Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy normalne, że po roku terapii psychodynamicznej czuję się gorzej?

Anonimowy

Czy to normalne, że w sumie po wizycie (terapia psychodynamiczna) jest mi od niedawna w jakiś sposób gorzej? Uczęszczam na ten rodzaj terapii od roku i dopiero niedawno, czując że właściwie wszystko przez ten cały czas co chciałam, to wyraziłam, teraz jakby nie wiem co ze sobą zrobić. Przed pójściem do terapeutki nie wiem o czym mówić, w trakcie zawsze wyjdzie jakoś mi łatwo z samej siebie jakiś temat, ale to tak, jakbym mówiła te tematy i one ciągle się zapętlały. Tak, jakby nic się nie zmieniało jak myślę o tym, ale ogólnie to czuję się o wiele lepiej niż rok temu (albo może to działanie zwiększonej dawki leku). Chyba jedynym sposobem na bycie szczęśliwą jest niemyślenie o sobie, teraz do takiego wniosku dochodzę, oraz zajmowanie się tylko pracą. Z drugiej strony boję się, że jakbym zrezygnowała z tej terapii, to odczułabym jednak różnicę i byłoby mi gorzej po pewnym czasie. Próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej ale ona do mnie nie przemawiała, bo wyglądała jak lista zadań do wykonania żeby się zmienić, ale mi nic to nie dawało bo czułam jakbym wykonywała jakiś obowiązek względem świata Chciałabym mieć taką motywację do działania i taki spokój na co dzień jaki mam z lekiem (150 mg Velaxin) ale nie bede chyba brać tego leku całe życie.. Potrzebuję porady, jak to zazwyczaj u pacjentów wygląda. Oczywiście też porozmawiam o tym z moim terapeutą
Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
912 odpowiedzi na forum

Witam

 

 Nie wiem jak jest w nurcie psychodynamicznym, ale czytam różne opinie jak o każdym nurcie zresztą. Sam jestem w szkole psychoterapii i wybrałem nurt poznawczo - behawioralny gdyż do mnie przemawia struktura sesji i zadania domowe. Trudno, aby po jednej wizycie poczuć się lepiej, a to że czuje się Pani gorzej jest naturalne. terapia to jest proces, w którym pacjent doświadcza różnych emocji, czasami nawet negatywnych i uruchamia w sobie mechanizmy obronne. To, co Pani czuje warto wnieść na kolejne spotkanie. Proszę pamiętać, że terapia to jest długi proces i nie należy oczekiwać spektakularnych zmian po kilku wizytach. Pisze Pani, że nie wie Pani o czym mówić. Więc proszę to także wnieść na sesję. To bardzo cenna informacja dla osoby, która Panią prowadzi. Proszę opowiedzieć o tym co Pani tutaj napisała. Ewentualnie zawsze można napisać na kartce co chce się powiedzieć i zwyczajnie czytać lub podać karteczkę terapeutce. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, opisana przez Panią sytuacja jest częstym zjawiskiem w terapii i może być punktem przełomowym, jeśli tą refleksją podzieli się Pani ze swoim psychoterapeutą, to świetny materiał do wspólnej pracy, pozdrawiam i życzę powodzenia :) RM

To, że samopoczucie jest gorsze może oznaczać, że terapia wkracza w inną, trchę głębszą fazę. Terapia nie polega jedynie na omawianiu bieżących wydarzeń, ale na pracy nad schematami i śladami pamięciowymi, które są przyczyną bieżących problemów. Jeżeli do tej pory pomagała, oznacza że wszystko jest ok. Wcześniej pracowaliście nad objawem (złe samopoczucie), a teraz pracujecie głębiej nad przyczyną tego, że się pojawia. Z całą pewnością nie jest to moment na zmianę terapeuty czy nurtu, a raczej na wejście głębiej w pracę nad sobą. Zdecydowanie warto poruszyć ten temat na terapii. 

Pozdrawiam i życzę owocnej pracy

Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Zatrzymałam się przy zdaniu, że „jedynym sposobem na bycie szczęśliwą jest niemyślenie o sobie i zajmowanie się tylko pracą”. Zastanawiam się, czy nie jest ono wyrazem zmęczenia ciągłym przyglądaniem się swoim przeżyciom, a nie rzeczywistą odpowiedzią na pytanie, czego Pani potrzebuje. Pisze Pani również, że mimo obecnych wątpliwości czuje się lepiej niż rok temu. To ważna informacja, bo łatwo skupić się na aktualnym dyskomforcie i nie zauważyć zmian, które już się wydarzyły. Myślę, że warto opowiedzieć terapeucie nie tylko o tym, że bywa Pani gorzej po sesjach, ale także o poczuciu zapętlenia i obawie, że utknęła Pani w miejscu. Rozmowa o samym procesie terapii często staje się ważnym elementem pracy, a nie oznaką, że terapia przestała działać.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Zdjęcie Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Psycholog
112 odpowiedzi na forum

To, że po pewnym czasie terapii czujesz się chwilowo gorzej, nie jest czymś niezwykłym. Zwłaszcza w terapii psychodynamicznej zdarza się, że gdy zaczynamy docierać do głębszych emocji i schematów, pojawia się większy niepokój, zagubienie czy poczucie, że wszystko się „plącze”. Nie musi to oznaczać, że terapia nie działa.


Zwróciłbym uwagę na coś jeszcze – sama piszesz, że ogólnie funkcjonujesz lepiej niż rok temu. To ważna informacja, bo poprawa nie zawsze oznacza, że po każdej sesji będzie się czuło ulgę. Czasem jest odwrotnie – dyskomfort jest częścią procesu, który z czasem prowadzi do większego zrozumienia siebie.


Warto powiedzieć terapeutce dokładnie to, co napisałaś tutaj: że nie wiesz, o czym mówić przed sesją, że masz wrażenie zapętlenia i zastanawiasz się, czy terapia nadal Ci służy. Rozmowa o samym procesie terapii często bywa jednym z najważniejszych momentów leczenia.


Jeśli chodzi o lek, nie zakładaj od razu, że będziesz go przyjmować całe życie. U wielu osób, po osiągnięciu stabilizacji i utrwaleniu efektów terapii, możliwe jest stopniowe odstawienie pod kontrolą lekarza. Na razie najważniejsze wydaje się obserwowanie zmian i otwarta rozmowa zarówno z terapeutką, jak i psychiatrą.

Zdjęcie Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Psycholog
756 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

Pogorszenie samopoczucia i poczucie zapętlenia po roku terapii psychodynamicznej są naturalnym etapem procesu, w którym po powierzchownym „wygadaniu się” zaczynają dochodzić do głosu głębsze, trudniejsze mechanizmy obronne i nieuświadomione opory. Ucieczka w pracoholizm i próba „niemyślenia o sobie” to kuszące, ale złudne sposoby na szczęście, które w rzeczywistości jedynie maskują lęk przed zmianą i mogą nasilić objawy po ewentualnym odstawieniu leków. Zamiast rezygnować z terapii z powodu chwilowego braku tematów, warto wnieść ten kryzys, poczucie nudy oraz obawy przed życiem bez leków bezpośrednio na sesję, ponieważ to właśnie ten opór i moment stagnacji stanowią teraz najważniejszy materiał do dalszej, skutecznej pracy nad trwałym spokojem.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
504 odpowiedzi na forum

To, co Pani opisuje, jest czymś, co u części osób pojawia się w terapii psychodynamicznej. Czasami po okresie intensywnego mówienia o trudnych doświadczeniach przychodzi moment pewnego „zawieszenia” — jakby zabrakło kolejnych tematów albo pojawiło się pytanie: „i co teraz?”. Nie musi to oznaczać, że terapia nie działa.

W terapii psychodynamicznej zmiana często nie polega na tym, że nagle przestajemy myśleć o problemach, tylko bardziej na tym, że zaczynamy inaczej je rozumieć, przeżywać i reagować. To może być proces mniej spektakularny niż konkretne techniki, dlatego czasem trudno zauważyć, co właściwie się zmieniło. Sama Pani zauważa jednak ważną rzecz — „czuję się o wiele lepiej niż rok temu”. To jest istotny sygnał.

Warto też porozmawiać z terapeutką dokładnie o tym, co Pani napisała tutaj: że ma Pani poczucie zapętlenia tematów, że nie wie, po co przychodzi, że pojawia się myśl o rezygnacji. W terapii psychodynamicznej takie momenty są często bardzo wartościowym materiałem do pracy.

To zdanie: „jedynym sposobem na bycie szczęśliwą jest niemyślenie o sobie” też jest warte przyjrzenia się. Być może nie chodzi o to, żeby przestać myśleć o sobie, ale żeby myślenie o sobie nie zamieniało się w ciągłą analizę, ocenianie i szukanie, co jest „nie tak”.

Jeśli chodzi o lek — wiele osób przyjmuje leki przeciwdepresyjne długoterminowo, a decyzję o odstawieniu podejmuje się wspólnie z lekarzem, kiedy jest ku temu dobry moment. To, że lek pomaga, nie oznacza, że „oszukuje” Panią albo że bez niego nic nie działa.

Na ten moment nie spieszyłabym się z kończeniem terapii, tylko potraktowałabym ten kryzys jako temat na sesję. Po roku pracy możliwe, że weszła Pani właśnie w kolejny etap terapii, gdzie mniej chodzi o „wyrzucanie z siebie problemów”, a bardziej o budowanie nowego sposobu funkcjonowania.

Zdjęcie Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Psycholog
515 odpowiedzi na forum

Dzień dobry. To co Pani opisuje, nie jest rzadkim doświadczeniem w terapii psychodynamicznej. Zdarza się, że po pewnym czasie terapii pojawia się poczucie utknięcia, zmęczenia powracającymi tematami czy nawet chwilowe pogorszenie samopoczucia. Nie musi to oznaczać, że terapia nie działa, czasem jest to etap głębszej pracy nad utrwalonymi schematami.

Jednocześnie zwróciłam uwagę na coś bardzo ważnego. Pisze Pani, że obiektywnie czuje się lepiej niż rok temu, a poprawa mogła być związana również z leczeniem farmakologicznym. To pokazuje, że zmiana jednak nastąpiła, choć być może nie jest jeszcze taka, jakiej Pani oczekuje.

Myślę, że warto powiedzieć terapeutce dokładnie to, co napisała Pani tutaj, że ma Pani poczucie zapętlenia, że przed sesją nie wie już, o czym mówić i zastanawia się Pani nad sensem dalszej terapii. To są bardzo ważne informacje i mogą stać się tematem kolejnych spotkań. Nie ma jednego scenariusza leczenia. U części osób po pewnym czasie możliwe jest stopniowe odstawienie leków, u innych farmakoterapia trwa dłużej, decyzję zawsze podejmuje się wspólnie z psychiatrą, biorąc pod uwagę przebieg choroby i aktualne funkcjonowanie.

Proszę dać sobie prawo do wątpliwości. One nie świadczą o porażce terapii, ale często są elementem procesu. Zachęcam, aby przed podjęciem decyzji o rezygnacji otwarcie porozmawiała Pani z terapeutką o swoich odczuciach. Bardzo często taka rozmowa okazuje się ważnym momentem w dalszej pracy terapeutycznej. 

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przepracowany mężczyzna przy biurku zasypanym stertami dokumentów, z telefonem i kubkiem „World's best boss”

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.