Left ArrowWstecz

Czy osoba chora psychicznie może ukrywać swoje zaburzenie w społeczeństwie?

Dzień dobry. Chciałabym zadać pytanie. Słyszałam kiedyś, że osoba chora psychicznie może normalnie funkcjonować w społeczeństwie, gdy np. jedna część mózgu jest zdrowa, a druga chora. Nie wiem, jak to rozumieć. Czy możliwe jest, aby ktoś np. w domu ujawniał swoje zaburzenie, a w kontaktach z innymi ludźmi umiał je jakoś zatuszować? Po czym poznać, że ktoś ,,oszalał'' i nie można go już nazwać normalnym? Czy jest to w jakiś sposób mierzalne? Pozdrawiam.
User Forum

Lena

4 miesiące temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Pani Leno,

Nie jest łatwo jednoznacznie uznać kogoś za w pełni zdrowego lub chorego psychicznie, ponieważ na diagnozę składa się wiele różnych czynników oraz obszarów życiowych. Aby uznać kogoś za “zdrowego psychicznie” należałoby wziąć pod uwagę intelekt i życie uczuciowe, umiejętność do przystosowywania się do zmieniających się warunków życiowych oraz taki rozwój uczuć moralnych, etycznych, humanistycznych, rodzinnych i społecznych, który umożliwia realizację własnych celów i potrzeb, żyjąc w zgodzie z innymi jednostkami oraz społeczeństwem. Jest to zatem stan pełnego dobrostanu fizycznego oraz psychicznego, a nie jedynie nieobecność choroby. Dobrostan z kolei wyklucza nieodłączne elementy życia każdej osoby, takie jak konflikty wewnętrzne czy zewnętrzne, cierpienie czy trudne przeżycia. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Świst

Joanna Świst

Dzień dobry,

termin „osoba chora psychicznie” jest bardzo szeroki i obejmuje wiele różnych stanów – od lekkich zaburzeń nastroju czy lękowych, po poważniejsze choroby psychiczne, takie jak schizofrenia czy ciężkie zaburzenia afektywne. W praktyce oznacza to, że osoba może doświadczać objawów psychicznych, które wpływają na myślenie, emocje lub zachowanie, ale stopień ich nasilenia i wpływ na codzienne funkcjonowanie jest bardzo zróżnicowany.

Wiele osób z zaburzeniami psychicznymi potrafi funkcjonować w społeczeństwie, w pracy czy w kontaktach społecznych, a objawy ujawniają się głównie w określonych sytuacjach, np. w domu lub pod wpływem stresu. Nie ma jednej „granicy” normalności – diagnozę i ocenę funkcjonowania dokonuje specjalista (psychiatra lub psycholog) na podstawie wywiadu, obserwacji i testów psychometrycznych.

Osoba z zaburzeniem psychicznym może na różne sposoby funkcjonować w społeczeństwie, a to, co obserwujemy w codziennym życiu, nie zawsze odzwierciedla pełny obraz jej zdrowia psychicznego.


 

4 miesiące temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Pani Leno,

czytając Pani pytania, czuję w nich dużo ciekawości, ale też chyba trochę niepokoju. To jest naturalbe, że w pewnym momencie życia zastanawiamy się, gdzie kończy się „normalność”, a zaczyna choroba.

W praktyce nie patrzymy dziś na zdrowie psychiczne jak na prostą granicę: zdrowy – chory. Raczej jak na długą skalę, na której każdy z nas się gdzieś znajduje i może się po niej przesuwać w zależności od doświadczeń, obciążeń i wsparcia. To sposób myślenia oparty na biopsychospołecznym rozumieniu człowieka.

Nie ma więc sytuacji, w której „jedna część mózgu jest zdrowa, a druga chora”. Jest natomiast tak, że ktoś może bardzo cierpieć w środku, a na zewnątrz funkcjonować poprawnie. Wiele osób potrafi przez lata „trzymać się” w pracy czy w kontaktach społecznych, a dopiero w domu pokazuje zmęczenie, lęk, drażliwość czy bezradność. To nie jest udawanie, to sposób przetrwania.

O zaburzeniu mówimy wtedy, gdy trudności zaczynają wyraźnie ograniczać życie w kilku obszarach naraz – w relacjach, w pracy, w dbaniu o siebie, w przeżywaniu emocji, w podejmowaniu decyzji – i gdy cierpienie trwa, zamiast mijać.

Nie istnieje jedna granica, po której ktoś „przestaje być normalny”. To bardzo obciążające i krzywdzące określenie. Istnieje natomiast moment, w którym człowiek potrzebuje więcej pomocy, niż jest w stanie dać sobie sam lub jego otoczenie.

Szczególnie pilnie warto zgłaszać się po pomoc, a czasem także do szpitala, gdy pojawia się zaburzony kontakt z rzeczywistością, myśli lub zamiary samobójcze, zachowania autoagresywne, niekontrolowana agresja, skrajne wyczerpanie, wielodniowy brak snu czy poważne zaniedbywanie siebie.

To nie są oznaki „szaleństwa”, to są sygnały ogromnego przeciążenia i cierpienia, które domagają się troski, a nie ocen.

Z wyrazami szacunku,

psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol

mniej niż godzinę temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


zaburzenia psychiczne nie polegają na tym, że „część mózgu jest chora, a część zdrowa”, lecz na trudnościach w regulacji emocji, myślenia i zachowania. Wiele osób zmagających się z zaburzeniami psychicznymi potrafi funkcjonować poprawnie w pracy czy w kontaktach społecznych, a objawy ujawniają się głównie w bezpiecznym środowisku, np. w domu. 

 

Nie istnieje jednoznaczna granica ani miernik „normalności” czy „szaleństwa” – o zdrowiu psychicznym mówimy raczej w kontekście stopnia cierpienia, utraty kontroli nad zachowaniem i trudności w codziennym funkcjonowaniu. Diagnoza zawsze opiera się na profesjonalnej ocenie specjalisty, a nie na pojedynczych zachowaniach. 

 

Pozdrawiam,

Składanowska Daria

 

4 miesiące temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Leno,

 

myślę, że musiałaby Pani doprecyzować pytania, ponieważ naukowe nazewnictwo i potoczne z zakresu psychologii różni się, a same nazwy zaburzeń i problemów psychicznych zmienialy sie na przestrzeni lat, dlatego nie jestem pewny, czy rozumiem dokladnie, o co Pani pyta. Spróbuję odpowiedzieć, a w razie dalszych pytań, to proszę o kontakt:)

 

"Słyszałam kiedyś, że osoba chora psychicznie może normalnie funkcjonować w społeczeństwie, gdy np. jedna część mózgu jest zdrowa, a druga chora" - tak, może, cześć chorob może zostać wyleczonych prze np. psychoterapie, inne mogą zostac leczone dzieki leką. Mózg jest plastyczny i uczy się przejmować obowiązki uszkodzonych cześć - to jest też możliwe, ale są choroby i uszkodzenia mózgu, z którymi aktualna nauka nie moze sobie poradzić:/

 

 

"Czy możliwe jest, aby ktoś np. w domu ujawniał swoje zaburzenie, a w kontaktach z innymi ludźmi umiał je jakoś zatuszować?" Tak, tak bywa, zaburzenia osobowości ujawniają sie w relacjach bliskich, a w codziennych nie muszą byc widoczne. Natomiast słowo "tuszować" nie oddaje tego co się dzieje - osoba z problemami, zaburzona może nie wiedzieć, że ma problemy i nie być świadoma, że zachowuje się różnie w zależności od środowiska - to w zasadzie definicja zaburzenia osobowości. Dlatego ważniejsze, nie to co ktos robi, tylko jak i o czym myśli, co przeżywa - nie zawsze możemy miec do tego dostęp:)

 

 

"Po czym poznać, że ktoś ,,oszalał'' i nie można go już nazwać normalnym? Czy jest to w jakiś sposób mierzalne?" Tutaj trzeba odpowiedzieć i tak i nie :/ Normalność to rzecz względna bardzo mocno i zalezy od społeczeństwa, można patrzeć na to z różnej perspektywy, dlatego nazywanie kogos szaleńcem w świecie, który mamy może nam pokazywać, że jest to osoba zdrowa (z przymrużeniem oka).  Właściwe diagnoza osoby mocno zaburzonej, podejrzewam, że może Pani mieć na myśli schizophrenia wymaga diagnozy psychiatry, rozmowy z psychoterapeuta oraz neurobrazowania - czyli oglądania mozgu i oceny przez np. Neurobiologa. Jednak, ta odpowiedź moglaby i powinna być szersza, ponieważ jest to wszystko bardzo złożone.

 

Pozdrawiam!

Tomasz Pisula 

Psychologi, psychoterapeuta 

4 miesiące temu
NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii

NOESIS Centrum diagnostyki i psychoterapii

Pytanie zawiera dużo uogólnień i uproszczeń, na które - jeśli chcę odpowiedzieć Pani rzetelnie, a chcę :) - nie mogę sobie pozwolić w odpowiedzi, stąd kilka ważnych niuansów:

 

1. Nie ma klinicznie czegoś takiego, jak "szaleństwo". Mamy choroby i zaburzenia psychiczne (i tutaj punkt dla Pani za trafne nazwanie), konkretne, nazwane, ze swoimi kryteriami diagnostycznymi i często przebadanymi protokołami leczenia. Czym innym jest depresja, czym innym fobia społeczna, schizofrenia czy ADHD.

 

2. Idąc za punktem pierwszym: pytanie o to, czy "osoba z zaburzeniami/chorobą psychiczną jest w stanie funkcjonować w społeczeństwie" jest takim samym pytaniem, jak o to czy "osoba z niepełnosprawnością jest w stanie funkcjonować w społeczeństwie?". Odpowiedź zarówno w jednym jak i w drugim przypadku brzmi tak samo: to zależy od rodzaju zaburzenia (lub zaburzeń) i stopnia funkcjonowania. Dla przykładu - wiele osób z depresją pełni wysokie stanowiska menedżerskie a inne - z tą samą diagnozą - nie są w stanie wstać z łóżka i dopełnić podstawowych czynności higienicznych.

 

3. Tak, zaburzenia są mierzalne - psychiatrzy i psycholodzy posługują się kryteriami diagnostycznymi (opisanymi w klasyfikacjach DSM-V i ICD-11) po których są w stanie stwierdzić z jakimi zaburzeniami mierzy się Pacjent. Innymi słowy - jeżeli istnieją podejrzenia co do tego, że bliska nam osoba (lub my sami) mierzymy się z jakimś zaburzeniem, warto poddać się diagnostyce u psychologa bądź psychiatry. A po czym to poznać? Najprościej: po cierpieniu, swoim lub innych. Człowiek, którego boli ząb idzie na diagnostykę do stomatologa, a sam ból jest wystarczającym wskaźnikiem, że coś jest nie tak.

 

4. Czy objawy zaburzenia mogą się ujawniać (bądź tuszować) w konkretnych sytuacjach? Odpowiedź brzmi: tak, to możliwe i w zasadzie zazwyczaj tak jest. Nie chcąc wchodzić w szczegóły - objawy poszczególnych zaburzeń są aktywowane (uruchamiane/triggerowane) przez konkretne sytuacje, np. fobia społeczna "odpala" się w sytuacjach przebywania między ludźmi, objawy PTSD w kontakcie z bodźcami, które przypominają o traumach etc.

 

--

- Michał Cuber

Psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo-behawioralny

4 miesiące temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Pani Leno

 

 Należy zacząć od pytania, co rozumie Pani przez zwrot "...słyszałam kiedyś, że osoba chora psychicznie może normalnie funkcjonować w społeczeństwie, gdy np. jedna część mózgu jest zdrowa, a druga chora". Oczywiści istnieją zaburzenia neuropsychologiczne, związane z funkcjonowaniem mózgu. Zaburzenia psychiczne są sklasyfikowane w DSM V oraz ICD, ale diagnoza należy do psychologa diagnosty lub lekarza psychiatry.  Często jest tak, że ludzie przychodzą do gabinetu z diagnozami z google. Sam tego doświadczam i jest to bardzo krzywdzące dla pacjenta, który nie wierzy, że może być inaczej, a internet traktuje jako jedyne źródło prawdy. 

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Opinia psychologiczna dla 3-letniego dziecka po adopcji – zalecenia dla przedszkola w zakresie więzi i granic
Dzień dobry, chciałabym zapytać, czy istnieje możliwość sporządzenia przez psychologa opinii psychologicznej dla mojego 3-letniego dziecka. Ze względu na adopcję oraz występujące trudności w obszarze więzi, zależy mi na dokumencie zawierającym konkretne zalecenia dla przedszkola, szczególnie w zakresie stawiania granic fizycznych i relacji z dorosłymi. Czy mogłabym uzyskać informację o czy istnieje taka możliwość bo spotkałam się już z kilkoma odmowami.
Dlaczego czuję się jak dziecko mimo dorosłego wieku? Analiza w kontekście przemocy i CPTSD
Witam. Przychodzę z myślę, dość nietypowym pytaniem, ponieważ próbuję zrozumieć siebie. Otóż, doświadczałam przez kilka lat przemocy seksualnej, oprócz tego przemoc psychiczna i fizyczna w domu rodzinnym, rodzina w której był alkohol, mam diagnozę CPTSD i od niedawna jestem z tego względu w terapii. Od jakiegoś czasu zaczęłam zauważać w sobie coś dziwnego, co mnie przeraża - mianowicie odkryłam, że coraz częściej czuję się jak dziecko, mimo że mam 24 lata. Na co dzień pracuję na odpowiedzialnej pozycji (pracuję od 18 r.ż., ale od roku w służbach, więc duża odpowiedzialność, wymaganie bycia twardym i dojrzałym - które spełniam bez zarzutu), natomiast w chwilach kryzysu, a coraz częściej w zwykłe dni - przemawiają przeze mnie dziecięce potrzeby. Mam potrzebę przytulić się do osoby bliskiej i zaufanej, rozpłakać w jej ramionach, by ona mnie głaskała, tuliła, uspokajała, mówiła, że jest i nie odejdzie. Albo chcę położyć głowę na jej kolanach, by ona bawiła się moimi włosami i uspokajała. Gdy dopada mnie kryzys i muszę sobie radzić sama (poza przyjaciółmi, którzy nie mieszkają tu gdzie ja, nie mam takich bliskich osób w życiu), kołyszę się, płaczę niekontrolowanie i nie mogę przestać, przytulam pluszaka/poduszkę i nakrywam się cała kocem, by było to poczucie bycia przytulonym. Gdy tak o tym myślę, ogółem wcześniej w życiu też miewałam takie momenty, przy osobach, które wyzwalały we mnie takie matczyne przeniesienie, ale występowało to dużo rzadziej niż teraz. Będąc na sesji terapeutycznej z kolei czuję się jak dziecko, ponieważ czuję się taka bezbronna. Na co dzień nikt mnie nie widzi innej niż: twarda, niezależna, pewna siebie, uśmiechnięta, radząca sobie. Terapeuta wie o mnie wszystko, moją historię, myśli, emocje, uczucia, pragnienia, lęki, potrafi mnie czytać nawet, gdy milczę - siedzę w gabinecie przed nią i jestem absolutnie bezbronna, jak dziecko. Gdy się zdenerwuję, bo mówi coś i wiem, że ma rację, ale wiem też, że zrobienie tego będzie niekomfortowe i trudne, mam ochotę się obrazić, przewracam oczami, za chwilę się uśmiecham i i tak to później robię, wracam i opowiadam o tym, jak dziecko, które biegnie się pochwalić lub pożalić mamie (nie, to nie jest matczyne przeniesienie, jesteśmy zbyt blisko wiekowo), a gdy się zawstydzam, potrafię zakryć dłońmi twarz, albo schować ją w poduszkę, również jak dziecko. Sama tego nie rozumiem, zawsze tak robiłam (za wyjątkiem relacji partnerskich), ale dopiero teraz to widzę, bo częściej wychodzi i przeraża mnie, jak to dziecko przeze mnie przemawia. Proszę, wytłumaczcie mi co się ze mną dzieje.
Przedszkolak oskarżany o złe zachowanie i kłamstwo – jak reagować jako rodzic?
Witam Na dziecko są skargi że coś zrobiło. Pokazało język, coś zabrało. Najczęściej od jednej osoby. Czasem zdarzy się że inna osoba powie i rówieśnicy potwierdzą. Chodzi o przedszkolaki. Gdy rozmawiamy zawsze twierdzi że nie. Tłumaczymy że najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo. Że upór jest zły. Że kłamstwo jest złe. Nadal zawzięcie że nie. Jak wypośrodkować takie sytuacje? Kadra mimo że nie widziała sytuacji, ufa drugiej stronie.
Jak rozpoznać u siebie zalążki depresji lub ją zauważyć?
Jak rozpoznać u siebie zalążki depresji lub ją zauważyć?
Skierowanie na NFZ. Potrzebne?

Dzień dobry, mam pewien problem, a raczej mój partner. Zdiagnozowano u niego zaburzenia somatyczne 2 lata temu, stosował farmakoterapię oraz uczęszczał na spotkania z psychiatrą, po roku zakończono leczenie. Od paru miesięcy ma nawroty. Moje pytanie brzmi - czy musi załatwić sobie skierowanie od lekarza rodzinnego, by móc zapisać się do psychiatry i psychologa na NFZ? Czy skierowanie nie jest wymagane?

choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.