
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Czy powinienem...
Czy powinienem przeprosić za obraźliwe myśli o kimś po jego zachowaniu pod wpływem alkoholu?
Anonimowo
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Niestety, kiedy ktoś nadużywa alkoholu, to wtedy najbardziej cierpią najbliżsi, którzy nie zawsze chcą i potrafią sobie z tym poradzić. Nie musimy dawać zgody na "dziwne zachowanie" tej osoby i mamy prawo do stawiania granic. Osoba pod wpływem często nie jest sama świadoma tego, co mówiła i co robiła. Dlatego poczucie winy z tego powodu nie jest uzasadnione i nie trzeba tej osoby przepraszać. To ta osoba sprawia, że nie czujemy się komfortowo, ale bez wątpienia warto porozmawiać kiedy ta osoba jest trzeźwa i powiedzieć, jak się czułem (am) kiedy widziałem (am) jego zachowanie i że nie czułem się z tym dobrze.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Wiktoria Woldan
Dzień dobry 💙
To, że odczuwają Państwo tak silne poczucie winy, pokazuje, że ta sytuacja jest dla Państwa ważna i nie jest obojętne, jaki wpływ mogły mieć wypowiedziane słowa. Jeśli istnieje obawa, że druga osoba mogła poczuć się zraniona, szczera rozmowa i przeprosiny mogą być wartościowym krokiem. Jednocześnie warto pamiętać, że silne emocje pojawiają się zwykle w określonym kontekście – zachowanie osoby pod wpływem alkoholu mogło być trudne i wywołać złość. Nie oznacza to jednak, że muszą Państwo ponosić całą odpowiedzialność za tę sytuację. Dobrze jest z życzliwością przyjrzeć się zarówno swoim emocjom, jak i okolicznościom, które do niej doprowadziły.
Pozdrawiam serdecznie,
Psycholog Wiktoria
Joanna Kaminiak-Orzechowska
Jeśli ma Pan/Pani poczucie winy z powodu myśli czy słów na czyjś temat, można porozmawiać z tą osobą o tym, skąd pojawiły się takie myśli, co je sprowokowało.
Decyzja o przeprosinach należy do Pana/Pani, ale zawsze warto porozmawiać o czymś co powoduje w Panu/Pani wewnętrzny konflikt.
Przykładowo można powiedzieć: Słuchaj, ostatnio poruszyło mnie Twoje zachowanie XYZ i źle o Tobie pomyślałam/em, możemy o tym porozmawiać?
Serdeczności
Joanna Kaminiak-Orzechowska-psychoterapeuta psychodynamiczny
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. Sam fakt, że pojawiły się takie myśli w złości, nie oznacza jeszcze, że trzeba o nich mówić drugiej osobie. Warto zastanowić się czy padły na głos i czy mogły ją zranić. Jeśli nie zostały wypowiedziane, a jedynie pojawiły się w myślach, przeprosiny zwykle nie są konieczne. Jeżeli jednak zostały powiedziane lub zachowanie sprawiło drugiej osobie przykrość, szczere przeprosiny mogą pomóc odbudować relację. Poczucie winy bywa sygnałem, że nasze zachowanie było niezgodne z własnymi wartościami ale nie powinno prowadzić do nadmiernego obwiniania się. Warto potraktować tę sytuację jako okazję do lepszego rozpoznawania swoich emocji i sposobów reagowania na złość.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Sytuacja, w której impulsywne, powiedziane w samotności słowa wywołują silne poczucie winy, często świadczy o nadmiernym krytycyźmie wobec własnych emocji i podwyższonym poziomie lęku. Rozładowanie złości w odosobnieniu nie wyrządziło drugiej osobie żadnej krzywdy, dlatego nie ma obiektywnej potrzeby przepraszania, co mogłoby jedynie niepotrzebnie wywołać napięcie w relacji. Warto przekierować uwagę na zaopiekowanie się sobą i zrozumienie, że przeżywanie trudnych emocji w reakcji na trudne zachowania innych jest naturalną, ludzką odpowiedzią.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Jagoda Jek
To, że w złości pojawiła się obraźliwa myśl albo nawet zostały wypowiedziane jakieś słowa pod nosem, nie oznacza automatycznie, że jesteś złą osobą. Ludzie w silnych emocjach czasem reagują w sposób, którego później żałują — szczególnie gdy czują złość, bezradność czy rozczarowanie czyimś zachowaniem.
Warto jednak przyjrzeć się temu, co dokładnie się wydarzyło. Jeśli ta osoba nie słyszała tych słów, nie była nimi zraniona i było to jedynie odreagowanie emocji w samotności, nie zawsze konieczne jest mówienie jej o tym. Czasami wyznanie takich rzeczy może bardziej przenieść ciężar poczucia winy na drugą osobę niż realnie coś naprawić.
Możesz natomiast zastanowić się, skąd wzięła się ta złość i co było pod nią — np. rozczarowanie, lęk, poczucie zawodu, bezsilność. Sam fakt, że masz wyrzuty sumienia, pokazuje, że zależy Ci na tym, jak traktujesz innych.
Jeżeli natomiast powiedziałaś coś tej osobie bezpośrednio, zraniłaś ją albo takie sytuacje często się powtarzają, wtedy warto wziąć odpowiedzialność i przeprosić.
Spróbuj też nie karać się za samą myśl lub chwilową reakcję. Pojawienie się złości nie jest czymś złym — ważne jest to, co robimy pod jej wpływem i jak później dbamy o relacje.

Zobacz podobne
Witam, Mam pewien problem od kilku miesięcy.
Przez ostatnie dwa lata tworzyłem relacje z koleżanką z pracy. Nie doszło między nami do zbliżenia, jednak zdarzały sie pocałunki w policzek i przytulanie, czułe słówka itd. W ostatnim czasie ta osoba wyjechała na kilka miesięcy i ten kontakt powoli wygasał. Ja nie mogłem sie z tym pogodzić i byłem zazdrosny, przerzucałem poczucie winy na nią i dochodziło między nami do kłótni. W pewnym momencie zrozumiałem, że to jest koniec tej relacji. Pomimo tego ciągle w głowie mam jej obraz, wcześniej analizowałem rozmowy, które odbywaliśmy i szukałem "drugiego dna" lub przeżywałem je. Poza tym w głowie odbywałem rozmowy, które nie miały miejsca, ale w moim wyobrażeniu mogłyby odbyć sie w przyszłości. Te rozmowy wytłumiłem i już tego nie robię, ale w trakcie dnia co bym nie robił i gdzie bym nie był, przypomina mi się ona. Doszło do tego, że na samą myśl o tym, że niedługo wróci zestresowałem sie bardzo i ten strach mnie sparaliżował. Jak pozbyć sie obrazu tej osoby z głowy mimo tego, że to "zauroczenie" dawno mi przeszło?
Cześć, chciałem się podzielić czymś osobistym. Jestem prawie od roku w małżeństwie i od prawie pół roku w mojej głowie pojawia się inna kobieta. Najgorsze jest to że to siostra mojej żony.... Myśli o niej przychodzą jakoś same i kwestia jest tego że jest dla mnie tylko atrakcyjna fizycznie, nie pociąga mnie intelektualnie (nie mamy jakoś dużo kontaktu, nie widujemy się regularnie). Jest atrakcyjną kobietą (czy bardziej atrakcyjna od mojej żony, to bym nie powiedział ale jest to całkiem inny typ). Jak już jakoś sobie to poukładam i wyruguje ją z głowy, to trafi się jakieś spotkanie rodzinne i myśli/nawracają. Dodam że nie mamy problemów w małżeństwie, kochamy się i jesteśmy szczęśliwi. Czy ktoś miał coś podobnego ? Czy jest zasadnym porozmawiać o tym z żoną ?

