Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy twierdzenie 'a mnie bili i wyrosłem na porządnego człowieka' oznacza wyparcie emocji lub krycie rodziców?

Czy gdy ktoś mówi - "a mnie bili i wyrosłem na porządnego człowieka" to może oznaczać wyparcie czy krycie rodziców?
User Forum

Mad

9 miesięcy temu
Weronika Behling-Długołęcka

Weronika Behling-Długołęcka

Taka wypowiedź może – choć nie musi – być formą wyparcia, racjonalizacji lub idealizacji rodziców. W terapii poznawczo-behawioralnej analizujemy nie tylko treść wypowiedzi, ale też przekonania, które za nią stoją oraz to, jak wpływają one na funkcjonowanie danej osoby.

Bardzo ważny jest również cel wypowiedzianych słów i intencja osoby mówiącej. 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Weronika Behling-Długołęcka

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Natalia Krawiec-Jokiel

Natalia Krawiec-Jokiel

Witaj Mad, 


Tego typu sformułowania mogą wskazywać na wiele możliwości. Trudno jest podejść do tematu dychotomicznie, wnioskując „jeśli jest tak… to było tak…”. Podłoża tego typu postawy mogą wynikać np. ze stosowania mechanizmów obronnych, z normalizacji aktów przemocy, gloryfikacji i wybielania obrazu rodziców, braków w doświadczeniu pozytywnych oddziaływań wychowawczych, wniosków, że tego typu zachowania rodziców to jedyne możliwości do ukształtowania wartościowego, dojrzałego człowieka. Ile ludzi, tyle możliwości interpretacji. Przede wszystkim rozmowa z osobą, która to mówi, spojrzenie na nią szerzej, z uwzględnieniem jej myśli, emocji, zachowań, mogłaby wskazać, oczywiście z pewnym prawdopodobieństwem, podstawy takiego podejścia. 
Pozdrawiam serdecznie.

Natalia Krawiec-Jokiel 

9 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

"A mnie bili i wyrosłem na porządnego człowieka" może oznaczać sposób poradzenia sobie z doświadczeniem przemocy i traumy relacyjnej.  Może wskazywać więc na różnorodne mechanizmy obronne- właśnie chociażby wyparcie albo idealizację rodziców, odwrócenie odpowiedzialności- "bili mnie, bo byłem nie w porządku, bo byłem niegrzeczny. " Nie ma złudzeń i wątpliwości, że bicie to przemoc. Nie ma wątpliwości, że pozostawia ono ślady w psychice człowieka.  Z całą stanowczością trzeba też powiedzieć, że całą odpowiedzialność ponoszą rodzice. 

"A mnie bili i wyrosłem na porządnego człowieka" wyraża także stan wiedzy i postaw społecznych wobec wychowania.  Stosunek do dzieci zmieniał się na przestrzeni wieków. W ostatnich pięćdziesięciu latach wraz z rozwojem psychologii dokonała się ewolucja. Nie ma już mowy o normalizacji agresji wobec dzieci. Nadal jednak zdarzają się środowiska, w których można usłyszeć takie stwierdzenia.

 

Pozdrawiam,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

9 miesięcy temu
Dorota Żurek

Dorota Żurek

Dzień dobry, wiele osób wypiera różne przeżycia, ponieważ nie mają świadomości, jak te doświadczenia wpływają na ich obecne życie. Jak najbardziej taka osoba może wypierać doznane krzywdy, starać się umniejszać przemoc i ma do tego pełne prawo. Wiele osób nie jest gotowych, by zmierzyć się ze swoimi traumami i potrzebują czasu, by dojrzeć do decyzji o terapii i konfrontacji z bolesną przeszłością. Niektóre osoby wolą zapomnieć i po prostu nie myśleć o tym, co przeszły. Wszystko też zależy od odporności psychicznej i wewnętrznej sile tej osoby, mogła poradzić sobie z tymi doświadczeniami i nie potrzebuje rozmawiać o tym. 

 

Pozdrawiam,

Dorota Żurek- psycholog 

9 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

Gdy ktoś mówi: „Mnie bili i wyrosłem na porządnego człowieka”, może to być forma racjonalizacji – próba nadania sensu bolesnym doświadczeniom. Czasem to wyparcie, czasem sposób, by nie konfrontować się z cierpieniem czy trudną prawdą o bliskich.

Taka narracja może chronić obraz rodziców albo być mechanizmem obronnym: łatwiej uwierzyć, że „nic złego się nie stało”, niż przyjąć, że ktoś nas skrzywdził.

Ale to, że „wyrosłem”, nie znaczy, że przemoc nie zostawiła śladu.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk 

9 miesięcy temu
Monika Marszałek

Monika Marszałek

Dzień dobry,

 

Wypowiedzi w stylu „mnie też bili i wyrosłem na porządnego człowieka” mogą stanowić mechanizm obronny, który pomaga uniknąć konfrontacji z cierpieniem lub trudną prawdą o bliskich. Czasem to wyparcie, czasem lojalność wobec rodziców lub potrzeba utrzymania pozytywnego obrazu rodziny, mimo doświadczonej przemocy.

 

Ważne jest, by zauważyć, że choć takie przekonania są powszechne, nie oznacza to, że są zdrowe czy wspierające. Często są one przekazywane z pokolenia na pokolenie – jako sposób na radzenie sobie, ale też jako usprawiedliwienie dla krzywdzących zachowań. 

 

Przełamywanie tych schematów wymaga odwagi i uważności, ale już samo ich zauważenie jest krokiem w stronę zmiany.

 

Pozdrawiam, 

Monika Marszałek

psycholog, coach kryzysowy

9 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Mad,

 

i może oznaczać wyparcie, i może oznaczać usprawiedliwianie rodziców. Ale też nie musi być ani jednym, ani drugim. Prawdopodobnie chodzi tutaj o subiektywne zdanie na dany temat. Rozmówca zapewne miał na myśli, że taka forma przemocy fizycznej spowodowała u dziecka zaradność i dojrzałość życiową. Nadmienię od razu, że jest to błędne i niedopuszczalne przekonanie. Przemoc fizyczna niesie za sobą różnego rodzaju negatywne konsekwencje.

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

9 miesięcy temu
dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Mam trudności z poradzeniem sobie z przeszłością partnerki oraz jej stylem życia. Niektóre sytuacje są dla mnie nie do pomyślenia.
Dzień dobry, piszę z sprawie kobiety, gdyż jest coś, z czym sobie nie radzę. Mianowicie spotykam się z 27 letnią dziewczyną, sam mam 32 lata i moja dziewczyna była z dzieciństwie molestowana, w życiu małoletnim miała 'związek ' w wieku 16 lat z facetem, który był od niej starszy o ponad 20 lat, straciła z nim dziewictwo. Imponował jej własną firmą itp. Zmanipulował ją mówiąc wprost i wykorzystał poprzez jej zagubienie w życiu. Następna sytuacja- wybrała się na domówkę ze znajomymi do hotelu u siebie w mieście, podczas tej imprezy została zgwałcona w wannie i na drugi dzień jeszcze do tej osoby napisała czy się przebada pod względem chorób, zrobił to - był czysty i żyła dalej. To wszystko jest dla mnie nie do pomyślenia i długi czas przez to nie przespałem wiele nocy i patrzyłem na nią inaczej niż przed tym wszystkim, jak o tym wiedziałem. Jest w ogóle taka osobą, że akurat idzie ze związku w związek, że tak powiem, jeden się w życiu kończył, jakieś 2 ms i kogoś poznała czy zwyczajnie jakoś tak wyszło, miała 2-letni związek z facetem o siebie o 15 lat starszym, brzydzi mnie ten fakt, że jakiś typ stary ją dotykał, nie potrafię pojąć jej myślenia, czym się kierowała, tłumaczyła, że rówieśnicy nie są dojrzali itp. Teraz obecnie mam problem z tym, że ma kolegów w pracy i jeden starszy od niej o 14 lat, zaprosił ją do siebie na imprezę na parapetówkę, ja ze względu na jej przeszłość mam w głowie te wszystkie sytuacje i jestem zadrosny i boję się również, że ktoś jej coś zrobi.. Odmówiła tej domówki, ze względu na mnie, bo mi z tym będzie żle. Dziś postanowiła mi oznajmić, że nie ma mnie na codzień ( bo nie mieszkamy razem, w innych miastach od 2ms) i brakuje jej towarzystwa i ma zamiar pójść z kolegą z pracy na spacer czy coś takiego, ja aż poczułem uderzenie gorąca w klatce piersiowej. Kompletnie sobie z tym nie radzę, naprawdę proszę o jakąś pomoc, poradę co zrobić, bo sam już błądzę.. .
Mama nadużywa alkoholu, a siostra jest w niebezpiecznej dla siebie sytuacji. Nie mam już siły wszystkich ratować.
Witam! Mam problem z mamą, która nadużywa od paru lat alkoholu ,mimo wielokrotnie zwracanej uwagi (przez swoje córki oraz siostrę) nie widzi w tym nic złego ,w konsekwencji nie chce się leczyć. Mam też chorą psychicznie siostrę (zespół Aspergera ,schizofrenia), która leczy się u psychiatry i bardzo się o nią martwię, boję sie, że przez to co dzieje się w domu, znowu targnie na swoje życie(jedna próba samobójcza).Jestem tym załamana i nie mam już siły walczyć z mamą i jej nałogiem.Ciągle płacze ,mam coraz częściej kryzysy psychiczne.Za każde rady będę bardzo wdzięczna.
Mam chorą onkologicznie rodzinę, jestem przerażona tym, że będę musiała pożegnać się ze wszystkimi, których kocham.
Mam 53 lata, mam męża, jest sporo starszy, jesteśmy szczęśliwi, ale niestety nie mogliśmy mieć dzieci, ostatnio strasznie się boje, moi rodzice są onkologicznie chorzy, mój mąż też, oczywiście się leczą, ale zdaje sobie sprawę, że będę musiała przeżyć odchodzenie wszystkich, których kocham, nie mam prócz nich nikogo, w pracy mam znajomych, ale wszyscy są zabiegani , mają swoje dzieci, sprawy, rodziny, często nawet nie mają czasu na rozmowę przez telefon . Z rodziny mam siostrę, ma swoją rodzinę i żyje za granicą, nie wiem jak radzić sobie z lękiem, narazie udaję przed sobą , że jest ok, ale tak nie jest.
Panika przed snem - czy powinnam udać się na wizytę?
Mam 26 lat i mam co jakiś czas powracający problem uczucia paniki przed snem, nasłuchuje dziwnych odgłosów w domu, że zobaczę coś czego nie powinnam( zjawy, coś strasznego), czy to może mieć podłożę z dzieciństwa jak pamiętam byliśmy mali z kuzynem to babcia nas straszyła jak będziecie niegrzeczni to przyjdą po was diabły. Czy powinnam udać się z tym prblemem na wizytę
Obawa przed własnym zachowaniem po licealnym doświadczeniu - Jak odzyskać pewność siebie w kontaktach?

Witam, w I klasie liceum zalecałem sie do jednej dziewczyny, bardzo mnie to stresowało, kilka rzeczy nie poszło po mojej myśli i ostatecznie owa dziewczyna nie chciała ze mną utrzymywać kontaktu, oskarżyła mnie, ze natarczywie sie do niej przystawiałem. Nie twarzą w twarz, ale powiedziała to swoim kolegom i koleżankom czego dowiedziałem sie od jednego z nich. Wtedy totalnie odciąłem sie od dziewczyn, uznałem siebie za zagrożenie dla nich i już przez całe liceum do żadnych nie zagadywałem (mimo kilku okazji, które mogły skończyć sie pozytywnie) Obecnie jestem na III roku studiów i ta sytuacja nadal mi siedzi w głowie, nadal boję sie zagadać do dziewczyny w wiadomym kontekście, bo zaraz zaczynam panicznie sie bać, że sie jej narzucam i że zaraz dojdzie do powtórki z liceum. Jestem generalnie teraz meeega ostrożny w kontaktach z nimi. Cóz to jest? Jak mogę sobie z tym poradzić?

dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.