Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy wizyty online u psychiatry są tak samo skuteczne, jak stacjonarne?

Petysana

Czy wizyty u psychiatry w formie teleporad są tak samo skuteczne jak te odbywające się stacjonarnie? Ja będę miała teleporady u psychiatry, pierwsze dwie wizyty odbędą się stacjonarnie, a reszta już w formie teleporad, bo nie mam jak dojeżdżać
Zdjęcie Aleksandra Czerwińska

Aleksandra Czerwińska

Psycholog
5 odpowiedzi na forum

Forma porad nie ma wpływu na skuteczność. Tylko od pacjenta zależy, jaka forma dla niego jest odpowiednia. Jeśli forma teleporad jest dla Pani w porządku, czuje się Pani w takiej formie dobrze, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby kontynuować wizyty zdalnie. 

Proszę pamiętać, aby zadbać o swój komfort. O skuteczność proszę się nie martwić. :) 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Wizyta w formie teleporady w dzisiejszych czasach jest bardzo często stosowaną praktyką.  Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, iż na skuteczność wizyty nie wpływa jej forma. Pozdrawiam 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Nie wiem jak przebaczyć sobie po tym, jak powiedziałam za dużo o sobie innej osobie.
Hej, mam problem z wybaczeniem samej sobie. Nie mogę przez to funkcjonować, dobija mnie to uczucie. Powiedziałam siostrze męża o rzeczach, o których nigdy nikomu nie mówiłam, a mianowicie o tym jak mój mąż przed ślubem mnie skrzywdził kilka razy. Plus o swojej tajemnicy, którą chroniłam od lat. O operacji plastycznej, o której nikt nie wiedział i nie chciałam, by się dowiedział. Nie jest to rodzina, która będzie na mnie patrzyła normalnie… Czuję się źle, bo opisałam go jako złego, a jest dobrym człowiekiem. Od 4 lat panuje spokój, bardzo się kochamy, mamy dzieci. Tak bardzo mi to ciąży, że chce mi się płakać i nie mogę funkcjonować. Problemu by nie było, gdyby była to osoba lojalna, a ta plotkuje i manipuluje… Nigdy nie opowiadałam nikomu o swoim życiu ,ale był to moment po alkoholu i ogólnie przemęczenia psychicznego, wylało się ze mnie. Nie wiem jak to przepracować
3 odpowiedzi
Partner podejmuje wazne decyzje beze mnie i ignoruje moje potrzeby emocjonalne - co zrobic w zwiazku?
Jestem w związku partnerskim od 12 lat, ale popadam w frustrację gdyż czuję, że moje potrzeby emocjonalne są ignorowane, od początku związku raz na jakiś czas zdarzają się sytuacje kiedy moj partner podejmuje (wg mnie )ważne decyzje nie biorąc mnie pod uwagę, przykładowo były to decyzje: wyjechania na wakacje z kolegami, kupienia samochodu ojcu, pojechania służbowo na 1 dzień za granicę- poinformował mnie po ustaleniu z kolegą jeden tydzień przed wyjazdem nie pytając czy mam w tym czasie jakies inne plany; umówienia prac hydraulicznych trwających cały dzień w domu gdzie razem mieszkamy. Każda z tych sytuacji byla dla mnie stresująca gdyz zawsze dowiadywałam się o tym po fakcie lub jak w przypadku hydraulika w momencie kiedy on juz wchodzi do domu, wiele razy rozmawiałam o tym z partnerem i tłumaczyłam , że nie czuje się dobrze w tych sytuacjach i że nie jestem w stanie tak funkcjonować , jednak te sytuacje dalej się powtarzają. Malo tego generują pro i kłótnie. Nie rozumiem zachowania mojego partnera, tym bardziej , że on początkowo tylko szuka wytłumaczeń swoich zachowań jakby nie widział, ze jest to zachowanie nie w porządku, potem twierdzi , że mu na mnie zależy i więcej nie będzie tak robił no a jednak problem się pojawia ponownie. Czy sam nie wie dlaczego tak postępuje albo robi to celowo gdyż ma taką potrzebę? Czy jest to normalne zachowanie czy wymaga konsultacji psychologa ? Co mogę zrobić w tej sytuacji?
7 odpowiedzi
Robienie człowieka telepatycznym przy pomocy technologi - czy to możliwe?
Witam, Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu nie wiem jakim cudem zrobiono ze mnie osobę telepatyczną. Nigdy nie miałem takich objawów jako osoba chora psychicznie. Ludzie, z którymi rozmawiam w ten sposób są mi znani i to są na prawdę treściwe rozmowy a nie jakieś głosy w głowie. Normalnie wyrażają emocje i ze mną rozmawiają. Czy ktoś przeżył coś podobnego? pozdrawiam
1 odpowiedź
Nie chcę spędzać świąt z całą rodziną, wolę odpocząć i miło spędzić weekend. Tym bardziej, że rodzina nie akceptuje mojej separacji z mężem.
Nie chce mi się spędzać świat z rodziną. Nie chcę wydawać kasy na jedzenie, prezenty. Wolę zjeść zwykły obiad i coś pooglądać wspólnie z dziećmi. Bez tych wszystkich porządków i siedzenia przy zastawionych stołach. Zawsze spotykałam się z mamą i siostrami i ich dziećmi i mężami, bo blisko mnie mieszkają. Ale odkąd jestem w separacji z mężem (toksycznym narcyzem) i spotykam się z kimś innym , to nie chce mi się typowych świąt. Chcę, żeby to był zwykły dłuższy weekend, odpoczynek od pracy i krótkie spotkania z bliskimi. A nie takie wielogodzinne posiadówy i prezenty na pokaz- od kogo lepsze. Tym bardziej, że spotykam się z młodszym mężczyzną , czego moja rodzina nie do końca rozumie- po co? Uważają, że zaniedbuję dzieci przez separację z mężem. Poza tym , mój były przedstawił to wszystko, że jakby z mojej winy się rozpadło. A on mnie po prostu wykończył psychicznie. I dzieci też nie mają z nim lekko.
2 odpowiedzi
Jako młody człowiek zażywałem środki odurzające
Jako młody człowiek zażywałem środki odurzające w postaci konopii - dość długo 15 - 24 lata. Teraz mam 26 lat i zaprzestałem korzystania. Czy takie środki mogą na stałe zmienić chemię w mózgu? Rozumiem, że pewne problemy psychiczne mogą się pojawić, ale czy skutki korzystania z tego typu środków są nieodwracalne? Pytanie to wynika, że od młodości cierpię na zaburzenia lękowe i choć mam znaczną poprawę i występują tylko nieznaczne objawy, które pozwalają mi funkcjonować normalnie - praca, sport, codzienne czynności domowe i społeczne to ciężko mi w pełni pozbyć się tych zaburzeń. Może to moja zbytnia dociekliwość, ale czy coś w tym może być, że te skutki uniemożliwiają pełny powrót do zdrowia?
3 odpowiedzi
Wątpliwości co do terapii CBT: testowanie, milczenie terapeuty i trudność w zbudowaniu więzi terapeutycznej
Cześć, chciałbym się podzielić moimi zagwostkami których doświadczyłem w terapii poznawczo behawioralnej, w zasadzie nie wiem czy to co doświadczyłem było ok, czy jednak coś tu nie grało. Z racji tego że jestem kimś kto nigdy nie szukał pomocy w tym temacie, zawsze twierdziłem że jestem na tyle uparty i zdeterminowany że ze wszystkim dam sobie radę, miałem w tamtym czasie gorszy moment i za namową jednej osoby sprawdziłem jak to jest pójść na terapię. Wybrałem się do kobiety ok 40+ która przyjeła mnie w niebanalnym stroju, który od razu przykuł moją uwagę, na pierwszej sesji ciągle była uśmiechnięta i słuchała co mam do powiedzenia, nie odkrywałem przed nią od razu wszystkich kart mojej historii, chciałem zobaczyć z czym mam doczynienia, pamiętam jak w tamtym momencie zaimponował mi jej spokój, to jaką aurę wokół siebie miała. Minęło trochę czasu jak wybrałem się drugi raz - potem zostałem na jakieś pół roku, przychodziłem co 2 tygodnie, mówiłem o tym co mnie spotkało głównie w dzieciństwie - dostałem diagnozę z jakiegoś jej różnicowania cPTSD i w zasadzie nie wiedziałem co mam robić. Zapytałem wcześniej co mam mówić: Odpowiedziała że wszystko. Przeważnie nie było u mnie tematów tabu, czasami nawet zastanawiałem się czy wypada o tym mówić - czy to nie jest za dużo. Pamiętam jak na samym początku byłem jakby to powiedzieć w jakimś "afekcie" chyba byłem strasznie po plątany emocjonalnie i nie miałem tej świadomości, dopiero kiedy terapeutka rozbiła to splątanie dialogiem sokratejskim - zadając mi pytania na podstawie tego co mówię uświadomiłem sobie pewną banalność którą twierdziłem. Zorientowałem się że jest bierna, nie dawała żadnych gotowych recept nie odpowiadała od razu, umiejętnie grała ciszą i element jej nastroju zmienił się od momentu pierwszej wizyty. Zaczęło się robić mniej komfortowo jak dostałem przeważnie przed każdą terapią coś na kształt testu, miałem wrażenie że terapeutka próbuje mi nie werbalnie zaoferować jakieś sugestie albo sprawdzić jak zareaguje. Poczułem się wtedy poniekąd manipulowany i nie czułem się z tym bezpiecznie. W życiu ze wszystkim musiałem dawać sobie rade sam, więc nie chciałem żeby ktoś w taki sposób do mnie podchodził, wolałbym usłyszeć coś wprost. W tamtym czasie miałem skuteczną motywacje poznać różne sprawy na temat własnego ciała - byłem przez wiele lat zamrożony i doświadczałem stresu za każdym razem w miejscach publicznych - pamiętam jak terapeutka spytała mnie: co w tym momencie czuje? Jedynie co przychodziło mi do głowy to, to że mam spięte barki. Za każdym razem sam odnajdywałem tą odpowiedz i zorientowałem się sam że nie czuje siebie emocjonalnie. Po tym jak zakończyłem terapie z własnej woli, konfrontując z terapeutką tą kwestie - czy mnie testowała wiele razy - Wyraziła swoją odpowiedz potwierdzająco, po czym (za każdym razem to robiła) dawała mi znać, niewerbalnie mimiką że to nie jest tak jak myślę - po czym zawsze milczała. Wiecie co? Ja w zasadzie wszystko to co chciałem uzyskać z tej terapii - oprócz samego początku tych sesji - zrobiłem prowadząc monolog sam ze sobą, Ona tak jakby mi towarzyszyła i próbowała czasem coś zasugerować kartkami które od niej dostałem, nie mówiąc nigdy nic wprost. Więc stwierdziłem że na tej postawie co już wiem, sam zacznie szukać odpowiedzi w tych moich mechanizmach i przez ten czas dużo się o sobie dowiedziałem - odmroziłem się emocjonalnie, medytacyjnie i ćwiczeniami Wima hofa, potrafię zauważyć, zmęczenie, co kiedyś nie było tak oczywiste dla mnie. Rozumiem skąd sie biorą wątki alienacji społecznej i że w ogólnym rozrachunku jestem skrzywdzonym dzieciakiem, przez los bo miałem wypadek w którym straciłem rękę i część czaszki i przez rodziców bo była w domu przemoc i alkohol. Jak myślicie czy możliwe jest nawiązać z kimś więź terapeutyczną gdy się podprogowo wyówa takie subtelne kwestie? Dodam że terapeutka była w trakcie certyfikacji. Na górę
5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: chłopak czyta książkę z kotem na pufie, telefon odłożony ekranem w dół

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.