Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czym jest savoring?

Czym jest savoring? :)
User Forum

Dawid

2 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry Panie Dawidzie, 

 

Savoring to pojęcie zaczerpnięte z psychologii pozytywnej, które oznacza celowe i świadome zatrzymywanie się przy przyjemnych doświadczeniach i pogłębianie ich poprzez uwagę oraz refleksję. Badania (m.in. F. Bryant, J. Veroff) pokazują, że savoring wzmacnia odporność psychiczną, dobrostan oraz poczucie sensu. 

 

Mówiąc jeszcze prościej: savoring to umiejętność smakowania chwili tj. zauważania tego, co przyjemne oraz pozwalania sobie dłużej na odczuwanie tego pozytywnego stanu.

 

Przykładowo savoring może dotyczyć:

*bieżących przyjemnych momentów (tnp. spacer z psem, rozmowa z bliskim, filiżanka ciepłej ulubionej kawy itp.),

*wspomnień (przeżywanie czegoś dobrego na nowo np. wspominanie urodzin bliskiej osoby, wycieczki w góry itp.),

*oczekiwania na coś pozytywnego (wyobrażanie sobie nadchodzącego wydarzenia jako przyjemnego odczucia, który może mi otworzyć nowe możliwości np. rozmowa o pracę, szkolenie, studia, nowa praca itp.).

 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca Kariery

2 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry :)

 

Savoring to umiejętność zatrzymywania się i świadomego przeżywania przyjemnych chwil, zamiast pozwalać im przemknąć obok. To takie „delektowanie się” momentem (np. emocją, wrażeniem, doświadczeniem), aby je wzmocnić i zapamiętać. Savoring pomaga zwiększać poczucie szczęścia, poprawia nastrój i wzmacnia odporność psychiczną, bo uczy, jak dostrzegać pozytywne drobiazgi na co dzień. Można się tego nauczyć. To konkretna technika stosowana w psychologii pozytywnej.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

 

2 miesiące temu
Iwona Kalinowska

Iwona Kalinowska

Witam. Savoring to umiejętność bycia tu i teraz. To taki psychologiczny stan świadomego przeżywania i wydłużania pozytywnych emocji:  Możemy doświadczać: 

Tu i teraz np. czerpać radość ze słuchania muzyki. 

Wspominając np.  wracając do pozytywnych momentów i czerpiąc z nich radość.

Antycypując np.  ciesząc się tym, co dopiero nadejdzie.

2 miesiące temu
Karolina Rak

Karolina Rak

Savoring można przetłumaczyć jako delektowanie się, smakowanie, jest to pojęcie odnoszące się do świadomego przeżywanie przyjemności czy czerpania największej przyjemności z doświadczeń, które wywodzi się z psychologii pozytywnej. Stoi na drugim biegunie tłumienia emocji i unikania tego, co nieprzyjemne - w savoringu chodzi o to by w pełni doświadczyć, docenić i zwiększyć doświadczenie przyjemności. Dobrym przykładem może być np spędzanie czasu z bliską osobą, które jest już samo w sobie dla nas przyjemne - dodatkowo staram się by to doświadczenie było jeszcze milsze np. poprzez skupienie uwagi na rozmowie, bycie obecnym stu procentach, wyrażanie swoich emocji czy docenienie wyjątkowości chwili, a także przygotowanie przyjemnej przestrzeni, zadbanie np o przekąski, które nas ucieszą, czy ulubioną herbatę. Innym przykładem może być dzień na plaży czy w lesie gdzie poszukujemy i koncentrujemy się na otaczającej nas naturze, staramy się wyjść z naszych rozmyślań o tym co muszę zrobić w pracy po weekendzie, myślimy na co mam ochotę i realizujemy to co może nam pomóc korzystać z tego dnia jeszcze bardziej.  Savoring obejmuje zarówno przeżywanie w pełni doświadczeń pozytywnych, które napotykamy, ale również poszukiwanie ich w sposób aktywny i dostrzeganie drobnych bodźców, które możemy docenić. Przykładem może być trudny dzień kiedy, w który decydujemy się doceniać drobne miłe bodźce - promienie słońca, które akurat przebiły się przez chmury, ciepłą kawę, wolne miejsce w autobusie. Takie podejście może pomóc nam w poznaniu swoich preferencji, nauczyć nas jak możemy sobie dostarczyć pozytywnych doświadczeń, wydłużyć trwanie radości, zredukować stres czy zbliżyć nas do innych osób.

2 miesiące temu
Agnieszka Matczyńska

Agnieszka Matczyńska

Drogi Dawidzie,

 

savoring to pojęcie, które ma swoje korzenie w psychologii pozytywnej. Osoby, które wprowadziły je do psychologii, badały, dlaczego ludzie różnią się w zdolności do przeżywania emocji pozytywnych. Doszli oni do wniosku, że psychologia świetnie opisuje to, jak zmniejszać emocje negatywne, ale prawie wcale nie mówi o tym, jak wzmacniać te pozytywne.

 

Z perspektywy psychologii pozytywnej savoring to świadoma umiejętność zauważania, wzmacniania i przedłużania pozytywnych emocji oraz doświadczeń. Da się to ćwiczyć. To umiejętność, która realnie wpływa na samopoczucie i wzmacnia dobrostan.

 

Psychologia pozytywna wyróżnia trzy sposoby savoringu:

 

1. Smakowanie przyszłości – kiedy czekasz na coś przyjemnego i delektujesz się samą myślą o tym wydarzeniu, na przykład planujesz wieczorne spotkanie z przyjaciółmi i cieszy Cię oczekiwanie.

 

2. Smakowanie chwili obecnej – gdy zauważasz i zanurzasz się w doświadczeniu przyjemności tu i teraz, na przykład w smaku i aromacie kawy, którą powoli się delektujesz.

 

3. Smakowanie wspomnień – kiedy wracasz do dobrych przeżyć po ich zakończeniu, na przykład przypominając sobie wyjątkowo przyjemną sesję jogi.

 

Ludzki mózg z natury mocniej zapamiętuje emocje negatywne niż przyjemne, dlatego savoring może tę tendencję równoważyć.

 

Pozdrawiam,

 

Agnieszka Matczyńska

2 miesiące temu
Wiktoria Waszczuk

Wiktoria Waszczuk

Dzień dobry,
Myślę, że można to po prostu określić jako umiejętność świadomego delektowania się pozytywnymi chwili, zatrzymywania ich i wzmacniania.
Może to być np.:

- patrzenie chwilę dłużej na coś, co cieszy,

- świadome „zapamiętywanie” miłych momentów,

- opowiadanie komuś o czymś dobrym, co nam się przydarzyło,

Pomaga budować dobrostan i wzmacniać pozytywne doświadczenia:)
Mam nadzieję, że trochę pomogło:)

Pozdrawiam,
Psycholog Wiktoria Waszczuk

mniej niż godzinę temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Synrom Piotrusia Pana - jak mogę się uwolnić?
Dzień dobry. Chyba jestem jak Piotruś Pan. Potrzebuję porady, jak się zmienić i przełamać w sobie lęk i niechęć do wejścia w dorosłość i do wyjścia z pod skrzydeł rodziny oraz przyjemnego środowiska. Lubię pochlebstwa psychologów itp., ale wiem, że nie mogę ich słuchać. Trzeba się zmienić. Chce jak najkrócej mieszkać samemu bez rodziców. Tracę z 20pkt IQ, gdy muszę wykonać czynności, które sprawią, że poczuje się lepiej. Długo zajmuje mi wybranie się i umówienie do lekarza (zazwyczaj szybko odpuszczam i się nie umawiam). Potrzebuję aprobaty mamy w ubraniach i pakowaniu się. Nie mam ambicji i zainteresowań(trochę chyba stłumilem te drugie). Mam 20 lat- Syndrom Piotrusia Pana. Dodatkowo często mówię sekrety lub informacje, których miałem/mam nie mówić. Zwłaszcza mówię je ludziom, których mało znam. Często o nich opowiadam, gdy sekret kojarzy mi się z tematem, który znam i robię coś przy okazji. Mówię wtedy wielkie głupoty. Natomiast rodzinie i bliskim często nie mówię najważniejszych informacji, kluczowych dla nas. Potrzebuję pomocy, jak mogę nauczyć się żebym mówił ważne informacje swojej rodzinie, a sekrety mówił tylko osobą bardzo bliskim.
Czuję się ograniczona przez przewlekłą niechęć męża do wspólnego czasu oraz raniące "żarty" i komentarze. Czuję, że się od niego oddalam, ale chcę siebie realizować.
Chciałabym poradzić się odnośnie swojej sytuacji. Jestem mamą 1,5-rocznej córki. Mam męża. Mieszkamy razem. Temat 1.: Mąż ma dosyć specyficzne poczucie humoru, które mi nie odpowiada, ale jak zwracam mu uwagę to twierdzi, że tylko żartuje. Np. mówi przy moich znajomych, że “żona to nie rodzina”, ale mi jest z tego powodu przykro, bo moim zdaniem nie powinno się tak mówić o bliskich osobach a ja uważam męża za jedną z nich. Inna sytuacja to np. wracam z makijażu a mąż mówi “wyglądasz jakbyś była zepsuta”. Robię sama 5-minutowy makijaż a mąż mówi “Po co tracisz czas na robienie makijażu? Poźniej będziesz musiała tracić czas na jego zmywanie”. Również na spotkaniach z innymi ludźmi potrafi powiedzieć tego typu rzeczy. Z czego może wynikać takie zachowanie? Co może być przyczyną? Temat 2.: Mąż jest bardzo nastawiony na realizację swojego hobby jakim jest bieganie. Biega w ultramaratonach i biegach na orientację. Jeszcze zanim zaszłam w ciążę był taki okres, że więcej wyjeżdżał sam niż ze mną. Tu zastanawia mnie to pod tym kątem czy ja mogę mieć o to pretensje? Czy po prostu jeśli chcę być z nim i on ma takie potrzeby to powinnam to zaakceptować? Również w trakcie procedury in vitro wyjechał na tydzień w góry, gdyż twierdził, że to ostatnia szansa żeby mógł skorzystać zanim zajdę w ciążę. Ja proponowałam wspólny wyjazd, żebyśmy razem się zrelaksowali, ale znalazł tylko czas żeby wyjechać wspólnie na weekend. Czułam niedosyt i byłam zawiedziona. Tym bardziej, że wyjazd w góry miała na celu przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego, o którym kiedyś mówił, że nie chciałby mnie na tak długo zostawiać. Nie wiem co się zmieniło. Czy może to być kryzys wieku średniego i chęć realizowania siebie za wszelką cenę? Mąż ma 36 lat. Podobnie po ślubie chciałam wyjechać razem w podróż poślubną a mąż zaproponował, że możemy gdzieś jechać przy okazji jego biegu. Nie zgodziłam się i namówiłam na wyjazd do Chorwacji. Podobało mu się, ale to było pod moim mocnym naciskiem, bo nalegałam na taki wyjazd. Proponowałam ostatnio, żebyśmy poszli razem na zajęcia salsy. Zajęcia są po drugiej stronie ulicy. Moglibyśmy spędzić trochę czasu razem. Taniec zbliża. Mąż stwierdził, że ma tak mało czasu na bieganie, że na pewno nie pójdzie ze mną na kurs tańca. Ja tańczyć uwielbiam i jest mi przykro. Rozpoczęłam kurs salsy ze znajomym. W efekcie mąż i tak w tym czasie nie biega, ale nie chce chodzić na zajęcia. Brakuje mi wspólnych wyjść, żeby gdzieś móc razem potańczyć. Przed ciążą mąż też był niechętny, bo albo nie miał ochoty albo muzyka nie taka, miejsce nie takie. Wszystko było na nie. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie życia tak dalej.Nie możemy nigdzie iść się pobawić chyba, że jest to impreza siedząca. Czy powinnam realizować się mimo wszystko? Dla siebie? Dla zaspokojenia własnych potrzeb? I wychodzić potańczyć ze znajomym, znajomymi? A mąż sobie? Nie chcę podejmować radykalnych kroków typu rozwód, ale nie jestem zadowolona ze swojego życia. Czuję się ograniczona.Taniec działa na mnie wręcz terapeutycznie. Odcinam się od świata, głowa odpoczywa i więcej chce mi się robić w życiu. Kiedyś myślałam, że da się to wszystko pogodzić, ale czasem mam wrażenie, że jesteśmy z dwóch różnych planet. Czy powinnam zgłosić się do terapeuty sama ze sobą? Mąż raczej nie będzie chętny na spotkanie z psychologiem. Kiedyś jak mieliśmy kryzys zaproponowałam, żebyśmy udali się do psychologa, ale twierdzi że nie będzie mu się łatwiej rozmawiało jak zapłaci i to nie ma sensu, bo sami możemy rozwiązywać swoje problemy. A może wystarczyłoby zagłebić się w literaturę o psychoterapii? Autoterapii? Temat 3 powiązany z tematem 1 i 2.: Coraz częściej mam niechęć do zbliżeń z moim mężem i mimo że jest przystojny, ładnie zbudowany to psychicznie mam wrażenie, że jesteśmy daleko od siebie. Co mogłabym zrobić, żeby zglębić ten temat? Poprawić?
Czy można ubiegać się o nauczanie indywidualne, mieszkając daleko od szkoły?
Czy można ubiegać się o nauczanie indywidualne, mieszkając daleko od szkoły? (1,5h drogi pociągiem)
Brak chęci do pracy, unikanie ludzi i brak radości z życia - jak sobie pomóc?

Dzień dobry. Prosiłbym o poradę. Mam brak chęci do pracy, nie cieszy mnie nic, unikam ludzi, nie chcę rozmawiać z nimi, cały czas zamyślony chodzę.

Zazdroszczę partnerowi sukcesów - jak zamienić zazdrość w motywację do rozwoju?

Zaczyna mi doskwierać fakt, że sukcesy mojego partnera mieszają mi w głowie... na jednym poziomie jestem naprawdę dumna z jego osiągnięć, ale gdzieś głęboko w środku pojawia się zazdrość. To mnie trochę zaskakuje i niepokoi, bo wpływa na naszą relację. Nie chcę, żeby te uczucia zniszczyły coś, na czym mi bardzo zależy. Mam wrażenie, że porównywanie się z nim zaczyna być szkodliwe. Każdy z nas przecież ma swoją ścieżkę do sukcesu. Jak mogę przemienić tę zazdrość w coś, co mnie zmotywuje i pchnie do własnego rozwoju? 

Nie wiem, co zrobić, bo bardzo nie chce, żeby nasza relacja się przez to zepsuła, ale czasem czuję się przy nim głupia. On niedawno obronił magistra, a ja oblałam 3 rok studiów i musiałam brać warunek. Ciągle się tym porównuje i mu zazdroszczę, a nie chce tak robić.

toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.