Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Depresja a przewlekłe zaburzenia lękowo-depresyjne - różnice i możliwość wystąpienia lekkiej depresji

Czym rozni się depresja od przewleklych zaburzeń lękowo - depresyjnych. Czy da się mieć depresję ,,lekką"?
Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Depresja zwykle ma wyraźny początek i bardziej nasilone objawy, takie jak obniżony nastrój, utrata zainteresowań i energii. Przewlekłe zaburzenie lękowo-depresyjne trwa dłużej, a objawy są często łagodniejsze, ale utrzymują się przez wiele miesięcy lub lat.

Tak, można mieć łagodną depresję. Mimo mniejszego nasilenia objawów nadal wymaga ona uwagi i, jeśli utrudnia codzienne funkcjonowanie, warto skorzystać z pomocy specjalisty.


Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Główna różnica polega na tym, że depresja występuje wraz z dominującym smutkiem i brakiem energii, podczas gdy przewlekłe zaburzenia lękowo-depresyjne trwają długofalowo, a objawy obniżonego nastroju nieustannie przeplatają się w nich z silnym niepokojem i lękiem.

Tak, medycyna i psychologia oficjalnie wyróżniają epizod depresyjny łagodny (nazywany potocznie „lekkim”), w którym objawy są na tyle utrudniające, że obniżają komfort życia, ale pacjent jest jeszcze w stanie wypełniać swoje codzienne obowiązki.

Pozdrawiam

Bożena Nagórska

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Masz rację — poprzednia odpowiedź była za długa. Poprawiam, krócej:

Depresja i przewlekłe zaburzenia lękowo-depresyjne różnią się głównie czasem trwania i tym, które objawy są bardziej nasilone.

W depresji zwykle dominują:

- obniżony nastrój,

- utrata radości i zainteresowań,

- brak energii,

- problemy ze snem, apetytem, koncentracją,

- poczucie winy, bezwartościowości lub beznadziei.

Tak, można mieć „lekką depresję”. W psychiatrii mówi się o łagodnym nasileniu objawów. Nie oznacza to jednak, że problem jest błahy — nawet łagodna depresja może utrudniać codzienne funkcjonowanie, relacje czy pracę.

Przewlekłe zaburzenia lękowo-depresyjne to sytuacja, w której objawy utrzymują się dłużej i często mają bardziej stały charakter. Może dominować:

- ciągłe napięcie i zamartwianie się,

- poczucie przytłoczenia,

- zmęczenie,

- obniżony nastrój,

- trudność w odpoczynku i czerpaniu przyjemności.

Czasem różnica wygląda tak, że depresja przypomina wyraźny „spadek” funkcjonowania, a przewlekłe objawy lękowo-depresyjne mogą być odczuwane jako stan trwający miesiącami czy latami („zawsze taka byłam/byłem”).

Ostatecznie ważniejsze od samej nazwy jest to, jak długo trwają objawy i jak wpływają na życie. Jeśli smutek, lęk, brak energii czy utrata przyjemności utrzymują się dłużej i utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować to ze specjalistą.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Tak, można doświadczać łagodnego epizodu depresyjnego. Określenie „łagodna” nie oznacza jednak, że cierpienie jest niewielkie: raczej, że mimo objawów osoba jest jeszcze w stanie w pewnym stopniu wykonywać codzienne obowiązki. Jeśli chodzi o różnicę między depresją a przewlekłymi zaburzeniami lękowo-depresyjnymi, nie zawsze można ją ocenić na podstawie jednego objawu. Znaczenie ma przede wszystkim to, jak długo utrzymują się trudności, które z nich dominują oraz w jaki sposób wpływają na codzienne funkcjonowanie. Dlatego postawienie właściwego rozpoznania wymaga całościowej oceny przez specjalistę.Niezależnie od nazwy zaburzenia, jeśli objawy utrzymują się przez dłuższy czas i utrudniają codzienne życie, warto poszukać profesjonalnego wsparcia. Odpowiednio dobrana pomoc może przynieść znaczną poprawę.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Partner chce wyjechać za granicę do pracy - wiem, że bardzo mnie to obciąży, znam swoje potrzeby.
Witam, Jestem osobą ze stwierdzonym borderline i DDA. W związku potrzebuję dużej ilości uwagi i kontaktu, aby czuć się bezpiecznie i komfortowo. Z partnerem jesteśmy razem od nieco ponad roku. Do tej pory pojawiały się poważniejsze konflikty, jednak każdy z nich takim czy innym sposobem udawało się zażegnać. Kilka dni temu partner oświadczył, że chce pracować za granicą. Od razu powiedziałam, że nie podoba mi się ten pomysł. Wyniknęła dyskusja, w ktorej partner podkreślił, że on tego chce. Mając świadomość, że może być to dla niego dobra okazja do podreperowania budżetu, mam poczucie, że nie powinnam mieć wobec tego obiekcji. Nie zmienia to jednak mojego wewnętrznego sprzeciwu. Wiem, że taki wyjazd oznacza mniej kontaktu, a to jest dla mnie przerażające. Pojawiają się obawy o nadużywanie alkoholu, podupadającą więź emocjonalną, mniejszą satysfakcję ze związku i obciążenie psychiczne, jakie może to za sobą nieść. Czuję, że tego typu relacja (mam tutaj na myśli związek na odległość) jest zaprzeczeniem tego, czego potrzebuję albo oczekuję od relacji romantycznej, o której myślę przyszłościowo. Wiem, że godząc się na taką relację, zaniedbam swoje potrzeby i że będzie mnie to kosztowało mnóstwo energii. W połączeniu z przebodźcowaniem i silnym niepokojem, który odczuwam na codzień może to negatywnie na mnie wpłynąć. Zastanawiam się co powinnam w takiej sytuacji zrobić. Biorę pod uwagę rozstanie, ale tutaj pojawiają się myśli o opuszczeniu, osamotnieniu i porażce ("nie poradzę sobie", "zostanę sama", "stracę go na zawsze"), a przede wszystkim wątpliwości co do własnego postrzegania sprawy. Nie wiem też jak poruszyć - i czy w ogóle warto to zrobić - ten temat z partnerem w taki sposób, aby nie eskalować konfliktu (nie robić "big deal"), ale jednocześnie przedstawić kwestię swoich uczuć i potrzeb tak stanowczo jak wymaga tego sytuacja.
Witam. Od pewnego czasu zaobserwowałam u siebie spadek nastroju.
Witam. Od pewnego czasu zaobserwowałam u siebie spadek nastroju. Myślałam, że to minie, jednak z każdym dniem jest coraz gorzej. W tym momencie właściwie prawie nie jem i niewiele śpię. Wszystko przestało mnie interesować. Nie mogę na niczym się skupić. Pojawiły się również myśli samobójcze. Nie wiem właściwe, skąd to się wzięło. Nie mogę i nie chcę już obciążać przyjaciółki. Myślę o terapii, ale obawiam się, że to może być za mało w tym momencie.
Trudności w relacji z rodzicami, podejrzenie depresji i zmaganie z ADHD

Rodzice nie dają mi dojść do słowa gdy rozmawiamy, ponieważ to oni są mądrzejsi i lepsi co nie? Gdy się kłócimy, potrafią wyrzucić do śmieci moje najważniejsze rzeczy, których później nie mogę odzyskać. Chcę się im wygadać, ale nie potrafię, jest to dla mnie zbyt ciężkie. Mam przypuszczenia ciężkiej depresji przez moją psycholożke. Na dodatek całe życie z ADHD. To życie jest tak przes***e, że już miałam z 10 prób. Żadna nie zadziałała, a mama? Nadal niczego nie zauważyła. Gdy zrobię jeden MALUTKI błąd to rodzice dobrze wiedzą, że mam phoneholizm i blokują mój telefon. Już nie potrafię sobie radzić, bo rozumiecie robić kontrolę rodzicielska TRZYNASTOLATCE? Która rozumie jak działa Internet i tak dalej? Chore.

Czy normalne, że po roku terapii psychodynamicznej czuję się gorzej?
Czy to normalne, że w sumie po wizycie (terapia psychodynamiczna) jest mi od niedawna w jakiś sposób gorzej? Uczęszczam na ten rodzaj terapii od roku i dopiero niedawno, czując że właściwie wszystko przez ten cały czas co chciałam, to wyraziłam, teraz jakby nie wiem co ze sobą zrobić. Przed pójściem do terapeutki nie wiem o czym mówić, w trakcie zawsze wyjdzie jakoś mi łatwo z samej siebie jakiś temat, ale to tak, jakbym mówiła te tematy i one ciągle się zapętlały. Tak, jakby nic się nie zmieniało jak myślę o tym, ale ogólnie to czuję się o wiele lepiej niż rok temu (albo może to działanie zwiększonej dawki leku). Chyba jedynym sposobem na bycie szczęśliwą jest niemyślenie o sobie, teraz do takiego wniosku dochodzę, oraz zajmowanie się tylko pracą. Z drugiej strony boję się, że jakbym zrezygnowała z tej terapii, to odczułabym jednak różnicę i byłoby mi gorzej po pewnym czasie. Próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej ale ona do mnie nie przemawiała, bo wyglądała jak lista zadań do wykonania żeby się zmienić, ale mi nic to nie dawało bo czułam jakbym wykonywała jakiś obowiązek względem świata Chciałabym mieć taką motywację do działania i taki spokój na co dzień jaki mam z lekiem (150 mg Velaxin) ale nie bede chyba brać tego leku całe życie.. Potrzebuję porady, jak to zazwyczaj u pacjentów wygląda. Oczywiście też porozmawiam o tym z moim terapeutą
Zaburzenie schizotypowe, objawy depresyjne i trudności w podejmowaniu działań
Mam zaburzenie schizotypowe i objawy depresyjne wywodzące się z tego zaburzenia sprawiają, że nie mam na nic energii, ale istnieje taka możliwość że mogłabym się zmuszać. Jednak chyba mi wygodnie tak jak jest, nie tak arogancko i w pełni świadomie, ale czuję że o to może chodzić. Jakby "wybieram" siedzenie w telefonie cały dzień. Ale to chyba się wywodzi z tego, że ja całe życie unikałam trudów, już od dzieciństwa jak coś trudnego na mnie czyhało, to ja zwykle zdołałam tego uniknąc, np. - prezentacja w szkole? (dla mnie koszmar, bo mam wielki lęk społeczny) Nie poszłam tego dnia do szkoły. Odrabianie prac domowych? Nie odrabiałam, a jak już to późno (miałam "szczęście", że moja mama nigdy nie zaganiała mnie do nauki). Na pewno mogłabym podać wiele innych przykładów, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy na ten moment (problemy z pamięcią). Tak czy inaczej, zawsze się jakoś wywinęłam, i przez to wszystko chyba nie nauczyłam się podejmować trudnych rzeczy... Nie mam pojęcia jak z tego wyjść tym razem. Niby chcę z tego wyjść, ale jest to zbyt trudne. Mam 26 lat, chodzę do psychiatry, czekam na psychoterpię na NFZ. Dostaję lek na aktywację i przez chwilę nawet pomagal ale wolałam tę energię wykorzystać w internecie, niż w realnych sprawach...
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!