30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Dlaczego ciągle czuję się wykluczona i czuję, że nie mam przyjaciół?

Historia się powtarza - znowu jestem sama. W zasadzie nigdy nie miałam przyjaciół. Całą szkołę (pomimo różnego otoczenia, ludzi) spotykałam się z dręczeniem, wykluczaniem. Studia sporo zmieniły, znalazłam paru "swoich ludzi", ale przez to, że nie umiałam "się przyjaźnić" to niestety nie skorzystałam z okresu studiów, ., a po studiach wiadomo, wiele osób się rozeszło się z swoje własne strony, chwilę potem był covid. W pierwszej pracy napotkałam na osobę, która mnie nie szanowała, dręczyła, która uważała się za lepszą. W drugiej pracy napotkałam na wielu ludzi, ale znowu... byłam koleżanką, ale nigdy nigdzie nie przynależałam. Nikt nie chciał spotykać się ze mną po pracy, nie zajmował miejsca na imprezach służbowych. W obecnej pracy mocno zmieniłam środowisko, pracuje ze mną wiele osób ze sporą różnicą wieku i nagle zaczęła się przyjaźń z 1 z kobiet. Naprawdę zależało mi, otworzyłam się itd. Wszystko runęło. Przyszła nowa osoba, z tą nową osobą zaczęły mocno obgadywać innego pracownika, czego ja nie akceptowałam i zwróciłam im uwagę. Niby sobie wszystko wyjaśniłyśmy, ale tak naprawdę zostałam wykluczona. Zapraszają inne dziewczyny z biura do wyjścia, do mnie nie piszą, wiem, że obgadują mnie za plecami. Okazało się, że ta "przyjaźń" była warta tyle co nic. Tyle że znowu ktoś mnie zranił, znowu straciłam zaufanie, znowu widzę, że nikomu nie wystarczam, że może zwyczajnie ludzie mnie nie lubią? Rozmawiałam o tym z terapeutą, radzi mi, bym otworzyła się na ludzi, zaufała im, ale mam wrażenie, że nie rozumie, że tyle razy mnie zraniono, że się boję ponownie cokolwiek zaczynać :(
User Forum

Anonim

5 miesięcy temu
Anna Olechowska

Anna Olechowska

Droga Anonimowa,

Bardzo mi przykro, że spotykają Cię takie sytuacje. Myślę, że w takiej sytuacji jest to zrozumiałe, że ciężko Ci zaufać. Nie chcę mówić pustych frezerów "Czas leczy rany", jednocześnie myślę, że może warto dać sobie ten czas, przestrzeń na smutek. Może warto zastanowić się z terapeutą co mogłoby Ci pomóc, byś znów spróbowała się otworzyć? Albo wręcz przeciwnie, na co warto uważać w relacjach z innymi?

Pozdrawiam ciepło,

Anna Olechowska 

Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka 

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Urszula Małek

Urszula Małek

To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo bolesne doświadczenie powtarzającego się odrzucenia. Nic dziwnego, że po tylu sytuacjach trudno Pani zaufać -to naturalna reakcja na zranienie, nie „brak otwartości”. W Gestalcie powiedzielibyśmy, że ten lęk przed bliskością to sposób, w jaki Pani organizm próbuje chronić się przed kolejnym bólem.

Może zamiast próbować od razu „otworzyć się na ludzi”, warto na początek otworzyć się na siebie -na to, co się w Pani dzieje, gdy czuje się Pani pomijana, co pojawia się w ciele, jakie emocje się wtedy budzą. Z takiego miejsca łatwiej potem budować prawdziwy kontakt, w którym to Pani może być sobą – bez udowadniania, że „wystarcza”.

To, że Pani wciąż szuka relacji mimo trudnych doświadczeń, pokazuje ogromną potrzebę kontaktu i siłę. Może to właśnie z tej potrzeby zrodzi się kolejny krok.

5 miesięcy temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

Pani lęk jest zrozumiały. Rozumiem, że zauważa Pani, ze coś powtarza się w relacjach. Być może to dobry moment by głębiej przyjrzeć sie temu co się powtarza, na co ma Pani wpływ, co może zmienić. Warto pogłębiać to w psychoterapii, jeśli dotychczasowa praca z psychoterapeutą Pani nie satysfakcjonuje, warto z nim o tym porozmawiać, podzielić się swoim rozczarowaniem, czy poczuciem bycia niezrozumiałą. To może otworzyć ciekawą rozmowę o tym niezrozumieniu i wykluczeniu, które być może powtarza sie również w relacji terapeutycznej.

Pozdrawiam
Urszula Żachowska

5 miesięcy temu
Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

To bardzo bolesne, gdy mimo starań znów spotykasz się z odrzuceniem. Po takich doświadczeniach, trudno zaufać ludziom, to naturalna reakcja na zranienia, nie Twoja wina. Nie chodzi o to, by od razu się otworzyć na wszystkich, ale by robić to stopniowo i w bezpieczny sposób. To, że potrafiłaś postawić granice i zachować szacunek wobec siebie, pokazuje Twoją siłę, nie słabość.

4 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Czy warto utrzymywać kontakt z toksyczną siostrą?

Czy warto utrzymywać kontakt z toksyczną, starszą o 14 lat siostrą, która twierdzi, że niepotrzebnie się urodziłam, bo ona powinna być jedynaczką? Czy można utrzymywać kontakty z osobą, która twierdzi, że jestem beznadziejna, brzydka, nic niewarta w życiu i zawsze spadam jak kot na cztery łapy? Ja mam wrażenie wręcz odwrotne — jestem fajną, otwartą osobą, ale jeśli będę słuchać takich rzeczy, wpadnę w jakąś depresję.

Na co dzień prawie w ogóle się nie odzywam, bo albo nie mam/nie wiem, co powiedzieć, albo się wstydzę i boję krytyki.
Na co dzień prawie w ogóle się nie odzywam, bo albo nie mam/nie wiem, co powiedzieć, albo się wstydzę i boję krytyki. Mam tylko 1 przyjaciółkę, przed którą potrafię się otworzyć. Co zrobić?
Ponad rok temu obecny narzeczonym zdradził mnie emocjonalnie pisał ze swoją księgową z pracy. No cóż, kocham, wybaczyłam i jesteśmy razem, lecz nie ufam już do końca a on pracuje cały czas w tej firmie. Nie mogę się z tym pogodzić. Gdy coś powie do mnie co czytałam w SMS do niej, to wszystko wraca ten ból ta złość i cierpienie. Jak sobie z tym poradzić? Nie mogę o tym zapomnieć.
Związek pełen emocji: kocham go, ale nie mogę znieść drobnych irytacji i potrzebuję uwagi innych
Jestem w związku z chłopakiem 2 lata i jest naprawdę cudownym człowiekiem, ale ja co chwilę mam roller coster emocjonalny. Raz go bardzo kocham a raz chce sie rozstac i denerwuja mnie jakieś głupie detale. Dodatkowo bardzo budującą jest dla mnie uwaga od innych mężczyzn i lubię od nich atencje i jak zwracają na mnie uwagę choć na co dzień jestem raczej cicha osobą, która nie lubi właśnie rozgłosu. Co moze byc przyczyną?
Na dzień dzisiejszy minęło 5 miesięcy odkąd zostalam wyrzucona z domu wraz z dziećmi przez męża. Oboje zmieniliśmy sie w naszych relacjach, każdy odpuścił przestał się starać i znalazł pocieszenie w osobie trzeciej.
Dzień dobry. Na dzień dzisiejszy minęło 5 miesięcy odkąd zostalam wyrzucona z domu wraz z dziećmi przez męża. Oboje zmieniliśmy sie w naszych relacjach, każdy odpuścił przestał się starać i znalazł pocieszenie w osobie trzeciej. Wszystko zostało wyjaśnione co do zdrady. Mąż nie chciał bym starała się się walczyć o nasze małżeństwo, za bardzo go bolał fakt zdrady. Po 3 miesiącach walki o nasz związek, wkońcu przestałam walczyć o niego i zaakceptowałam z wielkim bólem decyzje męża o rozpadzie małżeństwa. W tym tygodniu usłyszałam od niego,ze powinnam się starać cały czas by ratować to jeśli go kocham mi zależy. Mąż od początku wyprowadzki mojej i dzieci nie poczynił żadnych kroków by ratować nasza relacje. Zależy mi na nim bo nadal go kocham ale chce popatrzeć tez na dzieci by miały dzieciństwo bez awantur i pełne miłości. Jest sens się starać o to wszystko gdy druga strona ma wahania tego co chce tak naprawdę w życiu i odpuszcza przy najmniejszym błędzie drugiej osoby ?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.