
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Dlaczego ciągle...
Dlaczego ciągle czuję się wykluczona i czuję, że nie mam przyjaciół?
Anonim
Anna Olechowska
Droga Anonimowa,
Bardzo mi przykro, że spotykają Cię takie sytuacje. Myślę, że w takiej sytuacji jest to zrozumiałe, że ciężko Ci zaufać. Nie chcę mówić pustych frezerów "Czas leczy rany", jednocześnie myślę, że może warto dać sobie ten czas, przestrzeń na smutek. Może warto zastanowić się z terapeutą co mogłoby Ci pomóc, byś znów spróbowała się otworzyć? Albo wręcz przeciwnie, na co warto uważać w relacjach z innymi?
Pozdrawiam ciepło,
Anna Olechowska
Psycholożka & Certyfikowana Psychoterapeutka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Urszula Małek
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo bolesne doświadczenie powtarzającego się odrzucenia. Nic dziwnego, że po tylu sytuacjach trudno Pani zaufać -to naturalna reakcja na zranienie, nie „brak otwartości”. W Gestalcie powiedzielibyśmy, że ten lęk przed bliskością to sposób, w jaki Pani organizm próbuje chronić się przed kolejnym bólem.
Może zamiast próbować od razu „otworzyć się na ludzi”, warto na początek otworzyć się na siebie -na to, co się w Pani dzieje, gdy czuje się Pani pomijana, co pojawia się w ciele, jakie emocje się wtedy budzą. Z takiego miejsca łatwiej potem budować prawdziwy kontakt, w którym to Pani może być sobą – bez udowadniania, że „wystarcza”.
To, że Pani wciąż szuka relacji mimo trudnych doświadczeń, pokazuje ogromną potrzebę kontaktu i siłę. Może to właśnie z tej potrzeby zrodzi się kolejny krok.
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
Pani lęk jest zrozumiały. Rozumiem, że zauważa Pani, ze coś powtarza się w relacjach. Być może to dobry moment by głębiej przyjrzeć sie temu co się powtarza, na co ma Pani wpływ, co może zmienić. Warto pogłębiać to w psychoterapii, jeśli dotychczasowa praca z psychoterapeutą Pani nie satysfakcjonuje, warto z nim o tym porozmawiać, podzielić się swoim rozczarowaniem, czy poczuciem bycia niezrozumiałą. To może otworzyć ciekawą rozmowę o tym niezrozumieniu i wykluczeniu, które być może powtarza sie również w relacji terapeutycznej.
Pozdrawiam
Urszula Żachowska
Anna Szczypiorska
To bardzo bolesne, gdy mimo starań znów spotykasz się z odrzuceniem. Po takich doświadczeniach, trudno zaufać ludziom, to naturalna reakcja na zranienia, nie Twoja wina. Nie chodzi o to, by od razu się otworzyć na wszystkich, ale by robić to stopniowo i w bezpieczny sposób. To, że potrafiłaś postawić granice i zachować szacunek wobec siebie, pokazuje Twoją siłę, nie słabość.

Zobacz podobne
Czy warto utrzymywać kontakt z toksyczną, starszą o 14 lat siostrą, która twierdzi, że niepotrzebnie się urodziłam, bo ona powinna być jedynaczką? Czy można utrzymywać kontakty z osobą, która twierdzi, że jestem beznadziejna, brzydka, nic niewarta w życiu i zawsze spadam jak kot na cztery łapy? Ja mam wrażenie wręcz odwrotne — jestem fajną, otwartą osobą, ale jeśli będę słuchać takich rzeczy, wpadnę w jakąś depresję.

