Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z lękiem społecznym i strachem przed byciem ocenianym?

Powiem wprost- boję sie ludzi. W zasadzie to wszystkich, nawet poniekąd najbliższych. Mam wrazenie ze panicznie boję sie przy ludziach być sobą, dostosowuje sie często do nich, staram sie być w 100%,,poprawny" w relacjach z nimi. Boję sie, ze gdybym stał sie w całości soba to zostałbym odrzucony, w tym przes najbliższych znajomych, ze uznaliby mnie za dziwaka. Nie lubie zabierać głosu w towarzystwie bo boję sie ze ktoś w takim wypadku mnie wysmieje, skrytykuje, zazartuje ze mnie albo wejdzie w dyskusje, która na 100% przegram. Do dziewczyn boje sie zagadywać bo nie chce zeby uznały ze sie im narzucam. Jakakolwiek negatywna opinia na mój temat potrafi mi totalnie podciąć skrzydła, zepsuć, i tak kiepski permanentnie humor, na długi czas. Z jakimiś inicjatywami, pomysłami boje sie wychodzić bo obawiam sie ze sa głupie, ze nie poradzę sobie z ich realizacja. Boję sie tego co ludzie o mnie myślą, panicznie boję się, ze za moimi plecami mowia o mnie źle. Najciekawsze jest to, ze ja wiem, ze wewnątrz mnie, gdybym sie tak nie przejmował innymi, tkwi bardzo sympatyczny i równy gość, ale nie wiem jak tego prawdziwego mnie,,wydobyć" z siebie, ciagle mi towarzyszy takie wrażenie. Czy to moze byc jakaś fobia społeczna? Pozdrawiam serdecznie
User Forum

Robert

7 miesięcy temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Panie Robercie,

to, co Pan opisuje, bardzo przypomina objawy fobii społecznej, o której Pan wspomina. Z objawami można i warto sobie poradzić, chociaż zazwyczaj wymaga to czasu i wsparcia. Warto, by skontaktował się Pan z psychoterapeutą (najlepiej o nurcie poznawczo-behawioralnym lub integracyjnym). Jeśli lęk jest bardzo nasilony i utrudnia codzienne funkcjonowanie, można też pomyśleć o konsultacji z psychiatrą. Czasem włączenie leczenia farmakologicznego na jakiś czas pomaga obniżyć poziom napięcia i ułatwia pracę w terapii. Proszę pamiętać, że to, co Pan teraz przeżywa, nie musi być takie na zawsze.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Rutkowska

Marta Rutkowska

Witam Pana,

 

żeby stwierdzić, co to jest, trzeba przede wszystkim bardziej się temu przyjrzeć, ponieważ objawy opisane przez Pana mogą się pojawić w różnych zaburzeniach i mogą mieć różne źródła. Nie wolno robić diagnoz na odległość.

Na pewno można z takimi objawami pracować psychoterapeutycznie. 

 

Pozdrawiam.

Marta Rutkowska 

7 miesięcy temu
Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Panie Robercie,

Czytając Pana historię, dostrzegłam, że towarzyszy jej wiele trudnych emocji. Opisany lęk niesie za sobą konsekwencje w postaci obniżonego nastroju i gorszego samopoczucia, nie pozwala Panu również na wyrażanie siebie. Super, że dostrzega Pan w sobie cechy, z których jest Pan zadowolony. Warto pielęgnować je w sobie i szukać w życiu codziennym dowodów potwierdzających ich obecność, pomoże to wzmocnić poczucie własnej wartości. Jeśli lęk i trudność w swobodnym byciu sobą powoduje trudności w życiu społecznym i codziennych kontaktach z innymi, być może warto skorzystać ze wsparcia psychoterapeuty? W tym momencie zniekształcony sposób myślenia, a także nieuświadomione potrzeby podtrzymują w Panu lęk przed oceną. Pomocne we wprowadzaniu zmiany jest zrozumienie przyczyn takiego zachowania, jakie przekonania za nimi stoją.

 

Pozdrawiam,

Domaciuk Agnieszka

Psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

7 miesięcy temu
Piotr Makowski

Piotr Makowski

Robert, to, co opisujesz, naprawdę brzmi jak bardzo męczący sposób bycia. Ciągłe napięcie, dopasowywanie się do innych, lęk przed oceną. To bardzo ważne, że zauważyłeś w sobie mechanizm, który za tym stoi. 


Piękne jest to, że w środku już wiesz, kim jesteś - tym sympatycznym i równym gościem.

Sęk w tym, że zmiana tego schematu postępowania nie przyjdzie przez samo zrozumienie.
Zrozumienie - jak widać wyraźnie - już masz.
Zmiana dzieje się przez doświadczenie. Doświadczenie bezpiecznych sytuacji, gdzie możesz ryzykować bycie sobą i przekonywać się, że możesz być przyjęty taki, jaki jesteś. 

Psychoterapia mogłaby tu być naprawdę pomocna - ważne, żeby znaleźć terapeutę, z którym czujesz się bezpiecznie, i który stworzy przestrzeń, gdzie będziesz mógł stopniowo otwierać się na bycie autentycznym bez ryzyka oceny.

Ale równie ważne są małe, codzienne momenty - rozmowy z kimś, komu ufasz, w których pozwalasz sobie być trochę bardziej sobą. Każdy taki krok buduje.

To będzie proces. Ale zmiana jest możliwa.

Trzymam za Ciebie kciuki.
Piotr

7 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Robercie, to co opisujesz, przypomina objawy fobii społecznej. Rozważ konsultację z psychologiem lub terapeutą. Myślę, że pomocny może tu być nurt poznawczo-behawioralny. Dzięki temu będziesz mógł stopniowo, krok po kroku mierzyć się z lękiem i go oswajać. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

7 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Panie Robercie, 

to, co Pan opisuje, brzmi jak duże napięcie i lęk przed oceną – coś, co bardzo potrafi męczyć i odbierać swobodę. To wcale nie znaczy, że coś z Panem jest „nie tak”. Raczej te lęki nauczyły Pana chować prawdziwego siebie, żeby czuć się bezpieczniej. To naturalne i bardzo ludzkie.

To, że widzi Pan w sobie „sympatycznego, równego gościa”, to już pierwszy krok – on tam jest, tylko potrzebuje przestrzeni. W takich sytuacjach bardzo pomaga rozmowa ze specjalistą – psychoterapeutą, który pomoże stopniowo oswajać lęk i budować poczucie własnej wartości. Na co dzień warto ćwiczyć małe kroki – powiedzieć coś od siebie w prostych sytuacjach, sprawdzać, że nie dzieje się nic złego. Z czasem to daje odwagę, by pokazywać siebie coraz bardziej.

Proszę pamiętać – nie jest Pan sam i te schematy można zmieniać.

 

Z wyrazami szacunku, 
psychoterapeutka integracyjna

Maria Sobol 

7 miesięcy temu
Patrycja Stajer

Patrycja Stajer

Dzień dobry,

 

Nie wiem, ile Pan ma lat, ale myślę, że warto zadbać o siebie i skorzystać z psychoterapii. 

Im dłużej będzie Pan zwlekał, tym może być trudniej; różne możliwości / doświadczenia przejdą obok Pana. 

A co do Pana obaw, nikt tego nie wie, co by się stało. Może by Pan stracił paru znajomych, ale żyłby Pan swoim życiem i tak jak Pan chce. 

Jeśli się Pan zdecyduje, to może Pan podjąć leczenie w ramach NFZ (Poradnie Zdrowia Psychicznego, oddziały dzienne) lub w ramach prywatnej praktyki. 

 

Z poważaniem,

Patrycja Stajer

7 miesięcy temu
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Dzień dobry,
 

To, co Pan opisuje, brzmi bardzo wyczerpująco i domyślam się, jak trudne musi być codzienne funkcjonowanie z takim natężeniem lęku społecznego. Objawy, które Pan opisuje, tj. strach przed oceną innych, unikanie zabierania głosu, paraliżujący lęk przed odrzuceniem, nadmierna wrażliwość na krytykę, strach przed inicjatywą, mogą rzeczywiście wskazywać na lęk społeczny (fobię społeczną). 

Bardzo zachęcam do zgłoszenia się do psychologa specjalizującego się w zaburzeniach lękowych. Psychoterapia bardzo dobrze sprawdza się w pracy z tego typu trudnościami; terapeuta pomoże Panu stopniowo budować pewność siebie w sytuacjach społecznych i rozwijać umiejętność bycia sobą pomimo lęku.

Pozdrawiam ciepło,

Weronika Babiec,

Psycholożka, Terapeutka ACT

 

7 miesięcy temu
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

Panie Robercie, wyobrażam sobie, że świadomość oraz spisanie tych trudności, a ostatecznie także mierzenie się z nimi, jest nie lada wyzwaniem, któremu postanowił Pan stawić czoło. A to oznacza, że nie ma złudzeń, że o wspomnianego przez Pana sympatycznego i równego gościa warto walczyć :) 

 

Pyta Pan, czy to może być fobia społeczna - istotnie Pana intuicja znalazłaby na poziomie przynajmniej części z wymienionych objawów potwierdzenie w kryteriach diagnostycznych. Natomiast żadna diagnoza nie powinna zostać postawiona bez odpowiednio przeprowadzonych konsultacji uwzględniających przede wszystkich diagnozę różnicową. Diagnozując poprzez przeprowadzenie pogłębionego wywiadu psychologowie oraz psychoterapeuci niejednokrotnie mierzą się z obserwacją, że wiele z klasyfikacyjnych objawów okazują się mieć inny wymiar, źródło, a co za tym idzie także sposoby leczenia, niż początkowo mogłoby się wydawać. 

Dlatego zachęcam Pana do skorzystania ze swojej odwagi oraz woli walki, które niewątpliwie w Panu są. Celem diagnozy do psychologa lub psychoterapeuty może umówić się Pan prywatnie lub na NFZ. Prywatnie choćby poprzez ten portal (wyszukując odpowiednią osobę np. przez Formularz Doboru), zaś na NFZ otrzymując skierowanie od lekarza rodzinnego. Więcej może dowiedzieć się Pan np. tu: https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia 

 

Życzę Panu wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 

psycholożka oraz psychoterapeutka w trakcie szkolenia

7 miesięcy temu
Weronika Topór

Weronika Topór

Cześć,


 

Bardzo doceniam, że tak otwarcie o tym napisałeś. To, co opisujesz — silny lęk przed oceną, trudność w byciu sobą przy innych, unikanie sytuacji społecznych z obawy przed krytyką — to doświadczenia, które dla wielu osób są naprawdę paraliżujące. Nie jesteś w tym sam.

 

Twoje słowa pokazują, że masz dużą samoświadomość – wiesz, że w Tobie jest coś autentycznego, ciepłego i wartościowego, tylko że lęk nie pozwala Ci tego w pełni pokazać. To ważny punkt wyjścia– teraz potrzebujesz nauczyć się czuć przy tym bezpiecznie.

 

To, co opisujesz, rzeczywiście przypomina objawy lęku społecznego (fobii społecznej), ale przez internet nie da się tego jednoznacznie ocenić. Warto byłoby porozmawiać o tym z psychologiem , który pomoże Ci zrozumieć źródła tego lęku i nauczyć się stopniowo odzyskiwać poczucie pewności siebie w kontaktach z ludźmi.

 

Co może pomóc, zanim zdecydujesz się na terapię:

 

Zacznij od małych kroków. Nie musisz od razu być „odważny” – spróbuj np. krótkiej rozmowy, kontaktu wzrokowego, drobnego komentarza w grupie. Daj sobie prawo do powolnego tempa.

Zwracaj uwagę na myśli. Gdy pojawia się lęk („na pewno mnie wyśmieją”), spróbuj go zauważyć i potraktować jako myśl, a nie fakt.

Traktuj siebie z życzliwością. To, że boisz się ludzi, nie znaczy, że jesteś słaby. To znaczy, że Twój system emocjonalny próbuje Cię chronić przed zranieniem.

Praktykuj bycie sobą w bezpiecznych miejscach. Może to być rozmowa z kimś, komu ufasz, albo nawet zapisanie swoich myśli na kartce – im częściej pozwalasz sobie być autentyczny, tym mniej lęk ma władzy.


 

To, że napisałeś ten post, to już pierwszy krok w stronę zmiany. masz w sobie dużą wrażliwość i chęć zrozumienia siebie – to bardzo dobra baza do pracy nad lękiem.


 

Trzymam za Ciebie kciuki – z taką świadomością i determinacją masz ogromne szanse, żeby z tego wyjść. 
 

7 miesięcy temu
Linnea Rasmusson

Linnea Rasmusson

Dzień dobry, 

W Pana wypowiedzi wybrzmiewa kilka istotny spraw. Potrzeba bycia "poprawny" i dostosowywanie może być ściśle połączone  z lękiem przed odrzuceniem i bycie jakimś dla innych, a nie bycie dla siebie. Jest to temat relacyjny i może sięgać relacji w dzieciństwie, tam tworzą się nasze pierwotne wzorce. Wybrzmiewa dużo lęku o to czy sobie poradzę, czy jestem za bardzo i przejmowanie się opinią z zewnątrz. Jeśli jest Pan gotowy na pracę, polecam terapie. Pięknie, że Pan widzi, że pod tym wszystkim jest Pan. To już świadczy o świadomości, że to, co się dzieje z Panem, jest nie Pana, w takim sensie coś, co można zdemaskować. Terapie tutaj mogą być różne w zależności od głębokości pracy i gotowości Pana. Polecam terapie w tematach trudności w relacjach i poczucie własnej wartości. Proszę przyjrzeć się przykładowo terapii psychodynamicznej lub  terapii schematów. Może to będzie jakaś droga dalej. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Linnea Rasmusson

Psycholog 

7 miesięcy temu
Kinga Siuta

Kinga Siuta

Dzień dobry,
To, co Pan opisuje, musi być naprawdę trudne. Silny lęk przed oceną, trudność w byciu sobą przy innych, unikanie sytuacji społecznych oraz obawa przed ośmieszeniem, krytyką czy odrzuceniem mogą wskazywać na zaburzenie lękowe o charakterze fobii społecznej. Ostateczną diagnozę może jednak postawić jedynie psycholog-diagnosta lub psychiatra po rozmowie z Panem.

To, że zdecydował się Pan podzielić swoimi obawami na forum, jest już ważnym krokiem. Pokazuje, że ma Pan w sobie chęć do zmiany. Proszę pamiętać, że nie musi Pan mierzyć się z tym sam. Warto skorzystać z pomocy specjalistów. W pierwszej kolejności zalecam wizytę u lekarza psychiatry, który oceni, czy wskazane jest wprowadzenie farmakoterapii, oraz konsultację z psychologiem, który wskaże dalsze możliwości wsparcia.

 

Pozdrawiam,
Kinga Siuta
psycholog

7 miesięcy temu
Monika Wyszomierska

Monika Wyszomierska

To, co opisujesz, musi być dla Ciebie bardzo wyczerpujące i brzmi, że masz dużo napięcia i lęku w sytuacjach społecznych. Rzeczywiście może to być fobia społeczna. czyli lęk przed oceną, zawstydzeniem. Żeby jednak dokładnie rozpoznać, z czym się zmagasz, byłaby potrzebna pogłębiona rozmowa. Z takim lękiem jak opisujesz można pracować i stopniowo wzmacniać poczucie własnej wartości. Terapia poznawczo-behawioralna jest skuteczną i sprawdzoną metodą do pracy z lękiem społecznym, dlatego polecam Ci konsultacje z psychoterapeutą, który pracuje w tym nurcie. 

Trzymam kciuki za sympatycznego i równego gościa, on na prawdę zasługuje, żeby mieć głos!

7 miesięcy temu
Ewa Perłowska

Ewa Perłowska

Panie Robercie,

 

Faktycznie, objawy, które Pan wymienił, nasuwają myśl o fobii społecznej. Człowiek na przestrzeni życia uczy się, w jaki sposób myśleć o sobie, często te myśli nie do końca są zgodne z prawdą. W Pana przypadku te myśli mówią o Panu jako o dziwaku, który nie potrafi rozmawiać, żartować, inicjować, więc - żeby uchronić się przed potencjalnym wyśmianiem, krytyką i odrzuceniem - wycofuje się Pan, tym samym nie mogąc zweryfikować, czy faktycznie Pana przewidywania są słuszne, co z kolei skutkuje utwierdzeniem się w negatywnych przekonaniach na swój temat. Bardzo polecam Panu podjęcie psychoterapii, które pomoże przerwać to błędne koło. Ma Pan świadomość, że jest Pan sympatycznym i równym gościem, a to już coś :) Zostaje tylko i aż zbudowanie na tyle silnego przekonania, że tak jest, żeby towarzyszyło ono Panu również w sytuacjach społecznych.

 

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!

7 miesięcy temu
Katarzyna Kordasińska

Katarzyna Kordasińska

Dzień dobry Panie Robercie.

Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Wyobrażam sobie, że musi być Panu bardzo trudno. 
Z Pańskiego opisu wynika, że zmaga się Pan z bardzo silnym lękiem w różnych sytuacjach społecznych. Główną cechą fobii społecznej, o której Pan wspomina, jest strach przed negatywną oceną innych osób. Lęk ten pojawiać się to może w różnych okolicznościach - przy okazji wystąpień publicznych, spotkań towarzyskich, rozmów czy jedzenia w miejscu publicznym. 
Aby zdiagnozować fobię społeczną, należy  skonsultować się z psychoterapeutą lub psychiatrą. Istotne jest zróżnicowanie fobii społecznej z innymi trudnościami oraz dopasowanie odpowiedniego planu działania. 
Wierzę, że znalezienie odpowiedniego wsparcia pomoże Panu poradzić sobie z aktualnymi trudnościami i zrealizować Pańskie cele. 


Trzymam za Pana kciuki! :)

Wszystkiego dobrego


Katarzyna Kordasińska

Psycholog | Psychoterapeuta

7 miesięcy temu
Barbara Bryzek

Barbara Bryzek

Dzień dobry Panie Robercie, 

 

bardzo mi przykro, że doświadcza Pan tak silnego lęku w tak wielu codziennych sytuacjach życiowych. Wyobrażam sobie, że nie pozostaje to bez wpływu na wiele aspektów jakości Pana życia czy choćby na możliwość budowania satysfakcjonujących relacji. 

 

Trudno odpowiedzieć wprost, czy jest to rodzaj fobii społecznej, lęku uogólnionego, traumy relacyjnej czy jeszcze czegoś innego. Diagnozą może zająć się psychiatra, zatem to, co z pewnością bym Panu rekomendowała, to po pierwsze wizytę u psychiatry celem próby przyjrzenia się, co to może być, być może zastosowania farmakoterapii o charakterze przeciwlękowym. W drugiej kolejności proponowałabym podjęcie psychoterapii, która może Panu pomóc w ograniczeniu wpływu lęku na Pana życie, a w dłuższej perspektywie - w jego znacznym ograniczeniu. 

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia 

Basia Bryzek 

Psychoterapeuta   

7 miesięcy temu
Fala Wsparcia

Fala Wsparcia

Drogi Robercie,

Oczywiście, może to być jakaś forma fobii społecznej. Zachęcamy, abyś spotkał się z psychoterapeutą, który jest również psychologiem i który zdiagnozuje co Ci utrudnia funkcjonowanie, a następnie przygotuje plan psychoterapii. 

 

Pozdrawiamy ciepło,

Zespół Fali Wsparcia

7 miesięcy temu
Jessica Gagola

Jessica Gagola

Witaj , strach nie wziął się znikąd . To mocno zakorzeniona trauma jakiej doświadczyłeś za dziecka . Być może nie do końca świadomie ją dostrzegasz, bo umysł ma swoje mechanizmy wyparcia, aby przetrwać . Jednak wiedz, że wszystko jest to przepracowania . Pierwszy krok masz za sobą, bo szukasz pomocy , chciałbyś coś zmienić, ale się tego boisz. Wiem, że z pomocą drugiej osoby dasz radę, bo nie ma rzeczy niemożliwych do zrealizowania . Tematy, o których piszesz, nie są obce psychologom w pracy z ludźmi . Więc jeśli czujesz, że to ten czas, to zachęcam do konsultacji u specjalisty. Pozdrawiam mag Jessica Gagola  

7 miesięcy temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Boję się brać leki przeciwdepresyjne. Jak sobie poradzić?
Dzień dobry. Mam 22 lata. Cierpię na zaburzenie lękowe z dokuczliwymu objawami somatycznymi. Często mam też coś w rodzaju napadów paniki. Bardzo boję się brać leków przeciwdepresyjnych. Psychiatra przepisał mi lek z grupy SSRI - Elicea. Ja niestety bardzo się boję skutków ubocznych. Rodzina nie uznaje takich leków i gdyby dowiedziała się o ich zażywaniu byłyby bardzo duże problemy - co dodatkowo budzi ogromny lęk przed tymi lekami. Boję się też tych pierwszych 2 tyg kiedy może być gorzej, o czym też informował lekarz. Spróbowałem wziąć ten lek, ale już pierwsza dawka spowodowała ogromne nasilenie lęku i objawy somatyczne, nie wiem czy było to spowodowane tym lekiem czy ogromnym lękiem spowodowanym samym faktem wzięcia tego leku. Lek odstawiłem. To już druga próba leczenia lekami. Lekarze uważają, że leczenie farmakologiczne trzeba wdrożyć, a terapia może być dodatkiem. Ważne jest, żeby w miarę szybko zacząć się leczyć. Jak sobie z tym poradzić? Jak pokonać swój strach przed lekiem i nie poddać się w trakcie leczenia? Chcę normalnie funkcjonować przez okres początku terapii - jestem studentem i nie mogę opuszczać zajęć.
Jak pomóc partnerce podejrzewanej o zespół Münchhausena i zachęcić do wizyty u specjalisty?
Dzień dobry Poznałem dziewczynę i od jakiegoś czasu dostrzegam u niej zespół münchhausena. Tak wiem nie jestem specjalistą ale moje powody są ze względu, że ma rzekomo raka i cały czas jak chcę jechać z nią na chemioterapię to ona sama pojedzie i wróci. To że co tydzień ma tą chemię przez trzy miesiące, następnym dni i tak idzie do pracy i normalnie pracuje z odrobinę symulacji. Złamała niby rękę w ten sam dzień miała operację i niby ma śruby w rękach a i tak w następnym dniu nie pracuje tylko zapierdziela. Głodówki,wymioty po zjedzenia choć bardzo żadko,okaleczanie się, już niby spokój od 6 miesięcy ale było. I brak ochoty na sex niby to nie jest ważne ale w ogóle ja do takich rzeczy nie ciągnie. I teraz moje pytanie czy jak obecnie jeździ na chemioterapię niby to przyłapać ja na gorącym uczynku ,że wcale nie pojechała i porozmawianie z nią czemu tak robi czy przekonywać ja żeby szła do specjalisty? Bo nie wiem co robić a nie wiem jak jej pomóc. Z góry dziękuję za odpowiedź na daną sytuację.
Zmagania z uzależnieniem od pornografii, samotnością i lękiem społecznym - Jak wybrać odpowiednią pomoc?

Dzień dobry, piszę w sprawie pewnego problemu, z którym zmagam się od pewnego czasu i chciałbym prosić o poradę. Od początku żyłem z depresją oraz fobią społeczną około 15 lat, myślałem, że to normalne. W wieku 26 lat udałem się na psychoterapię, na początku w nurcie psychodynamicznym + farmakoterapia, nastąpiła duża poprawa, ale wspólnie z psychoterapeutą zdecydowaliśmy, że lepsza na tamten okres będzie dla mnie terapia CBT. W tym czasie poczyniłem wielkie postępy, na początku samotne wyjścia do kina, następnie wolontariaty. Pod koniec terapii zdecydowałem się na wolontariat typowo społeczny – festiwal (tysiące osób, i ja, gdzie byłem wszędzie widoczny, ubrany w odblaskową koszulkę – mam 2 m, niezapomniane chwile). Po tym okresie chodziłem na inne wolontariaty, wybierałem się na wydarzenia sportowe, zmieniłem pracę, obecnie kończę studia. Ogólnie jestem zadowolony z tej sfery życia… Ale mam dwa dylematy/problemy – brak drugiej połówki, strach przed podejściem na ulicy do obcej dziewczyny, rozmowy sam na sam w sytuacjach z kontekstem (wolontariaty, kursy tańca). Odczuwam coraz większą presję na sobie. Usunąłem wszystkie aplikacje randkowe, w moim przypadku nic nie dawały. Tutaj myślę zapisać się na jakiś kurs podrywu lub przy pomocy coacha naprawić głowę, ale myślę, że problem leży gdzieś indziej. Główny problem, dla którego zwracam się o pomoc, może być w mojej opinii problemem w kwestii poznawania osób – jest uzależnienie od pornografii. Podczas terapii wspominałem o tym, ale nie skupiłem się bardzo na tym, ponieważ wtedy nie widziałem problemu. Były poruszane kwestie tego, ale wtedy były gorsze problemy. Problem zauważyłem wtedy, kiedy np. rozmawiałem z kimś lub nie miałem odwagi podejść/zagadać na żywo, lub po wydarzeniach, gdzie jest dużo dziewczyn, zaczynałem uciekać w porno i trwało to ciągiem przez kilka dni, najczęściej 2–3. Obecnie jestem coraz bardziej świadomy tego i podejmuję próby walki z tym. Miałem 41 dni abstynencji przed wakacjami, obecnie można powiedzieć, że wygląda to następująco: 10–20 dni i „padam” 2–3 dni, i znów 10–20 dni abstynencji. Chciałbym z tym skończyć, bo tracę energię na to dziadostwo. Siłownia 2x w tygodniu, kursy tańca, kąpiel w zimnej/chłodnej wodzie, ale ciężko się tego pozbyć. Nie wiem, co mogę więcej zrobić, aby przestać. Są może jakieś książki lub inne rzeczy, które mi pomogą? Chciałbym wznowić terapię ukierunkowaną na lęk społeczny, pracę z napięciem i uzależnieniem behawioralnym. Mam pytanie: czy przy moich trudnościach lepiej byłoby pracować z terapeutą mężczyzną czy kobietą (biorąc pod uwagę lęk w kontaktach z kobietami)?

Wstyd, że nie mam prawa jazdy w wieku 23 lat – poczucie niezaradności i lęk przed związkami
Czuję wstyd że nie mam prawa jazdy wiem że dla kobiet już jestem skreślony. Do tej pory boję się jeździć mknęły 4 lata i dalej nke mogę się przełamać i obawiam się że nigdy to się nie stanie. Wiem że jako mężczyzna jest to po prostu oznaka niezaradności. Czuje tylko ogromnym wstyd że mając 23 lata jestem po prostu zwykłym nieudacznikiem miezkajcym z rodzicami pracujący w tej samej pracy od 4 lat. A te prawo jazdy tylko mnie najbardziej zmartwiło szczególnie że dla kobiet jest to bardzo ważne więc o związkach mogę zapomnieć bo żadna kobieta i tak mnie nie zechce.
Obawiam się pójścia do psychiatry, że unieważni moje objawy.
Dzień dobry, od około roku mam nasilone objawy zaburzeń lękowych a od początku tego roku chodzę na terapie. Okazało się, że oprócz lęku przed wychodzeniem z domu mam OCD, którego objawy zauważyłam teraz u siebie w dalekiej przeszłości, ale nikt tak tego wtedy nie kojarzył. Proces terapeutyczny postępuje dobrze, jest już o wiele mniej sytuacji gdy lęk utrudnia mi wyjście z domu, ale zauważam objawy, które mnie zastanawiają i nie wiem czy to nie jest już powód do wizyty u psychiatry. Zdecydowanie najbardziej niepokojącym moim zdaniem objawem jest u mnie częste odrealnienie. Wprawdzie dostałam ćwiczenie by temu zapobiec i o ile samo takie fizyczne poczucie zniknęło, to w głowie często nadal mam myśli, że to sen, zaraz się obudzę, wymyślam to wszystko itp. Właśnie przez to, że fizyczne objawy takiego stanu są znikome to takie w głowie mnie męczą i nie wiem czy na to leki by pomogły. Kolejne objawy, które zauważam od roku prawie bez przerwy to chroniczne zmęczenie i bardzo częste poczucie duszności. Zmęczenie jest u mnie w podobnej sile codziennie czy wyjdę z domu czy nie i mimo, że nie jest jakieś ogromne to jednak je odczuwam. Natomiast takie duszności mam kompletnie niezależnie od paniki, jestem pod prysznicem i mimo, że zanim pod niego wejdę to zostawiam otwarte drzwi od łazienki na conajmniej pół godziny i tak mam wrażenie jakby nadal tam było duszno, nawet jak w zasadzie nie jest. Mam też tak często gdy jest na dworze czy w pomieszczeniu około 30 stopni, nawet jak wieje wiatr czy jest włączona klimatyzacja to i tak mam wrażenie jakby tam było strasznie duszno, a znowu tak nie jest. Czy na to też leki mogłyby pomóc? Ogólnie też częściej mnie ostatnio męczą natrętne myśli, pojawiają się więcej razy niż ataki paniki, które wcześniej miałam nonstop. Skłaniam się trochę do takiej wizyty u lekarza ale nie wiem czy jest potrzeba. Czuje, że terapia przez te ponad pół roku mi bardzo pomogła i przez to wstyd mi rozmawiać z terapeutą o moim pomyśle, bo na razie o tym nie wspomniałam. Boje się czy nie byłoby tak jakbym poszła do psychiatry to powiedziałby, że mój stan jest tak dobry, że nie mam po co tu przychodzić, a nie chce zajmować komuś miejsca, może on bardziej tej wizyty potrzebuje. Z jednej strony niezbyt podoba mi się ewentualna perspektywa brania leków, ale z drugiej, jakby to miało dać mi wsparcie do kompletnego wykończenia tych objawów to wolę je jednak brać. Chociaż z tego co wiem to OCD chyba nie da się wyleczyć, lecz mogę się mylić, samo złagodzenie jego objawów, które właśnie rok temu się nagle nasiliły po długim czasie byłoby dla mnie wielką ulgą.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.