Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy moje dziecko poradzi sobie w dorosłym życiu mając lekkie 'upośledzenie' umysłowe?

Witam, u mojego syna zdiagnozowano lekkie upośledzenie umysłowe w miejscowej poradni psychologiczno-pedagogicznej i chciałbym się dowiedzieć, jak takie osoby funkcjonują w życiu dorosłym: czy są w stanie odnieść sukces w życiu prywatnym i zawodowym, zdać prawko, ukończyć szkołę itp.? trochę się martwię o niego czy sobie poradzi jak mnie zabraknie.

Jolanta Kmiecicka

Jolanta Kmiecicka

Panie Dariuszu,

to, że martwi się Pan o przyszłość syna świadczy o tym jak ważny jest on dla Pana. Odpowiadając uczciwie, osoby z niepełnosprawnością intelektualną mogą funkcjonować bardzo różnie. Większość cechuje wolniejsze tempo nauki i potrzeba większej ilości powtórzeń. Syn będzie pewnie potrzebował wsparcia w rozwoju - w planowaniu i organizacji swojego życia, jednak osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim mają również duży potencjał do samodzielności, jeśli tylko dostaną odpowiednie wsparcie. Dlatego tak ważna jest wczesna interwencja i zapewnienie synowi zajęć, które będą jak najlepiej wspierać (zajęcia wyrównawcze, logopedia, terapia). Ważne jest również wspieranie mocnych stron syna, które niewątpliwie posiada. To czy syn będzie w stanie osiągnąć to o czym Pan pisze trudno ocenić, skupiłabym się na wsparciu go tu i teraz, tak żeby jak najlepiej rozwinąć jego potencjał. 

 

Pozdrawiam,

Jolanta Kmiecicka, psychoterapeutka 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Izabela Piórkowska

Izabela Piórkowska

Dzień dobry, osoby z lekkim upośledzeniem umysłowym mogą dobrze funkcjonować w dorosłym życiu —  jest to zależne od indywidualnych predyspozycji, wsparcia rodziny i odpowiedniego środowiska edukacyjno-zawodowego. Często kończą szkoły zawodowe, podejmują pracę, tworzą relacje i prowadzą samodzielne życie z niewielką pomocą bliskich lub asystenta, mogą również odnosić sukcesy w życiu. Ważne jest wspieranie syna rozmową i wspólnymi działaniami, ale też rozwijanie jego samodzielności, umiejętności społecznych i praktycznych mających zastosowanie w życiu oraz korzystanie ze wsparcia różnych specjalistów czy zrzeszeń wspierających takie osoby w ich rozwoju osobistym i społecznym.

Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam uprzejmie,

proszę Pana ,

postawione przez pytania Pana nie mają szansy, przy tak znikomej wiedzy, do jakichś rozsądnych odpowiedzi.

 Proszę spróbować odpowiedzieć na przynajmniej niektóre z nich:

- ile lat ma syn?

- do jakiej  szkoły chodzi?

- czym w Poradni badano Pana syna dla postawienia tej diagnozy?

- co dokładnie znajduje się w opisie z Poradni?

- co dalej specjaliści z poradni proponują dla Pana syna?

- czy widzi Pan i w jakich obszarach dobre, a w jakich słabsze funkcjonowanie syna?

- czym syn się interesuje? itd, itd.

 

Pozdrawiam

Dr Gizela Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

Anna Biś

Anna Biś

To naturalne, że martwi się Pan o przyszłość syna. Osoby z lekką niepełnosprawnością intelektualną często bardzo dobrze radzą sobie w dorosłym życiu: kończą szkoły zawodowe, pracują, mają przyjaciół, a nawet zakładają rodziny. Z odpowiednim wsparciem i cierpliwością mogą być samodzielne i szczęśliwe. Warto współpracować z poradnią, rozwijać samodzielność syna krok po kroku i wierzyć w jego możliwości – naprawdę wiele zależy od indywidualnego podejścia i otoczenia pełnego zrozumienia. Nie wiem czy jest więcej trudności czy tylko ta jedna. Może pan zapytac w poradnii czy organizują grupy wsparcia/ edukacyjne dla rodziców. Można jeśli pojkawiłyby się jakieś trudności w relacjach rówieśniczych zapisać syna na Trening Umiejętności Społecznych. Jeśli to okres szkoły podastawowej zajęcia rewalidacyjne czy kompensacyjne powinny być w szkole. Myślę, że na Fb powinny być grupy rodziców, którzy udzielą informacji w Pana regionie, powodzenia;) 

Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Szanowny Panie,

Rozumiem Pana zatroskanie, to bardzo naturalne, że jako rodzice martwimy się o przyszłość naszych dzieci, zwłaszcza kiedy słyszymy diagnozę, która może budzić wiele pytań i obaw. Z resztą sam fakt, że szuka Pan informacji i wsparcia, świadczy o tym, że jest Pan uważnym i zaangażowanym rodzicem.  

"Lekkie upośledzenie umysłowe" (obecnie częściej mówimy o niepełnosprawności intelektualnej w stopniu lekkim), oznacza, że dziecko może rozwijać się mniej harmonijnie i może mieć trudności w niektórych obszarach poznawczych, takich jak np. przyswajanie pojęć abstrakcyjnych, myślenie przyczyna - skutek, czy zapamiętywanie większej partii materiału w szkole. Bardzo często jednak, przy odpowiednim wsparciu terapeutycznym i dopasowanym do potrzeb środowisku, dzieciaczki te a później dorośli mogą prowadzić samodzielne, satysfakcjonujące życie. 

Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że większość osób dorosłych z lekką niepełnosprawnością intelektualną, które nie mają "przeszkadzających" zaburzeń towarzyszących a otrzymały odpowiednie wsparcie już we wczesnym dzieciństwie, potrafi nieźle o siebie zadbać. Mieszkają samodzielnie, same lub przy niewielkim wsparciu załatwiają podstawowe sprawy urzędowe czy w przychodniach lekarskich a zakupy czy codzienne obowiązki czy domowe czy zawodowe nie stanowią w zasadzie żadnego problemu. ba! niektóre z nich zdają z powodzeniem prawo jazdy i używają na codzień samochodów. Często są bardzo lojalne, empatyczne i dobrze odnajdują się w relacjach społecznych, szczególnie gdy mają wokół siebie osoby, które je wspierają i rozumieją. 
To co Pan może zrobić dla swojego dziecka, to dać mu stałe i cierpliwe wsparcie emocjonalne. Świetnie działają jasne zasady, rutyny, pochwały i wzmocnienia pozytywne. To daje duże poczucie bezpieczeństwa. Nieodzowna będzie również współpraca z nauczycielami, psychologiem, terapeutą zajęciowym czy doradcą zawodowym co pozwali dostosować plan nauki i funkcjonowania wspierające przyszłą ścieżkę życiową.  

Uważam też, że i Pan mógłby spróbować umówić się na psychoterapię na przykład. Wsparcie terapeutki/ty, przepracowanie swoich obaw i lęków a także regularne kanalizowanie i odreagowywanie trudnych uczuć i emocji, na pewno przysporzyłoby Panu wiele dobrego a i pozytywnie wpłynęło na Pana relacje z dzieckiem i pomoc mu w mierzeniu się z codziennymi trudami. Tak po prostu może łatwiej będzie to wszystko ogarnąć.

Dużo dobrego!
 

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry.

 

Diagnoza lekkiego upośledzenia umysłowego (obecnie częściej mówi się: lekka niepełnosprawność intelektualna) nie przekreśla możliwości prowadzenia dobrego, wartościowego życia. Oznacza, że syn może potrzebować więcej czasu, wsparcia i praktycznego podejścia do nauki, ale w wielu sferach funkcjonowania jest w stanie być samodzielny.

 

Osoby z tym rodzajem niepełnosprawność np. lepiej odnajdują się w praktycznych zawodach niż w pracy wymagającej wysokich zdolności abstrakcyjnych (mogą świetnie sobie radzić w dziedzinach takich jak gastronomia, ogrodnictwo czy prace magazynowe). Uzyskanie prawa jazdy jest sprawą bardzo indywidualną, podobnie jak w przypadku osób pełnosprawnych - wszystko zależy od dostosowania tempa nauki. Istotną rolę odgrywa także możliwość utrzymania uwagi, aby móc bezpiecznie prowadzić pojazd. Wiele osób z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim kończy szkołę zawodową lub szkołę przysposabiającą do pracy, a część także szkołę średnią (jeśli tempo nauki i wsparcie są dostosowane). Należy pamiętać, że inna ścieżka edukacji niż u większości nie jest niczym złym, a wręcz przeciwnie, może pomóc Pana synowi rozwijać się w odpowiednim dla niego tempie.

 

W obecnej chwili może Pan wesprzeć syna poprzez np.

stały kontakt z poradnią psychologiczno-pedagogiczną i szkołą – wspólnie można zaplanować ścieżkę edukacyjną i zawodową dopasowaną do jego możliwości;

rozważenie udziału syna w warsztacie terapii zajęciowej (WTZ);

zachęcanie syna do nauki praktycznych umiejętności życiowych (planowania dnia, robienia zakupów, korzystania z komunikacji, kontaktów z urzędami) najlepiej poprzez wspólne ćwiczenie w realnych sytuacjach.

 

Można też poszukać grup wsparcia dla rodziców lub organizacji pozarządowych (np. Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną), które pomagają w planowaniu przyszłości takich osób, również w kontekście zabezpieczenia po śmierci rodzica.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry. 

Funkcjonowanie osób z lekką niepełnosprawnością intelektualną w dorosłym życiu jest zróżnicowane -wiele zależy od indywidualnych możliwości, wsparcia środowiska i doświadczeń życiowych. W dorosłości mogą podejmować naukę, pracę, tworzyć relacje i rozwijać samodzielność w swoim tempie. Maiłam okazję pracować z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie i to wszystko zależy od wsparcia, które takie osoby otrzymują. 

 

Poniżej podaję instytucje gdzie można zgłosić się o pomoc bezpłatnie: 

 

*Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI)
Oferuje m.in. Warsztaty Terapii Zajęciowej, asystenturę, szkolenia dla rodzin i profesjonalistów oraz wsparcie w zakresie samodzielności życiowej. PSONI Zarząd Główny

*Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON)
Realizuje programy takie jak „Aktywni niepełnosprawni” czy „Włączenie wyłączonych”, wspierające aktywizację zawodową i społeczną osób z niepełnosprawnościami. Gov.pl

*Biuro Integracji Zawodowej Osób Niepełnosprawnych (BIZON)
Działa na rzecz aktywizacji zawodowej osób z orzeczonym stopniem niepełnosprawności, oferując m.in. doradztwo zawodowe i pośrednictwo pracy. psoni.gda.pl

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Doradca kariery, Psycholog

Urszula Małek

Urszula Małek

To, co Pan opisuje, to naturalny niepokój rodzica o przyszłość dziecka. Osoby z lekkim upośledzeniem umysłowym mogą funkcjonować w życiu dorosłym na różne sposoby -wiele z nich zdobywa wykształcenie, podejmuje pracę, prowadzi samodzielne życie i buduje relacje. Osiągnięcia zależą od indywidualnych zdolności, wsparcia rodziny, szkoły i otoczenia oraz od wczesnej pracy nad samodzielnością i umiejętnościami społecznymi. Wiele osób z lekkim upośledzeniem może uzyskać prawo jazdy, podjąć pracę zawodową czy mieszkać samodzielnie lub ze wsparciem. Ważne jest budowanie poczucia własnej wartości u dziecka, wspieranie jego umiejętności praktycznych i społecznych oraz szukanie wsparcia specjalistów w razie potrzeby. To, że Pan się martwi, jest naturalne -równocześnie warto skupić się na tym, by przygotować syna do samodzielności stopniowo..

 

Zobacz podobne

Niepokój w związku na odległość: czy brakuje mi bliskości i zrozumienia?
Witam, zastanawia mnie moj niepokoj, ktory obiektywnie nie ma podstaw i sam nie raz powtarzalem w zyciu, ze w zwiazku nalezy miec przestrzen i nie wolno sie ograniczac natomiast w przypadku kiedy moja dziewczyna wychodzi ze znajomymi na miasto nie czuje sie dobrze… Czy moze wynikac to z tego, ze mamy slaby kontakt i mi go wiecznie brakuje (zwiazek na odleglosc, ona 2 dzieci). Dla mnie szokiem jest ze zdarzaja sie dni kiedy nie potrafi znalezc nawet 5 min na krotki telefon przed snem -“jak chcesz to sam mozesz zadzwonic”. Jest dzien ze zadzwoni, na drugi np. jest cisza, ja czekam na sygnal az da mi znac ze juz wszystko wokol dzieci zrobila - dostaje tylko wiadomosc “dobranoc”. Bliskosc i czulosc na zero. Byla syt. kiedy chodzila do psychologa mowila, ze wszystko ja meczy, brak sily na cokolwiek, zero checi, problemy finansowe - ograniczyla nawet pewne zajecia z dziecmi, zeby wrocic do siebie. Nagle telefon od kolezanki ktorej dawno nienwidziala 8 godzin ze znajomymi 2 w nocy powrot mimo, ze z samego rana obowiazki. Wczoraj az mnie zaszkowalo jak zadzwonila na te 5 minut powiedziec dobranoc - dzisiaj wyszla znowu. Mam tutaj na mysli, ze zycie ja przytlacza tak, ze nie ma na nic czasu ale jakby zaproszenie kolezanek potrafi zawrocic calym planem dnia, zmeczeniem - czas i energia nagle sie znajduja… Byc moze drazni mnie cos innego… te dwie kolezanki ciagle narzekaj na to jakie zycie z dziecmi jest ciezkie… i ja mimo, ze ich nie posiadam jestem swiecie przekonany, ze problem tkwi w czyms innym a nie dzieciach - na pewno natura nas tak nie stworzyla zeby spelniajac potrzebe potomstwa tracic chec do zycia… byla syt. “Powiedzialam do syna w nerwach juz “wypier na gore” - ja uwazam to za mocno karygodne… natomiast jej kolezanka powiedziala, ze “ona tez tak juz ma bo nie wytrzymuje wiec to normalne” i oczywiscie - moje zdanie sie nie liczy bo “nie mam dzieci” ale jej kolezanka ma racje bo zachowuje sie tak samo i na pewno “nie mozna tego nazwac patologiczna reakcja”. Kiedy druga zazywa leki bo wykancza ja opieka nad dzieckiem mimo, ze ja dzieli i wlasciwie 50% czasu jest wylaczona z opieki - tez ma racje bo ona tez tak robi. Chodzi o to, ze te moim zdaniem bezpodstawne negatywy potem zamiast znalezc na nie rozwiazanie sa utrwalane “bo te 2 znajome tez tak maja”. Byc moze tez dostaje “zlote porady” dot. Naszeto zwiazku. Nie wiem ale czuje niepokoj - moze nie potrafie ufac, i cala nazwijmy to “wina” lezy po mojej stronie?
Czuję się samotna, bezsilna, jestem wykończona. Trafiałam na przykre doświadczenia, jestem uzależniona od substancji. Wszyscy zostawiają mnie samą - proszę o pomoc
Jak mam sobie poradzić sama? Gdzie znaleźć kogoś, kto będzie chciał ze mną utrzymywać relacje? Moi rodzice w dzieciństwie traktowali mnie dobrze, później relacje z nimi pogorszyły się zupełnie. Wyrzucili mnie z domu i na gwałt musiałam szukać innego lokum. Potem donieśli na mnie do OPSu, bo syn w okresie buntu trochę pomarudził i olaboga, trzeba ratować. Potem trafiłam na toksycznego partnera, który był alkoholikiem. Z tego wszystkiego sama zaczęłam nadużywać pewnych substancji, żeby mieć siłę zmierzyć się z tym wszystkim. Aktualnie korzystam z tego sporadycznie, czego obecny partner nie rozumie. Sam będąc straumatyzowany, co większy problem, ucieka zostawiając mnie samą. Przyjaciółka, której bardzo pomagałam traktowała moje rady jako sterowanie i też zakończyła relacje. Brat, który widział mnie w stanie największego załamania, z pogardą stwierdził, że moja rozpacz jest od narkotyków i też mnie porzucił. Czuję się bardzo samotna, pozostawiona z "bałaganem", na który nie mam już siły. Wszyscy się ode mnie odwracają, wymagają więcej niż jedna kobieta jest w stanie udźwignąć. Nieważne jak się staram, nikt mnie nie docenia. Od połowy sierpnia marzę, żeby już to się skończyło, żeby ktoś przez przypadek mnie potrącił, żebym padła z przemęczenia.
Dzień dobry. Mam problem taki, iż odczuwam ogólny lęk przed moją matką
Dzień dobry. Mam problem taki, iż odczuwam ogólny lęk przed moją matką, przez to, że w przeszłości darła się na mnie strasznie, od dziecka. Gdy coś stłukłam albo nie potrafiłam rozwiązać zadania domowego, jak byłam mała, darła się na mnie tak, że jej głos brzmiał, jak męski. Było to przerażające. Potrafiła nawet rzucić moim zeszytem o ścianę albo pomazać go ze złości. Nie miałam prawa do pomyłek, czułam, że ona mnie wręcz nienawidzi. Bałam się jej strasznie. Do teraz jak sobie myślę, że mamy spędzić razem czas poza domem, to zastanawiam się, co może pójść nie tak i że ona zacznie krzyczeć? Głownie jak się widzę z rodzicami, to jesteśmy w domu i wtedy jest raczej normalnie, ale jak chcę, żebyśmy spędzili czas bardziej aktywnie i np. gdzieś pojechali, to zdarzało jej się gwałtownie zmienić nastrój. Nie drze się tak, jak wtedy, gdy byłam mała, ale zdarzało jej się to parę razy. Mam dosyć tego, chcę się czuć bezpiecznie, a nie mogę. Coś mi w środku nie pozwala i rozumiem to, przecież tylko idiota czułby się bezpiecznie blisko kogoś, kto robił takie rzeczy w przeszłości. Ale musi być jakieś wyjście. Nie wiem, czy już do końca będę się tak czuć? Chciałabym z drugiej strony nie bać się jej, przecież to, że kiedyś się na mnie darła, nie znaczy, że muszę się tego bać, chcę być ponad to. W dodatku czuję wściekłość, gdy teraz na przykład udaje idealną matkę przy swojej synowej, wszyscy udają, że nic się nie działo, a ja musiałam znosić takie rzeczy przez tyle lat. Ojciec twierdzi, że każdy ma wady i nie widzi takiego problemu. Mój brat ma na pewno autyzm, niestwierdzony, bo przecież po co, ale widzę po nim, że nie zachowuje się normalnie - nie umie rozmawiać swobodnie, nie potrafi okazywać emocji, mało mówi, ma opóźnione reakcje. Jestem jedyną normalną osobą w rodzinie. Rozmawiałam z nią parę razy ostatnio i powiedziałam jej, co sądzę i czuję. Ona twierdzi, że dlaczego się tak czuję, skoro mamy oddzielne życia? Po jakimś czasie wybąkała, że może nie powinna tak się zachowywać, ale ... i zaczęła zwalać na coś, nie jest to istotne, bo nie ma usprawiedliwienia na jej zachowanie. To niesprawiedliwe, trzeba ponieść konsekwencje swoich czynów. Odczuwam czasem konflikt wewnętrzny, bo pomimo iż zachowywała się czasem okropnie, to ma też dobre cechy i dała mi dobre wspomnienia, w dodatku utrzymuje mnie, a w zasadzie ojciec, bo ona od wielu lat nie musiała nawet pracować, dodała, żebym się skupiła na pozytywnych rzeczach. Nie wiem, co zrobić, żeby poradzić sobie z tymi emocjami. Problem polega na tym, że gdy teraz się uczę i potrzebuję mocno na czymś skupić (jestem w trakcie pisania ważnej pracy) to przychodzą mi do głowy natrętne myśli, które mnie karzą. Po prostu jest ta część mnie, która jest przekonana, że zasługuje na karę. Jak o tym wszystkim czasem myślę, to czuję ogromną złość na matkę. Wtedy czuję się bardzo mrocznie. Psychoterapia pomogła tylko do pewnego stopnia. Nie wiem kompletnie, jak mam sobie wytłumaczyć tę sytuację?
Mam mały problem, mój synek jest w rodzinie zastępczej i sąd wymaga ode mnie kontaktu z psychologiem...
Mam mały problem, mój synek jest w rodzinie zastępczej i sąd wymaga ode mnie kontaktu z psychologiem... Tak jak i rodzina zastępcza, która próbuje zrobić ze mnie debila, przepraszam za wyrażenie, ale inaczej nie da się tego nazwać... a moje pytanie jest takie czy kontakt z psychologiem pomoże odzyskać mi synka.
Jak zachęcić męża do skorzystania z psychoterapii?
Jak nakłonić męża, by skorzystał z psychoterapii ? Problem złożony od dzieciństwa (DDA, problemy wychowawcze, nałogi, uzależnienia, zamiany nastrojów, nadmierne wyrażanie emocji, brak empatii itp).
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.