Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z dyskomfortem wobec przeszłości partnerki i jej byłych relacji

Dzień dobry, Od dłuższego czasu nurtuje mnie jedna rzecz. Z moją narzeczoną jesteśmy lekko ponad 2 lata ,przerabialiśmy wiele tematów i jakoś rok temu dowiedziałem się ,że między nią a jej kolega z którym się spotykaliśmy i obecnie czasami się zdarzy ,że się spotkamy było „coś więcej” mianowicie doszło do wzajemnej masturbacji. Chciałbym się dowiedzieć czy to coś ze mną jest nie tak ,że czuję się trochę dziwnie podczas spotkania ze świadomością ,że oni razem się „zabawiali” a teraz siedzimy razem jakby nigdy nic się nie działo między nimi i rozmawiamy? Dodam ,że odbyłem z partnerką rozmowę na ten temat i partnerka uważa ,że w tym nie ma nic dziwnego i dla niej to normalne ,że spotykamy się teraz z nimi (tym chłopakiem i jej obecną partnerką) pomimo ,że było co było między nimi nie biorąc pod uwagę tego jak ja się czuję. Może trochę dziwnie podchodzę do tematu ale uważam ,że nie powinna doprowadzać do takich sytuacji gdzie spotykam się z chłopakiem ,który masturbował się z moją obecną narzeczoną i pozwala na rozwijanie tej relacji. Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry,

 

widzę u Pana kilka naprawdę mocnych stron. Po pierwsze potrafi Pan jasno nazwać to co Pan czuje zamiast udawać że wszystko jest w porządku. Po drugie nie wybucha Pan ani nie atakuje, tylko próbuje Pan zrozumieć sytuację i porozmawiać z partnerką. Po trzecie ma Pan zdrowe wyczucie granic. To że coś w Panu się buntuje w tej sytuacji nie jest oznaką słabości ani niedojrzałości.

 

To że coś jest dla jednej osoby normalne nie oznacza że powinno być normalne dla drugiej. W relacji nie chodzi o to kto ma rację, tylko czy obie strony czują się bezpiecznie i respektowane. Jeśli partnerka pomija Pana dyskomfort i mówi że nie ma w tym nic dziwnego, to problemem nie jest Pana reakcja, tylko brak uwzględnienia Pana granic.

Ma Pan prawo uważać że nie chce Pan uczestniczyć w spotkaniach z osobą z którą Pana narzeczona miała intymną relację. To nie jest zazdrość bez powodu. To jest próba ochrony siebie i związku. Związek buduje się przez wybory. Także przez to kogo zapraszamy do wspólnej przestrzeni.

Warto zadać sobie i partnerce kilka pytań.
Czy moje emocje są w tej relacji brane pod uwagę.
Czy kompromis polega tylko na tym że ja mam się dostosować.
Jak ma wyglądać nasze poczucie bezpieczeństwa jako para.

Jeśli te rozmowy zaczynają się zapętlać albo Pan czuje że zaczyna Pan wątpić w siebie, zapraszam na konsultację online. Mogę pomóc Panu uporządkować emocje, nazwać granice w sposób spokojny i zobaczyć czy ta relacja daje przestrzeń na wzajemny szacunek. Czasem już kilka spotkań pozwala odzyskać jasność i przestać zastanawiać się czy to ze mną jest coś nie tak.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć Eryku, zupełnie rozumiem, że to może budzić Twój dyskomfort. Dla partnerki to może być zakończony temat i nie widzi w tym nic złego, ale dla Ciebie to wcale nie musi wyglądać tak samo. Jeśli mówisz, że źle się z tym czujesz, a ona to bagatelizuje, to warto się zastanowić czy czujesz, że Twoje emocje są dla niej ważne? Szczera rozmowa będzie tu punktem wyjścia. Pozdrawiam Cię serdecznie,

 

Justyna Bejmert

psycholog

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry, to zupełnie normalne, iż każdy z nas ma swoje granice i inaczej przeżywa pewne sytuacje. 

Równie naturalne jest to, że Pana partnerka może mieć inne podejście i nie postrzegać tej sytuacji w ten sam sposób. Każdy człowiek ma prawo do własnej perspektywy. W relacji jednak ważne jest, aby obie strony brały pod uwagę swoje uczucia i granice, nawet jeśli się one różnią. Jeżeli dla Pana ta sytuacja jest trudna, to jest to wystarczający powód, aby o tym rozmawiać i aby Pana emocje zostały potraktowane poważnie. Związek opiera się na wzajemnym szacunku i uważności na potrzeby drugiej osoby, a nie na tym, kto ma rację.  

 

Psycholog Dorota Figarska 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

z Pana wiadomości wybrzmiewa duże napięcie i poczucie dyskomfortu związanego z tą sytuacją. Wygląda na to, że to, co Pan usłyszał od partnerki, poruszyło coś ważnego być może dotknęło granic, które są dla Pana istotne w relacjach. Może też rodzić się pytanie, na ile w tej sytuacji czuje się Pan brany pod uwagę, kiedy mówi Pan o swoich emocjach i potrzebach.

 

Zadaje Pan pytanie, czy „coś jest ze mną nie tak”, że tak Pan to przeżywa. Sama ta wątpliwość może pokazywać, że próbuje Pan zrozumieć siebie i zmieścić w tym, co się dzieje. Może warto się zatrzymać przy tym, co dokładnie jest dla Pana trudne — czy chodzi bardziej o przeszłość partnerki, o obecność tego znajomego w Waszym wspólnym życiu, czy może o sposób, w jaki partnerka reaguje na Pana emocje?

 

To, że w ogóle decyduje się Pan mówić o tym wprost, może świadczyć o tym, że relacja jest dla Pana ważna i że chce Pan być w niej autentyczny. Warto skonsultować się z psychologiem i to omówić. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

to zupełnie normalne, że każdy z nas ma swoje granice i inaczej przeżywa pewne sytuacje. Mimo że Pana narzeczona nie czuje podczas spotkań z tamtym mężczyzną niezręczności, Pan ma do niej prawo.

Jeśli sygnalizuje Pan, że źle się czuje z takimi spotkaniami, a narzeczona to bagatelizuje, być może warto zastanowić się, co odczuwa Pan w tym kontekście. Czy czuje Pan, że Pana emocje, komfort i bezpieczeństwo w relacji są dla niej ważne? Warto porozmawiać o swoich wnioskach z całej tej sytuacji i dać znać, że nie chodzi Panu tylko o zmieszczenie takiej sytuacji w jakiejś normie.

Jeśli temat okaże się dla Państwa zbyt trudny do samodzielnego ustalenia, można zastanowić się nad terapią par, gdzie mogliby Państwo np. określić i ustalić granice w związku.

 

Pozdrawiam serdecznie

Klaudia Dynur

Psycholog, seksuolog w trakcie szkolenia

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry.

 

Dyskomfort w sytuacji gdy spotyka się Pan z osobą z którą Pana narzeczona miała intymny kontakt nie oznacza że jest z Panem coś nie tak. To naturalna reakcja związana z granicami zazdrością i potrzebą poczucia bezpieczeństwa w relacji.

 

Problemem nie jest to co było w przeszłości tylko to że Pana obecne uczucia są pomijane. Nawet jeśli dla Pana narzeczonej ta sytuacja jest „normalna” to w związku ważne są granice obu stron. Jeżeli coś Pana rani lub stawia w niezręcznej sytuacji ma Pan prawo to jasno komunikować.

 

Zdrowa relacja polega na braniu pod uwagę wrażliwości partnera a nie na narzucaniu mu swojej definicji normalności. To nie jest kwestia kontroli tylko szacunku. Warto wrócić do rozmowy i skupić się nie na ocenianiu przeszłości lecz na tym czego Pan potrzebuje teraz aby czuć się komfortowo i bezpiecznie.

 

Jeśli Pana granice są konsekwentnie ignorowane to jest to ważny sygnał do refleksji nad dalszym kształtem relacji.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Humor innych ma silny wpływ na mój nastrój i ostrożne zachowania, chciałabym móc się nie przejmować.
Dzień dobry. Nurtuje mnie kwestia wpływu nastroju innych osób na mój humor. Wśród moich znajomych, gdy ktoś z nich ma zły humor i daje to odczuć innym (złośliwy sarkazm, wychodzenie w trakcie rozmowy bez uprzedzenia, itd.), to od razu wpływa to na mnie, choć wiem, że nie miałam wpływu na powód tego (relacje z innymi, problemy rodzinne itp.). Wtedy obawiam się cokolwiek powiedzieć, bo nie chcę jeszcze bardziej pogorszyć komuś nastroju ani żebym dostała rykoszetem, np. nakrzyczeniem (i tak, już kiedyś tak było). Wtedy przytłacza mnie obecność tej osoby, mi też obniża się humor i gorzej skupiam się na obowiązkach. Nie mam możliwości, aby w jakiś sposób odciąć się od tych osób chociażby na kilka godzin. W jaki sposób mogę nie przejmować się w takim czasie innymi i nie brać do siebie rzeczy, które tak naprawdę mnie nie dotyczą? Rozmowy nawet nie wchodzą w grę.
Jak radzić sobie z konfliktem z młodszą siostrą w jednym mieszkaniu?

Nie wiem, co mam zrobić mieszkam w jednym mieszkaniu z młodszą siostrą. mam 60 lat ona 50. jest bardzo złośliwa wobec innych i mnie nie odzywa się do mnie od 2 lat rzuca przedmiotami, zamiast je położyć, przekłada moje rzeczy, uwzięła się na kobietę z dołu jak pies zaszczeka, wali w podłogę butelka i nie wiem czym jeszcze. nie uznaje rozmowy, nie potrafi z nikim rozmawiać, ma też problemy w pracy

Po zakończeniu związku jesteśmy przyjaciółmi, jednak tak bardzo chciałbym, żeby miłość wróciła. Rozum chce, serce nie wie.
Dzień dobry, pięć miesięcy temu zakończyłem związek po 2,5 roku ( dostałem wręcz psychotycznych rozterek, które spowodowały, że wypaliło się uczucie miłości), obecnie z byłą dziewczyną jesteśmy na stopie koleżeńskiej. Ja w dalszym ciągu rozpaczam po utracie tego związku. Chciałbym to jakoś naprawić, ale nie umiem już patrzeć na nią jak kiedyś, powstał dystans. Rozmawiamy normalnie, śmiejemy się. Natomiast ja w domu płaczę piąty miesiąc, choć to ja to zniszczyłem. Najdziwniejsze jest to, że wciąż czekam na zryw serca, który da mi siły do walki o to co było, że to uczucie się odnowi. Mam przekonanie, że to ona jest mi pisana i że to bardzo wartościowa osoba (planowałem nawet zaręczyny). Co zrobić, żeby zakochać się na nowo, pokonać ten dystans i być szczęśliwymi jak dawniej? Oboje stwierdziliśmy, że nie jest wykluczone, że w przyszłości nasze drogi połączą się... Nie szukam innej dziewczyny, bo wciąż mam nadzieję, że uda się naprawić to wszystko i nie mam nawet na to ochoty. Mam ją ciągle w głowie, ostatnio chciałem nawet jechać i prosić o drugą szansę, ale uznałem, że to byłoby oszukiwanie jej i siebie i zrezygnowałem, a mimo to wciąż chcę, żeby to wszystko wróciło na dawne tory. Chcę znów czuć tę miłość. Proszę o pomoc, bo ja już nie daję rady. Rozum mówi, że zrobiłem źle, a serce samo nie wie....
Nacisk ze strony partnera w sferze seksualnej.

Mój facet, kiedy uprawiamy stosunek, jest jak w transie i kiedy zdarzy się sytuacja, że zostanie przerwany lub w danym dniu nie dojdzie do stosunku, to jest zdenerwowany. 

Bardzo namawia mnie do ukończenia, cały czas zadając pytania, na które się nie zgadzam, natomiast on dalej ciągnie temat, póki się nie zgodzę. 

Jest to problem. Zastanawiam się, co ma na to wpływ? 

Duży poziom testosteronu, wchodzenie w jakiś trans, czy brak odpuszczania? Co mam zrobić?

Autyzm atypowy u partnera – dziedziczenie, rodzicielstwo i problemy ze snem
Dzień Dobry. mój partner dostał diagnozę autyzmu atypowego. Jakimi rodzicami są osoby z tym zaburzeniem ? czy autyzm jest dziedziczny ? czasami widzę u niego zawieszenia, problemy ze snem.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!