Dzień dobry Pani Ewo,
cieszę się, że wskazała Pani, jakich uczuć Pani doświadcza w związku z opisaną sytuacją - i na nich powinna skupić się praca :) Napisała Pani, że czuje się nieszanowana i odtrącona. Dlaczego tak jest? Proszę zajrzeć głębiej, pod “bo nie nazywa mnie ciocią”. Czy są u Pani w rodzinie takie wzorce, że Ci, do których mówi się nazwą członka rodziny, są postrzegani jako “ważniejsi”? Czy ktoś to Pani zasugerował? Proszę poszukać źródeł przykrych przekonań, które znajdują się pod łatką “imię, a nie nazwa”.
Dziecko, dorastający człowiek ma swoją wolę i swój własny obraz świata, niech go tworzy po swojemu :) Myślę, że sam chłopiec nie uważa Pani za “gorszą”, bo mówi do Pani po imieniu, dopóki nie zauważy tego w swoim najbliższym środowisku, rodzinie. A jeśli w rodzinie pojawia się taki wzorzec - należy nad nim zdecydowanie się zastanowić :)















