Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dzień dobry całe życie byłam tą gorszą córką w oczach matki

Dzień dobry całe życie byłam tą gorszą córką w oczach matki. Byłam zła, głupia itd. Jako jedyne dziecko nie miałam nawet zdjęcia z nią, przez wieeele lat. Byłam przez nią gnębiona i poniżana. Jednak to ja, nieukochana córka opiekowałam się do końca. Kilka miesięcy przed śmiercią przyznała, że wszystko to robiła celowo. O Tacie też wyrażała w najgorszych słowach, sugerując min. zdrady. Dziś, przypadkiem dowiedziałam się, że właśnie odwrotnie było. Że to ja jestem owocem jej zdrady, jej dzieckiem pozamałżeńskim. Tata nigdy nie pokazał nic, najmniejszym nawet gestem, sam pochodząc od niekochającej matki. Może poświęciła się, zostając matką, by mnie chronić? Czy matka może gnębić dziecko, które jest owocem jej zdrady? Czy fakt bycia wokół sprawiał, że wiecznie przypominałam o tym co zrobiła? W wieku 14 lat zostałam wysłana do szkoły z internatem.... Czy to ma sens z punktu widzenia psychologii? Beata
User Forum

Beata Beem

2 lata temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Napisała Pani o swoim doświadczeniu cierpienia w relacji z matką, o poczuciu odrzucenia. Rónocześnie miała Pani wspierającego ojca, to zasób. Trudno zrozumieć intencje Pani mamy, nie wiadomo, dlaczego tak się zachowywała. Być może Pani domysły są słuszne. Nie wiem. Istotne jest to, że w Pani przeżywaniu była osobą stosującą wobec Pani przemoc. Sądzę, że jest Pani w smutku, być może jeszcze w żałobie po podwójnej stracie - śmierci matki oraz niedoświadczeniu ciepłej relacji z nią. 

Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, by poprzyglądać się swoim emocjom, poodkrywać siebie i doświadczyć przyjęcia Pani takiej, jaką Pani jest przez psychoterapeutę. Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paweł Franczak

Paweł Franczak

Droga Beato,
przywykliśmy myśleć, zwłaszcza w tym kraju, że każda matka powinna być Matką Polką, bez końca oddaną dziecku, miłującą jak Matka Boska. To jednak tylko nasze nierealistyczne wyobrażenia. Czasem kobieta może dać dziecku jedynie podstawową opiekę, tylko i aż tyle.

Bez względu na fakty: jeśli korzystasz z pomocy psychoterapeuty (lub zaczniesz) ważne, byś w terapii nie koncentrowała się jedynie na złości do mamy i żalu do niej, choć być może będzie to konieczny etap, lecz spojrzała na sprawę także z innej perspektywy: ogromnej miłości ojca do ciebie. Sytuacja, którą opisujesz, pokazuje jak wielkie serce miał ten człowiek, nie tylko, by cię przyjąć, ale też - nigdy tego nie wypomnieć. To także rzadkość.

Powodzenia,
Paweł Franczak

2 lata temu
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

Temat, który Pani wnosi jest bardzo trudny i dotyka z pewnością wielu Pani trudnych uczuć i doświadczeń. To nowe odkrycie wymaga z pewnością poukładania sobie myśli i uczuć związanych z całą historią Pani życia/dzieciństwa. Możnaby teoretycznie pokusić się o wynajdywanie wielu prawdopodobnych wyjaśnień zachowania Pani rodziców, zwłaszcza matki, nie wydaje mi się jednak to szczególnie pomocne w tym przypadku. Dużo bardziej pomocne byłoby, gdyby zdecydowała się Pani zająć swoimi przeżyciami z tym związanymi, poprzyglądać się tej historii życia, poszukać jej wpływu na Pani obecne życie, przepracować to, co domaga się przepracowania, a w moim przekonaniu odpowiedzi na różne pytania pojawia się jako dodatek. Powyższemu służy psychoterapia, gdzie pod okiem profesjonalisty może Pani zajmować się tym, co Panią spotkało. Życzę powodzenia 

2 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry. Może być wiele teorii na ten temat ,ale najważniejsza jest, jak Pani o tym myśli? Co Pani czuje? Jak Pani jest z tymi wiadomościami? Jak Pani sobie obecnie radzi ? Zapraszam do włąsnej refleksji , pozdarwiam 

2 lata temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak delikatnie stawiać granice w rodzinie i radzić sobie z poczuciem winy?

Dzień dobry. Ja mam taką sytuację. Moja siostra wczoraj napisała do mnie wieczorem, z pytaniem, czy będzie mogła przyjechać do mnie. Ja poczułam się zirytowana. Bo ostatnio już była u nas z koleżankami. Później też miała przyjechać, ale my z mężem postawiliśmy granice, przede wszystkim ja postawiłam granice, że tym razem pod koniec miesiąca będzie mogła przyjechać I właśnie wczoraj napisała...zapytała się, czy może przyjechać 29 sierpnia z koleżanką na noc, ja powiedziałam, że my możemy mieć plany...a później ona napisała, że okropna jestem, że obiecałam... No i ja później spokojnie wytłumaczyłam, że ja wcale jej nie odmówiłam tylko, ze damy znać później 28 sierpnia...jednak ona napisała, że jej koleżanka nie może tyle czekać czy coś takiego. No i ja jej później tłumaczyłam, że ja jej wcale nie odmawiam tylko, ze musimy przemyśleć. Nie powiem, ale słowa ,,jestem okropna'' długo siedziały w mojej głowie, powodując, że może ja rzeczywiście taka jestem... Bezwartościowa. Obrażalska. Długo to później we mnie siedziało. Ja naprawdę starałam się delikatnie postawić granice, ponieważ zawsze było tak, ze zgadzałam się na jej przyjazd... Dlaczego czuję się tak jakbym zrobiła coś złego

Jak radzić sobie z napięciem i lękiem przed wpływem narcystycznych teściów na rodzinę?
Kilka lat temu przeprowadziłam się w rodzinne strony męża. Na początku mieszkaliśmy u jego rodziców. To niestety przyniosło dla mnie dużo stresu, napięć i lęku. Mój mąż miał problem ze stawianiem granic. Jego rodzice są osobami o cechach narcystycznych i krytykujący. Moje uczucia były umniejszane, moja rola nieważna, byliśmy traktowani jak dzieci, narzucano nam zdanie. Stosowali dużo różnych manipulacji. Kiedy zaszłam w ciążę wyprowadziliśmy się. Odkąd moja córka przyszla na świat mam silną potrzebę ochrony jej. Teściowie nalegają na spotkania, a ja kazde spotkanie analizuje ponieważ moja rola była umniejszana. Boję się o to że teściowie będą stosować taka manipulacje wobec naszej córki, a mój mąż nie będzie reagował. Moje poczucie bezpieczeństwa jest całkowicie zagrożone. Żyje w ciągłym napięciu i myśli, że teściowe chcą mieć wpływ na nasze życie.
Syn pracoholik - jak matka może pomóc bez narzucania się?
Mój syn, w mojej i męża ocenie, jest pracoholikiem. Nie chce jednak o tym rozmawiać, wypiera problem. Najmniejsza aluzja na ten temat powoduje, że staje się nerwowy i kończy rozmowę. Przeczytałam kwestionariusz dotyczący cech pracoholika i niemal wszystko do mojego syna pasuje. Martwię się, bo jestem świadoma jakie są skutki tego uzależnienia. Zdaję sobie jednak sprawę, że syn jest dorosły, ma 30 lat i sam będzie ponosił konsekwencje swojego zachowania. Czy jedyne co powinnam zrobić to pracować nad sobą, żeby odpuścić i nie zamartwiać się przyszłością syna? Zastanawiam się co jest obecnie moim obowiązkiem jako matki, a czego robić nie powinnam.
Jestem Sandra i mam 16 lat. Od kilku tygodni mam problem z moja mamą i nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Dzień dobry. Jestem Sandra i mam 16 lat. Od kilku tygodni mam problem z moja mamą i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mam już mętlik w głowie, ale już mówię o co chodzi. Ponieważ jestem jedynaczką i mieszkam z mamą sama od zawsze, moja mama ma 35 lat jest wysoka ładna. I miała kilku partnerów ale jakoś nigdy nie spędzałam z nimi dużo czasu, ma też sporo koleżanek, czegoś ja nie mogę powiedzieć. Niestety od kilku tygodni mam dziwną sytuację. Od kilku tygodni moja mama wychodzi w piątek, a czasami w sobotę na noc i wraca na następny dzień po południu albo nawet wieczorem. To dla mnie bardzo stresujące i dziwne bo mama mówi mi że jej nie będzie, wróci rano i mam iść spać. Wieczorem przyjeżdża po nią jakiś koleś w czarnym samochodzie, a czasami jest ich dwóch. To dla mnie jakieś nie zrozumiałe. Czasami widziałam dwóch mężczyzn i widziałam jak jeden wychodzi i obściskuję mamę. Nie rozumiem tego. Kim są i czego chcą. Kiedy pytałam mamę to powiedziała że czasami chodzi na imprezy z koleżankami i kolegami, raz mówi że impreza firmowa a raz że spotkanie po latach i inne takie kłamstwa. Nie wiem co mam zrobić. Nie rozumiem jej. Moja koleżanka powiedziała mi że może jeden z nich to jej chłopak. Powiedziała też że może uprawia z nimi seks albo ją czymś szantażują. Nie wiem co zrobić. Boję się tego. Koleżanka powiedziała że może ma dwóch chłopaków. Nie rozumiem. To jest chore jakieś. Co powinnam zrobić? Wyprowadzić się? Bo nie chcę już mieszkać z nią. To jakieś wszystko chore.
Jak zacząć rozmawiać z dzieckiem, córka bardzo zamknięta w sobie? Jak zrobić żeby się otworzyła i była radosną nastolatką? Wspomnę, że ma 12 lat.
Jak zacząć rozmawiać z dzieckiem, córka bardzo zamknięta w sobie? Jak zrobić żeby się otworzyła i była radosną nastolatką? Wspomnę, że ma 12 lat.
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.