
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, traumy
- Dzień dobry całe...
Dzień dobry całe życie byłam tą gorszą córką w oczach matki
Beata Beem
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Napisała Pani o swoim doświadczeniu cierpienia w relacji z matką, o poczuciu odrzucenia. Rónocześnie miała Pani wspierającego ojca, to zasób. Trudno zrozumieć intencje Pani mamy, nie wiadomo, dlaczego tak się zachowywała. Być może Pani domysły są słuszne. Nie wiem. Istotne jest to, że w Pani przeżywaniu była osobą stosującą wobec Pani przemoc. Sądzę, że jest Pani w smutku, być może jeszcze w żałobie po podwójnej stracie - śmierci matki oraz niedoświadczeniu ciepłej relacji z nią.
Zachęcam do skorzystania z psychoterapii, by poprzyglądać się swoim emocjom, poodkrywać siebie i doświadczyć przyjęcia Pani takiej, jaką Pani jest przez psychoterapeutę. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Paweł Franczak
Droga Beato,
przywykliśmy myśleć, zwłaszcza w tym kraju, że każda matka powinna być Matką Polką, bez końca oddaną dziecku, miłującą jak Matka Boska. To jednak tylko nasze nierealistyczne wyobrażenia. Czasem kobieta może dać dziecku jedynie podstawową opiekę, tylko i aż tyle.
Bez względu na fakty: jeśli korzystasz z pomocy psychoterapeuty (lub zaczniesz) ważne, byś w terapii nie koncentrowała się jedynie na złości do mamy i żalu do niej, choć być może będzie to konieczny etap, lecz spojrzała na sprawę także z innej perspektywy: ogromnej miłości ojca do ciebie. Sytuacja, którą opisujesz, pokazuje jak wielkie serce miał ten człowiek, nie tylko, by cię przyjąć, ale też - nigdy tego nie wypomnieć. To także rzadkość.
Powodzenia,
Paweł Franczak
TwójPsycholog
Dzień dobry,
Temat, który Pani wnosi jest bardzo trudny i dotyka z pewnością wielu Pani trudnych uczuć i doświadczeń. To nowe odkrycie wymaga z pewnością poukładania sobie myśli i uczuć związanych z całą historią Pani życia/dzieciństwa. Możnaby teoretycznie pokusić się o wynajdywanie wielu prawdopodobnych wyjaśnień zachowania Pani rodziców, zwłaszcza matki, nie wydaje mi się jednak to szczególnie pomocne w tym przypadku. Dużo bardziej pomocne byłoby, gdyby zdecydowała się Pani zająć swoimi przeżyciami z tym związanymi, poprzyglądać się tej historii życia, poszukać jej wpływu na Pani obecne życie, przepracować to, co domaga się przepracowania, a w moim przekonaniu odpowiedzi na różne pytania pojawia się jako dodatek. Powyższemu służy psychoterapia, gdzie pod okiem profesjonalisty może Pani zajmować się tym, co Panią spotkało. Życzę powodzenia
Usunięty Specjalista
Dzień dobry. Może być wiele teorii na ten temat ,ale najważniejsza jest, jak Pani o tym myśli? Co Pani czuje? Jak Pani jest z tymi wiadomościami? Jak Pani sobie obecnie radzi ? Zapraszam do włąsnej refleksji , pozdarwiam

Zobacz podobne
Witam. Jestem aktualnie od paru dni w kryzysie emocjonalnym. Siedzę w domu z 9 MSC synem, mąż od zawsze pracował w normalnych godzinach blisko domu. Zawsze mogłam do niego zadzwonić, wieczory i weekendy spędzaliśmy razem.
Od dłuższego czasu miał pewna pasje, którą chciał wykorzystać i się rozwijać. Sama zachęciłam go do pracy w pizzerii, żeby spróbował i był szczęśliwy. Niestety od tygodnia nie widujemy się prawie w ogóle. Wraca w nocy, rano po śniadaniu wychodzi.
Ja zostaję sama z synkiem, dni się dłużą, czuje się samotna.
Nie mogę sobie poradzić, że tak właśnie będzie wyglądać nasze życie, że mało co się będziemy widywać, plus sama nie mam siły i czuję się przybita, nie mam ochoty na pójście do pracy, bo wiem, że wtedy w ogóle się nie będziemy widzieć, ale wiem, że to najlepsze co mogę zrobić dla siebie. Nie umiem sobie emocjonalnie poradzić, proszę o jakieś wsparcie lub radę...
z jednej strony cieszę się, że spełnia marzenia, ale nie dam rady żyć teraz jakby bez męża i wsparcia.. mam kryzys.
Cześć, ostatnio zauważyłem, że mój tata coraz częściej bywa w złym nastroju. Wygląda na to, że stracił radość z rzeczy, które kiedyś sprawiały mu przyjemność, i wydaje mi się, że jest trochę przygnębiony. Martwię się o niego, bo wiem, że takie zmiany mogą być związane z wiekiem.
Chcę mu jakoś pomóc, tylko nie wiem jak.
Nie wiem, czy lepsze będzie spędzanie z nim więcej czasu, czy zaangażowanie w jakąś nową dietę/aktywności - tata zawsze był aktywny, chodził po górach, a teraz widzę, że kompletnie stracił na to ochotę.

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
