Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ginekologiczny zabieg w szpitalu i lęk z tym związany.

Ginekologiczny zabieg w szpitalu i lęk z tym związany. Nigdy nie uprawiałam seksu, wizyty, jakie odbywałam u ginekologów (kobiet) zawsze były dla mnie potwornie bolesne i wstydliwe, a na to wszystko złożył się polip i konieczność wykonania zabiegu w szpitalu. Bardzo się boję, myślę o tym, wstydzę się i dodatkowo te wszystkie emocje wpływają negatywnie na miesiączki, które są kluczowe do wykonania zabiegu. Nie wiem, jak sobie poradzić z tym lękiem i wstydem :(
Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

 Witaj Olu

W takiej sytuacji, najważniejsze jest, abyś pamiętała, że nie jesteś sama. Wiele kobiet doświadcza strachu i wstydu związanego z wizytami u ginekologa, a zwłaszcza z koniecznością przeprowadzenia zabiegu w szpitalu. To, co czujesz, jest całkowicie normalne.

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z tymi uczuciami może być rozmowa o nich z kimś, komu ufasz - przyjacielem, członkiem rodziny. Możesz także skonsultować się z psychologiem lub terapeutą, który pomoże Ci zrozumieć i uporać się z tymi emocjami.

Ważne jest również, abyś rozmawiała o swoich obawach z lekarzem, który będzie przeprowadzał zabieg. Dobry lekarz powinien być w stanie odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania, wyjaśnić Ci, na czym polega zabieg i co możesz po nim oczekiwać, a także zapewnić Ci wsparcie emocjonalne. Informuj również lekarza ,że nie rozpoczęłaś jeszcze aktywności seksualnej, wtedy badania powinny być przeprowadzane w sposób delikatniejszy. 

Pamiętaj, że to Twoje ciało i masz prawo czuć się komfortowo podczas każdej interakcji z służbą zdrowia. Jeśli czujesz, że lekarz nie szanuje Twoich uczuć lub nie jest w stanie Cię uspokoić, masz prawo poszukać innego specjalisty. Rozumiem ,że  do wyboru lekarza kobiety pokierował Cię wstyd, poszukaj forum na którym młode dziewczyny doradzają sobie być może uda Ci się znaleźć polecanego specjalistę . 

Wreszcie, pamiętaj, że to, co teraz przeżywasz, jest tylko chwilowe. Po zabiegu będziesz mogła wrócić do normalnego życia, a Twoje zdrowie będzie nawet lepsze. Trzymaj się!

 

  Małgorzata Korba-Sobczyk

psycholog, trener rozwoju osobistego, psychodietetyk

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Czesc Ola, 

najbardziej porusza mnie wstyd, o którym piszesz. Przykro mi, że zabieg w celach zdrowotnych, sam w sobie wywołuje emocje, które powodują kolejne trudności. Wstyd jest trudną emocją, warto jej się przyjrzeć. Jeśli czujesz się w tym przeżyciu samotna, szczerze polecam skorzystać ze wsparcia terapeutycznego. Być może Twoje trudności są znacznie głębsze. Polipy nie są szczególnie zagrażające, ale z jakiegoś powodu doświadczasz zaburzeń hormonalnych. Być może to jest jakoś połączone ze wstydem. 

Życzę Ci dużo dobrego i trzymam kciuki

Dorota

Marek Dudek

Marek Dudek

Dzień dobry,

Poczucie wstydu, lęk jest bardzo trudną emocją. Zakorzenione w nas bardzo głęboko. Czemuś one służą, ale czasem w nadmiarze przeszkadzają i sprawiają cierpienie. Proponuję Pani skorzystać z pomocy terapeutycznej, rozmowy z psychologiem, aby pomóc sobie przyjrzeć się głębiej. Dlaczego pojawiają się w nadmiarze? Aby pomóc sobie.

Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Witaj,

Warto wybrać ginekolożkę, która ma ciepły stosunek do pacjentów. Może popytaj i ktoś zna taką osobę, która byłaby dla Ciebie odpowiednia. Pójście w ciemno nie będzie dobrym pomysłem w twoim przypadku.

Poczucie wstydu i dyskomfort jest bardzo częste w gabinecie ginekologicznym - szczególnie w takiej sytuacji gdzie musimy obnażyć nasze intymne części - to jest bardzo stresujące dla wielu kobiet, nawet tych, które pierwsze wizyty mają już za sobą. Warto jednak pamiętać, że jest to dla naszego zdrowia i nie ma innej możliwości zbadania tych miejsc. Masz prawo tez wymagać tego, aby być potraktowana z szacunkiem i miejsce powinno być profesjonalnie przygotowane do badania/zabiegu.  Też dobrze porozmawiać o swoich lękach i wstydzie z zaufaną osobą i przed badaniem poinformować lekarza o tym. Jeśli te uczucie wstydu - oddziałuje też na inne sytuacje w twoim życiu to warto udać się na spotkanie z psychoterapeutą.

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Twoje uczucia związane z tym zabiegiem są zrozumiałe i ważne. Lęk i wstyd w takiej sytuacji mogą być naturalne. Warto pamiętać, że wiele osób doświadcza tych emocji przed medycznymi procedurami. Może pomóc, jeśli będziesz otwarta wobec lekarza lub personelu medycznego o swoich uczuciach i obawach. Skupienie się na oddechu i relaksacji może pomóc w łagodzeniu napięcia. Ważne jest również, aby znaleźć osoby bliskie, z którymi możesz podzielić się swoimi uczuciami i otrzymać wsparcie. Jeśli lęk i wstyd nadal będą trudne do zniesienia, warto zastanowić się nad skorzystaniem z pomocy specjalisty.

Pozdrawiam 

Karolina Białajczuk 

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z blokadą umysłową podczas nauki i sesji?
POMOCY NIE MOGE SIE UCZYĆ! MAM PUSTKE W GLOWIE, NIC DO MNIE NIE DOCIERA NIC, NIE MOGE MYSLEC, CZUJE JAKBY MOJ MOZG PO PROSTU SIE WYŁĄCZYŁ NIE MOGE Z TEGO WYJSC MAM ZARAZ SESJE A JA SIE WYLACZYLAM CZUJE SIE JAKBY JEDYNA MOJA OPCJA TO BYLA SMIERC BO NIE WYOBRAZAM SOBIE JAK JA SOBEI PORADZE W ZYCIU NIC NIE DOCIERA DO MOJEGO MOZGU DOSLOWNIE NIC JESTEM OKROPNIE TĘPA CZUJE SIE JAKBYM MIALA MNIEJ NIZ 50 IQ CO JA MOGĘ ZROBIĆ POMOCY WLASNIE SIADLAM SIE UCZYC DZISIAJ SIEDZE CALY DZIEN PRZED NOTATKAMI I ZDJECIAMI PREZENTACJI I NIC IM DLUZEJ NA NIE PATRZE TYM MNIEJ UMIEM, NIE UMIEM SIE SKUPIC NIE MOGE PRZECZYTAC I ZROZUMIEC NICZEGO CZUJE SIE JAKBYM BYLA NIEPELNOSPRAWNA UMYSLOWO BO NAPRAWDE TOTALNIE NIC NIE MA SENSU NIC NIE ROZUMIEM CO SIE ZE MNA DZIEJE POMOCY PROBOWALAM JUZ WSZYSTKEIGO, JEDZENIE, SEN, KOFEINA, NIC NAPRAWDE NIC NIE POMAGA! NAWET ODPOCZYNEK CZY RELAKS CO JA MAM ZROBIC BOZE
Problemy zdrowotne i lęk przed wyjściem z domu - jak sobie pomóc?
Witam, od jakiegoś czasu przeglądam posty na tym forum i stwierdziłam, że ja również chciałabym się podzielić moim problemem, potrzebuję pomocy. Mam na imię Weronika, mam 17 lat i od jakiegoś czasu borykam się z nietypowym problemem, który utrudnił mi codziennie funkcjonowanie do tego stopnia, że od prawie 3 tygodni nie wyszłam z domu i mam przez niego kolejny problem: problem z higieną osobistą. Ale do rzeczy, bo pewnie jak ktoś to już przeczytał zastanawia się co doprowadziło u mnie do takiego stanu. Wiem, że na tym forum odpowiadają osoby mające jakieś kwalifikacje i nie ma tu miejsca na śmiechy, jednak prosiłabym mimo wszystko o potraktowanie mojej sprawy poważnie. Wszystko zaczęło się około 3 tygodnie temu, szczerze nie pamiętam nawet dnia tygodnia. Pojechałam z koleżanką i jej mamą na taką imprezę organizowaną w naszym mieście, były tam różne koncerty, jedzenie, kolejki dla dzieci. W pewnym momencie zrobiło mi się tak dziwnie, nie wiem jak mam opisać to uczucie, nie było to takie typowe uczucie, że się zemdleje, ale takie jakby zmęczenie (?), osłabienie, było mi niedobrze, jednak to też nie było uczucie takie na wymioty tylko bardziej wzdęcia. Powiedziałam najpierw koleżance, że mi niedobrze, że mogę zwymiotować i fakt może wtedy się za bardzo nakręciłam, a ona pytała najpierw o to czy chcę się napić wody więc napiłam się trochę, potem siadłam na ławce, poluzowałam sobie spodnie, pasek i nie przyniosło to żadnego pożądanego skutku. Stwierdziłam, że skoro tak to ma wyglądać to bez sensu żebym tam była w takim stanie i najlepiej będzie wrócić do domu, nie miał mnie w tym dniu kto odebrać z tego miejsca (mieszkam od niego około 15 minut autobusem), bo rodzice pracowali, autobus był dopiero za godzinę, stwierdziłam, że poproszę koleżankę żeby zamówiła mi ubera. Wróciłam uberem i od razu się położyłam, napisałam mamie, że wróciłam, bo źle się poczułam i po jej powrocie do domu powiedziałam jej co się konkretnie wydarzyło. Następnego dnia stwierdziłam, że jak zawsze po obiedzie pójdę na mały spacer (bardzo lubię chodzić w jedno konkretne miejsce), bałam się, że znowu się źle poczuję, jednak mimo mojego lęku postanowiłam nie zmieniać moich planów. Doszłam do połowy, bo również źle się poczułam, jednak nie było to tak nasilone jak w dzień poprzedni, po prostu bolał mnie brzuch i głowa. Stwierdziłam, że skoro taka jest sytuacja to pare dni posiedzę sobie w domu, bo może jestem osłabiona przez coś i trzeba przeczekać. Miałam spotkać się za te pare dni z tą samą koleżanką i naszymi innymi znajomymi, zawsze kiedy się z kimś spotykam specjalnie myję się i przygotowywuję, weszłam do wanny i wzięły mnie takie myśli, że ja nie pójdę, mimo, że lubię tych ludzi i bardzo chciałam się z nimi wtedy zobaczyć, lekko bolał mnie wtedy brzuch, ale ja (i teraz wiem że źlę postąpiłam) mimo wszystko, że mogłabym iść napisałam, że źle się czuję i nie dam rady, nie umyłam się wtedy nawet tylko polałam wodą. Od tego dnia w którym źle się poczułam zaniedbuję higienę i życie towarzyskie, bo boję się, że złe samopoczucie się powtórzy :(
Dzień dobry. Mam na imię Asia i mam 13 lat, rocznikowo 14. Od około tygodnia nie mogę poradzić sobie z tzw. zjawiskiem "earworms".
Dzień dobry. Mam na imię Asia i mam 13 lat, rocznikowo 14. Od około tygodnia nie mogę poradzić sobie z tzw. zjawiskiem "earworms". Wszystko zaczęło się od filmiku. Tydzień temu, w sobotę, zainteresowalo mnie video dotyczące cyrografu. Po około 3 minutach oglądania znudziło mi się to i zajęłam się czymś innym. Później, w nocy, około 3/4 obudziłam się zlana potem, bo ktoś w mojej głowie ciągle powtarzał słowo "cyrograf" bez przerwy, a ja niestety nie miałam wpływu na to czy przestanie, czy nie. To trwało przez 1/2 noce, ale później zostało zastąpione tym, że przed snem słyszałam muzykę a później budziłam się o 3/4. O tyle, o ile udawało mi się jakoś z tym poradzić, jednakże muzyka po około 3/4 dniach grała bezustannie, nie tylko przed snem lub w nocy, a nie raz męczyła mnie cały dzień. Ta cała sytuacja odprowadza mnie do szału, przychodzą mi do głowy myśli samobójcze, ciąży na mnie zmęczenie psychiczne, i również to spowodowane bezsennością. Zaczęłam nawet odczuwać paniczny lęk przed zasypianiem. Od wczorajszej nocy trochę mi się poprawiło, ale odczuwam wielkie zmęczenie i lęk , czasami tę bezustanną muzykę i przede wszystkim cały czas chce mi się płakać, bo czuję, że już nie daje rady. Jestem osobą wierzącą, więc pojawiłam się z tą sprawą w konfesjonale i często modlę się, aby to ustało. Od ponad roku chodzę na psychoterapię, jednak spotkanie mam dopiero w środę, a zżera mnie zbyt wielki lęk, żeby o tym nie napisać tutaj. Powiadomiłam moich bliskich o tym, co się dzieje. Dziękuję za przeczytanie i proszę o szybką pomoc.
Czy wcześniejsze problemy z odżywianiem (zaburzenia odżywiania, anoreksja), może być powodem rozpadu związku.
Dzień dobry, czy wcześniejsze problemy z odżywianiem (zaburzenia odżywiania, anoreksja), może być powodem rozpadu związku. Partnerka wiele lat temu miała problem z anoreksją, z którym sobie "teoretycznie" poradziła. Od jakiegoś czasu problem wagi niestety powraca (162cm/45kg), jest to jednak tłumaczone gorszym okresem, stresem (osobiście nie widzę problemu z głodzeniem się, ale porcje jedzenia zmalały). Jednym z tych powodów jest pogorszenie i rozpad naszego związku, który dla mnie nie do końca jest zrozumiały. Partnerka tłumaczy go wygaśnięciem uczucia (przez różnicę odległości nie mieszkaliśmy razem, co było głównym powodem), obawami co będzie, odpowiedzialnością za mnie (przeprowadziłem się do niej, rezygnując z pracy). W związku zaczęła odczuwać duszność, ograniczenia, zawłaszczenie przestrzeni (nigdy się wzajemnie nie ograniczaliśmy i po zamieszkaniu razem pod tym względem nic się nie zmieniło), strach. Ze swojej strony odczułem u partnerki zmiany nastroju, złe samopoczucie, smutek. W związku byliśmy zgodni, mieliśmy wspólne pasje i zainteresowania i fajnie się rozumieliśmy a 'jedyne' konflikty były ze względu na to, że mieszkaliśmy zbyt długo oddzielnie (4 lata - i to była moja wina). Ponieważ bardzo martwię się o swoją "byłą" partnerkę, to czy cała ta sytuacja może mieć coś wspólnego z wcześniejszymi problemami odżywiania, strachem przed zmianami, przed wejściem w stały związek?
Proszę o polecenie psychoterapii indywidualnej na NFZ,
Proszę o polecenie psychoterapii indywidualnej na NFZ, wszystkie dzielnice Krakowa? Jestem już na skraju wyczerpania, ze względu na terminy i bardzo długi czas oczekiwania, czuję, że już dłużej nie wytrzymam.
śmierć bliskiej osoby

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.