Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak sobie poradzić z bólem po zerwaniu i zazdrością o byłego partnera?

Treść wrażliwa

Anonimowo

Partner dwa razy ze mną zerawał. Pierwszy raz z powodu mojego stanu psychicznego. Bardzo mnie wspierał... ale było mu ciężko Potem wrociliśmy do siebie i... znowu złamał mi zerce. Jestem osobą bez przyjaciół. Męczy mnie nostalgia, nawet małe rzeczy takie jak szkic z ,,tamtego dnia" powoduje u mnie płacz. Obecnie jesteśmy przyjaciółmi. Partner znalazł nowego partnera i... pisze mi o tym, jak przy nim płacze. Jak się boi odrzucenia. A ja? Czuję się jak śmieć. Jestem brzydki, obrzydliwie głupi, mam zero umiejętności społecznych. Mam problemy, leczę się psychiatrycznie. Za każdym razem, gdy on pisze do mnie o partnerze popadam w okropną beznadzieje i... chyba zazdrość. Mam za złe, że tego nie przeżywa jak ja. Że pisze mi, że się boi... ja też sie bałem. I to się spełniło. Wspieram go, choć czuję się jak darmowy psycholog. Zależy mi jednak na nim. Ale ciągle czuję, że nasz kontakt słabnie i ponawia się tylko, gdy on potrzebuje słów wsparcia. Obecnie ryczę, ryczę, bo przeżywam to już dwa lata. Ryczę, bo mam w głowie te nasze wszystkie chwile. Nie umiem sobie z tym poradzić. Często chcę po prostu umrzeć aby uciec od tych emocji. Czy jednak zerwanie kontaktu byłoby... dobre? Bardzo mi na nim zależy, ale to mnie... dusi, sprawia, że obsesyjnie myślę o tym, jak się przytulają. Jak czule się całują. Czuję się zszargany, porzucony. Nie wytrzymuję. Kiedy to w końcu minie? Co pomaga ukoić ten rozrywający ból i tęsknotę?
Zdjęcie Jakub Pawłowski

Jakub Pawłowski

Psycholog
112 odpowiedzi na forum

Czytając Twój wpis, mam poczucie, jak ogromny ciężar nosisz już od bardzo długiego czasu. To, że nadal tak mocno przeżywasz tę relację, nie świadczy o słabości – świadczy o tym, jak ważna była dla Ciebie ta więź.


Jednocześnie zwraca moją uwagę coś bardzo istotnego. Obecna relacja wydaje się przynosić Ci znacznie więcej cierpienia niż ukojenia. Kiedy były partner opowiada Ci o swoim nowym związku, Twoje rany otwierają się na nowo. Trudno wtedy wracać do równowagi i pozwolić sobie przeżyć żałobę po rozstaniu.


Zerwanie lub ograniczenie kontaktu nie musi oznaczać, że przestajesz go kochać czy że przekreślasz wspólne wspomnienia. Czasem jest to forma zadbania o siebie, gdy relacja uniemożliwia gojenie się emocjonalnych ran.


Bardzo poruszyły mnie również słowa o tym, że czasem chcesz umrzeć, żeby uciec od tego bólu. To sygnał, którego nie warto zostawiać tylko dla siebie.

Ból po stracie nie trwa wiecznie, choć w tej chwili może wydawać się nie do zniesienia. Z odpowiednim wsparciem, stopniowym odzyskiwaniem własnych granic i skupieniem się na sobie, jego intensywność naprawdę może się zmniejszyć. Zasługujesz na relacje, w których nie będziesz czuć się wykorzystywany ani niewystarczający, ale bezpieczny i ważny

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Edyta Kotula

Edyta Kotula

Psycholog
143 odpowiedzi na forum

Dziękuję, że zdecydował się Pan o tym napisać. Z Pana słów wyłania się, jak wiele bólu nosi Pan w sobie. Rozstanie samo w sobie jest trudnym doświadczeniem, a pozostawanie w bliskim kontakcie z kimś, kogo nadal się kocha, zwłaszcza gdy opowiada o nowym związku, może sprawiać, że ta rana ciągle otwiera się na nowo.

To zrozumiałe, że pojawiają się tęsknota, żal, zazdrość i poczucie odrzucenia. Takie emocje często towarzyszą utracie ważnej relacji. Nie oznaczają, że jest z Panem coś nie tak – pokazują, jak wiele ta więź dla Pana znaczyła.

Bardzo poruszyło mnie również to, że napisał Pan o myślach, żeby umrzeć, aby uwolnić się od tego cierpienia. Tego nie warto zostawiać tylko dla siebie. Jeśli takie myśli się pojawiają, proszę powiedzieć o nich swojemu psychiatrze lub psychoterapeucie. Jeśli są bardzo nasilone albo ma Pan poczucie, że może zrobić sobie krzywdę, proszę zgłosić się do najbliższego szpitala psychiatrycznego lub zadzwonić pod numer 112. W takich momentach najważniejsze jest Pana bezpieczeństwo. Jeżeli czuje Pan, że nie ma z kim porozmawiać, warto również skorzystać z telefonów zaufania lub innych form wsparcia kryzysowego. Rozmowa z kimś, kto po prostu wysłucha, może być pierwszym krokiem do tego, by nie zostawać z tym wszystkim w samotności.

Zdjęcie Jagoda Jek

Jagoda Jek

Psycholog
511 odpowiedzi na forum

To, co opisujesz, jest bardzo bolesnym utknięciem między rozstaniem a dalszą bliskością. Z jednej strony związek się skończył, ale z drugiej nadal jesteś obecny w jego życiu: wspierasz go, słuchasz o jego nowym partnerze i pomagasz mu przeżywać jego trudności. Dla Ciebie może to jednak oznaczać ciągłe wracanie do własnej straty.

Warto zadać sobie pytanie: czy ta relacja w obecnej formie Ci pomaga, czy przede wszystkim Cię rani? Można kogoś nadal kochać i jednocześnie potrzebować dystansu. Powiedzenie mu, że rozmowy o jego partnerze są dla Ciebie za trudne, nie jest egoizmem — to może być sposób na ochronę siebie.

To naturalne, że czujesz zazdrość, żal i poczucie niesprawiedliwości. Straciłeś kogoś ważnego, a jednocześnie nadal masz kontakt z osobą, która układa sobie życie z kimś innym. To bardzo trudne emocjonalnie.

Zwraca uwagę też to, jak surowo siebie oceniasz: „jestem śmieciem”, „jestem głupi”, „nie mam umiejętności społecznych”. Takie myśli często nasilają się, gdy człowiek czuje się odrzucony, ale nie są dowodem na Twoją wartość. Czyjeś odejście nie oznacza, że z Tobą jest coś nie tak.

Piszesz też, że czasami chcesz umrzeć, żeby uciec od emocji. Jeśli jest to myśl typu „nie chcę już tak cierpieć”, warto powiedzieć o tym swojemu lekarzowi lub terapeucie. Jeśli pojawiają się konkretne plany albo obawa, że możesz zrobić sobie krzywdę — poszukaj pilnej pomocy (np. 112 w sytuacji zagrożenia).

Być może najważniejszym krokiem teraz jest odzyskanie przestrzeni dla siebie. Nie musi to oznaczać natychmiastowego zerwania kontaktu, ale może oznaczać granice: np. brak rozmów o jego związku, mniej kontaktu albo czas na skupienie się na własnym życiu.

Chciałbym zapytać: kiedy piszesz „chcę umrzeć” — czy to bardziej pragnienie, żeby skończył się ból, czy pojawiają się też konkretne myśli o zrobieniu sobie krzywdy?

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!