Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z uzależnieniem emocjonalnym od partnera, gdy on pracuje?

Nie wiem jak sobie poradzić z chyba uzależnieniem emocjonalnym od chłopaka Zaczął pracować a ja siedzę w domu i nawet jeśli wychodzę z domu to myśli o nim nie daja mi spokoju ciągle łapie mnie smutek że on w pracy co też łączy mi się z porównaniem z nim że ja nie mogę ciągle znaleźć ale wracając jest mi smutno też że nie mogę z nim spędzać tyle czasu jak zanim miał pracę mimo że wiem że tak wygląda życie i męczą mnie te myśli bo trochę nie umiem się cieszyć z czynności które robię sama
Ewelina Sinda-Dulińska

Ewelina Sinda-Dulińska

Dzień dobry, Rozumiem, że to, co opisujesz, jest naprawdę trudne i wyczerpujące emocjonalnie. To, co nazywasz "uzależnieniem emocjonalnym", często pojawia się, gdy związek staje się głównym źródłem poczucia sensu i przyjemności w życiu – wtedy każda zmiana w dostępności partnera np. zmiana grafiku, więcej pracy, mocno wpływa na nasze samopoczucie. Zauważ mechanizm porównywania. Porównywanie się z partnerem "on może, a ja nie" to często sposób, w jaki niepokój o relację przekłada się na krytykę siebie. Warto zadać sobie pytanie: czy te porównania faktycznie coś mi dają, czy tylko pogłębiają smutek? Odbuduj własne źródła satysfakcji. To, że trudno Ci teraz cieszyć się czynnościami robionymi samodzielnie, jest sygnałem, że warto świadomie inwestować w rzeczy, które są tylko Twoje, niekoniecznie wielkie, ale regularne hobby, kontakt ze znajomymi, aktywność fizyczna. Nie chodzi o to, żeby "zapomnieć" o partnerze, tylko żeby poczucie wartości nie opierało się wyłącznie na relacji. Nazwij, co czujesz, partnerowi. Jeśli macie bliską relację, otwarta rozmowa o tym, że zmiana w jego dostępności jest dla Ciebie trudna, może pomóc, nie jako pretensja, ale jako informacja o Twoich potrzebach. Rozważ konsultację z psychologiem/psychoterapeutą. To, co opisujesz, silny lęk przed rozstaniem, trudność w czerpaniu radości z samodzielnych aktywności, ciągłe myśli o partnerze to wzorce, nad którymi pracuje się w terapii, szczególnie jeśli powtarzają się od dłuższego czasu lub w innych relacjach. To nie jest coś, z czym musisz radzić sobie w pojedynkę i dobrze, że o tym piszesz. Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Zrozumienie, że te trudne emocje wynikają ze zmiany dynamiki w relacji, to już ważny pierwszy krok do przepracowania tego schematu. Tęsknota i lęk przed utratą bliskości po podjęciu przez partnera pracy są naturalne, ale warto poszukać własnych kotwic poza związkiem. Jeśli poczucie osamotnienia i ciągłe myśli zaczną paraliżować Pani codzienność, skonsultowanie tego ze specjalistą pomoże odzyskać wewnętrzną równowagę.

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Wiktoria Woldan

Wiktoria Woldan

Dzień dobry,

To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo silne emocjonalne przywiązanie, które w ostatnim czasie zaczęło być dla Pani źródłem cierpienia. Kiedy druga osoba staje się głównym punktem odniesienia, jej nieobecność może uruchamiać smutek, lęk i poczucie takiej pewnej pustki, nawet jeśli racjonalnie wiemy, że nic złego się nie dzieje. Sama tęsknota za partnerem ale i ta potrzeba bliskości nie oznaczają , że od razu uzależnienia emocjonalnego. Bliskość jest naturalną ludzką potrzebą. Trudność pojawia się wtedy, gdy zaczynamy czuć, że bez drugiej osoby trudno nam być spokojną, szczęśliwą czy czerpać radość z własnego życia. Mam takie wrażenie, że sytuacja z pracą partnera uruchomiła również trudne myśli o sobie i porównywanie się, poczucie, że on idzie do przodu, a Pani stoi w miejscu. Warto krok po kroku odbudowywać własną przestrzeń i poczucie sprawczości, aby relacja była ważną częścią życia, ale nie jedynym źródłem poczucia bezpieczeństwa. To, że zauważa Pani ten schemat i szuka pomocy, jest dużym zasobem. 

Pozdrawiam serdecznie,
Wiktoria

Edyta Kotula

Edyta Kotula

To, co opisujesz, nie musi oznaczać uzależnienia emocjonalnego. Bardziej brzmi jak trudność w odnalezieniu się w zmianie, kiedy ważna dla Ciebie osoba stała się mniej dostępna. To może budzić smutek, tęsknotę i poczucie pustki. Zwróciłam uwagę również na porównywanie się do partnera i trudność ze znalezieniem pracy. To wszystko może sprawiać, że jeszcze bardziej koncentrujesz się na relacji, bo daje ona poczucie bezpieczeństwa. Piszesz też, że trudno Ci cieszyć się rzeczami, które robisz sama. To cenna obserwacja. Czasem nie chodzi o to, że kochamy „za bardzo”, ale o to, że własny świat na chwilę stał się zbyt mały. To jest ważny sygnał, że warto z ciekawością przyjrzeć się swoim potrzebom i temu, co mogłoby dawać Ci poczucie satysfakcji również niezależnie od obecności partnera.

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry. Przypomina to silne uzależnienie emocjonalne. Bliskość partnera jest ważna, ale równie ważne jest budowanie własnego życia, zainteresowań i poczucia sprawczości. Warto małymi krokami wracać do aktywności wykonywanych samodzielnie. Jeśli te trudności utrzymują się i znacząco wpływają na codzienne funkcjonowanie, warto rozważyć konsultację z psychologiem.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie w cięższych okresach życia? Do kogo lepiej się udać i gdzie mogę znaleźć dobry termin na NFZ? Walczę z uzależnieniem, zaburzeniami nastroju, teraz czuję, że przyszła depresja.
Witam. Mam na imię Darek mam 36 lat. Mam pytanie. Jak sobie poradzić z okresem, gdzie moje życie wywróciło się do góry nogami? We wrześniu wyjechałem za granicę do Holandii do pracy, po miesiącu wróciłem. Pracowałem w dwóch firmach i nie utrzymałem tego. Po powrocie po trzech tygodniach poszedłem do pracy na szkolenie i nie zaliczyłem testu, tak że też lipa. W moim życiu miewałem stany depresyjne, depresję, próby samobójcze, po których i tak bym sobie nic nie zrobił. Po pierwszej byłem w szpitalu psychiatrycznym 5 tygodni. To było w roku 2018. Od stycznia 2019 trzeźwieję od hazardu. Chodzę na wspólnotę AH. Przechodziłem terapię zamkniętą, jak i dochodzeniową przez 1.9 roku. Jestem osobą, która zyskuje na poznaniu i rozmowie 1 na 1. W grupie zawsze było ciężko się odnaleźć i tym razem. Introwertyzm - kiedyś zaakceptowałem, że jestem trochę odludkiem. Moje pytanie brzmi: Jak zapanować nad stanami, gdzie potrafię się rozczulać nad sobą w trudnych sytuacjach? Mam przyjaciół, z którymi mogę o wszystkim porozmawiać. Zastanawiam się, gdzie będzie lepiej się udać do psychiatry czy psychologa, żeby być pod stałą opieką na NFZ - nie stać mnie na prywatnego. Teraz mam wrażenie, że jest depresja, wszystko przychodzi z trudem, jest brak koncentracji w ważnych zadaniach i czuję, że umysł jest ociężały. Przy porodzie miałem mikrouszkodzenie mózgu, wadę wymowy w późniejszych latach. Mówić zacząłem jak miałem 3 lata. Na koniec napiszę, że są dni kiedy podejrzewam choroby typu autyzm, dwubiegunowość nie patrząc, że jestem hazardzistą, który jest trzeźwy prawie 5 lat to jest cud w moim życiu. Dziękuję za to, że ktoś to przeczyta te wypociny i dziękuję za odpowiedź.
Czuję się inny, przeciążony myślami i lękiem – czy to depresja, zaburzenia lękowe czy moja osobowość?
Jestem jakis inny...Odkad pamietam czuje sie jakiś inny, jakis niedopasowany do tego swiata, inaczej wszystko odbieram, za mocno odczuwam emocje, najmnuejsza uwaga w moim kierunku powoduje, ze sie zamykam w sobie (nie chce tego), mam ogromne wahania nastroju, po prostu z dnia na dzien potrafie się zamknac w pokoju i patrze w sufit (tak po prostu) Nie potrafie odpocząc, w mojej glowie po prostu ciągle coś jest, ciagle cos analizuje, o czyms mysle.. widze i analizuje doslownie wszystko, kazde slowo, każdy gest innego człowieka, męczy mnie to niemilosiernie. Robiąc zakupy niemoge spokojnie wybrac szynki, bo stoje 5 minut i analizuje ją pod kazdym kątem (jakby od tego wyboru zalezalo mojr zycie) a kątem oka widze koszyki innych osob, slysze ich rozmowy itd... Mam natręctwa, zamykam drzwi i stoje przed nimi bo nie ufam sobie, ze je zamknąlem... Pomimo tego, ze prowadze zdrowy tryb zycia, nie pale, nie pije, nie ćpam, jestem zmęczony, czuje się słaby, robilem doslownie wszystkie badania jakie są mozliwe, wyniki dobre, zarzucono mi, ze jwstem hipohondrykiem, ale ja po prostu nie wiem czemu... ja nie zyje, ja wegetuje, czekam po prostu na smierc, potrafie sie smiac, zartowac, miec pasje, ale to wszystko jest puste w srodku Az przyszedl tamten rok...cięzkie nogi, uczucie, ze chce rozsadzić glowe od srodka, taka obręcz w głowie, problemy z czytaniem, skupieniem sie, byl okres gdzie budzilem sie dzien w dzien o 5 rano, a byly okresy gdzie spalem po 10 godzin i dalej bylem caly dzien senny, po powrocie do domu pilem kawe i potrafilem przelezec w kurtce do samego wieczora i isc spac... To wszystko podbarwione ogromnym lękiem przed wojną, uzaleznieniami od porno Co jest ze mną nie tak? Taki charakter, depresja? Przeciez ja mam zainteresowania, nawet chodze po gorach, smieje sie, ale tak pusto w srodku, przegrywam z życiem w swojej głowie, przepraszam, ze tak dlugo...
Trudna relacja z ex-partnerem
Jestem osobą homoseksualną . Byłem z partnerem 8 lat, po rozstaniu łączyła nas intymna relacja gdzie rodzinie mówiłem że nic nie ma między nami - po jakimś czasie wyszło to na jaw. Próbowałem go odtrącić by sam zrezygnował ze mnie , bezskutecznie . Poznałem kogoś nowego , bałem się aby ex nie dowiedział się o nowej relacji i żyłem w bańce . Wypisywał do mnie, wysyłał zdj zachęcające do spotkań i początkowo się wzbraniałem ale po jakimś czasie przekonał mnie do tych spotkań ( chciałbym zaznaczyć że ex moim zdaniem jest toksyczny , próbuje mieć władzę nad wszystkim i nad wszystkimi , lubi stawiać mnie w złym świetle choć wiem że to moja wina . W grę również wchodził „chemsex” gdzie nie domownica byłem świadomy , wykorzystał to nagrywając i robiąc zdjęcia . Gdy parę dni wyszło na jaw moje jakby podwójne życie - zaczął szukać mojego partnera w internecie , znalazł go i wysłał mu to co zrobił opisując sytuację między nami , do mojego szwagra też wysłał wiadomości i zdjęcia . Mam wrażenie że jestem chory psychicznie i nie umiem odciąć się od ex , nie umiem sobie poradzić z tym , nie wiem jak walczyć . Przez moment miałem myśli że nie nadaje się do życia z ludźmi . Czy może ktoś mi pomóc z tego wyjść ponieważ moje życie to stek kłamstw
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę
Dzień dobry, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że zaraz upadnę, przeszywają mnie poty, ręce mi się trzęsą i nogi robią mi się bezwładne. Dokąd mogę udać się po pomoc?
Uzależnienia, trudności życiowe i kryzys. Chciałbym uciec, nie być w tym wszystkim.
Mam 24 lata, jestem uzależniony od pornografii, chyba od 7 lat i od marihuany, od około roku/półtorej, studiowałem, ale nie dałem rady ukończyć kierunku, nie mogę znaleźć pracy, żyje z renty, z rodzicami, i z dziewczyną, o 5 lat młodszą. Powoli jedyne wyjście jakie widzę to władowanie się w jakiś bus i wyjechanie gdziekolwiek, jakkolwiek kończąc (chyba i tak progres w porównaniu do chęci samobójstwa). A i też straciłem psa a od mamy usłyszałem o tym, że chce rozwodu z tatą po jakichś 40 latach. Co do podjęcia terapii, pewnie powinienem, ale ciężko z tym finansowo, ale bardziej byłem już u 2 różnych specjalistów jakieś 4/5 lat temu, na koniec usłyszałem, że nie wiedzą co ze mną robić w mniej lub bardziej dosłowny sposób. Szczegółów byłoby pewnie więcej o wiele wcześniej w czasie, no ale to są obecne problemy.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.