Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z obciążeniem emocjonalnym związanym z problemami rodziny?

Witam, mam problem dotyczący mnie. Jestem osobą chorująca na depresję. Jestem w związku małżeńskim ponad dwa lata. Kontakt z rodzicami moimi zawsze był trudny. Ostatnio co dzwonie do mamy opowiada mi o trudnej sytuacji brata i jego spraw rodzinnych. Niestety mnie to bardzo przytłacza. Jestem rozgoryczona, mnie takie dramaty bardzo ciągnąć w dół i pochłaniają moja energię. Brat ma problemy w związku sam nie opowiada tego mi a mama wszystko od a do z. Martwię sie bratem ale też ciągle nie mogę tego słuchać. Ja się obwiniam później o to i bardzo przeżywam. Nie wiem co mam zrobić czy urwać kontakt z matką. Od dwóch miesięcy nie byłam u niej nawet zrezygnowałam z odwiedzin światecznych. Nie chcę powtarzać w głowie jej problemów. Niestety nie pójdę do przodu jeśli nie przestanę martwić się cudzymi problemami. Co w takich sytuacji zrobić?
User Forum

Roksana

6 miesięcy temu
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry,

widzę, że ma Pani dużą świadomość siebie i swoich granic. I to jest ogromna mocna strona. Pani już wie, że te rozmowy Panią zalewają, że po nich spada nastrój, pojawia się poczucie winy, i pogorszenie objawów depresji. 

Martwienie się cudzymi problemami nie jest tym samym co bycie wspierającą osobą. W Pani przypadku te rozmowy nie są neutralne. One Panią przeciążają emocjonalnie i wciągają w dramaty, na które Pani nie ma wpływu. Depresja bardzo źle znosi takie obciążenia, bo układ nerwowy ma wtedy jeszcze mniej zasobów na radzenie sobie z codziennością.

 

Nie musi Pani zrywać kontaktu z mamą, żeby się chronić. Często wystarczy bardzo jasna, spokojna granica. Na przykład komunikat wprost, że martwi się Pani bratem, ale szczegółowe opisy jego problemów bardzo Panią obciążają i nie chce Pani o tym rozmawiać. 

 

Poczucie winy, które się u Pani pojawia, jest bardzo częste u osób w depresji i u osób, które były uczone, że mają być odpowiedzialne za emocje innych. Ale fakt, że Pani nie chce słuchać cudzych dramatów, nie oznacza, że przestaje Pani kochać rodzinę. Oznacza tylko, że chroni Pani siebie.

Jeśli ma Pani poczucie, że trudno jest Pani stawiać granice mamie bez zalewającego poczucia winy, kontakt z psychologiem może bardzo pomóc. Nawet kilka spotkań pomaga nauczyć się oddzielać odpowiedzialność za siebie od odpowiedzialności za innych i przestać nosić na barkach cudze życie. To często jest kluczowe w wychodzeniu z depresji.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć Roksano. To jest zrozumiałe, że możesz czuć się tym przytłoczona, zwłaszcza kiedy chorujesz na depresję. Każdy problem brata, o ktorym słyszysz jest jak kolejna cegła, którą dokładasz do swojego i tak już ciężkiego plecaka. To naturalne, że chcesz się przed tym chronić. Nie musisz od razu urywać kontaktu z mamą, ale możesz postawić wyraźniejsze granice kiedy i czy w ogóle chcesz słuchać o problemach brata. Nie ma nic złego w tym, jeśli powiesz np. "Mamo, słyszę, że brat ma trudną sytuację i też się o niego martwię, ale nie chcę o tym rozmawiać, bo sama czuję się przytłoczona". Wszystkiego dobrego,

 

Justyna Bejmert

psycholog

6 miesięcy temu
Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry Pani Roksano,

 

to, co Pani czuje, jest zrozumiałe. Przy depresji ciągłe słuchanie cudzych problemów może bardzo obciążać i pogarszać stan psychiczny. To nie znaczy, że jest Pani egoistką ani że nie kocha Pani rodziny. To znaczy, że ma Pani ograniczone zasoby i musi Pani je chronić.

 

Nie musi Pani zrywać kontaktu z mamą, ale ma Pani prawo postawić granicę. Może Pani jasno i spokojnie powiedzieć, że martwi się Pani bratem, ale rozmowy o jego problemach bardzo Panią przytłaczają i potrzebuje Pani ich ograniczenia. To nie jest brak wsparcia, tylko dbanie o swoje zdrowie.

 

Obwinianie się po takich rozmowach pokazuje, że bierze Pani na siebie za dużo odpowiedzialności za cudze życie. Problemy brata nie są Pani zadaniem do rozwiązania. Ma Pani prawo skupić się na sobie, swoim małżeństwie i leczeniu.

 

Jeśli to dla Pani trudne, warto omówić ten temat z psychologiem. Nauka stawiania granic w rodzinie jest częścią zdrowienia z depresji i naprawdę pomaga iść do przodu.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

psycholog

6 miesięcy temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry Roksano,

 

To bardzo ważne, że dzielisz się trudnością wynikającą z kontaktu z mamą i związanymi z tym emocjami. 

 

Jako osoba chorująca na depresję potrzebujesz dbać o swój komfort i dobrostan, w związku z czym masz pełne prawo wybierać czego chcesz słuchać i w jakie rozmowy się angażować. 

Warto delikatnie uświadomić mamie, że w sytuacji, w której sama jesteś obciążane słuchanie o problemach brata powoduje u Ciebie pogorszenie samopoczucia. To w żaden sposób nie świadczy o Twoim braku zaangażowanie w problemy rodzinne, a o ochronie swoich granic, energii i potrzeb na ten moment.  

Możesz powiedzieć o tym, że nie masz teraz gotowości, by zajmować się problemami brata, bez poczucia winy - bo sama, jak piszesz, czujesz, że to pochłania mocno Twoją energię. 

 

Wszystkiego dobrego!

Psycholog Anna Kapelska

6 miesięcy temu
Weronika Jeka

Weronika Jeka

Witam,

to, że historie brata Panią zalewają, nie oznacza braku empatii, tylko to, że Pani zasoby są ograniczone i już mocno obciążone przez własne trudności i depresję. Nie musi Pani od razu zrywać kontaktu z mamą. Czasem wystarczy jasno postawić granicę, np. powiedzieć wprost, że rozmowy o problemach brata bardzo Panią obciążają i że na ten moment nie jest Pani w stanie tego słuchać. To nie jest egoizm, to dbanie o własne zdrowie. Warto pamiętać, że odpowiedzialność za sytuację brata nie spoczywa na Pani, nawet jeśli mama 'przenosi' na Panią swoje emocje. Może Pani martwić się bratem, ale nie musi Pani nosić w sobie wszystkich szczegółów jego życia.

Jeśli na razie potrzebuje Pani dystansu - to też jest w porządku. Kontakt można ograniczyć, zmienić jego formę, a niekoniecznie całkowicie zrywać. Najważniejsze jest to, żeby Pani miała przestrzeń na własne zdrowienie. Bez tego naprawdę trudno iść do przodu.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Weronika Jeka

6 miesięcy temu
Dorota Figarska

Dorota Figarska

To, co Pani czuje, jest bardzo zrozumiałe. Ma Pani prawo do ochrony swojego zdrowia psychicznego, szczególnie gdy mierzy się Pani z depresją. Ciągłe słuchanie o cudzych problemach, zwłaszcza jeśli są one obciążające emocjonalnie, może rzeczywiście przytłaczać i pogłębiać złe samopoczucie. Warto w takiej sytuacji postawić granicę.  Granica nie musi oznaczać całkowitego zerwania kontaktu. Może to być ograniczenie tematu, częstotliwości rozmów albo ich długości. Może też Pani powiedzieć mamie jasno, że troszczy się Pani o brata, ale te rozmowy są dla Pani zbyt trudne i czuje się Pani nimi przeciążona. 

6 miesięcy temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Uzależnienie emocjonalne od mamy – jak postawić granice i znaleźć dystans?
Witam, jestem bardzo uzalezniona od mamy. Pomiomo ze mieszkamy daleko od siebie to ja nie potrafie nie zyc jej zyciem. Ona obarcza mnie strasznie swoimi problemami a ze jestem jedynaczka wszystko skupia sie na mnie. Nie umiem powiedziec nie poniewaz ona pozniej obraza sie na mnie na pare tygodni. Uzaleznienie to nie daje mi zyc i cieszyc sie swoim zyciem bo moje samopoczucie uzaleznione jest od jej humoru. Brzmi to strasznie ale niestety zaczyna mnie to meczyc. Ja nie chce sie odcinac od mamy ale znalezc dystans. Bardzo prosze o pomoc
Jak poradzić sobie z emocjami po narodzinach dziecka i poczuciem straty dawnego życia?
Urodziłam nie tak dawno dziecko. Na początku gdy się dowiedziałam o ciąży byłam załamana. Bałam się bo choć chciałam dzieci nie był to TEN moment. Jednak z czasem zaczęłam się cieszyć. Jednak po drodze doszła kontrola ciśnienia choć nie miałam z nim problemu i lekka cukrzyca ciążowa więc ciągle pomiary cukru i kolejne ogarniczenia. Poród sam w sobie był ciężki bo po 10 godzinach skończyło się i tak cesarskim cięciem. A potem po jednej nocy odpoczynku po zabiegu dostałam dziecko i nie wiedziałam jak sobie poradzić. Okropny ból i samotność w nocy w opiece nad nim. W dzień mąż się zajmował dzieckiem jednak w nocy nie mógł być i zostawałam sama. Byłam tym strasznie przerażona, płakałam z nerwów, nie mogłam spać. Nie czułam kompletnie radości, choć byłam i jestem wdzięczna że jest zdrowe. Każda doba w szpitalu mnie dobijała a musiałam nawet jedną dłużej zostać. Po powrocie do domu nie poczułam żadnego instynktu macierzyńskiego. Każdy mi tylko mówił jak mam się cieszyć, że w końcu moje życie nabrało sensu, że już nie ma co pamiętać o bólu bo jest dziecko, i nie patrzeć na nic. A do mnie zaczęło docierać ile rzeczy z dawnego życia mnie omija. Razem z mężem mieliśmy super życie we dwoje. Miałam pasję ogrodnictwa która teraz poszła w odstawkę, nasze wspólne wyjazdy nie istnieją, o odpoczynku nie wspomnę. Czuję żal i wielką stratę i gdy mam zostać z dzieckiem sama to dosłownie płacze z nerwów. Boję się że znów nie będzie kiedy zrobić cokolwiek czy odpocząć czy nawet zjeść. Kocham je ale nie potrafię tego okazać i się cieszyć. Staram się ale oczekiwania i słowa innych nie pomagają się odnaleźć choć próbuję nie brać tego pod uwagę. Każdy ciężki dzień z nim mnie zniechęca do opieki. Jak sobie poradzić z tymi emocjami i zacząć jakoś się odnajdywać
Jak radzić sobie z wulgarnymi zachowaniami małżonka?
Co zrobić z małżeństwem w przypadku wulgaryzmów , które trafiają pod Twój adres. Czujesz się zła żoną , partnerka. Nie raz maz mowi Ci komplementy, a kiedy będzie krzyczał na Ciebie nie znasz dnia , ani godziny. Najlepiej być z nim pokłóconym i nie rozmawiać z nim. Wtedy wiem , że nic nie zarzuci.
Jak wspierać córkę, która jest perfekcjonistką, samotnikiem i przeżywa problemy emocjonalne?
Dzien dobry, Mam pytanie odnosnie mojej 20letniej corki. Od kiedy pamietam byla perfekcjonistka, raczej typem samotnika, nie umiala funkcjonowac z dziecmi, wolala ksiazki, jest i byla placzliwa, bardzo wobec siebie surowa. Byla i jest wzorową uczennicą. Studiuje dwa kierunki scisle (jej wybor). Teraz jest na wymianie zagranicznej. Jest jedynaczka. Nigdy z mezem jej do niczego nie zmuszalismy, mamy z nia bardzo dobry kontakt, wszystko nam mowi…Zawsze ja we wszystkim wspieramy. Martwi nas, ze stala sie bardzo placzliwa, depresyjna, ogranicza keontakty z ludzmi do minimum. Kazda najmniejsza trudnosc urasta do rangi problemu konca swiata:( Wczoraj oznajmila ze na 4roku chce mieszkac w studio, bo jak ma zly dzien to nie chce wychodzic do wspolnej kuchni:( Zajada stres snakami. Ma grupe specyficznych znajomych (transgenicznych, homoseksualnych), sama okreslila sie jako bi (my to akceptujemy!) Staramy sie ja wspierac, tlumaczyc (rozmowa jej pomaga, zrzuca to z siebie). Czemu ona tak ma, czy popelnilismy jakis blad? Jak mozemy jej pomoc, na co zwrócić uwagę? Czy jej zachowanie jest oznaka jakiegos zaburzenia? Dziekuje za wszelka pomoc.
Jak wybaczyć bez słowa przepraszam, jak żyć z oprawcą pod jednym dachem
Jak wybaczyć bez słowa przepraszam, jak żyć z oprawcą pod jednym dachem, jak się bronić, by nie odwracał kota ogonem.
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.