Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z obciążeniem emocjonalnym związanym z problemami rodziny?

Witam, mam problem dotyczący mnie. Jestem osobą chorująca na depresję. Jestem w związku małżeńskim ponad dwa lata. Kontakt z rodzicami moimi zawsze był trudny. Ostatnio co dzwonie do mamy opowiada mi o trudnej sytuacji brata i jego spraw rodzinnych. Niestety mnie to bardzo przytłacza. Jestem rozgoryczona, mnie takie dramaty bardzo ciągnąć w dół i pochłaniają moja energię. Brat ma problemy w związku sam nie opowiada tego mi a mama wszystko od a do z. Martwię sie bratem ale też ciągle nie mogę tego słuchać. Ja się obwiniam później o to i bardzo przeżywam. Nie wiem co mam zrobić czy urwać kontakt z matką. Od dwóch miesięcy nie byłam u niej nawet zrezygnowałam z odwiedzin światecznych. Nie chcę powtarzać w głowie jej problemów. Niestety nie pójdę do przodu jeśli nie przestanę martwić się cudzymi problemami. Co w takich sytuacji zrobić?
Iza Bonarowska

Iza Bonarowska

Dzień dobry,

widzę, że ma Pani dużą świadomość siebie i swoich granic. I to jest ogromna mocna strona. Pani już wie, że te rozmowy Panią zalewają, że po nich spada nastrój, pojawia się poczucie winy, i pogorszenie objawów depresji. 

Martwienie się cudzymi problemami nie jest tym samym co bycie wspierającą osobą. W Pani przypadku te rozmowy nie są neutralne. One Panią przeciążają emocjonalnie i wciągają w dramaty, na które Pani nie ma wpływu. Depresja bardzo źle znosi takie obciążenia, bo układ nerwowy ma wtedy jeszcze mniej zasobów na radzenie sobie z codziennością.

 

Nie musi Pani zrywać kontaktu z mamą, żeby się chronić. Często wystarczy bardzo jasna, spokojna granica. Na przykład komunikat wprost, że martwi się Pani bratem, ale szczegółowe opisy jego problemów bardzo Panią obciążają i nie chce Pani o tym rozmawiać. 

 

Poczucie winy, które się u Pani pojawia, jest bardzo częste u osób w depresji i u osób, które były uczone, że mają być odpowiedzialne za emocje innych. Ale fakt, że Pani nie chce słuchać cudzych dramatów, nie oznacza, że przestaje Pani kochać rodzinę. Oznacza tylko, że chroni Pani siebie.

Jeśli ma Pani poczucie, że trudno jest Pani stawiać granice mamie bez zalewającego poczucia winy, kontakt z psychologiem może bardzo pomóc. Nawet kilka spotkań pomaga nauczyć się oddzielać odpowiedzialność za siebie od odpowiedzialności za innych i przestać nosić na barkach cudze życie. To często jest kluczowe w wychodzeniu z depresji.

 

Pozdrawiam serdecznie
Iza Bonarowska 

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Cześć Roksano. To jest zrozumiałe, że możesz czuć się tym przytłoczona, zwłaszcza kiedy chorujesz na depresję. Każdy problem brata, o ktorym słyszysz jest jak kolejna cegła, którą dokładasz do swojego i tak już ciężkiego plecaka. To naturalne, że chcesz się przed tym chronić. Nie musisz od razu urywać kontaktu z mamą, ale możesz postawić wyraźniejsze granice kiedy i czy w ogóle chcesz słuchać o problemach brata. Nie ma nic złego w tym, jeśli powiesz np. "Mamo, słyszę, że brat ma trudną sytuację i też się o niego martwię, ale nie chcę o tym rozmawiać, bo sama czuję się przytłoczona". Wszystkiego dobrego,

 

Justyna Bejmert

psycholog

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry Pani Roksano,

 

to, co Pani czuje, jest zrozumiałe. Przy depresji ciągłe słuchanie cudzych problemów może bardzo obciążać i pogarszać stan psychiczny. To nie znaczy, że jest Pani egoistką ani że nie kocha Pani rodziny. To znaczy, że ma Pani ograniczone zasoby i musi Pani je chronić.

 

Nie musi Pani zrywać kontaktu z mamą, ale ma Pani prawo postawić granicę. Może Pani jasno i spokojnie powiedzieć, że martwi się Pani bratem, ale rozmowy o jego problemach bardzo Panią przytłaczają i potrzebuje Pani ich ograniczenia. To nie jest brak wsparcia, tylko dbanie o swoje zdrowie.

 

Obwinianie się po takich rozmowach pokazuje, że bierze Pani na siebie za dużo odpowiedzialności za cudze życie. Problemy brata nie są Pani zadaniem do rozwiązania. Ma Pani prawo skupić się na sobie, swoim małżeństwie i leczeniu.

 

Jeśli to dla Pani trudne, warto omówić ten temat z psychologiem. Nauka stawiania granic w rodzinie jest częścią zdrowienia z depresji i naprawdę pomaga iść do przodu.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

psycholog

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry Roksano,

 

To bardzo ważne, że dzielisz się trudnością wynikającą z kontaktu z mamą i związanymi z tym emocjami. 

 

Jako osoba chorująca na depresję potrzebujesz dbać o swój komfort i dobrostan, w związku z czym masz pełne prawo wybierać czego chcesz słuchać i w jakie rozmowy się angażować. 

Warto delikatnie uświadomić mamie, że w sytuacji, w której sama jesteś obciążane słuchanie o problemach brata powoduje u Ciebie pogorszenie samopoczucia. To w żaden sposób nie świadczy o Twoim braku zaangażowanie w problemy rodzinne, a o ochronie swoich granic, energii i potrzeb na ten moment.  

Możesz powiedzieć o tym, że nie masz teraz gotowości, by zajmować się problemami brata, bez poczucia winy - bo sama, jak piszesz, czujesz, że to pochłania mocno Twoją energię. 

 

Wszystkiego dobrego!

Psycholog Anna Kapelska

Weronika Kohnke

Weronika Kohnke

Witam,

to, że historie brata Panią zalewają, nie oznacza braku empatii, tylko to, że Pani zasoby są ograniczone i już mocno obciążone przez własne trudności i depresję. Nie musi Pani od razu zrywać kontaktu z mamą. Czasem wystarczy jasno postawić granicę, np. powiedzieć wprost, że rozmowy o problemach brata bardzo Panią obciążają i że na ten moment nie jest Pani w stanie tego słuchać. To nie jest egoizm, to dbanie o własne zdrowie. Warto pamiętać, że odpowiedzialność za sytuację brata nie spoczywa na Pani, nawet jeśli mama 'przenosi' na Panią swoje emocje. Może Pani martwić się bratem, ale nie musi Pani nosić w sobie wszystkich szczegółów jego życia.

Jeśli na razie potrzebuje Pani dystansu - to też jest w porządku. Kontakt można ograniczyć, zmienić jego formę, a niekoniecznie całkowicie zrywać. Najważniejsze jest to, żeby Pani miała przestrzeń na własne zdrowienie. Bez tego naprawdę trudno iść do przodu.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Weronika Jeka

Dorota Figarska

Dorota Figarska

To, co Pani czuje, jest bardzo zrozumiałe. Ma Pani prawo do ochrony swojego zdrowia psychicznego, szczególnie gdy mierzy się Pani z depresją. Ciągłe słuchanie o cudzych problemach, zwłaszcza jeśli są one obciążające emocjonalnie, może rzeczywiście przytłaczać i pogłębiać złe samopoczucie. Warto w takiej sytuacji postawić granicę.  Granica nie musi oznaczać całkowitego zerwania kontaktu. Może to być ograniczenie tematu, częstotliwości rozmów albo ich długości. Może też Pani powiedzieć mamie jasno, że troszczy się Pani o brata, ale te rozmowy są dla Pani zbyt trudne i czuje się Pani nimi przeciążona. 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z toksycznym zachowaniem matki i przemocą emocjonalną?
Dzień dobry od dawna a tak konkretnie borykam się z moją straszna matką od zawsze kiedyś taka nie była ale teraz jest straszna mam 24 lata oraz dziecko, wychowuję sama ponieważ mąż wolał mnie opuścić..mojej mamie wszystko nie pasuje jak wychowuję syna cały czas mnie wyzywa że jestem najgorszą osobą nawet padł tekst że mam się iść zabić .. boje się jej nawet często podnosi na mnie rękę mimo to że jestem już pełnoletnia mieszkamy koło siebie a dosłownie drzwi w drzwi ponieważ kazała mi się wprowadzić inaczej byłam szantażowana.. nie mogę nic zrobić jest bardzo źle dodam iż nadużywa alkoholu oraz lubi sobie chodzić późnymi wieczorami aby się u mnie awanturować oraz mnie krytykować i znęcać psychicznie już nie mogę tak dłużej boje się jej i tego wszystkiego tutaj moja psychika przestaje działać cały czas płacze nie chce mi się już żyć nie widzę sensu życia gdyż ja go nie mogę normalnie prowadzić jestem wykończona fizycznie jak i psychicznie dostaje napady lękowe mam zawroty głowy trzęsę się nie mam siły wstać a co dopiero zająć się czym kolwiek w domu czy da mi się jakoś pomóc?
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama
Dzień dobry. Dzisiaj zmarła mi mama , którą bardzo kochałem i dopiero dzisiaj zrozumiałem, że nie czuję smutku. W ogóle, nie potrafię płakać, zamiast tego siedzę cały czerwony i boli mnie głowa. Jakieś 15 lat temu za dzieciaka, gdy zmarła mi babcia to czułem się tak samo, gdy wszyscy płakali, ja siedziałem tak jakby nieobecny, chociaż będąc bardzo mały pamiętam, że płakałem. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Czy da się to naprawić?
4-letnia córka nagle zaczęła się mnie bać, chce płakać i złości się, gdy ktokolwiek pyta, co się stało.
Moja córka(prawie 4 lata) rano po przebudzeniu, bez konkretnych powodów, bała się mnie, zakrywała się, nie chciała na mnie patrzeć. Później była z babcią, bo musiałam jechać do pracy. Po moim powrocie nie chciała zbytnio do mnie przyjść. Nie chciała też słyszeć o spaniu ze mną ( do tej pory zasypiała tylko ze mną, bo z nikim innym nie chciała). Chciała spać u babci .Trwa to już kilka dni. Jak ja, mąż, druga córka czy ktokolwiek inny pyta, co się stało, to chce jej się płakać, a później mówi ze złością, że nic nie powie. Wygląda jakby coś jej się przyśniło. Niepokoi mnie jednak to, że już nie chce ze mną spędzać czasu i nic nie chce powiedzieć . Jak jej pomóc?
Jak radzić sobie z postępującą demencją?
Kiedy usłyszeliśmy diagnozę, pierwszą reakcją było niedowierzanie. "To na pewno jakaś pomyłka." Ale lekarz nie miał wątpliwości. Demencja. Postępująca. Pierwsze, co zrobiłam, to zaczęłam czytać. Szukałam czegokolwiek, co mogłoby pomóc. Ćwiczenia umysłowe, zdrowa dieta, aktywność fizyczna – wszędzie powtarzano to samo. Więc zaczęliśmy: krzyżówki, spacery, wspólne gotowanie. Z początku było dobrze. Mama się śmiała, cieszyła się, kiedy udało jej się coś zapamiętać. Ale potem… potem przyszły dni, kiedy nie chciała nic robić. Patrzyła w okno, zmęczona, zrezygnowana. Czy to wszystko wystarczy? Czy naprawdę można coś zrobić, czy tylko oszukujemy się, że mamy kontrolę nad czymś, co i tak się wydarzy?
Jak radzić sobie z kłamstwami i uzależnieniem 11-latka od komputera i telefonu?

Dzień dobry. Dziękuję za poprzednia odpowiedź. Teraz pytanie dotyczy syna 11 lat. Ostatnio bardzo zaczyna kłamać i oszukiwać. Nie stosuje się do zasad, które są i były omawiane chyba 1000 razy. Liczy się tylko komputer i telefon. Nic się nie liczy, tylko granie. Np. zostaje sam w piątki, bo pracujemy na rano. Do szkoły idzie na 10 to, zamiast odpoczywać lub powtórzyć sobie materiał przed sprawdzianem to gra do tchu i na ostatnią chwilę się szykuje do szkoły. Nie myje zębów, tylko ubiór i szybko szkoła, aby zdarzyć. Wiem, że tak robi, gdyż pewnego dnia zastawiłam włączony dyktafon, bo od pewnego czasu podejrzewałam, że syn oszukuje. Jak radzić sobie z taka sytuacja. Jestem bardzo zmęczona i sfrustrowana takim zachowaniem. .dziekuje za odpowiedź to tego pytania . Dodam, że syn ma wyliczony czas pół godziny dziennie na telefonie. Komputer godzinę dziennie. Tylko syn wykańcza komputer pod naszą nie obecność i nas oszukuje. Ufałam mu, dlatego nie chowaliśmy kabli np. aby nie grał. Zabranie telefonu i komputera nic nie pomaga. Mój mąż to oaza spokoju, ale jeżeli już podnosi głos na syna, to już się dzieje źle. Syn demoralizuje dom, proszę go o zrobienie łóżka, to nie robi i jeszcze śmieje się w twarz i mówi, co mi zrobisz. Nie ukrywam, że czasami mam dość. Dodam, że syn nas traktuje jak śmieci

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.