Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak traumatyczne doświadczenia z przeszłości wpływają na uzależnienia i zachowanie w dorosłości?

Czy nasza przeszłość może wpłynąć na nasze zachowania w dorosłości? Samobójstwo bliskich, molestowanie, toksyczne relacje. Czy to moze mieć wpływ na dzisiejszej zachowanie np uzależnienie od hazardu i seksu?
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak, nasza przeszłość i doświadczone traumy mają ogromny wpływ na to, jak funkcjonujemy w dorosłości. Opisane przez Panią trudne wydarzenia, takie jak samobójstwo bliskiej osoby, molestowanie czy toksyczne relacje, pozostawiają głębokie ślady w psychice i układzie nerwowym, często prowadząc do rozwoju mechanizmów obronnych. Uzależnienia, w tym hazard czy hiperseksualność, bardzo często pełnią funkcję emocjonalnego znieczulacza – są próbą ucieczki od wewnętrznego bólu, napięcia i niskiego poczucia wartości, których źródło tkwi właśnie w przeszłych traumach. 

To, co dziś wydaje się destrukcyjnym zachowaniem, w przeszłości mogło być jedynym dostępnym sposobem na przetrwanie emocjonalne, dlatego kluczowe jest podjęcie psychoterapii, która pozwoli przepracować te bolesne doświadczenia i odnaleźć zdrowsze strategie radzenia sobie z emocjami.

Wszystkiego dobrego

Psycholog Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Tak. Przeszłość bardzo często wpływa na dorosłe życie, nawet jeśli wydaje nam się, że „to było dawno”.

 

Samobójstwo bliskiej osoby, molestowanie, przemoc, toksyczne relacje – to są doświadczenia, które zostawiają ślad w psychice i w ciele. Czasem ten ślad jest widoczny od razu, a czasem wychodzi po latach w zupełnie innej formie.

Uzależnienie od hazardu czy seksu bardzo często nie jest tylko „słabą wolą”. Bywa sposobem radzenia sobie z napięciem, pustką, wstydem, lękiem. Hazard daje silne pobudzenie i chwilową ucieczkę od myśli. Seks może dawać poczucie kontroli, bliskości albo chwilowego ukojenia. Problem w tym, że to działa tylko na krótko, a potem napięcie wraca silniejsze.

 

Osoby po traumatycznych doświadczeniach często:
– mają trudność z regulowaniem emocji
– szukają intensywnych bodźców, żeby coś poczuć albo coś zagłuszyć
– mają obniżone poczucie własnej wartości
– powtarzają schematy relacyjne, nawet jeśli są bolesne

 

To nie jest wyrok. To mechanizmy, które kiedyś miały pomóc przetrwać, ale w dorosłości zaczynają szkodzić.

Najważniejsze jest to, że uzależnienie nie bierze się znikąd. Często ma swoje korzenie w historii, która nie została przepracowana.

 

Dobra wiadomość jest taka, że nad tym można pracować. Terapia skoncentrowana na traumie i uzależnieniu jednocześnie daje dużo lepsze efekty niż skupienie się tylko na samym nałogu.

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Dziękujemy za wiadomość i zadane pytania.Tak, przeszłość może mieć realny wpływ na nasze funkcjonowanie w dorosłości. Doświadczenia takie jak strata przez samobójstwo, przemoc seksualna czy długotrwałe relacje toksyczne obciążają układ nerwowy i sposób budowania więzi. Często prowadzą do trudności w regulacji emocji, poczucia pustki, napięcia lub wstydu.

Zachowania takie jak hazard czy kompulsywny seks bywają wtedy nie tyle „złym wyborem”, co próbą poradzenia sobie z bólem, rozładowania napięcia lub chwilowego poczucia kontroli i ulgi. Są to mechanizmy radzenia sobie, które na krótką metę działają, ale na dłuższą pogłębiają cierpienie.Dobra wiadomość jest taka, że to nie jest wyrok. Przy odpowiedniej terapii (szczególnie ukierunkowanej na traumę i regulację emocji) można zrozumieć źródła tych zachowań, nauczyć się innych sposobów radzenia sobie i stopniowo odzyskiwać wpływ na swoje życie.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Elza Grabińska

Elza Grabińska

Pani Agato,

Przeszłość, dzieciństwo wpływają na zachowanie w dorosłości. Nieprzepracowanie wydarzenia, traumy mogą mieć bardzo silny wpływ na funkcjonowanie w dorosłości. Samobójstwo bliskiej osoby, molestowanie czy toksyczne relacje to wydarzenia, które obciążają psychikę i jeśli nie zostaną przepracowane, mogą objawiać się po latach w różnych formach. Uzależnienia, w tym od hazardu czy seksu, często bywają sposobem regulowania emocji, ucieczką od bólu, pustki, napięcia czy nieprzeżytej żałoby. To nie jest kwestia słabej woli, ale często mechanizm radzenia sobie z czymś, co było zbyt trudne.

Dobra wiadomość jest taka, że nawet po latach można nad tym pracować i zmniejszyć wpływ przeszłości na teraźniejsze życie. Najczęściej z pomocą psychoterapii.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog.

Małgorzata Juźwińska

Małgorzata Juźwińska

Tego typu trudne doświadczenia, jeśli nie zostały odpowiednio zaopiekowane, mogą jak najbardziej zostawić trwały ślad i rzutować na dalsze funkcjonowanie danej osoby, nawet długie lata później. Uzależnienia są często jednym ze sposobów "radzenia sobie" czy zagłuszania trudnych emocji i reakcji potraumatycznych. Warto poszukać specjalistycznej pomocy w zakresie zaadresowania tych zranień (terapie nakierowane na pracę z doświadczeniami traumy), zrozumienia swoich wzorców zachowania i znalezienia bardziej adaptacyjnych niż uzależnienia (a więc zdrowszych i niedestrukcyjnych) sposobów na regulację emocji.

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Tak, przeszłość ma głębokie i długotrwałe konsekwencje dla naszych zachowań w dorosłości. Badania wykazują, że wczesne doświadczenia dziecka wpływają na zachowania w życiu dorosłym, szczególnie w relacjach z innymi ludźmi. Traumatyczne doświadczenia takie jak molestowanie seksualne, zaniedbanie czy  samobójstwo bliskich drastycznie modyfikują całościowe funkcjonowanie, prowadząc do pojawienia się stanów odrętwienia i odcięcia emocjonalnego. Długotrwała trauma relacyjna w znaczącym stopniu wpływa na rozwój i dojrzewanie różnych aspektów osobowości, przyjmując bardziej lub mniej uogólniony charakter. Doświadczane w dzieciństwie powtarzające się, przewlekłe traumy, zwłaszcza o charakterze intencjonalnym, naruszają kluczowe przekonania na temat bezpieczeństwa, zaufania, poczucia własnej wartości oraz wiary, że innym można ufać.  

Te wczesne doświadczenia rzeczywiście mogą prowadzić do uzależnień behawioralnych i substancjalnych w dorosłości. Współczesne badania wskazują, że trauma wczesnodziecięca może powodować zamiany wpływające negatywnie na umiejętności w zakresie kontroli impulsów. Uzależnienia behawioralne, takie jak hazard czy seks, często stanowią formę samoregulacji psychicznej wobec napięcia i emocjonalnego dyskomfortu. W szczególności doświadczenia wykorzystania seksualnego, przemocy fizycznej i emocjonalnej zwiększają ryzyko pojawienia się zaburzeń związanych z uzależnieniami oraz zaburzeń osobowości. Osoby, które przeżyły te traumy, mogą automatycznie uaktywniać mechanizm samospełniającego się, gdzie wciąż potwierdzają powstałe w przeszłości negatywne przekonania.  

Jednak ważne jest zrozumienie, że ta przeszłość nie determinuje przyszłości. . Odpowiednia terapia, zwłaszcza terapia skoncentrowana i dostosowana do przebiegu rozwoju, pozwala osobie "zmierzyć się" z urazem. Wsparcie terapeutyczne, pozytywne relacje i praca nad zdolnościami do regulacji emocji mogą istotnie zmienić sposoby funkcjonowania oraz zmniejszyć ryzyko uzależnień i innych zaburzeń.

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

 

Tak, przeszłość może mieć bardzo silny wpływ na zachowania w dorosłości, zwłaszcza jeśli obejmuje doświadczenia traumatyczne, takie jak samobójstwo bliskiej osoby, molestowanie czy długotrwałe toksyczne relacje.

Takie wydarzenia często zostawiają w psychice ślad w postaci nieuregulowanego lęku, wstydu, poczucia winy, pustki czy niskiej wartości. Jeśli te emocje nie zostały przepracowane, organizm i psychika szukają sposobu, by je regulować. I właśnie tu mogą pojawić się zachowania kompulsywne, na przykład uzależnienie od hazardu czy seksu.

Hazard może dawać silny zastrzyk adrenaliny i chwilowe oderwanie od bólu. Seks kompulsywny może dawać poczucie bliskości, kontroli albo chwilowego podniesienia własnej wartości. Problem polega na tym, że są to strategie krótkoterminowe, które nie leczą źródła cierpienia, a często je pogłębiają.

Szczególnie molestowanie może wpływać na późniejsze funkcjonowanie w sferze seksualnej, zarówno w postaci unikania, jak i nadmiernej, kompulsywnej aktywności. To nie jest kwestia „słabej woli”, ale często próba poradzenia sobie z nieprzetworzoną traumą.

To ważne, aby wiedzieć, że takie zależności są zrozumiałe psychologicznie i nie oznaczają, że ktoś jest „zepsuty”. Oznaczają raczej, że kiedyś zabrakło bezpiecznego wsparcia. Dobra wiadomość jest taka, że nawet po latach można nad tym pracować w terapii i realnie zmienić sposób funkcjonowania.

Jeśli to pytanie dotyczy Pani lub kogoś bliskiego, to już samo zauważenie tej możliwej zależności jest ważnym krokiem.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Agato,

 

Tak. Nasza przeszłość determinuje naszą dorosłość - nie ma co do tego wątpliwości. Jest to zgodne z ogromem badań naukowych, w tym neurobiologicznymi, które pokazują jak mózg się kształtuje pod wpływem naszych doświadczeń. 

 

Wszystkiego dobrego,

Tomasz Pisula

Psychologia, psychoterapeuta 

Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Dzień dobry,

Wszelkie doświadczenia, już te mające miejsce w najwcześniejszych latach życia kształtują w nas różne przekonania, zasady jakimi kierujemy się w życiu, wartości czy sposoby radzenia sobie. Niektóre z trudnych doświadczeń życiowych mogą być czynnikami wyzwalającymi różnego rodzaju zaburzenia w naszym funkcjonowaniu, dlatego tak duże znaczenie w procesie terapeutycznym jest zebranie wywiadu przed rozpoczęciem pracy. Nie każdy zareaguje w ten sam sposób na to samo wydarzenie, dlatego historia każdej osoby jest traktowana bardzo indywidualnie. Sytuacje, o których napisałaś, są przykładem bardzo trudnych doświadczeń, które mogą w mniejszym lub większym stopniu przyczyniać się do rozwoju wspomnianych problemów. 

 

Pozdrawiam,

Domaciuk Agnieszka

Psycholog, psychoterapeuta 

Daniel Kampa

Daniel Kampa

To pytanie jest trochę źle postawione.

Nie „czy może wpłynąć”, tylko jak bardzo i w jaki sposób wpływa.

Doświadczenia takie jak samobójstwo bliskiej osoby, molestowanie czy długotrwałe toksyczne relacje nie są tylko „wspomnieniami”.

One zmieniają sposób, w jaki układ nerwowy reaguje na stres, bliskość, napięcie i poczucie zagrożenia.Trauma nie kończy się w momencie zdarzenia.

Ona często zostaje w ciele i w schematach reagowania.
Uzależnienie od hazardu czy seksu bardzo często nie jest problemem samym w sobie. To próba regulowania napięcia, pustki, wstydu albo nieprzepracowanego bólu. Mózg szuka ulgi. A jeśli nie ma bezpiecznych sposobów regulacji, sięga po te szybkie i intensywne.

To ważne:

to nie jest kwestia „słabej woli”.

To jest kwestia mechanizmów adaptacyjnych, które kiedyś pomagały przetrwać, ale dziś zaczynają szkodzić.

Dobra wiadomość jest taka, że te mechanizmy można rozpoznać i stopniowo zmieniać.

Ale wymaga to pracy na poziomie emocji i wzorców, nie tylko na poziomie zachowania. Jeśli to pytanie dotyczy Ciebie – nie zostawaj z tym sama.

W takich sprawach warto mieć obok kogoś, kto pomoże to bezpiecznie rozłożyć na czynniki pierwsze.

Paulina Król

Paulina Król

Dzień dobry! Tak, przeszłe doświadczenia mogą wpływać na zachowania w dorosłości. Bywa, że próbujemy łagodzić ból emocjonalny przez nieadaptacyjne, szkodliwe zachowania, jednak by lepiej zrozumieć, dlaczego zachowujemy się w określony sposób i jak możemy sobie z tym radzić, warto zgłosić się do specjalisty - psychologa bądź psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie 

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Dzień dobry pani Agato, tak, przeszłość może mieć bardzo silny wpływ na zachowania w dorosłości, szczególnie jeśli mieliśmy trudne lub traumatyczne doświadczenia. Trauma wpływa na rozwój układu nerwowego, sposób regulowania emocji i budowania więzi. Może to powodować życie w ciągłym stanie pobudzenia, trybie przetrwania. Uzależnienie od hazardu lub seksu może wtedy pełnić funkcję regulacyjną. Daje chwilowe poczucie kontroli, ekscytację, odcięcie od bólu emocjonalnego oraz redukcję napięcia. Warto pamiętać, że nasza psychika nie działa zero-jedynkowo. Trudne doświadczenia na wczesnym etapie życia nie muszą być jedynym wytłumaczeniem pojawienia się uzależnień lub innych trudności w życiu dorosłym. 

Pozdrawiam serdecznie

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Psycholog 

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry

Opisane sytuacje traumatyczne mogą mieć wpływ na nieadapcyjne zachowania wypracowane jako strategie radzenia sobie z pewnym stanami emocjonalnymi czy flashbackami. To również mogło się przyczynić do nasilenia pewnych cech osobowości lub zaburzeń osobowości.

Pozdrawiam, Marta

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Tak, trudne i urazowe doświadczenia takie jak samobójstwo bliskiej osoby, molestowanie czy przemoc w relacji mogą realnie wpływać na zachowanie w dorosłości. Często takie nieprzetworzone traumy „zapisują się” w układzie nerwowym razem z emocjami i przekonaniami (np. „jestem bezwartościowy”, „nie mam kontroli”) i mogą aktywować się w dorosłym życiu pod wpływem wyzwalaczy przypominających pierwotne urazowe doświadczenia.
Uzależnienia, takie jak hazard czy kompulsywny seks, często pełnią funkcję regulowania trudnych emocji — chwilowo zmniejszają napięcie, wstyd czy pustkę, ale długofalowo utrwalają problem. To często próba poradzenia sobie z bólem, który nie został wcześniej przetworzony.

 

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

 

Kamila Dżaman-Wojtusik

Kamila Dżaman-Wojtusik

Szanowna Pani Agato,

Zdecydowanie tak, trudne doświadczenia z przeszłości (np. strata bliskiej osoby przez samobójstwo, przemoc seksualna czy długotrwałe toksyczne relacje) mogą wpływać na funkcjonowanie w dorosłości. Często nie przejawia się to w samych wspomnieniach, ale w zachowaniu i emocjach: napięciu, impulsywności, trudności w relacjach, poczuciu pustki czy uciekaniu w coś, co na chwilę przynosi ulgę.

Dlatego u części osób pojawiają się zachowania takie jak hazard, kompulsywny seks, nadmierna praca czy inne formy „regulowania” emocji. To zwykle nie jest kwestia słabości charakteru, lecz próba poradzenia sobie przez układ nerwowy z przeciążeniem, z którym kiedyś osoba została sama. W traumie problemem nie jest to, że ktoś pamięta wydarzenie, ale że organizm reaguje tak, jakby zagrożenie nadal trwało.

Z tym można pracować terapeutycznie. Jedną z metod jest terapia EMDR. Najpierw wzmacnia się poczucie bezpieczeństwa i zdolność regulacji emocji, a dopiero potem w kontrolowany sposób przetwarza trudne wspomnienia. Podczas sesji nie trzeba szczegółowo wszystkiego opowiadać. Dzięki bilateralnej stymulacji (np. podążaniu wzrokiem za ruchem dłoni terapeuty lub naprzemiennym bodźcom) mózg „uczy się”, że to doświadczenie należy do przeszłości, a nie do teraźniejszości.

Efektem nie jest wymazanie pamięci, ale zmniejszenie napięcia w ciele, mniej impulsywnych reakcji i większe poczucie wpływu na swoje zachowanie oraz relacje. Pracujemy więc nie tylko nad objawem, ale nad jego źródłem.

Pozdrawiam

Kamila Dżaman-Wojtusik

psycholog, psychotraumatolog, terapeuta EMDR

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


Przeszłość jest czymś co nas w pewien sposób ukształtowało. Od najmłodszych lat uczymy się „jak funkcjonować” w świecie, tworzymy własne przekonania i zasadny na bazie doświadczeń jakie mieliśmy. Istnieje wiele teorii tłumaczących powstawanie uzależnień, a jedną z najważniejszych jest model biopsychospołeczny. Zakłada on, że na zwiększoną podatność na nałogi wpływa splot trzech obszarów:

Biologiczny: predyspozycje genetyczne i specyficzne funkcjonowanie układu nagrody w mózgu.

Psychologiczny: trudne doświadczenia (traumy, molestowanie), które sprawiają, że uzależnienie staje się formą ucieczki od bólu emocjonalnego.

Społeczny: wzorce wyniesione z domu, brak wsparcia lub wpływ środowiska.

W tym ujęciu hazard czy kompulsywny seks nie są „wadą charakteru”, a raczej mechanizmem obronnym. Układ nerwowy, obciążony traumą z przeszłości, szuka w nich natychmiastowej ulgi i poczucia kontroli, których zabrakło w kluczowych momentach życia. Zrozumienie, że uzależnienie może być próbą poradzenia sobie z nieprzepracowanym cierpieniem, jest pierwszym krokiem do skutecznej zmiany.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Niestety, traumatyczne  doświadczenia z przeszłości, takie jak samobójstwo bliskich, molestowanie czy toksyczne relacje, mogą znacząco wpływać na zachowania w dorosłości, w tym na rozwój uzależnień behawioralnych jak hazard czy seks.​ Nieprzepracowane traumy zapisują się w układzie nerwowym, powodując chroniczne napięcie, odcięcie emocjonalne i przekonania typu "jestem bezwartościowy" lub "nie mam kontroli". To aktywuje się w dorosłości pod wpływem wyzwalaczy, prowadząc do impulsywności i uciekania w uzależnienia jako formę samoregulacji i chwilowej ulgi od bólu. Uzależnienia od hazardu czy seksu pełnią rolę "wentylu" bezpieczeństwa, dając ekscytację, poczucie kontroli i odcięcie od emocji, ale pogłębiają problemy relacyjne i autodestrukcyjne.​

Molestowanie seksualne zwiększa ryzyko prób samobójczych nawet 8-krotnie i silnie koreluje z uzależnieniami oraz zaburzeniami osobowości.​Samobójstwo bliskich czy przemoc rodzinna potęguje stany pobudzenia i zachowania kompulsywne w dorosłości. Zalecam terapię  (np. EMDR, CBT) pomaga przepracować traumy, zmniejszając ryzyko uzależnień. Warto szukać pomocy u specjalisty, bo nieprzepracowane doświadczenia nie mijają same.​

 

 

 


kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Poczucie przytłoczenia problemami psychicznymi i pragnienie zmiany na lepsze
Nie wiem co jest ze mną nie tak nam wrażenie ze mam bardzo dużo problemów psychicznych od depresji po borderlinepo adhd i inne traumy których nie przepracowałam. Zaczynam chodzić do psychologa z uzaleznieniami ale nawet nie wiem od czego mam zacząć opowiadać moja historie.Od dziecinstwa ? Od tego ze mama wyzywała mnie jak mialam z 8lat ze jestem nikim do niczego bede stać pod lampą itp itp do tego ze moi rodzice kłócą sie codziennie i nie konczy sie tylko na kłótni ale na przemocy psychicznej również rozwalone telefony i samochody. Jezu tyle rzeczy jest o których chce powiedzieć i zrozumieć czemu sie tak zachowuje chce to wkoncu zmienić naprawić.. chce miec dobre życie W wieku 15 lat doświadczyłam przemocy w szkole od rówieśników. Oraz dotykania mnie przez kolegów wtedy kiedy nie chciałam tego. Na siłę. I uległam zeby miec spokój bo skoro wielokrotnie mowie nie a ktos dalej nalega chcialam miec juz spokój..Bo balam sie reakcji .Potem trafiłam na zle towarzystwo zaczęłam pić wódkę w wieku 15lat oraz palić papierosy. Próbowałam tez czasem kryształu. Przeżyłam tez wielkie rozczarowanie z moja 1 miłością. Zostałam odrzucona. Potem poznałam starszego chlopaka o 3 lata myslalam ze to ten jedyny z nim zaczęłam dużo pić i ćpać byłam z nim 6lat . Podczas związku było wiele złych rzeczy po wyzwiska do różnych ciężkich melanży po kradzież pieniędzy przez niego z mojego portfela po kryjomu i inne zle zachowania. Wkoncu jego kolega wykorzystał mnie seksualnie kiedy u nich spałam a były pojechał do pracy. Byłam nie przytomna bo bardzo dużo wypiłam i spałam. A ten kolega to wykorzystał. Myślałam ze robie to z moim facetem. Bo on wiele razy budził mnie sensem jak spałam.dlatego myslalam ze to mój facet jak sie przebudziłam i zobaczyłam inny kolor włosów zamarłam. Sparaliżowało mnie . Mówiłam ciągle w głowie co sie dzieje ze musze cos zrobic ale jak juz mialam dość bo on dotykał mnie i nie odpuszczał wkoncu wstałam bo juz byłam na tyle świadoma ze niemogłamtegowytrzymaćzaduzotego
Czuję nienawiść, wyobrażam sobie morderstwa, pozbycie się osób, których nie cierpię. Coś jest ze mną nie tak? Boję się.
Dobry wieczór. Tak naprawdę sama nie wiem czy moja "przypadłość", czy jakkolwiek można to nazwać w ogóle, jest warta analizowania, ale inni uważają, że to nienormalne. W każdym razie. Mam 16 lat i w zeszłym miesiącu poszłam do szkoły średniej. Darzę nową klasę ogromną nienawiścią, czuję się odrzucona i samotna. Przeżywałam nawet załamanie z tego powodu. Mój problem może być dziwny, ale czytałam o tym na forach i ludzie twierdzą, że to znak, że coś jest ze mną nie tak. Wyobrażam sobie, że jestem morderczynią i zabijam ludzi. Bardzo często takie myśli przychodzą do mnie w przypadkowych momentach, jak np. kąpiel, czytanie książki, słuchanie muzyki, kiedy robię coś, nie skupiając się na tym. Scenariusze same mi się układają, a ja nieświadomie o tym myślę. Wyobrażam sobie, że zabiłam moją klasę w brutalny sposób, każdego inaczej. Nie brzydzę się tym, ale nie sprawia mi to też przyjemności. To raczej jak pozbycie się nienawiści. Wyobrażam sobie to bardzo dokładnie, lubię wczuwać się w tę rolę. Wyobrażam sobie, że powstają o tym filmy, jestem znana. Towarzyszy mi to od bardzo niedawna. Dodam, że oglądam sporo seriali i filmów kryminalnych i o mordercach, czy to może mieć wpływ na moje myślenie? Boję się, że coś ze mną nie tak. Nie chcę wyjść na kogoś, kto postradał zmysły, chociaż zapewne tak to wygląda.
Molestowanie seksualne ze strony brata, gdy byłam mała. Chcę wiedzieć dlaczego to robił..
Mam dwóch starszych braci. Jak miałam 10 lat, to kilka lat starszy brat zaczął mnie obmacywać. Gdy zaczynałam wygrywać w jakiejś grze, nie chciałam zejść z roweru, bawiłam się na huśtawce za długo pod blokiem itp, to obmacywał mnie i wtedy uciekałam. Łapał za piersi albo tyłek, rzadziej z przodu. Oczywiście skargi przez wiele lat do rodziców nie przyniosły rezultatu i po latach też mi nie wierzą. Brata nienawidzę jak psa. Mam 45 lat i rodzina zrujnowała mi życie. Jestem po terapii itd, ale chciałabym zrozumieć dlaczego to robił... W mojej ocenie jest agresywny i to typowy narcyz. Nie jest złym ojcem i człowiekiem do innych tylko do mnie. Chociaż dla byłych partnerek nie okazywał szacunku...
Toksyczna relacja z mama, faworyzowanie brata i depresja - jak poradzic sobie w domu i czy wyprowadzka to dobre rozwiazanie?
Więc mam problem i zarazem pytanie. Od dziecka byłam nieśmiała, a po latach mam wrażenie, że mogę się uznać za wręcz tłumioną głównie przez moją mamę, która pilnowała na każdym kroku, żebym nie mówiła za dużo, nie płakała, każdemu mówiła dzień dobry i dowidzenia, działając niczym zegarek. Zawsze miałam być grzeczna, cicha, ułożona i dobrze się uczyć. Każde potknięcie, czytaj zwykła czwórka w podstawówce było karane albo krzykiem albo wymownym milczeniem. W tej atmosferze dorastała niepewna siebie dziwczyna, mająca nadzieję, że przez życie przemknie niezauważona. Bałam się interakcji społecznych, uważałam że nie mam prawa niczego oczekiwać od życia i nie lubiłam swojego wyglądu, bo mama czasem uszczypliwie zwracała uwagę na mój odstający brzuch, trądzik czy okrągłą twarz. Czułam się brzydka i w dodatku głupia, choć wcale tak nie było. Miałam świetne oceny ale to nie wystarczyło, by zaspokoić jej perfekcjonizm. Zwykłe zbicie kubka przez dziecięcą nieuwagę kończyło się wrzaskiem i tak w kółko i w kółko. W pewnym momencie niestety ale pojawiły się u mnie myśli samobójcze, miałam depresję. Tata wyjeżdżał na całe miesiące opiekować się dziadkami, dużo się przez to kłócili. A każda jej złość odbijała się na mnie i na moim młodszym o półtora roku bracie. Od początku miałam lekkie wrażenie, że mama woli go bardziej ode mnie. To były ciche sygnały ale ta myśli zakiełkowała. O swojej depresji odważyłam się powiedzieć mamie, przy czym nie wspomniałam o myślach samobójczych. Wiedziałam jednak z czym się mierzę (byłam w ósmej klasie szkoły podstawowej). Wyśmiała mnie, kazała nie wymyślać, stwierdziła, że nie jestem chora psychicznie i nie pójdę do żadnego psychologa. Czułam się tragicznie. W tym czasie zmienił się mój młodszy brat. Uzależnił się od gier komputerowych. Był agresywny wobec mnie, obrażał mnie słownie, śmiał się z mojej choroby. Zdarzały się momenty, w których popychał mnie. Drwił ze mnie i z mojej aspołeczności, zaczął przeklinać i kierować w moją stronę różnorakie wyzwiska. Nie wiedział o tym, nikt po za moim rodzicami. Stał się nieposłuszny, ich też zaczął obrażać. Wszystkie obowiązki domowe, choć nie było ich dużo spadły na mnie. Bo przestał je wykonywać od tak. Mama próbowała coś z tym zrobić ale tylko wtedy, kiedy sprawa dotyczyła jej lub taty. Mój temat pomijała, kiedy się skarżyłam mówiła, że mamy się nie kłócić i tyle. Po latach sytuacja nie co się zmieniła, jest źle ale nie, aż tak. Tylko hmm. Ilość obowiązków domowych wzrosła i wciąż wszystko robię ja i mama. Brat przez pewien okres czasu przestał się odzywać. Potem po prostu stwierdził, że nie jestem jego siostrą. Próbowałam się z nim dogadać wiele razy ale rozmawialiśmy tylko wtedy, kiedy ja próbowałam zainicjować kontakt i go podtrzymywać, co i tak było obciążające i żmudne. W liceum moje stopnie wzrosły jeszcze mocniej, mimo że mama w końcu przestała mnie kontrolować. Najlepsza średnia w całej szkole. Nagrody. Konkursy. I zero zachwytów, zero pochwał. Zero czegokolwiek większego. Za to brat strasznie się stoczył. Ma zupełnie przeciętne oceny, większość dnia i nocy spędza na graniu. Mama chwali się każdą jego pojedynczą piątką. Wzięła też dla niego psa, zapłaciła za niego. I nie byłoby problemu, bo ja dostałam wtedy w końcu nowe łóżko. Problem pojawia się, gdy trzeba się nim zająć. Brat siedzi i gra. Obiecał się nim opiekować ale nie wytrzymał, nawet tygodnia. Mówiłam mamie, że to zły pomysł ale oczywiście nie słuchała. A teraz ma pretensje, gdy nie mam ochoty iść jej z nim pomagać. To nie mój pies, zresztą od dziecka boję się psów. Kiedyś jeden z nich ugryzł mnie, tuż po tym jak zaczął mnie gonić i na mnie szczekać. Dodatkowo mama wciąż liczy, że ja odpuszczę. Nigdy nie zapomnę tego co czułam, tego co mi zrobił. Ona też nie jest dla mnie bez winy. Zmieniła się ale wciąż pamiętam jaka była i nie zgadzam się z wieloma rzeczami, które mówi. W końcu głównie za sprawą taty trafiłam do psychologa. Rodzice i tak nie rozumieli powagi sytuacji i wciąż nie rozumieją. Natomiast ja odważyłam się powiedzieć o wszystkim mojej najbliżej kuzynce. Nie mam przyjaciółek, ani koleżanek. Nie mam dobrego kontaktu z nikim po za nią, bo trudno mi się otworzyć. I ja czułam się z tym dobrze, w końcu ktoś mnie wysłuchał. Natomiast mama ma problem o to, że chcę mówić. Uważa, że rodzina jest najważniejsza (ta najbliższa). Nie dostrzega wad swojego najukochańszego syna. Nie zwraca mu na nic uwagi, na wszytko się godzi. Wciąż opowiada o jego sukcesach w szkole, choć nie ma się czym chwalić. Wszytko próbuje tarasować. Udawać, że jest dobrze, że jest idealny. Nie rozumie mojego marzenia o wyprowadzce, o odpoczynku od tego wszystkiego. Złapaniu oddechu. Chce mi zabronić mówienia, każe wszystko trzymać w sobie. Nie wiem co robić. Mam mętlik bo w końcu ktoś mnie słucha.
Czy zaburzone odżywianie może być formą karania siebie, zwrócenia uwagi? Gdzie mogę dowiedzieć się więcej na ten temat? :)
Witam, Mam taki problem, że czasami przestaję jeść. Zazwyczaj trwa to około 2 dni, czasem dłużej, ale jeśli dłużej, to jem wtedy coś w ciągu dnia, ale bardzo mało. Nie wiem z czego to wynika. Nie jest to spowodowane wyglądem, w celach odchudzających. Zastanawiam się czy może to być działanie w celu podświadomego zwrócenia na siebie uwagi lub karania się w pewien sposób? Czy jest jakaś literatura, webinary, artykuły, które pomogłyby mi lepiej zrozumieć ten problem? Dziękuję za pomoc :)
trauma

Trauma - co to jest i jak sobie z nią radzić?

Trauma psychiczna to głębokie zaburzenie emocjonalne o długotrwałym wpływie na życie. Zrozumienie jej przyczyn, objawów i metod radzenia sobie jest kluczowe dla zdrowienia. Artykuł omawia, czym jest trauma, jak wpływa na psychikę i jak sobie z nią radzić.