Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak poradzić sobie z trudami pracy jako sprzątaczka i wykorzystać posiadane wykształcenie?

Anonimowo

Witam, Podjęłam się pracy na stanowisku sprzątaczki. Jest to mała firma sprzątająca, która zatrudnia zaledwie 10 osób. Byłam tydzień, już pracowałam, lecz nie wiem, czy dam sobie radę w tym, bo to sprzątanie głównie domów prywatnych. Domy są różne i duże. Niektóre są bardziej wymagające np. od dzieciaków pokoje czy białe z żywicy podłogi do odkurzania i parowanie myjka. Donice duże, które blokują dostęp do rogów i innych miejsc. Sierść od psa lub kota jest ciężka do sprzątania głównie na białych podłogach. Ogrody szklarnie różne takie oszklone z jasną podłogą. Jest mi ciężko, ogólnie 4 dni pracowałam pierwszy tydzień pod rząd teraz będzie 5 dni pod rząd, ale po 4 dniach byłam mega wykończona. Jest to ciężka praca, ale muszę gdzieś zarabiać i coś robić, bo muszę mieć na życie na opłaty i swoje podstawowe potrzeby. Niestety na rękę jest 19 zł i też jest to niewiele, ale zawsze 100 zł na dzień się zarobi przy 5 h sprzątania. I to jest dla mnie dużo, ale ogólnie praca ciężka i nie wiem, co dalej robić czy odpuścić i szukać nadal czegoś, czy po prostu pozostać jakiś czas. Poza tym jestem wykształcona, mam studia w kierunku Turystyki, mam też kursy z księgowości, ale niestety do tej pory nie znalazłam nic pod mój profil zawodowy, więc muszę się zadowolić sprzątaniem.

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga Anonimko,

 

czy rozważasz opcję, aby pozostać w tej obecnej pracy przez jakiś czas a w międzyczasie szukać innej pracy? Myślę, że w Twojej wypowiedzi słychać konkretne stanowisko "wiem, że to nie jest moja praca marzeń, nie chcę tu zostać na stałe". Zachęcam do odwiedzenia takich stron, jak: OLX, pracuj.pl oraz lokalne strony np. na Facebooku, gdzie co chwilę pojawiają się oferty pracy.  Sprzątanie potraktuj jako chwilowy zawód, tylko na teraz ;)

 

Trzymam za Ciebie kciuki,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

 

Rozumiem, jak bardzo musi być to dla Pani obciążające fizycznie i emocjonalnie, ze względu na fakt, że nie jest to praca ukierunkowana wykształceniem. Myślę, że mimo wszystko warto szukać w międzyczasie innych możliwości, może biuro podróży? Bądź inne miejsce nieangażujące aż tak wysiłku fizycznego, o czym mogę wnioskować z przesłanych przez Panią informacji. Nie jest wskazanym praca "na siłę", ponieważ bardzo łatwo o frustrację i szybkie wypalenie, a to nie jest dobre połączenie. Z oddziaływaniem innych czynników można szybko narazić się na obniżenie nastroju, co może pociągnąć dalsze konsekwencje zdrowotne. Rozumiem, jak ważne jest zaplecze finansowe, niemniej jednak zachęcam Panią do składania CV w innych miejscach.

Moja propozycja (kiedyś posłuchałam rady, dzięki której znalazłam pracę), która być może i Pani pomoże. Proszę zaznaczyć na mapie Google swoje miejsce zamieszkania i od tego punktu wyznaczyć promień w kilometrach jak daleko może Pani wyjechać z domu do potencjalnego miejsca pracy. Powstanie dzięki temu koło z różnymi miejscami potencjalnej pracy (warto wcześniej ukierunkować się, co by było dla Pani najbardziej interesujące pod względem pracy), w obrębie tego koła znaleźć te miejsca, które będą dla Pani najbardziej atrakcyjne, znaleźć dane kontaktowe i przesłać emailem CV, nawet jeśli dane miejsce nie zamieszcza żadnych ogłoszeń o naborze pracowników. 

U mnie opisana procedura umożliwiła mi znalezienie pracy w zawodzie na początku mojej kariery (pracodawca nie zamieścił nigdzie ogłoszenia, a etat był). 

 

Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki :)

Natalia Krawiec-Jokiel 

To, że mimo wyższego wykształcenia podjęłaś się ciężkiej fizycznej pracy, nie świadczy o porażce — wręcz przeciwnie. To ogromny dowód siły, odpowiedzialności i determinacji. W świecie, w którym łatwo się poddać, Ty wybrałaś działanie.

Twoje wykształcenie, doświadczenie i umiejętności nigdzie nie znikają — to fundament, który nadal w Tobie jest i będzie Ci służył. Ten etap nie definiuje Twojej wartości ani przyszłości. Może być przystankiem, lekcją, siłą napędową do dalszego rozwoju.

Nie rezygnuj z marzeń. Czasami droga do celu prowadzi przez zupełnie nieoczywiste ścieżki. Trzymam za Ciebie mocno kciuki — to, co robisz, naprawdę zasługuje na szacunek.

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Brzmi, jakby Pani była w trudnym momencie decyzji dotyczącej kariery i stabilności finansowej. Z jednej strony jest praca, która zapewnia jakikolwiek dochód, a z drugiej – duży wysiłek fizyczny i poczucie, że to nie jest to, co Pani chciałaby robić. To zrozumiałe, że zastanawia się Pani, czy warto zostać, czy szukać dalej.
 

Kilka pytań, które mogą pomóc w podjęciu decyzji:

Czy widzi Pani możliwość przyzwyczajenia się do tej pracy, czy wyczerpanie będzie się tylko nasilać?

Czy jest jakaś szansa na poprawę warunków lub wynagrodzenia w tej firmie?

Czy poświęcenie czasu na poszukiwanie pracy zgodnej z Pani wykształceniem i kwalifikacjami przyniosłoby lepsze rezultaty w dłuższej perspektywie?
 

Warto także rozważyć, czy istnieje możliwość pracy w branży turystycznej nawet na stanowisku tymczasowym – może sezonowa praca, biuro podróży czy recepcja w hotelu byłaby bardziej satysfakcjonująca? Cokolwiek Pani zdecyduje, proszę pamiętać, że zdrowie i komfort są równie ważne, jak stabilność finansowa. Niech Pani da sobie przestrzeń do przemyślenia, co jest teraz najlepszym rozwiązaniem.

Zdjęcie Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Psycholog
132 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

bardzo szczerze i przejmująco opisałaś sytuację, w której wiele osób może się odnaleźć praca ciężka fizycznie, niedoszacowana finansowo, ale jednocześnie realna i dająca podstawowe bezpieczeństwo. To, że mimo zmęczenia i niepewności podejmujesz ten wysiłek, świadczy o ogromnej determinacji i odpowiedzialności, to nie jest mała rzecz.

Praca w sprzątaniu, szczególnie w domach prywatnych, bywa bardzo wymagająca nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Domy bywają niestandardowe, oczekiwania wysokie, a wysiłek nie zawsze widziany i doceniany. Po tak intensywnym tygodniu, naturalne jest zmęczenie, nawet przeciążenie. Jeśli czujesz, że organizm nie ma, kiedy się regenerować, to sygnał, by przynajmniej dać sobie przestrzeń na złapanie oddechu, zanim podejmiesz decyzję. Czasem tymczasowe zatrzymanie się w takiej pracy może być krokiem przejściowym na moment, do czasu znalezienia czegoś lżejszego, lepiej płatnego lub bliższego wykształceniu. Czasem też warto się zastanowić, czy można np. pracować 2–3 dni w tygodniu, a resztę poświęcić na aktywne szukanie pracy bardziej związanej z Twoim kierunkiem lub na drobne zlecenia, nawet zdalne. To, że masz studia z turystyki i kursy księgowości, to nie przepada. To nie są niewidzialne kompetencje. Być może rynek nie jest teraz łaskawy, ale warto rozglądać się uważnie. Czasem warto także poprosić doradcę zawodowego o pomoc, oni często mają dostęp do ofert, o których trudno się dowiedzieć „z ulicy”, albo mogą podpowiedzieć, jak przedstawić swoje umiejętności w innej branży. Nie jesteś słaba ani nieudolna. Jesteś osobą, która chce żyć godnie i która pracuje na swoje utrzymanie w trudnych warunkach. Nawet jeśli na razie to nie jest idealna droga, to wciąż jesteś w ruchu, a to najważniejsze, by się nie zatrzymać wewnętrznie. Możesz pozostać w tej pracy jeszcze chwilę, ale to nie oznacza, że musisz rezygnować z marzeń czy ambicji. Szukaj dalej, rozmawiaj, pisz, próbuj. A jeśli czujesz, że ciało i umysł są przeciążone, usłysz to. I potraktuj siebie z troską, jak kogoś, kto zasługuje na odpoczynek, szacunek i lepsze warunki. Bo zasługujesz.

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

Dzień dobry
Podejmując jakąkolwiek pracę warto zadbać, by odbywała się na bazie podpisanej umowy, przy adekwatnych stawkach rynkowych za godzinę pracy. Proszę także zadbać o siebie, komfort pracy i swoje zdrowie fizyczne tak, by mogła Pani pracować w optymalnym wysiłku oraz przede wszystkim odpoczywać. Jeśli już na początku czuje Pani, że nie daje rady i włożony wysiłek przerasta Pani możliwości - warto poszukać innego zajęcia, mniej obciążającego. Warto przejrzeć portale z ofertami pracy i stanowiska juniorskie: Pracuj.pl, Olx, grupy z ogłoszeniami na Facebooku, Linkedin.

 

Jeżeli jest Pani wykształcona i chciałaby Pani poważnie zadbać o swoją przyszłość zawodową i nie budować kariery na przypadkowych pracach, (które oprócz wpływów pieniężnych niewiele wnoszą - nie budują kierunkowego doświadczenia zawodowego) - warto zainwestować w spotkania z doradcą zawodowym lub coachem kariery. Ta inwestycja zwraca się w przyszłości.

 

Taki specjalista pomoże określić Pani mocne strony, kompetencje zwodowe, przeanalizować ścieżkę edukacji, znaleźć pomysł na siebie i zbudować plan działania, by droga zawodowa była spójna z Pani kompetencjami i potrzebami i procentowała w przyszłości.

 

Pozdrawiam, Karolina Żmudzka - psycholog, terapeuta, coach kariery

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Rodzina obwinia mnie za naruszenie granic przez pracodawcę.

Dzień dobry, 

mój pracodawca powiedział mi rzeczy, które naruszały moje granice. Mówił wiele rzeczy na temat seksu , które mnie krępowały i drwił z mojego stanu cywilnego. 

Moja rodzina jednak obwinia mnie o te sytuacje. Mówi, że to moja wina, bo nie potrafiłam się mu postawić i obronić. Krzyczą na mnie, że jestem głupia i niedojrzała. W jaki sposób rozmawiać z rodziną, która obwinia mnie o te sytuacje?

2 odpowiedzi
Dorosłe siostry unikają pracy i żyją na utrzymaniu mamy – jak je zmotywować i zadbać o przyszłość rodziny?
Witam mam problem w rodzinie mianowicie chodzi o moje siostry , mają 33 lata (bliźniaczki )i od kilku lat nie podjęły żadnej stałej pracy , całe dnie oglądają telewizje, siedzą w smartfonie nie próbują nic z tym zrobić, czasem popracują dorywczo i to tyle, ich nawet nie obchodzi to że nie mają ubezpieczenia , na pytania odnośnie pracy reagują milczeniem lub płaczem . Co ja mam zrobić żeby w końcu wzięły sie do pracy , środki na utrzymanie mają z dorywczych prac lub daje im mama oraz ze spadku . Obawiam się ze jak mamy zabraknie to nie wiem co będzie ja nie zamierzam ich utrzymywać.
6 odpowiedzi
Trafiłam do nieodpowiedniej dla mnie szkoły, jednak rodzice nie uważają mojej dużej trudności za problem
Witam, dwa dni temu zaczęłam szkołę ponadpodstawową. Bardzo chciałabym iść do liceum a dostałam się do technikum , w którym już od pierwszego dnia jestem traktowana przez innych bez szacunku. Jestem po prostu inna niż wszyscy. Mam inne priorytety i nie potrafię zgrywać głupka tylko po to, by mieć znajomych.Osoby z klasy nie są na moim poziomie, a w szkole też nie widzę normalnego towarzystwa, które nie pije i nie pali. Ze względu, iż jest początek września chcę zmienić szkołę. Jeżeli nie byłoby żadnego już miejsca w liceum i nie chcieli mnie przyjąć, mam zamiar zmienić nawet na inne technikum. Tylko, że moi rodzice po pierwsze nie wierzą w moje możliwości (czyli, że dostałabym się do jakiegoś liceum) oraz lekko bagatelizują moje uczucia i cały czas mówią, iż gdzieś indziej może być tylko gorzej.Nie mam pojęcia, jak do nich przemówić, by zdecydowali się na przeniesienie mnie do innej szkoły, bo naprawdę to dopiero dwa dni a ja nie chcę tam chodzić i czuję się tam okropnie.
4 odpowiedzi
Czuję się ograniczona przez przewlekłą niechęć męża do wspólnego czasu oraz raniące "żarty" i komentarze. Czuję, że się od niego oddalam, ale chcę siebie realizować.
Chciałabym poradzić się odnośnie swojej sytuacji. Jestem mamą 1,5-rocznej córki. Mam męża. Mieszkamy razem. Temat 1.: Mąż ma dosyć specyficzne poczucie humoru, które mi nie odpowiada, ale jak zwracam mu uwagę to twierdzi, że tylko żartuje. Np. mówi przy moich znajomych, że “żona to nie rodzina”, ale mi jest z tego powodu przykro, bo moim zdaniem nie powinno się tak mówić o bliskich osobach a ja uważam męża za jedną z nich. Inna sytuacja to np. wracam z makijażu a mąż mówi “wyglądasz jakbyś była zepsuta”. Robię sama 5-minutowy makijaż a mąż mówi “Po co tracisz czas na robienie makijażu? Poźniej będziesz musiała tracić czas na jego zmywanie”. Również na spotkaniach z innymi ludźmi potrafi powiedzieć tego typu rzeczy. Z czego może wynikać takie zachowanie? Co może być przyczyną? Temat 2.: Mąż jest bardzo nastawiony na realizację swojego hobby jakim jest bieganie. Biega w ultramaratonach i biegach na orientację. Jeszcze zanim zaszłam w ciążę był taki okres, że więcej wyjeżdżał sam niż ze mną. Tu zastanawia mnie to pod tym kątem czy ja mogę mieć o to pretensje? Czy po prostu jeśli chcę być z nim i on ma takie potrzeby to powinnam to zaakceptować? Również w trakcie procedury in vitro wyjechał na tydzień w góry, gdyż twierdził, że to ostatnia szansa żeby mógł skorzystać zanim zajdę w ciążę. Ja proponowałam wspólny wyjazd, żebyśmy razem się zrelaksowali, ale znalazł tylko czas żeby wyjechać wspólnie na weekend. Czułam niedosyt i byłam zawiedziona. Tym bardziej, że wyjazd w góry miała na celu przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego, o którym kiedyś mówił, że nie chciałby mnie na tak długo zostawiać. Nie wiem co się zmieniło. Czy może to być kryzys wieku średniego i chęć realizowania siebie za wszelką cenę? Mąż ma 36 lat. Podobnie po ślubie chciałam wyjechać razem w podróż poślubną a mąż zaproponował, że możemy gdzieś jechać przy okazji jego biegu. Nie zgodziłam się i namówiłam na wyjazd do Chorwacji. Podobało mu się, ale to było pod moim mocnym naciskiem, bo nalegałam na taki wyjazd. Proponowałam ostatnio, żebyśmy poszli razem na zajęcia salsy. Zajęcia są po drugiej stronie ulicy. Moglibyśmy spędzić trochę czasu razem. Taniec zbliża. Mąż stwierdził, że ma tak mało czasu na bieganie, że na pewno nie pójdzie ze mną na kurs tańca. Ja tańczyć uwielbiam i jest mi przykro. Rozpoczęłam kurs salsy ze znajomym. W efekcie mąż i tak w tym czasie nie biega, ale nie chce chodzić na zajęcia. Brakuje mi wspólnych wyjść, żeby gdzieś móc razem potańczyć. Przed ciążą mąż też był niechętny, bo albo nie miał ochoty albo muzyka nie taka, miejsce nie takie. Wszystko było na nie. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie życia tak dalej.Nie możemy nigdzie iść się pobawić chyba, że jest to impreza siedząca. Czy powinnam realizować się mimo wszystko? Dla siebie? Dla zaspokojenia własnych potrzeb? I wychodzić potańczyć ze znajomym, znajomymi? A mąż sobie? Nie chcę podejmować radykalnych kroków typu rozwód, ale nie jestem zadowolona ze swojego życia. Czuję się ograniczona.Taniec działa na mnie wręcz terapeutycznie. Odcinam się od świata, głowa odpoczywa i więcej chce mi się robić w życiu. Kiedyś myślałam, że da się to wszystko pogodzić, ale czasem mam wrażenie, że jesteśmy z dwóch różnych planet. Czy powinnam zgłosić się do terapeuty sama ze sobą? Mąż raczej nie będzie chętny na spotkanie z psychologiem. Kiedyś jak mieliśmy kryzys zaproponowałam, żebyśmy udali się do psychologa, ale twierdzi że nie będzie mu się łatwiej rozmawiało jak zapłaci i to nie ma sensu, bo sami możemy rozwiązywać swoje problemy. A może wystarczyłoby zagłebić się w literaturę o psychoterapii? Autoterapii? Temat 3 powiązany z tematem 1 i 2.: Coraz częściej mam niechęć do zbliżeń z moim mężem i mimo że jest przystojny, ładnie zbudowany to psychicznie mam wrażenie, że jesteśmy daleko od siebie. Co mogłabym zrobić, żeby zglębić ten temat? Poprawić?
1 odpowiedź
Jak uwierzyć w siebie po traumach z dzieciństwa i zbudować pewność siebie?

Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.

6 odpowiedzi
Strach przed przyszłością i lęk o własną wartość po utracie pracy
Za moment będę mieć 50 lat. Upływ czasu nie dociera do mnie. Prawie 10 lat temu zmieniłam pracę na bardzo wymagającą, stawiającą przede mną nowe wyzwania. Wydawało mi się, że dostałam skrzydeł. Robiłam wiele nowych rzeczy - pierwszy raz. Wydawało mi się, że jestem dobra, ale przyszła szara rzeczywistość i podziękowano mi za pracę. Przechodząc z dużej, bezpiecznej firmy do małej miałam w głowie to, że może mi się nie udać, ale chciałam coś zmienić. Miałam swoje 5 minut sławy. Teraz po raz kolejny życie weryfikuje moje wybory. Dostałam wypowiedzenie z obecnej pracy, w której już dawno przestałam się rozwijać. Z uwagi na problemy zdrowotne, ciężką chorobę, to wypowiedzenie podziałało na mnie bardzo deprymująco. Nie umiem się znaleźć w tej sytuacji. Mam wrażenie, że jestem niewystarczającą. Całą chorobę pracowałam, nie brałam zwolnień i żyłam nadzieją na wyzdrowienie. Teraz mam lęk o przyszłość. Nie mam perspektyw, odliczam dni do końca mojej pracy i boję się co dalej. To paraliż. Mam w głowie to, że muszę zapewnić sobie ubezpiecznie zdrowotne - bo moja choroba jest przewlekła i może być jej nawrót. Poszłam do psychiatry, dostałam leki, zrobiłam konsultację w sprawie poszukiwania pracy. Poprawiłam moje CV i profil na portalu branżowym. Czytam ogłoszenia, ale mam bardzo niskie poczucie swoje wartości, bo kolejny raz ktoś ze mnie rezygnuje. Ogłoszenia o pracę są ścianą tekstu i mam wrażenie, że nie jestem atrakcyjna na rynku pracy. W dobie dowożenia wyników, pokazywania tabelek i bycia czempionem ...ja nim nie jestem - mam w głowie wiedzę i umiejętność działania, ale nie widzę dla siebie miejsca. Co ze mną jest nie tak?
8 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przyjaciel zdejmuje kobiecie połowę stosu segregatorów, obok hamak

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.