Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z uzależnieniem od masturbacji, pornografii i seksu?

Mam problem z masturbacja jestem uzależniony od niej, tylko o tym myślę i nie mogę przestać to robić, tak samo jak z pornografią i z seksem. Jak mogę sobie z tym poradzić żeby zmniejszyć trochę to pożądanie?
User Forum

Anonimowy

2 dni temu
Jagoda Jek

Jagoda Jek

Samo częste myślenie o seksie, masturbacji czy odczuwanie silnego pożądania nie musi jeszcze oznaczać problemu. Kluczowe jest to, czy zachowania seksualne wymykają się spod kontroli, powodują cierpienie, zajmują coraz więcej czasu i negatywnie wpływają na ważne obszary życia.

Współcześnie w seksuologii mówi się o zaburzeniu kompulsywnych zachowań seksualnych (CSBD). Dlatego pierwszym krokiem jest rzetelna diagnoza i przyjrzenie się temu, jaką funkcję pełnią te zachowania w Twoim życiu. Często okazuje się, że służą one nie tylko rozładowaniu napięcia seksualnego, ale także regulacji stresu, samotności, trudnych emocji czy nudy.

Jeśli masz poczucie utraty kontroli nad tymi zachowaniami, warto skonsultować się z psychologiem-seksuologiem. Taka konsultacja pomoże ocenić skalę problemu i dobrać odpowiednie strategie pracy, zamiast skupiać się wyłącznie na „zmniejszaniu pożądania”.

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

 

Na początek warto przyjrzeć się sytuacjom, które najczęściej poprzedzają te zachowania: czy potrzeba masturbacji lub korzystania z pornografii nasila się w momentach stresu, nudy, samotności, napięcia, smutku lub lęku? 
Zauważenie własnych wyzwalaczy często stanowi pierwszy krok do odzyskania większej kontroli nad zachowaniem.

 

Pomocne bywa również ograniczenie dostępu do treści pornograficznych, planowanie aktywności angażujących uwagę i ciało oraz rozwijanie innych sposobów radzenia sobie z napięciem, takich jak aktywność fizyczna, kontakty społeczne czy techniki relaksacyjne. Warto także obserwować, w jakich sytuacjach potrzeba masturbacji pojawia się najczęściej i jakie funkcje może pełnić.
 

Jeśli ma Pan poczucie, że problem narasta, powoduje cierpienie lub dotychczasowe próby zmiany nie przynoszą efektu, warto rozważyć konsultację z seksuologiem lub psychologiem. Wspólnie można przyjrzeć się mechanizmom podtrzymującym te zachowania oraz poszukać skuteczniejszych sposobów regulowania napięcia i odzyskiwania poczucia wpływu na własne decyzje.

 

Marta Lenarczyk
 

2 dni temu
Marcin De Clermont

Marcin De Clermont

Dzień dobry. Temat, który Pan porusza – choć niezwykle intymny i wciąż objęty tabu społecznym – dotyczy bardzo wielu osób. To, że zauważa Pan ten wzorzec i szuka pomocy, jest już ogromnym i bardzo ważnym pierwszym krokiem. Sytuacja, w której myśli o seksie, pornografii i masturbacji zaczynają dominować nad codziennością i dają poczucie braku kontroli, jest źródłem ogromnego cierpienia, frustracji i wycieńczenia psychicznego. Warto wiedzieć, że w psychologii i psychiatrii zachowania te (gdy stają się przymusowe) rozpatruje się często w kategorii hiperseksualności lub kompulsywnych zachowań seksualnych. Co istotne, u podłoża tego problemu rzadko leży wyłącznie wysokie libido. Bardzo często pornografia i masturbacja zaczynają pełnić funkcję tzw. regulatora emocjonalnego. Oznacza to, że mózg uczy się traktować seks jako najszybszy „wentyl bezpieczeństwa” – łatwo dostępny sposób na rozładowanie trudnych stanów, takich jak: Przewlekły stres i napięcie, Lęk lub niepokój, Samotność, nuda lub poczucie pustki, Obniżony nastrój.

W ten sposób tworzy się mechanizm błędnego koła: pojawia się trudna emocja, przymus rozładowania jej przez seks/pornografię. Następuje chwilowa ulga pojawia się poczucie winy i wstyd. Wstyd generuje stres natomiast stres ponownie uruchamia potrzebę rozładowania. Jak można zacząć sobie z tym radzić w codzienności? Obserwacja wyzwalaczy (tzw. triggerów): Warto zacząć prowadzić prosty proces autoobserwacji. W jakich momentach przymus jest najsilniejszy? Czy pojawia się w konkretnych godzinach (np. wieczorem), czy w konkretnych stanach emocjonalnych (np. po kłótni, ze zmęczenia)? Zrozumienie, przed jaką emocją „ucieka” Pan w dane zachowanie, to podstawa. Wprowadzenie dystansu czasowego (zasada odroczenia): Kiedy pojawia się silny impuls, proszę spróbować umówić się ze sobą na odczekanie 10-15 minut przed jego realizacją. W tym czasie warto zmienić otoczenie (wyjść z pokoju, zrobić krótkie ćwiczenie fizyczne, napić się wody). Często najostrzejsza fala napięcia opada po kilku minutach. Ograniczenie automatyzmu dostępu: Skoro impuls bywa silniejszy od woli, warto utrudnić sobie do niego drogę. Pomocne bywają aplikacje blokujące strony dla dorosłych lub niekorzystanie z telefonu/laptopa w łóżku przed snem. Zastępowanie, a nie tylko zakazywanie: Sam zakaz generuje jeszcze większy opór i frustrację. Ważne jest poszukiwanie innych, zdrowych sposobów na obniżanie napięcia w ciele (np. sport, techniki relaksacyjne, rozwijanie angażujących pasji). Na koniec chcę podkreślić jedną rzecz: proszę spróbować odłożyć na bok surową samokrytykę. Wstyd i poczucie winy działają w tym przypadku jak paliwo dla nałogu. Opisane wyżej metody mają jednak charakter doraźny. Ponieważ problem ten dotyka głębokich mechanizmów radzenia sobie z emocjami, najbardziej rzetelnym i skutecznym rozwiązaniem jest podjęcie pracy z psychologiem, psychoterapeutą lub seksuologiem. Specjalista pomoże bezpiecznie dotrzeć do źródła problemu i wypracować trwałą kontrolę nad własnymi impulsami. Pozdrawiam Pana serdecznie.

2 dni temu
Agnieszka Sokal

Agnieszka Sokal

Dzień dobry,

Zachowania, o których Pan pisze (hiperseksualność, kompulsywne oglądanie pornografii czy masturbacja), często pełnią w naszym organizmie konkretną funkcję. Bardzo często nie wynikają one z "czystego pożądania", ale są wyuczoną strategią radzenia sobie z trudnymi emocjami – takimi jak stres, samotność, nuda, lęk czy zmęczenie. Masturbacja i pornografia dają szybki wyrzut dopaminy (hormonu przyjemności), który na chwilę przynosi ulgę, ale w dłuższej perspektywie pogłębia problem i wywołuje poczucie winy.

Ponieważ problem, o którym Pan pisze, mocno wpływa na Pana koncentrację i codzienne funkcjonowanie, zalecam pracę ze specjalistą, która pozwoli dotrzeć do głębszych przyczyn tych impulsów i da Panu spersonalizowane narzędzia do radzenia sobie z nimi. 


Pozdrawiam

Agnieszka Sokal

2 dni temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

Dzień dobry

 

Gratuluję odwagi w poszukiwaniu pomocy. Bo to jest odwaga.  Rozumiem, że to dla Ciebie trudna sytuacja. Uczucie utraty kontroli nad własnymi myślami i zrachowaniami może być wyczerpujące. Ważne, że szukasz rozwiązania i to pierwszy i bardzo WAŻNY krok.

Oto kilka sprawdzonych strategii, które mogą pomóc zmniejszyć przymus i odzyskać równowagę:

1. Nie celuj w całkowitą abstynencję od razu gdyż to często prowadzi do efektu jo-jo i nasilenia poczucia winy. Lepiej dążyć do zmniejszenia częstotliwości i zmiany relacji z zachowaniem. Możesz np. postanowić: „Dziś zrobię to tylko raz, nie trzy razy”.

2. Identyfikuj wyzwalacze. To bardzo istotne w tym procesie.  Zapisz w ciągu dnia, co robisz i co czujesz tuż przed pojawieniem się myśli o masturbacji lub pornografii. Często to  nuda, stres, samotność, prokrastynacja, trudne emocje (złość, smutek). Zajęcie się źródłem problemu osłabi samo zachowanie.

3. Blokuj dostęp, ale nie licz tylko na to. Zainstaluj na telefonie i komputerze darmowe filtry oraz zmień ustawienia DNS na rodzinne. Jednocześnie utrudnij przypadkowe trafienie: wyloguj się z kont na stronach adult, usuń zapisane historie i zakładki.

4.  Zamień zachowanie na inne przyjemne aktywności. Zaplanuj z góry, co zrobisz, gdy pojawi się silne pożądanie:
  - 10 głębokich oddechów + zimny prysznic na twarz i nadgarstki
  - Wyjście z pokoju (zmiana środowiska bardzo pomaga)
  - Intensywny ruch przez 5 minut (pompki, przysiady, bieg w miejscu)
  - Coś absorbującego umysł: sudoku, gra w memo, szybkie sprzątanie

5. Pracuj z myślami, nie z nimi walcz. Próba siłowego „nie myśleniu o białej małpie” wzmacnia obsesję. Zamiast tego: gdy pojawi się myśl, powiedz sobie: „To tylko myśl, nie muszę działać. Jest nieprzyjemna, ale przeminie jak fala”. Skup się na oddechu lub bodźcach zmysłowych (co słyszysz, widzisz, czujesz).

6. Wprowadź rytuał dzienny.  Ludzie z nałogami często mają chaotyczny dzień. Ustal stałe pory wstawania, posiłków, pracy i szkoły, aktywności fizycznej i kładzenia się spać. Zmęczenie i brak planu zwiększają podatność na impuls.

7. Skorzystaj z pomocy specjalisty jeśli po 3–4 tygodniach samodzielnych prób nie widzisz realnej zmiany, rozważ terapię. Najlepiej sprawdza się terapia poznawczo-behawioralna (CBT) oraz terapia schematów . W Polsce możesz znaleźć terapeutę uzależnień (NFZ oferuje bezpłatne poradnie uzależnień, nie trzeba skierowania). Dla osób z silnym przymusem seksualnym pomocne mogą być grupy Anonimowych Uzależnionych od Seksu (SLAA) - spotkania online lub stacjonarne.

8. Zwolnij tempo z partnerem/partnerką. Jeśli mówisz o seksie w relacji, to często przymus masturbacyjny i pornograficzny oddala od prawdziwej bliskości. Możecie wprowadzić tymczasową zasadę seksu bez orgazmu lub skupić się na innych formach czułości. Porozmawiaj otwarcie: „Mam problem z regulacją popędu, potrzebuję wsparcia, żeby zwolnić”.

Unikaj:
- Karania siebie (wstępne poczucie winy nasila ucieczkę w używki/wyobrażenia)  
- Zamieniania jednego przymusu na inny (ciągłe objadanie się, przeglądanie internetu)  
- Samotnego zamykania się z telefonem w łazience i sypialni.  Zostawiaj urządzenia poza miejscem, gdzie zwykle to robisz.

Pamiętaj że silne pożądanie nie oznacza, że jesteś „zepsuty” i to naturalny impuls, który wymknął się spod kontroli z powodu częstego powtarzania (podobnie jak objadanie się słodyczami czy scrollowanie social mediów). Zmiana jest możliwa, ale potrzebuje czasu i systematyczności. Jeśli jednego dnia ulegniesz, nie przekreślaj całego wysiłku, ale po prostu wróć do strategii następnego dnia.

1 dzień temu

Zobacz podobne

Czy terapia pomaga na impulsywne zakupy? Jaką terapię wybrać?
Byłam na terapii, ale nie wiem, czy to działa, bo wciąż mam z tyłu głowy: „a może kupię tylko jedną rzecz, przecież zasłużyłam”. Próbuję, serio próbuję, ale jak mnie złapie ten impuls, to lecę i klikam „kup teraz” jak w amoku. Czy naprawdę pomaga terapia przy czymś takim? I jaka konkretnie? Bo ja już nie wiem, czy to ma sens.
Moja Mama ma 57 lat. Jest po dwóch rozwodach. O rozpad obwiniała byłych Mężów , że to Oni byli Ci "źli". Z czasem zaczęłam zauważać niepokojące zachowania Mamy.
Moja Mama ma 57 lat. Jest po dwóch rozwodach. O rozpad obwiniała byłych Mężów , że to Oni byli Ci "źli". Z czasem zaczęłam zauważać niepokojące zachowania Mamy , co zmieniło moje zdanie odnośnie Jej Ex Mężów. Według mnie nie wytrzymali z Nią psychicznie. Odnoszę wrażenie , że jest z Nią coraz gorzej. Od dawna zwraca na siebie uwagę w perfidny sposób. Dużo kłamie , próbuje czarować innych ludzi w jakich to Ona krajach nie była , kłamała też w sprawie swoich zmarłych Rodziców stawiając Ich na wysokich szczeblach zawodowych , gdzie żyli jaki przeciętni "Kowalscy" , opowiada osobom czy zna czy nie ile to Ona operacji nie przeszła , że już prawie umarła kilka razy. Ciągle symuluje jakieś choroby , widocznie coś Ją boli , źle się czuje , a po dosłownie kilku minutach cudowne ozdrowienie , może chodzić i wstać. Ona myśli , że tego nie widać , ale widać. Zarabia całkiem sporo , na wiele rzeczy Ją stać a mimo to potrafi chodząc po Sklepach "przypadkiem" coś wrzucić do torebki. Jest zależna całkowicie ode mnie , mojego Męża i Sióstr , które są mobilne. Narzuca wyjazdy służbowe na Mojego Męża raz w tygodniu , z czego nie jest zadowolony , bo też pracuje i ma pół dnia w plecy , przez co po miesiącu takich wyjazdów zaczął narastać konflikt między mną a Mężem. Irytujące jest to , jak traktuje ludzi , szczególnie byłych Mężów (w tym jeden to Mój Tata). Z Tatą mam świetny kontakt od kiedy odszedł. Wydaję mi się , że Mama jest tak o to zazdrosna , że próbuje relacją tą Naszą popsuć , wypisując do Niego jakiegoś głupoty na portalu społecznościowym. Próbowała 2 lata po rozwodzie wejść w kolejny związek , który szybko okazał się nie wypałem z Jej strony. Nic nie czuła do Partnera a mimo to , rok czasu Go zwodziła dla własnych celów. Majętny Pan , bardzo w porządku , kawałek nieba by Mamie uchylił a mimo to , nie doceniała nic. Zaczęła przesadnie o siebie dbać , ubierać się jak nastolatka , ma pociąg do Młodszych (tak było w przypadku Ex Mężów). Każda próba podjęcia rozmowy z Nią kończy się obrażaniem , atakowaniem i płaczem i usprawiedliwianie się tym , że to wina mojego Taty i Ex Męża za to , że Jej się 2 życiu nie układa. Od jakiegoś czasu zaczęła sięgać po alkohol. Bierze bardzo dużo leków i wie , że nie może pić , mimo to robi to być może już systematycznie. Przyjeżdżając od czasu do czasu do mnie do domu potrafi w nocy po cichu wypić to co trzymam z alkoholu w lodówce , i potrafi nalać do butelki wodę dla zmyłki , że nic nie ubyło. Kiedy wypiła 4 piwa naraz i schowała puste butelki do lodówki , żeby też nikt się nie skapnął. Czuję , że przestaje ufać własnej Matce , strach Jej cokolwiek powiedzieć , bo przekaz do Znajomych idzie w bardzo podkoloryzowany sposób. Z małej błahostki potrafi zrobić wielki dramat i zasiać panikę u innych albo bardzo namieszać. Nie będę podawać Jej zawodu , ale pracuje na codzień z wieloma ludźmi którzy borykają się z takimi problemami jak Ona. Wieki osobom latami pomogła i pomaga dalej. Jest autorytetem dla tych Pacjentów. Dlaczego nie może poradzić sobie z własnym życiem ? Jak Jej pomóc ? Chodzi do Psychiatry , pewnie tylko po receptę żeby się nałykać leków , które według mnie też mogą mieć negatywne wpływ na Nią i Jej zachowanie. Nie wiem co się z Nią dzieje , przestaje Ją poznawać i zaczynam się bać tego co będzie dalej...
Proszę o pomoc - uzależnienie, przemoc, kryzys suicydalny
Cześć. Mam na imię Magda. Jestem bita przez męża i syna. Jestem osobą uzależnioną od alkoholu. Nigdy nikogo nie biłam. Upijałam się w samotności. Mam wyższe wykształcenie. Byłam na odwyku. Nie radzę sobie. Wczoraj chciałam się zabić. Dziś jest lepiej. Dzięki babci.
Witam, mam 28 lat, ale ciągle boję się opinii swoich rodziców
Witam, mam 28 lat, ale ciągle boję się opinii swoich rodziców, kontrolują mnie na każdym kroku. Nie wiem, dlaczego mimo swojego wieku, kiedy ojciec się upije i kłóci się z matką, albo straszy, że umrze niedługo, ja zawsze zaczynam płakać. Nie potrafię nad tym zapanować. Jak uodpornić się na takie sytuacje, ojciec pije średnio raz na tydzień, a ja wtedy żyje w strachu, że będzie kolejna kłótnia. Tak jak małe dziecko. Co powinnam zrobić, żeby przyzwyczaić się do takich sytuacji i nie przeżywać ich tak mocno? Każdy wokoło każe mi się wyprowadzić z domu, ale ja nie mogę wynajmować mieszkania, bo nie chce zostawić moich psów, które są moimi jedynymi przyjaciółmi. W dodatku rodzice straszą, że jeśli wynajmę, będąc samotna, to już nie mam wstępu do domu. Boję się totalnej samotności, a wiem, że nigdy nie będę miała męża. Moje życie to tylko wegetacja boję się zrobić cokolwiek, bo zaraz myślę, że rodzice będą mi marudzić, nie mam kompletnie znajomych i już na pewno ich nie będę miała. Nie mogę nigdzie wyjechać, bo nie mam z kim, sama nie mam odwagi, bo mam fobię społeczną. Czy w mojej sytuacji jakaś terapia ma szansę mi pomóc, skoro nie wyprowadzę się z domu i nadal będę tkwiła w tym, co mnie stresuje? Boję się, że na pierwszej wizycie usłyszę, wyprowadź się z domu i będzie to powtarzane na każdej, a ja naprawdę na ten moment nie mogę tego zrobić.
Jak pomóc córce z problemem hazardu i zaburzeniami borderline?
Jestem mama 30 letniej córki która conajmniej od 6 lat ma problem z hazardem a myślę że i braniem przy tym jakichś narkotykow . Potrafi brać różne chwilówki , każdy weekend kiedy oddaje dziecko do ojca potrafiła spędzać w kasynie było to czasami nawet po 20 h . Bywało że jak wzięła pensje od razu szła do ksywa i wszystko przegrywała Od 2 mcy ma podpisany u notariusza zakaz chodzenia do takich miejsc . Jednak poza legalnymi kasynami napewno funkcjonują jakieś kasyna prywatne a wiem też że gra na maszynach które umieszczone są w totalizatorach sportowych. Córka ma stwierdzone zaburzenie osobowości typu Bordeline , jest bardzo wybuchowa , agresja słowna ubliżanie , wyzwiska , a dużo takich wybuchów i kłótni z obecnym partnerem z którym jest od 4 lat odbywa się na oczach jej córki . Nawet czasami dochodzi do rękoczynów . Przez okres 6 tygodni była na grupowej terapii która odbywała się 2 razy w tygodniu po 3 godz , na drugą część tej terapii nie chciała już chodzić bo twierdziła że jest to dla niej męczące po 8 godzinnym dniu pracy . Rozpoczęła 3 miesiące temu nową pracę i jest na 6 mies okresie próbnym . Nie wiem jak spróbować jej pomóc do czego zachęcić , nie chce też żeby dziecko było świadkiem tych scen bo wiem że martwi się wtedy o mamę . Sama jestem załamana o płacze bo jestem bezradna . Proszę o jakąś podpowiedź co robić dalej Zapisałam ją do psychiatry bo wiem że przestała brać leki które miała przepisane lub bierze je w kratkę . Do kogo powinnam umówić się na jednorazową nawet wizytę w takiej sytuacji kryzysowej czy lepszy byłby psychiatra czy psycholog
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.