Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z uzależnieniem od masturbacji, pornografii i seksu?

Mam problem z masturbacja jestem uzależniony od niej, tylko o tym myślę i nie mogę przestać to robić, tak samo jak z pornografią i z seksem. Jak mogę sobie z tym poradzić żeby zmniejszyć trochę to pożądanie?
Jagoda Jek

Jagoda Jek

Samo częste myślenie o seksie, masturbacji czy odczuwanie silnego pożądania nie musi jeszcze oznaczać problemu. Kluczowe jest to, czy zachowania seksualne wymykają się spod kontroli, powodują cierpienie, zajmują coraz więcej czasu i negatywnie wpływają na ważne obszary życia.

Współcześnie w seksuologii mówi się o zaburzeniu kompulsywnych zachowań seksualnych (CSBD). Dlatego pierwszym krokiem jest rzetelna diagnoza i przyjrzenie się temu, jaką funkcję pełnią te zachowania w Twoim życiu. Często okazuje się, że służą one nie tylko rozładowaniu napięcia seksualnego, ale także regulacji stresu, samotności, trudnych emocji czy nudy.

Jeśli masz poczucie utraty kontroli nad tymi zachowaniami, warto skonsultować się z psychologiem-seksuologiem. Taka konsultacja pomoże ocenić skalę problemu i dobrać odpowiednie strategie pracy, zamiast skupiać się wyłącznie na „zmniejszaniu pożądania”.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,

 

Na początek warto przyjrzeć się sytuacjom, które najczęściej poprzedzają te zachowania: czy potrzeba masturbacji lub korzystania z pornografii nasila się w momentach stresu, nudy, samotności, napięcia, smutku lub lęku? 
Zauważenie własnych wyzwalaczy często stanowi pierwszy krok do odzyskania większej kontroli nad zachowaniem.

 

Pomocne bywa również ograniczenie dostępu do treści pornograficznych, planowanie aktywności angażujących uwagę i ciało oraz rozwijanie innych sposobów radzenia sobie z napięciem, takich jak aktywność fizyczna, kontakty społeczne czy techniki relaksacyjne. Warto także obserwować, w jakich sytuacjach potrzeba masturbacji pojawia się najczęściej i jakie funkcje może pełnić.
 

Jeśli ma Pan poczucie, że problem narasta, powoduje cierpienie lub dotychczasowe próby zmiany nie przynoszą efektu, warto rozważyć konsultację z seksuologiem lub psychologiem. Wspólnie można przyjrzeć się mechanizmom podtrzymującym te zachowania oraz poszukać skuteczniejszych sposobów regulowania napięcia i odzyskiwania poczucia wpływu na własne decyzje.

 

Marta Lenarczyk
 

Marcin De Clermont

Marcin De Clermont

Dzień dobry. Temat, który Pan porusza – choć niezwykle intymny i wciąż objęty tabu społecznym – dotyczy bardzo wielu osób. To, że zauważa Pan ten wzorzec i szuka pomocy, jest już ogromnym i bardzo ważnym pierwszym krokiem. Sytuacja, w której myśli o seksie, pornografii i masturbacji zaczynają dominować nad codziennością i dają poczucie braku kontroli, jest źródłem ogromnego cierpienia, frustracji i wycieńczenia psychicznego. Warto wiedzieć, że w psychologii i psychiatrii zachowania te (gdy stają się przymusowe) rozpatruje się często w kategorii hiperseksualności lub kompulsywnych zachowań seksualnych. Co istotne, u podłoża tego problemu rzadko leży wyłącznie wysokie libido. Bardzo często pornografia i masturbacja zaczynają pełnić funkcję tzw. regulatora emocjonalnego. Oznacza to, że mózg uczy się traktować seks jako najszybszy „wentyl bezpieczeństwa” – łatwo dostępny sposób na rozładowanie trudnych stanów, takich jak: Przewlekły stres i napięcie, Lęk lub niepokój, Samotność, nuda lub poczucie pustki, Obniżony nastrój.

W ten sposób tworzy się mechanizm błędnego koła: pojawia się trudna emocja, przymus rozładowania jej przez seks/pornografię. Następuje chwilowa ulga pojawia się poczucie winy i wstyd. Wstyd generuje stres natomiast stres ponownie uruchamia potrzebę rozładowania. Jak można zacząć sobie z tym radzić w codzienności? Obserwacja wyzwalaczy (tzw. triggerów): Warto zacząć prowadzić prosty proces autoobserwacji. W jakich momentach przymus jest najsilniejszy? Czy pojawia się w konkretnych godzinach (np. wieczorem), czy w konkretnych stanach emocjonalnych (np. po kłótni, ze zmęczenia)? Zrozumienie, przed jaką emocją „ucieka” Pan w dane zachowanie, to podstawa. Wprowadzenie dystansu czasowego (zasada odroczenia): Kiedy pojawia się silny impuls, proszę spróbować umówić się ze sobą na odczekanie 10-15 minut przed jego realizacją. W tym czasie warto zmienić otoczenie (wyjść z pokoju, zrobić krótkie ćwiczenie fizyczne, napić się wody). Często najostrzejsza fala napięcia opada po kilku minutach. Ograniczenie automatyzmu dostępu: Skoro impuls bywa silniejszy od woli, warto utrudnić sobie do niego drogę. Pomocne bywają aplikacje blokujące strony dla dorosłych lub niekorzystanie z telefonu/laptopa w łóżku przed snem. Zastępowanie, a nie tylko zakazywanie: Sam zakaz generuje jeszcze większy opór i frustrację. Ważne jest poszukiwanie innych, zdrowych sposobów na obniżanie napięcia w ciele (np. sport, techniki relaksacyjne, rozwijanie angażujących pasji). Na koniec chcę podkreślić jedną rzecz: proszę spróbować odłożyć na bok surową samokrytykę. Wstyd i poczucie winy działają w tym przypadku jak paliwo dla nałogu. Opisane wyżej metody mają jednak charakter doraźny. Ponieważ problem ten dotyka głębokich mechanizmów radzenia sobie z emocjami, najbardziej rzetelnym i skutecznym rozwiązaniem jest podjęcie pracy z psychologiem, psychoterapeutą lub seksuologiem. Specjalista pomoże bezpiecznie dotrzeć do źródła problemu i wypracować trwałą kontrolę nad własnymi impulsami. Pozdrawiam Pana serdecznie.

Agnieszka Sokal

Agnieszka Sokal

Dzień dobry,

Zachowania, o których Pan pisze (hiperseksualność, kompulsywne oglądanie pornografii czy masturbacja), często pełnią w naszym organizmie konkretną funkcję. Bardzo często nie wynikają one z "czystego pożądania", ale są wyuczoną strategią radzenia sobie z trudnymi emocjami – takimi jak stres, samotność, nuda, lęk czy zmęczenie. Masturbacja i pornografia dają szybki wyrzut dopaminy (hormonu przyjemności), który na chwilę przynosi ulgę, ale w dłuższej perspektywie pogłębia problem i wywołuje poczucie winy.

Ponieważ problem, o którym Pan pisze, mocno wpływa na Pana koncentrację i codzienne funkcjonowanie, zalecam pracę ze specjalistą, która pozwoli dotrzeć do głębszych przyczyn tych impulsów i da Panu spersonalizowane narzędzia do radzenia sobie z nimi. 


Pozdrawiam

Agnieszka Sokal

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 

Dzień dobry

 

Gratuluję odwagi w poszukiwaniu pomocy. Bo to jest odwaga.  Rozumiem, że to dla Ciebie trudna sytuacja. Uczucie utraty kontroli nad własnymi myślami i zrachowaniami może być wyczerpujące. Ważne, że szukasz rozwiązania i to pierwszy i bardzo WAŻNY krok.

Oto kilka sprawdzonych strategii, które mogą pomóc zmniejszyć przymus i odzyskać równowagę:

1. Nie celuj w całkowitą abstynencję od razu gdyż to często prowadzi do efektu jo-jo i nasilenia poczucia winy. Lepiej dążyć do zmniejszenia częstotliwości i zmiany relacji z zachowaniem. Możesz np. postanowić: „Dziś zrobię to tylko raz, nie trzy razy”.

2. Identyfikuj wyzwalacze. To bardzo istotne w tym procesie.  Zapisz w ciągu dnia, co robisz i co czujesz tuż przed pojawieniem się myśli o masturbacji lub pornografii. Często to  nuda, stres, samotność, prokrastynacja, trudne emocje (złość, smutek). Zajęcie się źródłem problemu osłabi samo zachowanie.

3. Blokuj dostęp, ale nie licz tylko na to. Zainstaluj na telefonie i komputerze darmowe filtry oraz zmień ustawienia DNS na rodzinne. Jednocześnie utrudnij przypadkowe trafienie: wyloguj się z kont na stronach adult, usuń zapisane historie i zakładki.

4.  Zamień zachowanie na inne przyjemne aktywności. Zaplanuj z góry, co zrobisz, gdy pojawi się silne pożądanie:
  - 10 głębokich oddechów + zimny prysznic na twarz i nadgarstki
  - Wyjście z pokoju (zmiana środowiska bardzo pomaga)
  - Intensywny ruch przez 5 minut (pompki, przysiady, bieg w miejscu)
  - Coś absorbującego umysł: sudoku, gra w memo, szybkie sprzątanie

5. Pracuj z myślami, nie z nimi walcz. Próba siłowego „nie myśleniu o białej małpie” wzmacnia obsesję. Zamiast tego: gdy pojawi się myśl, powiedz sobie: „To tylko myśl, nie muszę działać. Jest nieprzyjemna, ale przeminie jak fala”. Skup się na oddechu lub bodźcach zmysłowych (co słyszysz, widzisz, czujesz).

6. Wprowadź rytuał dzienny.  Ludzie z nałogami często mają chaotyczny dzień. Ustal stałe pory wstawania, posiłków, pracy i szkoły, aktywności fizycznej i kładzenia się spać. Zmęczenie i brak planu zwiększają podatność na impuls.

7. Skorzystaj z pomocy specjalisty jeśli po 3–4 tygodniach samodzielnych prób nie widzisz realnej zmiany, rozważ terapię. Najlepiej sprawdza się terapia poznawczo-behawioralna (CBT) oraz terapia schematów . W Polsce możesz znaleźć terapeutę uzależnień (NFZ oferuje bezpłatne poradnie uzależnień, nie trzeba skierowania). Dla osób z silnym przymusem seksualnym pomocne mogą być grupy Anonimowych Uzależnionych od Seksu (SLAA) - spotkania online lub stacjonarne.

8. Zwolnij tempo z partnerem/partnerką. Jeśli mówisz o seksie w relacji, to często przymus masturbacyjny i pornograficzny oddala od prawdziwej bliskości. Możecie wprowadzić tymczasową zasadę seksu bez orgazmu lub skupić się na innych formach czułości. Porozmawiaj otwarcie: „Mam problem z regulacją popędu, potrzebuję wsparcia, żeby zwolnić”.

Unikaj:
- Karania siebie (wstępne poczucie winy nasila ucieczkę w używki/wyobrażenia)  
- Zamieniania jednego przymusu na inny (ciągłe objadanie się, przeglądanie internetu)  
- Samotnego zamykania się z telefonem w łazience i sypialni.  Zostawiaj urządzenia poza miejscem, gdzie zwykle to robisz.

Pamiętaj że silne pożądanie nie oznacza, że jesteś „zepsuty” i to naturalny impuls, który wymknął się spod kontroli z powodu częstego powtarzania (podobnie jak objadanie się słodyczami czy scrollowanie social mediów). Zmiana jest możliwa, ale potrzebuje czasu i systematyczności. Jeśli jednego dnia ulegniesz, nie przekreślaj całego wysiłku, ale po prostu wróć do strategii następnego dnia.

Wika Balcerzak

Wika Balcerzak

Cześć! Przyznanie się do tego, że utraciło się kontrolę nad własnym zachowaniem, to zawsze najtrudniejszy, ale zarazem najważniejszy pierwszy krok do zmiany. Fakt, że szukasz rozwiązania, świadczy o tym, że jesteś być może już gotowy by podjąć się pracy nad problemem.

To, co opisujesz - nieustanne myśli, ciągłe pragnienie i niemożność powstrzymania się  to mogą być objawy uzależnienia. Pornografia i masturbacja dostarczają do mózgu potężne dawki dopaminy, czyli neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za układ nagrody. Twój układ nerwowy po prostu „nauczył się”, że to najszybsza droga do przyjemności lub rozładowania napięcia. Z czasem mózg zaczyna domagać się tych dawek coraz częściej, co objawia się natrętnymi myślami i silnym przymusem.

Wychodzenie z uzależnienia (tzw. detoks dopaminowy) jest bardzo trudnym procesem, któremu na początku towarzyszy rozdrażnienie, spadki nastroju i silny głód nałogowy. Może być Ci trudno poradzić sobie z uzależnieniem w pojedynkę. Najskuteczniejszą formą pomocy jest w tej sytuacji psychoterapia uzależnień lub konsultacja z seksuologiem. Specjalista pomoże Ci wypracować zdrowe mechanizmy radzenia sobie z napięciem. 

Zrobiłeś pierwszy krok - zauważyłeś problem i chcesz go rozwiązać. Trzymam kciuki!

Zobacz podobne

Czy moje doświadczenia życiowe wykluczają mnie z możliwości stworzenia związku?

Witam. 

Moje pytanie jest następujące, czy facet taki jak ja, czyli (posiadający traumy dziecięce, złe doświadczenie w relacjach z kobietami, stany depresyjne, niską samoocenę, który przeżył niespełnioną i nieodwzajemnioną miłość do kobiety, który w wieku nastoletnim dopuścił się krzywdy seksualnej na młodszej siostrze, uzależniony od gier komputerowych, pornografii/masturbacji, miał jedną 'prawie' próbę samobójczą).

Czy takie 'bogate' doświadczenie życiowe, nie jest już wystarczającym czynnikiem do dyskwalifikacji o relację i związek z kobietą? Czy właściwie powinienem zapomnieć o tym?

Czy weekendowe picie alkoholu to problem?
Dzień dobry. Chciałbym się dowiedzieć kto tu ma problem a może go wcale nie ma. Mąż twierdzi, że ja mam problem. Chodzi o picie alkoholu męża w każdy weekend. Dodam,że nigdy się nie upija i w środku tygodnia nie pije wcale ale weekend to jest normą. Pije w piątki i niedzielę po dwa piwa 6% a w soboty coraz częściej 3 lub 3 drinki. Nie zdarza mu się opuścić tygodnia lub chociaż dnia wolnego bez alkoholu. Czy on nie potrafi odpocząć, zrelaksować się w weekend bez alkoholu? Mnie się to nie podoba a on twierdzi, że to ja mam problem i mam dać mu spokój bo inaczej będzie pił więcej i częściej. Rozmowy kończą się awanturą.
Jak poradzić sobie z nawykiem wyciskania krostek i zaskórników?
Mam 42 lata. I problem, z którym zmagam się od bardzo dawna, bo od lat nastoletnich. Nie potrafię przestać wyciskać zaskórników, krostek. W nawyk wpędziła mnie moja Ś.P. Mama. Sama często wyciskała przed lustrem i mi też- mimo że na początku nie chciałam żeby to robiła, bo mnie bolało. Mówiła, że trzeba wyczyścić, bo będę miała syfy na twarzy, z tego się rozwinie dużo i nie dam rady. Pokazywała mi też to co wycisnęła mi i pytała czy z czymś takim chce chodzić. Nie stosowała przemocy wobec mnie. Była troskliwa i bardzo mnie kochała, a ja Ją. Niestety spodobało mi się wyciskanie. I bardzo często sama wyciskałam robiąc sobie wielkie czerwone rany na twarzy oraz na całym ciele. Potrafiłam tak całymi godzinami, bez opamiętania. Wtedy Mama powiedziała zebym tak nie robiła, bo ludzie będą się mnie brzydzili, będą wytykali mnie palcami no i mogę dostać jakieś choroby lub zakażenia. Niestety nie oduczyłam się tego nigdy. Mama nie żyje już 5 lat. A ja przez wszystkie te lata mam okresowo napady wyciskania bez opamiętania. Potem jest wstyd, wyrzuty sumienia, rany, obietnice że już nie będę. Najdłużej wytrzymałam bez wyciskania 3 miesiące. Były też 1 miesięczne przerwy. Podczas przerw myślałam sobie ze po co ja tyle czasu, tyle życia zmarnowałam na okaleczanie się, potem na leczenie tego, na wyrzuty sumienia, płacze. Wogole jakie to obrzydliwe było że tak do krwi wyciskałam itd. A potem nawrót i błędne koło. Próbowałam terapii online. Czytałam książki o nałogach. Artykuły i rady na temat trądziku neuropatycznego. Próbowałam dermokosmetyków, kosmetyków na trądzik, kosmetyków naturalnych. Byłam u dermatologa. Stwierdził trądzik zapisał antybiotyki i krem na trądzik. Wytrzymałam 2 tygodnie. Leczenie spotęgowało zaskorniki i pewnego wieczora aż do późnej kocy powyciskalam wszystkie i zrobilam z twarzy sieczkę. Pracuje, chodzę na zajęcia z tańca, jestem Mężatką, mam hobby, mam zwierzęta, chodziłam na jogę, dużo czytam i słucham szkoleń w tematyce psychologii. Nie mam pryszczy, bardziej takie grudki małe, które rozgrzebuje i robią się duże ślady. Czasami akceptuje te grudki i nie mam potrzeby żeby wyciskać. Jak widzę że jest ich więcej, i że robią się podskórne gule, to nie mogę się powstrzymać i wyciskam. Kiedyś ukrywałam to. Teraz zagaduję nawet koleżankę i mówię , że niepotrzebnie ruszam. Bardzo chciałabym się z tego uwolnić. Dlaczego przerwałam terapię? Z uwagi na koszty /a na NFZ Niestety nie ma miejsc/. Zdecydowałam przerwać terapię, kiedy powyciskalam po rozmowie z terapeutą. Miałam terapię online, kilka miesięcy. Ostatnio miałam taką myśl, że ludzie rzucają palenie, alkohol, narkotyki. A ja nie potrafię pozbyć się tego. Dzisiaj był piękny sloneczny dzień. Robiłam demakijaż przy oknie. W sloncu było widać moje grudki na twarzy. Powyciskałam parę. Na szczęście nie był to wielogodzinny atak I nie wycisnęłam wszystkiego. Ale wycisnęłam też z ramion, z tułowia. I wczoraj też. Bardzo mi z tym źle..
Jak poradzić sobie z obsesją na punkcie osoby, która mnie odrzuciła?
Dzień dobry. Zacznijmy od tego że bardzo wstydzę się mojego problemu... Czasami dostaje obsesji kiedy mi się ktoś spodoba. Mimo, że ta osoba mnie odrzuciła i powiedziała że nie jestem w jej typie. Nie jest to jednorazowa sytuacja w moim życiu. Już kilka razy miałam tak w życiu. Zaczynam myśleć o tej osobie przez większość dnia, obserwować tą osobę na wszystkich mediach społecznościowych z fałszywych kont. Nie wchodzę w interakcje z tą osobą... Staram się ograniczyć żeby nie obserwować ale ciekawość jest bardzo duża. Jak wyleczyć się z tej chorej obsesji?
Brak motywacji po zakończeniu uzależnienia od metaamfetaminy i antydepresantów
Jestem uzależniony od metaamfetaminy nie biorę około 1,5 roku. Przestałem też pić alkohol i palić papierosy Około pół roku temu odstawiłem antydepresanty i właściwie wszystko zmierza ku dobremu z tym że zupełnie nic mi się nie chce kompletny brak motywacji do robienia czegokolwiek czy tak już zostanie?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.