Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z zakończeniem relacji, przywoływaniem sobie tej osoby w wyobraźni?

Witam, Mam pewien problem od kilku miesięcy. 
Przez ostatnie dwa lata tworzyłem relacje z koleżanką z pracy. Nie doszło między nami do zbliżenia, jednak zdarzały sie pocałunki w policzek i przytulanie, czułe słówka itd. W ostatnim czasie ta osoba wyjechała na kilka miesięcy i ten kontakt powoli wygasał. Ja nie mogłem sie z tym pogodzić i byłem zazdrosny, przerzucałem poczucie winy na nią i dochodziło między nami do kłótni. W pewnym momencie zrozumiałem, że to jest koniec tej relacji. Pomimo tego ciągle w głowie mam jej obraz, wcześniej analizowałem rozmowy, które odbywaliśmy i szukałem "drugiego dna" lub przeżywałem je. Poza tym w głowie odbywałem rozmowy, które nie miały miejsca, ale w moim wyobrażeniu mogłyby odbyć sie w przyszłości. Te rozmowy wytłumiłem i już tego nie robię, ale w trakcie dnia co bym nie robił i gdzie bym nie był, przypomina mi się ona. Doszło do tego, że na samą myśl o tym, że niedługo wróci zestresowałem sie bardzo i ten strach mnie sparaliżował. Jak pozbyć sie obrazu tej osoby z głowy mimo tego, że to "zauroczenie" dawno mi przeszło?

User Forum

Anonim

4 miesiące temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

to, co opisałeś, jest uciążliwą, ale bardzo częstą reakcją na utratę ważnej relacji.

Tworząc w głowie scenariusze rozmów, Twój mózg szukał ukojenia i zrozumienia.

Obraz tej osoby w Twojej głowie nie zniknie od razu, bo nie jest to tylko kwestia "zauroczenia", które minęło. To raczej kwestia żałoby po relacji, która była dla Ciebie ważna.

Nie unikaj tych myśli, ale staraj się też samodzielnie ich nie prowokować, daj sobie prawo do przeżywania emocji, zadbaj o swoje potrzeby. Spróbuj bardziej osadzić się w "tu i teraz" - gdzie jestem, co robię, co widzę...

To będzie pewien proces, ale daj sobie czas.

 

Pozdrawiam

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Marta Osińska-Białczyk

Marta Osińska-Białczyk

Dobry wieczór,

Niestety nie ma możliwości pozbycia się takich myśli z głowy, natomiast jest możliwość przyjrzenia się treści i znaczeniu, jakie im pan nadaje i zaopiekować się związanymi z tym emocjami.

 

Pozdrawiam

4 miesiące temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Pan opowiada o relacji, która – mimo że nie doszło między wami do zbliżenia – nie była krótka (2 lata) i miała znaczenie w Pana życiu. Jest więc całkowicie normalne, że wspomnienia tej osoby i tej relacji wracają i że może to być nieprzyjemne.


Możliwe też, że takie myśli się pojawiają, ponieważ relacja miała pewien niejasny, nieco dwuznaczny charakter (nie doszło do zbliżenia, ale było przytulanie, czułe słówka i pojawiała się u Pana zazdrość). W głowie mogła się więc wytworzyć potrzeba jasności i wytłumaczenia.


Fakt, że odczuwał Pan stres i silny strach, może być znakiem, że potrzebuje Pan przetworzyć pewne aspekty tej relacji. Normalne jest, że czasami przeszłość wraca i przypominają się nieprzyjemne momenty, ale jeżeli u Pana prowokuje to takie reakcje jak „sparaliżowanie”, może być warto poszukać pomocy u psychologa lub psychoterapeuty.

Praca nad zrozumieniem i uporządkowaniem tych emocji może przynieść dużą ulgę.

 

Trzymam kciuki, aby udało się Panu znaleźć więcej spokoju w tej sprawie.

Lucio Pileggi, Psycholog

4 miesiące temu
Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dzień dobry,

 

to, co Pan przeżywa, jest naturalną reakcją na utratę ważnej relacji (nawet jeśli nie była w pełni fizyczna). Prawdopodobnie Pana emocje i myśli wciąż przetwarzają to rozstanie, dlatego pojawiają się powracające wspomnienia i niepokój. Zamiast próbować na siłę "wyrzucić" ją z głowy, co jest niemal niemożliwe, może Pan spróbować podejść do tego z  akceptacją. Kiedy pojawia się jej obraz lub myśl o niej, proszę po prostu to zauważyć i pozwól jej przepłynąć, nie analizując tego, ani nie walcząc z tym. Przekierować swoją uwagę na to, co robi Pan w danej chwili, wypełniając swój dzień aktywnościami nadającymi  poczucie sensu.  Jest duża szansa, że  ten sposób zbuduje Pan nową perspektywę i siłę wewnętrzną. Proszę pamiętać, że przeżycie tej specyficznej "żałoby" wymaga czasu i cierpliwości. Jeśli mimo to myśli są bardzo natrętne, warto rozważyć rozmowę z psychologiem lub terapeutą.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

4 miesiące temu
Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Dzień dobry

 

to, o czym piszesz, jest na pewno trudnym doświadczeniem, zwłaszcza, że nie miałeś możliwości skonfrontować się z koleżanką czy potencjalną partnerką. Raczej usilne próby "pozbycia się" myśli mogą nie przynieść pożądanego rezultatu. Niestety nasze życie wewnętrzne wygląda trochę inaczej niż rozwiązywanie problemów w świecie materialnym, ponieważ na ogół im bardziej nie chcemy o czymś myśleć, tym częściej pojawia się w naszej głowie. W takich przypadkach warto ćwiczyć akceptację tego, że mamy jakąś myśl, zauważyć ją i pozwolić jej pobyć dalej robiąc swoje. Nie jest to najbardziej intuicyjne rozwiązanie, nie gwarantuje absolutnie tego, że przykre uczucia związane z relacją nagle znikną, ale być może będzie łatwiej. Pomocne bywają także techniki defuzji.

 

Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

4 miesiące temu
Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

To " zauroczenie" chyba Panu jeszcze nie przeszło, skoro jej obraz w Pana głowie jest tak intensywny. Pisze Pan, że przed wyjazdem koleżanki była między Wami czułość, przytulanie, pocałunki w policzek...

Czy ona inicjowała te zachowania? Odwzajemniała? Czy tylko nie sprzeciwiała się Pana działaniom. Czy ona chce zacieśniania tej znajomości?

Pisze Pan, że szukał Pan " drugiego dnia" w Waszych rozmowach... Może go nie było?

Tutaj spotykamy się z granicą. Ktoś może chcieć lub nie chcieć kontaktu z nami i to jego prawo. 

Pozostaje Panu tylko pozwolenie sobie na wygaszanie i urealnianie jej obrazu w Pana głowie. Pomocna w tym może być terapia...

 

Pozdrawiam

Elżbieta Byzdra-Rafa 

terapeutka Gestalt 

4 miesiące temu
Pamela Górska

Pamela Górska

Dzień dobry, widzę, ile siły wkładasz to, żeby ustabilizować swoje emocje oraz życie z nimi. Doskonale rozumiem, że jest to ciężka sytuacja, z której obecnie jest Ci trudno wyjść. Myślę, że ogromną ulgą byłoby to, gdybyś próbował zrozumieć siebie w tej sytuacji - wybaczył sobie oraz jej i zadbał o swoje zdrowie psychiczne, oraz o miłość do samego siebie. To nie jest łatwe zadanie, wymaga głębokiego wglądu w siebie oraz zrozumienia tego, czego tak naprawdę chciałabyś od samego siebie. Z Twojego opisu widzę, że utknąłeś w overthinking, z którego trudno jest wyjść, bez umiejętności skupienia się na "tu i teraz". Pierwszymi krokami, byłoby zrozumienie tych myśli i ich zaakceptowanie - nie odrzucenie - a później przejęcie nad nimi kontroli "Widzę, że do mojej głowy przychodzi ponownie myśl ... chciałabym jednak teraz poświęcić czas na .... ". Polecam bardzo i z całego serca książkę "Lowizm" - Filipa Cembały oraz "Overthinking, czyli gdy myślisz za dużo" - Nick Trenton

4 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, bardzo mi przykro z powodu tego, czego doświadczasz. Nawet jeśli nie tworzyliście związku, wygaszenie kontaktu mogło być dla Ciebie bolesne, a powracające myśli mogą być próbą poradzenia sobie z tą stratą i sygnałem, że ta osoba była dla Ciebie ważna. To, co może pomóc to zatrzymanie się w momentach, w których pojawiają się te myśli i skupienie uwagi na tu i teraz. Nie chodzi o to, by walczyć z myślami, odpychać je na siłę, ale o to, by je nazwać i mimo tego, że się pojawiają, starać się skupić na tym, na co masz wpływ - praca, pasje, relacje z innymi. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert 

Psycholog 

4 miesiące temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Gdy jakaś relacja była dla nas ważna, nawet jeśli nie rozwinęła się w pełnoprawny związek, to wspomnienia i emocje mogą długo wracać. Być może warto przyjrzeć się, co dokładnie sprawiło, że akurat ona zapadła Panu w pamięć. Czy było to poczucie bliskości, jakie dawała, sposób, w jaki się Pan przy niej czuł, czy może nadzieja na coś więcej, która długo się w Panu utrzymywała? Zrozumienie tego pozwala lepiej poradzić sobie z emocjami i poukładać całą sytuację.

W takich sytuacjach często pomocne okazuje się domknięcie, czyli rozmowa z tą osobą, w której można otwarcie powiedzieć, jak Pan to przeżywał i czego Pan oczekuje. Taka szczera wymiana może prowadzić do tego, że  zdecydujecie się spróbować coś zbudować razem, albo definitywnie zamkniecie ten rozdział. Wiele osób zauważa, że jasne określenie „co dalej” przynosi im ulgę, bo zatrzymuje to ciągłe analizowanie i domyślanie się.

Jeśli rozmowa nie jest możliwa lub czuje Pan, że nie ma na nią gotowości, warto spróbować zadbać o siebie poprzez skupienie się na własnych potrzebach, pasjach czy innych relacjach. Czasami dopiero, gdy znajdziemy nowe źródła satysfakcji i radości, dawne emocje stopniowo słabną.

 

Wszystkiego dobrego, Elza Grabińska, psycholog. 

4 miesiące temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Myślę sobie, że w takiej sytuacji wiele osób czułoby zagubienie. W zakończeniu tej relacji może brakować "domknięcia", informacji zwrotnej dlaczego w ogóle ona się zakończyła. Nie dziwię się, że dużo Pan myśli na ten temat i próbuje analizować przyczyny tej sytuacji. 

Wiem, że trudno to zrozumieć - ale myślę, że sobie, że na ten moment najlepszym wyjściem może być po prostu akceptacja tej sytuacji. To nie będzie łatwe i nie przyjdzie do Pana od razu, ale proszę ćwiczyć możliwość zaakceptowania tego co się wydarzyło, a z czasem poczuje się Pan lepiej. Nawet taka prosta technika, kiedy pojawiają się trudne myśli, proszę powtarzać do siebie w myślach "mam .... myśl, pozwalam jej być i wiem, że niedługo zniknie". 

Tak samo z obrazem koleżanki - im bardziej będzie Pan starał się wyrzucić go z głowy, tym bardziej uciążliwie będzie do Pana wracał. Pomaga tutaj również technika pozwolenia na ten obraz, ale jakby działania pomimo tego. To tak jak w medytacji - zauważamy nasze myśli, ale nie chwytamy się ich, pozwalamy im płynąć. 

Jeżeli z czasem nie będzie Pan czuł się lepiej i będzie Pan potrzebował rozmowy to zachęcam do rozmowy z kimś bliskim, lub psychologiem/psychoterapeutą. 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog 

4 miesiące temu
Helena Rychel

Helena Rychel

Widzę, że znajduje się Pan w trudnej sytuacji. Z jednej strony jest w Panu świadomość, że relacja się zakończyła, a z drugiej strony umysł wciąż powraca do tej osoby. To, że pojawiają się obrazy i wspomnienia, jest naturalnym skutkiem więzi, która miała dla Pana znaczenie. Próby usuwania tych myśli na siłę zwykle sprawiają, że stają się one jeszcze silniejsze. Ważne jest, aby pozwolił Pan sobie na przeżycie straty, ponieważ ta relacja coś Panu dawała i zostawiła po sobie ślad. Równocześnie może Pan spróbować zastanowić się, czym chciałby Pan wypełnić przestrzeń, która teraz jest zajęta przez te myśli. Mogą to być inne relacje, pasje albo aktywności, które będą dla Pana źródłem satysfakcji i poczucia sensu. Jeśli chodzi o lęk związany z jej powrotem, pomocne może być zatrzymanie się i zadanie sobie pytania, czego obawia się Pan bardziej. Czy boi się Pan tego, że uczucia wobec niej odżyją, czy tego, że trudno będzie Panu utrzymać granice, kiedy znów pojawi się w Pana otoczeniu. Odpowiedź na to pytanie pozwoli lepiej zrozumieć, co tak naprawdę wywołuje w Panu stres i napięcie.

 

Pozdrawiam, 

Helena Rychel 

4 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mąż kradnie pieniądze, kłamie i unika rozmów - co zrobić?
Dzień dobry. Od jakiegoś czasu mąż mnie okłamuje i kradnie pieniądze. Każde z nas pracuje, mamy dziecko. Mąż znika na całe dnie i noce, nie odbiera telefonów, kłamie, kręci, a dziś zauważyłam że zniknęło mi 700 euro z pieniędzy schowanych przed nim w moich ubraniach. Czyli tam też grzebał. Wyparl się, wmawiam że zgubiłam, że jestem roztargniona dopiero jak chwyciłam za telefon i chciałam zgłosić sprawę kradzieży na policji to się przyznal...Wcześniej ukradł 250 euro i wymuszał też przelewy na różne rzeczy: a to na buty, a to na kurtkę, a to szef zapomniał zapłacić za coś i trzeba wylożyć i nic nie kupił. Łącznie ukradł i wymusił ponad 2000 euro w tym miesiącu, a były to pieniądze przeznaczone na cztery miesiące wynajmu mieszkania. Mąż nie chce rozmawiać, każda próba rozmowy kończy się wrzaskiem z jego strony. Wstyd mi się przyznać, że własny mąż kradnie pieniądze przeznaczone na życie i na dziecko i wydaje je na coś o czym pojęcia nie mam. Straciłam zaufanie do niego, ciągle mam wrażenie, że kłamie i mnie oszukuje. Proponowałam mu wizytę u specjalisty, to mi powiedział, że mogę się spakować i odejść w każdej chwili, jak mi się nie podoba. Mam wrażenie, że przez to jak mnie oszukuje i okrada, wszystkie uczucia z mojej strony do niego wyparowały. Jest jeszcze synek, mieszkamy za granicą, ojciec jest obcokrajowcem. I w zasadzie nie mam nikogo bliskiego, komu mogłabym się zwierzyć. Co zrobić w takiej sytuacji?
Związek pełen emocji: kocham go, ale nie mogę znieść drobnych irytacji i potrzebuję uwagi innych
Jestem w związku z chłopakiem 2 lata i jest naprawdę cudownym człowiekiem, ale ja co chwilę mam roller coster emocjonalny. Raz go bardzo kocham a raz chce sie rozstac i denerwuja mnie jakieś głupie detale. Dodatkowo bardzo budującą jest dla mnie uwaga od innych mężczyzn i lubię od nich atencje i jak zwracają na mnie uwagę choć na co dzień jestem raczej cicha osobą, która nie lubi właśnie rozgłosu. Co moze byc przyczyną?
Co zrobić, jeśli mąż robi z siebie ofiarę w związku przed rodziną i sąsiadami, a mnie demonizuje w oczach innych?
Co zrobić, jeśli mąż robi z siebie ofiarę w związku przed rodziną i sąsiadami, a mnie demonizuje w oczach innych? Zawsze jestem „tą złą” i niewdzięczną. Mąż szuka sojuszników wśród innych rysując mnie w złym świetle i grając rolę poszkodowanego i niedocenionego. Nieraz chciałam odejść, wtedy jednak zmienia narrację wobec mnie i robi wszystko, żeby nie dopuścić do odejścia. Jestem tym już zmęczona psychicznie.
Jak uwierzyć w siebie po traumach z dzieciństwa i zbudować pewność siebie?

Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.

Czuję, że społeczeństwo nie szanuje osób uprzejmych, grzecznych-trzeba być chamem, żeby otrzymać respekt.
Witam. Mam pytanie, dlaczego jak człowiek jest miły, uprzejmy, grzeczny, uczciwy, to ludzie próbują człowieka wykorzystać i nie szanują, pomiatają. Czy w tych czasach trzeba być chamem i prostakiem, żeby mieć szacunek i respekt u ludzi ?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.