
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z konfliktami rodzinnymi i znieważaniem po zawale ojca
CD. Wiem, że ja też podczas rozmowy z jedną z tych córek powiedziałam wrednie: "mogłam go nie ratować to gdyby zdechł, to nie miałby kto mnie tak gnoić" ale ja już psychicznie nie wytrzymywałam. Niestety najpierw powiedziałam, później pomyślałam. W lipcu był u mnie w pracy powiedzieć, że trzeba składać znowu papiery do ZUS. Ja mu powiedziałam, że teraz mu nie pomogę, bo co zrobiłam, to zawsze było źle, i nie chce być już dalej posądzana, że znów źle zrobiłam, a do córek nagadał, że go wypaliłam ze sklepu. Niestety, one we wszystko mu wierzą. Gdy im mówiłam jakimi tekstami zwraca się do mnie to były odp że "taty nie wolno teraz denerwować, bo jest po zawale". Z teg,o co widać to On nietykalny a mnie można traktować z pogardą. Podczas pisania i rozmowy z córkami mówiłam jak One by się czuły będąc na moim miejscu, ale niestety one patrzą tylko z ich perspektywy. Za to znieważanie mnie na każdym kroku Jemu podziękowałam za wszystkie dobre i zle chwile a córkom powiedziałam żeby nie zwracały się do mnie słowem "mama" bo tak matki nie powinno się traktować.
Sylwia Harbacz-Mbengue
Dzień dobry,
rozumiem, że czuje Pani dużo trudnych emocji. Proszę zaopiekować się sobą. Koniecznie poszukać wsparcia. Po pierwsze u kogoś bliskiego np. u bliskiej koleżanki.
Dobrze byłoby też skonsultować się z psychologiem. Myślę, że w całej tej sytuacji ważne jest, aby Panią wzmocnić. Na tutejszym forum uzyska Pani sporo informacji, jednak ważne jest, aby otrzymała Pani indywidualne wsparcie.
Życzę dużo dobrego
Sylwia Harbacz-Mbengue
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Altea Leszczyńska
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudna i obciążająca sytuacja. Nic dziwnego, że przy takim napięciu zdarzają się słowa, których później się żałuje – to znak, że organizm jest na granicy wytrzymałości. W takiej sytuacji warto zadbać przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo i wsparcie emocjonalne. Zachęcam, by skorzystała Pani z rozmowy z psychologiem – może to pomóc uporządkować emocje i odzyskać siłę.
Pozdrawiam serdecznie
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog

Zobacz podobne
Rozstałam sie z moim byłym miesiąc temu, On nie interesuje sie zbytnio dzieckiem. Ja dzwonię na kamerce (jeśli ja nie zadzwonię to On w ogóle), On przyjeżdża w niedziele na 2,3 godziny, czasami dłużej i odjeżdża, bo do wyroku sądu nie chce, żeby zabierał dziecko, bo grozi mi, ze Go nie odda.
Zablokował mi wypisanie dziecka z przedszkola, tym bardziej boję sie, że dziecko zabierze. Jego w domu nie było od 6 do 21, albo i dłużej od poniedziałku do niedzieli. On chce dziecko tylko dla swojej rodziny. Teraz nie dzwonił przez tydzień do dziecka, a w piątek o 23 pisze do mnie, że ja jemu i jego mamie zabraniam rozmawiać z dzieckiem i źle wpływam na rozwój dziecka, bo nie pozwalam mu jechać do jego domu I izoluje od jego rodziny.
On sie nagle obudził, bo przyjeżdżają jego kuzyni, których moje dziecko nigdy nie widziało i On chce Go zabrać ( pokazywać jak małpkę w cyrku, przynajmniej ja tak to widze). Do jego mamy ja mam dzwonić i pokazywać dziecko. Dziecko w tamtym domu było znerwicowane, teraz jest w końcu spokojnie.
W jego domu była przemoc psychiczna, ja jestem w 5 miesiącu ciąży I juz mam dość. On wydzwania i wypisuje do mojego brata, do mojej mamy, robi screeny naszych rozmów. To jest chore. Ja nie wiem już jak sie bronić, boję sie utraty ciąży( juz raz poronilam).

