Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z kontrolującym partnerem - odzyskiwanie przestrzeni osobistej

Mój maz bardzo chce kontrolować i wiedziesz o wszystkim z kim rozmawiam i o czym. Przychodzi do domu po pracy i pierwsze co pyta co tam ktoś mówił , z kim rozmawiałam , jest to problem dla niego gdy odezwę się do rodziców pod szkołą jak odbieram czy odprowadzam dziecko do szkoły. Dla mnie każde spotkanie z kimś jest stresujące i unikam nawet kontaktu i rozmowy . Bo boję się reakcji męża. Zawsze byłam duszą towarzystwa, uwielbiałam żartować , bo rozmawiać śmiać się ,nigdy zwolenniczką alkoholu czy imprez ale zawsze wesoła uśmiechnięta i pozytywna. Teraz sama siebie nie poznaje. Przy dzieciach są ciągle rozmowy co kto i dlaczego i z kim rozmawiałam i o czym. Jak proszę żebyśmy później porozmawiali i mówię że wszystko powiem mu z ochotą i radością bo uwielbiam się dzielić wszystkim z nim to potrafi to tak odwrócić że ja to niby nic mu nie mówię i denerwuje mnie to że pyta w ogóle . Ale nigdy nie jest tak że ja nie chce tylko poprostu nie chcę żeby to było ważniejsze ponad wszystko inne, dzieci nie widzi cały dzień wraca o 7 do domu a dzieci kładziemy 7.30 dlatego chcę żeby ta chwilę im poświęcił bo one bardzo tego potrzebują i ciągle do niego coś mówią i to najbardziej mnie boli i irytuje nie to że on pyta ale do niego nie dociera tylko widzi to co chce widzieć i nastawia się na mnie i ciągle tylko kłócimy się o to. A ja nie mam już sił naprawdę i szczerze nawet już nie chce mi się z nim rozmawiać . Jest mi okropnie ciężko .
User Forum

Żabulka29

3 miesiące temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. To co Pani opisuje brzmi niepokojąco. Myślę, że możemy tutaj mówić o przemocy psychicznej ze strony męża. Ciągłe kontrolowanie i "przesłuchiwanie" nie są zdrowymi reakcjami. Ma Pani prawo rozmawiać i utrzymywać relacje z innymi ludźmi bez konieczności tłumaczenia się z tego na każdym kroku. Proszę rozważyć wsparcie psychologiczne dla siebie. Może Pani skorzystać z Niebieskiej Linii 800 120 002 lub umówić się na konsultację z psychologiem. Pozdrawiam serdecznie,

 

Justyna Bejmert

Psycholog

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Elżbieta Byzdra-Rafa

Elżbieta Byzdra-Rafa

Dzień dobry 🙂 

Kontrolowanie i nieustanne wypytywanie to jedne z form przemocy psychicznej. Ma to więcej wspólnego z kontrolą i dominacją niż z troską i opieką. Nie ma żadnego powodu, aby jedna dorosła osoba wypytywała drugą, co robiła, z kim rozmawiała i o czym rozmawiała. Nawet dzieci nie wypytujemy w ten sposób. Szczególnie, że mąż wcale nie chce być w ten sposób traktowany, w jaki traktuje Panią. A przynajmniej tego nie sygnalizuje 😉🙂

Czym innym jest rozmowa i ciekawość, a czym innym wypytywanie.

Mąż miałby co przepracowywać na terapii, ale prawdopodobnie w jego świecie wszystko jest ok, "tylko Pani jest niesubordynowana". Zachęcam Panią do poszukania terapii dla siebie, aby nauczyła się Pani rozpoznawania zachowań przemocowych i stawiania granic...

Pozdrawiam 

Elżbieta Byzdra -Rafa 

terapeutka Gestalt 

 

3 miesiące temu
Jessica Gagola

Jessica Gagola

Witaj , sytuacja na pewno nie jest sytuacją nową . Teraz czujesz ją jako bolesną i stresującą i bardzo dobrze. Widzisz i czujesz, że nie jest to normalne dla Ciebie . Rozumiem, że skoro boisz się reakcji męża, to wiele jeszcze jest do omówienia . Takie emocje są nam potrzebne, by zmienić coś w swoim życiu . Nie możesz zatracać siebie kosztem czyjegoś widzimisię. U Ciebie występują dodatkowo nieuświadomione mechanizmy, które działają destrukcyjnie.

3 miesiące temu
Ewa Kotecka

Ewa Kotecka

To, co Pani opisuje, nie jest troską tylko formą kontroli, którą stosuje Pani partner. Wydaje się naturalne, że czuje się Pani zmęczona i w efekcie wycofuje się z kontaktów. Kiedy partner próbuje skłonić Panią do dzielenia się każdą myślą i zachowaniem może to wywoływać u Pani chęć ochrony własnej autonomii, spokoju i powodować wycofywanie się z relacji zamiast zacieśniania więzi. Warto nazwać to wprost i nie tłumaczyć się z rozmów, które są Pani prawem.  To co wydaje się pomocne to koncentracja na wzmacnianiu pewności siebie i dbaniu o swoje granice w tej relacji – z pomocą terapeuty, jeśli trzeba. Uczucia, które się u Pani pojawiają są ważną informacją dotyczącą tego, czego Pani dla siebie chce, a czego nie. Warto ich słuchać i im ufać. Pozdrawiam serdecznie.

3 miesiące temu
Paweł Zamojć

Paweł Zamojć

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, jest naprawdę trudne i bardzo obciążające emocjonalnie. Widać, że bardzo stara się Pani zrozumieć sytuację i zachować spokój, a jednocześnie chronić siebie i dzieci. To, że Pani szuka pomocy, świadczy o dużej świadomości i sile.

 

Warto przyjrzeć się bliżej temu, skąd może wynikać taka potrzeba kontroli ze strony męża. Czy wcześniej zachowywał się w ten sposób, czy pojawiło się to dopiero z czasem? Często nadmierna kontrola wynika z lęku, niepewności, braku poczucia bezpieczeństwa lub z trudności w zaufaniu drugiej osobie. Niezależnie jednak od przyczyny, takie zachowanie nie jest w porządku i wpływa negatywnie zarówno na Pani samopoczucie, jak i na atmosferę w rodzinie.

 

Warto spróbować spokojnie i jasno zakomunikować swoje potrzeby: powiedzieć, że potrzebuje Pani zaufania, przestrzeni i rozmów prowadzonych z szacunkiem. Dobrze też podkreślić, że to, co się dzieje, odbija się nie tylko na Pani, ale również na dzieciach. Dzieci uczą się relacji, obserwując dorosłych, dlatego ważne jest, by widziały, że rozmowa może być spokojna, a różnice zdań da się rozwiązywać z wzajemnym szacunkiem.

 

Jeśli jednak rozmowy nie przynoszą efektu, a kontrola ze strony męża się nasila, warto pomyśleć o konsultacji psychologicznej- nawet samodzielnie. 

To bardzo dobrze, że Pani o tym mówi, to pierwszy krok, by coś zmienić.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Paweł Zamojć
 

3 miesiące temu
Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry

Takie ukierunkowanie relacji prowadzi do izolacji społecznej i jeszcze większej zależności od nastroju męża, z innej strony Pani reakcje też nie dodają spokoju i pewności mężowi. Warto szczerze porozmawiać z mężem o tej problematycznej części relacji i przepracować to w terapii par.

3 miesiące temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Rozumiem, że jest Pani bardzo ciężko. Widzi Pan negatywne zmiany zarówno w zachowaniu męża, jak również w tym kim Pani się staje pod wpływem jego zachowania. To musi być trudne i stresujące, ponadto stara się Pani jeszcze uchronić dzieci przed tą napiętą atmosferą. 

Istotne jest, że taka forma kontroli nie jest miłością - jest przemocą i problemem za zaufaniem - ale problemem Pani męża. Proszę się zastanowić czy mają Państwo możliwość skorzystać z pomocy psychologicznej. Zachowanie męża jest o tyle niepokojące, że zaczyna przypominać obsesje. Obawiam się, że "samo z siebie" nie uspokoi się, Dlatego zachęcałabym jednak do skorzystania z pomocy specjalisty lub telefonu zaufania w pierwszej kolejności. 

 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog

3 miesiące temu
Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

widać, że stara się Pani zrozumieć sytuację i zachować spokój, a jednocześnie chronić siebie i dzieci. Szukanie pomocy wobec tak trudnych zdarzeń, świadczy o dużej świadomości i sile. Niestety kontrolowanie tego typu jest formą przemocy psychicznej. Być może Pani mąż stosuje ją nieświadomie, w oparciu o swoje dotychczasowe doświadczenia, jednak nie zmienia to faktu, że ma Pani prawo się bronić. Warto spokojnie i jasno zakomunikować swoje potrzeby, a jeśli to okaże się nieskuteczne, warto pomyśleć o konsultacji psychologicznej. W razie potrzeby może Pani skorzystać także z Niebieskiej Linii 800 120 002 lub innych telefonów wsparcia.

 

Pozdrawiam serdecznie 

Klaudia Dynur 

Psycholog

3 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,
 

Może Pani bezpłatnie porozmawiać o tym z psychologiem lub specjalistą od przemocy domowej: Centrum Wsparcia – 800 70 2222 - https://centrumwsparcia.pl/  lub psychologiem np. w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w swoim mieście. Nie musi Pani zostawać z tym sama.

 

Z serdecznością,
Składanowska Daria

Psycholog, Doradca kariery

3 miesiące temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej.
Witam Mam trudną sytuację, odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej. Wszystko w 4scianach. Postawiłam się w roli służącej i na dodatek uzależniłam się od męża. Nie miałam swojego zdania, o wszytko jego pytałam. Gdy spotykałam się ze znajomymi, nie miałam swojej opinii, zawsze z mojej strony było, bo mój X powiedział to czy tamto, i on wie najlepiej. To był toksyczny związek, ale to ja do tego w dużej mierze pozwoliłam. Gdy doszło do przemocy fizycznej, powiedziałam dość. Wyprowadziłam się z domu. Myśl o rozstaniu była od paru lat, nigdy nie miałam odwagi. Rok temu zbliżyłam się do przyjaciela, którego znałam wiele lat. On jest w separacji z żoną, mają 3 nastolatków. Nie wspomniałam, ale my mamy z byłym mężem 11latka i 23latke (która już nie mieszka z nami). Związałam się z tym przyjacielem i zamieszkaliśmy razem od 4 miesięcy. Jest troskliwym mężczyzna, bardzo mnie wspiera. Jego dzieci są co 2weekend u niego wiek-11,15,19. Jego dzieci mnie zaakceptowały. Mój syn został z mężem na sytuację zawodową. Pracuje w szpitalu gdzie mam różne zmiany po 12godz,mąż pracuje zdalnie. Uzgodniliśmy wcześniej, że ja się wyprowadzę, bo tak logistycznie będzie najlepiej. Myślałam, że syn będzie do mnie na weekendy przyjeżdżał, jednak moje dziecko powiedziało, że nie chce mojego Pana widzieć. Powiedział, że jeśli go kocham to się wyprowadzę-szantaż ze strony dziecka Boli potwornie. Kocham swojego partnera, chcemy tworzyć związek. Syn nie chce do mnie w ogóle przyjść, nie chce mnie widzieć wręcz. Wiem, że były mąż ma wpływ na to. Mąż szantażuje mnie, że mam brać syna co 2 tyg, bo on chce sobie życie układać. Niestety jestem ,,stock,,. Co mam robić. Prosze o pomoc
Czuję lęk związany ze stratą ciąży. Czuję się przygnębiona, wychowuję syna, mąż jest pół doby w pracy, nie cierpię mojej okolicy a wszystko wydaje się bezsensowne.
Jak radzić sobie z lękami, odzyskać spokój serca, obecnie wychowuję z mężem rocznego syna, mąż pracuje od 12-24 ,siedzimy sami, nie cierpię naszej okolicy, nie mamy tu znajomych, spacery są bezsensowne, tu nic nie ma, jestem w ciąży, każde brak objawów ciąży jak, np. dziś mogę umyć zęby bez odruchów wymiotnych powoduje, że stresuje się czy wszystko ok z dzieckiem, pierwszą ciążę straciliśmy.
Nie potrafię podjąć decyzji, czy chcę mieć dziecko
Witam. Mój problem dotyczy macierzyństwa. Nie potrafię podjąć decyzji o posiadaniu dziecka. Od kilkunastu lat jestem w związku i w tym 4 lata po ślubie. Obydwoje mamy 32 lata, jesteśmy jedynakami. Mamy z mężem duży dom po dziadkach którego remont kończymy, mamy stabilną, lekką pracę i w dodatku pracujemy razem, mamy bardzo dobre relacje z rodzicami z obydwu stron i w dodatku moi teściowie mieszkają obok, finansowo czujemy się dobrze. Warunki po prostu idealne dla dziecka, no właśnie tylko że ja nie potrafię podjąć decyzji mimo że mąż jest przekonany że chce mieć dziecko i oczywiście rodzina namawia. Czuję wewnątrz taki lęk że moje dotychczasowe życie się skończy że będę ciągle chodzić zmęczona i nie będę mieć na nic czasu. Jestem typem introwertyka. Dobrze się czuję w samotności lub tylko w towarzystwie męża. Jak zbyt długo przebywam z ludźmi to czuję się wypalona. Mam swoje zamiłowania takie jak sport, podróże, spacery po lesie. Po pracy lubię często sobie odpocząć, poleżeć, włączyć telewizję. Boję się że to się skończy. Dziecko będzie wymagać uwagi. Najbardziej się boję tego okresu jak ono już pójdzie do żłóbka a ja wrócę do pracy. Będę śpieszyła się do pracy a dziecko będzie płakać, nie będzie chciało iść do żłobka. Będę musiała się wyspać do pracy a ono nie będzie chciało spać. Boję się że nerwowo sobie nie poradzę. Ogólnie nie jestem całkiem na nie bo mam takie dni których jest większość że bardzo bym chciała mieć dziecko. Oglądam wtedy filmy o macierzyństwie, przeglądam strony z akcesoriami dla dzieci a znowu też mam takie dni gdzie napada mnie dość spory lęk przed byciem mamą oraz tym że dziecko urodzi się niepełnosprawne. Jest to dla mnie bardzo trudny temat. Z mężem na początku naszego związku rozmawialiśmy o dziecku że fajnie byłoby je mieć. Później temat się urwał. Mieliśmy różne swoje problemy, byliśmy na życiowej krawędzi. Później wszystko zaczęło się układać i temat powoli powrócił jednak ja im jestem starsza tym bardziej jestem na nie. Stwierdziliśmy że podejmiemy ostateczną decyzję jak już skończymy remont czyli na początku następnego roku. Ten czas zbliża się bardzo szybko a ja dalej nie wiem co robić. Wiem że byłabym fajną mamą. Lubię zabawy z dziećmi, spacery, rysowanie. Jestem bardzo kreatywna. Dodam jeszcze że mój mąż powiedział że jak nie będę chciała dziecka to on to zrozumie bo do mnie należy ostateczna decyzja. Będzie mu jednak trochę przykro. Wiem że jest mi wierny ,ale jednak obawy są że będzie chciał w przyszłości mieć to dziecko z inną i że mnie zostawi. Już sama nie wiem co robić.
Jak wspierać emocjonalny rozwój adoptowanego dziecka i budować zaufanie?

Zauważyłem, że nasze dziecko, które kilka miesięcy temu adoptowaliśmy, ma trudności z wyrażaniem emocji i nawiązywaniem więzi. Rozumiem, że rozwój emocjonalny adoptowanego dziecka to wyzwanie, a ja jako rodzic chcę wspierać jego potrzeby, jak najlepiej potrafię. 

Wiem, że ważne jest stworzenie bezpiecznego środowiska, ale czasami naprawdę czuję się bezradny. Nie zawsze wiem, jak zareagować na jego lęki i niepewności. 

Jak sobie radzić, gdy dziecko zamyka się w sobie emocjonalnie? Bardzo mi zależy na tym, by go zrozumieć i jak najlepiej wspierać jego rozwój.

Miałam nadzieję na pełnienie roli mamy w życiu dziecka partnera, ponieważ opiekuję się nim, żyję z nim. Matka dziecka chce po przerwie wrócić do opieki nad dzieckiem, a ja sobie z tym nie radzę.
Witam, od jakiegoś czasu spotykam się z mężczyzną, który na początku naszej znajomości wychowywał samotnie dwoje dzieci. 15 letniego syna swojej byłej partnerki oraz swojego biologicznego 2,5 latka. Matka dzieci od pół roku nie wykazywała nimi zainteresowania, ostatnie widzenie z młodszym synem było w sierpniu. Przed ostatnią ciążą i w jej trakcie leczyła się z powodu depresji, w grudniu przypadł ostatni pobyt na oddziale psychiatrycznym, po którym pragnie odnowić relację z obojgiem dzieci. Chciałaby naprzemiennej opieki między Nią a byłym partnerem. Ja osobiście nie mogę sobie psychicznie poradzić z tą sytuacją, przez ten czas przywiązałam się do młodszego synka mojego partnera i miałam nadzieję, że to ja będę pełniła w jego życiu rolę matki. W ostatnim czasie poczyniliśmy razem wiele postępów typu odpieluchowanie, odstawienie smoczka, objęcie opieką logopedyczną, gdyż dziecko nie mówi. Dodatkowo spodziewamy się wspólnego dziecka a cała sytuacja godzi w moje poczucie komfortu, bezpieczeństwa, do tego telefony do partnera od matki dzieci i ich spotkania w celu przywiezienia syna do matki nie poprawiają sytuacji i mojego stanu emocjonalnego. Będę wdzięczna za wskazówkę, jak sobie z tym poradzić, jaką postawę przyjąć.
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.