
- Strona główna
- Forum
- inne, związki i relacje
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z lękiem przed wyjściem z domu z powodu zaczepiania i natrętnych uwag?
Męczy mnie niezmiernie to, że jestem często zaczepiana, gdy wychodzę z domu. Nieraz boję się i odczuwam napięcie, gdy mam wyjść w bardzo kobiecym stroju, sama, wieczorem. Lubię chodzić po centrum Warszawy, ale niestety na ulicy spotkały mnie okropne zdarzenia ze strony idiotycznych facetów, którzy albo klepnęli mnie w pośladek, kilka razy ktoś do mnie podszedł i nie chciał odejść, wyzywał mnie, gdy powiedziałam, że nie jestem zainteresowana. Mam dosyć tego, że jako młoda i piękna kobieta nie mogę się czuć bezpiecznie. Przez to często odczuwam zniechęcenie i boję się wychodzić z domu.
Ta sytuacja jest błędnym kołem, ponieważ nie mam koleżanek od jakiegoś czasu ani partnera, a chciałabym mieć. Często widzę, że jestem obiektem pożądania, jednak albo jest to natrętna a wręcz przemocowa uwaga, albo zazdrość ze strony kobiet. Chciałabym kogoś poznać, nie wiem jednak, jak i jak pozbyć się lęku przed tym, żeby móc wyjść na miasto, ubrana tak jak chcę, nie jestem ubrana wulgarnie, tylko kobieco, a nawet jeśli ktoś się ubiera wyzywająco to jego sprawa i sam ubiór nigdy nie jest zaproszeniem.
Anonimowo
Aleksandra Siwek
To, co opisujesz, jest niestety doświadczeniem wielu kobiet, ale nie powinno być „normą”. Twoje poczucie niepokoju i zniechęcenie to naturalna reakcja na powtarzające się sytuacje przemocy werbalnej i fizycznej. I masz absolutną rację, nikt nie ma prawa naruszać Twoich granic, niezależnie od tego, jak wyglądasz czy co masz na sobie.
Jak wyglądałby Twój spacer po centrum Warszawy, gdybyś czuła się w 100% bezpiecznie i swobodnie? Co by się wtedy zmieniło?
To pytanie nie jest po to, by uciekać w marzenia, tylko po to, by znaleźć realne, nawet drobne elementy, które możesz odzyskać już teraz, np. momenty, miejsca, osoby, przy których czujesz się lepiej.
Pisałaś też o samotności. Czy jest ktoś, choćby z dawnych znajomych, z kim mogłabyś odnowić kontakt? Jedna bezpieczna, wspierająca relacja może otworzyć drogę do wielu zmian. Może warto poszukać grup lub wydarzeń, gdzie spotyka się ludzi z podobnymi wartościami.
Twój lęk ma swoje uzasadnienie, jednak to nie znaczy, że nie możesz powoli odzyskiwać przestrzeni, którą odebrał Ci strach. Może jeden krótki spacer z koleżanką? Może kawa w dobrze znanym miejscu?
Jeśli czujesz, że potrzebujesz większego wsparcia w tym temacie, pomocna może się okazać wizyta u psychologa lub terapeuty.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dominika Płoucha
Słyszę, że czujesz się samotna i może to dobre pytanie, aby najpierw przyjrzeć się temu, jaką relacje mam ze sobą/z najbliższą rodziną. Gdy tu nastanie ,,porządek „może na początek warto rozważyć coś bardziej bezpiecznego. Czy myślałaś o:
grupach tematycznych (np. na Facebooku: kobiece kręgi, artystyczne, czy rozwojowe społeczności)
warsztatach rozwoju osobistego, jogi, tańca, gdzie można spotkać inne świadome osoby, randkowaniu online, ale bardzo świadomym, z wyraźnym filtrowaniem i wyborem tylko tych, którzy od razu pokazują szacunek.
Reasumując, zacznij od relacji ze sobą, być może przyda Ci się pomoc specjalisty, a dalej małymi krokami zacznij budować sieć relacji z innymi .

Zobacz podobne
PMS to temat, o którym mało się mówi, a ja zaczynam czuć, że powinniśmy. Bo jak tylko się zaczyna, to u nas w domu jest jak emocjonalny rollercoaster – raz smutek, raz gniew, raz totalna frustracja znikąd. I ja wiem, że to nie jej wina, że hormony robią swoje, ale jak ja mogę pomóc?! Czuję się trochę bezradny, bo chcę być wsparciem, a nie kolejnym problemem.
Nie chcę jej mówić, jak się ma czuć, ale też nie chcę się czuć, jakbym chodził po polu minowym. Jak zachować balans, żeby to nie rozwalało nam dnia (i relacji)?
Witam. Występuje u mnie następujący problem.
Mam tak, iż cały czas czuję obecność jakichś istot wokół mnie, które nawet na chwilę nie odstępują mi kroku.
Czasami bardziej, czasami mniej, a czasami prawie w ogóle.
W codzienności wygląda to tak, iż często czuję dotyk w wielu miejscach ciała. W 80-90% czasu występowania, nie przeszkadzający mi. Najgorzej jest, gdy np.kładę się do łóżka w nocy. Wtedy leżąc, potrafię ten dotyk czuć, również w miejscach intymnych, tak jak by mnie ktoś molestował, bądź nawet gdybym był w kontakcie seksualnym o szerokim spektrum, z jakąś kobietą. Czy mógłby mnie ktoś nakierować, do kogo z takim problemem powinienem się udać i kto mógłby mi pomóc?

