Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z nadmiernym stresem o relacje syna z kolegami?

Od kilku dni u mojego syna pogorszyły się relacje z kolegami. Jestem matką która bardzo mocno się tym martwi. W głowie zaczęła mi się gonitwa myśli trochę nieadekwatna do sytuacji. Zamartwiam się tym tak że płaczę, nie jem, wybudzam się z lekiem ze snu. Zastanawiam się jak sobie z tym poradzić. Przecież to nie koniec świata, pewnie nie długo się pogodzi albo znajdzie inne towarzystwo. A ja boje się wręcz panicznie sytuacji że go ktoś odrzuca. Zaczęłam już stosować positivum, żeby jakoś funkcjonować. Jak sobie poradzić.
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 W jakim wieku jest syn? Czy rozmawiała Pani z pedagogiem i psychologiem szkolnym? Rozumiem, że dotyczy to dziecka którego osobowość się rozwija? Twierdzi Pani, ze relacje pogorszyły się od kilku dni, czyli sama sytuacja jest świeża. Ale tutaj jest też ważna Pani reakcja, która może być wyolbrzymiona. Czy nie jest tak, ze nie daje Pani synowi przestrzeni do popełniania błędów oraz uczenia się we własnym tempie relacji społecznych? Oczywiście przyczyn może być wiele od nadmiernej nadopiekuńczości po utrwalone schematy u Pani. Zrozumiałą jest dla mnie troska Pani o własne dziecko, ale proszę dać mu czas. Być może doszło do jakieś kłótni i z czasem sytuacja się wyklaruje. Jednak tutaj bym prosił, aby pani skonsultowała się ze specjalistą i przyjrzała się tym emocjom. To ważne. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominika Tarnacka

Dominika Tarnacka

Cześć, Agnieszko,

słyszę, że się boisz, masz gonitwę myśli, wybudzasz się, płaczesz. Piszesz, że Twoja gonitwa myśli jest "trochę nieadekwatna do sytuacji".  Może tak być na poziomie faktów z tu i teraz. Ale ciało, emocje dają nam ważne komunikaty i fajnie, że ich nie ignorujesz, tylko szukasz rozwiązania. Ja Ci go nie dam, ale to w czym mogę Cię wesprzeć to zaprosić Cię do spojrzenia na Twój strach przed odrzuceniem, czyli przekierowanie uwagi z synka na Ciebie. Czy Ty (lub bliska Ci osoba) doświadczyłaś kiedyś odrzucenia? Może być tak, że sytuacja z tu i teraz aktywuje lęk z przeszłości. Jeśli tak jest, warto to nazwać, rozdzielić. I czule zając się sobą, być może oprzeć się na psychoterapeucie, a, być może, wystarczy rozmowa z bliską osobą. Pogadaj też z synem: jak On przeżywa swoją obecną relację z kolegami? Rozumiem, że martwisz się o synka, to normalne, ale zapraszam Cię do zadbania i zatroszczenia się także o siebie. 

 

Pozdrawiam,

Dominika Tarnacka

Psychoterapia Gestalt

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Katarzyna Rembecka (Roguska)

Dzień dobry, 

To zupełnie naturalne, że cierpienie własnego dziecka wywołuje w rodzicu ogromne emocje. Zauważyła Pani jednak, że obecna reakcja wydaje się Pani nieco zbyt silna w stosunku do tego, co się dzieje. Przyszło mi do głowy, że te trudne wydarzenia mogą poruszać w Pani jakieś dawne, osobiste wspomnienia lub trudne doświadczenia z rówieśnikami z przeszłości. W takiej sytuacji nie ma jednej prostej porady, ale myślę, że przyjrzenie się temu procesowi podczas własnej psychoterapii mogłoby przynieść Pani dużą ulgę i zrozumienie, a także znaleźć nowe sposoby radzenia sobie z lękiem, które mogłyby działać długoterminowo - a nie tylko w tej jednej sytuacji. 
W przypadku zaburzeń lękowych rekomendowaną formą psychoterapii jest nurt poznawczo-behawioralny. Zachęcam, aby taką możliwość przemyśleć. 

Pozdrawiam serdecznie, 
Katarzyna Rembecka

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

możliwe, że sytuacja syna przypomina tobie o twoich doświadczeniach. Może być to odrzucenie albo coś podobnego co poruszyło ciebie, przypomniało. Dobrze byłoby to zaopiekować ze specjalistą. Po prostu stanąć do tego, bo teraz już jesteś dorosła i dasz radę pomieścić emocje z przeszłości. Całkiem możliwe, że syn wyjdzie z tego doświadczenia "gładko" i za kilka dni nie będzie pamiętał. Choć porozmawiać zawsze można! Co się działo u niego, jak mu było w tej sytuacji.

Zadbaj o siebie!

 

Powodzenia!

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry Pani Agnieszko, 

Kiedy widzimy, że nasze dziecko cierpi lub doświadcza odrzucenia, często sami przeżywamy to niemal tak samo mocno jak ono. Nic dziwnego, że pojawia się lęk i potrzeba chronienia syna przed bólem. Jednocześnie mówi Pani, że ten lęk stał się bardzo obciążający na tyle, że wpływa na sen, apetyt i codzienne funkcjonowanie. To musi być bardzo wyczerpujące. Proszę jednak pamiętać, że fakt, iż tak mocno się Pani martwi, nie oznacza, że rzeczywiście wydarzy się najgorszy scenariusz. Często nasze serce biegnie dużo dalej niż rzeczywistość.

Proszę też nie zapominać, że Pani syn ma coś niezwykle ważnego-mamę, która jest uważna, troskliwa i obecna. To ogromny zasób. Dzieci przechodzą przez różne kryzysy rówieśnicze, ale wsparcie bliskiego dorosłego bardzo pomaga im je przetrwać. A o siebie również warto teraz zadbać z taką samą czułością, z jaką troszczy się Pani o syna. Nie musi Pani być silna przez cały czas. Widzę w Pani dużo siły, nawet jeśli dziś trudno ją dostrzec. Już samo to, że szuka Pani sposobów, by sobie pomóc, świadczy o ogromnej odpowiedzialności i trosce. Trzymam kciuki za Panią i syna.

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry Pani Agnieszko,

 

To, co zwróciło moją uwagę, to nie sama sytuacja syna, ale to, jak bardzo Pani ciało na nią reaguje tj. brak apetytu, wybudzanie się w nocy, płacz i to pokazuje, że przeżywa Pani ogromny lęk i przeciążenie.

Napisała Pani coś bardzo ważnego: „to przecież nie koniec świata”. Wygląda więc na to, że rozum podpowiada jedno a emocje mówią coś zupełnie innego. Czasem dzieje się tak, gdy uruchamia się w nas głęboki lęk o bezpieczeństwo dziecka i trudno go uspokoić samymi argumentami. Proszę na chwilę odsunąć pytanie: „Co będzie z moim synem?” i zadać sobie inne: „Co takiego ta sytuacja poruszyła we mnie, że przeżywam ją aż tak intensywnie?” Myślę, że to może być cenna wskazówka. Proszę też pamiętać, że spokojna i obecna mama jest dla dziecka często większym wsparciem niż mama, która próbuje za wszelką cenę uchronić je przed każdym trudnym doświadczeniem. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Sylwia Skibińska

Sylwia Skibińska

Dzień dobry Pani Agnieszko,

To, że martwi się Pani o syna jest naturalne. Jednak z opisu wynika, że lęk zaczął wpływać również na Pani funkcjonowanie pojawiły się trudności ze snem, jedzeniem i nasilone zamartwianie. W takiej sytuacji warto zadbać także o siebie i skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą. Im spokojniejsza będzie Pani, tym łatwiej będzie Pani wspierać syna w tej sytuacji.

Pozdrawiam,

Sylwia Skibińska 


dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy myśl o śmierci bliskiej osoby może być myślą natrętną?
Dzień dobry, mam pytanie dotyczące myśli natrętnych. W mojej głowie pojawiła się myśl dotycząca śmierci bliskiej mi osoby, ta myśl wywołała panikę. Cały czas o tym myślę, bardzo się boje, że to byla jakaś przepowiednia. Czy taka myśl, która zdarzyła się raz i wywołała panikę to może być myśl natrętna ?
Choruje na zaburzenia lękowe w stronę natrętnych myśli które mnie niszczą.
Choruje na zaburzenia lękowe w stronę natrętnych myśli które mnie niszczą.Biorę leki od 8lat i raz lepiej raz gorzej.Teraz jest gorzej i natrętne myśli przerodziły się w to ze komuś zrobię krzywdę albo ze oszaleje i mam chorobę psych. Do tego mam duże somaty ciągły lęk niepokój mdłości zawroty w głowie takie otępienie.Boje się ze już żadne leki mi nie pomogą bo już tak długo je biorę i boje się tez tej zmiany leków na inne ze przez zmianę będę się czuć jeszcze gorzej.
Czuję się przytłoczona krytyką siebie i presją na temat jedzenia - 14-latka
Hej... Przepraszam, że to powiem, ale nienawidzę siebie. Mam 14 lat lecz często słyszę, że jestem bardziej dojrzałem psychicznie i emocjonalnie od moich rówieśniczek z klasy. I nie wiem... Czuję się tym przytloczona. Patrzę na siebie krytycznym wzrokiem. Uważam, że jestem gruba, że za dużo jem. Jako iż chodzę do szkoły to często udaje mi się na przykład spędzić dzień n jednej kanapce od mamy do szkoły, bo nikt zbytnio tam nie patrzy na to ile jem. Niby chudnę (w ostatnim miesiącu schudłam 1.5 kg) i jestem z tego zadowolona, ale chcę być jeszcze chudsza. Wszyscy na około powtarzają mi, że jestem za chuda (41.5kg przy 162 wzrostu) i muszę więcej jeść, ale ja nie chcę. Kiedy przychodzi weekend nienawidzę się jeszcze bardziej. Wtedy każdy zagłada mi w talerz i patrzy ile i co jem. To okropne... W każdy poniedziałek stoję przed lustrem I staram się ukryć mój (jak dla mnie) wystający brzuch. Mam mundurek szkolny, więc szczególnie w cieplejsze dni jest ciężej. A na obiady szkolne już dawno przestałam chodzić. Dziękuję za wysłuchanie, Przepraszam za kłopot.
Jak radzić sobie z obsesyjnymi myślami i nieustannym zamartwianiem?
Jak radzić sobie z obsesyjnymi myślami ? Nie umiem przestać myśleć
Jak poradzić sobie z natrętnymi myślami o brutalnych zbrodniach na kobietach?
Witam. Jestem młodym mężczyzną 20+ bez partnerki, ale szukam. Jakiś około rok temu miało miejsce brutalne zabójstwo 24-letniej kobiety w Toruniu przez 19-letniego imigranta z Wenezueli. Albo też jakieś 3 lata temu zabójstwo polki w grecji, też przez imigranta. I chociaż w ogóle nie znałem tych kobiet to co jakiś czas wracają do mnie mysli o tych zbrodniach. Jeżeli jest jakieś morderstwo nawet dziecka, albo nawet najbardziej brutalne morderstwo mężczyzny to aż tak nie reaguję, bardziej na zasadzie "yes, very sad, anyway ..." (oczywiście życzyłbym sprawcy, żeby trafił do Cecot w Salwatorze), ale jak wydarzenie dotyczy pięknej, młodej kobiety to potrafię myśleć o tym przez kilka dni i zastanawiać się co mógł czuć jej chłopak, nawet nie rodzina (w sensie rodzice, rodzeństwo), tylko chłopak. Albo myśle o tym jak zemściłbym się na oprawcy, że nie dotarłby w pełni sprawny do sądu i co ja bym ze sobą zrobił w tej sytuacji, że nie wiem, może zabiłbym się na jej grobie, ale co bym najpierw zrobił oprawcy... Ta pierwsza zbrodnia porusza mnie trochę bardziej i pamiętam, że próbowałem nawet ograniczać facebooka, żeby nie widzieć nowych newsów i żałuję, że w ogóle kiedykolwiek się o tej zbrodni dowiedziałem. Przestałem nawet oglądać filmy akcji po tym jak zobaczyłem jakiś klip z filmu na facebooku, gdzie jakiś mafioza włamał się do mieszkania i zabił czyjąś dziewczynę, która spała z mężczyzną, a facet dopiero dowiedział się o tym rano. Doznałem jakiegoś dziwnego stresu i wyraźnego przyspieszenia tętna jak to zobaczyłem, chociaż jest to wydarzenie fikcyjne. Po tym jak widzę jakikolwiek klip z filmu, który wskazuje na śmierć ładnej dziewczyny jednego z bohaterów to od razu wstrzymuje posty od autora. Jednak te dwie zbrodnie były prawdziwe, jakoś ostatnio minęła rocznica i coś tam było o procesie tego sprawcy no i przez to sobie przypomniałem o tym i od wczoraj o tym myślę, raz mi się nawet śniła ta dziewczyna. Miałem np. nadzieję, że ta kobieta nie miała chłopaka, ale coś mnie podkusiło i dogrzebałem się do jakiegoś posta, usuniętego przez autora, ale odpowiedzi wskazują na to, że to jej chłopak. Próbowałem szukać jakiś wskazówek czy np. ma nową kobietę, ale nie dotarłem do jego tożsamości. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co ten facet mógł czuć i do tego mam straszne poczucie niesprawiedliwości. Czy jest jakiś sposób, żeby przestać o tym myśleć ?
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.