Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z nerwicą lękową i objawami serca bez leków i psychoterapii prywatnej?

Dzień dobry. Jestem 35-letnia kobieta, od 5 lat cierpię na nerwicę lękową. Wszystkie objawy skupiają się na sercu. Miałam robione badania, które nic nie wykazały a objawy od strony serca typu potykania, przerwy w biciu serca doprowadzają mnie do panicznego lęku. Pokonałam wiele barier, wiele lęków natomiast te związane z sercem ciągle wracają. Mam bardzo niski puls co w nerwicy jest rzadkie, stąd też nie przyjmuje leków, by jeszcze bardziej go nie obniżać. Jak sobie pomóc? Na psychoterapię prywatnie nie jestem w stanie sobie pozwolić, a terminy na NFZ są tak odległe, że nie ma to nawet sensu. Przez te objawy tracę chęć do życia, lęk odbiera mi wszystko podczas nawrotów nerwicy. Bardzo dziękuję z podpowiedź i pozdrawiam serdecznie.

Małgorzata Torebko

Małgorzata Torebko

Witam Pani Kasiu,

bardzo dziękuję za Pani szczerość i otwartość. To, przez co Pani przechodzi, jest naprawdę trudne – ale już sama świadomość mechanizmów lękowych i to, że potrafi Pani je opisać, to duży krok naprzód.  

Rozumiem, że dostęp do psychoterapii może być wyzwaniem, ale bardzo zachęcam do dalszych prób – terapia poznawczo-behawioralna ma sprawdzone i skuteczne narzędzia, które pomagają poradzić sobie z lękiem, także tym związanym z objawami somatycznymi. Zapisanie się w kolejkę w ramach NFZ może być dobrym pomysłem,  obszar publicznej ochrony zdrowia psychicznego wciąż się rozrasta, istnieje cień szansy, że Pani kolej nadejdzie, a czas i tak minie. Może warto rozważyć też pomoc w ramach ośrodków interwencji kryzysowej, gdzie można uzyskać wsparcie bezpłatnie i szybciej niż w poradniach NFZ.

Trzymam mocno kciuki i przesyłam dużo ciepła – z lęku da się wyjść, krok po kroku. Proszę o siebie dbać :) 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bartłomiej Borys

Bartłomiej Borys

Dzień dobry,

Bardzo dziękuję, że podzieliła się Pani swoją historią — to wymaga odwagi. Objawy, które Pani opisuje, są typowe dla nerwicy lękowej, zwłaszcza tzw. lęku napadowego, który często koncentruje się na odczuciach z ciała, takich jak przerwy w pracy serca czy jego „potykania się”. Choć badania nie wykazują nieprawidłowości, sam lęk może sprawiać, że objawy wydają się realnym zagrożeniem.

To, że udało się Pani pokonać inne lęki, pokazuje ogromną siłę — proszę tego nie umniejszać. Lęk związany z sercem bywa wyjątkowo uporczywy, bo serce kojarzymy z życiem i jego „zakłócenia” wywołują silny alarm w psychice.

Kilka rzeczy, które może Pani rozważyć, nawet bez terapii prywatnej:

Trening oddechowy i relaksacyjny – szczególnie techniki spowalniające oddech, jak np. oddech 4-7-8 lub oddychanie przeponowe. Pomagają one wyciszyć układ nerwowy i obniżyć fizjologiczne objawy lęku.

Dziennik lęku i objawów – zapisywanie myśli i doznań z ciała może pomóc zobaczyć wzorce i oddzielić lęk od faktów. Z czasem można nauczyć się reagować na objawy bardziej spokojnie.

Ćwiczenia z ekspozycji poznawczej – czyli stopniowe „oswajanie” się z objawami sercowymi. Brzmi paradoksalnie, ale próby zauważenia ich bez unikania, z łagodną ciekawością (np. „czy to uczucie trwa długo?”, „czy już się kiedyś tak czułam i przeszło?”), pomagają mózgowi uczyć się, że to nie musi być zagrożenie.

Wsparcie online i grupy samopomocowe – są darmowe fora i grupy na Facebooku, gdzie ludzie z podobnym doświadczeniem dzielą się strategiami radzenia sobie. Może to być, choć częściowe wsparcie emocjonalne.

Aplikacje do redukcji lęku – takie jak Mindshift, Dare czy Insight Timer oferują darmowe ćwiczenia i nagrania pomagające uspokoić lęk.

Jeśli kiedykolwiek poczuje Pani, że sytuacja jest naprawdę nie do zniesienia, warto udać się do lekarza rodzinnego, który może pomóc znaleźć rozwiązanie w ramach NFZ, np. skierowanie do poradni zdrowia psychicznego (niekiedy z szybszym dostępem niż indywidualna terapia).

Proszę pamiętać: to, że lęk wraca, nie znaczy, że Pani przegrywa. To po prostu część procesu zdrowienia

1 rok temu
Dorota Mucha

Dorota Mucha

Dzień dobry Pani Kasiu, 

Dziękuje za podzieleniem się swoimi trudnościami. Rozumiem, jak bardzo trudne i wyczerpujące są powracające lęki o problemy z sercem.  Spróbuj skupić się na technikach radzenia sobie z lękiem tu i teraz.

Oto kilka kroków, które możesz podjąć:

Techniki oddechowe i relaksacyjne: Proste ćwiczenia oddechowe, jak głębokie wdechy i powolne wydechy, mogą pomóc uspokoić układ nerwowy w momencie lęku. Poszukaj w Internecie darmowych nagrań z medytacjami relaksacyjnymi lub wizualizacjami, które możesz wykonywać w domu.

Obserwacja i dzienniczek objawów: Zamiast walczyć z objawami, spróbuj je obserwować. Zapisuj, kiedy się pojawiają, jak długo trwają i co je nasila. To może pomóc Ci zrozumieć, że te doznania, choć nieprzyjemne, są związane z lękiem, a nie z realnym zagrożeniem dla serca.

Aktywność fizyczna: Regularny, umiarkowany ruch może pomóc w redukcji napięcia i poprawie samopoczucia. Wybierz formę aktywności, która sprawia Ci przyjemność i jest dostosowana do Twojego stanu zdrowia.

Wsparcie społeczne: Rozmawiaj z bliskimi o swoich uczuciach. Dzielenie się swoimi obawami może przynieść ulgę i poczucie, że nie jesteś sama. Możesz również poszukać grup wsparcia online dla osób z nerwicą lękową.

Dostępne zasoby: Sprawdź, czy w Twojej okolicy działają jakieś bezpłatne lub częściowo odpłatne poradnie psychologiczne, centra interwencji kryzysowej lub programy wsparcia zdrowia psychicznego. Czasami oferują one krótkoterminowe konsultacje lub grupy wsparcia.

Pamiętaj, że praca nad lękiem wymaga czasu i cierpliwości. Nie poddawaj się i bądź dla siebie wyrozumiała. Nawet małe kroki w kierunku radzenia sobie z lękiem mogą przynieść ulgę i poprawić Twoją jakość życia.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Dorota Mucha

1 rok temu
Barbara Ostrowska

Barbara Ostrowska

Pani Kasiu,

To, co Pani opisuje, jest niestety dość częstym mechanizmem w tzw. nerwicy lękowej lub jak nazywa to klasyfikacja ICD10 zaburzeniach lękowych z napadami lęku (lęk paniczny) – objawy  somatyczne, zwłaszcza związane z sercem lub układem oddechowym. Bardzo często spostrzegane objawy ze strony serca są mimowolnie i automatycznie interpretowane przez nasz umysł jako zagrażające, co może nasilać lęk, a ten z kolei uruchamia reakcję fizjologiczną, przygotowując ciało na potencjalne zagrożenie i wywołuje szereg zmian w organizmie jak właśnie przyśpieszone bicie serca, skoki ciśnienia krwi , przyśpieszony oddech itp.

Niski puls rzeczywiście nie jest typowy w przebiegu lęku, ale zdarza się, zwłaszcza u osób o dobrej kondycji fizycznej lub z dominującym wpływem układu przywspółczulnego, w swoim doświadczeniu zawodowym spotkałam się z tymi niejednokrotnie. Puls wzrasta w momentach odczuwanego lęku, często sytuacyjnie, na określony czas, po czym sam wraca do normy, jednak kiedy dostrzegamy jego efekt, w momentach skoku, wzmagać może obawy, przez co podtrzymuje i wzmacnia doznania fizyczne. To błędne koło, które potrafi bardzo wyczerpywać psychicznie i odbierać poczucie bezpieczeństwa. Jeśli kardiolog wykluczył patologię, a puls nie spada poniżej bezpiecznych wartości, nie musi to oznaczać niczego groźnego – choć rozumiem, że w odczuciu Pani ciała bywa to bardzo niepokojące.

Ograniczony dostęp do psychoterapii, co zrozumiałe, to dodatkowa trudność,  lecz w perspektywie długofalowej warto rozważyć wsparcie psychoterapeuty poznawczo-behawioralnego, jeżeli objawy nie ustępują.  Jednocześnie, jest kilka kroków, które może Pani podjąć już teraz samodzielnie:

1.     Samopomoc oparta na podejściu poznawczo-behawioralnym lub ACT (Terapia Akcpetacji i Zaangażowania) – są dostępne książki i materiały, które w przystępny sposób tłumaczą mechanizm i uczą pracy z lękiem i objawami somatycznymi – można wpisać w wyszukiwarkę np. „Ponad lękiem strategie terapii poznawczo-behawioralnej książka” – ważne, aby opierała się na powyższym podejściu.

2.     Ćwiczenia oddechowe i uważność (mindfulness) – proste techniki wykonywane regularnie mogą pomóc w  nauczeniu zauważania objawów bez natychmiastowego reagowania lękiem – może to być np. skanowanie ciała czy medytacja, jes szereg dostępnych darmowo w Internecie i niektóre smartfony mają wbudowane ćwiczenia oddechowe w ramach tzw aplikacji Health.

3.     Aktywność fizyczna – nawet niewielka, ale regularna (spacery, joga, taniec) pomaga regulować napięcie w ciele, pomaga stabilizować tętno.

4.     Grupy wsparcia online – np. w mediach społecznościowych, gdzie osoby z podobnymi trudnościami dzielą się doświadczeniem i strategiami radzenia sobie.

5.     W niektórych większych ośrodkach terapeutycznych zdarzają się programy wsparcia lub rabatowania sesji, można podpytać.

6.     W trudnych momentach, gdy rozpoznamy objawy fizjologiczne, pomocne może być nazwanie sobie: „to tylko lęk, przychodzi i odchodzi, jak ludzie mijani na ulicy”, „to tylko lęk, czuję go w ciele, ale nie jestem w realnym zagrożeniu, nie może mi zrobić krzywdy” (i połączyć z jakąś techniką oddechową).

Czasami małe kroki są początkiem. Po prostu zrobić choć jedną drobną rzecz. I proszę dać sobie prawo do odpoczynku, troski i cierpliwości dla własnego tempa.

 

Ciepło pozdrawiam

Barbara Ostrowska 

Psycholog / Psychoterapeuta

1 rok temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Nerwica lękowa, zwłaszcza gdy objawy skupiają się na sercu, może być bardzo trudnym doświadczeniem. Ważne jest, że podejmujesz kroki, aby sobie pomóc. Choć dostęp do psychoterapii może być utrudniony, istnieją sposoby samopomocy, które mogą złagodzić objawy i poprawić jakość życia.

Przede wszystkim kluczowe jest stosowanie technik relaksacyjnych. Ćwiczenia oddechowe, takie jak powolne, głębokie oddychanie, mogą pomóc w opanowaniu lęku. Regularne stosowanie ćwiczeń relaksacyjnych, takich jak progresywna relaksacja mięśni czy medytacja, może zmniejszyć napięcie w ciele i uspokoić umysł. 

Kolejnym krokiem jest włączenie aktywności fizycznej do codziennego życia. Nawet umiarkowany ruch, taki jak spacery, może znacząco wpłynąć na obniżenie poziomu lęku. Ruch sprzyja wydzielaniu endorfin, które poprawiają samopoczucie.

Zachęcam również do pracy nad koncentracją na chwili obecnej. Techniki uważności, takie jak mindfulness, mogą pomóc w odwróceniu uwagi od lękowych myśli. Można zacząć od prostych ćwiczeń, jak skupienie na oddechu czy obserwacja otoczenia bez oceniania. Spróbuj techniki 4-4-8: wdech przez 4 sekundy, zatrzymanie oddechu na 4 sekundy i wydech przez 8 sekund.

Jeśli chodzi o lęk związany z objawami sercowymi, spróbuj spojrzeć na nie jak na reakcję ciała na stres, a nie na poważny problem zdrowotny, zwłaszcza że badania medyczne wykluczyły poważne choroby. Wiedza na temat fizjologii nerwicy może pomóc w oswojeniu objawów.

Jeśli terminy na psychoterapię NFZ są odległe, sprawdź, czy są grupy wsparcia w Twojej okolicy lub online. Możesz także rozważyć konsultację z lekarzem rodzinnym w celu uzyskania dodatkowego wsparcia w ramach dostępnych zasobów.

Na koniec, pamiętaj, że każdy ma prawo do chwil słabości, a Twoje starania w walce z nerwicą są ogromnym krokiem naprzód. Wytrwałość, małe kroki i samowspółczucie mogą z czasem przynieść poprawę. 

Życzę Ci dużo siły i wiary w swoje możliwości!

1 rok temu
lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju
Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju, strasznie mnie dołuje oraz manipuluje mną i innymi, specjalnie wszczyna kłótnie, żeby potem mnie oczernić a siebie wybielić, często kłamie i zmyśla. Jak żyć z taką osobą? Nie daję już rady, mam zaburzenia lękowe oraz nerwicę.
Witam, zwracam się z takim problem, otóż z reguły jestem pogodną osobą, uśmiechniętą
Witam, zwracam się z takim problem, otóż z reguły jestem pogodną osobą, uśmiechniętą, ale są momenty, gdzie moja psychika płata mi figle i czuję lęk czy to w sklepie, czy w pracy czuję wzrok ludzi na sobie i ich szepty na mój temat, moje ciało wtedy umiera-nie mogę się ruszyć, robię się czerwona, zimne poty mnie oblewają, całe ciało ból, i w głowie tysiące myśli, boję się spojrzeć, w którąkolwiek stronę, żeby tylko nie zobaczyć wzroku kogoś na sobie. Parę razy z tego powodu zwalniałam się z pracy, nawet w środku nocy potrafiłam wyjść z zakładu, gdyż moje lęki wyobcowania sięgały zenitu, nie wspomnę o strachu zrobienia kroku, gdyż wszystko przede mną wiruje, wtedy każdą sytuację i zdanie analizuję w domu, a po co, czemu itd. Są dni, kiedy z łóżka nie potrafię wstać, po prostu ciało i umysł nie współgrają ze sobą, próbowałam wytłumaczyć bliskim mój problem, lecz oni widzą tylko to, co chcą, do tego dochodzi prześladowanie w pracy przez niby dojrzałe kobiety, które swoją złośliwością i wredotą wpędzają mnie w większe lęki. Największy lęk odczuwam idąc do pracy, właśnie nic nie jest w stanie tego złagodzić, mam już dość.
Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie,
Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie, brak energii, nocne poty, mrowią mnie plecy. W morfologii widać spadek odporności. Nie wiadomo, jaka jest przyczyna. Robiłam badania, odwiedzałam lekarza POZ i nadal czuję się tak samo. Po ponad miesiącu dodatkowo odczuwam brak chęci do jakichkolwiek działań, nie śpię, budzę się z kołataniem serca, mam złe przeczucia i myśli. Boję się okropnie choroby nowotworowej, ale też zmęczyłam się już chodzeniem po lekarzach. Czy to możliwe, że to osłabienie i złe samopoczucie pochodzi z psychiki ?
Jestem w relacji z mężczyzną. Na początku, gdy się spotykaliśmy, ja wiedziałam, że on jest teoretycznie w związku, który się skończył, ale po prostu w nim tkwił.
Witam. Mam pytanie. Jestem w relacji z mężczyzną. Na początku, gdy się spotykaliśmy, ja wiedziałam, że on jest teoretycznie w związku, który się skończył, ale po prostu w nim tkwił. Zaczęliśmy się spotykać, ale nie określiliśmy tego jako związek, czy nawet relacja do pewnego momentu. W pewnym momencie moje życie mocno się skomplikowało, musiałam wyjechać do innego miasta, ale byliśmy w kontakcie non-stop. Zależało mi na nim coraz bardziej. Rozpoczęłam pracę, spotkałam się z innym mężczyzną i popełniłam błąd. Żałowałam tego, wiedziałam i pokazałam, że to był błąd. Mimo tego błędu wiedziałam, że zależy mi tylko na tym mężczyźnie. Oddałam mu się całkowicie. Wtedy zaczęły się kłótnie. Ten pierwszy, który nie mógł się nawet określić, kim jestem dla niego, stwierdził, że mnie kocha. Mimo szalenie złych kłótni rozwinęło się między nami ogromne uczucie. Ale on za każdym razem wracał do tej sytuacji i doprowadził do tego, że nawet nie umiałam sama powiedzieć, jak było, bo on mówił za mnie. Zaczął mnie oskarżać o wszystko. Kłóciliśmy się, ja z pokorą przyjmowałam każde wyrzutki, każde traktowanie mnie źle. Potrafił dzwonić do mnie w pracy, a ja musiałam pozwalać sobie na wyzwiska, mimo że słyszeli to klienci i inne osoby. Wszystko wytrzymywałam. Ja natomiast nigdy nie pokazałam mu nawet swoich nerwów, kiedy on mnie wkurzał. Nigdy nie wyzywałam osoby, z którą był. Wzięłam na siebie wszystko. W mojej głowie doprowadził, można powiedzieć, do traumy, że ja nie potrafię niczego odtworzyć sama i co się wiąże z tym, mam poczucie nawet utraty pamięci, bo poprzednia moja relacja była totalnym złym wyborem. On stał się moim wyborem życiowym. Jest miłością mojego życia. Oddałabym za niego życie. Chcę mu stworzyć rodzinę, dać pierwsze dziecko. Jestem pewna tego, jak niczego innego na świecie. Wie o moich wszystkich poprzednich relacjach, o moich błędach, i niestety wykorzystuje to przy każdej kłótni. Mówi, że jestem resztkami, używa słów, że jestem najgorsza. Zawsze mówi też, że mnie zabije. Kazał mi się zmienić - nie mówić o nas - po prostu się spotykać - robiłam wszystko, co chciał - czyli przez półtora roku nie powiedziałam słowa na nasz temat, na temat swoich potrzeb, czy tego, co mnie rani, a co nie. Nie obraziłam nigdy jego relacji i baby. Potraktował mnie nie raz jak śmiecia. Przyjęłam to, bo wiedziałam, że ja zrobiłam coś złego, ALE CHCĘ GO WCIĄŻ, BO GO KOCHAM naprawdę. Byłam do dziś na każde jego skinienie, podporządkowałam swoje życie totalnie jego życiu, czekałam co tydzień, czy zezwoli mi na przyjazd, pytałam o dziecko czy "mogę napisać", czy mogę powiedzieć coś. Będąc w gorszej sytuacji finansowej niż on, robiłam wszystko ponad siły, by jeździć, kiedy tylko chce być w miejscach, kiedy chce. Pamiętałam o każdej okazji, robiłam prezenty, jakie tylko mogłam. Nie podjęłam żadnej innej pracy, żeby nie dać mu powodów, pokazać, że on jest moim wyborem. Wybrałam pracę na czarno u rodziny, by dorabiać i mieć na przyjazdy w każdym momencie. Nie zrobił nic, byśmy mogli spędzić kilka dni ze sobą. Dał mi parę miesięcy niby na zrobienie czegoś - teraz zarzuca mi, że nie zrobiłam nic. Nie mogłam mówić niczego, co chcę (bo od razu jest szantaż, że mnie zablokuje albo zniknie z mojego życia), dlatego przez te miesiące nie mówiłam nic, znosiłam nawet miesiąc bez widywania się, bo miał ważne sprawy. Teraz zarzucono mi, że nie zrobiłam niczego, kiedy robiłam wszystko, co chciał, a przy kłótniach nawet nie wyzywałam go od głupka. Tak bardzo mi na nim zależy. Zarzuca mi, że to ja jestem niby toksyczna, a już sama nie wiem, które z nas. Mi zależy tylko na jednej szansie, żeby zobaczyć czy to wyjdzie. Bo ja nie powiedziałam na chwilę, że chcę rodziny, to była najpoważniejsza deklaracja w moim życiu. Jeśli nie wyjdzie, ok, odpuszczę, ale zależy mi na jednej szansie. Czy ja na to zasługuję?
Nie radzę sobie pomiędzy spotkaniami z psychologiem, mam natrętne myśli z powodu schizofrenii paranoidalnej i przeszkadza mi to w funkcjonowaniu.
Witam, piszę jeszcze raz, bo myślę, że się źle wypowiedziałem. A więc choruję na schizofrenię paranoidalną i chodzi o to, że mam obsesję na punkcie dziur np. myślę, że mam dziurę w saszetce, albo plecaku i trzymam tam telefon, który powoduje promieniowanie, przez co myślę, że będę bezpłodny. Bardzo mi to przeszkadza. Więc czuję jakbym stracił energię, bo ciągle o tym myślę. Proszę o poradzenie mi co mam zrobić. Mam spotkanie z psychologiem w piątki, ale mi to nie wystarcza, bo ciągle mam jakieś myśli i nie mogę czekać, bo przygotowuje się do egzaminów, ale przez to nie mogę się skupić, a zależy mi na czasie. Czuję jak mnie to blokuje. Myślę, że jasno się wyraziłem.
nerwica hero

Nerwica – przyczyny, objawy i metody leczenia

Nerwica stanowi powszechne zaburzenie psychiczne, które potrafi znacznie zakłócić normalny rytm życia. Dowiedz się czym jest, jakie są objawy, jak można ją leczyć i wspierać siebie!