Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z podejrzeniami: partnerka pisze z kolegą, chłodny związek

Witam, moja Partnerka od jakiegoś czasu pisze wiadomości z kolegą z pracy (mamy wspólna pracę) , martwi mnie to ponieważ ich kontakt zaczął się mniej więcej od czasu kiedy moja Partnerka ochłodziła stosunki wobec mnie ( nie przytula się często a prawie wcale, pocałunki to tylko szybkie w usta a seksu nie było kilka miesięcy, zazwyczaj ja inicjuje potrzebę przytulania czy całusów). Nie wiem co mam o tym myśleć. Nawet dostała od niego prezent na imieniny. Gdy mówię że trochę często z nim pisze to mi mówi "że mu odpisuje zazwyczaj w pracy żeby nie było i że jej ogólnie gitarę zawraca" jednakże przerwy też czasami lub często spędzają wspólnie. My też spędzamy często wspólnie przerwy ale często jest tak jak ona ma przerwę to nie odzywa się przez prawie całą przerwę tylko dopiero później jak już z niej schodzi. Nie wiem może wyolbrzymiam sytuację ale kiedyś za to że jej nie odpisuje na przerwach to potrafiła się obrazić ale jak jest w drugą stronę to wszystko jest ok . Podejrzewam że problem jest też po mojej stronie głównie ale mam straszny mętlik w głowie i momentami mam taki obniżony nastrój związany z tą sytuacją.
Agnieszka Szostakiewicz

Agnieszka Szostakiewicz

Dzień dobry,

 

to bardzo dobrze, że po zauważeniu obniżonego nastroju, czy mętliku w głowie, postanowił Pan poszukać pomocy. Opisywane przez Pana sytuacje dotyczące Pana związku tj. brak intymnych stosunków między Panem a partnerką (szybkie pocałunki, niewielka ilość przytulania, brak pożycia) od kilku miesięcy są powodem do niepokoju. Do tego niepokoi się Pan, że może być to związane ze zwiększoną częstotliwością kontaktów między Pana partnerką a kolegą z pracy oraz jej zmniejszoną potrzebę na spędzanie większej części przerwy z Panem.

 

W takiej sytuacji najlepiej jest zadać sobie pytanie o to, jak się Pan czuje w relacji oraz czego Panu brakuje (pożycia seksualnego, bliskości fizycznej, otwartości emocjonalnej, spędzania wspólnie czasu, poczucia bycia ważnym itd.)? Następnie potrzebna będzie rozmowa między Panem a partnerką - nie o koledze - ale o Panu i o niej. O niespełnionych potrzebach, o tym, jak związek się zmienił. Może Pan zaprosić partnerkę do rozmowy o tym, czego jej brakuje, jakie jej potrzeby nie są spełnione, a jakie Pana. Otwiera to przestrzeń na poszukanie wspólnych rozwiązań - jak zmienić związek tak, żeby zarówno Panu jak i partnerce odpowiadał. Ważne jest również poszukanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego związek się zmienił.

 

Oczywiście w drugiej kolejności może Pan również zapytać o kolegę, może się to okazać ważne. Jednak bez otwartej rozmowy o tym, co się dzieje między Panem a partnerką - takie rozmowy mogą się skończyć na tym, co już Pan słyszał m.in. „o zawracaniu gitary” przez kolegę. Zachęcam więc do spróbowania otwartości i szczerej komunikacji w stosunku do tego, co boli i czego brakuje w aktualnym związku. W drugiej kolejności o relacje z kolegą.

 

W sytuacji w której czuł by się Pan niepewny jak rozmawiać otwarcie o swoich potrzebach, jak przygotować się do takiej rozmowy - zawsze zachęcam do udania się po pomoc do specjalisty - psychoterapeuty. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Agnieszka Szostakiewicz

Terapeutka Gestalt

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Maria Sobol

Maria Sobol

Dzień dobry,
rozumiem, że cała ta sytuacja jest dla Pana trudna i wywołuje wiele emocji — niepokój, smutek, może też poczucie odrzucenia. To bardzo ludzkie i zrozumiałe, kiedy bliskość w relacji zaczyna się zmieniać, a partnerka zdaje się emocjonalnie oddalać. Brak czułości, wycofanie fizyczne i obecność innej osoby w tle mogą wywoływać poczucie zagubienia i bezsilności.

Z tego, co Pan opisuje, wygląda na to, że potrzebuje Pan więcej jasności, otwartości i zaangażowania w relacji. Równie ważne wydaje się to, co dzieje się w Panu samym — być może ta sytuacja uderza w miejsca, które już wcześniej były wrażliwe: potrzeba bliskości, bezpieczeństwa, bycia ważnym.

To nie jest wyolbrzymianie. To próba poradzenia sobie z czymś, co zwyczajnie boli. Zachęcam, by w rozmowie z partnerką otwarcie powiedział Pan, co Pan czuje i czego Pan potrzebuje — nie oskarżając, ale dzieląc się sobą. A jeśli czuje Pan, że emocje zaczynają przytłaczać lub trudno je uporządkować, warto pomyśleć o konsultacji z terapeutą, żeby móc się temu przyjrzeć w bezpiecznej przestrzeni.

Z serdecznością,
Maria Sobol
psychoterapeutka integracyjna

Julia Droś

Julia Droś

Dzień dobry, 

 

rozumiem że sytuacja z partnerką jest dla Pana trudna i może powodować obniżony nastrój - to w końcu ważna dla Pana osoba. Na pewno warto otwarcie porozmawiać z partnerką o swoich przemyśleniach i obawach. Zapytać czy partnerka z Pana strony widzi jakieś zachowania, które powodują, że się oddala. Być może będzie potrzebne wsparcie terapeuty par.  Jeśli towarzyszy Panu obniżony nastrój, warto aby też udać się na konsultację do psychologa.

 

Pozdrawiam,

Julia Droś

Psycholog, Psychoterapeutka CBT w trakcie szkolenia

Tomasz Niebieszczański

Tomasz Niebieszczański

Dzień dobry

To, co opisujesz, może być emocjonalnie trudne i budzić niepokój. Masz prawo czuć się zagubiony, gdy partnerka, wcześniej czuła i zabiegała, teraz wycofuje się z bliskości i skupia coraz więcej uwagi na koledze z pracy. Taka zmiana może naturalnie wywoływać zazdrość, niepewność i poczucie zagrożenia w związku. Twoje emocje są całkowicie zrozumiałe jest to reakcja na utratę emocjonalnego bezpieczeństwa.

Dobrze, że dostrzegasz też swoją rolę, ale warto pamiętać, że zdrowy związek opiera się na wzajemności. Jeśli tylko Ty zabiegasz o bliskość, a komunikacja nie jest otwarta, to relacja traci równowagę. Zamiast koncentrować się na osobie trzeciej, lepiej skupić się na tym, co się między Wami zmieniło – i sprawdzić, czy oboje chcecie to naprawić. Kluczowa będzie szczera rozmowa, bez oskarżeń, ale z wyrażeniem swoich potrzeb i emocji.

 

Pozdrawiam

Tomasz Niebieszczański

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry,

Słyszę w Pana opowieści, że zależy Panu na partnerce i czuje się Pan zaniepokojony zmianą w jej zachowaniu. To zupełnie naturalne, że martwi się Pan o waszą relacje, odkąd zachowanie partnerki się zmieniło. Ważne jest jednak, aby o tym porozmawiać. 
Zachęcam do otwartości w komunikacji. Jeżeli czuje się Pan smutny, ignorowany, czy nawet zagrożony przez kolegę z pracy - proszę o tym porozmawiać z partnerką. Jeżeli powie Pan szczerze o swoich uczuciach, bez atakowania i krytykowania, to partnerka na pewno to doceni. 
Zauważył Pan zmianę w jej zachowaniu od jakiegoś czasu - proszę ją o to zapytać. Może wydarzyło się coś między wami na co nie zwrócił Pan uwagi. A może Pana partnerka przechodzi przez jakieś trudności o których Panu nie powiedziała. 
Szczera, ale spokojna rozmowa jest kluczowa żeby zrozumieć skąd taka zmiana u Pana partnerki. 
Trzymam kciuki, że uda się dogadać i popracować wspólnie nad problemami! 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

To, co Pan przeżywa, nie jest wyolbrzymianiem, tylko realnym niepokojem, wynikającym z tego, że coś się w relacji zmieniło. Ochłodzenie emocjonalne, brak bliskości i zwiększona uwaga partnerki wobec innej osoby to sygnały, których nie da się zignorować, zwłaszcza jeśli wpływają na Pana samopoczucie. Warto o tym spokojnie porozmawiać z partnerką, nie zarzucając jej winy, tylko dzieląc się tym, co Pan czuje: niepewnością, smutkiem, obawą o związek. Zamiast pytań typu "dlaczego to robisz", pomocne może być "czuję się coraz bardziej oddalony, brakuje mi naszej bliskości". Jeśli oboje chcecie, by ten związek trwał, będzie potrzebna otwarta rozmowa o potrzebach i granicach, a być może także wspólna praca nad relacją - samodzielnie lub z pomocą terapeuty par. Proszę nie zostawiać siebie z tym w milczeniu, bo to, co Pan czuje, ma znaczenie.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry,

Słyszę w Pana opowieści, że zależy Panu na partnerce i czuje się Pan zaniepokojony zmianą w jej zachowaniu. To zupełnie naturalne, że martwi się Pan o waszą relacje, odkąd zachowanie partnerki się zmieniło. Ważne jest jednak, aby o tym porozmawiać. 
Zachęcam do otwartości w komunikacji. Jeżeli czuje się Pan smutny, ignorowany, czy nawet zagrożony przez kolegę z pracy - proszę o tym porozmawiać z partnerką. Jeżeli powie Pan szczerze o swoich uczuciach, bez atakowania i krytykowania, to partnerka na pewno to doceni. 
Zauważył Pan zmianę w jej zachowaniu od jakiegoś czasu - proszę ją o to zapytać. Może wydarzyło się coś między wami na co nie zwrócił Pan uwagi. A może Pana partnerka przechodzi przez jakieś trudności o których Panu nie powiedziała. 
Szczera, ale spokojna rozmowa jest kluczowa żeby zrozumieć skąd taka zmiana u Pana partnerki. 
Trzymam kciuki, że uda się dogadać i popracować wspólnie nad problemami! 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog 

Katarzyna Olejnik

Katarzyna Olejnik

Czasem w związku  pojawia się ochłodzenie z różnych powodów – i to może być sygnał, że warto się zatrzymać i poszukać przyczyn. Dobrze jest porozmawiać o tym, co dzieje się między Wami – bez oskarżeń, z ciekawością i otwartością. Być może warto rozważyć wspólną terapię par – to przestrzeń, w której można bezpiecznie przyjrzeć się relacji i temu, co każdy z Was wnosi.

Olga Żuk

Olga Żuk

Rozumiem, że ta sytuacja bardzo Cię boli i budzi dużo niepokoju. Widzisz, że Wasza bliskość się osłabiła, a jednocześnie partnerka coraz częściej kontaktuje się z kolegą z pracy – co może rodzić w Tobie smutek, zazdrość czy zagubienie.

Warto szczerze porozmawiać z partnerką – nie o jej relacji z kolegą, ale o tym, co Ty czujesz: że brakuje Ci bliskości, że czujesz się odtrącony i zagubiony. Postaraj się mówić spokojnie, z perspektywy własnych emocji, bez oskarżeń. Tylko tak możecie wspólnie zobaczyć, co dalej.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi XYZ,

 

nie wyolbrzymiasz sprawy. Twoje odczucia są adekwatne do tego, co się dzieje w Twoim związku. Proponuję, abyś zaczął od szczerej rozmowy z dziewczyną tj. że czujesz zagrożenie, że martwisz się o Waszą relację. Podyskutujcie o tym, czego Wam obydwojgu w tym związku brakuje, jak go poprawić. Jeśli czujesz, że Twoja dziewczyna przekracza granicę wierności, to też jej to zakomunikuj. Mam wrażenie, że powoli zaczynasz tracić swoje zaufanie względem niej. Jest to zdecydowanie odpowiedni moment na długą i wyczerpującą rozmowę. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Kiedy tylko ktoś z płci przeciwnej okazuje mi uwagę większą od innych, od razu jestem gotowa na związek. Jak się tego pozbyć?
Kiedy tylko ktoś z płci przeciwnej okazuje mi uwagę większą od innych, od razu jestem gotowa na związek i robię sobie nadzieję bez głębszego patrzenia, jaka jest ta druga osoba. Nie mogę się tego pozbyć, a jest to uciążliwe. Jak sobie z tym poradzić?
Kryzys w małżeństwie: jak radzić sobie z przemocą słowną i fizyczną męża oraz skutkami dla dzieci?

Od trzech lat żyjemy z mężem w kryzysie. Ciągle kłótnie obrażanie, w tym wszystkim uczestniczą dzieci. Mój 12-letni syn powiedział mi dziś ,,tata jedzie po tobie każdego dnia i że on już nie ma sił i że nie wytrzymuje w tym domu. Agresja męża słowna, jak i fizyczna przeniosła się również na syna, który ma już swoje zdanie i nazywa to, co się dzieje po imieniu i otwarcie mówi, co czuje. Mąż mówi mi, że to ja swoim zachowaniem prowokuje go do takiego zachowania, że jestem głupią, pusta idiotka psychopatka itp inne i ze, jak nie pójdę do psychologa albo nie powiem mu co dalej z nami, to on mi pokaże. Daje mi czas do końca kwietnia… Czuję się zastraszona, jest godzina 23, a ja nawet nie wiem, czy będę spała w sypialni, bo nie wiem, czy mąż mi pozwoli, bo gdy mamy gorsze dni, to mówi, że to jest jego dom jego sypialnia i nie życzy sobie, abym z spała, bo na to nie zasługuje, a gdy mimo wszystko idę spać do sypialni, to w złości mnie wykopuje z łóżka lub włącza telewizor bardzo głośno bym nie mogła spać. Masakra .

Jak pomóc partnerowi zmagającemu się z zazdrością wsteczną? Wsparcie w związku
Mam podejrzenia że mój partner zmaga się z zazdrością wsteczną. Jesteśmy razem od 10 miesięcy, zanim weszliśmy w związek, wiedział że mam byłego partnera. Z czasem zaczęło mu to przeszkadzać, wypytywał o przeszłość, doznania, uczucia, czyny. Od 3 miesięcy zmagamy się z problemem. Partner strasznie dużo myśli o mojej przeszłości(więcej niż ja) cały czas porównuje się do mojego byłego partnera. Nie rozumie dlaczego w ogóle byłam w tamtej relacji. Ogólnie bardzo ciężko to znosi a ja nie za bardzo wiem jak mu pomóc na takim zaawansowanym etapie zazdrości. Potrzebuje rady bo odkąd sytuacja zrobiła się poważna, to ja zaczęłam obwiniać siebie o to że miałam jakiekolwiek życie z kimś innym zanim poznałam mojego obecnego partnera.
TW: myśli samobójcze. Czuję się samotna w związku, brak wsparcia emocjonalnego i myśli samobójcze

TW: myśli samobójcze

 

Chyba mam myśli samobójcze, mam dla kogo żyć mam syna 3,5 latka, na którego czekałam tyle lat. Żyje z ojcem dziecka już bardzo długo, ale jest to ciężki człowiek, dużo od siebie wymaga, i też od innych, jest pracowity, kocha syna, wszystko robi, żeby miał w życiu lepiej niż on. Pracuje ciężko na nasz dom. Często mamy odmienne zdania, przez co często są małe sprzeczki. Często jak chce mu opowiedzieć, co wydarzyło się w pracy lub co spotkało mnie dziś, lub jaki mieliśmy z synem dzień jestem prawie zawsze atakowana ….. że powinnam była zrobić tak powiedzieć tak zachować się tak itp itd. Uważam, że nie jest dla mnie wsparciem psychicznym, bo często z tego powodu płacze. Ja też pracuję, nie zarabiam tyle, co on, ale pracuje, daje z siebie wszystko, praca dom itd, to co robi większość kobiet. 

Nie mam własnego życia oprócz domu, nie chodzę na siłownię, nie spotykam się z koleżankami, bo ich też nie mam. Nie jestem dobrą kucharką, ale zawsze ciepły obiad w domu jest. Zawsze wszędzie się spieszę, żeby zrobić zakupy, posprzątać itd. odebrać dziecko ze szkoły, nigdy nie myślę o sobie. Fryzjer phiiii 2 razy w roku, kosmetyczka na urodziny. Nie kupuje nowych ciuchów, butów, nie maluje się, bo szkoda mi czasu. Ogólnie czuję się, jak bym miała 60 lat. Nie potrafię już nawet zadbać o siebie. Brakuje mi kogoś, z kim mogę pogadać. Mam kochaną mamę, ale nie chce jej martwić. Ojciec dziecka nigdy sam z siebie mnie nie przytulił, nie jest to człowiek, który okazuje miłość. Mówi, że kocha, bo na nas pracuje i wszystko robi dla nas. Ja to rozumiem, ale gdzie jest w tym wszystkim zwykły przystulas, gdy boli brzuch, gdy gorsze dni. Sam o sobie mówi, że jest materialista, tylko pieniądze go motywują. Jest to też zrozumiałe, ale moim zdaniem przy tym wszystkim jest trochę może za mocne słowo użyje, ale “ moim katem “nieraz jak jest jakiś temat to żałuje, że go rozpoczęłam. Wydaje mi się, że w przyszłości przestanę mu mówić o różnych rzeczach, żeby uniknąć kłótni. Jestem osobą prostą, niewymagającą wiele, chce nauczyć syna być dobrym człowiekiem z empatią do innych i szacunkiem do 2 osoby. On wprowadza do domu trochę “wojska”.  Wiem ,że jest to dobry człowiek do tego stopnia, że jeśli stałoby się coś moim rodzicom to nie wstydziłby się im d.. podcierać. Ale to, co ja czuję chyba też jest ważne. Nie mamy życia seksualnego w ogole, bo on ciągle zmęczony pracą i nie potrzebuje tego, jak sam mówi . Ja niby też, ale przez to nie czuję się jak kobieta, żyjemy jak brat z siostrą. Chciałabym sobie jakoś pomóc, bo boję się że sama sobie nie poradzę . Dużo by pisać, ale w sumie po co . Mieszkamy za granicami Polski sami z dzieckiem, bez rodziny. Coraz częściej patrzę na garaż z dziwnymi myślami, bo przecież, po co ktoś słaby psychicznie ma na tym świecie być. Ja nic tu nie wnoszę. W pracy wszyscy mnie lubią, wręcz widzą, że ja to taka ogarnięta, ale nie widzą, co się dzieje u mnie w środku. Chce mi się wyć i krzyczeć.

Trudności w związkach, labilne uczucia, jednocześnie nie pamiętam nic z przeszłości, nie pamiętam swoich zachowań czy motywów.
Dzień dobry, mam pewien problem i pytanie dlaczego tak sie dzieje, często wszystko z przeszłości zapominam, kiedyś tam miałam przyjaźń z chłopakiem i on chciał ze mną być, ale przerażało mnie to, itp wkurzał mnie przez to, mimo że go lubiłam, miałam go strasznie dość, ale jednocześnie trochę się bałam, że go zranię, że z nim nie chce być, więc zaczęłam się odsuwać no i go zostawiać, zostawiłam go z błachego powodu, mimo że próbował się komunikować blokowałam go, ale dalej patrzyłam co on tam pisze jak mogłam, itp, teraz np często go widzę i jestem w przekonaniu, że dalej o mnie myśli. Trochę żałuję tego, trochę coś go tam zaczepiałam w necie, ale skończyło się napisaniem mi, że nie daje mu spokoju i mam sie odczepić i poczułam sie dziwnie zraniona, ale wiadomo- sama go zostawiłam. No i przechodząc do problemu - to ja w ogóle nie pamiętam tej znajomości, jego, o czym w sumie codziennie gadaliśmy, o co sie kłóciliśmy i jak usłyszę od kogoś o czymś co było albo wyszukam stare konwersacje gdzieś np. screenshoty, to jestem zdziwiona naprawdę, że ja o tym nie pamiętam, że byłam aż taka niemiła i tego żałuje, tak samo z byłą dziewczyną, nie pamiętałam nic po roku rozstania i znów przekonanie o tym, że o mnie myśli itp, ale tak nie było, no i zajrzałam w konwersacje, obrażałam sie o byle co, po chwili przepraszałam, wyzywałam ją nawet nie wiem dlaczego i kontrolowałam jej całe życie, wiem w sumie, że miałam obsesję, ale jak nie pamiętam tak strasznych zdarzeń, a jak chciała przerwy czy sie odciąć to nie dawałam spokoju. Pamiętam, że były sytuacje, że chciała przerwy i ja płakałam i czułam sie okropnie, ale przesadzałam w tych wiadomościach itp, ale jeszcze najgorsze to, że teraz jestem w nowym związku z inną dziewczyną i trochę mamy za sobą i ja teraz tak raz ją kocham, raz myślę, że ją nie kocham i chce być sama, ale potem żałuje tego i myślę, że bez niej nie dam sobie rady, no i często te myśli, że jej nie kocham mówią mi, że w ogóle się nie boję jej zostawić i że ja nigdy nie byłam zlękniona przed tym i znowu to samo-> oglądam wiadomości stare sprzed półtora roku, gdzie miała dość jakichś moich odpałów, których już sama nie pamiętam, po prostu cały czas pisałam- ona kazała spadać, ale ja nie potrafiłam jej zostawić. Ciągle pisałam "tylko mnie nie zostawiaj, bo bez ciebie nie dam rady" itp , Te wiadomości przypomniały mi coś, to że zrobiłam sobie wtedy na udzie jej inicjał wycięty i było to głupie, ale po jakimś czasie tylko pamiętałam, że ta blizne mam jako, że byłam głupia i chciałam udowodnić swoją miłość, ale z jakiego powodu? Nie pamiętałam. Czemu ja sie posunęłam do samookaleczania, co ze mną nie tak, dobra boje się porzucenia, odrzucenia, ale czemu nie pamiętam po kilku miesiącach-roku o tym zbytnio i jak ja sie zachowywałam, a potem się przerażam?
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.