Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Jak radzić sobie z podejrzeniami: partnerka pisze z kolegą, chłodny związek

XYZ

Witam, moja Partnerka od jakiegoś czasu pisze wiadomości z kolegą z pracy (mamy wspólna pracę) , martwi mnie to ponieważ ich kontakt zaczął się mniej więcej od czasu kiedy moja Partnerka ochłodziła stosunki wobec mnie ( nie przytula się często a prawie wcale, pocałunki to tylko szybkie w usta a seksu nie było kilka miesięcy, zazwyczaj ja inicjuje potrzebę przytulania czy całusów). Nie wiem co mam o tym myśleć. Nawet dostała od niego prezent na imieniny. Gdy mówię że trochę często z nim pisze to mi mówi "że mu odpisuje zazwyczaj w pracy żeby nie było i że jej ogólnie gitarę zawraca" jednakże przerwy też czasami lub często spędzają wspólnie. My też spędzamy często wspólnie przerwy ale często jest tak jak ona ma przerwę to nie odzywa się przez prawie całą przerwę tylko dopiero później jak już z niej schodzi. Nie wiem może wyolbrzymiam sytuację ale kiedyś za to że jej nie odpisuje na przerwach to potrafiła się obrazić ale jak jest w drugą stronę to wszystko jest ok . Podejrzewam że problem jest też po mojej stronie głównie ale mam straszny mętlik w głowie i momentami mam taki obniżony nastrój związany z tą sytuacją.

Dzień dobry,

 

to bardzo dobrze, że po zauważeniu obniżonego nastroju, czy mętliku w głowie, postanowił Pan poszukać pomocy. Opisywane przez Pana sytuacje dotyczące Pana związku tj. brak intymnych stosunków między Panem a partnerką (szybkie pocałunki, niewielka ilość przytulania, brak pożycia) od kilku miesięcy są powodem do niepokoju. Do tego niepokoi się Pan, że może być to związane ze zwiększoną częstotliwością kontaktów między Pana partnerką a kolegą z pracy oraz jej zmniejszoną potrzebę na spędzanie większej części przerwy z Panem.

 

W takiej sytuacji najlepiej jest zadać sobie pytanie o to, jak się Pan czuje w relacji oraz czego Panu brakuje (pożycia seksualnego, bliskości fizycznej, otwartości emocjonalnej, spędzania wspólnie czasu, poczucia bycia ważnym itd.)? Następnie potrzebna będzie rozmowa między Panem a partnerką - nie o koledze - ale o Panu i o niej. O niespełnionych potrzebach, o tym, jak związek się zmienił. Może Pan zaprosić partnerkę do rozmowy o tym, czego jej brakuje, jakie jej potrzeby nie są spełnione, a jakie Pana. Otwiera to przestrzeń na poszukanie wspólnych rozwiązań - jak zmienić związek tak, żeby zarówno Panu jak i partnerce odpowiadał. Ważne jest również poszukanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego związek się zmienił.

 

Oczywiście w drugiej kolejności może Pan również zapytać o kolegę, może się to okazać ważne. Jednak bez otwartej rozmowy o tym, co się dzieje między Panem a partnerką - takie rozmowy mogą się skończyć na tym, co już Pan słyszał m.in. „o zawracaniu gitary” przez kolegę. Zachęcam więc do spróbowania otwartości i szczerej komunikacji w stosunku do tego, co boli i czego brakuje w aktualnym związku. W drugiej kolejności o relacje z kolegą.

 

W sytuacji w której czuł by się Pan niepewny jak rozmawiać otwarcie o swoich potrzebach, jak przygotować się do takiej rozmowy - zawsze zachęcam do udania się po pomoc do specjalisty - psychoterapeuty. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Agnieszka Szostakiewicz

Terapeutka Gestalt

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,
rozumiem, że cała ta sytuacja jest dla Pana trudna i wywołuje wiele emocji — niepokój, smutek, może też poczucie odrzucenia. To bardzo ludzkie i zrozumiałe, kiedy bliskość w relacji zaczyna się zmieniać, a partnerka zdaje się emocjonalnie oddalać. Brak czułości, wycofanie fizyczne i obecność innej osoby w tle mogą wywoływać poczucie zagubienia i bezsilności.

Z tego, co Pan opisuje, wygląda na to, że potrzebuje Pan więcej jasności, otwartości i zaangażowania w relacji. Równie ważne wydaje się to, co dzieje się w Panu samym — być może ta sytuacja uderza w miejsca, które już wcześniej były wrażliwe: potrzeba bliskości, bezpieczeństwa, bycia ważnym.

To nie jest wyolbrzymianie. To próba poradzenia sobie z czymś, co zwyczajnie boli. Zachęcam, by w rozmowie z partnerką otwarcie powiedział Pan, co Pan czuje i czego Pan potrzebuje — nie oskarżając, ale dzieląc się sobą. A jeśli czuje Pan, że emocje zaczynają przytłaczać lub trudno je uporządkować, warto pomyśleć o konsultacji z terapeutą, żeby móc się temu przyjrzeć w bezpiecznej przestrzeni.

Z serdecznością,
Maria Sobol
psychoterapeutka integracyjna

Dzień dobry, 

 

rozumiem że sytuacja z partnerką jest dla Pana trudna i może powodować obniżony nastrój - to w końcu ważna dla Pana osoba. Na pewno warto otwarcie porozmawiać z partnerką o swoich przemyśleniach i obawach. Zapytać czy partnerka z Pana strony widzi jakieś zachowania, które powodują, że się oddala. Być może będzie potrzebne wsparcie terapeuty par.  Jeśli towarzyszy Panu obniżony nastrój, warto aby też udać się na konsultację do psychologa.

 

Pozdrawiam,

Julia Droś

Psycholog, Psychoterapeutka CBT w trakcie szkolenia

Dzień dobry

To, co opisujesz, może być emocjonalnie trudne i budzić niepokój. Masz prawo czuć się zagubiony, gdy partnerka, wcześniej czuła i zabiegała, teraz wycofuje się z bliskości i skupia coraz więcej uwagi na koledze z pracy. Taka zmiana może naturalnie wywoływać zazdrość, niepewność i poczucie zagrożenia w związku. Twoje emocje są całkowicie zrozumiałe jest to reakcja na utratę emocjonalnego bezpieczeństwa.

Dobrze, że dostrzegasz też swoją rolę, ale warto pamiętać, że zdrowy związek opiera się na wzajemności. Jeśli tylko Ty zabiegasz o bliskość, a komunikacja nie jest otwarta, to relacja traci równowagę. Zamiast koncentrować się na osobie trzeciej, lepiej skupić się na tym, co się między Wami zmieniło – i sprawdzić, czy oboje chcecie to naprawić. Kluczowa będzie szczera rozmowa, bez oskarżeń, ale z wyrażeniem swoich potrzeb i emocji.

 

Pozdrawiam

Tomasz Niebieszczański

Zdjęcie Paulina Habuda

Paulina Habuda

Psycholog
85 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Słyszę w Pana opowieści, że zależy Panu na partnerce i czuje się Pan zaniepokojony zmianą w jej zachowaniu. To zupełnie naturalne, że martwi się Pan o waszą relacje, odkąd zachowanie partnerki się zmieniło. Ważne jest jednak, aby o tym porozmawiać. 
Zachęcam do otwartości w komunikacji. Jeżeli czuje się Pan smutny, ignorowany, czy nawet zagrożony przez kolegę z pracy - proszę o tym porozmawiać z partnerką. Jeżeli powie Pan szczerze o swoich uczuciach, bez atakowania i krytykowania, to partnerka na pewno to doceni. 
Zauważył Pan zmianę w jej zachowaniu od jakiegoś czasu - proszę ją o to zapytać. Może wydarzyło się coś między wami na co nie zwrócił Pan uwagi. A może Pana partnerka przechodzi przez jakieś trudności o których Panu nie powiedziała. 
Szczera, ale spokojna rozmowa jest kluczowa żeby zrozumieć skąd taka zmiana u Pana partnerki. 
Trzymam kciuki, że uda się dogadać i popracować wspólnie nad problemami! 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa
Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

To, co Pan przeżywa, nie jest wyolbrzymianiem, tylko realnym niepokojem, wynikającym z tego, że coś się w relacji zmieniło. Ochłodzenie emocjonalne, brak bliskości i zwiększona uwaga partnerki wobec innej osoby to sygnały, których nie da się zignorować, zwłaszcza jeśli wpływają na Pana samopoczucie. Warto o tym spokojnie porozmawiać z partnerką, nie zarzucając jej winy, tylko dzieląc się tym, co Pan czuje: niepewnością, smutkiem, obawą o związek. Zamiast pytań typu "dlaczego to robisz", pomocne może być "czuję się coraz bardziej oddalony, brakuje mi naszej bliskości". Jeśli oboje chcecie, by ten związek trwał, będzie potrzebna otwarta rozmowa o potrzebach i granicach, a być może także wspólna praca nad relacją - samodzielnie lub z pomocą terapeuty par. Proszę nie zostawiać siebie z tym w milczeniu, bo to, co Pan czuje, ma znaczenie.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Zdjęcie Paulina Habuda

Paulina Habuda

Psycholog
85 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Słyszę w Pana opowieści, że zależy Panu na partnerce i czuje się Pan zaniepokojony zmianą w jej zachowaniu. To zupełnie naturalne, że martwi się Pan o waszą relacje, odkąd zachowanie partnerki się zmieniło. Ważne jest jednak, aby o tym porozmawiać. 
Zachęcam do otwartości w komunikacji. Jeżeli czuje się Pan smutny, ignorowany, czy nawet zagrożony przez kolegę z pracy - proszę o tym porozmawiać z partnerką. Jeżeli powie Pan szczerze o swoich uczuciach, bez atakowania i krytykowania, to partnerka na pewno to doceni. 
Zauważył Pan zmianę w jej zachowaniu od jakiegoś czasu - proszę ją o to zapytać. Może wydarzyło się coś między wami na co nie zwrócił Pan uwagi. A może Pana partnerka przechodzi przez jakieś trudności o których Panu nie powiedziała. 
Szczera, ale spokojna rozmowa jest kluczowa żeby zrozumieć skąd taka zmiana u Pana partnerki. 
Trzymam kciuki, że uda się dogadać i popracować wspólnie nad problemami! 

Pozdrawiam,

Paulina Habuda

Psycholog, Seksuolog 

Czasem w związku  pojawia się ochłodzenie z różnych powodów – i to może być sygnał, że warto się zatrzymać i poszukać przyczyn. Dobrze jest porozmawiać o tym, co dzieje się między Wami – bez oskarżeń, z ciekawością i otwartością. Być może warto rozważyć wspólną terapię par – to przestrzeń, w której można bezpiecznie przyjrzeć się relacji i temu, co każdy z Was wnosi.

Rozumiem, że ta sytuacja bardzo Cię boli i budzi dużo niepokoju. Widzisz, że Wasza bliskość się osłabiła, a jednocześnie partnerka coraz częściej kontaktuje się z kolegą z pracy – co może rodzić w Tobie smutek, zazdrość czy zagubienie.

Warto szczerze porozmawiać z partnerką – nie o jej relacji z kolegą, ale o tym, co Ty czujesz: że brakuje Ci bliskości, że czujesz się odtrącony i zagubiony. Postaraj się mówić spokojnie, z perspektywy własnych emocji, bez oskarżeń. Tylko tak możecie wspólnie zobaczyć, co dalej.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholożka
586 odpowiedzi na forum

Drogi XYZ,

 

nie wyolbrzymiasz sprawy. Twoje odczucia są adekwatne do tego, co się dzieje w Twoim związku. Proponuję, abyś zaczął od szczerej rozmowy z dziewczyną tj. że czujesz zagrożenie, że martwisz się o Waszą relację. Podyskutujcie o tym, czego Wam obydwojgu w tym związku brakuje, jak go poprawić. Jeśli czujesz, że Twoja dziewczyna przekracza granicę wierności, to też jej to zakomunikuj. Mam wrażenie, że powoli zaczynasz tracić swoje zaufanie względem niej. Jest to zdecydowanie odpowiedni moment na długą i wyczerpującą rozmowę. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Dziewczyna często wspomina byłych partnerów i porównuje mnie - co to znaczy?
Ostatnio zauważyłem że moja dziewczyna często jak jesteśmy we dwójkę opowiada historię z różnych akcji, które miała ze swoimi byłymi. Historię o tym jak była traktowana w poprzednich związkach, szczególnie w tym ostatnim ( wtedy kiedy miała chłopaka o 4 lata starszego od niej), kiedy jej były chłopak stwierdził że nie jest już dla niego fizycznie atrakcyjna. Ona bardzo często jak jesteśmy razem wspomina to i widzę że podchodzi do tego emocjonalnie a jesteśmy już parą od 8 miesięcy a z tym chłopakiem zerwała z 10 miesięcy temu i wtedy się działy u niej takie akcje z jej byłym. Albo wspomina często chwilę jak była z tym facetem, który był o 20 lat starszy od niej, który był bardzo bogaty. Bardzo mile wspomina jak była z nim na wakacjach w egzotycznym kraju. Jaki lot był super, że na pokładzie samolotu dostała śniadanie i obiad, że w tym kraju było super.My też byliśmy na wspólnych wakacjach, mogłaby sobie już darować opowiadania historii ze swoim byłym. Albo historię o tym, że ten starszy facet bardziej kochał swoje dzieci z poprzednich związków niż ją. (z tym nie mogła się pogodzić) Nie wiem czy to normalne jak kobieta o tym wszystkim mówi mi. Jak źle była traktowana w poprzednim związku lub jak jej było fajnie na wakacjach z byłym. No rozumiem powiedzieć o tym raz czy dwa, ale ona mi z często o tym mówi, temat o tym jak źle była traktowana w poprzednim związku podnosi średnio raz na półtora tygodnia, przytaczając przy tym historię z byłym jak ją źle traktował. Bardzo często powtarza mi te same historię. Już mnie to powoli wkurza, jesteśmy razem z 8 miesięcy a ciągle mowi o swoich byłych. Rozumiem powiedzieć to raz, dwa razy ale żeby tak ciągle. Kiedyś nawet się rozpłakała przy mnie opowiadając o tym facecie, dla którego przestała być atrakcyjna fizycznie. Z dwa razy pomyliła moje imię z imieniem jej byłego. Nie wiem czy ze mną coś jest nie tak? Mam wrażenie że ona porównuje mnie ze swoimi byłymi, podlegam ciągłej weryfikacji.
6 odpowiedzi
Czy asertywność to egoizm? Jak dbać o siebie, nie zaniedbując innych?
Asertywność zawsze wydawała mi się trudna do zrozumienia. Często myślę, że jeśli wyrażam swoje potrzeby lub bronię swoich granic, to automatycznie staję się egoistką. Czasami czuję, że jeśli postawię na swoim, to inni uznają mnie za złą osobę, która nie potrafi się poświęcać. A przecież nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że dbam tylko o siebie i ignoruję innych. Z drugiej strony, jeśli nie jestem asertywna, to czuję się wypalona, wykorzystywana, jakby moje potrzeby nie miały żadnej wartości. Jak znaleźć równowagę między dbaniem o siebie a byciem empatyczną dla innych? Czy asertywność naprawdę oznacza, że jesteśmy egoistami?
4 odpowiedzi
Spotkanie z aplikacji randkowej w końcu wydaje się być zdrowe - a ja sobie z tym średnio radzę. Co robić?

Poznałam na jednej z aplikacji randkowych mężczyznę, trochę ode mnie starszego. Jesteśmy po drugim spotkaniu. Pierwsze-wiadomo typowo zapoznawcze, zapowiadało się, że kolejne spotkania będą ok. Drugim spotkaniem się zestresowałam, ale pod pozytywnym kątem. Czułam stres i ekscytację jednocześnie. Ale gdy już wsiadłam do jego samochodu totalnie mnie odcięło, nie mogłam za wiele powiedzieć, nienaturalnie ucinałam rozmowę. W końcu poważnie porozmawialiśmy, ponieważ atmosfera robiła się coraz bardziej gęsta i przyznałam się, że faktycznie jestem zestresowana, bo to w końcu normalny mężczyzna w moim życiu, który nie chce mnie wykorzystać na pierwszym spotkaniu. Po poważnej rozmowie, ja trochę się rozluźniłam, on mnie przytulił i faktycznie poczułam, że jestem przy nim bezpieczna. Teoretycznie nasza znajomość ma trwać dalej "na luzie, bez stresu". Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mam problem o czym z nim rozmawiać. Znam jego pasje, można powiedzieć, że mam już jakiś jego obraz. Ja jestem jego przeciweństwem, takim w skali 5-6/10, ale byłabym w stanie dojść do kompromisu w wielu kwestiach. Aktualnie intensywnie analizuje całą wczorajszą sytuację. Może powinnam zaproponować jakąś randke inną niż spacer? Nie wiem jakie kroki powinnam dalej podjąć. Może po prostu odpuścić, żeby nie tracił na mnie swojego czasu? Proszę o poradę.

15 odpowiedzi
Czy moje odczucia o potencjalnej przyjaźni w pracy są słuszne?
Dzień dobry. Mam pewne pytanie. W mojej pracy jest osoba, którą bardzo lubię. Czuję, że to moja bratnia dusza i chciałabym się z nią zaprzyjaźnić. Chodzi o to, że ta osoba pracuje w innym wydziale i nigdy nie zamieniłam z nią ani słowa. Widziałam jednak jak prowadzi rozmowę z innymi ludźmi. Biorąc pod uwagę mowę jej ciała, barwę głosu i styl wysławiania się doszłam do wniosku, że ,,nadajemy na tych samych falach.'' Uważam, że mogłaby stać się ona moją serdeczną przyjaciółką. Czy myślą Państwo, że moje odczucia są słuszne, a może to tylko moja zbyt wybujała wyobraźnia? Pozdrawiam.
8 odpowiedzi
Jak uratować związek po 24 latach? Partner nie czuje już miłości

Pomocy, rozpada mi się życie – związek z 24-letnim stażem.
Mąż wylał na mnie kubeł zimnej wody – i częściowo miał rację. Na dość długo się wyłączyłam, odizolowałam od świata. Nie wiem, dlaczego – czy przez natłok życia, czy własną głupotę. Wytknął mi, że nie dopuszczałam nikogo do siebie, w tym i jego. Że go odrzucałam, nie rozmawiałam z nim o problemach, nie wspierałam go w jego zainteresowaniach. Że zależało mi głównie na porządkach, a jeśli coś było nie tak – to wszystkich stawiałam „po kątach”.

W końcu wybuchł. Wytknął nawet te drobniejsze rzeczy, które go dręczyły, i stwierdził, że mnie nie kocha, że już nic nie czuje.
Otworzyło mi to oczy. Nagle zmieniłam podejście, staram się walczyć o związek – ale czy jest sens?
On twierdzi, że to wszystko go zmieniło, że nie wróci to, co było między nami. Że jest za późno.
Ratunku. Co robić?
Mi zależy… a widzę, że jemu też jest trudno.

6 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z obsesją na temat przeszłości seksualnej partnerki?

Mam cudowną narzeczoną, za którą bym oddał życie, ale nie potrafię sobie poradzić z jej przeszłością. Wyznała, że sypiała z dziesiątkami facetów, a i tak czuję, że nie wiem jeszcze wszystkiego. Zakładam, że można ich liczyć w setkach. Mam na tym punkcie obsesję. Kiedy o tym myślę, czuję zazdrość i mam wrażenie, że jestem niewystarczający, porównując się do całej reszty facetów, z którymi była. Albo że będzie jej czego brakowało. Projektuję w swojej głowie filmy z tych wydarzeń, wyobrażając sobie, co mogli z nią robić. Mam też żal o to, że innym pozwalała na wszystko (choć pewnie nie zawsze), a mi stawia granice. Przykładowo, nie chcę, żebym kończył w jej ustach, a ja od razu myślę, że dla innego to pewnie łykała z przyjemnością. Nigdy nie próbowałem pozycji 69 i gdy zapytałem, czy to ze mną zrobi, to powiedziała, że tego nie lubi. Ale skoro to wie, to znaczy, że tego próbowała i inny dostał od niej więcej niż ja, pomimo tego, że nikt wcześniej jej tak nie traktował i się nie starał (co sama stwierdza), jak ja. Jest to dla mnie niesprawiedliwe, że nie chce spełniać moich fantazji, bo sama wie, co lubi, a czego nie, przez to, co sama zdążyła już spróbować. Wiem, że nie powinienem tak myśleć, ale to silniejsze od rozsądku. Kiedyś przyśniło mi się, jak ktoś do mnie powiedział - patrz, jak to się z Patrycją robi… nie chcę nawet przytaczać tego, co zobaczyłem... W pewnym momencie obudziłem się i chciałem umrzeć. Co ona biedna ma zrobić w takiej sytuacji? Kocham ją nad życie, ale nie potrafię przestać o tym myśleć. O sen nie mogę jej obwiniać, ale to, jak sobie wyobrażam jej wcześniejsze stosunki, odzwierciedliło się właśnie w tym śnie. Po naszej przerwie w relacji, która trwała półtorej roku, z każdym razem, kiedy ze sobą spaliśmy, dostawałem wysypki na kutasie, czemu też towarzyszył specyficzny zapach - ten sam, który czułem nieraz z jej ust. Wtedy też twierdziła, że z nikim nie spała od czasu, kiedy przestaliśmy rozmawiać. W ogóle, kiedy jej o tym powiedziałem, do ostatniego momentu wpierała mi się, że na pewno mnie niczym nie mogła zarazić, bo nie miała żadnych kontaktów seksualnych, więc może to brudne zabawki. W ten sam dzień, w którym ja pytałem o ten okres, mi się oświadczyła. Później to okazało się być kłamstwem. Rozumiem, że mnie kochała i chciała ze mną być, wiedząc, że przez to może mnie stracić. W zasadzie to, gdy ją poznałem, miałem wrażenie, że się szanuje, ale to wynika z tego, że nigdy nie miałem styczności z taką kobietą, która by oddawała się z taką łatwością dla co chwila innych facetów. Zawsze chciałem mieć kogoś na wyłączność, ale zdążyłem ją pokochać zanim się o tym dowiedziałem. Serce mi pękło, bo było to dla mnie nie wyobrażalne i niedopuszczalne. Zacząłem analizować jej każdą znajomość i każdą rzecz, którą nawiązywała do innych mężczyzn. Zastanawiałem się, ile osób z naszego wspólnego kręgu znajomych ją miało i ilu będzie mi patrzeć w oczy z tą specyficzną satysfakcją. Ten wzrok mówiący: „Ty latasz za nią zakochany i robisz dla niej wszystko, a ja wziąłem ją sobie tylko na jedną noc i zrobiłem, co chciałem. Fajnie ci się teraz z nią całuję, przytulasz i wyznajasz miłość? Ja wziąłem od niej to, co najcenniejsze, z łatwością, a ty, będąc gorszym ode mnie, dajesz się jej kontrolować - ty zwykły frajerze". Zacząłem więc ją wypytywać, żeby wiedzieć, z czym mi się przyjdzie mierzyć, a ona, znając mnie i moje reakcje, nie mówiła mi prawdy. To nie pozwoliło mi zbudować zaufania, co znacznie utrudnia mi codzienne funkcjonowanie. Mamy razem dziecko, co jest największym szczęściem, jakie doświadczyłem. Z czasem myślałem o jej przeszłości coraz mniej i doceniałem każdy dzień, który mogliśmy spędzić razem, ale po ciąży wiele się zmieniło. Wszystko było dobrze do momentu, gdy częstotliwość stosunków się zmniejszyła. O ile to naturalne dla kobiet, to ja osobiście ciężko to znoszę. Czuję się traktowany niesprawiedliwie i uderza to w moje poczucie własnej wartości. Mam myśli typu „Dlaczego każdy inny facet mógł ją rżnąć bez jakiegokolwiek starania się czy też dbania o nią, a mi potrafi powiedzieć »nie«? Czy to cena za wyrozumiałość i komfort, który jej zapewniam?" Wiadomo, nie jest robotem ani prostytutka. Też musi czuć ochotę. Z tego powodu bywam dla niej oschły i ciężko mi się nią opiekować. Jak mam zaakceptować fakt, że ona nie ma teraz takiego popędu, żeby sprostać moim potrzebom? Czemu tak ciężko jest mi również zrozumieć, że to prawdopodobnie nic osobistego i też nie ma nic wspólnego z tym, czy w przeszłości ją ktoś bardziej zadowalał? Wiem, że powinienem ją wspierać, ale sam potrzebuję pomocy, żeby uporać się z własnymi emocjami. Uciekam w alkohol, marnując dni, które mogłyby być piękne. Czasami nie umiem na nią patrzeć jak na pełnowartościowego człowieka, bo patrząc na nią i chcąc coś dla niej zrobić, wpada mi do głowy myśl, że dawała się jebać, oddając swoją wartość każdemu po drodze, a dla mnie nic nie zostawiła. Wtedy też zaczynam sobie tłumaczyć, że prawdopodobnie jest powód dla tej dysfunkcji i że też ma z tym ciężko, a ja nie powinienem tak na to patrzeć, bo to wcale nie określa wartości człowieka. Kiedy o tym rozmawiamy, sprawia wrażenie, że żałuje tego, jak się pozwala traktować, ale gdy zapytałem, czy gdyby miała świadomość tego, jak ciężko to będzie zaakceptować komuś, kto odda jej serce i pokocha z wzajemniością, to czy by postępowała inaczej, chciałem sprawdzić, co jest dla niej więcej warte. Jednak w odpowiedzi tylko się roześmiała. To, że mamy inne stosunki co do seksualności, to oczywista sprawa, ale jak znaleźć środek na to, żebym przestał o tym myśleć i żeby nie miało to wpływu na nasze obecne życie? Co mam zrobić, żeby w pełni jej zaufać, wiedząc, że stare schematy ciężko umierają i z łatwością mnie okłamuje? Nie potrafimy o tym rozmawiać, bo kierują mną emocje i często uderzam w jej poczucie własnej wartości, czego bardzo żałuję. Nie chcę jej krzywdzić. Zaczęła mówić, że zrobiłem sobie dziecko z dziwką. Może i większość ludzi też by tak stwierdziła, ale nie przeszkadza mi to wszystko do momentu, kiedy „dziwka" tylko ze mną nie chce sypiać. Prawda jest taka, że pewnie teraz z nikim by nie chciała. Brzmi brutalnie, ale to tylko szczerość związana z moimi myślami. Mam zamiar walczyć do końca, ale ona wydaje się być już zmęczona moim ciągłym powracaniem do tego. Czuję, że nie rozumie, że jej kłamstwa są również powodem tego, dlaczego mnie to tak męczy. Chciałbym umieć dać sobie za nią rękę obciąć i mam wrażenie, że to byłaby właściwa decyzja, chociaż strach przed rozczarowaniem jest na tyle silny, że zaczynam wszystko kwestionować. Żyję w ciągłej paranoii i zabiera mi to całą radość z życia, choć bywają okresy, gdzie zapominam o tym wszystkim i czuję się, jakbym złapał pana Boga za nogi. Chcę się z tym uporać i kochać ją całe życie. Dbać i chronić, a nie być kolejnym obciążeniem. Wiem, że jest tego warta i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Jestem przepełniony sprzecznościami; niby mam zdolność zrozumieć wszystko, ale emocje odbierają mi rozum. Jak mam sobie z tym poradzić?

1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.