
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z przygnębieniem i napadami płaczu - czy potrzebna pomoc specjalisty?
Rafał Grubman-Nowak
To, co opisujesz, brzmi jak coś, z czym naprawdę nie warto zostawać samemu. ❤️ To nie znaczy od razu, że „musisz” iść do specjalisty, ale jeśli od prawie miesiąca utrzymują się smutek, przygnębienie, problemy z apetytem, napady płaczu i coraz trudniej jest Ci wykonywać codzienne czynności, to zdecydowanie warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą.
Jednocześnie są rzeczy, które możesz zacząć robić już teraz – zadbać o regularny sen i posiłki, wychodzić choć na krótki spacer, nie izolować się od bliskich i nie wymagać od siebie zbyt wiele. To może przynieść ulgę, ale nie zastąpi profesjonalnego wsparcia, jeśli objawy się utrzymują.
Pamiętaj, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. Im wcześniej porozmawiasz ze specjalistą, tym łatwiej będzie zrozumieć, co się dzieje, i znaleźć sposób, żeby poczuć się lepiej. 🤍
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Ewelina Sinda-Dulińska
Dzien dobry, Objawy, o których piszesz czyli obniżony nastrój, smutek, brak chęci/sensu, problemy z apetytem, epizody płaczu oraz trudność w zmobilizowaniu się do codziennych czynności, utrzymujące się od niemal miesiąca – to sygnały, którym warto się przyjrzeć z pomocą specjalisty. Miesiąc to już czas, po którym warto nie czekać "aż samo przejdzie". Nie musisz na starcie decydować, czy to "wystarczająco poważne", żeby iść do specjalisty – to właśnie lekarz, co się dzieje i co pomoże najlepiej. Wizyta u specjalisty nie oznacza, że coś jest z Tobą "nie tak" w jakimś dramatycznym sensie – to raczej sposób, żeby zrozumieć, co się dzieje, i dostać konkretne wsparcie. Umów wizytę u lekarza pierwszego kontaktu lub psychiatry – wyklucza się wtedy przyczyny somatyczne (np. tarczyca) i można ocenić nasilenie objawów. Rozważ terapię – rozmowa z psychoterapeutą pomaga nazwać, co się dzieje i znaleźć sposoby radzenia sobie. Dobrego dnia, Ewelina Sinda-Dulińska
Edyta Kotula
To, co opisujesz, może być bardzo obciążające. Są osoby, którym pomaga wprowadzenie małych, łagodnych zmian, takich jak zadbanie o regularny sen i posiłki, krótki spacer, ograniczenie oczekiwań wobec siebie czy rozmowa z kimś zaufanym. Jeśli jednak czujesz, że mimo prób niewiele się zmienia albo jest Ci coraz trudniej, możesz też rozważyć rozmowę z psychologiem. Nie musisz decydować od razu- warto wybrać to, co na ten moment wydaje się dla Ciebie najbardziej możliwe
Jakub Pawłowski
To, co opisujesz, brzmi jak coś, z czym nie warto zostawać samemu. Utrzymujący się od kilku tygodni smutek, utrata motywacji, problemy z apetytem, napady płaczu i trudność z wykonywaniem codziennych czynności mogą wskazywać, że potrzebujesz wsparcia specjalisty.
Oczywiście są rzeczy, które mogą pomóc: zadbanie o regularny sen, choć krótką aktywność fizyczną, jedzenie małych posiłków, kontakt z bliskimi czy stawianie sobie bardzo małych celów na każdy dzień. Jeśli jednak objawy utrzymują się już prawie miesiąc i wpływają na codzienne funkcjonowanie, zachęcałbym do umówienia konsultacji z psychologiem. Im wcześniej otrzymasz wsparcie, tym łatwiej zwykle wrócić do równowagi.
Jagoda Jek
To, co Pani opisuje – obniżony nastrój, poczucie braku sensu, płaczliwość, trudność w wykonywaniu codziennych obowiązków i zmiany apetytu – może być sygnałem, że przechodzi Pani przez trudniejszy okres psychicznie. Jednocześnie sam fakt, że trwa to „niecały miesiąc”, nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, z czym dokładnie mamy do czynienia. Takie objawy mogą pojawiać się m.in. w reakcji na stres, przeciążenie, stratę, trudne wydarzenia, ale też przy rozwijających się trudnościach depresyjnych.
Warto spróbować na początku wprowadzić kilka prostych rzeczy, które mogą wspierać powrót do równowagi:
zadbać o regularny rytm dnia (wstawanie, posiłki, sen),
nie czekać na motywację, tylko stawiać sobie bardzo małe zadania (np. prysznic, wyjście na 10 minut, posprzątanie jednej rzeczy),
wrócić choć częściowo do aktywności, które wcześniej dawały przyjemność,
mieć codziennie choć krótki kontakt z drugą osobą,
ograniczać izolowanie się i całe dnie spędzane w łóżku lub bezczynnie.
Nie oznacza to jednak, że musi Pani „poradzić sobie sama”. Konsultacja ze specjalistą nie jest zarezerwowana wyłącznie dla osób w bardzo ciężkim stanie. Czasem kilka rozmów z psychologiem pomaga szybciej zrozumieć, co się dzieje i znaleźć sposób wyjścia z tego stanu.
Szczególnie warto poszukać pomocy, jeśli objawy się nasilają, trwają dalej mimo prób poprawy, zaczynają utrudniać naukę/pracę/relacje albo pojawiają się myśli, że nie chce Pani żyć lub zrobić sobie krzywdę – wtedy nie warto zostawać z tym samemu.
Może Pani też spróbować odpowiedzieć sobie na kilka pytań: czy coś konkretnego wydarzyło się przed pojawieniem się tego stanu? Czy wcześniej miała Pani podobne okresy? Czy mimo smutku zdarzają się jeszcze momenty ulgi albo przyjemności?
Jeśli trudno jest samodzielnie to uporządkować, konsultacja psychologiczna może być dobrym miejscem, żeby przyjrzeć się temu spokojnie i bez oceniania.
Wiktoria Woldan
Dzien dobry,
Smutek, czy przygnębienie, brak energii, płaczliwość, problemy z apetytem i trudność w wykonywaniu codziennych rzeczy mogą być sygnałem, że Twoja psychika jest mocno obciążona i potrzebuje zaopiekowania.
Jeśli trwa to od niedawna, możesz spróbować zacząć od małych kroków: zadbać o sen, regularne jedzenie, trochę ruchu, kontakt z bliską osobą i dać sobie więcej wyrozumiałości. Nie musisz od razu wracać do pełnego funkcjonowania. Jednocześnie nie musisz czekać, aż będzie gorzej, żeby skorzystać ze wsparcia psychologa. Czasem rozmowa ze specjalistą pomaga lepiej zrozumieć, co się dzieje i znaleźć drogę do poprawy samopoczucia.
Chcę Cię jeszcze zapytać, czy ten stan pojawił się po jakimś konkretnym wydarzeniu? I czy kiedy mówisz o braku sensu, pojawiają się też myśli, że nie chcesz żyć?
Milego dnia,
Psycholog Wiktoria
Piotr Ziomber
Dzień dobry
Obniżony nastrój, który trwa blisko miesiąc wymaga przyjrzeniu się temu przez specjalistę. Warto zacząć dbać o higienę snu, starać się kłaść do łózka o jednakowych porach, robić to, co sprawia przyjemność i na co masz siłę, drobne kroczki które nie będą wycofywały z życia ale chociaż zatrzymają w miejscu. Do tego długie spacery czyli aktywność ruchowa, ekspozycja na słońce i jak najmniej zostawania ze swoimi problemami sam na sam. Ale tutaj bym nie można bagatelizować objawów i tak czy inaczej udać się do specjalisty. Przyczyny tego stanu mogą mieć różne podłoże a ostateczną diagnozę wyda specjalista. To samo nie minie, ale obawiam się, ze jest spora szansa, ze objawy będą się pogłębiać, dlatego warto już teraz temu się przyjrzeć.
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
Myślę, że można spróbować wprowadzić drobne zmiany, które czasami pomagają odzyskać trochę równowagi – zadbać o regularny sen, posiłki, krótki spacer czy kontakt z bliską osobą. Jeśli jednak objawy utrzymują się od prawie miesiąca i zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie, nie warto opierać się wyłącznie na samodzielnych próbach. Zwróciłam uwagę na to, że pisze Pani o braku sensu, napadach płaczu i trudnościach z wykonywaniem zwykłych obowiązków. To sygnały, że dobrze byłoby skonsultować się z psychologiem. Taka konsultacja nie oznacza od razu długiej terapii: często jest pierwszym krokiem do zrozumienia, co się dzieje i jakiego rodzaju wsparcie będzie najbardziej pomocne. Nie trzeba czekać, aż objawy staną się jeszcze bardziej nasilone. Im wcześniej otrzyma Pani pomoc, tym większa szansa, że szybciej poczuje się lepiej.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Sylwia Skibińska
Dzień dobry. To co Pani opisuje warto potraktować poważnie. Jeżeli od blisko miesiąca utrzymują się obniżony nastrój, problemy z apetytem, napady płaczu i trudność w wykonywaniu codziennych obowiązków, zachęcałabym do konsultacji z psychologiem. Jeśli objawy będą się nasilały lub utrzymywały, warto również skonsultować się z psychiatrą. Oczywiście już teraz może Pani zadbać o podstawy, takie jak regularny sen, posiłki, krótka aktywność fizyczna czy kontakt z bliskimi, jednak nie zastąpi to profesjonalnej pomocy. Im wcześniej otrzyma Pani wsparcie, tym większa szansa, że szybciej poczuje się lepiej.
Pozdrawiam,
Sylwia Skibińska

Zobacz podobne
Od jakiegoś czasu zmagam się z dwubiegunowym zaburzeniem nastroju i czuję, że moje życie to istny rollercoaster emocjonalny. Gdy jestem w euforii, podejmuję spontaniczne decyzje, które w chwilach depresji wydają się katastrofalne.
Staram się zrozumieć, jak utrzymać równowagę emocjonalną, ale to wydaje się piekielnie trudne. Często czuję się wyczerpana, a zmiany nastroju rzutują na moje relacje z bliskimi.
Co może mi w końcu pomóc?
Unikanie stresu brzmi dobrze, ale życie codzienne nie zawsze na to pozwala. Jak mogę wprowadzić do życia więcej spokoju?
Będę wdzięczna za wszelkie rady

