Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z brakiem wsparcia i toksyczną atmosferą w domu rodzinnym z problemem alkoholowym

Dzień dobry. Nie wiem, od czego zacząć, ale czuję, że potrzebuję pomocy. Chciałabym opowiedzieć o czymś, co mnie męczy, ale nie wiem, jak to dobrze ująć, ponieważ nigdy o tym otwarcie nie rozmawiałam. Zmagam się z ciężką dla mnie sytuacją z rodzicami. Raz jest ciężej z mamą, raz z tatą a czasami ogólnie ze wszystkimi w domu (z rodzicami i braćmi). Mianowicie - czuję się jak szkodnik i intruz, który zatruwa im życie. Mam 24 lata i mieszkam z rodzicami, rodzeństwem i od jakiegoś czasu mieszka z nami mój chłopak. Moi rodzice mają duży dom, nigdy im niczego nie brakowało. Pracuję, odkładam na przyszłość, aby móc iść na swoje, tak samo, jak mój chłopak. Dokładam się do rachunków, sprzątam, gotuję, robię zakupy, piorę - a jednak, po całym dniu, podczas gdy moi bracia leżą do południa w łóżkach, bo "mają wakacje" jedyne co usłyszę w domu to, że to JA "jestem leniwa, nieogarnięta, nic nie robię" a gdy próbuję przepowiedzieć im, że swoje już zrobiłam i chcę odpocząć, jedyne co usłyszę i widzę to kpiący uśmieszek i "jak ci się nie podoba to możesz wyp**" i to jest najczęściej pojawiająca się sytuacja w moim życiu. Wspomnę jeszcze, że moi rodzice mają problem alkoholowy i gdy są pod wpływem, to przeważnie wtedy to już w ogóle mam piekło w domu. Wczoraj, podczas gdy mój tata bardzo mocno wyzywał moją mamę, używając m.in słów "Zamknij ten pysk" w obecności MOICH DZIADKÓW - RODZICÓW MAMY i stanęłam w mamy obronie, mówiąc mu, aby sam się zamknął, to zaczął mi mówić same okropne rzeczy m.in. że to jego dom, że nic nie robię, że nie koszę trawy, że mogę wyp** do teściów lub spać pod namiotem i całe mnóstwo innych rzeczy w furii. Moja rodzina, która stała i słuchała, nie obroniła mnie w żaden sposób. Nie rozumiem! Dlaczego spełniając wszystkie powinności, dlaczego będąc poukładana, niepijąca, niepaląca jestem dla rodziny tą ZŁĄ. Nie ważne co zrobię, robię ZA MAŁO. I ciągnie się to od kiedy pamiętam. Czy oni nienawidzą mnie tylko dlatego, że umiem odpyskować na ich zaczepki? Widzą we mnie zagrożenie? Przecież ja całe swoje życie spędzałam w szkole (teraz w pracy), spełniałam obowiązki domowe, raz na kilka tygodni spotykałam i spotykam się z przyjaciółkami, ale każdy swój czas wolny spędzam w pokoju, czytając książki. Nie jestem złym człowiekiem.

Monika Włodarkiewicz

Monika Włodarkiewicz

Dzień dobry, z tego, co Pani opisuje, przebywa Pani pod jednym dachem najprawdopodobniej z osobami dotkniętymi chorobą. Ciągłe przebywanie w takiej zależności wpływa również na Panią. Już teraz widać, że na podstawie ich wypowiedzi na Pani temat buduje Pani swoją samoocenę, wątpi w siebie. Warto się zatrzymać i zastanowić czy środki, które może Pani odłożyć, mieszkając tam, są tego warte? Dobrze, że pisze Pani tutaj na forum. Jest to początek Pani drogi szukania pomocy. Często choroba alkoholowa dotyka całego systemu rodzinnego i jeśli nie jest się osobą uzależnioną w tej rodzinie, to zwykle zmaga się ze współuzależnieniem. Warto poszukać grupy wsparcia lub innej formy pomocy, aby odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki mechanizm stoi za tym, że potrzebuje Pani usłyszeć od rodziców, że nie jest Pani szkodnikiem? Na ile ma Pani na to wpływ co oni myślą i jak sobie z tym radzić. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Joanna Skwara

Joanna Skwara

Dzień dobry,

Widzę, że zrobiłaś bardzo ważny krok, odważyłaś się podzielić swoją historią. 

Rozumiem też, że odczuwasz ogromne zmęczenie oraz frustrację ciągłą krytyką i brakiem wsparcia w domu.

Często w rodzinach z problemem alkoholowym wyłania się tzw. „kozioł ofiarny”, czyli taka osoba, która jest obarczana negatywnymi emocjami innych, co pozwala rodzinie uwolnić napięcie. Taka rola może utrwalać poczucie niskiej wartości i przekonanie, że nigdy nie robisz wystarczająco wiele. Reakcje otoczenia wcale nie świadczą o Twojej wartości czy o tym, że jesteś „złą” osobą, mogą to być mechanizmy obronne rodziny, które każdy konflikt kierują przeciwko Tobie.

Dobrym krokiem jest umówienie się na konsultację u psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże Ci zrozumieć i przepracować schematy rodzinne, w których funkcjonujesz. Pomoże również odbudować Twoje poczucie wartości.

Jeśli wolisz najpierw anonimowo porozmawiać, skorzystaj z telefonów wsparcia np. Poradnia Telefoniczna „Niebieskiej Linii”116123, Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym 800 702 222

 

I pamiętaj, masz prawo do szacunku, wypoczynku i poczucia bezpieczeństwa.

Pozdrawiam,

Joanna Skwara

Weronika Behling-Długołęcka

Weronika Behling-Długołęcka

Dziękuję Ci za to, że się odezwałaś. Już samo napisanie tej wiadomości i otwarte podzielenie się tym, co przeżywasz, wymagało ogromnej odwagi — zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej nie rozmawiałaś o tym z nikim wprost.

 

Z tego, co piszesz, spotykasz się z brakiem szacunku, niesprawiedliwymi ocenami i przemocą słowną. To, czego doświadczasz — w tym wyzwiska, obwinianie, umniejszanie — to forma przemocy psychicznej, której nie powinno być w żadnym domu. 

Twoje poczucie bycia „szkodnikiem” czy „intruzem” nie wynika z tego, kim jesteś, ale z tego, jak jesteś traktowana. Kiedy żyje się przez długi czas w atmosferze ciągłego napięcia, braku akceptacji, krytyki i obojętności ze strony najbliższych, może pojawić się właśnie takie zniekształcone przekonanie o sobie — że jest się problemem. Widzę też, że mimo bardzo trudnych warunków, dbasz o siebie, o swój rozwój, budujesz relację z partnerem, planujesz samodzielne życie. To ogromna siła.

 

 

Pozdrawiam serdecznie 

Weronika Behling-Długołęcka 

Psychoterapeutka poznawczo-behawioralna

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne i nie powinna Pani przez to przechodzić sama. Widać, że mimo wielu przeciwności - braku wsparcia, niesprawiedliwego traktowania i przemocy słownej - stara się Pani zachować równowagę, być odpowiedzialna i troszczyć się o bliskich. To ogromnie świadczy o Pani sile i dojrzałości.

 

Zasługuje Pani na szacunek, na bezpieczne miejsce i na to, żeby czuć się w domu dobrze. Kiedy dom rodzinny staje się źródłem cierpienia, a nie oparciem, trudno nie mieć poczucia osamotnienia, nieadekwatności czy żalu. Ma Pani prawo się bronić i nie godzić na przemoc słowną, nawet jeśli inni próbują to podważać.

 

Jeśli rodzice nadużywają alkoholu, to ich zachowania mogą być bardzo niesprawiedliwe, nieprzewidywalne i raniące. Taki klimat w domu potrafi bardzo głęboko wpłynąć na poczucie własnej wartości, relacje z innymi i ogólne zdrowie psychiczne. To, co może Pani teraz pomóc, to przede wszystkim rozmowa z kimś, kto pomoże uporządkować te doświadczenia - psycholog, psychoterapeuta, ktoś zaufany spoza tego środowiska. Już samo wypowiedzenie tego, co boli, daje ulgę i otwiera drogę do zmiany.

 

To, że Pani pyta, szuka odpowiedzi i stara się zrozumieć - znaczy, że już Pani robi coś ważnego dla siebie. To nie Pani zawiodła. To nie Pani jest winna temu, że rodzice nie potrafią być bezpieczni i wspierający. Ma Pani prawo zadbać o siebie. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Maria Sobol

Maria Sobol

Dziękuję, że Pani o tym napisała. To bardzo obciążające być w domu, gdzie zamiast wsparcia jest krytyka i raniące słowa – zwłaszcza gdy tak wiele Pani z siebie daje.

To nie Pani wina. Czasem osoby, które są wrażliwe i odpowiedzialne, stają się celem złości innych – nie dlatego, że robią coś źle, tylko dlatego, że pokazują coś, z czym inni sobie nie radzą.

Z takimi przeżyciami nie warto zostawać samej. Warto porozmawiać z terapeutą, który pomoże nazwać to, co się dzieje, i odzyskać choć trochę spokoju.

 

Z wyrazami szacunku,

Maria Sobol 

Psychoterapeutka integracyjna 

Olga Żuk

Olga Żuk

Dziękuję, że się podzieliłaś. To, co opisujesz, brzmi jak przemoc emocjonalna i brak wsparcia ze strony bliskich. Twoje poczucie krzywdy i bezsilności jest w pełni uzasadnione. To nie Ty jesteś problemem – problemem jest środowisko, w którym nie jesteś szanowana mimo starań. Warto poszukać wsparcia u psychoterapeuty, który pomoże Ci wzmocnić granice i zaplanować dalsze kroki – również te prowadzące do większej niezależności. Nie jesteś sama i zasługujesz na życie w szacunku i spokoju.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Olga Żuk

Materiały wspierające

Ebook
ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)
Katarzyna Dembe

Katarzyna Dembe

ADHD u dziecka. Poradnik przetrwania (i budowania relacji)

Materiał dla rodziców dzieci z ADHD, którzy szukają praktycznych wskazówek i wsparcia w codziennym życiu. Zawiera informacje o objawach ADHD, jego wpływie na dziecko oraz porady dotyczące komunikacji i budowania relacji opartej na zaufaniu i empatii.

ADHDbudowanie relacjidzieciwsparcie
40 zl
Ebook
Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Bajkoterapia - Małe kroki do wielkich uczuć z Mysią Pysią

Ten e-book to 5 opowieści o Mysi Pysi, która poznaje żłobek/przedszkole. Historie poruszają emocje dziecka, a dodatkowe scenariusze rozmów, zabaw i ćwiczeń pomagają maluchowi oswoić się z nową sytuacją i wspierają rodziców/opiekunów_ki w tym procesie.

dzieci emocjerodzice
Darmowy
Kurs
ADHD Psychoedukacja
Pamela Górska

Pamela Górska

ADHD Psychoedukacja

Kurs składa się z 8 modułów i 10 godzin wsparcia dla rodziców, opiekunów i specjalistów. Zawiera materiały video, PDF, ćwiczenia i narzędzia do pracy z dzieckiem. Pomaga zrozumieć ADHD, wspierać z empatią, budować relacje i odzyskać spokój w codzienności.

ADHDdziecirodzicewsparcie
280 zl
Ebook
Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci
Monika Kawczyńska

Monika Kawczyńska

Wakacyjny Kompas Emocji - zestaw ćwiczeń dla dzieci

„Wakacyjny Kompas Emocji” to zestaw ćwiczeń dla dzieci i nastolatków, który pomaga rozpoznawać, nazywać i oswajać emocje podczas wakacji. Zawiera karty pracy, mapy i kreatywne zadania wspierające samoświadomość, sprawczość i odporność psychiczną.

dzieciemocjerodzicećwiczenia
45 zl
Ebook
Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Niezbędnik dla Rodziców Dzieci w Spektrum Autyzmu

E-book dla rodziców dzieci w spektrum to codzienne wsparcie pełne empatii i praktycznych wskazówek. Zawiera wiedzę, ćwiczenia, przykłady i refleksje, które pomagają lepiej rozumieć dziecko i siebie, dając jednocześnie otuchę i nadzieję.

dziecirodzicespektrum autyzmuwsparcie
36 zl

Warto przeczytać

Zobacz podobne

Depresja poporodowa czy nasilenie wcześniejszej depresji, pomimo leków?
Witam, leczę się na depresje z stanami lękowymi od 2 i pół roku . Między czasie urodziłam dziecko . Jestem na leku rexetin . W czasie ciąży zeszłam z leków z pomocą psychiatry. Pod koniec ciąży leki i depresja powróciły i musiałam wrócić do leków . Po porodzie przez 1.5 miesiąca było ok, a później strach, lęk i depresja wróciły, brak apetytu, napięte mięśnie, natrętne myśli, ścisk w żołądku. W nocy zasypiam dobrze, w dzień nie mogę się zrelaksować i zasnąć. Najgorzej wstać rano z łóżka i zająć się dzieckiem . Psychiatra dodał oprócz całej tabletki na noc rexetinu brać rano dutilox 30 . Biorę już drugi tydzień, na początku masakra objawy się nasiliły. Teraz jakby troszeczkę lepiej. Dodam, że jak się rozruszam, zmuszę wstać z łóżka, to z biegiem dnia jest lepiej i wieczorem już prawie ok, a nad ranem z powrotem to samo. Czy to depresja poporodowa czy nasilenie lęków i depresji, mimo brania lekow ??
Od jakiegoś czasu jestem krytykowana za wykonywane czynności domowe czy swoje wybory życiowe przez mamę i siostrę
dzień dobry mam 20 lat i od jakiegoś czasu jestem krytykowana za wykonywane czynności domowe czy swoje wybory życiowe przez mamę i siostrę. Po wykonanej czynności często słyszę, taki miałaś pomysł albo robisz to, aby się popisać. Od mamy słyszę, że mam o siebie zadbać. dlatego, że jestem kobietą, że za dużo jem, że za późno, że nie domyślam się, żeby w domu pomóc i można tak wymieniać. że nie potrzebuję w życiu miłości, chodzi tu o chłopaka, bo ona mojego tatę późno poznała. nie wiem. jak na to reagować i jak na takie coś odpowiadać.
Wpływ karmienia piersią przez różne osoby na styl przywiązania u dziecka

Pytanie dotyczy karmienia piersią i w związku z rozwojem więzi. Otóż ciężko znaleźć mi informacje, jaki wpływ na budowanie stylu przywiązania etc. może mieć karmienie dziecka przez więcej niż jedną osobę - w bliskim otoczeniu matka czasami pozwala opiekunce, która ma nadmiar pokarmu (tez niedawno urodziła dziecko) karmić swojego syna. Czy może to mieć skutki w jego przyszłości? Jeśli tak, to jakie? Może ktoś poleci mi przydatną literaturę, zbliżająca mnie nieco do odpowiedzi? 

Pozdrawiam.

Jak pomóc przyjaciółce w trudnej sytuacji rodzinnej i życiowej?
Witam, postaram się w skrócie i obiektywnie. Mam znajomą którą znam od około 15 lat. Wychowywała się bez ojca, matka dość ją cisnęła na naukę i dobre studia. Jednocześnie chciała mieć rodzinę. Miała kilku facetów, jednego przez kilka lat lecz nic nie wychodziło. W końcu poznała jednego który dość dobrze rokował, zapewnił ją, że też chce mieć rodzinę i dom. Generalnie jej wymagania były takie, że zajmuje się dziećmi i domem a mężczyzna utrzymuje rodzinę. Na 3. roku studiów zaszła w ciążę z nim po krótkiej znajomości. W międzyczasie on jednak się rozmyślił i się rozstali. Później rodzina ją też namawiała, żeby skończyła studia, ale nie miał kto się zajmować dzieckiem, więc odnowiła kontakt z byłym (nazwijmy go Adam) i on jej pilnował dziecka w zamian za pomieszkiwanie u niej (miał blisko do pracy) ja również pilnowałam jej dziecka. Bywało ciężko ale skończyła studia. W międzyczasie szukała nowego partnera i wyjechała na krótko za granicę, lecz parter odesłał ją. Później ten Adam namówił ją na założenie firmy, która generalnie nie wypaliła. W tym czasie ojciec dziecka płacił ustalone niewielkie pieniądze lecz nie miał zbyt dużego kontaktu z dzieckiem. Pożniej kilkakrotnie wyjeżdżała do poznanych parterów i próbowała z nimi i dzieckiem zamieszkać lecz zawsze jakoś nie wychodziło. W koncu znalazła jednego i zaszła w ciążę. W międzyczasie założyła sprawę o wyższe alimenty i ograniczenie praw dla ojca starszego dziecka, czuła się przez niego oszukana. Ograniczyła też kontakt z matką i całą rodziną, a zostawiła tylko ze mną, Adamem i kilkoma byłymi facetami i byliśmy od pomagania i doradzania. Adam bardzo się angażował, dziecko się do niego przyzwyczaiło. Bardzo jest za nią, nawet kazał mi iść na spotkanie z tym ojcem dziecka zamiast niej żeby nie zobaczył, że jest w ciąży, mówi też że trzeba pomagać i ogólnie czuje się jak osoba z rodziny, cały czas doradza co ma robić w konfliktach z nimi. Jednak mieszkał na odległość a ona z nowym parterem i dziećmi w innym mieście. Jej matka i ojciec dziecka zaczęli jej szukać i znaleźli, jednak ona powiedziała że nie chce kontaktu, ale oni żądają wyjaśnień. Ogólnie to pierwsze dziecko jest takie bardzo podobne do ojca i w wyglądzie i zachowaniu, ma ciężki charakter i teraz gdy poszedł do szkoły, okazało się, że nie wiadomo czy zda pierwszą klasę, wobec czego zaczęła wyrabiać mu orzeczenia i przepisała do szkoły zdalnej. Ona ma dość go, mówi że najchętniej by go oddała. Ale jak mówię, że można do babci lub ojca dziecka to nie chce bo oni będą go wypytywać. Od początku było ciężko, ale teraz już sytuacja zrobiła się kuriozalna, nie umie podjąć żadnej decyzji, dzwoni do mnie i tych byłych partnerów po kilka razy dziennie i pyta co ma robić, odsyłam ją do psychologa ale nie bardzo chce iść, zreztą nie ma pieniędzy, pomyślałam, żeby napisać na forum i pokazać jej odpowiedzi. --- mniej obiektywnie: generalnie narzeka, że nikt jej nie pomaga, że nikt nie chce się zajmować jej dziećmi, że wszyscy się na nią uwzięli i ogólnie ma bardzo ciężko. Parter i ojciec drugiego dziecka raczej żyje swoim życiem i nie angażuje się za bardzo. Ja i Adam wielokrotnie jeździliśmy do niej, nieraz zabieraliśmy dziecko do siebie na kilka dni, też pożyczamy jej pieniądze itp. Zanim podejmie jakąkolwiek decyzję dzwoni do kilku osób i każdy musi doradzić i powiedzieć swoje zdanie, ona przekazuje rezcie co powiedziały tamte osoby i wybiera jedną z opcji, następnie jeśli się to rozwiązanie nie sprawdzi, narzeka że ta i ta osoba źle jej podpowiedziała Co myślicie o tym wszystkim. Ja już nie mam sił.
3,5 letnia córka zaczęła inaczej reagować na jedną z babć. Kłócimy się z żoną o przyczynę, raz przy córce. Z czego to może wynikać? Jak reagować?
Dzień dobry, mam pytanie. Ostatnio córka (3,5roku) zaczęła mówić, że: nie lubi babci, babcia jej nie kocha etc. wcześniej było bardzo pozytywnie, lubiła, mówiła, że chce pojechać do babci (temat dotyczy mojej mamy, która mieszka koło 50km od nas i pracuje, bo jest sama, więc widzimy się tylko raz na jakiś czas). Żona z teściową (która z kolei mieszka na stałe u nas) stwierdzają, że to na pewno kwestia tego, że ona widzi, że babcia ją rzadko odwiedza i się nie angażuje (one oczekują, że ona będzie przyjeżdżać zawsze kiedy jest potrzebna, bo są przyzwyczajone, że moja teściowa nie pracuje od 30 lat). Ostatnio mieliśmy nawet kłótnię z żoną (co ważne, w obecności córki, bo jechaliśmy samochodem), że jakim prawem zaprosiłem swoją mamę na udział w przedszkolnym dniu babci i dziadka, skoro ona "jest babcią tylko jak jej tak wygodnie" i że "babcia ma ją w dupie". Co może być istotne, kiedy córka była znacznie mniejsza (do wieku 2 lat) na widok mojej mamy reagowała płaczem z dużej odległości, co nie było normalne, bo nie stała jej się żadna krzywda z rąk mojej mamy (o której bym wiedział), natomiast, mniej więcej od narodzin córki, przez pierwszy rok, byliśmy z moją mamą bardzo pokłóceni (głównie to moja żona i jej mama byli pokłóceni z moją). Nie wiem czy zachowania córki mogą wynikać raczej z jakichś dziecięcych zmian nastroju, z "wyczuwania, że babcia jej nie kocha" (tutaj piszę to w formie przenośni) czy z wyczuwania niechęci i słuchania negatywnych komentarzy na ten temat. Zależy mi, żeby dowiedzieć się co w takiej sytuacji najbardziej kieruje dzieckiem, żeby móc zareagować odpowiednio.
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.