Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z toksycznym zachowaniem siostry i jej partnera o niskim poczuciu wartości?

O czym świadczy takie zachowanie. Siostra z partnerem( im dłużej trwa zwiazek tym sytuacja wygląda gorzej). Mam przeczucie, że są toksycznymi ludźmi gdyż mają niskie poczucie własnej wartości. Próbują się dowartościować krytyką i poniżaniem innych bez opanowania. Obserwuje ich od dawna. Zauważyłam, że wedłuch nich nikt nie ma prawa do błędu, poza nimi. Jeżeli tylko dowiedzą się, że ktokolwiek popełnił najmniejszy bład w życiu, zrobił coś złego potrafią rozmawiac na temat tej osoby kilka godzin, obrażając tą osobę rzucając przekleństwami i wyciągając jakieś brudy z jej życia. Sami nie są idealni. Najbardziej w ostatnim czasie zaczął obrażać swojego brata i jego dzieci, któremu zazdrości tego, że lepiej układa mu się w życiu i stać go na budowę domu. Czasami nie da się słuchac tych słow, które wypowiada za jego plecami. Często mam obawy, że za moimi plecami również jestem przez nich obrażana i poniżana tylko dlatego żeby to oni poczuli się lepsi od innych, z powodu swojego niskiego poczucia wartości. Dodam, że siostra szuka takich osób które mogłaby poniżać, ponieważ od dawna ma niskie poczucie własnej wartości m.in przez własny wygląd.. Jak sobie poradzić z takimi ludźmi, by nie stracić poczucia własnej wartości, gdy ciągle słyszę jak taka osoba potrafi upokorzyć za każdy bład?
User Forum

Anonimowo

4 miesiące temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry, 

 

Zachowania, które Pani wskazuje mogą rzeczywiście wskazywać na taki mechanizm: poniżę / skrytykuję innych, by samemu poczuć się lepiej. Proszę pamiętać, że to świadczy tylko o tym, że te osoby same prawdopodobnie cierpią z powodu niskiego poczucia własnej wartości i nie umieją w inny sposób docenić siebie niż poprzez krytykowanie innych. Słusznie Pani zauważa, że skoro mówią tak o każdym w Pani obecności, to równie dobrze może to dotyczyć Pani osoby. Tu warto zapamiętać, że to, co mówią świadczy o nich, nie o Pani. W żaden sposób nie umniejsza Pani anie nie odbiera jej wartości. 

Jednocześnie warto zastanowić się, na ile przebywanie w ich towarzystwie jest dla Pani zdrowe / dobre / korzystne. Jak się Pani czuje po takich spotkaniach - lepiej, lżej, podbudowana? Czy może zmęczona, wydrenowana? 

Ma Pani prawo zadbać o swój komfort i zminimalizować kontakty, które Pani nie służą. 

Słowa oczywiście mogą być mocno raniące i uprzykrzać życie, jednak gdy padnie jakaś przykra uwaga, może Pani bądź postawić granicę słownie, bądź mentalnie 'odciąć się' i przypomnieć sobie samej, że takie komentarze świadczą tylko o nich samych. 

Pozdrawiam serdecznie,

Anna Kapelska

Psycholog

 

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

  Takie zachowanie wskazuje na toksyczne wzorce wynikające z niskiego poczucia własnej wartości u tych osób. Krytykują i poniżają innych, by tymczasowo poczuć się lepiej, nie tolerując błędów u innych, ale wybaczając je sobie.

Osoby z niską samooceną często kompensują to kontrolą i obmawianiem, np. zazdrością o sukcesy innych, jak budowa domu przez brata. W toksycznych parach dynamika pogarsza się, bo partnerzy wzmacniają nawzajem te nawyki, izolując się emocjonalnie.​ To niestety najczęściej prowadzi do lęku i spadku samooceny u otoczenia.​

  Proszę ustalić granice i wyrażać jasny komunikat :"nie chcę tego słuchać" i ograniczyć kontakt do minimum, bez poczucia winy. Należy także ignorować prowokacje, być neutralnym i asertywnym , nawiązywać krótkie interakcje bez angażowania emocji., dbać o dystans oraz unikać tematów drażliwych. 

W tym wszystkim jest ważna ochrona siebie i własnej wartości. Trzeba rozpoznać, że ich krytyka mówi o nich, nie o Pani i należy  skupić się na swoich mocnych stronach. Budować wsparcie poza rodziną, praktykować relaksację (np. medytacja) i unikać porównań.
 Życzę wszystkiego dobrego. 

 

 

 

4 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Dziękujemy za przeslaną wiadomość . To co wnioskuję z opisu Pani sytuacji to zmęczenie, niepokój i poczucie zagrożenia własną wartością w kontakcie z siostrą i jej partnerem. To naturalne, że obserwowanie krytyki, upokarzania innych i ciągłego oceniania może wzbudzać strach i wątpliwości co do samej siebie.

Kilka wskazówek, które mogą pomóc:

Zadbanie o swoje granice: warto zdecydować ile czasu che Pani spędzać w ich towarzystwie i w jakim kontekście. Można spokojnie unikać tematów, które prowokują krytykę.

ćwiczenie ciagle aby nie brać wszystkiego do siebie: ich krytyka może wynikać z ich niskiej samooceny, nie z Pani wartości. Trzeba sobie wtedy powtarzać: „Nie jestem tym, co oni mówią o innych ani o mnie”.

Wsparcie z zewnątrz: rozmowa z przyjacielem, psychologiem lub grupa wsparcia może pomóc przetworzyć emocje i wzmocnić poczucie własnej wartości.

Obserwacja bez angażowania się w dramaty :kiedy pojawia się krytyka wobec innych, można słuchać z dystansem lub fizycznie odsunąć się od sytuacji, by nie brać tego na siebie.

Pani wartość jest niezależna od zachowań siostry i jej partnera. Skupienie się na swoich potrzebach, granicach i relacjach, które dają wsparcie, pozwala zachować spokój i poczucie własnej siły.

 

Istotne jest, że chce Pani inaczej funkcjonować w kontaktach/relacjach z siostrą i jej partnerem. To możliwe ale warto uczyć się jak być częściej: przy sobie.

 

W razie potrzeby zapraszamy ponownie do kontaktu z nami na forum. Chętnie podzielimy sie swoimi opiniami. 

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

4 miesiące temu
Edyta Tabor

Edyta Tabor

Tak jak Pani zauważyła, to że ta para: obgaduje, wyśmiewa, wyciąga błędy, poniża innych, świadczy o jej schematach, nie o jakości osób, które obgadują.

Ponieważ, uczestniczenie w tych rozmowach jest dla Pani toksyczne, proszę spróbować ustalić granice, które nie muszą być agresywne, a mogą Panią chronić. Mogą brzmieć tak:

-„Nie chcę uczestniczyć w rozmowach, w których ktoś jest obrażany.”

-„Nie czuję się dobrze, kiedy słyszę takie komentarze, więc pójdę do innego pokoju.”

-„Zostawiam ten temat, nie chcę o tym rozmawiać, ani tego słuchać.”

 

Może Pani też, spróbować przekierować swoją uwagę, aby nie stać się częścią tej sytuacji.

Gdy zaczynają obgadywać, może Pani spróbować: zmień temat, zapytać o coś neutralnego, wyjść na chwilę, zająć się czymś innym.

To nie jest ucieczka, to dbanie o siebie. Być może nie będzie miała Pani wpływu na zachowanie tych osób, ale nie musi być Pani częścią tego procesu.

 

Jeżeli obawia się Pani, tego, że zostanie Pani obgadana, proszę popracować z myślami automatycznymi. Jeśli pojawia się myśl:

„Na pewno obgadują też mnie”,

może Pani zadać sobie pytania:

- Czy mam dowody, czy to tylko obawa?

- Czy pamiętam że, to co oni mówią o innych, jest ich sposobem radzenia sobie ze swoimi ułomnościami, ale to mówi o nich, a nie o mnie?

- Czy ich opinia powinna mieć dla mnie znaczenie?

- Czy postawiłam granice, które jasno komunikują, że nie chcę brać w tych rozmowach udziału i oczekuje, że nie będę ich przedmiotem?

- Czego tak naprawdę się boję?

- Czy jest ktoś, kto może być dla mnie wsparciem i doda mi sił w tej sytuacji?

 

Pozdrawiam serdecznie
 

Edyta Tabor

Psycholog, Psychoterapeuta  CBT wts, Coach

mniej niż godzinę temu
Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Dzień dobry,

Ważne jest, aby Pani uświadomiła sobie, że nie jest odpowiedzialna za ich frustracje ani za to, jak próbują dowartościować siebie kosztem innych. W kontaktach z nimi warto zachować dystans emocjonalny i starać się nie angażować w dyskusje, które prowadzą do upokorzeń lub wytykania błędów. Pomocne może być ustalenie własnych granic, zarówno w rozmowach, jak i w czasie spędzanym z nimi, tak aby nie pozwalać, by ich negatywne słowa wpływały na Pani samoocenę. Równie istotne jest pielęgnowanie własnej wartości poprzez otaczanie się osobami, które wspierają i szanują Panią oraz świadome przypominanie sobie własnych osiągnięć i mocnych stron. Jeśli Pani obawia się, że może być również obiektem ich krytyki, warto zachować dystans i pamiętać, że ich opinie są odbiciem ich problemów, a nie Pani rzeczywistej wartości. W skrajnych sytuacjach, gdy kontakt z tymi osobami wywołuje silny stres, można rozważyć ograniczenie interakcji do minimum lub szukanie wsparcia u psychologa, który pomoże w wypracowaniu strategii radzenia sobie z toksycznymi relacjami. Kluczowe jest, aby nie pozwolić, by cudze zachowania definiowały Pani poczucie własnej wartości i zachować spokój oraz poczucie kontroli nad własnym życiem.
Pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

4 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Opisane przez Panią zachowanie siostry i jej partnera to klasyczny mechanizm obronny, służący maskowaniu głębokiego poczucia niższości. Psychologia nazywa to dewaluacją – osoby, które nie potrafią zbudować własnej wartości na sukcesach czy akceptacji siebie, próbują ją uzyskać poprzez niszczenie wizerunku innych ludzi. Ich wielogodzinne rozmowy o cudzych błędach to próba odwrócenia uwagi od własnych niedoskonałości i braku satysfakcji z życia. Zawiść wobec brata, który buduje dom, jest tu kluczowym dowodem: zamiast motywacji do zmiany, wybierają agresję słowną, by „zrównać go z ziemią” i tym samym poczuć się mniej dotkniętymi własną sytuacją.

Pani obawy, że za Pani plecami również są wypowiadane raniące słowa, są prawdopodobnie słuszne – to jest ich stały sposób komunikacji ze światem. Aby nie stracić własnego poczucia wartości w tej relacji, kluczowe jest postawienie emocjonalnej bariery. Ich krytyka nie jest prawdą o Pani czy o innych ludziach ale „lustrem” ich własnych kompleksów i frustracji. Najskuteczniejszą metodą radzenia sobie z takimi osobami jest tzw. technika „szarego kamienia” tj. stanie się dla nich nieatrakcyjnym i nudnym celem poprzez ucinanie plotek i nieangażowanie się w ich negatywne emocje oraz drastyczne ograniczenie dopływu informacji o Pani życiu, które mogliby wykorzystać. 

Proszę pamiętać, że nie zmieni Pani ich zachowania, ale może Pani zmienić to, jak blisko dopuszcza Pani ich słowa do swojego serca.

Wszystkiego dobrego

Psycholog Bożena Nagórska

4 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Związek i presja emocjonalna po stracie bliskiej osoby - jak radzić sobie z reakcją partnera?
Witam Od 2.5 tygodnia jestem w związku, lecz coraz bardziej mam wrażenie, że to idzie w złym kierunku. Jestem WWO, dlatego czasem mam ochotę po prostu się wycofać niż powiedzieć co mnie zabolało. Niedawno moja koleżanka z pracy zmarła co bardzo mnie dotknęło i ciężko mi z tym. Mój chłopak także ją znał i spytał się czy pójdę na pogrzeb. Powiedziałam, że się zastanowię bo jest mi z tym ciężko (nie powiedziałam że nie) to zaczął mówić, że powinnam iść z samego szacunku, że normalni ludzie by poszli. Odcięłam się mówiąc że potrzebuje przestrzeni. Napisał po 3 dniach mówiąc że go ignoruje, powiedział że nie mam empatii, przeklinał, porównał mnie do dziewczyny koleżanki, że ona bardziej się martwii niż ja. Że uciekam, izoluje się zamiast pogadać, a samo to że wcześniej pisałam że potrzebuje przestrzeni. Że mam się zastanowić jak go traktuje. Przez całą kłótnie nie słuchał tego co mówię. Mówiłam o swoich emocjach, a on szedł w obronę zamiast zrozumieć. Wywierał na mnie presję, naciskał.. Rozumiem, że jemu też ciężko, ale to nie fair by mnie tak traktować. Zawsze gdy nie jest po jego myśli to idzie w obronę, że ma być tak jak on chce. Ma gdzieś to że nie chce czegoś zrobić. Zaczynam powoli myśleć że to ja jestem w tym wszystkim problemem, bo nie potrafię komunikować wprost swoich emocji.
Partner doświadczył śmierci samobójczej wujka. Boi się pokazać uczucia, otworzyć się, jest w złym stanie psychicznym.
Dzień dobry, mój chłopak niedawno doświadczył śmierci samobójczej najbliższej osoby. Jest w bardzo słaby stanie psychicznym. Oddala się od najbliższych osób. Zamknął się przed wszystkimi. Nie chce jakiejkolwiek pomocy. Wszystkie próby i zapewnienia, że przejdziemy przez to razem nie działają bo on mnie od razu odrzuca. Strach przed pokazaniem uczuć jest ogromny i nie umiem do niego trafić chociaż mimo jego usilnych starań odrzucenia mnie, nadal okazuje mu wsparcie co jest dla mnie również bardzo ciężkie, ale wiem, że nie mogę go zostawić w takiej chwili. Czy dobry pomysłem przekonania go do poszukania pomocy jest argumentacja, że powinien wyciągnąć lekcję z zachowania wujka i nie popełniać jego błędów, ponieważ są bardzo podobni charakterem- chcą wszystko zrobić sami i nie umieją prosić o pomoc. Argument, że dla niego jest jeszcze szansa, ponieważ wujek odrzucił i nie podzielił się z bliskimi swoim problemami, czego właśnie mój chłopak nie umie zaakceptować. Żeby nie powielał jego zachowania i znalazł siłę o walkę o siebie dla zmarłego. Boję się, że te argumenty zamiast pomóc jeszcze pogorszą jego stan- ale już nic nie działa.
Mąż wymienia wiadomości z inną kobietą. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji?
Dzień dobry. Jestem żoną od 16 lat, mamą dwójki dzieci. Wczoraj doszło do przykrej sytuacji, gdzie przez ramię widziałam telefon męża, a na nim świeże wiadomości Whatsapp od kobiety, która zaczęła pisać do niego na Instagramie, podziwiając jego prace. Mąż jakiś miesiąc temu opowiadał o niej, że tak się wypytuje, że jest szalenie bogata, mieszka w Chinach i opowiada mu i swoim życiu. Wtedy to zbyłam, ale wczoraj uświadomiłam sobie, że mąż codziennie z nią wymienia wiadomości. Zauważył, że jestem za nim i szybko przesunął ekran palcem, z mojej perspektywy po to, żeby to ukryć. Gdy zapytałam, czemu piszą, zaśmiał się i powiedział "chyba nie jesteś zazdrosna". Zaczęłam się trząść, miałam napływ miliona emocji: bólu, zwątpienia, złości, szoku, chciałam po prostu zapaść się pod ziemię. Mąż widząc moją reakcję stał cicho jak gdyby nic się nie stało. Chwyciłam za torebkę i chciałam wyjść z domu, wtedy wypytywał, gdzie idę. Dopiero wtedy zaczął mnie zatrzymywać i zapewniać, że to ona pisze do niego, że on jej zdawkowo odpowiada, że nic go z nią nie łączy, że liczę sie tylko ja i dzieci, że nigdy by mnie nie zdradził itp. Uspokoiłam się, współżyliśmy ze sobą, ale dziś nie mogę pozbyć się natrętnych myśli, cały czas mam supeł w brzuchu. Czy powinnam poprosić męża o pokazanie mi tych wiadomości? Czy to mnie uspokoi? Z tego co powiedział mąż, ta kobieta wie o mnie i o dzieciach, ale nie rozumiem, dlaczego dalej do niego pisze. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji? Z góry bardzo dziękuję.
Nauczyłam się odpowiadać na “ciche dni” tą samą ciszą. Boję się, że w innych związkach będę miała takie same zachowania, jak w niezdrowym.
W przeszłości będąc w związku notorycznie były partner stosował wobec mnie tzw. ciche dni i nie do końca wysłuchiwał moich potrzeb, w rezultacie czego w pewnym momencie odpuściłam i po prostu jak coś mi nie pasowało to zamiast kolejny raz zwracać uwagę irytowałam się, ale milczałam. Boję się, że w przyszłości, gdy ktoś raz nie posłucha moich próśb, znowu uruchomi mi się taki mechanizm. Jest w psychologii jakaś nazwa na takie zachowanie, żebym mogła w razie czego poczytać o tym i znaleźć alternatywę do tego wycofywania się i milczenia? Dodam, że na pewno nie wywodzi się to z dzieciństwa lub lat nastoletnich, bo pochodzę z "normalnej" rodziny, gdzie naprawdę nie mam nic do zarzucenia rodzicom.
Dorosła córka jest w stanie kryzysowym, ponieważ nie dostaje diagnozy, a podejrzenie jest BPD i spektrum.
Witam, szukam pomocy swojej dorosłej córce, mam wrażenie, że pilnie potrzebuje pomocy. Od niedawna dowiedziałam się o jej problemach natury psychicznej, która trwa co najmniej od roku, gdyż od roku chodzi na terapię psychologiczną, która mam wrażenie po obserwacji, że niewiele pomaga a objawy się nasilają i boję się o jej zdrowie i życie. Miała już kilka prób samobójczych i do tej pory nie została zdjagnozowana, podejrzenie to jednocześnie BPD i autyzm. Córka ma 30 lat jest mężatką i ma dwóch synów, mieszka w UK, byłam u niej dwa tygodnie temu i jestem przerażona tym co zaobserwowałam- do tej pory pogodna ,łatwo nawiązująca kontakty, radosna, mająca pasje (malarstwo ,sport -boks oraz gotowanie i pieczenie )dziewczyna zmieniła się w zamkniętą w sobie , rozdrażniona, poirytowaną i nieradzącą z codziennymi obowiązkami osobę, nie potrafię do niej dotrzeć, mam wrażenie, że wszystko odbiera zupełnie inaczej . Nie mogę jako mama znieść tej bezsilności i mam wrażenie, że pęknie mi serce- zięć stara się jej pomóc, ale ona traktuje go jak worek bokserski i zastanawiam się ile jeszcze to zniesie, dzieci są smutne, gdyż żadnemu z nich nie poświęca uwagi, a pomoc jest niewystarczająca. Po ostatniej próbie w zeszłym tygodniu terapeutka zgłosiła to do crisis team, przyszły i tylko zapytały jak się czuje. Widzę, że szuka tej pomocy, ale jest poirytowana, że nic nie robią ,że nie ma diagnozy ani leczenia, po kolejnej próbie coś się ruszyło- jest w ośrodku kryzysowym, ale tylko do 7 dni. Mówi, że czuje się w nim lepiej niż w domu, ale już ma z tyłu głowy, że za chwilę musi wrócić do domu i wszystko wróci i będzie gorzej. Powiedzieli, że na wizytę z na stwierdzenie czy to BPD trzeba oczekiwać 1 rok, a na autyzm do 2 lat, a wiem, że nie może tyle czekać. ♥️
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.