Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z zazdrością i relacją narzeczonego z przyjaciółką przed ślubem?

Jak przekonać narzeczonego do ograniczenia kontaktu z przyjaciółką? Spotykamy się z narzeczonym od 8 lat, za 2 miesiące mamy ślub. Mój narzeczony ma przyjaciółkę z którą odnowił kontakt po dłuższym czasie. Teraz piszą prawie codziennie, a ona wywiera na nim presję / manipuluje go tekstami” tak długo mi nie odpisujesz jakby mi się coś stało to co wtedy” „ taki z ciebie przyjaciel,że tak długo odpisujesz. Co jeśli potrzebowałabym pomocy?” Narzeczonemu nigdy nie zależało na tym abym ją poznała . Umawiał się na spotkania z nią sama albo we trójkę z jej mężem . Poznałam ją kilka miesięcy temu jak chcieliśmy zaprosić ich na nasz ślub( do tego czasu tolerowałam ich znajomość, ponieważ sama mam przyjaciela płci przeciwnej od urodzenia). Na tym spotkaniu czułam się upokorzona, ona wiedziała dosłownie wszystko . Szczegóły dotyczące planowania ślubu ( nawet ceny za wszystkich usługodawców 🤣) bardzo dużo szczegółów o mojej rodzinie i jak zaczynałam jakiś temat ona od razu mi odpowiadała „ ja już to wiem” . Jak wróciliśmy z narzeczonym do domu, powiedziałam mu co czuje i że mi jest bardzo przykro, szczególnie dlatego,gdy ja widziałam że on z nią pisze to zaraz ukrywał wiadomości. Pytałam się co u niej słychać to on od razu zmieniał temat . Chyba nigdy nie dostałam odpowiedzi, dlatego też czułam się nie fair z tym,że ona wie o mnie , mojej rodzinie i moim życiu tyle szczegółów a ja o niej nic. W domu jak mu to wszystko powiedziałam on powiedział,że przecież opowiadał przyjaciółce o „ problemach życia codziennego” poczułam się wtedy jakbym to ja była tym problemem. Zapytałam się go, jak on czułby się gdybym to ja się tak zachowywała . On przyznał,że byłby zazdrosny. Później ten temat powracał kilkakrotnie ale nic się nie zmieniło . Ostatnimi czasy już mam tego wszystkiego dosyć, szczególnie, że wypisuje ona do niego już we wczesnych godzinach porannych( dzisiaj mnie obudziły jego powiadomienia). I moje pytanie brzmi czy ja jestem przewrażliwiona czy to nie jest fair zachowanie mojego narzeczonego? Może powinnam napisać do niej i powiedzieć jej co czuję?
Agnieszka Sokal

Agnieszka Sokal

Dzień dobry. Przede wszystkim chcę Panią zapewnić: nie jest Pani przewrażliwiona. Pani intuicja i dyskomfort są w pełni uzasadnione, ponieważ zachowanie narzeczonego i jego przyjaciółki głęboko narusza granice Waszego związku.

Ukrywanie telefonu, zmienianie tematu oraz dzielenie się z nią intymnymi szczegółami z Państwa życia (jak finanse czy sprawy rodzinne) to zachowania, które naturalnie niszczą zaufanie. Z kolei wiadomości od tej kobiety w stylu „co jeśli coś mi się stanie” to klasyczna manipulacja, mająca na celu wymuszenie uwagi. 

Zdecydowanie odradzam pisanie do tej przyjaciółki. To nie ona jest stroną w Pani związku i to nie z nią bierze Pani ślub. Problem nie leży w niej, ale w braku granic u Pani narzeczonego – to on pozwala na to, by ta relacja tak wyglądała.

Potrzebują Państwo bardzo szczerej, twardej rozmowy. Warto jasno powiedzieć mu, jak bardzo rani Panią to zachowanie i że lojalność małżeńska wymaga, aby to Pani była na pierwszym miejscu. Ma Pani pełne prawo oczekiwać, że Wasze prywatne sprawy zostaną tylko między Wami. Ślub tego problemu sam nie rozwiąże, dlatego warto postawić tę granicę już teraz. Życzę Pani dużo siły.

 

Pozdrawiam 

Agnieszka Sokal 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dominika Tarnacka

Dominika Tarnacka

Pani Magdaleno,

to co Pani czuje, jest ok, jest naturalne. Pani emocje są ważne i sygnalizują przekroczenie Pani granicy.  Ja słyszę ją tak - proszę sobie sprawdzić, czy dobrze ją słyszę: nie pasuje Pani to, że partner przekazuje informacje o Pani swojej przyjaciółce, bez uzgodnienia tego wcześniej z Panią. Nie pasuje Pani sposób komunikacji: częstotliwość, poranne godziny. Nie pasuje Pani nierównowaga: przyjaciółka męża wie o Pani więcej, Pani o niej prawie nic. Nie pasuje Pani, gdy narzeczony ukrywa to, że z nią pisze. 

To co mnie zatrzymuje to fakt, że potrzebuje Pani być usłyszana przez partnera: ze swoimi granicami i potrzebami. Słyszę, że tu macie Państwo jakąś trudność ze spotkaniem. Znam malutki skrawek Państwa relacji. To do czego zapraszam, to jasne postawienie granicy w kontakcie ze swoją zdrową złością i swoim NIE. Pokazanie, że nie ma Pani zgody na konkretne zachowania, bo one Panią ranią, oddalają od partnera, na którym, jak słyszę, Pani mocno zależy: warto mu to zakomunikować. Może Pani zapytać partnera, czy jemu jest z czymś trudno w Waszej relacji, w związku ze zbliżającym się ślubem (odnowienie kontaktu z dawną przyjaciółką na niedługi, jak rozumiem czas, przed Waszym ślubem, może mieć znaczenie). Pani emocje są ważne. Pokazują Pani potrzeby. Słyszę, że potrzebuje się Pani czuć bezpiecznie przy partnerze i że chce Pani chronić Wasz związek, bo jest dla Pani bardzo cenny. Trzymam za Was kciuki, pozdrawiam serdecznie

 

ps. W rozmowie z partnerem może Panią wesprzeć świetna książka Sue Johnson "Siedem rozmów wzmacniających związek. Jak pogłębić relację i stworzyć emocjonalną bliskość". 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

 Dzień dobry Pani Magdaleno

 

  To co Pani opisuje musi być dla Pani niezwykle trudne. Jesteście narzeczeństwem, a to co się wydarza, może być trudne do zrozumienia jak i do akceptacji. Emocje są częścią integralną człowieka i to, że Pani narzeczony jakby nie dba o Pani dobrostan powinno Panią skłonić do głębszej analizy. Co stoi za tym, że mąż ukrywa wiadomości albo kontakty z przyjaciółką? Prawdopodobnie w Pani głowie pojawiają się czarne scenariusze, jednak może warto pomyśleć, że tutaj chodzi o zaufanie. Rozumiem, że jest Pani przykro z tego powodu, że odczuwa Pani dyskomfort, ale tak naprawdę przyczyn może być wiele takiego stanu rzeczy. Każdy człowiek potrzebuje własnych znajomych i przyjaciół, aby nie czuć się osaczonym przez drugą stronę. Trzeba rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Musi Pani jasno komunikować co czuje, mówić o swoich odczuciach oraz może budzących się obawach. To, że ukrywa wiadomości może wynikać z jego obawy przed Pani nieprawidłową interpretacją. Czy Pani ufa narzeczonemu? Proszę odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego właściwie jest to dla Pani problemem? jeżeli to jest przyjaciółka to być może potrzebuje mieć taki "wentyl" gdzie ktoś z boku spojrzy na jego życie i doradzi bez filtrów? 

Jagoda Jek

Jagoda Jek

W Twoim opisie bardzo wyraźnie wybrzmiewa poczucie braku przejrzystości, dyskomfortu oraz tego, że granice w tej relacji nie są dla Ciebie jasne i respektowane w sposób, którego potrzebujesz.

Warto pamiętać, że w takich sytuacjach nie chodzi o to, żeby „kogoś przekonać” do zmiany kontaktu z inną osobą, tylko o to, jak para radzi sobie z tematami granic, zaufania i poczucia bezpieczeństwa w relacji. To, co dla jednej osoby może być zwykłą przyjaźnią, dla drugiej może uruchamiać silne emocje związane z wykluczeniem, brakiem transparentności czy poczuciem bycia mniej ważną.

Z perspektywy psychologicznej kluczowe jest to, że Twoje odczucia są realne i warte zauważenia, niezależnie od tego, jak oceniane jest samo zachowanie przyjaciółki czy narzeczonego. Jednocześnie trudno z zewnątrz rozstrzygnąć, „czy to fair”, ponieważ każda relacja ma swoje indywidualne granice, które para ustala między sobą.

Zamiast kierować komunikację do osoby trzeciej, częściej pomocne okazuje się skoncentrowanie na rozmowie w relacji i na tym, co dokładnie dla Ciebie jest trudne: brak transparentności, poczucie wykluczenia, dyskomfort związany z częstotliwością kontaktu czy udostępnianiem szczegółów z życia.

Jeśli ten temat powraca i nie udaje się znaleźć porozumienia, wsparciem może być konsultacja z psychologiem lub terapia par - nie po to, żeby wskazać „kto ma rację”, ale żeby pomóc Wam zrozumieć swoje potrzeby i wypracować granice, które będą dla obojga bezpieczne.

Joanna Michałek

Joanna Michałek

Dzień dobry,

w zasadzie nie da się przekonać nikogo.

Można sądzić po stażu waszego związku, że jesteście dorosłymi ludźmi, a na pewno nie nastolatkami. 

Osoby dorosłe stają do rozwiązania problemu, dyskusji. Partner unika rozmów.

O ile potrafię zrozumieć początkowe zafascynowanie- chce się wiedzieć co się wydarzyło w życiu przez te wszystkie lata bez kontaktu to w dłuższej perspektywie jest to trochę niepokojące, podawanie tyłu szczegółów z waszego życia.

Możliwe, że to się wysyci po pewnym czasie, ale chyba jest potrzebna jeszcze jedna rozmowa bo w tej relacji są trzy osoby a nie dwie. Może trzeba jeszcze raz powiedzieć partnerowi, że czujesz się ograbiona z intymności, bliskości waszego związku .

Skupiłabym się na tym jak ja się czuję w tej sytuacji i co możemy zrobić żeby to zmienić.

 

Powodzenia!

Edyta Kotula

Edyta Kotula

Dzień dobry,

Czytając Pani wiadomość, mam poczucie, że najbardziej boli Panią nie sama obecność przyjaciółki, ale to, że czuje się Pani odsunięta, niewysłuchana i mniej ważna. To bardzo trudne doświadczenie, szczególnie gdy zbliża się ślub i naturalnie potrzebuje Pani bliskości oraz poczucia bezpieczeństwa.

Nie uważam, że jest Pani przewrażliwiona. Jeżeli wielokrotnie mówiła Pani o swoich uczuciach, a sytuacja się nie zmienia, to zrozumiałe, że narasta w Pani smutek, frustracja i niepewność.

Nie zachęcałabym do kontaktowania się z przyjaciółką. Najważniejsza jest rozmowa z narzeczonym o tym, jak ta sytuacja wpływa na Pani zaufanie i poczucie bycia ważną w relacji.

Jeśli czuje Pani, że ten temat bardzo Panią obciąża lub trudno Państwu dojść do porozumienia, warto poszukać wsparcia psychologicznego. Czasem spokojna rozmowa ze specjalistą pomaga uporządkować emocje, nazwać swoje potrzeby i znaleźć najlepszy sposób na zadbanie o siebie i relację.

 

Trzymam za Panią kciuki i życzę, aby czuła się Pani w swoim związku wysłuchana, ważna i bezpieczna. ❤️

 

Edyta Kotula | Psycholog, Psychotraumatolog

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

How to overcome childhood trauma, addictions and strengthen mental health?
Trigger warning. I scared 53 in NPD diagnosis and my former partner told me that I exhibited covert narcissistic traits. I'm a migrant living in Poland/Poznań. Had a neglected childhood with absent parents. Suffered parentification and survived sexual trauma repeteadly at age 4 and 15. I was sexually absued by age 4 (by a nanny who also was a guy) a 50 year old man (when i was 15 year old boy).have a tendency to look into intimate body parts of strangers passing by and then I tend to ask in my head what are you looking? What are you trying to get out of this? These are just body parts. I dont know what's wrong or if its some trauma. I was addicted to porn as a coping mechanism and used it while I was already in the marriage to soothe myself. I would constantly go on dating apps to find someone (maybe have sex with but I'm not sure if I'd actually fo it or not. I wouldn't perform and please but maybe would do it if someone was open to no strings attacted luckily that didnt happen otherwise I'd be living in guilt). I was also using Marijuana to relax myself and I felt better in mood and to let go and be happy. There was a rupture in the relationship finally and its been 5 months. I've not been in any dating sites or used any marijuana. I'm doing my best but struggle with negative maladaptive thoughts that I'm not good enough or my daughter who's 1 year old doesn't give me attention because she's totally into her mother. I wish to heal. I wish to be healthy human. How can I possibly help? I am doing IFS therapy but I hear about Schema
Jak zaufać żonie po odkryciu jej przeszłości seksualnej i polubień byłego?

Oto poprawiony tekst pod względem ortograficznym:

Cześć, Mam następujący problem, z którym nie mogę sobie poradzić od wielu lat. Jestem z kobietą - żoną w sumie prawie 20 lat, w tym 13 lat po ślubie. Po jakimś czasie od momentu, jak się związaliśmy, przyznała się do swojej przeszłości. W wieku 15 lat miała pierwszego chłopaka, z którym współżyła. Powiedziała mi to na początku naszego związku. Miałem trudności, ale ten fakt zaakceptowałem. Przedstawiła to wtedy jako epizod, który był dla niej przykry, nie chce do tego wracać. Mówi, że miała problem z asertywnością, podobno robiła to mimo tego, że tego nie chciała. Po kilku latach - już małżeństwa - podczas jakiejś rozmowy wydało się, że ten chłopak nie był jedynym. Był ktoś jeszcze, o czym mi nie powiedziała, ukryła to przede mną na początku naszego związku. Ponownie to "przetrawiliłem" i "zaakceptowałem". Jestem z nią tyle lat, mogę powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, mamy dzieci, dużo razem osiągnęliśmy, mamy spory majątek, nieruchomości, biznesy, dobre stanowiska w pracy. Ostatnio na jaw wyszły kolejne fakty. To nie był zwykły seks, to był również seks oralny - nazwijmy to jednostronny, z jej "aktywnym" udziałem. Dowiedziałem się o tym teraz, po prawie 20-stu latach małżeństwa. Czuję się oszukany, zawiodła moje zaufanie, nie była wobec mnie szczera. Ponadto - przypadkiem - trafiłem na profil na socjalach jej byłego. Każdy jego post był przez nią polajkowany. Dla mnie to taki symbol, mały gest, że ona "nie ma mu za złe" tego, co się wydarzyło, tego, że ma to wpływ na całe nasze życie, na cały nasz związek. Przez cały ten czas - choć nie dawałem sobie po tego poznać - o tym pamiętam, rozmyślam. Nie codziennie, nie co tydzień. Raz na jakiś czas. Przypomina mi się to wszystko. Cierpię, rozdrapuję, babram się w tym. Ona twierdzi, że to nie ma znaczenia, że to nie wyglądało jak seks zakochanych. Ona to robiła, bo on nalegał. Ale czy mogę jej wierzyć? Jak jej zaufać? Jak przestać myśleć? Jak przestać się w tym babrać i rozdrapywać przeszłości. Ciężko mi zaakceptować nową rzeczywistość. Mimo tego, że mnie to rani, to czuję, że ją kocham. Chcę być blisko niej. Ona jest bardzo dobrym człowiekiem, czuła, troskliwa, wspaniała matka dla naszych dzieci. Ale jej przeszłość mnie wykańcza. Opowiada, jak to jej znajomi otwarcie rozmawiają - w obecności swoich aktualnych partnerów - o swoich byłych i o tym, co robili. Dla niej to było takie normalne. Dla mnie nie. Dziękuję za pomoc. Pozdrowienia.

Zaskakująca zmiana zachowania męża: agresja, wyznania miłości i znikające posty na Facebooku
Małżeństwo piękne gesty słówka id męża namiętność pragnienie pożądanie udany sex. Wszystko jednak na chwilę, wstawia posty gdzie się da z wyznaniami szczerych uczuć co do mnie, że jestem wyjątkowa ta jedyna i Bóg wie jeszcze jakie słodzenia. Od ponad 20 wspólnych lat nagle kwiaty biżuteria pieniążki od tak daje abym coś sobie kupowała poprostu szok, nigdy taki nie był. Teraz nie ma logicznego toku rozmów co nie powiem uważa że ryje mu łep że czepiam się szczypie sprawiam ból. Min zapytałam się czy gdzieś dzwonil bedac z psem na dworze nie odpowiada normalnie krzyczy odpycha lekceważy olewa, poprostu atak agresji słownej rzucanie talerzem telefonem a nawet powie, że nie chce mu się żyć ze jego jako żona nie rozumiem. Potrafi sam siedzieć zadumany szperać po telefonie a co do czego jadąc do pracy słodzić jak kocha mnie jak uwielbia spędzać ze mną czas sex obłęd itp. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej krytykuje obarcza mnie za wszystko. Ma problem z narządami męskimi ból podczas stosunku dyskomfort, urolog kazał dermatologa ponoć stany grzybicze, maści płyny które raz stosuje potem nie chce. Mi mówi ze pragnie mnie uwielbia sex bym mu pomogła przejść ten ból. Uważa że ma tego dość boli oraz cyt,,wkurwia mnie już to,, tłumaczę iż pomimo tego nie powinien mnie odpychać a tym bardziej się zbliżyć pieszczoty czułość namiętność poprostu okazać uczucia, on do mnie potrafi powiedzieć co to da skoro tylko cie dotknę i buzuje a trafia mnie ze nie mogę sexu bo odczuwam ból. Zapewnia że kocha tylko mnie ze tylko ja itp choć bedac pośród kobiet w pracy zachowuje się jak zdrowy pełen energii facet jakby nic mu nie doskwierało. Czemu uważam że mnie oszukuje manipuluje. Na portalu fb dużo obserwował kont kobiet tak nagich kobiet, co do czego pousuwał parę osób które obserwuje połowę ze znajomych. Kiedy zauważyłam zapytałam powiedział pierw nie usuwałem nic następnie taki tekst cyt,, I co z tego że pousuwałem, jakby nie ruszało go nic tak jakby miał wszytko w dupie. Czy on coś kręci w coś gra??? Nie mam juz sił nie wiem co robić co myśleć. Boję się o co kolwiek zapytać no bo zaraz atak agresji że ja już banie mu ryje. Strach poprostu się odezwać. Nie wiem czy uczucia wszystko co zapewnia są szczere. Jestem załamana
Podobają mi się dużo starsi mężczyźni - nie jestem pewna czy to normalne w moim wieku
Witam. Mam taki problem, który dla mnie zawsze wydawał się nim nie być. Wiedziałam że nie jest to normalne ale zawsze z tego żartowałam. Jestem osobą niepełnoletnią i odkąd pamiętam zawsze podobali mi się tylko dojrzali mężczyźni, w wieku 40 lub 30 lat. Chłopcy w moim wieku nie są dla mnie pociągający i nie wiąże z nimi jakichkolwiek nadziei. Jeżeli już spodoba mi się ktoś w moim wieku, to ma cechy które w jakimś stopniu można znaleźć u osoby właśnie w wieku około 40 lat. I tak, często jest to powód do żartów z moich własnych ust, ale to tak naprawdę bardzo mnie przytłacza. Pragnę z całego serca atencji, miłość, opieki. Kogoś kto poprowadzi mnie przez życie, powie, że jest ze mnie dumny i będzie mnie kochał bezwarunkowo. Pociąga mnie to, że taka osoba jest stabilna emocjonalnie, ustabilizowana w życiu, pewna siebie i ma już swój własny wykreowany charakter. Może to są tylko moje wymyślone obrazy osoby w tym wieku. Mimo wszystko, nie umiem już sobie z tym radzić, świadomość tego przyćmiewa moje funkcjonowanie nacodzień i funkcjonowanie w życiu towarzyskim. Czy są jakieś sposoby, rady żeby sobie z tym radzić? Od razu podkreślam, że u mnie póki co, pójscie do psychologa, terapeuty albo psychiatry jest niemożliwe. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
Zawiodłam się na partnerze i nie potrafię mu zaufać.
Zawiodłam się na partnerze i nie potrafię mu zaufać. Czasem myślę, że zrobiłam się toksyczna. Popadam w skrajności w skrajność. Co robić, nie wiem, jak się od tego uwolnić.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.