Agnieszka Sokal
Dzień dobry. Przede wszystkim chcę Panią zapewnić: nie jest Pani przewrażliwiona. Pani intuicja i dyskomfort są w pełni uzasadnione, ponieważ zachowanie narzeczonego i jego przyjaciółki głęboko narusza granice Waszego związku.
Ukrywanie telefonu, zmienianie tematu oraz dzielenie się z nią intymnymi szczegółami z Państwa życia (jak finanse czy sprawy rodzinne) to zachowania, które naturalnie niszczą zaufanie. Z kolei wiadomości od tej kobiety w stylu „co jeśli coś mi się stanie” to klasyczna manipulacja, mająca na celu wymuszenie uwagi.
Zdecydowanie odradzam pisanie do tej przyjaciółki. To nie ona jest stroną w Pani związku i to nie z nią bierze Pani ślub. Problem nie leży w niej, ale w braku granic u Pani narzeczonego – to on pozwala na to, by ta relacja tak wyglądała.
Potrzebują Państwo bardzo szczerej, twardej rozmowy. Warto jasno powiedzieć mu, jak bardzo rani Panią to zachowanie i że lojalność małżeńska wymaga, aby to Pani była na pierwszym miejscu. Ma Pani pełne prawo oczekiwać, że Wasze prywatne sprawy zostaną tylko między Wami. Ślub tego problemu sam nie rozwiąże, dlatego warto postawić tę granicę już teraz. Życzę Pani dużo siły.
Pozdrawiam
Agnieszka Sokal
















