Wstecz

Jak radzić sobie z agresją u męża cierpiącego na nerwicę?

Kasia

Mój mąż ma nerwice która objawia się gwałtownymi wybuchami złości, agresji - czasami w takich sytuacjach napina się, wykrzywia mu się buzia itp. Wtedy zazwyczaj krzyczy/przeklina lub obraża mnie. To wspaniały człowiek, bardzo go kocham - jesteśmy małżeństwem i mamy małe niemowlę. Jednak te momenty wybuchów potrafią niszczyć wszystko. Najbardziej bolą mnie wyzwiska na które czuję że nie zasługuje. Podchodzi to moim zdaniem pod przemoc psychiczną. Wiele razy łapie się na tym że boję się coś zrobić bo boję się że on nagle wybuchnie i oczywiście ja na tym oberwę. Poza tym to wspaniały człowiek, naprawdę. Jemu też jest z tym ciężko jednak zrezygnował z psychoterapii uważając że mu to nie pomaga. Sama wysiadam i wiele razy również w końcu na niego ryknę niemiło. Nie wiem jak sobie z tym radzić… Nie mam siły trzymać nerwów na wodzy za każdym razem. Nie chcę by moje dziecko było wychowywane w takim domu. Jak reagować? Spokojna rozmowa nie pomaga itp. jesteśmy już 10 lat razem, to przegadany temat lecz ciągle wraca.
Zdjęcie Anna Kapelska

Anna Kapelska

Psycholożka
76 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Pani Kasiu, nerwica nie może tłumaczyć wyzwisk ani obrażania Pani. 

Pisze Pani, że poza tym to wspaniały człowiek i darzy go Pani uczuciem. Czy poza rozmowami udało się ustalić jakieś granice, powiedzieć jasno na co się Pani godzi, a co jest zdecydowanym przekroczeniem?

Jednocześnie zastanawiam się, czy jednak mąż nie podjąłby ponownie terapii? Jest na to otwarty? Czasem zmiana terapeuty / podejścia może przynieść istotne rezultaty, bo wygląda na to, że mąż ma problemy z regulacją emocji. Pani zaś nie może być jego wentylem i słusznie nazywa Pani te zachowania przemocowymi .

Życzę, aby Pani mężowi udało się pomyślnie przepracować te zachowania. 

Wszystkiego dobrego.

 

Anna Kapelska

Psycholog

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Pani Kasiu,

to, co Pani przeżywa, jest naprawdę bardzo trudne. Widać, jak bardzo kocha Pani męża, ale też jak bardzo to Panią rani. Da się kochać i jednocześnie cierpieć.

Wyzwiska, krzyki, strach przed reakcją partnera to przemoc psychiczna, nawet jeśli on zmaga się z nerwicą. Choroba nie daje prawa do ranienia drugiego człowieka. Życie w ciągłym napięciu, w czujności, „żeby go nie sprowokować”, bardzo wyniszcza. Nic dziwnego, że Pani też czasem wybucha – to ludzka reakcja na przeciążenie, a nie słabość.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo Pani i dziecka. W momentach wybuchu nie da się nic wyjaśnić ani naprawić rozmową – wtedy chodzi tylko o ochronę siebie i dziecka. Spokojne rozmowy mają sens wyłącznie poza kryzysem i z jasną granicą: wyzwiska i strach w domu są nie do przyjęcia, niezależnie od przyczyn.

Jeśli mąż nie chce terapii, to nie ma Pani wpływu na jego decyzję. Ma Pani natomiast prawo zadbać o siebie. Własne wsparcie terapeutyczne może pomóc Pani odzyskać siłę, jasność i poczucie, że nie musi Pani tego wszystkiego dźwigać sama.

Ma Pani prawo chcieć domu, w którym jest spokój, a nie lęk. I ma Pani prawo chronić siebie i swoje dziecko.

Z uważnością i wsparciem,

Maria Sobol

psychoterapeutka integrscyjna

Dobry wieczór,

Zacznę od pytania, czy mąż jest zdiagnozowany przez psychiatrę i czy bierze leki? Jeśli nie, to podstawa do dalszych kroków. U mężczyzn często objawy które pani opisuje wynikają z depresji. Jeśli tak, to kwestia czy diagnoza jest trafna, leczenie dobrze dobrane i czy mąż przepisane leki bierze. Pani obawy, że jest to przemoc są jak najbardziej uzasadnione. Miłość niestety ma tu niewiele do rzeczy, a pani ma prawo nie czuć się w takiej sytuacji bezpiecznie. Sytuacja sama się nie zmieni na lepsze, wymaga interwencji.

Pozdrawiam 

Zdjęcie Wiktoria Gwóźdź

Wiktoria Gwóźdź

Psycholożka
8 odpowiedzi na forum

Z tego, co Pani opisuje, życie w takiej sytuacji może przypominać funkcjonowanie przy tykającej bombie i być bardzo obciążające. Długotrwałe napięcie i nieprzewidywalność niestety często odbijają się także na dzieciach – dzieci naprawdę bardzo dużo czują i obserwują, nawet jeśli może się wydawać, że „nic nie widzą”.

Jeśli mąż nie jest gotowy, aby przyjrzeć się swoim reakcjom i poszukać pomocy w związku z wybuchami agresji, wówczas warto, aby Pani zastanowiła się nad kolejnymi krokami z myślą o sobie i dziecku.

Nikt nie powinien wyładowywać emocji na drugiej osobie. Emocje potrafią być trudne, ale można się uczyć, jak je regulować i nie reagować impulsywnie, wziąć za nie odpowiedzialność — do tego jednak potrzebna jest gotowość i chęć zmiany.

Można rozważyć wspólną wizytę, albo też Pani indywidualną konsultację, aby przyjrzeć się różnym możliwościom i temu, co Pani w tej sytuacji czuje.

Pani potrzeby i granice są ważne!

 

Zdjęcie Zuzanna Zbieralska

Zuzanna Zbieralska

Psycholog
62 odpowiedzi na forum

Pani Kasiu,

Dziękuję za podzielenie się swoim problemem. To na pewno nie jest dla Pani łatwa sytuacja i ma Pani prawo czuć się wyczerpaną. Nie dziwię się także, że Pani również zdarzy się okazać złość- w końcu próbuje się Pani jakoś bronić. Jeśli jednak chodzi o wybuchy złości ze strony męża- proponowałabym konsultację z psychologiem lub terapeutą. Dlatego, że nie wiadomo, co dokładnie stoi za tymi zachowaniami. Być może są to jakieś skumulowane emocje z przeszłości, które wylewają się na Panią przy jakieś wyzwalającej je sytuacji, z podwójną siłą. Tak się bardzo często zdarza. Wówczas ciężko jest mieć emocje na wodzy i pracuje się nad tym stopniowo, najpierw pracując nad zwiększaniem samoświadomości swoich emocji, a następnie nad przejmowaniem nad nimi kontroli, natomiast to zawsze jest proces, w którym psycholog/terapeuta dba o bezpieczne warunki i dobiera indywidualnie metody pracy, dlatego może się to okazać kluczowe, aby Pani mąż zmienił swoje zachowanie. Jeśli poprzednia terapia nie pomogła- to też normalne i może się zdarzyć. Być może specjalista nie był po prostu odpowiedni dla Pani męża. Warto jednak poszukać wówczas takiej osoby, przy której będziemy czuć, że czujemy się dobrze i jest to rodzaj pracy, w którym także będziemy się czuć dobrze, ponieważ każdy specjalista pracuje również troszkę inaczej. Ważne, aby porozmawiać o tym wspólnie w atmosferze troski i chęci pracy nad relacją, a nie obwiniania. Jeśli Pani natomiast jest na tyle ciężko, że czuje Pani, że przeżywa jakiegoś rodzaju kryzys- również wsparcie psychologiczne mogłoby się okazać pomocne. 

 

Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło,

Zuzanna Zbieralska, psycholożka

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Dzień dobry,

 

Opisuje Pani trudną i przykrą sytuację, w której bardzo łatwo dołączyć się do trudnych i silnych emocji męża i popadać w kolejne konflikty. Ważne jest jednak, aby spróbować zrozumieć, z czego te zachowania mogą wynikać, ponieważ od tego może zależeć jakie Pani będzie chciała podejmować dalej decyzje. Można się zastanowić, czy to zachowanie to wynik problemów neurologicznych, niezdiagnozowanej choroby, stosowania środków psychoaktywnych, wspomnianej przez Panią nerwicy, innych problemów emocjonalnych lub osobowościowych, trudnej sytuacji w relacji małżeńskiej, problemów finansowych, zawodowych. Bez zbadania źródła, trudno jest adekwatnie pomóc. Oczywiście można skupić się na ustalaniu granic, braku zgody na ich przekraczanie, co jest bardzo ważne w tych okolicznościach. Jeśli jednak nie wiadomo z czego wynikają te wybuchy, powierzchowna pomoc może okazać się niewystarczająca. Myślę, że warto spróbować konsultacji u psychoterapeuty, nawet kilka pogłębionych rozmów może już bardziej Panią nakierować na rozwiązanie.

 

Pozdrawiam,

Barbara Michno-Wiecheć

psycholożka, psychoterapeutka psychoanalityczna

Zdjęcie Daria Składanowska

Daria Składanowska

Psycholog
344 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

dziękuję za Pani szczerość i zaufanie. To, co Pani opisuje, jest bardzo trudne i wyczerpujące. Chcę jasno powiedzieć, że krzyki, wyzwiska i wzbudzanie lęku są formą przemocy psychicznej – niezależnie od przyczyn. Pani ma prawo do szacunku i poczucia bezpieczeństwa, podobnie jak Pani dziecko.

 

Rozumiem, jak bolesne jest to, że obok tych zachowań Pani mąż bywa dobrym i kochającym partnerem. Jednocześnie długotrwałe życie w napięciu i strachu prowadzi do wyczerpania i jest sygnałem, że sama nie musi Pani sobie z tym radzić.

 

Skoro rozmowy nie przynoszą zmiany, warto skupić się na ochronie siebie i dziecka, stawianiu jasnych granic oraz zadbaniu o własne wsparcie psychologiczne – niezależnie od decyzji męża o terapii. To, że szuka Pani pomocy, świadczy o trosce i sile, a nie o słabości.

 

Zachęcam do kontaktu ze specjalistą psychologiem, terapeutą. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

 

 

Zdjęcie Iwona Kyłymniuk

Iwona Kyłymniuk

Psycholog
2 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co Pani opisuje, to nie tylko „nerwica” czy trudniejszy moment, ale zachowania, które naruszają Pani granice i wywołują lęk przed reakcją męża. Krzyk, wyzwiska czy życie w napięciu — nawet jeśli obok są dobre chwile — mają charakter przemocy psychicznej. Dlatego nie chodzi tu o ocenę człowieka, tylko o ocenę konkretnego zachowania. Pani zmęczenie, bezradność i rozdarcie są zrozumiałe i adekwatne.

Spokojna rozmowa często nie wystarcza, bo to nie jest problem samej komunikacji, tylko regulacji emocji. Bez zaangażowania męża w terapię i pracę nad sobą taki schemat się zwykle utrzymuje.

Pierwszym krokiem może być zadbanie o siebie: rozmowa z psychologiem, nazwanie granic i przemyślenie, jakie konsekwencje może Pani wprowadzić, jeśli Pani mąż nie podejmie pracy nad sobą.

Warto, by te decyzje wynikały z troski o Pani dobrostan i poczucie bezpieczeństwa oraz Państwa dziecka— to ważny kierunek.

 

Pozdrawiam ciepło

Iwona Kyłymniuk

Zdjęcie Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Psycholog
140 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Kasiu,


to, czego Pani doświadcza, to przemoc psychiczna: wyzwiska, strach i chodzenie „na palcach” nie są objawem miłości, nawet jeśli mąż na co dzień bywa dobry. Nerwica nie usprawiedliwia agresji, a rezygnacja z terapii przy takich wybuchach jest realnym problemem. Pani zmęczenie i to, że czasem sama Pani wybucha, są skutkiem długotrwałego napięcia, nie Pani winą. Najważniejsze teraz to jasne granice i ochrona siebie oraz dziecka: w spokoju powiedzieć, że nie zgadza się Pani na krzyk i wyzwiska, i że jeśli to się powtórzy, przerwie Pani kontakt lub wyjdzie z dzieckiem. Bez leczenia z jego strony sytuacja się nie zmieni, dlatego warto też poszukać wsparcia dla siebie. Ma Pani prawo do bezpieczeństwa i domu bez strachu.


Pozdrawiam serdecznie

Weronika Wardzińska

Szanowna Pani doradzam z całego serca,  bo prowadziłam związki, przyjść na spotkanie online lub stacj. razem a następnie każde z was z osobna. Niestety obie osoby muszą chcieć tej zmiany i db komunikacji. Myślę, że mąż ma temperament lub cechy osobiste , które należy pod temperować dla waszych korzyści. Takie puzzle psychologiczne układamy razem 2+1 terapeuta psycholog. 

Pozdrawiam 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba spokojnie oddycha, dmuchając w wiatraczek

Nerwica – przyczyny, objawy i metody leczenia

Nerwica stanowi powszechne zaburzenie psychiczne, które potrafi znacznie zakłócić normalny rytm życia. Dowiedz się czym jest, jakie są objawy, jak można ją leczyć i wspierać siebie!