Anna Kapelska
Dzień dobry,
Pani Kasiu, nerwica nie może tłumaczyć wyzwisk ani obrażania Pani.
Pisze Pani, że poza tym to wspaniały człowiek i darzy go Pani uczuciem. Czy poza rozmowami udało się ustalić jakieś granice, powiedzieć jasno na co się Pani godzi, a co jest zdecydowanym przekroczeniem?
Jednocześnie zastanawiam się, czy jednak mąż nie podjąłby ponownie terapii? Jest na to otwarty? Czasem zmiana terapeuty / podejścia może przynieść istotne rezultaty, bo wygląda na to, że mąż ma problemy z regulacją emocji. Pani zaś nie może być jego wentylem i słusznie nazywa Pani te zachowania przemocowymi .
Życzę, aby Pani mężowi udało się pomyślnie przepracować te zachowania.
Wszystkiego dobrego.
Anna Kapelska
Psycholog

















