Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z poczuciem znudzenia i braku zaufania do ludzi?

Odczuwam ciągłe znudzenie życiem, ale to nie jest powierzchowne znudzenie, tylko wynika z niemożliwości zaspokojenia swoich potrzeb. Naprawdę życie to błędne koło, nie wiem jak inni dają radę. Gdy wychodzę sama, czyli w większości, nudzę się szybko i męczę, bo z czego mam czerpać energię? Raczej od ludzi. Ale relacje są trudne, wielu ludzi nie chce wchodzić w nowe relacje, a często ludzie są toksyczni, zawodzą. Chcę poznać nowych ludzi, chociaż ostatnio poznałam kilka koleżanek, to żadna z nich nie wykazała wzajemności. Poznałam przystojnego mężczyznę - miał obrączkę, ale flirtował ze mną. Przykro mi, że ciągle doznaję jakichś hamulców. Wcześniej poznałam faceta, który już jest w związku, o czym się dowiedziałam ale oczywiście nie od niego. Jak żyć wśród ludzi jak ciągle jest coś nie tak ?! Kilka lat temu poszłam na zajęcia taneczne. Wchodzę do budynku i prowadząca nawet nie odpowiedziała mi na dzień dobry. Potem w trakcie zajęć ciągle czepiała się jedynie mnie. Żałuję, że nie wyszłam. Co chwila miała jakieś uwagi co do tego jak stoję, ruszam się. Doznałam takiego zawstydzenia, upokorzenia, że teraz już nie mam zaufania żeby pójsć na zajęcia taneczne, nawet gdzieś indziej. Dawno nie byłam na zajęciach hobbystycznych, bo nie ufam. Boję się, że znowu ktoś mnie zawiedzie i ja zmarnuję pieniądze. Ostatnio facet z restauracji, do której chodziłam przez rok po jedzenie na wynos zaczął zadawać mi personalne pytania, a gdy po czasie zauważył, że nie jestem nim zainteresowana, któregoś razu gdy zadzwoniłam zamówić jedzenie był bardzo niemiły aż w końcu naskoczył na mnie i od teraz już tam nie chodzę. Próbowałam odnowić kontakt z koleżanką z liceum - umówiłyśmy się na konkretny dzień - zapytałam o której i gdzie się widzimy. Nie odpisała. Podałam kilka przykładów, ale tego jest więcej. Nie wiem jak iść dalej przez życie , nie mam zaufania do ludzi, przez co często czuję znudzenie, zniechęcenie, irytację, bo przecież zasługuję na zdecydowanie więcej. Naprawdę czuję, że chcę nacisnąć gaz z całej siły ale jednocześnie włącza się hamulec i to nie z mojej strony, tylko z życia.
Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry, 

 

domyślam się, że musi być Pani bardzo trudno w takiej sytuacji. 

 

Trudno tutaj na forum udzielić jednoznacznej odpowiedzi bez głębszego poznania Pani historii i potrzeb. Warto pamiętać, że poczucie znudzenia i zniechęcenia często wiąże się z niezaspokojonymi wartościami oraz trudnościami w budowaniu zaufania po trudnych doświadczeniach. W nurcie terapii akceptacji i zaangażowania zachęcam do łagodności wobec siebie i stopniowego otwierania się na nowe doświadczenia, nawet jeśli pojawia się lęk czy rozczarowanie. 

 

Może warto rozważyć rozmowę z psychologiem, by wspólnie poszukać sposobów na odzyskanie energii i sensu w codzienności. Nawet jeśli teraz wydaje się to bardzo trudne, można nad tym pracować i odnaleźć satysfakcję w relacjach i życiu.

 

Serdeczności i powodzenia

Monika Figat, Psycholog [Warszawa i on-line] | monikafigat.pl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Szczypiorska

Anna Szczypiorska

WItaj, to co zostało opisane nie jest zwykłym znudzeniem ani „marudzeniem”, tylko doświadczeniem głębokiej frustracji potrzeb: kontaktu, wzajemności, bezpieczeństwa i sensu. Gdy ktoś czerpie energię głównie z relacji, a te raz po raz okazują się rozczarowujące, niespójne albo raniące, naturalne jest poczucie zniechęcenia i wrażenie, że życie staje się błędnym kołem. Kolejne sytuacje, które przywołujesz, nie są drobiazgami, to powtarzające się doświadczenia naruszania granic, braku wzajemności i zawstydzenia, które stopniowo podkopują zaufanie do ludzi i do samej siebie. W takich warunkach wycofanie i ostrożność nie są słabością, lecz próbą ochrony. Jednocześnie ta ochrona ma swoją cenę: im mniej zaufania i otwartości, tym mniej szans na doświadczenia, które mogłyby dać energię i nadzieję. Napięcie, które opisujesz, chęć „naciśnięcia gazu” przy jednoczesnym poczuciu, że życie ciągle hamuje, często pojawia się u osób wrażliwych, które dużo inwestują emocjonalnie, ale zbyt rzadko spotykają się z odpowiedzią. Warto tu powoli przesuwać punkt ciężkości z oczekiwania, że relacje od razu coś wypełnią, na budowanie bardzo małych, bezpiecznych kroków kontaktu i jednoczesne wzmacnianie poczucia własnej wartości niezależnie od reakcji innych. Jeśli poczucie pustki, zniechęcenia i braku sensu utrzymuje się długo, to sygnał, że dobrze byłoby przyjrzeć się temu z kimś profesjonalnie, nie dlatego, że „coś jest z Tobą nie tak”, ale dlatego, że za dużo było zawodów i za mało bezpiecznych doświadczeń. 

Joanna Jaśkiewicz

Joanna Jaśkiewicz

Z opisu Pani wynika, że wiele sytuacji przeżywa Pani w jednoznaczny sposób. Wskazuje to na utrwalone schematy i mechanizmy, które stały się strukturą obronną Pani osobowości (przed zranieniem, wchodzeniem w bliskie relacje), ale jednocześnie hamują przeżywanie satysfakcji, tworzenie relacji.  Wiele sytuacji czy też relacji w życiu jest rozczarowywujących, jednak myślę, że może Pani przeżywać różne zdarzenia w nieco przerysowany negatywny sposób (to jest powtarzający się schemat).  Trudno też Pani poradzić sobie z trudnymi emocjami, które zalegają bardzo długo. Myślę, że to jest to błędne koło "życia" o którym Pani pisze. Być może nie dostrzega Pani wielu pozytywnych zdarzeń w interakcjach z innymi, w ten sposób powtarza się ten schemat (relacje są rozczarowywujące, raniące itp.). Ważne jest, żeby rozumieć to co się z Panią dzieje w taki sposób, że jest to struktura obronna, która jest zapewne rezultatem wielu Pani trudnych  doświadczeń, przeżyć. W związku z tymi trudnościami trudno jest Pani zaspokoić swoje potrzeby, które są bardzo związane z relacjami, stąd poczucie znudzenia życiem, braku satysfakcji. Warto skorzystać z pomocy terapeuty. Pozdrawiam.

Weronika Jeka

Weronika Jeka

Dzień dobry, 

widać, że bardzo potrzebuje Pani kontaktu, energii od ludzi, poczucia wzajemności i bezpieczeństwa, a zamiast tego raz po raz doświadcza Pani ignorowania, przekraczania granic albo zawodu. Nic dziwnego, że pojawia się zniechęcenie, brak zaufania i poczucie, że życie ciągle hamuje, mimo że w środku jest gotowość, by iść dalej.

Warto zauważyć, że te doświadczenia nie świadczą o tym, że nie zasługuje Pani na dobre relacje, raczej o tym, że trafiła Pani na wiele sytuacji, w których inni zachowywali się nie w porządku. To naturalne, że po takich przeżyciach pojawia się ostrożność, a nawet wycofanie. Jednocześnie ta ostrożność może sprawiać, że świat zaczyna wydawać się pusty i jałowy. Być może pomocne byłoby zadbanie o siebie i swoje potrzeby w sposób, który nie zależy wyłącznie od innych, choćby częściowo. Jeśli ma Pani taką możliwość, rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą mogłaby pomóc uporządkować te doświadczenia i znaleźć sposób, by ruszyć dalej bez ciągłego poczucia hamulca. To, co Pani czuje, jest zrozumiałe, i da się z tym pracować.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

Weronika Jeka

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Brak komplementów i uwagi w związku a poczucie samotności - jak sobie radzić?

Witam. Mam 38 lat a mój partner ma 57 i jesteśmy razem 17 lat. Mam problem z partnerem, gdyż po ostatniej naszej rozmowie, jaka miała miejsce jakiś czas temu, partner stwierdził, że nie będzie mnie komplementował, bo bym się jeszcze przyzwyczaiła. Natomiast jeśli chodzi o komplementy w kierunku innej kobiety, to tutaj ich nie oszczędza. Zawsze wie, co powiedzieć ,,ale się wyrobiła,, Ja niestety czuje się bardzo okradana, jak i z uwagi tak i z komplementów. Nie proszę i nie prosiłam o nie nigdy, ale faktycznie nie czuje się z tym dobrze, nie czuje się kochana i zauważona. Partner od dłuższego czasu zauważa mnie, wtedy kiedy coś chce, wtedy robi się słodki jak cukier, a kiedy dostaje to, co chce, sytuacja znów się zmienia. Przestaliśmy rozmawiać już na 80% tematów jak np. relacje w związku, sprawy intymne. Teraz nasze rozmowy dotyczą spraw służbowych. Życie intymne kuleje. Nieraz bywa tak, że przez półtora miesiąca między nami nie ma nic. Są chwile, kiedy mam duże wątpliwości co do jego miłości i wierności. Mam wrażenie, że z jego strony nie ma miłości, a jest tylko przyzwyczajenie. Wiele razy podejmowałam rozmowy, ale one zawsze kończymy się sprzeczkami dlatego wycofałam się z jakichkolwiek rozmów, żeby tylko nie do chodziło do spięć między nami . Momentami już nie mam siły. Są momenty ,że w ogóle nie czuje go koło siebie, a wręcz często odczuwam samotność. Czuje, że jestem już na takim etapie, że zaczynam myśleć o sobie i żyć jak osobna jednostka. Nie czuje żadnej satysfakcji z tego związku. Za to cieszę się bardzo, jak idę do pracy, tam mogę pośmiać się, pożartować, inaczej mi czas leci . Natomiast kiedy wracam do domu, do niego, od razu moje samopoczucie gdzieś idzie spać. Jak dalej postępować czy faktycznie najlepiej się zająć sobą w takim wypadku. Pozdrawiam

Czy obsesyjna potrzeba bycia kochanym i kochania kogoś jest zaburzeniem?
Czy obsesyjna potrzeba bycia kochanym i kochania kogoś jest zaburzeniem?
Jak radzić sobie z samotnością i strachem przed przyszłością?
Jak przygotować się do życia w samotności. Będzie tylko gorzej i boję się w przyszłości że znowu będę tylko smutny. Przez ostatnie 4 lata i tak było tylko gorzej chociaż plus jest taki że przynajmniej codzienne teraz nie płacze w nocy i nie czuję dziwnego uczucia w klatce piersiowej. Ale boje się że to wróci wiem że będę sam całe życie bo i tak nigdy żadna mnie nie zechcę zresztą to co widzę co się dzieje online tylko bardziej mi uświadomiło że bez statusu własnego mieszkania itp to i tak szans na związek nie mam. Boję się że te uczucie nawróci już mam 23 lata i będzie tylko gorzej przestałem wierzyć że będzie lepiej. A ja i tak nic nie osiągnęłem niestety jestem zwykłym szarym nic nie wartym gościem chciałbym się z tym pogodzić ale obawiam się że teraz przez resztę życia i tak będę żył w bólu. Po prostu jako facet bez prawka dobrych zarobków statusu nie jestem dobrym wyborem i omija mnie normlane życie seks związki a im starszy tym gorzej jako facet po prostu jesteś wybrakowany
Czy to normalne, że płaczę bądź mam chęć płaczu przy najmniejszych szczegółach?
Mam mnóstwo pytań. Czy to normalne, że płaczę bądź mam chęć płaczu przy najmniejszych szczegółach? Jest szansa, że minie z wiekiem? Czy to normalne, że muszę robić coś z rękoma? Że nie dokańczam nigdy niczego, co zacznę? (Prawie), robię tylko tą "fajną" część. Starałam się dowiedzieć co ze mną nie tak już mnóstwo razy, ale znalazłam jedynie internetową diagnozę ADHD. Często łapie freeza, jak korzystam z telefonu, nie mogę go wyrzucić, wstać, przez dłuższy czas nic nie mogę zrobić. Nie mogę znaleźć chłopaka ani dziewczyny, ale mam crusha praktycznie na każdym kto jest dla mnie miły. Pomocy. Mam dość. Wszystkiego. Niedługo może pójdę do psychologa, ale się boję.
Mam poczucie, że ciężko jest mi przyjaźnić się z innymi, ponieważ oczekują czegoś, czego nie robię/ nie myślę/ nie czuję.
Czemu ludzie oczekują ode mnie większej reakcji, ja z żartu jakiegoś nie potrafię się śmiać dłużej niż parę sekund, nie lubię wysyłać dziwnych emotek albo reagować na coś, jak dla mnie zbyt emocjonalnie jak inni. Nie umiem się zaprzyjaźniać z ludźmi na dłuższą metę, chyba nie ufam nikomu. Interakcje z ludźmi są męczące, ciągle oczekują jakiejś reakcji, bo inaczej myślą, że się ich nie lubi albo że z tobą jest coś nie tak.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.