Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozmawiać z partnerem, który reaguje złością na poważne tematy dotyczące relacji

Dzień dobry, mam problem z rozmową z moim partnerem, zawsze reaguje złością gdy są poważne tematy takie jak seks,inne kobiety,pisanie z kimś,czy np.na telefonie jego messenger, Instagram itp. Chodzi o to że odkryłam że oglada profil swojej byłej, ogląda porno,ogląda strony sex randki, kamerki itd, boję sie mu powiedzieć że to odkryłam w historii tel bo zaraz źle zareaguje,niewiem jak z nim rozmawiać, odnoszę wrażenie że on rozmawiać moze na wygodne tematy dla niego, a ja duszę sie w sobie i wiem gdy mu powiem to sie zdenerwuje i obróci kota ogonem, pomocy
User Forum

Asia

1 miesiąc temu
Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Witaj Asiu,

Czytam, że jesteś w bardzo trudnej dla siebie sytuacji i nosisz w sobie dużo napięcia oraz lęku przed reakcją swojego partnera. To całkowicie naturalne, że czujesz przytłoczenie, kiedy masz coś ważnego do powiedzenia, ale boisz się reakcji drugiej osoby (zwłaszcza, jeżeli reakcją tą będzie złość lub odwrócenie sytuacji przeciwko Tobie). W związku ważne jest to, aby było miejsce na rozmowę o trudnych sprawach, nawet jeżeli są one niewygodne i wywołują trudne emocje. Twój niepokój, smutek czy zazdrość po tym co odkryłaś są zrozumiałe i nie są czymś, czego powinnaś się wstydzić. 

Zdarza się, że osoba "przyłapana" reagują złością lub próbą obrony. Nie oznacza to, że Twoja potrzeba rozmowy jest czymś niewłaściwym. Problem polega na tym, że jeżeli jedna osoba w związku zaczyna się bać poruszania ważnych tematów, to z czasem zaczyna dusić w sobie emocje, dokładnie tak, jak to opisujesz. Im dłużej to trwa, tym więcej napięcia się zbiera i tym trudniej podjąć później spokojną rozmowę. 

Jeśli zdecydujesz się z nim porozmawiać, spróbuj wybrać moment, kiedy jest spokojnie i nie ma między Wami kłótni. Czasem pomaga zacząć rozmowę od mówienia o swoich uczuciach, a nie od oskarżeń. Możesz powiedzieć coś w rodzaju, że od jakiegoś czasu czujesz się niepewnie w relacji i potrzebujesz szczerej rozmowy o granicach w internecie, o tym, co jest dla Was w porządku, a co sprawia Ci ból. Nie musisz od razu mówić, że sprawdziłaś historię telefonu. Możesz najpierw zobaczyć, jak on reaguje na sam temat. Jeśli zareaguje złością, spróbuj spokojnie powiedzieć, że nie chcesz się kłócić, tylko potrzebujesz spokojnej rozmowy, bo to dla Ciebie ważne. Czasem postawienie takiej granicy pomaga trochę zatrzymać eskalację emocji.

To, czy oglądanie pornografii albo sprawdzanie byłej partnerki w internecie jest w porządku, bywa różnie postrzegane przez różne pary. Dla niektórych to nic wielkiego, dla innych to przekroczenie ustalonych granic. Najważniejsze jest to, czy potraficie o tym otwarcie porozmawiać i ustalić wspólne zasady. Bez takiej rozmowy niepokój i poczucie, że coś jest ukrywane może w Tobie narastać. 

Jednocześnie warto, żebyś zastanowiła się nad czymś bardzo ważnym. W zdrowym związku obie osoby powinny mieć możliwość mówienia o tym, co je boli, bez strachu przed wybuchem drugiej strony. Jeśli często czujesz, że musisz milczeć, żeby uniknąć jego złości, to jest sygnał, że komunikacja między Wami nie jest bezpieczna emocjonalnie. W relacji nie powinno być tak, że jedna osoba może rozmawiać tylko o wygodnych dla siebie rzeczach, a druga musi tłumić swoje uczucia.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Magdalena Pardo 

psycholożka 

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Dzień dobry, 
to, co Pani opisuje, to klasyczny mechanizm obronny, w którym partner ucieka w złość, by uniknąć odpowiedzialności i trudnych emocji. Ma Pani prawo prawo czuć się ignorowana, bo szczerość i transparentność to fundamenty zaufania, a nie „wygodne tematy”. Jeśli każda próba rozmowy kończy się atakiem lub "odwracaniem kota ogonem", to sygnał, że Pani granice są systematycznie naruszane. Warto rozważyć konsultację z psychologiem, który pomoże odzyskać głos w tej relacji i ocenić, czy ten związek opiera się na szacunku, na który Pani zasługuje. Proszę pamiętać, że Pani emocje i samopoczucie są ważne i nie musi Pani dusić ich w sobie tylko po to, by utrzymać pozorny spokój. Związek, kiedy jedna osoba nie jest szczęśliwa nie jest dobrym.

 

Z pozdrowieniami

Iwona Chrzanowska

1 miesiąc temu
Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Szanowna Pani,

 

Sytuacja, którą Pani przedstawia pojawia się duże napięcie nie tylko wokół samego tematu zachowania partnera w internecie, ale przede wszystkim wokół sposobu komunikacji między Państwem. Najtrudniejsze w tym, co Pani opisuje, wydaje się to, że rozmowa na ważne dla Pani tematy wywołuje u partnera złość, przez co Pani zaczyna powstrzymywać się od mówienia o swoich uczuciach i wątpliwościach. W takim momencie łatwo pojawia się poczucie duszenia w sobie emocji i narastającego napięcia, ponieważ ważne sprawy pozostają niewypowiedziane.

Kiedy jedna osoba w relacji reaguje złością na trudniejsze tematy, druga często zaczyna funkcjonować w ciągłej ostrożności. Pojawia się myślenie o tym, jak coś powiedzieć, czy w ogóle mówić, czy lepiej przemilczeć, żeby nie wywołać konfliktu. Z czasem taka dynamika może prowadzić do poczucia braku bezpieczeństwa w rozmowie, bo jedna ze stron ma wrażenie, że nie ma przestrzeni, aby spokojnie wyrazić swoje obawy czy emocje.

To, że odkryła Pani historię przeglądania związanych z byłymi partnerkami czy treściami seksualnymi, naturalnie może wywoływać niepokój, zazdrość albo poczucie zranienia. Jednocześnie pojawia się u Pani lęk przed reakcją partnera, co sprawia, że sama rozmowa staje się jeszcze trudniejsza. W wielu relacjach problemem nie jest wyłącznie to, co jedna osoba robi, ale także to, że druga nie czuje się bezpiecznie, aby o tym porozmawiać.

Warto zauważyć, że kiedy rozmowa zaczyna się od oskarżenia lub ujawnienia, że sprawdziło się czyjś telefon, druga osoba bardzo często reaguje obronnie lub złością. Dzieje się tak dlatego, że czuje się przyłapana albo kontrolowana. Nie oznacza to jednak, że Pani emocje są mniej ważne. Często bardziej pomocne bywa rozpoczęcie rozmowy od własnych odczuć, a nie od samego odkrycia czy dowodu. Można próbować mówić o tym, że pewne rzeczy w relacji budzą w Pani niepokój i że potrzebuje Pani poczucia większej otwartości i bezpieczeństwa w rozmowie.

Jeżeli jednak partner reaguje złością już na sam fakt poruszania trudnych tematów, problem może dotyczyć nie tylko konkretnej sytuacji z internetem, ale szerszego wzorca komunikacji między Państwem. Relacja, w której jedna osoba boi się reakcji drugiej i dlatego powstrzymuje się od mówienia o swoich potrzebach, z czasem staje się dla niej bardzo obciążająca emocjonalnie.

To, co Pani odczuwa, czyli napięcie, lęk przed rozmową i poczucie duszenia w sobie emocji, jest sygnałem, że w relacji potrzebna jest bezpieczniejsza przestrzeń do dialogu. Zdrowa komunikacja nie polega na tym, że rozmawia się tylko o tematach wygodnych dla jednej osoby. Oboje partnerzy powinni mieć możliwość powiedzenia o swoich obawach czy granicach bez obawy, że druga strona zareaguje złością lub odwróceniem sytuacji.

Czasami pomocne bywa wybranie momentu, kiedy atmosfera jest spokojna i rozmowa nie zaczyna się od konkretnego zarzutu, lecz od opowiedzenia o tym, jak Pani się czuje w relacji. Można próbować powiedzieć, że trudno jest Pani rozmawiać o ważnych sprawach, ponieważ ma Pani poczucie, że partner reaguje złością i że to powoduje u Pani napięcie oraz wycofanie. Taka rozmowa nie zawsze od razu przynosi zmianę, ale bywa pierwszym krokiem do pokazania, jak wygląda Pani perspektywa.

Jeżeli jednak każda próba spokojnej rozmowy kończy się złością, obroną albo odwracaniem sytuacji, warto zastanowić się także nad tym, czy partner jest gotowy na pracę nad komunikacją w relacji. W niektórych parach pomocna okazuje się rozmowa z psychologiem lub terapeutą par, ponieważ obecność neutralnej osoby pomaga utrzymać rozmowę w bezpiecznych ramach i daje obu stronom możliwość usłyszenia siebie nawzajem.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby Pani emocje i potrzeby nie pozostawały stale tłumione. Długotrwałe duszenie w sobie niepokoju czy poczucia krzywdy bardzo często prowadzi do narastającego napięcia i jeszcze większego dystansu w relacji. Rozmowa o trudnych tematach jest naturalną częścią bliskiej relacji, a możliwość jej prowadzenia bez lęku przed reakcją drugiej osoby jest jednym z podstawowych elementów poczucia bezpieczeństwa w związku.

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

1 miesiąc temu
Marek Król

Marek Król

Dzień dobry. To, co opisujesz, brzmi jak dużo napięcia i samotności w relacji — nie tylko przez to, co odkryłaś, ale też przez to, że nie czujesz przestrzeni, by o ważnych sprawach mówić spokojnie.

 

Sam fakt, że boisz się jego reakcji, jest już bardzo ważną informacją. Czasem problemem nie jest tylko „co ktoś robi”, ale to, że przy tej osobie nie da się o tym rozmawiać bez lęku, złości czy odwracania wszystkiego przeciwko Tobie.

 

Może warto na chwilę odsunąć pytanie „jak mu to powiedzieć”, a bliżej przyjrzeć się temu, czego Ty potrzebujesz, żeby w tej relacji czuć się choć odrobinę bezpieczniej. Po czym poznałabyś, że rozmowa była wystarczająco dobra? 

 

Co musiałoby się w niej pojawić, żebyś nie została znowu sama z tym wszystkim?

 

Z Twojej wiadomości mocno wybrzmiewa, że chodzi tu o zaufanie, szacunek i możliwość bycia usłyszaną. To są bardzo ważne potrzeby. Dobrze, że je zauważasz.

1 miesiąc temu
Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Warto pamiętać, że ma Pani prawo mówić o swoich uczuciach, niepokoju czy potrzebach. Czasami pomocne jest rozpoczęcie rozmowy od własnych emocji i doświadczeń (czuje x, gdy robisz y, bo potrzebuje z), zamiast od oskarżeń czy konfrontowania partnera z konkretnymi znaleziskami. Taki sposób komunikacji zmniejsza ryzyko eskalacji konfliktu i daje większą szansę na spokojniejszy dialog. Jednocześnie ważne jest, aby rozmowa odbywała się w atmosferze wzajemnego szacunku - złość, krzyk czy unikanie tematu nie sprzyjają rozwiązaniu problemu.


Z tego, co Pani pisze, wygląda też na to, że przez dłuższy czas tłumi Pani w sobie wiele emocji, żeby uniknąć jego reakcji. Niestety w dłuższej perspektywie często prowadzi to do narastania frustracji i poczucia osamotnienia w relacji. Dlatego tak istotne jest, aby w związku była przestrzeń na mówienie o trudnych sprawach, nawet jeśli wymaga to czasu i pracy nad sposobem komunikacji po obu stronach.

 

Jeśli partner reaguje bardzo silną złością na próby rozmowy, warto zastanowić się również nad tym, jak zadbać o własne granice i poczucie bezpieczeństwa w tej relacji. Czasem pomocna bywa rozmowa z terapeutą indywidualnie lub (jeśli obie strony są na to gotowe) terapia par, która uczy bezpiecznego sposobu prowadzenia trudnych rozmów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka
 

1 miesiąc temu
Daria Dmowska

Daria Dmowska

Dzień dobry, 

 

Pani uczucia - smutek, złość, niepokój - są naturalną reakcją, gdy w związku pojawia się brak transparentności oraz trudności w rozmowie o ważnych sprawach. W takiej sytuacji pomocne może być zastanowienie się nad swoimi uczuciami - co dokładnie Panią rani, niepokoi? Czego potrzebuję w związku? Jak się Pani czuje kiedy Partner odmawia rozmowy lub odwraca kota ogonem?  Jeśli zdecyduje się Pani na rozmowę, to podczas niej proszę spróbować skorzystać z komunikatów typu "ja" np " Czuję niepokój i smutek, kiedy widzę, że korzystasz z portali xyz. Chciałabym móc o tym spokojnie porozmawiać". Proszę pamiętać o odpowiednim momencie - gdy obydwoje będziecie spokojni oraz będziecie macie przestrzeń na rozmowę. Jednak najważniejszym aspektem w tej całej sytuacji jest zadbanie o Pani granice. Jeśli czuje się Pani źle w tej relacji, boi się partnera lub czuje, że Pani emocje i potrzeby są negatywnie odbierane i/lub bagatelizowane, to warto znaleźć kogoś z kim może Pani porozmawiać i mieć w tej osobie wsparcie (przyjaciółka, siostra/ brat, mama/tata itp). Najważniejsze jest to, aby Pani nie zostawała z tym sama i dawała sobie prawo do swoich uczuć oraz komunikacji potrzeb w relacji.

 

Na koniec chciałabym dodać, że samo napisanie tej wiadomości i poszukiwanie wsparcia jest ważnym krokiem. Proszę siebie za to docenić! 

 

Serdecznie pozdrawiam, 

Daria Dmowska

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sądzę, iż w zdrowej relacji warto aby istniała przestrzeń do spokojnej rozmowy także o trudnych tematach. Jeśli partner reaguje złością lub unika rozmowy, może to sprawiać, że Pani czuje się z tym wszystkim bardzo samotnie.

Warto spróbować mówić o swoich uczuciach i potrzebach, np. że czuje się Pani zaniepokojona i potrzebuje szczerości oraz bezpieczeństwa w relacji. Jednocześnie ważne jest, by pamiętać, że złość czy odwracanie sytuacji nie powinny zamykać Pani prawa do rozmowy o tym, co dla Pani ważne. Jeśli rozmowy wciąż kończą się napięciem lub lękiem z Pani strony, pomocna może być konsultacja terapeutyczna, indywidualna lub dla par, aby nauczyć się bezpiecznej komunikacji. 

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

mniej niż godzinę temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry, 

Dziękuję, że zdecydowała się Pani to napisać. To wymaga odwagi – powiedzieć na głos coś, co przez długi czas nosiło się tylko w środku, w ciszy, samej ze sobą.

To, co Pani opisuje – ta czujność, ta uważność na to, co dzieje się w relacji – pokazuje, że bardzo Pani zależy. Na prawdzie, na bliskości, na tym, żeby związek był prawdziwy i bezpieczny. To jest siła, nawet jeśli teraz czuje się ona jak ciężar.

Widać wyraźnie, że jest Pani kobietą wrażliwą i jednocześnie odważną – bo przyznanie przed sobą, że coś jest nie tak, i szukanie przestrzeni, w której można o tym powiedzieć, to nie jest mały krok. To jest krok bardzo duży.

To, że Pani tu jest, że szuka Pani słów na to, co przeżywa – mówi mi, że w Pani jest ogromna chęć zadbania o siebie. I to jest coś, na czym można budować.

Nie jest Pani sama z tym, co czuje. Jest Pani tu, jest Pani słyszana, i jest miejsce na wszystko, co Pani chce powiedzieć – w swoim czasie, w swoim tempem.

 

z poważaniem Karolian Rzeszowska-Świgut

psycholog, psychotraumatolog 

1 miesiąc temu
Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, jest bardzo obciążające – szczególnie gdy w relacji pojawia się lęk przed rozmową i poczucie, że ważne tematy nie mają przestrzeni.

Z Pani słów widać, że nie chodzi tylko o to, co partner robi, ale o to, że nie czuje się Pani bezpiecznie, żeby o tym mówić. To może prowadzić do duszenia emocji i narastającego napięcia.

Naturalne jest, że pojawia się obawa przed jego reakcją, jeśli wcześniej reagował złością lub odwracaniem sytuacji. To może sprawiać, że zaczyna Pani wątpić w siebie i swoje odczucia.

To, co Pani czuje i zauważa, ma znaczenie – szczególnie jeśli coś budzi niepokój i trudno to unieść w pojedynkę.

Pozdrawiam,
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

30 dni temu

Zobacz podobne

Jakie zachowania mogą świadczyć o braku realnego zaangażowania w relację romantyczną?
Jak rozpoznać, że chłopak traktuje mnie jako zamiennik, kochankę dla swojej oficjalnej dziewczyny. Jakie zachowania mogą o tym świadczyć, nie tylko w sferze seksualnej, ale też zwykłej?
Partner masturbuje się przy filmach erotycznych innych kobiet – brak zaufania, ból i spadek poczucia atrakcyjności
Mam problem .Kiedyś moj partner wolał zaspokajać sie sam przy filmie lub zdjęciach innych kobiet ,mówił mi ze to moja wina bo nie podniecam go jak powinnam...Od jakiegoś czasu ponoć juz tego nie rob bo zrozumial,ze to nas niszczylo ... a ja czuje ze kłamie, czuje sie znowu nie dość atrakcyjna .. z jednej strony wiem ,ze to normalne jesli to robi ale z drugiej moje granice nie pozwalają tego zaakceptować. Często czuje ewidentny zapach sporty od niego ...Dusze sie juz kocham go ale juz jestem tak udreczona tym ,ze nie daje rady ..w mojej głowie zaczęły pojawiać sie fantazje - jak bardzo podnieca go inna kobieta , ze oglada film i robi to sam albo ze uprawia seks z inna kobieta .Z jednej strony podnieca a z drugiej powoduje olbrzymi bol. Pomocy...nie daje rady juz
Czy to normalne, gdy mój 15-letni chłopak prosi mnie o podnoszenie bluzki? Jak się zachować?

Mam 14 lat na imię Monika. Od roku jestem z chłopakiem. Bardzo się lubimy, ale zaczął się ostatnio "dziwnie" zachowywać.

Poprosił mnie, abym podniosła bluzkę do góry (nie noszę jeszcze stanika). Zawstydziłam się, ale zrobiłam to, bo to mój chłopak. Chciał również, abym zdjęła spodnie, ale nie zgodziłam się. Czy to normalne zachowanie? On ma 15 lat, jak mam się zachować?

Myślę, że ze względu na trudniejsze dzieciństwo, inaczej zachowuję się w związku - czy to możliwe?
Cześć, mam dla mnie dość znaczący problem, który jest bardzo zły dla mojego związku. Na początku pragnę wyjaśnić, o co chodzi. Jestem z swoją partnerką ponad rok i od kilku miesięcy miewam się z tym, że bardzo boli mnie, kiedy robi rzeczy uważane za choć trochę "złe", mam na myśli palenie wyrobów nikotynowych, picie alkoholu, (ogółem używek) kupowanie bardziej seksownej bielizny, nawet boli mnie fakt, kiedy nakłada makijaż. Jakikolwiek brak naturalności (typu kolczyk, przedłużanie rzęs, tatuaże zwykle i z henny, makijaż permanentny) wywołuje u mnie duży ból, bardzo duży ból. Naprawdę przytłacza mnie ilość posiadanych przez nią kosmetyków. Mam wrażenie, że chciałbym, aby była taką małą, grzeczną dziewczynką (nie uległą, tutaj naprawdę nie ma żadnego podtekstu seksualnego. Przez tę sytuację moje libido jest na bardzo niskim poziomie) nie wymuszam od mojej partnerki zmiany tych rzecz,y bo wiem, że we mnie jest problem, we dwójkę nie potrafimy dojść do tego, co może mi być, a jej powoli kończy się cierpliwość do moich problemów, bo po prostu ją ranią. Dodam że nie jesteśmy dorośli, ja mam 17 lat, ona 16. Tutaj pojawia się moja hipoteza, o co może się rozchodzić. W wieku 3 lat moi rodzice wzięli rozwód, 3 lata spędziłem bez ojca, po czym nagle pojawił się ojczym. Mamy dobry kontakt ze sobą. Przez ten brak ojca w tak ważnym momencie rozwoju dla dziecka i ciężkie przyzwyczajenie się do obecności ojczyma, może chcę podświadomie postawić się w roli jej ojca i traktuję ją, jak małą córeczkę. Ten efekt mógłby potęgować fakt, że partnerka też została zostawiona przez ojca w wieku 2 lat i od tamtego czasu żyje z ojczymem.
Bezpłodność - czy można przepracować samemu ten problem?
Dzień dobry, mam 26 lat, dwa lata temu dowiedziałam się że nie mogę mieć dzieci. Diagnoza straszna, poczułam że cały mój życiowy plan się posypał. W ciągu tych paru lat "przetrawiłam" trochę cała tą sytuację, jestem w stanie otwarcie mówić o swojej przypadłości. Niestety nadal czuję niepokój jeśli chodzi o przyszłość. Czuję wewnętrzna blokadę przed planowaniem przyszłości z partnerem, który cały czas mnie wspiera. Boje się że coś co planuje i czego bardzo chce znów legnie w gruzach. Dodatkowo problemem staje się obecność dzieci. Coraz trudniej mi przebywać w ich otoczeniu. Czuję też zazdrość i niesamowity żal, kiedy dowiaduje się że znajomi spodziewają się dziecka(mimo to staram się cieszyć ich szczęściem). Nie chce dopuścić do sytuacji kiedy stanę się zgorzkniałą starszą panią, z garstką kotów, tym bardziej że bardzo chciałabym stworzyć rodzinę. Rozważam adopcje, choć tak jak pisałam wcześniej boję się czegokolwiek planować. Niezwykle irytuje mnie także obecna sytuacja w kraju ,gdzie nie ma kompletnie wsparcia dla osób bezpłodnych. Nie otrzymałam żadnej pomocy psychologicznej, właściwie więcej o swojej diagnozie dowiedziałam się chodząc od lekarza do lekarza. Tutaj moje pytanie czy jest sposób aby samodzielnie przepracować ten problem?
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.