Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozmawiać z partnerem, który reaguje złością na poważne tematy dotyczące relacji

Dzień dobry, mam problem z rozmową z moim partnerem, zawsze reaguje złością gdy są poważne tematy takie jak seks,inne kobiety,pisanie z kimś,czy np.na telefonie jego messenger, Instagram itp. Chodzi o to że odkryłam że oglada profil swojej byłej, ogląda porno,ogląda strony sex randki, kamerki itd, boję sie mu powiedzieć że to odkryłam w historii tel bo zaraz źle zareaguje,niewiem jak z nim rozmawiać, odnoszę wrażenie że on rozmawiać moze na wygodne tematy dla niego, a ja duszę sie w sobie i wiem gdy mu powiem to sie zdenerwuje i obróci kota ogonem, pomocy
Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Witaj Asiu,

Czytam, że jesteś w bardzo trudnej dla siebie sytuacji i nosisz w sobie dużo napięcia oraz lęku przed reakcją swojego partnera. To całkowicie naturalne, że czujesz przytłoczenie, kiedy masz coś ważnego do powiedzenia, ale boisz się reakcji drugiej osoby (zwłaszcza, jeżeli reakcją tą będzie złość lub odwrócenie sytuacji przeciwko Tobie). W związku ważne jest to, aby było miejsce na rozmowę o trudnych sprawach, nawet jeżeli są one niewygodne i wywołują trudne emocje. Twój niepokój, smutek czy zazdrość po tym co odkryłaś są zrozumiałe i nie są czymś, czego powinnaś się wstydzić. 

Zdarza się, że osoba "przyłapana" reagują złością lub próbą obrony. Nie oznacza to, że Twoja potrzeba rozmowy jest czymś niewłaściwym. Problem polega na tym, że jeżeli jedna osoba w związku zaczyna się bać poruszania ważnych tematów, to z czasem zaczyna dusić w sobie emocje, dokładnie tak, jak to opisujesz. Im dłużej to trwa, tym więcej napięcia się zbiera i tym trudniej podjąć później spokojną rozmowę. 

Jeśli zdecydujesz się z nim porozmawiać, spróbuj wybrać moment, kiedy jest spokojnie i nie ma między Wami kłótni. Czasem pomaga zacząć rozmowę od mówienia o swoich uczuciach, a nie od oskarżeń. Możesz powiedzieć coś w rodzaju, że od jakiegoś czasu czujesz się niepewnie w relacji i potrzebujesz szczerej rozmowy o granicach w internecie, o tym, co jest dla Was w porządku, a co sprawia Ci ból. Nie musisz od razu mówić, że sprawdziłaś historię telefonu. Możesz najpierw zobaczyć, jak on reaguje na sam temat. Jeśli zareaguje złością, spróbuj spokojnie powiedzieć, że nie chcesz się kłócić, tylko potrzebujesz spokojnej rozmowy, bo to dla Ciebie ważne. Czasem postawienie takiej granicy pomaga trochę zatrzymać eskalację emocji.

To, czy oglądanie pornografii albo sprawdzanie byłej partnerki w internecie jest w porządku, bywa różnie postrzegane przez różne pary. Dla niektórych to nic wielkiego, dla innych to przekroczenie ustalonych granic. Najważniejsze jest to, czy potraficie o tym otwarcie porozmawiać i ustalić wspólne zasady. Bez takiej rozmowy niepokój i poczucie, że coś jest ukrywane może w Tobie narastać. 

Jednocześnie warto, żebyś zastanowiła się nad czymś bardzo ważnym. W zdrowym związku obie osoby powinny mieć możliwość mówienia o tym, co je boli, bez strachu przed wybuchem drugiej strony. Jeśli często czujesz, że musisz milczeć, żeby uniknąć jego złości, to jest sygnał, że komunikacja między Wami nie jest bezpieczna emocjonalnie. W relacji nie powinno być tak, że jedna osoba może rozmawiać tylko o wygodnych dla siebie rzeczach, a druga musi tłumić swoje uczucia.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Magdalena Pardo 

psycholożka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Dzień dobry, 
to, co Pani opisuje, to klasyczny mechanizm obronny, w którym partner ucieka w złość, by uniknąć odpowiedzialności i trudnych emocji. Ma Pani prawo prawo czuć się ignorowana, bo szczerość i transparentność to fundamenty zaufania, a nie „wygodne tematy”. Jeśli każda próba rozmowy kończy się atakiem lub "odwracaniem kota ogonem", to sygnał, że Pani granice są systematycznie naruszane. Warto rozważyć konsultację z psychologiem, który pomoże odzyskać głos w tej relacji i ocenić, czy ten związek opiera się na szacunku, na który Pani zasługuje. Proszę pamiętać, że Pani emocje i samopoczucie są ważne i nie musi Pani dusić ich w sobie tylko po to, by utrzymać pozorny spokój. Związek, kiedy jedna osoba nie jest szczęśliwa nie jest dobrym.

 

Z pozdrowieniami

Iwona Chrzanowska

Patrycja Wójcik

Patrycja Wójcik

Szanowna Pani,

 

Sytuacja, którą Pani przedstawia pojawia się duże napięcie nie tylko wokół samego tematu zachowania partnera w internecie, ale przede wszystkim wokół sposobu komunikacji między Państwem. Najtrudniejsze w tym, co Pani opisuje, wydaje się to, że rozmowa na ważne dla Pani tematy wywołuje u partnera złość, przez co Pani zaczyna powstrzymywać się od mówienia o swoich uczuciach i wątpliwościach. W takim momencie łatwo pojawia się poczucie duszenia w sobie emocji i narastającego napięcia, ponieważ ważne sprawy pozostają niewypowiedziane.

Kiedy jedna osoba w relacji reaguje złością na trudniejsze tematy, druga często zaczyna funkcjonować w ciągłej ostrożności. Pojawia się myślenie o tym, jak coś powiedzieć, czy w ogóle mówić, czy lepiej przemilczeć, żeby nie wywołać konfliktu. Z czasem taka dynamika może prowadzić do poczucia braku bezpieczeństwa w rozmowie, bo jedna ze stron ma wrażenie, że nie ma przestrzeni, aby spokojnie wyrazić swoje obawy czy emocje.

To, że odkryła Pani historię przeglądania związanych z byłymi partnerkami czy treściami seksualnymi, naturalnie może wywoływać niepokój, zazdrość albo poczucie zranienia. Jednocześnie pojawia się u Pani lęk przed reakcją partnera, co sprawia, że sama rozmowa staje się jeszcze trudniejsza. W wielu relacjach problemem nie jest wyłącznie to, co jedna osoba robi, ale także to, że druga nie czuje się bezpiecznie, aby o tym porozmawiać.

Warto zauważyć, że kiedy rozmowa zaczyna się od oskarżenia lub ujawnienia, że sprawdziło się czyjś telefon, druga osoba bardzo często reaguje obronnie lub złością. Dzieje się tak dlatego, że czuje się przyłapana albo kontrolowana. Nie oznacza to jednak, że Pani emocje są mniej ważne. Często bardziej pomocne bywa rozpoczęcie rozmowy od własnych odczuć, a nie od samego odkrycia czy dowodu. Można próbować mówić o tym, że pewne rzeczy w relacji budzą w Pani niepokój i że potrzebuje Pani poczucia większej otwartości i bezpieczeństwa w rozmowie.

Jeżeli jednak partner reaguje złością już na sam fakt poruszania trudnych tematów, problem może dotyczyć nie tylko konkretnej sytuacji z internetem, ale szerszego wzorca komunikacji między Państwem. Relacja, w której jedna osoba boi się reakcji drugiej i dlatego powstrzymuje się od mówienia o swoich potrzebach, z czasem staje się dla niej bardzo obciążająca emocjonalnie.

To, co Pani odczuwa, czyli napięcie, lęk przed rozmową i poczucie duszenia w sobie emocji, jest sygnałem, że w relacji potrzebna jest bezpieczniejsza przestrzeń do dialogu. Zdrowa komunikacja nie polega na tym, że rozmawia się tylko o tematach wygodnych dla jednej osoby. Oboje partnerzy powinni mieć możliwość powiedzenia o swoich obawach czy granicach bez obawy, że druga strona zareaguje złością lub odwróceniem sytuacji.

Czasami pomocne bywa wybranie momentu, kiedy atmosfera jest spokojna i rozmowa nie zaczyna się od konkretnego zarzutu, lecz od opowiedzenia o tym, jak Pani się czuje w relacji. Można próbować powiedzieć, że trudno jest Pani rozmawiać o ważnych sprawach, ponieważ ma Pani poczucie, że partner reaguje złością i że to powoduje u Pani napięcie oraz wycofanie. Taka rozmowa nie zawsze od razu przynosi zmianę, ale bywa pierwszym krokiem do pokazania, jak wygląda Pani perspektywa.

Jeżeli jednak każda próba spokojnej rozmowy kończy się złością, obroną albo odwracaniem sytuacji, warto zastanowić się także nad tym, czy partner jest gotowy na pracę nad komunikacją w relacji. W niektórych parach pomocna okazuje się rozmowa z psychologiem lub terapeutą par, ponieważ obecność neutralnej osoby pomaga utrzymać rozmowę w bezpiecznych ramach i daje obu stronom możliwość usłyszenia siebie nawzajem.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby Pani emocje i potrzeby nie pozostawały stale tłumione. Długotrwałe duszenie w sobie niepokoju czy poczucia krzywdy bardzo często prowadzi do narastającego napięcia i jeszcze większego dystansu w relacji. Rozmowa o trudnych tematach jest naturalną częścią bliskiej relacji, a możliwość jej prowadzenia bez lęku przed reakcją drugiej osoby jest jednym z podstawowych elementów poczucia bezpieczeństwa w związku.

 

Dużo dobrego!

Patrycja Wójcik

Marek Król

Marek Król

Dzień dobry. To, co opisujesz, brzmi jak dużo napięcia i samotności w relacji — nie tylko przez to, co odkryłaś, ale też przez to, że nie czujesz przestrzeni, by o ważnych sprawach mówić spokojnie.

 

Sam fakt, że boisz się jego reakcji, jest już bardzo ważną informacją. Czasem problemem nie jest tylko „co ktoś robi”, ale to, że przy tej osobie nie da się o tym rozmawiać bez lęku, złości czy odwracania wszystkiego przeciwko Tobie.

 

Może warto na chwilę odsunąć pytanie „jak mu to powiedzieć”, a bliżej przyjrzeć się temu, czego Ty potrzebujesz, żeby w tej relacji czuć się choć odrobinę bezpieczniej. Po czym poznałabyś, że rozmowa była wystarczająco dobra? 

 

Co musiałoby się w niej pojawić, żebyś nie została znowu sama z tym wszystkim?

 

Z Twojej wiadomości mocno wybrzmiewa, że chodzi tu o zaufanie, szacunek i możliwość bycia usłyszaną. To są bardzo ważne potrzeby. Dobrze, że je zauważasz.

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)

Warto pamiętać, że ma Pani prawo mówić o swoich uczuciach, niepokoju czy potrzebach. Czasami pomocne jest rozpoczęcie rozmowy od własnych emocji i doświadczeń (czuje x, gdy robisz y, bo potrzebuje z), zamiast od oskarżeń czy konfrontowania partnera z konkretnymi znaleziskami. Taki sposób komunikacji zmniejsza ryzyko eskalacji konfliktu i daje większą szansę na spokojniejszy dialog. Jednocześnie ważne jest, aby rozmowa odbywała się w atmosferze wzajemnego szacunku - złość, krzyk czy unikanie tematu nie sprzyjają rozwiązaniu problemu.


Z tego, co Pani pisze, wygląda też na to, że przez dłuższy czas tłumi Pani w sobie wiele emocji, żeby uniknąć jego reakcji. Niestety w dłuższej perspektywie często prowadzi to do narastania frustracji i poczucia osamotnienia w relacji. Dlatego tak istotne jest, aby w związku była przestrzeń na mówienie o trudnych sprawach, nawet jeśli wymaga to czasu i pracy nad sposobem komunikacji po obu stronach.

 

Jeśli partner reaguje bardzo silną złością na próby rozmowy, warto zastanowić się również nad tym, jak zadbać o własne granice i poczucie bezpieczeństwa w tej relacji. Czasem pomocna bywa rozmowa z terapeutą indywidualnie lub (jeśli obie strony są na to gotowe) terapia par, która uczy bezpiecznego sposobu prowadzenia trudnych rozmów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka
 

Daria Dmowska

Daria Dmowska

Dzień dobry, 

 

Pani uczucia - smutek, złość, niepokój - są naturalną reakcją, gdy w związku pojawia się brak transparentności oraz trudności w rozmowie o ważnych sprawach. W takiej sytuacji pomocne może być zastanowienie się nad swoimi uczuciami - co dokładnie Panią rani, niepokoi? Czego potrzebuję w związku? Jak się Pani czuje kiedy Partner odmawia rozmowy lub odwraca kota ogonem?  Jeśli zdecyduje się Pani na rozmowę, to podczas niej proszę spróbować skorzystać z komunikatów typu "ja" np " Czuję niepokój i smutek, kiedy widzę, że korzystasz z portali xyz. Chciałabym móc o tym spokojnie porozmawiać". Proszę pamiętać o odpowiednim momencie - gdy obydwoje będziecie spokojni oraz będziecie macie przestrzeń na rozmowę. Jednak najważniejszym aspektem w tej całej sytuacji jest zadbanie o Pani granice. Jeśli czuje się Pani źle w tej relacji, boi się partnera lub czuje, że Pani emocje i potrzeby są negatywnie odbierane i/lub bagatelizowane, to warto znaleźć kogoś z kim może Pani porozmawiać i mieć w tej osobie wsparcie (przyjaciółka, siostra/ brat, mama/tata itp). Najważniejsze jest to, aby Pani nie zostawała z tym sama i dawała sobie prawo do swoich uczuć oraz komunikacji potrzeb w relacji.

 

Na koniec chciałabym dodać, że samo napisanie tej wiadomości i poszukiwanie wsparcia jest ważnym krokiem. Proszę siebie za to docenić! 

 

Serdecznie pozdrawiam, 

Daria Dmowska

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Sądzę, iż w zdrowej relacji warto aby istniała przestrzeń do spokojnej rozmowy także o trudnych tematach. Jeśli partner reaguje złością lub unika rozmowy, może to sprawiać, że Pani czuje się z tym wszystkim bardzo samotnie.

Warto spróbować mówić o swoich uczuciach i potrzebach, np. że czuje się Pani zaniepokojona i potrzebuje szczerości oraz bezpieczeństwa w relacji. Jednocześnie ważne jest, by pamiętać, że złość czy odwracanie sytuacji nie powinny zamykać Pani prawa do rozmowy o tym, co dla Pani ważne. Jeśli rozmowy wciąż kończą się napięciem lub lękiem z Pani strony, pomocna może być konsultacja terapeutyczna, indywidualna lub dla par, aby nauczyć się bezpiecznej komunikacji. 

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry, 

Dziękuję, że zdecydowała się Pani to napisać. To wymaga odwagi – powiedzieć na głos coś, co przez długi czas nosiło się tylko w środku, w ciszy, samej ze sobą.

To, co Pani opisuje – ta czujność, ta uważność na to, co dzieje się w relacji – pokazuje, że bardzo Pani zależy. Na prawdzie, na bliskości, na tym, żeby związek był prawdziwy i bezpieczny. To jest siła, nawet jeśli teraz czuje się ona jak ciężar.

Widać wyraźnie, że jest Pani kobietą wrażliwą i jednocześnie odważną – bo przyznanie przed sobą, że coś jest nie tak, i szukanie przestrzeni, w której można o tym powiedzieć, to nie jest mały krok. To jest krok bardzo duży.

To, że Pani tu jest, że szuka Pani słów na to, co przeżywa – mówi mi, że w Pani jest ogromna chęć zadbania o siebie. I to jest coś, na czym można budować.

Nie jest Pani sama z tym, co czuje. Jest Pani tu, jest Pani słyszana, i jest miejsce na wszystko, co Pani chce powiedzieć – w swoim czasie, w swoim tempem.

 

z poważaniem Karolian Rzeszowska-Świgut

psycholog, psychotraumatolog 

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, jest bardzo obciążające – szczególnie gdy w relacji pojawia się lęk przed rozmową i poczucie, że ważne tematy nie mają przestrzeni.

Z Pani słów widać, że nie chodzi tylko o to, co partner robi, ale o to, że nie czuje się Pani bezpiecznie, żeby o tym mówić. To może prowadzić do duszenia emocji i narastającego napięcia.

Naturalne jest, że pojawia się obawa przed jego reakcją, jeśli wcześniej reagował złością lub odwracaniem sytuacji. To może sprawiać, że zaczyna Pani wątpić w siebie i swoje odczucia.

To, co Pani czuje i zauważa, ma znaczenie – szczególnie jeśli coś budzi niepokój i trudno to unieść w pojedynkę.

Pozdrawiam,
Kinga Osmulska
Psycholog, Psychoterapeutka

Jagoda Jek

Jagoda Jek

Dzień dobry. W tej sytuacji ważny wydaje się nie tylko sam temat pornografii, stron czy kontaktów z innymi osobami, ale również to, że boisz się w ogóle poruszyć trudny temat z partnerem.

W zdrowej relacji obie osoby powinny mieć przestrzeń, żeby mówić o swoich uczuciach, obawach i granicach - nawet jeśli temat jest niewygodny. Nie chodzi o to, żeby zawsze się ze sobą zgadzać, ale żeby móc rozmawiać bez strachu przed złością, atakiem czy odwracaniem odpowiedzialności.

Możesz spróbować rozpocząć rozmowę nie od oskarżenia, ale od opisania tego, co dzieje się z Tobą, np. „Boję się poruszyć ten temat, bo mam poczucie, że kiedy rozmawiamy o trudnych sprawach, pojawia się złość. Chciałabym, żebyśmy mogli spokojnie porozmawiać o tym, co jest dla nas ważne”.

Warto też zastanowić się, czego dokładnie potrzebujesz w tej rozmowie - czy chodzi o wyjaśnienie jego zachowania, ustalenie granic dotyczących pornografii i kontaktów z innymi osobami, czy przede wszystkim o poczucie bezpieczeństwa i szczerości w związku.

Samo oglądanie pornografii czy korzystanie z określonych treści może mieć różne znaczenie u różnych osób. Kluczowe jest jednak to, czy jest to zgodne z ustaleniami między Wami, czy wpływa na Waszą bliskość oraz czy potraficie o tym rozmawiać.

Jeżeli każda próba rozmowy kończy się złością, atakiem albo sprawianiem, że czujesz się winna za sam fakt poruszenia tematu, warto przyjrzeć się temu, jak wygląda Wasza komunikacja jako para. Do budowania bliskości potrzebna jest możliwość mówienia także o trudnych rzeczach.

~ Jagoda Jek, psycholożka i seksuolożka

Zobacz podobne

Co zrobić, gdy mama nie zgodzi się, abym uczestniczył w edukacji zdrowotnej ?

Co zrobić, gdy mama nie zgodzi się, abym uczestniczył w edukacji zdrowotnej ?

Brak bliskości w małżeństwie, życie jak współlokatorzy i pragnienie dziecka – co dalej z naszym związkiem?
Witam , jestem po wizytach u Psychologa ( skończyły się gdyż kolejne miały sens tylko z Żoną a Ona tego nie chciała) a tak od początku jesteśmy z Żoną ze sobą od 2014 roku od 2020 małżeństwem i jak to w każdym związku różnie to bywało aczkolwiek nie wydaje mi się aby u nas było jakoś źle ale generalnie z czym tutaj jestem , Żona ma bardzo specyficzny charakter lub styl bycia bo ciężko mi powiedzieć jak to nazwać ale jest bardzo zablokowana jeżeli chodzi o wyrażanie uczuć i jest tak od samego początku ( i od dawna też dużo o to się kłóciliśmy ) wydaje mi się bo nie mi to oceniać ,że bardzo się starałem być dla niej dobry , robić wszystko aby była szczęśliwa długo też milczałem w kwestii wyrażania uczuć przez nią lecz z biegiem czasu zaczynało się to robić nieprzyjemne gdyż przy tym czułem się tłamszony , np. gdy mówiłem do niej "moje Śliczności " dostawałem teksty typu ,że mam tak nie mówić itp .... Bardzo długo w naszym związku nie było mowy o zbliżeniach i nie było nawet opcji o tym porozmawiać "bo Ona nie rozmawia o takich sprawach " zmieniło się to dopiero w 2022 roku kiedy Żona postanowiła coś ruszyć z tematem gdyż przyszedł czas na dziecko ... Okazało się ,że musi mieć delikatny zabieg ginekologiczny aby w ogóle mogło dojść do zbliżenia ,wcześniej nic nigdy o tym nie słyszałem prócz tego ,że Ona nie ma takich potrzeb , że to przyjdzie z wiekiem , że po ślubie będzie inaczej itp.... jestem raczej normalnym facetem który jak każdy ma potrzeby i nie będę ukrywał ,że dobijała mnie nasza sytuacja coraz bardziej bo prócz tego nie mogę nic złego powiedzieć a wręcz przeciwnie ,że lepiej trafić nie mogłem Kobieta Anioł .... Niestety nie zrobiłem wszystkiego jak należy i zacząłem znajomość internetową tylko i wyłącznie i Żona o tym wie bo poddałem się badaniu wariografem na którym było takie pytanie... Zrobiłem to w najgorszym momencie jakim mogłem , kiedy Żona była w ciąży ale chęć poczucia się " doceniany " "pożądany" zwyciężyła kiedy tylko urodziła się Córeczka skończyłem to gdyż zacząłem całkiem inaczej patrzyć na świat i nie ukrywam miałem nadzieję ,że i Żony podejście się zmieni i otrzymam to wszystko od niej ... Bardzo dużo godzin spędziliśmy na rozmowach o tym i wiele razy słyszałem ,że się zmieni ,że coś z tym zrobi ale jak się okazało mówiła tak abym dał się spokój i już jej nie męczył tym tematem .... Niestety nic się nie zmieniało a mało tego Żona odkryła tą znajomość .... Oczywiście straciłem jej całe zaufanie ( i wcale się jej nie dziwię ) ale z racji naszej córeczki postanowiła iż zostaniemy razem ale jako współlokatorzy ( wersja oczywiście tylko dla nas ) było to w listopadzie 2024 i tak do dziś trwa ... Jak już pisałem chodziłem do psychologa bo różnie to ze mną bywało i nie ukrywał chciałem sobie pomóc jak i też mam nadzieję ,że pomoże to z biegiem lat odzyskać to co straciłem u Żony lecz Pani psycholog zasugerowała iż powinienem przyjść z Żoną gdyż jak to stwierdziła była delikatna pomoc w pójściu w tym kierunku i powinniśmy oboje to przerobić , Żona oczywiście się nie zgodziła bo cały czas powtarzała ,że to i tak niczego nie zmieni... Ostatnio poinformowała mnie że chciałaby drugie dziecko ( nie napisałem iż nasze Szczęście przyszło na świat w wyniku inseminacji ) i to drugie chciałaby tak samo ... Pierwsze podejście się nie udało ... Nie długo będzie drugie .... Ja coraz gorzej sobie z tym wszystkim radzę , nie wiem co mam o tym myśleć , nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek przytulę Żonę a nie wspomnę o zbliżeniach chodzę obok niej i mam ochotę zedrzeć z niej wszystko tak strasznie za nią tęsknię ale niestety nie mam zielonego pojęcia co mam robić , co może nam pomóc , kto może nam pomóc...
Zaskakująca zmiana zachowania męża: agresja, wyznania miłości i znikające posty na Facebooku
Małżeństwo piękne gesty słówka id męża namiętność pragnienie pożądanie udany sex. Wszystko jednak na chwilę, wstawia posty gdzie się da z wyznaniami szczerych uczuć co do mnie, że jestem wyjątkowa ta jedyna i Bóg wie jeszcze jakie słodzenia. Od ponad 20 wspólnych lat nagle kwiaty biżuteria pieniążki od tak daje abym coś sobie kupowała poprostu szok, nigdy taki nie był. Teraz nie ma logicznego toku rozmów co nie powiem uważa że ryje mu łep że czepiam się szczypie sprawiam ból. Min zapytałam się czy gdzieś dzwonil bedac z psem na dworze nie odpowiada normalnie krzyczy odpycha lekceważy olewa, poprostu atak agresji słownej rzucanie talerzem telefonem a nawet powie, że nie chce mu się żyć ze jego jako żona nie rozumiem. Potrafi sam siedzieć zadumany szperać po telefonie a co do czego jadąc do pracy słodzić jak kocha mnie jak uwielbia spędzać ze mną czas sex obłęd itp. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej krytykuje obarcza mnie za wszystko. Ma problem z narządami męskimi ból podczas stosunku dyskomfort, urolog kazał dermatologa ponoć stany grzybicze, maści płyny które raz stosuje potem nie chce. Mi mówi ze pragnie mnie uwielbia sex bym mu pomogła przejść ten ból. Uważa że ma tego dość boli oraz cyt,,wkurwia mnie już to,, tłumaczę iż pomimo tego nie powinien mnie odpychać a tym bardziej się zbliżyć pieszczoty czułość namiętność poprostu okazać uczucia, on do mnie potrafi powiedzieć co to da skoro tylko cie dotknę i buzuje a trafia mnie ze nie mogę sexu bo odczuwam ból. Zapewnia że kocha tylko mnie ze tylko ja itp choć bedac pośród kobiet w pracy zachowuje się jak zdrowy pełen energii facet jakby nic mu nie doskwierało. Czemu uważam że mnie oszukuje manipuluje. Na portalu fb dużo obserwował kont kobiet tak nagich kobiet, co do czego pousuwał parę osób które obserwuje połowę ze znajomych. Kiedy zauważyłam zapytałam powiedział pierw nie usuwałem nic następnie taki tekst cyt,, I co z tego że pousuwałem, jakby nie ruszało go nic tak jakby miał wszytko w dupie. Czy on coś kręci w coś gra??? Nie mam juz sił nie wiem co robić co myśleć. Boję się o co kolwiek zapytać no bo zaraz atak agresji że ja już banie mu ryje. Strach poprostu się odezwać. Nie wiem czy uczucia wszystko co zapewnia są szczere. Jestem załamana
Czuję częściej obojętność, w nocy czasami jest płacz, mniej mi się chce niż kiedyś.
Czuję częściej obojętność, w nocy czasami jest płacz, mniej mi się chce niż kiedyś. Z czego to może być?
Czy aseksualność to normalny wariant rozwoju psychoseksualnego?
Czy aseksualność to prawidłowy wariant rozwojowy?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.