Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać uzależnienie od grania i czy można sobie z tym poradzić samemu?

Witam, mam pytanie… Czy jeśli gram co jakiś czas (czasem parę razy w miesiącu) od jakiś 3 lat, to jest możliwość, że jestem uzależniony? Często mówię sobie „już nigdy więcej”, a jednak po jakimś czasie zawsze mnie znowu kusi… Jeśli od ostatniego grania minie parę dni, to chęć grania jest niewielka i nie myślę o tym, lecz zawsze po, dajmy na to, odblokowaniu konta znowu mam wielką ochotę zagrać. Czy da się samemu z tego wyjść?

User Forum

Anonim1994

6 miesięcy temu
Katarzyna Kubińska

Katarzyna Kubińska

Dzień dobry,

granica pomiędzy nawykiem, pasją i uzależnieniem behawioralnym jest płynna. To naturalne, że czasem czujemy nieodpartą chęć pochłonięcia się w zajęcia, które przynoszą nam dużo przyjemności, zwłaszcza w momentach, kiedy doświadczamy więcej stresu, zmęczenia. 

Czasem taka wzmożona chęć pojawia się właśnie pod wpływem wyzwalaczy — np. kiedy wiemy, że to jest możliwe po długim czasie abstynencji. Możemy porównać tę sytuację do takiej, kiedy ktoś uzależniony od alkoholu z przyczyn zdrowotnych lub z powodu wszycia disulfiramu (tzw. wszywka alkoholowa) wyczekuje miesiącami momentu, kiedy będzie mógł się napić. 

Więc tak, poczucie przymusu, nawet jeśli pojawia się po dłuższym czasie, może świadczyć o rozwoju uzależnienia i można domniemywać, że jeśli pojawia się myśl "już nigdy więcej" to proces grania wymyka się spod kontroli. 

Jednak to, co można z tym zrobić, bardzo zależy od wielu czynników i Pana potrzeb.

Być może nie trzeba będzie rezygnować całkowicie z grania, a jedynie zaplanować strategię, aby lepiej kontrolować, kiedy Pan zaczyna i kończy grę, w jakich odstępach czasu, aby nie miało to negatywnych konsekwencji. Potrzeba dokładnego wywiadu i przyjrzenia się sytuacji.

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Karpiński

Piotr Karpiński

To, co opisujesz wskazuje na problem z kontrolą grania – to już sygnał ryzyka uzależnienia. Samemu można próbować (blokady kont, unikanie bodźców, szukanie alternatyw), ale najskuteczniejsza droga to kontakt ze specjalistą od terapii uzależnień lub grupą wsparcia, np. Anonimowi Hazardziści. Im szybciej zareagujesz, tym łatwiej przerwiesz ten cykl.

6 miesięcy temu
Rafał Setla

Rafał Setla

Już sama świadomość własnego zachowania i wątpliwości wobec niego jest bardzo ważnym krokiem :) 

Na podstawie tego, co opisujesz:

Gram okazjonalnie, ale zauważasz pewien wzorzec: po pewnym czasie powraca silna chęć grania, mimo że wcześniej deklarowałeś sobie „już nigdy więcej”.

Kiedy od gry minie kilka dni, pragnienie grania jest niewielkie, ale po powrocie do konta pojawia się silna pokusa.

To sugeruje, że może pojawiać się pewien mechanizm „trigera” sytuacji lub bodźca (w tym przypadku odblokowania konta), który wywołuje silną potrzebę gry. Nie oznacza to automatycznie pełnego uzależnienia, ale wskazuje, że gra wywołuje w Tobie trudne do kontrolowania impulsy.

Jeśli pytasz o możliwość wyjścia z tego samodzielnie. Tak, w niektórych przypadkach możliwe jest nauczenie się strategii samokontroli i ograniczania sytuacji wyzwalających chęć grania.

Warto obserwować swoje wzorce, rozpoznawać momenty, w których pojawia się pokusa, i wprowadzać alternatywne zachowania.

Bardzo pomocne bywa też wsparcie, czy to w formie grup wsparcia, czy konsultacji z psychologiem, który pomoże w stworzeniu konkretnych planów działania.

6 miesięcy temu
Barbara Jedlińska

Barbara Jedlińska

To, że czasem wracasz do grania, mimo wcześniejszych postanowień, jest dość typowe dla wielu osób, które mają kontakt z grami. Sama częstotliwość grania nie musi oznaczać uzależnienia, ale ważne są Twoje odczucia i zachowania wokół tej aktywności. Jeśli zauważasz, że trudno Ci dotrzymać decyzji o zaprzestaniu gry, a po odblokowaniu konta pojawia się silna ochota, może to świadczyć o tym, że granie stało się dla Ciebie ważnym sposobem radzenia sobie z pewnymi emocjami, napięciem lub po prostu nudą.

Uzależnienie to nie tylko kwestia tego, jak często grasz, ale też tego, czy granie zaczyna wpływać na inne obszary Twojego życia, takie jak relacje, praca, nauka czy samopoczucie. Jeśli masz wrażenie, że trudno Ci wytrzymać bez gry, warto się temu przyjrzeć i zastanowić, co sprawia, że wracasz do tej aktywności.

Samodzielne wyjście z takiego schematu jest możliwe, zwłaszcza jeśli jesteś na wczesnym etapie i masz świadomość problemu. Często jednak pomocne okazuje się wsparcie innych osób. Rozmowa z kimś bliskim, specjalistą, a czasem udział w grupie wsparcia. Ważne jest zrozumienie, co wywołuje chęć grania i czy są inne sposoby, które pozwoliłyby Ci radzić sobie z trudnymi emocjami lub nudą.

6 miesięcy temu
Pamela Górska

Pamela Górska

Dobre pytanie – i bardzo ważne, że je sobie zadajesz. Już sam fakt, że zastanawiasz się nad tym, czy granie zaczyna Cię kontrolować, a nie odwrotnie, pokazuje, że coś Cię niepokoi.

Uzależnienie nie zawsze oznacza granie codziennie po kilka godzin. Czasem kluczowe jest to, co dzieje się w Twojej głowie – np. poczucie, że „już nigdy więcej”, a potem powrót mimo postanowień, silna ochota po przerwie czy to, że gra wraca jak magnes. To są elementy zachowania na pograniczu uzależnienia.

Czy da się wyjść samemu? Bywa, że tak – zwłaszcza jeśli wcześnie to zauważysz. 

Pomaga:

-uświadomienie sobie wyzwalaczy (np. nuda, stres, konkretne sytuacje),

-stawianie granic – np. jasny limit czasu, aplikacje blokujące, przerwy,

-zastępowanie grania czymś, co daje podobne emocje (rywalizację, rozładowanie napięcia, satysfakcję).

Ale jeśli widzisz, że mimo prób wciąż wracasz i trudno Ci utrzymać kontrolę – to sygnał, że warto poszukać wsparcia. Terapia uzależnień (najczęściej w nurcie poznawczo-behawioralnym) daje konkretne narzędzia i naprawdę ułatwia wyjście z błędnego koła.

Podsumowując: nie musisz od razu nazywać tego „pełnym uzależnieniem”, ale masz prawo traktować to poważnie i zadbać o siebie. Bo im szybciej złapiesz równowagę, tym łatwiej to zatrzymać.

6 miesięcy temu
Maciej Woropaj

Maciej Woropaj

Dzień dobry! Z tego, co opisujesz, trudno bez znajomości twojego szerszego kontekstu życiowego jednoznacznie powiedzieć czy jesteś uzależniony. Można jednak dostrzec sygnały, które warto potraktować poważnie. Uzależnienie to nie tylko kwestia częstotliwości grania, ale także tego, jaki wpływ ma granie na Twoje codzienne życie, relacje, emocje, decyzje. To, że mówisz sobie „już nigdy więcej”, ale wracasz lub pojawia się silna chęć w określonych momentach (np. po odblokowaniu konta), czujesz ulgę, gdy nie grasz, ale potem znowu wraca pokusa, może wskazywać na uzależnienie behawioralne w fazie kontrolowanej lub na granicy. W tej fazie osoba jeszcze nie gra codziennie, ale myśli o graniu, traci nad tym częściową kontrolę i wciąż wraca — mimo postanowień. Natomiast czy da się samemu z tego wyjść, to moim zdaniem może okazać się to trudne bez wsparcia. Można próbować samodzielnie, np. przez rozpoznanie i unikanie "wyzwalaczy" takich jak łatwy dostęp do konta, nudę, napięcie. Można ograniczać czas grania lub wprowadzenie dni bez grania, zapisywanie emocji i sytuacji „przed” i „po” graniu, żeby spróbować poznać jakie mechanizmy psycho-emocjonalne się uruchamiają. Można stworzyć listę rzeczy, które realnie tracisz przez granie (czas, pieniądze, relacje, spokój). Można próbować zamiany grania na coś, co daje podobne emocje, ale w realnym życiu (np. rywalizacja, wyzwanie, adrenalina). 

Sam fakt, że Cię to niepokoi i pytasz o to, nie bagatelizujesz tematu, świadczy o tym, że czujesz, iż tracisz wpływ na swoje życie i chcesz go odzyskać. To świetny moment, żeby sprawdzić, czy Twoje granie naprawdę Ci służy — czy już bardziej Cię ciągnie w dół. I jeśli czujesz, że chcesz coś zmienić, nie musisz z tym zostawać sam. Pomoc istnieje — i nie jest oznaką słabości, tylko odwagi. Tym bardziej, jeśli czujesz, że ciągle wracasz, mimo prób zerwania, warto przynajmniej skonsultować się z terapeutą, który zna się na uzależnieniach. To nie musi od razu oznaczać terapii na lata — czasem kilka rozmów, określenie kontekstu życiowego daje jasność, świadomość i plan na bezpieczne używanie czegoś, co ma mieć swoją konkretną rolę w twoim życiu - tu akurat rozrywkę. 

 

6 miesięcy temu
Barbara Wysocka

Barbara Wysocka

Witaj, Anonimie1994.

Na wstępie chcę docenić Twoją troskę o samego siebie, krytyczne spojrzenie na swoje funkcjonowanie. To nieczęsto sie zdarza w przypadku osób uzależnionych, które zwykle wypierają i racjonalizują swoje zachowanie. Ten właśnie Twój krytycyzm i troska może świadczyć o tym, że jesteś w stanie samodzielnie ochronić się przed uzależnieniem. 

Granie w gry nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie, rozwijają funkcje poznawcze takie jak spostrzeganie, uwagę, przewidywanie, myślenie logiczne, planowanie. Poza tym rozwijają umiejętność działania w presji czasu. Są też świetnym sposobem na oderwanie myśli od codziennych spraw, co ułatwia nabranie dystansu i zmianę perspektywy. Być może Twój lęk, że jesteś uzależniony, wynika ze złej opinii społecznej na temat gier. Żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteś uzależniony od gier, odpowiedz sobie na cząstkowe pytania dotyczące Twoich relacji z graniem: 

1. Czy odczuwasz przymus grania, Twoje myśli krążą ciągle wokół gier?

2. Czy masz trudność w kontrolowaniu czasu przeznaczonego na grę, pomimo wcześniejszych planów?

3. Czy Twój nastrój i samopoczucie zależy od dostępu do gier: humor poprawia Ci się tylko, gdy grasz, a czujesz przygnębienie i irytację, a nawet ból głowy,  gdy nie możesz zagrać.

4. Czy Twoje myśli uciekają do gier nawet wówczas, gdy pracujesz lub się uczysz, masz przez to problem z koncentracją na aktualnej aktywności?

5. Czy z powodu grania zaniedbujesz swoje obowiązki? Często zdarza Ci się nie wykonać ważnego zadania, które zaplanowałeś, nie wypełnić zobowiązań?

6. Czy często rezygnujesz ze spotkań towarzyskich czy rodzinnych na rzecz grania?

7. Czy zdarza Ci się skłamać na temat czasu spędzonego na grze?

8. Czy zauważyłeś, że dla grania porzuciłeś inne swoje pasje i zainteresowania?

9. Czy pogorszyły się Twoje wyniki w nauce lub w pracy? 

10. Czy ktoś z Twoich bliskich często zwraca Ci uwagę na temat czasu spędzanego na grach?

11. Czy zaniedbujesz sen, często grasz w nocy, przez co jesteś niewyspany i zmęczony?

12. Czy odczuwasz ostatnio zmęczenie, bóle głowy i problemy ze wzrokiem?

13. Czy odczuwasz dyskomfort w okolicy kręgosłupa i przeciążenie nadgarstków?

14. Czy zauważasz zaburzenia rytmu dnia, nieregularny sen, brak ruchu?

 

Podsumowujac: są trzy główne kryteria świadczące o uzależnieniu: 

1. Utrata kontroli nad graniem.

2. Granie ma priorytet na innymi aktywnościami życiowymi. 

3. Kontynuowanie grania pomimo negatywnych konsekwencji.

 

Objawy muszą utrzymywać się długotrwale, np kilka miesięcy i powodować cierpienie i znaczne upośledzenie funkcjonowania. 

 

Odpowiedz sobie na te pytania i oceń krytycznie, czy objawy uzależnienia dotyczą Ciebie. Jeśli tak, podejmij działania i korzystaj ze wsparcia. Jeśli nie, to bądź czujny i ciesz się ulubionymi grami. 

 

Serdecznie Cię pozdrawiam, Basia Wysocka, terapeutka SFBT. 

 

6 miesięcy temu
Albert Polak

Albert Polak

Dzień dobry, 

 

To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo znajomy mechanizm: z jednej strony szczere postanowienia „już nigdy więcej”, z drugiej – powracająca fala silnej chęci. To nie jest zwykła słabość — to doświadczenie poczucia, że coś w Panu działa niezależnie od woli. Wtedy przez kilka dni może być cisza, a później nagle napięcie wraca ze zdwojoną siłą. 

 

To właśnie ta huśtawka między poczuciem kontroli a nagłym przymusem jest czymś, co w psychologii traktujemy bardzo poważnie. Nie chodzi więc tylko o częstotliwość grania, ale o to, że mechanizm sam w sobie już się uruchomił: przynosi ulgę, a potem poczucie winy, i znowu rodzi potrzebę ulgi. Błędne koło. 

 

Samodzielnie można próbować je zatrzymać, ale zwykle trudność polega na tym, że gra „ukrywa” przed Panem to, co naprawdę się dzieje w środku — napięcie, emocje, poczucie braku wpływu. Sama siła woli często nie wystarcza, bo gra tak naprawdę spełnia jakąś ważną funkcję zastępczą. 

 

To, że Pan już teraz zadaje sobie pytanie „czy to uzależnienie?”, pokazuje dużą czujność wobec siebie. To bardzo dobry moment, by przyjrzeć się temu głębiej — i nie zostać w tym samemu. 

Serdecznie pozdrawiam, 

 

Albert Polak

psycholog

6 miesięcy temu
pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

W moim małżeństwie jest coraz gorzej. Mąż nic już do mnie nie czuje odtraca mnie rani mówi że nie kocha mnie jak żony a zarazem utrzymuje ze mną kontakt i mówi przykre słowa. Kocham go i to bardzo. Często jest temat rozwodu. Gdy słyszę o rozstaniu dostaje jakby paniki boję się samotności, mam leki, nie kontroluje siebie, parę razy w takiej sytuacji próbowałam zrobić sobie krzywdę, nam problemy ze snem i często placze. Czy to choroba? Czy jestem nienormalna? I druga sprawa mąż jest hazardzista ma długi jest uzależniony od masturbacji i pornografi czy może tak być że jednak mnie kocha a przez te uzależnienia i problemy coś mu się poprzestawiało w głowie?
W momencie, gdy dziewczyna ze mną zerwała z powodu toksyczności i mam problemy, to czy warto starać się o związek?
W momencie, gdy dziewczyna ze mną zerwała z powodu toksyczności i mam problemy (uzależnienie od gier, nie używek), to czy warto starać się o związek, czy powinienem dla zdrowia psychicznego odpuścić?
Chyba uczestniczę w tworzeniu dysfunkcyjnej rodziny - chcę przestać. Co zrobić?
Dobry wieczór Hmm, nie wiem od czego zacząć. Chyba muszę stwierdzić, że uczestnicze w tworzeniu dysfunkcyjnej rodziny. Mąż jest alkoholikiem, przemocowcem psychicznym (chyba w fazie wyciszonej, z powodu groźby rozwodu). Ja też coraz częściej sięgam po alkohol. Mimowolnie obwiniam o to męża, ale przecież jestem dorosła, więc odpowiadam sama za siebie. I jest jeszcze corka, która wiele lat obserwowała jak mąż mnie poniża, depta każdego dnia. Jej też się obrywało. W momencie gdy powiedziałam "stop", mąż stara się nad sobą panować, ale alkohol wciąż jest. I mi też wciąż go proponuję. Nie umiem odmówić. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale pije dopiero gdy corka spi, nie upijam się, rano nie czuć ode mnie alko. Mimo to, wiem, że mam problem. Z którym chce walczyć. Ale mąż u siebie tego nie widzi. Tzn, mówi, że widzi, i na tym się kończy. Nie wierzę, że jego słowa są prawdziwe. Mówi, to co ja chce usłyszeć. Nie wiem od czego zacząć. Czy od leczenia, czy najpierw zadbać o córkę, która nie panuje nad emocjami, czy może.od rozwodu. Chętnie wysłucham każdej rady, nie radzę sobie sama. Pozdrawiam
Wysoki popęd seksualny, ADHD i trudności w sferze seksualnej - jak sobie radzić?

Jestem mężczyzną, mam 35 lat. Już jako nastolatek, gdy poznałem swoją seksualność, miałem wysoki popęd. Lubiłem seks, ale najlepiej z inną osobą za każdym razem. Jestem teraz 10 lat po ślubie. Z żoną na początku było super – pewnie jak u każdego. Ale z czasem jakichkolwiek kontaktów jest mniej. Muszę za każdym razem prosić się o cokolwiek. Ale boli mnie co innego. Od zawsze „podoba” mi się każda napotkana kobieta. Gdyby jakakolwiek była chętna, nie odmówiłbym. Przechodząc przez ulicę, czuję popęd do większości kobiet, które mi się podobają. Tak samo z kobietami, które widzę gdziekolwiek, np. w internecie. Patrzę na tyłek każdej kobiety. W domu także patrzę na żonę – i cały czas z podtekstem seksualnym. Z racji tego, że seksu jest mało, oglądam pornografię i masturbuję się. Zacząłem wchodzić we filtry z kobietami, ale co chwilę z inną, bo jestem „ciekaw” innej. To nie jest normalne. Ktoś może doradzić, co to za zaburzenie? Mam zdiagnozowane ADHD. Dziękuję za każdą odpowiedź.

Pomoc mamie nadużywającej alkoholu - co zrobić?

Witam. Moja mama nadużywa alkoholu. Najgorzej jest m.in w różne święta, czy jak jest na zwolnieniu lekarskim. 

Gdy jest pijana, to kłóci się z tatą i głównie śpi, przez co nie dotrzymuje słowa. Co robić?

Stress

Stres - przyczyny, objawy i skutki oraz jak sobie z nim radzić?

Stres to nieodłączny element życia, ale można nim zarządzać. Zrozumienie jego mechanizmów i rodzajów oraz nauka skutecznych metod radzenia sobie z nim poprawia jakość życia. Artykuł omawia naturę stresu, jego typy i fazy.