Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak rozpoznać uzależnienie od grania i czy można sobie z tym poradzić samemu?

Witam, mam pytanie… Czy jeśli gram co jakiś czas (czasem parę razy w miesiącu) od jakiś 3 lat, to jest możliwość, że jestem uzależniony? Często mówię sobie „już nigdy więcej”, a jednak po jakimś czasie zawsze mnie znowu kusi… Jeśli od ostatniego grania minie parę dni, to chęć grania jest niewielka i nie myślę o tym, lecz zawsze po, dajmy na to, odblokowaniu konta znowu mam wielką ochotę zagrać. Czy da się samemu z tego wyjść?

Katarzyna Kubińska

Katarzyna Kubińska

Dzień dobry,

granica pomiędzy nawykiem, pasją i uzależnieniem behawioralnym jest płynna. To naturalne, że czasem czujemy nieodpartą chęć pochłonięcia się w zajęcia, które przynoszą nam dużo przyjemności, zwłaszcza w momentach, kiedy doświadczamy więcej stresu, zmęczenia. 

Czasem taka wzmożona chęć pojawia się właśnie pod wpływem wyzwalaczy — np. kiedy wiemy, że to jest możliwe po długim czasie abstynencji. Możemy porównać tę sytuację do takiej, kiedy ktoś uzależniony od alkoholu z przyczyn zdrowotnych lub z powodu wszycia disulfiramu (tzw. wszywka alkoholowa) wyczekuje miesiącami momentu, kiedy będzie mógł się napić. 

Więc tak, poczucie przymusu, nawet jeśli pojawia się po dłuższym czasie, może świadczyć o rozwoju uzależnienia i można domniemywać, że jeśli pojawia się myśl "już nigdy więcej" to proces grania wymyka się spod kontroli. 

Jednak to, co można z tym zrobić, bardzo zależy od wielu czynników i Pana potrzeb.

Być może nie trzeba będzie rezygnować całkowicie z grania, a jedynie zaplanować strategię, aby lepiej kontrolować, kiedy Pan zaczyna i kończy grę, w jakich odstępach czasu, aby nie miało to negatywnych konsekwencji. Potrzeba dokładnego wywiadu i przyjrzenia się sytuacji.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Karpiński

Piotr Karpiński

To, co opisujesz wskazuje na problem z kontrolą grania – to już sygnał ryzyka uzależnienia. Samemu można próbować (blokady kont, unikanie bodźców, szukanie alternatyw), ale najskuteczniejsza droga to kontakt ze specjalistą od terapii uzależnień lub grupą wsparcia, np. Anonimowi Hazardziści. Im szybciej zareagujesz, tym łatwiej przerwiesz ten cykl.

Rafał Setla

Rafał Setla

Już sama świadomość własnego zachowania i wątpliwości wobec niego jest bardzo ważnym krokiem :) 

Na podstawie tego, co opisujesz:

Gram okazjonalnie, ale zauważasz pewien wzorzec: po pewnym czasie powraca silna chęć grania, mimo że wcześniej deklarowałeś sobie „już nigdy więcej”.

Kiedy od gry minie kilka dni, pragnienie grania jest niewielkie, ale po powrocie do konta pojawia się silna pokusa.

To sugeruje, że może pojawiać się pewien mechanizm „trigera” sytuacji lub bodźca (w tym przypadku odblokowania konta), który wywołuje silną potrzebę gry. Nie oznacza to automatycznie pełnego uzależnienia, ale wskazuje, że gra wywołuje w Tobie trudne do kontrolowania impulsy.

Jeśli pytasz o możliwość wyjścia z tego samodzielnie. Tak, w niektórych przypadkach możliwe jest nauczenie się strategii samokontroli i ograniczania sytuacji wyzwalających chęć grania.

Warto obserwować swoje wzorce, rozpoznawać momenty, w których pojawia się pokusa, i wprowadzać alternatywne zachowania.

Bardzo pomocne bywa też wsparcie, czy to w formie grup wsparcia, czy konsultacji z psychologiem, który pomoże w stworzeniu konkretnych planów działania.

Barbara Jedlińska

Barbara Jedlińska

To, że czasem wracasz do grania, mimo wcześniejszych postanowień, jest dość typowe dla wielu osób, które mają kontakt z grami. Sama częstotliwość grania nie musi oznaczać uzależnienia, ale ważne są Twoje odczucia i zachowania wokół tej aktywności. Jeśli zauważasz, że trudno Ci dotrzymać decyzji o zaprzestaniu gry, a po odblokowaniu konta pojawia się silna ochota, może to świadczyć o tym, że granie stało się dla Ciebie ważnym sposobem radzenia sobie z pewnymi emocjami, napięciem lub po prostu nudą.

Uzależnienie to nie tylko kwestia tego, jak często grasz, ale też tego, czy granie zaczyna wpływać na inne obszary Twojego życia, takie jak relacje, praca, nauka czy samopoczucie. Jeśli masz wrażenie, że trudno Ci wytrzymać bez gry, warto się temu przyjrzeć i zastanowić, co sprawia, że wracasz do tej aktywności.

Samodzielne wyjście z takiego schematu jest możliwe, zwłaszcza jeśli jesteś na wczesnym etapie i masz świadomość problemu. Często jednak pomocne okazuje się wsparcie innych osób. Rozmowa z kimś bliskim, specjalistą, a czasem udział w grupie wsparcia. Ważne jest zrozumienie, co wywołuje chęć grania i czy są inne sposoby, które pozwoliłyby Ci radzić sobie z trudnymi emocjami lub nudą.

Pamela Górska

Pamela Górska

Dobre pytanie – i bardzo ważne, że je sobie zadajesz. Już sam fakt, że zastanawiasz się nad tym, czy granie zaczyna Cię kontrolować, a nie odwrotnie, pokazuje, że coś Cię niepokoi.

Uzależnienie nie zawsze oznacza granie codziennie po kilka godzin. Czasem kluczowe jest to, co dzieje się w Twojej głowie – np. poczucie, że „już nigdy więcej”, a potem powrót mimo postanowień, silna ochota po przerwie czy to, że gra wraca jak magnes. To są elementy zachowania na pograniczu uzależnienia.

Czy da się wyjść samemu? Bywa, że tak – zwłaszcza jeśli wcześnie to zauważysz. 

Pomaga:

-uświadomienie sobie wyzwalaczy (np. nuda, stres, konkretne sytuacje),

-stawianie granic – np. jasny limit czasu, aplikacje blokujące, przerwy,

-zastępowanie grania czymś, co daje podobne emocje (rywalizację, rozładowanie napięcia, satysfakcję).

Ale jeśli widzisz, że mimo prób wciąż wracasz i trudno Ci utrzymać kontrolę – to sygnał, że warto poszukać wsparcia. Terapia uzależnień (najczęściej w nurcie poznawczo-behawioralnym) daje konkretne narzędzia i naprawdę ułatwia wyjście z błędnego koła.

Podsumowując: nie musisz od razu nazywać tego „pełnym uzależnieniem”, ale masz prawo traktować to poważnie i zadbać o siebie. Bo im szybciej złapiesz równowagę, tym łatwiej to zatrzymać.

Maciej Woropaj

Maciej Woropaj

Dzień dobry! Z tego, co opisujesz, trudno bez znajomości twojego szerszego kontekstu życiowego jednoznacznie powiedzieć czy jesteś uzależniony. Można jednak dostrzec sygnały, które warto potraktować poważnie. Uzależnienie to nie tylko kwestia częstotliwości grania, ale także tego, jaki wpływ ma granie na Twoje codzienne życie, relacje, emocje, decyzje. To, że mówisz sobie „już nigdy więcej”, ale wracasz lub pojawia się silna chęć w określonych momentach (np. po odblokowaniu konta), czujesz ulgę, gdy nie grasz, ale potem znowu wraca pokusa, może wskazywać na uzależnienie behawioralne w fazie kontrolowanej lub na granicy. W tej fazie osoba jeszcze nie gra codziennie, ale myśli o graniu, traci nad tym częściową kontrolę i wciąż wraca — mimo postanowień. Natomiast czy da się samemu z tego wyjść, to moim zdaniem może okazać się to trudne bez wsparcia. Można próbować samodzielnie, np. przez rozpoznanie i unikanie "wyzwalaczy" takich jak łatwy dostęp do konta, nudę, napięcie. Można ograniczać czas grania lub wprowadzenie dni bez grania, zapisywanie emocji i sytuacji „przed” i „po” graniu, żeby spróbować poznać jakie mechanizmy psycho-emocjonalne się uruchamiają. Można stworzyć listę rzeczy, które realnie tracisz przez granie (czas, pieniądze, relacje, spokój). Można próbować zamiany grania na coś, co daje podobne emocje, ale w realnym życiu (np. rywalizacja, wyzwanie, adrenalina). 

Sam fakt, że Cię to niepokoi i pytasz o to, nie bagatelizujesz tematu, świadczy o tym, że czujesz, iż tracisz wpływ na swoje życie i chcesz go odzyskać. To świetny moment, żeby sprawdzić, czy Twoje granie naprawdę Ci służy — czy już bardziej Cię ciągnie w dół. I jeśli czujesz, że chcesz coś zmienić, nie musisz z tym zostawać sam. Pomoc istnieje — i nie jest oznaką słabości, tylko odwagi. Tym bardziej, jeśli czujesz, że ciągle wracasz, mimo prób zerwania, warto przynajmniej skonsultować się z terapeutą, który zna się na uzależnieniach. To nie musi od razu oznaczać terapii na lata — czasem kilka rozmów, określenie kontekstu życiowego daje jasność, świadomość i plan na bezpieczne używanie czegoś, co ma mieć swoją konkretną rolę w twoim życiu - tu akurat rozrywkę. 

 

Barbara Wysocka

Barbara Wysocka

Witaj, Anonimie1994.

Na wstępie chcę docenić Twoją troskę o samego siebie, krytyczne spojrzenie na swoje funkcjonowanie. To nieczęsto sie zdarza w przypadku osób uzależnionych, które zwykle wypierają i racjonalizują swoje zachowanie. Ten właśnie Twój krytycyzm i troska może świadczyć o tym, że jesteś w stanie samodzielnie ochronić się przed uzależnieniem. 

Granie w gry nie jest niczym złym. Wręcz przeciwnie, rozwijają funkcje poznawcze takie jak spostrzeganie, uwagę, przewidywanie, myślenie logiczne, planowanie. Poza tym rozwijają umiejętność działania w presji czasu. Są też świetnym sposobem na oderwanie myśli od codziennych spraw, co ułatwia nabranie dystansu i zmianę perspektywy. Być może Twój lęk, że jesteś uzależniony, wynika ze złej opinii społecznej na temat gier. Żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteś uzależniony od gier, odpowiedz sobie na cząstkowe pytania dotyczące Twoich relacji z graniem: 

1. Czy odczuwasz przymus grania, Twoje myśli krążą ciągle wokół gier?

2. Czy masz trudność w kontrolowaniu czasu przeznaczonego na grę, pomimo wcześniejszych planów?

3. Czy Twój nastrój i samopoczucie zależy od dostępu do gier: humor poprawia Ci się tylko, gdy grasz, a czujesz przygnębienie i irytację, a nawet ból głowy,  gdy nie możesz zagrać.

4. Czy Twoje myśli uciekają do gier nawet wówczas, gdy pracujesz lub się uczysz, masz przez to problem z koncentracją na aktualnej aktywności?

5. Czy z powodu grania zaniedbujesz swoje obowiązki? Często zdarza Ci się nie wykonać ważnego zadania, które zaplanowałeś, nie wypełnić zobowiązań?

6. Czy często rezygnujesz ze spotkań towarzyskich czy rodzinnych na rzecz grania?

7. Czy zdarza Ci się skłamać na temat czasu spędzonego na grze?

8. Czy zauważyłeś, że dla grania porzuciłeś inne swoje pasje i zainteresowania?

9. Czy pogorszyły się Twoje wyniki w nauce lub w pracy? 

10. Czy ktoś z Twoich bliskich często zwraca Ci uwagę na temat czasu spędzanego na grach?

11. Czy zaniedbujesz sen, często grasz w nocy, przez co jesteś niewyspany i zmęczony?

12. Czy odczuwasz ostatnio zmęczenie, bóle głowy i problemy ze wzrokiem?

13. Czy odczuwasz dyskomfort w okolicy kręgosłupa i przeciążenie nadgarstków?

14. Czy zauważasz zaburzenia rytmu dnia, nieregularny sen, brak ruchu?

 

Podsumowujac: są trzy główne kryteria świadczące o uzależnieniu: 

1. Utrata kontroli nad graniem.

2. Granie ma priorytet na innymi aktywnościami życiowymi. 

3. Kontynuowanie grania pomimo negatywnych konsekwencji.

 

Objawy muszą utrzymywać się długotrwale, np kilka miesięcy i powodować cierpienie i znaczne upośledzenie funkcjonowania. 

 

Odpowiedz sobie na te pytania i oceń krytycznie, czy objawy uzależnienia dotyczą Ciebie. Jeśli tak, podejmij działania i korzystaj ze wsparcia. Jeśli nie, to bądź czujny i ciesz się ulubionymi grami. 

 

Serdecznie Cię pozdrawiam, Basia Wysocka, terapeutka SFBT. 

 

Albert Polak

Albert Polak

Dzień dobry, 

 

To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo znajomy mechanizm: z jednej strony szczere postanowienia „już nigdy więcej”, z drugiej – powracająca fala silnej chęci. To nie jest zwykła słabość — to doświadczenie poczucia, że coś w Panu działa niezależnie od woli. Wtedy przez kilka dni może być cisza, a później nagle napięcie wraca ze zdwojoną siłą. 

 

To właśnie ta huśtawka między poczuciem kontroli a nagłym przymusem jest czymś, co w psychologii traktujemy bardzo poważnie. Nie chodzi więc tylko o częstotliwość grania, ale o to, że mechanizm sam w sobie już się uruchomił: przynosi ulgę, a potem poczucie winy, i znowu rodzi potrzebę ulgi. Błędne koło. 

 

Samodzielnie można próbować je zatrzymać, ale zwykle trudność polega na tym, że gra „ukrywa” przed Panem to, co naprawdę się dzieje w środku — napięcie, emocje, poczucie braku wpływu. Sama siła woli często nie wystarcza, bo gra tak naprawdę spełnia jakąś ważną funkcję zastępczą. 

 

To, że Pan już teraz zadaje sobie pytanie „czy to uzależnienie?”, pokazuje dużą czujność wobec siebie. To bardzo dobry moment, by przyjrzeć się temu głębiej — i nie zostać w tym samemu. 

Serdecznie pozdrawiam, 

 

Albert Polak

psycholog

pracoholizm

Darmowy test na uzależnienie od pracy (aut. Bryan E. Robinson)

Zobacz podobne

Jak poradzić sobie z agresją partnera z problemem alkoholowym i jego negatywnym wpływem na dziecko?

Jestem z moim partnerem ponad rok, nie mieliśmy łatwego początku, gdyż on spotykał się z moją przyjaciółką ja z jego przyjacielem. Fakt było to przelotne, ale myślałam, że przez to przejdziemy. Przyjaźniliśmy się długo .. około roku .. wiedzieliśmy o sobie dużo, rozmawialiśmy godzinami o wszystkim … po około roku nie wiem, kiedy zakochaliśmy się w sobie … na początku było pięknie, był czuły, kochany, szarmancki, dawał mi tyle czułości i miłości jak nikt dotąd. Zauważyłam jednak, że ma problemy z alkoholem a za każdym razem, gdy wypił, byłam jego największym wrogiem … wyzywał mnie od kurew, szmat, później doszło kilkakrotnie do rękoczynów …i wieczne wypominanie przeszłości, byłaś kur..a, ciągle mnie wypytywał o sex z bylymi partnerami, czy było mi lepiej, szczegóły, które mnie aż obrzydzały. Taki temat potrafił ciągnąć dwa dni / w zależności od tego ile trwał tzw. melanż. Potrafiłam nie spać dwa dni, bo wypytywał mnie o wszystko, nie dało się nie odpowiedzieć, nie dało się go uspokoić, gdy próbowałam to zrobić, było Jeszcze gorzej. Później przychodził na kolanach i błagał o wybaczenie, mówił, że to alkohol. I znowu był najkochańszy, szarmancki. A ja wierzyłam, że go wyleczę :( postawiłam warunek .. zaszycie się .. 8 miesiącu był zaszyty, był w miarę spokój, chociaż były ataki agresji , wyłonienie przeszłości , partnerów , ale nie tak agresywnie jak po alkoholu . Po 8 miesiącach pojechaliśmy do wakacje , wzięłam ze sobą swojego syna nastolatka . I zaczął się koszmar , codziennie picie , nie skłamię jak powiem że 20 drinków dziennie to normalka . Codziennie jazda , wyzywanie mnie przy synie , wyzywanie jego , wyrzucanie nas z pokoju , mówienie że twoja matka to kurwa ,nie no ogólnie dramat. Ja rozstrój żołądka a wakacje stały się koszmarem . Szkoda mi mojego syna tak bardzo . Nie da się go uspokoić , załagodzić , jak inny człowiek , potwór , psychopata bez empatii traktujący mnie jak największego wroga . Najlepsze jest to że na tych wakacjach kupił pierścionek zaręczynowy i się oświadczył, a na drugi dzień mi go wyrwał z palca. Codziennie wyzyska , szarpanie , wymyślanie sytuacji, które nie miały miejsca, bo warto zaczyna,c że po alkoholu ma urojenia i wymyśla sobie sytuacje . Jak można kogoś kochać niby ogromną miłością - i tak kogoś traktować , jeden dzień cię kocha drugiego dnia traktuje jak największego wroga . Nie wiem jak z tego wyjść . 

Nie wiem, od czego zacząć . Doszło do mnie że jestem z psychopata i okropnie się go boję . Jest mściwy i zdolny do wszystkiego . Nie chce odejść na ścieżce wojennej . Ale nie wiem jak to zrobić . Mam rozwalona psychikę , i nie wiem dlaczego jest dla mnie taki agresywny . Co się stało z człowiekiem, w którym się zakochałam , dla którego byłam oczkiem w głowie , który taktował mnie jak księżniczkę a teraz jak zwykła szmatę ….

Brak motywacji po zakończeniu uzależnienia od metaamfetaminy i antydepresantów
Jestem uzależniony od metaamfetaminy nie biorę około 1,5 roku. Przestałem też pić alkohol i palić papierosy Około pół roku temu odstawiłem antydepresanty i właściwie wszystko zmierza ku dobremu z tym że zupełnie nic mi się nie chce kompletny brak motywacji do robienia czegokolwiek czy tak już zostanie?
Jak pomóc córce z problemem hazardu i zaburzeniami borderline?
Jestem mama 30 letniej córki która conajmniej od 6 lat ma problem z hazardem a myślę że i braniem przy tym jakichś narkotykow . Potrafi brać różne chwilówki , każdy weekend kiedy oddaje dziecko do ojca potrafiła spędzać w kasynie było to czasami nawet po 20 h . Bywało że jak wzięła pensje od razu szła do ksywa i wszystko przegrywała Od 2 mcy ma podpisany u notariusza zakaz chodzenia do takich miejsc . Jednak poza legalnymi kasynami napewno funkcjonują jakieś kasyna prywatne a wiem też że gra na maszynach które umieszczone są w totalizatorach sportowych. Córka ma stwierdzone zaburzenie osobowości typu Bordeline , jest bardzo wybuchowa , agresja słowna ubliżanie , wyzwiska , a dużo takich wybuchów i kłótni z obecnym partnerem z którym jest od 4 lat odbywa się na oczach jej córki . Nawet czasami dochodzi do rękoczynów . Przez okres 6 tygodni była na grupowej terapii która odbywała się 2 razy w tygodniu po 3 godz , na drugą część tej terapii nie chciała już chodzić bo twierdziła że jest to dla niej męczące po 8 godzinnym dniu pracy . Rozpoczęła 3 miesiące temu nową pracę i jest na 6 mies okresie próbnym . Nie wiem jak spróbować jej pomóc do czego zachęcić , nie chce też żeby dziecko było świadkiem tych scen bo wiem że martwi się wtedy o mamę . Sama jestem załamana o płacze bo jestem bezradna . Proszę o jakąś podpowiedź co robić dalej Zapisałam ją do psychiatry bo wiem że przestała brać leki które miała przepisane lub bierze je w kratkę . Do kogo powinnam umówić się na jednorazową nawet wizytę w takiej sytuacji kryzysowej czy lepszy byłby psychiatra czy psycholog
Mam problem z samookaleczaniem - uzależniłam się
Witam. Mam problem z samookaleczaniem, uzależniłam się i w trudnych chwilach zawsze sięgam po nóż, nie umiem sobie radzić z emocjami. Nie mogę jednak powiedzieć o tym rodzicom, ponieważ już kiedyś (w 1 klasie liceum) zauważyli rany na rękach i się zdenerwowali. Zapisali mnie do psychologa, ale psychoterapia nie była pomocna, a wiem, że koszta były dość duże i nie chciałabym, aby kolejny raz musieli je ponosić... Tnę się teraz w innych miejscach, dlatego tego nie widzą. Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie mogę o nią poprosić. Mam teraz ponad 17 lat, za ok. pół roku będę pełnoletnia. Nie wiem czy spróbować przeczekać ten okres i liczyć jeszcze na jakąkolwiek pomoc, na własną rękę, (jeśli dożyję oczywiście) czy jest inne wyjście...
Mąż walczy z uzależnieniem, proszę o pomoc
.. jak pomóc Mężowi wyrwać się z nałogu?...jak przekonać go, że dużo wspaniałych dni jeszcze przed nami...nie dam rady bez specjalisty...w ogóle już nie daję rady. POMOCY!
FAS

FAS - Płodowy Zespół Alkoholowy. Przyczyny, objawy i leczenie.

Alkoholowy Zespół Płodowy (FAS) to zaburzenie neurorozwojowe wynikające z ekspozycji płodu na alkohol w czasie ciąży. Objawia się problemami poznawczymi, behawioralnymi, opóźnieniem wzrostu i zmianami fizycznymi. Wymaga diagnozy i długotrwałego wsparcia.