Sylwia Harbacz-Mbengue
Witaj Natalia,
ciemnymi miejscami zazwyczaj określa się te części ciała, w których odczuwamy ucisk, napięcie, ból. Jasne to odczucia przeciwne np. relaks, rozluźnienie.
Dobrej energii
Sylwia Harbacz-Mbengue
Psycholog
Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?
Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.
Natalia
Sylwia Harbacz-Mbengue
Witaj Natalia,
ciemnymi miejscami zazwyczaj określa się te części ciała, w których odczuwamy ucisk, napięcie, ból. Jasne to odczucia przeciwne np. relaks, rozluźnienie.
Dobrej energii
Sylwia Harbacz-Mbengue
Psycholog
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Martyna Jarosz
Dzień dobry,
To metaforyczne określenia jakości odczuć w ciele, gdzie „jasne” miejsca symbolizują lekkość, spokój lub przepływ, a „ciemne” napięcie, ból lub blokadę emocjonalną.
Pozdrawiam
Martyna Jarosz
psycholog
Anna Szczypiorska
Dzień dobry, określenia „jasne” i „ciemne” miejsca w ciele są metaforycznym sposobem opisywania doznań cielesnych w pracy terapeutycznej czy rozwojowej. „Jasne” miejsca to te, które odczuwamy jako lekkie, swobodne, neutralne lub przyjemne. „Ciemne” natomiast odnoszą się do obszarów napięcia, ciężaru, dyskomfortu czy blokady. Taki język pomaga łatwiej zauważyć i nazwać sygnały płynące z ciała, co może wspierać w lepszym rozumieniu własnych emocji i napięć.
Justyna Majewska
Pani Natalio
Pytania tego typu są zachęceniem do pogłębienia świadomego kontaktu ze swoim ciałem, mają zatrzymać w byciu uważnym w danym momecie. Bardzo często są stosowane w momentach silnych emocji jako "zawracające/przywołujące" do tu i teraz.
pozdrawiam serdecznie
Justyna Majewska
Psycholog, Sandplay Therapy Practitioner
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działaByłam z żoną na terapii małżeńskiej, prawie rok. Jesteśmy po rozwodzie. Nasza terapeutka, u której miałyśmy terapie małżeńska prowadzi nam teraz terapie indywidualne, mówiąc, ze to nie problem, mimo tego, ze nie jestesmy juz razem. Czy to jest ok, ze prowadzi nas dalej dwie indywidualnie?