Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jestem zazdrosny o żonę, to niszczy mnie emocjonalnie i psychicznie.

Dzień dobry,

piszę w takiej sprawie: od kilku miesięcy zmagam się z problemem co do mojej żony. Od jakiegoś czasu jestem o nią zazdrosny tak bardziej niż kiedyś i każdego potencjalnego faceta traktuje jak zagrożenie. I nie radzę sobie zbytnio z tym. Co zaczyna bardzo irytować moja żonę i mówi mi o tym. Żebym się ogarnął, bo wchodzi to na tory takiego toksycznego związku. Chcę walczyć z tym, ponieważ też niszczy mnie to od środka. Jestem rozjechany emocjonalnie i potrzebuje pomocy. Mam 36 lat, żona 32. Mamy 9- letniego syna, mieszkamy na wsi i mamy trochę ograniczony kontakty z ludźmi, bo ja tylko do pracy od 6 do 16 tak od 11 lat, odkąd się z żoną "mamy". Proszę o pomoc, moja żona jest wspaniała, troskliwa, kochana, ale też mówi, że potrzebuje trochę "swobody". Dziękuję i pozdrawiam. Proszę pomóżcie mi.

Jakub Redo

Jakub Redo

Dzień dobry,

Zazdrość o żonę jest często złożona i może wynikać z różnych, często przeplatających się czynników. Czy potrafi Pan wskazać konkretny moment, w którym zaczął Pan silniej ją odczuwać? Czy był pewien moment w Pana życiu lub w  związku, który mógł wpłynąć na nasilenie się tych emocji? Być może była to zmiana w zachowaniu żony, jakieś trudne doświadczenie, lub po prostu okres wzmożonego stresu. Odpowiedzi na te pytania mogą być pomocne w zrozumieniu źródła odczuwanej zazdrości.

Warto również zastanowić się nad funkcją, jaką pełni zazdrość w Pana sytuacji. Często jej źródłem jest lęk przed utratą partnerki, samotnością lub zmianą w dotychczasowym życiu. Zazdrość może również sygnalizować niezaspokojone potrzeby w związku, które warto wspólnie z partnerką omówić.

Zachęcam do skorzystania z rozmowy z psychologiem. W trakcie konsultacji będzie Pan mógł omówić ze specjalistą swoje uczucia i obawy. Psycholog pomoże w zrozumieniu mechanizmów zazdrości i wypracowaniu nowych sposobów radzenia sobie z nią.

Wszystkiego dobrego!
Jakub Redo

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aneta Wójcik

Aneta Wójcik

Dzień dobry,
z tego co widzę to bardzo Panu zależy na relacji z żoną i jest Pan również świadomy tego, jak tego typu zachowanie może wpłynąć na związek. To już pierwszy krok do zmian na lepsze :)

To zrozumiałe, że jeśli jesteście razem wiele lat, założyliście rodzinę i do tego macie ograniczony kontakt z innymi ludźmi, to żona jest dla Pana najbliższą osobą. Zazdrość może wynikać z lęku o to, że żona odejdzie do innego życia, a jeśli wykazuje ona irytację takim zachowaniem, to ten lęk się niestety wzmaga i nakręca spiralę złych doświadczeń. Na szczęście można to zahamować. Warto porozmawiać z żoną na temat jej potrzeb i tego co oznacza dla niej ta swoboda. Może chciałaby się realizować w jakimś obszarze, który nie będzie związany z rodziną. 

Czy w tej relacji robicie zawsze wszystko razem i dla rodziny, czy może każde z was ma trochę przestrzeni na swoje pasje i spędzanie czasu w towarzystwie innych osób? Oboje macie do tego prawo, by dbać także o swoje własne potrzeby. To nie musi się odbywać kosztem współmałżonka o ile dobrze zorganizujecie ten czas. Może warto skorzystać z terapii par i popracować nad wzajemnym zaufaniem i umiejętnością rozmawiania o potrzebach. Czasem wystarczy nawet jedno lub kilka spotkań.

Natomiast to co Pan może zrobić dla siebie, to praca nad poczuciem własnej wartości. Brak tej pewności prowadzi do tego, że innych mężczyzn postrzega Pan jako zagrożenie, którym wcale nie muszą być. Z jakiegoś powodu żona wybrała Pana na swojego partnera. Swoboda nie musi oznaczać nawiązywania relacji romantycznych z innymi mężczyznami, nawet jeśli w jej otoczeniu się jacyś pojawią. Tak samo jak Pan prawdopodobnie nie nawiązuje relacji romantycznych z każdą kobietą, ponieważ postrzega swoją żonę jako wspaniałą osobę, z którą chce być. Możliwe, że żona postrzega Pana podobnie :) 

Pozdrawiam,
Aneta Wójcik | psycholog

1 rok temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Dzień dobry,

Rozumiem, jak trudna i emocjonalnie obciążająca może być sytuacja, w której się Pan znajduje. To, że jest Pan gotów prosić o pomoc, świadczy o Pana świadomości istnienia problemu i chęci zmiany. Dobrym sygnałem jest również to, że żona komunikuje Panu swoje potrzeby - mówi o swojej irytacji względem Pańskiego zachowania. Pisze Pan, że chce walczyć z doświadczanymi trudnościami, ale może warto skupić się na ich zrozumieniu, co pozwoli obrać właściwy kierunek działania.

 

Może Pan spróbować odpowiedzieć sobie na parę pytań, które mogą pogłębić Pana refleksję:

-Jak w przeszłości radził sobie Pan z poczuciem zazdrości? Co się stało, że to poczucie nasiliło się w ostatnim czasie?

-Jaki jest Pana stosunek do siebie? Co Pan w sobie lubi, a co mniej albo w ogóle?

-Czy czuje się Pan atrakcyjny dla żony? Jak oceniłby Pan swoje poczucie atrakcyjności na skali 1-10

Jak już Pan oceni na skali - to co musiałoby się stać, żeby znalazł się Pan na tej skali jeden punkt wyżej?

-Czym jest dla Pana żony “swoboda”, o której wspomina Pan w poście?

-Czy ma Pan jakieś potrzeby, które nie są zaspokajane w Pana związku? Może chciałby Pan częściej słyszeć od żony komplementy, albo ma Pan jakieś inne potrzeby, których żona nie jest świadoma?

 

Zachęcam także do obserwowania swoich myśli i reakcji w sytuacjach, gdy doświadcza Pan zazdrości. Warto zapisywać te sytuacje, towarzyszące im myśli oraz emocje. Analizując te notatki, będzie Pan mógł dostrzec pewne wzorce, które mogą być pomocne w zrozumieniu swoich uczuć. Może się okazać, że kluczem do poprawy sytuacji będzie na przykład zwiększenie poczucia własnej atrakcyjności, a to można osiągnąć przez różne działania (oczywiście dając sobie na to czas i przestrzeń).

W razie dalszego utrzymywania się trudności, zachęcam do rozważenia konsultacji z terapeutą, który pomoże Panu bliżej przyjrzeć się doświadczanym problemom. Pozdrawiam serdecznie i trzymam za Pana kciuki.

1 rok temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry, 

Zazdrość może wynikać z różnych źródeł – często pojawia się wtedy, gdy czujemy się mniej pewni siebie, mniej obecni w życiu społecznym lub kiedy nasza codzienna rutyna ogranicza możliwość rozwoju relacji i wspólnego czasu.

Może Pan odczuwać stres związany z tym, że życie skupione jest głównie wokół pracy, co ogranicza wspólne doświadczenia z żoną, a brak szerszych kontaktów może wzmacniać lęk przed utratą bliskiej osoby. To naturalne, że zależy Panu na relacji i chce Pan walczyć z tym, co pojawia się między Wami. Proszę rozważyć spokojną rozmowę z żoną, w której otwarcie opowie Pan o swoich obawach i chęci pracy nad sobą. Wspólne wyznaczenie zdrowych granic może pomóc. 

Jeśli czuje Pan, że trudno samodzielnie uporać się z emocjami, warto pomyśleć o rozmowie z psychologiem – szczególnie że zazdrość ma często głębsze korzenie i wymaga zrozumienia, by nią skutecznie zarządzać. Warto zastanowić się o czym ta zazdrość mówi:  w jakich sytuacjach się pojawia? czy coś się zmieniło ostatnio w relacji że odczuwa ją Pan dużo częściej? czy jest to wynik lęku, a jeśli lęku to o co? jak czuje się Pan w tej relacji? Odpowiedzi na te pytania, da Panu świadomość i może pomóc przepracować i zrozumieć funkcje zazdrości w relacji.

Proszę pamiętać, że pokazanie, iż pracuje Pan nad sobą, może nie tylko uspokoić żonę, ale także odbudować wzajemne zaufanie i poczucie bliskości.

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

1 rok temu

Zobacz podobne

Mam 33 lata. Od 7 lat jestem w związku małżeńskim.
Witam, Mam 33 lata. Od 7 lat jestem w związku małżeńskim. Z moją Żoną jesteśmy parą od 12 lat. Miała teraz wyjazd integracyjny z pracy (drugi, pierwszy w zeszłym roku). Ja przez całe Jej pobyt nie mogłem wyzbyć się poczucia zazdrości, że będzie rozmawiać tam z jednym facetów, który ewidentnie na Nią leci i nawet się z tym nie ukrywa. Żona zapewnia mnie o swojej wierności i nawet Jej ufam, ale na myśl, że będzie rozmawiać z tym gnojkiem, trafia mnie szlag. I tak przez cały Jej wyjazd trułem Jej głowę, żeby z nim nie rozmawiała. Czy to normalne ? Dodam, że w minionym roku widziałem na własne oczy, jak gość się do Niej kleił i Ona owszem - nie poszła z nim w tango, ale nie była też nadzbyt zdecydowana w swojej niechęci do niego. W przeszłości, gdy byliśmy już parą, zdradziła mnie, choć szczerze i uczciwie muszę przyznać, że po części to była moja wina, bo bardzo Ją wtedy skrzywdziłem. O sobie mogę powiedzieć, że mam potworne kompleksy i niskie poczucie własnej wartości. Nienawidzę siebie za to, jak wyglądam, jaki mam charakter. Uważam, że jestem beznadziejny mężczyzna i nic niewartym człowiekiem. Miewam myśli samobójcze, ale nigdy nie starczyło mi odwagi, aby targnąć się na swoje życie.
Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej.
Mam problem z mężem, jesteśmy 25 lat po ślubie, bardzo się kochamy, mówmy sobie wszystko. Od zawsze był o mnie zazdrosny, lecz od pewnego czasu jest coraz gorzej, gdyż jest on zazdrosny o wszystko, co związane jest ze mną np. film, koleżanka, książka, muzyka itp.od miesiąca staramy się na własną rękę szukać informacji skąd te przypadłości. Mąż sam to dostrzegł, powiedział, że jest osobą toksyczną i ma pragnienie mnie kontrolować. Również wyznał, że gdy nie jesteśmy razem, nie potrafi pozbierać innych myśli, bo cały czas myśli o mnie. Są dni, w których jest ok, ale po nich przychodzi taki dzień, że jak się odpali, to kończy się to kłótnią, czepianiem się o wszystko, że słucham muzyki, że czytam książkę. Mam wrażenie, że jak coś robię bez niego, i tym się cieszę, np. rozmowa z kuzynką, słuchanie muzyki to on się wtedy dołuje. Kiedyś miał więcej pomysłów na życie np. chodzenie na siłownie, teraz nic mu się nie chce, najlepiej zamknąłby nas razem w domu i żebyśmy tylko patrzyli na siebie, wtedy najbardziej jest spokojny.
Trudności życiowe- martwię się o moje małżeństwo, córkę i jej związek oraz opiekuję się jej dziećmi, ze względu na utracone prawa rodzicielskie.
Witam. Pomijając, że mąż ma skłonności i w sumie słabość do łatwego nawiązywania kontaktów z innymi kobietami, choć ufam, że nie przekracza granic wierności(już raz zdradził )to częstotliwość mnie denerwuje. To dodatkowo moja córka jest osobą silnie uzależnioną od toksycznego partnera, przez co z powodu jego złych postępków wobec jej dzieci, ograniczono jej prawa rodzicielskie a dzieci trafiły do mnie i męża pod opiekę i zostaliśmy rodziną zastępczą. Dzieci są u nas bezpieczne, jednak nadal martwię się o córkę i też martwię się o mój związek- jesteśmy z mężem osobami po przejściach i mamy oboje po 50 lat i jesteśmy w małżeństwie od 3 lat. Łączy nas wyjątkowa więź, kocham go i wiem, że mąż mnie kocha, jednak nasz związek jest narażony na wiele prób. Płaczę każdego dnia i odczuwam lęk, czasem bardzo silny. Z powodu opieki nad małymi (4 i 7 lat)pozostaję na urlopie rodzicielskim. Przebywam w domu i praktycznie nie spotykam się z nikim, prócz rodziny, mąż jest zapracowany. Czuję czasem, że jestem bliska załamania, jednak ciągle zbieram siły i pokonuję kolejne przeszkody. Czy jestem bliska załamania? Czy powinnam skorzystać z pomocy psychologa?
Nic mnie nie cieszy, jedynie koleżanka w pracy. Mam natomiast narzeczoną, nie wiem co się ze mną dzieje.
Dzień dobry, po 6 latach związku dopadł mnie kryzys, mija już tydzień i z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nic mnie nie cieszy, ciągle w głowie zadaję sobie pytanie czy jestem szczęśliwy, czy kocham swoją narzeczoną. Wydaje mi się, że impulsem do tego wszystkiego był fakt, że w pracy poznałem nową dziewczynę, kontakt z nią ogranicza się jedynie do zwykłych, niezobowiązujących rozmów, ale boli mnie to, że rozmowa z narzeczoną jak i spędzanie z nią czasu nie sprawia mi radości, a o tamtej myślę cały czas, nie pożądam jej w żaden sposób, nie myślę o tym w jakiś seksualny sposób, ale samo przebywanie z nią mnie uszczęśliwia. Widzę, że narzeczona jest dużo bardziej zaangażowana w nasz związek, wiem, że nie daje jej tyle miłości ile powinienem, ale po prostu nie potrafię. Ona bardzo mnie kocha, w ogóle nie zdaje sobie sprawy, co dzieje się w mojej głowie. Mamy wspólne mieszkanie, zwierzęta, planujemy dziecko, a mnie po prostu rozrywa od środka, bo nie wiem co się ze mną dzieje. Błagam o pomoc
Trudności w panowaniu nad gniewem, krzykiem, do tego brak tego uczucia do męża, co kiedyś.
Witam, od pewnego czasu, już w sumie ponad rok, mam taki problem, że jestem ciągle zdenerwowana. Czasem mam dzień, że dosłownie wszystko mnie denerwuje, ale czasem jest też dobrze Jestem mamą dwójki dzieci 1 i 4 lata Jestem z nimi praktycznie sama, bo mąż pracuje za granicą, jest co weekend, ale narazie nie ma możliwości, aby został z nami Pomocy od babć i innych osób z rodziny nie mam praktycznie żadnej Każde wyjście do dentysty czy do fryzjera wiąże się z nerwami, a kto z nimi zostanie, kto się nimi zajmie itp Od pewnego czasu mam taki problem, że krzyczę, po prostu nie potrafię rozmawiać, tylko we wszystkim widzę problem i od razu zaczynam krzyczeć (potem mam wyrzuty sumienia, że robię to niepotrzebnie), ale nie umiem inaczej. Z mężem również dogadujemy się średnio, mimo że jak jest z nami to widzę, że się stara, dba o mnie i o dzieci, zawsze myśli o nas, mimo to ja w nim też widzę problem i mimo to, że wiem, że on robi coś dobrze, ja muszę wykrzyczeć, że wszystko co robi jest źle . Wczoraj powiedział mi, że te moje krzyki i kłótnie bezsensowne są już nie do wytrzymania Każde nasze zbliżenie jest dla mnie jak męczarnią. On naprawdę się stara, nie naciska na mnie, kupuje jakieś drobne i czasem też bardzo drogie prezenty dla mnie, ale ja nie czuję tego, co kiedyś. Nie lubię się już nawet całować, nie sprawia mi nic przyjemności i zmuszam się do tego, najchętniej zostałabym sama. Nie wiem co ze soba robić, nie chce, żeby nasz związek się rozpadł przeze mnie Mamy wspaniałe dzieci i nie wyobrażam sobie tego, że kiedyś moglibyśmy być osobno z mężem.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.