
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież
- Książki o spektrum...
Książki o spektrum autyzmu dla rodziców – jak pomóc dziecku?
Dziś mój syn został zdiagnozowany . Ma spektrum autyzmu - Aspergera. Bardzo proszę o polecenie książki dla mnie i męża, żeby pomóc dziecku. Żebyśmy umieli z nim pracować. Dziękuję
Lucyna
Rafał Żelazny
Dzień dobry.
Polecam książki:
- Zespół Aspergera. Kompletny przewodnik
- Mam zespół Aspergera. Poznaję i akceptuję siebie
- Jak pracować z dzieckiem z zespołem Aspergera w domu i szkole
- ZESPÓŁ ASPERGERA. O co chodzi? Rozumienie idiomów i przenośni
- Wspomaganie rozwoju dziecka w spektrum autyzmu. Poradnik dla rodziców i terapeutów
- Uczeń z zespołem Aspergera. Praktyczne wskazówki
- Interwencje społeczne dla nastolatków z zespołem Aspergera
- Zespół Aspergera. Kompletny przewodnik
- Patrz mi w oczy. Asperger, hipnoza i ja
- Doktor Tony odpowiada
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Iza Bonarowska
Pani Lucyno,
Jeśli chodzi o książki, naprawdę nie warto rzucać się od razu na zakupy. Tego jest tyle, że można tylko zrobić sobie mętlik w głowie i wydać pół wypłaty. Dużo lepiej na start iść do biblioteki. W wielu bibliotekach są świetne pozycje o spektrum i to zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Są nawet książki napisane w taki sposób, że dziecko może poczytać i zobaczyć że są inni tacy jak ono.
I proszę pamiętać o sobie. Rodzic dziecka w spektrum często daje z siebie sto procent i jeszcze trochę, a po cichu zostaje ze swoim zmęczeniem. Wsparcie dla rodzica jest tak samo ważne jak wsparcie dla dziecka. Kiedy dorosły ma w sobie spokój, wie co robić i dlaczego, to dziecko od razu to czuje.
Jeśli ma Pani możliwość, nawet kilka rozmów z psychologiem może bardzo pomóc. Choćby po to, żeby złapać oddech, upewnić się że idzie Pani w dobrą stronę i nie dźwigać wszystkiego sama.
Pozdrawiam serdecznie,
Iza Bonarowska
Psycholog
Dorota Figarska
Diagnoza syna to ważny moment. Dobrze, że chcecie z mężem szukać wiedzy i narzędzi, które pomogą Wam go wspierać. Spektrum autyzmu, w tym Zespół Aspergera, nie jest wyrokiem. Ale każda książka, aby naprawdę pomogła, powinna być dobrze dopasowana do potrzeb danego dziecka i tego, jak Asperger objawia się w jego przypadku. Dzieci w spektrum różnią się od siebie pod wieloma względami, niektóre potrzebują drobnego wsparcia, inne są całkowicie zależne od pomocy opiekunów.
Na tym etapie mogę polecić:
- Jak pracować z dzieckiem z zespołem Aspergera w domu i szkole
- Autyzm poradnik dla rodziców i opiekunów
psycholog Dorota Figarska
Gizela Maria Rutkowska
Witam.
Pani Lucyno, a syn chodzi na terapię? Powinna być dodatkowo terapia systemowa, dla rodziny. Oczywiście książki Państwo nawet sami znajdą, ale tutaj chodzi o wasze wspólne kontakty, trzeba wiedzieć, jak je budować, ma czym oprzeć, czego się wystrzegać.
Polecam taką formę terapii, aby wszyscy mogli brać w niej udział.
Pozdrawiam
Dr Gizela Maria Rutkowska
Psycholog
Terapeuta
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to naturalne, że po diagnozie pojawia się potrzeba zrozumienia i znalezienia dobrych narzędzi. Na początek wielu rodziców bardzo dobrze ocenia książki, które łączą wiedzę z praktyką oraz empatią.
Przykładowe książki:
1. Tony Attwood „Zespół Aspergera. Kompletny przewodnik” – pomaga zrozumieć sposób myślenia i przeżywania dziecka.
2. Ewa Pisula „Autyzm. Od badań mózgu do praktyki psychologicznej” – porządkuje wiedzę i daje spokojną perspektywę.
3. Jesper Juul „Twoje kompetentne dziecko” – nie o autyzmie wprost, ale bardzo wspierająca w budowaniu relacji i komunikacji.
Takie lektury pomagają lepiej zobaczyć świat dziecka, zrozumieć jego potrzeby i znaleźć sposoby wspierania go na co dzień, bez presji „naprawiania”, a z większym spokojem i uważnością.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery

Zobacz podobne
W październiku tamtego roku, siedziałam z moimi koleżankami na stołówce, gadałyśmy o moim ówczesnym chłopaku, który mi się podobał. Wtedy wszedł tam też on, nazwijmy go Mateusz.
Wszedł ze swoimi kolegami na stołówkę, mieliśmy krótki kontakt wzrokowy, wtedy ja się skuliłam. (Ponieważ, słyszałam plotki, że jest babiarzem, no nie zbyt dobry typ chłopaka) Oni to zauważyli, bo chwilę później podbił do mnie i zapytał się, czy chodzę z jakimś chłopakiem (miał tak samo na imię jakiś przyjęliśmy czyli Mateusz) i chwilę z nim dyskutowałam, taka wymiana zdań, że "nie jestem z nim" "nie no jesteś" i tak dalej. Aż przerwał to jego kolega, który z resztą jego grupy stał za nim i powiedział mu, że mnie z kimś pomylił "Stary, ale to nie ona" wtedy odszedł.
Ja wraz z dziewczynami się z tego śmialiśmy i miałyśmy "laga", ale wróciliśmy do rozmowy o wcześniejszym chłopaku. I po tym jak powiedziałam "Dobra, to wróćmy do rozmowy o moim crushu" długo nie minęło, jak znowu do nas podszedł i usiadł na miejscu wolnym obok mnie. Chciał posłuchać, o czym gadamy (i tutaj nie wiem, czy on słyszał, że powiedziałam to o moim crushu czy nie). Moje koleżanki go jednak wyrzuciły, (chociaż on nie chciał, odchodzić) ponieważ ja byłam w za dużym szoku. Potem jak już zbuczany przez swoich kolegów odszedł, ja z dziewczynami obgadałam to i poszłyśmy pod naszą salę na górze.
Jak się okazało, on też już tam był i latał z góry na dół, ciągle się na mnie patrząc. Podobno zapytał jeszcze mojego kolegi z klasy jak się nazywam - co już było hitem. Po kolacji wychodziłam z dziewczynami ze stołówki (mieszkam z nim razem w internacie) On z kolegami siedział na kanapie, ja jako, że jestem osobą czasami nadzwyczaj śmiałą, to pomachałam do niego, a on na mnie warknął, i wiem jak to brzmi, ale naprawdę sama byłam w szoku. Kolejna sytuacja z kolacją to było jak, ja na nią nie poszłam. A on czekał na mnie tam godzinę, i jak moja koleżanka na głos tak, żeby słyszał, powiedziała, że już idę, to zaczął się poprawiać i od razu się wyprostował. Pod koniec grudnia, jeszcze przed przerwą świąteczną, do naszej szkoły przyjechali Izraelczycy, i jeden z nich z którym się dogadaliśmy. Powiedział nam, że jeśli mamy problem ze swoimi miłościami, to może nam pomóc je zdobyć, więc dziewczyny kazały mi iść po Mateusza. Tak też zrobiłam. Spotkałam go na stołówce, jak wiązał buta, ja podeszłam do niego i zapytałam "Hej, pójdziesz ze mną na chwilę gdzieś" lub coś takiego, na co on kazał mi poczekać i od razu poszedł za mną, co mnie zaskoczyło, bo odpowiedział mi nawet miło, bez problemu i w ogóle. Podczas gdy gadał z tym izraelczykiem, ja stałam obok - i dowiedziałam się, że ma dziewczynę z innego miasta i szczerze przyznam, byłam lekko załamana. Jak się później jeszcze okazało co do tej dziewczyny, był z nią, już w czasie jak zaczął mnie "podrywać" co obrzydziło mnie do niego i zapomniałam o nim. Jednak wrócił, bo zerwali i to było niedługo (nie no tak z prawie 4 tygodnie do 5) po tym, jak się dowiedziałam, że z kimś jest. Sytuacja z niedawna. Moje koleżanki postanowiły siąść przy nim na kolacji, dosłownie stolik obok. Akurat tak się zdarzyło, że wybrały mi miejsce idealnie tak, że on mógł patrzeć na mnie a ja na niego. I patrzył się prawie ciągle, jak odchodziłam od stolika, również nie obeszło się bez spojrzenia na mnie i to takim idącym po mnie. Jak jego kolega chciał zostać i zjeść na swoim miejscu, dalej od naszego stolika to on nalegał, żeby ściąć tam, gdzie wcześniej, do tego zmienił pozycję i siadł na wprost okien też także mnie. Gdy wychodziłam z kolacji, to mijałam się z nim i centralnie zjechał mnie wzrokiem, tak się dziwnie popatrzył.
Czy ktoś mi może pomóc, co ja mam zrobić z tym chłopakiem, czekać, odpuścić, zagadać nie wiem i co on ma na myśli, robiąc takie coś? Podoba mi się bardzo i nie chciałbym Tego zostawiać, ale nie jestem za chętna już do prawie 5-miesięcznego czekania
Jestem niepełnoletni Udałem się do psychologa szkolnego, który po rozmowie zobaczył, że mam jakiś problem i zaprosił mnie na kolejne spotkanie. Przy drugim spotkaniu przyznałem się do spożywania Marihuany, Pani psycholog uznała, że jest to dla mnie zagrożenie zdrowia lub życia, powiedziała, że MUSZE udać się na terapie zawiadomiła moich rodziców i powiedziała, że jeśli się tam nie udamy, to sprawa zostanie zgłoszona do sądu rodzinnego. Wiem, że może i terapia by mi się przydała, ale w tym momencie mego życia nie chce tego robić, moja mama również bardzo to przeżyła. Czy wystarczy, żebym udał się na jedną wizytę oraz złożył papier w szkole, że udałem się na terapię, czy wtedy psycholog "zapomina" o temacie i pozwala dalej na decydowanie o mnie przez Rodzica, w momencie, gdy z rodzicem udaje się na terapie. Bo nie wiem do końca czy w takim momencie nie jestem już praktycznie zmuszony do terapii (No bo chyba żadne dziecko i rodzic nie chce mieć sprawy w sądzie)

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
