Krzysztof Chojnacki
Rozumiem, że obecna sytuacja jest dla Pana bardzo wymagająca emocjonalnie i stawia Pana przed trudnymi wyborami. Z Pana opisu wynika, że przeżywa Pan intensywne uczucia i nadzieje związane z tą relacją, jednocześnie doświadczając obaw i wyczerpania wynikającego z podobieństw do wcześniejszych doświadczeń rozwodowych.
Ważne jest, aby pamiętać, że każda decyzja dotycząca związku powinna być podjęta świadomie i z poszanowaniem własnych potrzeb oraz granic. Mimo że Pana koleżanka z pracy jest w trudnej sytuacji życiowej, to ona sama musi podjąć decyzję o rozstaniu. Pana wsparcie może być cenne, ale nie może Pan przejąć odpowiedzialności za jej wybory.
Biorąc pod uwagę Pana wcześniejsze doświadczenia i obecne wyczerpanie, proszę rozważyć szczerą rozmowę z partnerką i asertywne, najlepiej wspólnie z nią, zakreślenie granic czasowych, do kiedy ona podejmie definitywną decyzję w jedną lub drugą stronę. Pozostawanie w relacji "w zawieszeniu" nie daje Panu poczucia bezpieczeństwa i pewności, i ni jest dla Pana korzystne. Warto zastanowić się, czy oczekiwania Pana koleżanki dotyczące Pana zaangażowania są dla Pana akceptowalne, zwłaszcza w kontekście jej wahania.
W tego typu sytuacjach często pomocne jest skupienie się na własnym dobrostanie. Proszę zastanowić się, czego Pan potrzebuje i na ile obecna relacja jest w stanie te potrzeby zaspokoić. Może to być dobry moment na ponowne przyjrzenie się swoim granicom i oczekiwaniom wobec związku.















