Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mama stała się osoba leżącą. Sama mówi, że ma depresję, płacze, gdy ktoś do niej mówi, że będzie dobrze.

Mama stała się osoba leżącą. Sama mówi, że ma depresję, płacze, gdy ktoś do niej mówi, że będzie dobrze. Albo sama zaczyna mówić i się pyta, czy może popłakać. Uszło z niej życie. Mieszka sama, piętro niżej jej siostra. Opiekujemy się nią ciocia, my 2 córki, ale w nocy jest sama, cały czas leży lub śpi. Niby mówi, że czasem sobie włączy tv, ale chyba tego nie robi. Jak ja przyjdę to włączę, żeby było jak dawniej, a ja wychodzę, to wyłącza. Bo mówi, że musi odpocząć od szpitala. Rozmawia, ma świadomość, że musi się ogarnąć, bo chce choć usiąść na łóżku. Co robić? Psychiatrę wołać, psychologa? Nie wiem.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry! Osoby, które doświadczają problemów zdrowotnych czy stają się niepełnosprawne (a myślę, że tak można nazwać Mamę), tracą radość życia i energię. "Będzie dobrze" jest hasłem, którym często staramy się pomóc, bo wydaje się być dobre, ale dla osoby cierpiącej nie jest to pocieszające, bo ona właśnie nie wierzy w to, że będzie lepiej. Świetnie, że ma w córkach takie wsparcie! To bardzo ważne. Jeżeli Mama dużo płacze i większość dnia śpi oraz nie chce jej się nic robić, myślę, że warto byłoby skonsultować ją z psychiatrą, być może faktycznie to już depresja. Poza tym, na pewno psycholog, który pomoże jej zaakceptować ograniczoną sprawność i na nowo odnaleźć sens w życiu. :) Pozdrawiam serdecznie!

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Zachęcałabym do wizyty u lekarza psychiatry (można umówić wizytę do domu) i lekarza internisty lub geriatry (nie wiem ile mama ma lat), tak aby sprawdzić czy to zaburzenie nastroju czy może problemy z ciałem np. tarczycą. Dopiero wtedy zapytałabym mamy czy chce z kimś porozmawiać o swoich trudnościach czy problemach i poszukała pomocy psychoterapeutycznej. Najpierw trzeba ustalić w czym jest problem (ciało czy psychika, a może jedno i drugie) i namówić mamę do leczenia. Super, że jesteś i to co na razie możesz, to delikatnie pomagać mamie się ruszać, zachęcać ale nie zmuszać. Powodzenia!
Sandra Omyła

Sandra Omyła

Dzień dobry, Z opisu sytuacji wnoszę, że faktycznie może ona budzić zaniepokojenie. Opisane zachowanie może spełniać znamiona depresji. Zalecałabym konsultację z psychologiem lub psychiatrą, pomocne będzie znalezienie takiego, który oferuje wizyty domowe, można przypuszczać, że mama nie będzie chciała udać się na wizytę do gabinetu.

Zobacz podobne

W jaki sposób odbywa się i na czym polega psychoterapia schematów, zwłaszcza w zaburzeniach osobowości?
Dzień dobry, Mam zdiagnozowane zaburzenia depresyjno-lękowe i narcystyczne zaburzenie osobowości. Aktualnie biorę leki i czekam na prywatną psychoterapię w nurcie CBT/schematów, bo taką mi polecono. Czytałam, że terapia schematów jest polecana przy zaburzeniach osobowości, ale nie rozumiem o co w niej chodzi/jak wygląda/w jaki sposób jest prowadzona. Mogę prosić o przybliżenie tematu??
Depresja a przewlekłe zaburzenia lękowo-depresyjne - różnice i możliwość wystąpienia lekkiej depresji
Czym rozni się depresja od przewleklych zaburzeń lękowo - depresyjnych. Czy da się mieć depresję ,,lekką"?
Zmagania z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi: Czy można je wyleczyć?
Witam. Mam 37 lat. Od półtora roku zmagam się z koszmarem jakim są zaburzenia lekowo depresyjne. Od półtora roku leczę się farmakologicznie zaczynałem od depralinu który zażywałem 3 miesiące w dawce 20mg ale nie było poprawy później depratal z egzysta ale też nic nie pomogło później anafranil który źle wpłynął na moją wątrobe później leczyłem się esketamina ale i ona nic nie pomogła a teraz od dwóch tygodni biorę paroksetyne. Zacząłem też psychoterapię . Codzienne życie to koszmar ciągle lęki natrętnr myśli natłok myśli depresja. Tracę nadzieję że wogole kiedykolwiek mi to przejdzie. Cierpię ja i moja żona która mimo że mnie wspiera też już traci nadzieję i cierpliwość Czy można ta chorobę wyleczyć? Jak sobie z tym wszystkim radzić. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Utrata emocji i lęk po przeprowadzce na studia: jak sobie radzić?
Witam, zmagam się z bardzo nietypowym problemem w ostatnim czasie. Nie do końca sama wiem dlaczego tak się dzieje, ale czuję się strasznie obojętna na wszystko, tak jak bym przez większość czasu straciła emocje i czuję się niesamowicie pusta. A nawet kiedy już jakieś emocje się pojawiają to jest to silny lęk i strach, albo wybuch płaczu. Na codzień nic mnie nie cieszy, ciężko mi robić proste czynności, jestem ciągle zmęczona. Czuję się strasznie samotna po wyjeździe na studia do innego miasta, mimo że poznałam znajomych i dużo wychodziłam to nawet otoczona ludźmi nie czuję z nimi aktualnie głębszej więzi emocjonalnej. Mogę być wokół ludzi a i tak czuję się sama, ostatnio mam problem z rozmową z kimkolwiek nawet z osobami, które kiedyś lubiłam. Jednocześnie chce odizolować się od każdego, ale potem jest coraz gorzej i zaczynam się bać ludzi, nie potrafię z nimi rozmawiać. Mam też dziwne objawy fizyczne, czasami nie czuję się realnie, jestem w jakimś stanie nietrzeźwości, mam sztywną szyję, albo mi słabo bez konkretnego powodu. Mam niską samoocenę, wstydzę się tego jak wyglądam, boję, że się ośmieszę. Kiedyś byłam bardzo nieśmiałą osobą miałam zwykle 2 bliskie osoby w szkole. Jak wyjechałam na studia (aktualnie 1 rok w trakcie) to stałam się duszą towarzystwa, poznawałam mnóstwo osób byłam radosna i pozytywnie nastawiona do wszystkiego. Ludzie mnie lubili za moją energię. W dzieciństwie byłam nieśmiała, ale zawsze odczuwałam bardzo dużo emocji, byłam wrażliwa, stawiałam dobro innych ponad swoje, ekscytowałam się różnymi planami, miałam hobby - gry, sport, rysowanie. Teraz nie potrafię nawet obejrzeć serialu, filmu, bo mnie wszystko męczy. W cięższych stanach odrealnienia, nie mogłam nawet słuchać muzyki, bo irytowały mnie dźwięki tekstu śpiewnego. Zawsze miałam jakieś problemy lekko natury psychologicznej - bezsenność, silny stres, ataki paniki te problemy rozwijały się u mnie od małego, ale potrafiłam odczuwać szczęście, złość, smutek, miałam swoją osobowość, ludzi, których kochałam. Teraz boję się nawet bliskich znajomych i się od nich sama dystansuje, przez co relacje słabną i mam wrażenie że nikt mnie nie lubi. Nie mam też pociągu seksualnego, a kiedyś było zupełnie inaczej, byłam nawet w związku, ale rozpadł się po roku czasu. Próbowałam różnych metod w ostatnim czasie, momentami było odrobinę lepiej po suplementach jak depresanum, czy nervina antistres, ale działanie wraz z dłuższym stosowaniem przestało cokolwiek dawać. Nie mam celu w życiu, boję się przyszłości, rodzice mnie utrzymują, a ja nie jestem w stanie nawet zdać sesji letnich, bo przez moje samopoczucie nie potrafię się uczyć. Chciałabym bardzo być taka jak dawniej, straciłam iskrę życia. Potrafię być tak zmęczona, że jedyne co robię to leżę i patrzę w sufit w wolnym czasie, ponieważ nawet scrollowanie mediów społecznościowych jest wymagające. Nie wydarzyło się ostatnio nic takiego co by spowodowało tak nagłą zmianę w moim życiu, a trwa ona już jakoś miesiąc ponad i się ciągle pogarsza. Nie dzieje się aktualnie nic złego, dlatego też mam wyrzuty, że tak się zachowuje. Może to przeciążenie, albo przez silny stres jaki zawsze mi towarzyszył, albo niewyleczone traumy z dzieciństwa, ale dlaczego miałoby się to objawiać dopiero teraz i w postaci braku radości z życia? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Mam problemy z emocjami, co robić?
Mam problemy z emocjami, co robić?
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.