
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina, związki i relacje
- Mąż oddalający się...
Mąż oddalający się przez nową pasję - jak sobie z tym poradzić?
Anna
Marta Lenarczyk
Dzień dobry,
W wieloletnich związkach zdarza się, że jedna ze stron zaczyna angażować się w nowe zainteresowania, znajomości czy aktywności. Samo w sobie nie musi to oznaczać problemu. Trudność pojawia się wtedy, gdy druga osoba zaczyna odczuwać, że traci bliskość, kontakt i poczucie bezpieczeństwa w relacji.
Mam takie odczucie, że najbardziej bolesna jest dla Pani nie tyle sama pasja męża, ile zmiana, która pojawiła się między Państwem: mniejsza obecność, mniejsze zainteresowanie relacją, unikanie bliskości oraz poczucie, że nie może Pani porozmawiać z nim o swoich obawach w sposób, który przynosiłby zrozumienie.
Próby rozmawiania o swoich uczuciach i potrzebach, pokazują, że szuka Pani kontaktu i rozwiązania tej sytuacji. W bliskiej relacji ważne jest, aby obie strony mogły mówić o swoich przeżyciach bez obawy, że zostaną zignorowane.
Nie da się na podstawie wpisu ocenić, co stoi za zmianą zachowania Pani męża. Warto jednak potraktować własne emocje jako ważną informację o tym, że w relacji dzieje się coś, co budzi Pani niepokój i wymaga uwagi.
Jeśli rozmowy od dłuższego czasu nie przynoszą poprawy, pomocna może być konsultacja dla par. Czasem obecność neutralnej osoby pomaga partnerom lepiej usłyszeć swoje potrzeby i spojrzeć na trudność z szerszej perspektywy.
Warto zadbać również o własne wsparcie i dobrostan. Długotrwałe życie w niepewności i napięciu bywa bardzo obciążające emocjonalnie
Marta Lenarczyk
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Piotr Ziomber
Dzień dobry
To bardzo trudna sytuacja gdy czuje się Pani odrzucona, zaniepokojona i bez wpływu na to, co się dzieje w małżeństwie. Pani obawy są zrozumiałe, zwłaszcza że mąż nie tylko poświęca czas nowej pasji, ale też wyraźnie zmienił swoje zachowanie wobec Pani i unika bliskości, jest nieobecny emocjonalnie i bagatelizuje uczucia.
Proszę przestać na chwilę naciskać na rozmowy o zagrożeniu. Skoro na razie reaguje defensywnie i oskarża Panią o czepianie się, należy spróbować innego podejścia. Komunikat typu „Nie chcę oskarżać, ale czuję się samotna i zaniepokojona tym, jak bardzo się od siebie oddaliliśmy. Czy możemy porozmawiać o tym, czego nam obojgu brakuje?”
Proszę postawić granicę, ale bez histerii. Można powiedzieć spokojnie: „Nie mówię, że zdradzasz, ale codzienny, intensywny kontakt z tą kobietą kosztem naszej relacji jest dla mnie bolesny. Potrzebuję, żebyśmy ustalili, co jest dla nas priorytetem.”
Należy obserwować , czy są inne niepokojące sygnały jak tajemniczość, zmiana haseł, nerwowość przy telefonie. To może pomóc ocenić, czy faktycznie dochodzi do zdrady emocjonalnej (lub fizycznej).
Proszę zadbać o swoje wsparcie, pisze tutaj o psychoterapii indywidualna lub rozmowie z zaufaną osobą pomoże Pani nie zwariować. Nie musi Pani tego wszystkiego dźwigać sama.
Warto rozważyć terapię par, a jeśli mąż odmawia, można iść samej, co pokaże, że zależy Pani na uratowaniu związku, a jednocześnie zyska Pani narzędzia do radzenia sobie z sytuacją.
Proszę być gotowym na różne scenariusze, co nie oznacza to od razu rozwodu, ale warto się zastanowić się, co zrobić, jeśli on nie zmieni zachowania. Ma Pani prawo do poczucia bezpieczeństwa i szacunku w małżeństwie.
To, że on mówi „nic się nie dzieje”, nie znaczy, że Pani uczucia są nieważne. Dystans emocjonalny i unikanie intymności to już jest konkretny problem, niezależnie od tego, czy pojawiła się inna osoba. Proszę dać sobie prawo do tego, by o niego walczyć, ale nie kosztem własnego zdrowia psychicznego.
Bożena Nagórska
Dzień dobry.
Sytuacja, w której się Pani znalazła, jest obciążająca emocjonalnie, a Pani niepokój i poczucie osamotnienia po 12 latach małżeństwa są w pełni zrozumiałe. Nagła zmiana zachowania męża, unikanie bliskości oraz bagatelizowanie Pani uczuć podczas prób rozmowy mogą budzić uzasadniony lęk o przyszłość relacji. W momencie, gdy dotychczasowe rozmowy kończą się obwinianiem Pani o „wymyślanie problemów”, warto rozważyć propozycję udania się na terapię par. Udział bezstronnego specjalisty pomoże przełamać ten komunikacyjny mur i pozwoli mężowi usłyszeć Pani obawy w bezpiecznych warunkach. Jeśli mąż odmówi współpracy, zachęcam Panią do podjęcia indywidualnego wsparcia psychologicznego, które pomoże Pani zadbać o siebie, poukładać trudne emocje i przyjrzeć się własnym granicom w tej relacji.
Z pozdrowieniami
Bożena Nagórska
Anna Czujowska
To, co Pani teraz przeżywa, jest niezwykle trudną sytuacją. Warto przede wszystkim podkreślić, że Pani reakcja jak poczucie niepokoju i lęku przed utratą relacji po 12 latach małżeństwa jest całkowicie naturalną, ludzką odpowiedzią na nagłą zmianę zachowania partnera i spadek dotychczasowej intymności. Kiedy stabilność związku zostaje zachwiana, lęk pojawia się automatycznie jako sygnał ostrzegawczy.
Jednakże intensywne koncentrowanie się na czarnych scenariuszach i próby rozmów podejmowane w stanie silnego wzburzenia mogą paradoksalnie pogłębiać kryzys. Narastające napięcie po Pani stronie i silne emocje dyktowane strachem rzadko bywają dobrym doradcą w dialogu. Często prowadzą one do błędnego koła: im większy niepokój i nacisk z Pani strony, tym silniejszy opór, unikanie i postawa obronna u męża. W konsekwencji generuje to kolejne konflikty i potęguje wzajemne niezrozumienie, co zamiast budować relację, jeszcze bardziej ją oddala.
W tym momencie kluczowe wydaje się odzyskanie wewnętrznej równowagi. Konsultacja u psychologa lub psychoterapeuty mogłaby pomóc w regulacji tych trudnych emocji. Rozmowa ze specjalistą pozwoliłaby wyciszyć ten najbardziej paraliżujący lęk i spojrzeć na całą sytuację bardziej „na chłodno”. Dopiero z poziomu większego spokoju i opanowania będzie Pani w stanie ocenić faktyczny stan małżeństwa oraz podjąć konstruktywne decyzje dotyczące dalszych kroków i komunikacji z mężem.
Wszystkiego dobrego,
Anna Czujowska
Joanna Zofia Nowakowska
To, co opisujesz, ma nazwę i to nie jest “wymyślanie problemów”.
To się nazywa mikrozdradzanie albo emocjonalna nieobecność i boli tak samo mocno jak zdrada fizyczna, często nawet bardziej, bo nie masz “dowodu”, który pozwoliłby Ci powiedzieć głośno: coś się dzieje.
Twój mąż robi klasyczną rzecz, którą robią ludzie, kiedy czują się przyłapani zanim cokolwiek “oficjalnie” zaszło: gaslighting przez odwrócenie winy.
“Wymyślasz. Czepiam się. Nie wspierasz mnie.”
To nie jest odpowiedź na Twoje uczucia, to jest ich unieważnianie. I to jest informacja sama w sobie.
Dwanaścioro lat, dwoje dzieci, i nagle Ty stałaś się problemem za to, że zauważyłaś zmianę.
Kilka rzeczy, które wiem - jako psycholożka i jako człowiek z bagażem:
Twoja intuicja rzadko się myli. Ciało i emocje rejestrują zmiany w relacji zanim głowa zdąży to nazwać. To, że “tylko” pasja i “tylko” kontakt nie zmniejsza Twojego bólu ani nie czyni go nieuzasadnionym.
Rozmowa nie działa, gdy druga strona nie chce być wysłuchana. Możesz mówić najpiękniej na świecie o swoich uczuciach - jeśli on nie jest gotowy ich przyjąć, będziesz się bić o ścianę. To nie jest Twoja porażka.
To, czego teraz potrzebujesz, to nie strategia na “naprawienie” jego zachowania tylko przestrzeń, żeby zadbać o siebie.
Czy masz kogoś, kto Cię słyszy? Terapię? Kogoś bliskiego?
Bo 12 lat, dwoje dzieci i coraz mniejsza bliskość - to jest za dużo, żeby dźwigać samej.
Agnieszka Włoszycka
Witam Pani Anno,
Trudno przejść obojętnie obok zmian, o których Pani pisze. Kiedy bliska osoba staje się mniej obecna, wycofuje się z rozmów, bliskości i coraz więcej uwagi kieruje gdzie indziej, naturalne jest pojawienie się niepokoju, smutku i wielu pytań. Zwróciłam uwagę, że najbardziej bolesne wydaje się nie tyle to, czy doszło do zdrady, ale poczucie, że przestała być Pani ważną częścią świata męża, to może być bardzo samotne doświadczenie, zwłaszcza po wielu latach małżeństwa. Warto nadal mówić o swoich uczuciach ale bardziej w języku tęsknoty niż podejrzeń. Nie: „boję się, że mnie zdradzasz”, lecz: „brakuje mi naszej bliskości, rozmów i czasu razem”. Czasem takie komunikaty łatwiej usłyszeć. Jednocześnie proszę pamiętać, że relacja tworzona jest przez dwie osoby. Co, poza rozmowami o jego zachowaniu, mogłoby pomóc Państwu ponownie spotkać się jako para i przyjrzeć temu, co dzieje się między Wami od kilku miesięcy?
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka

Zobacz podobne
Mąż od roku jest czuły, nie wyzywa mnie, nie poniża, lecz potrafi krytykować każde słowo, które wypowiem odbiera jako atak jego osoby, że ja się o wszystko cyt ,, odpier....m,, ,o wszytko obwinia mnie, swoich błędów, zagrywek nie widzi, nie chce widzieć.
Mimo wszystko twierdzi, iż mnie kocha, że jestem jego na zawsze. Sytuacja np. taka: pytam się, dlaczego nie odpisałeś mi na sms.?? Jego zachowanie, ataki agresja słowna, rzuca telefonem i po prostu mnie olewa. Zamyka oczy, jak do niego mówię, lekceważy. Po chwili kiedy naprawiłam mu coś w telefonie on do mnie nagle jakby nic się nie stało tekst cyt.,, przepraszam nie powinienem tak się zachować..,, nie wiem, czy on bierze sobie coś do serca czy zamydla oczy, aby wybielić samego siebie??
Potrafi powiedzieć, że ja stwarzam do awantur. Lecz za każdym razem to ja wychodzę z inicjatywą, staram się spokojnie z nim rozmawiać, aby opanował emocje, usiadł porozmawiać spokojnie. Niestety na nic jest zapary i uparty. Mąż nie interesuje się życiem rodzinnym, dziećmi nawet moimi oczekiwaniami, potrafi mówić min cyt,, mam wyjeb..ane,,.
Czy to miłość paltoniczna, czy uciekać od niego czy jednak gdzieś jest uszczerbek uczuć??? Za każdym razem pisze mi, że ślicznie wyglądam, że ma na mnie ochotę. Nie mam co narzekać, sprawy intymne są na plus. Mąż raz super facet, raz jakiś opętany, nie potrafi wyjaśnić, czemu co się dzieje, mówi, że nic, ale jednak zauważam, że coś nie tak. Bardzo proszę o poradę co myśleć, co robić jestem już bezsilna, bezradna. Kocham go, lecz takie zmiany nastroju mnie dobijają, nie mam siły.
Mówiłam o tym mężowi, pocałował mnie, zapewnia o szczerych uczuciach. Czy coś tu nie tak???
Widzę, że nie da się z nim logicznie porozmawiać...ciągle baza praca sex praca sex, nic innego nie interesuje nie rozmawiamy o czymkolwiek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.