
- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne, związki i relacje
- Nie chcę uprawiać...
Nie chcę uprawiać seksu z partnerem, ponieważ miał przede mną partnerki seksualne.
Agnieszka Wloka
Dzień dobry,
O.L. nic, co sobie myślisz, nie jest nienormalne - każdy ma prawo do swojego systemu wartości i doboru partnerów. Warto, żebyś przemyślała skąd w Tobie ten “problem”? Czy wynika ze światopoglądu i coś Ci się nie zgadza? Czy boisz się, że jesteś w czymś gorsza? Czy jeszcze inne kwestie wchodzą w grę? Być może też to zwyczajnie nie Twój moment na zbliżenia? Czy to faktycznie jest dla Ciebie jedyny wyznacznik? Dlaczego jesteście razem? Co Was łączy? Jaka jest Wasza więź emocjonalna? Być może jak tak głębiej pomyślisz o różnych aspektach związku, to łatwiej podejmiesz decyzję czy chcesz z nim być czy nie? Pamiętaj, że fizyczność to tylko jeden z elementów związku…
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Oczywiście ma Pani prawo do swoich wartości, zasad. Jeśli chciałaby Pani być pierwszą i jedyną dziewczyną danego chłopaka, to jest to w porządku. Ważne, aby być w zgodzie ze sobą i sczerości z partnerem. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
każdy z nas ma prawo do własnych wartości oraz oczekiwań względem partnera. Jeżeli wcześniejsze partnerki seksualne chłopaka nie mieszczą się w Pani granicach to nie ma w tym nic złego.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Mam pytanie ze sfery intymnej do seksuolożki. Otóż masturbuję się od kilku lat i sprawia mi to przyjemność. Słyszałam o wytrysku kobiecym, że kobiety mają, ale jak go osiągnąć?
Co zrobić, gdy mama nie zgodzi się, abym uczestniczył w edukacji zdrowotnej ?
Jak poradzić sobie z rozejściem się rodziców? Nigdy nie byłam blisko z tatą ze względu na jego pracę poza domem, a z mamą mimo, że miała pracę na miejscu, nie interesowała się mną. Wychowywała mnie babcia, mimo, że teraz też nie jestem z nią blisko. Nie mam żadnego wsparcia w rodzinie, a już nie daję rady. Mam ogromny uraz do matki za jej nieobecność, brak wsparcia, brak miłości oraz przez to, że zdradzała też to “dzięki niej” mam szereg problemów, z którymi czuje się sama. Gdy jej zdrada wyszła na jaw, by uratować jakikolwiek tytuł kochającej matki, jaka grała przed każdym. Powiedziała tacie, że byłam molestowana. (Dowiedziała się o tym pół roku wcześniej, podważała moje odczucia oraz sam fakt, że coś takiego mogło się zdarzyć) milczałam na ten temat 6 lat, mimo, że działo się to co jakiś czas, dawałam sobie z tym radę jednak w momencie, kiedy to wyciągnęła, coś we mnie totalnie pękło. Nie mogę na siebie patrzeć. Myślę sobie, że to była moja wina, że powinnam dalej milczeć i nie byłoby problemów, bo nic to nie zmieniło poza ogromnymi emocjami, które przeżyłam, opowiadając to x razy gdzie i tak to podważała. W połączeniu z wszystkimi przeżyciami, czuję się teraz okropnie wykończona, tracę już nadzieję na jakąkolwiek poprawę swojego samopoczucia. Przez 7 lat walczę ze stanami depresyjnymi. Każda najmniejsza rzecz doprowadza mnie do łez i poczucia totalnej beznadziejności, a nie mam jeszcze 18 lat. Sama myśl o tym, że mogłabym zostać z mamą, mnie rujnuje od środka.

