Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przez jeden głupi błąd, straciłem znajomość, na której mi zależy. Czy mogę coś jeszcze zrobić?

Moja historia jest dość ciekawa a teraz przerodzila się w ciezka sytacje z która slabo sobie radze. Jakis czas temu poznałem dziewczyne na portalu randkowym. Niczego nie zakladalem ani nie wykluczałem. Podchodzilem do tej relacji na luzie. Pisalismy ze sobą dwa tygodnie zanim doszło do spotkania. Ola już na samym początku chciała się spotkać, zapraszala mnie do swojego mieszkania albo zebym chociaż chciał wybrać się na kawe. Studzilem jej zapedy i mowielm ze jak na razie nie mam czasu itd. Zalezalo mi na tym aby najpierw sprawdzić co to za dziewczyna zanim zaczne w ogole myslec ze jest warta mojej uwagi. W końcu po dwóch tyfodniach pisania pojechałem do jej mieszkania i się spotkaliśmy. Kupilem dobre wino, siedzielsmy od 20 do 6 rano rozmawiając, poznawajac się itd. Wszystko zakonczylo się seksem a rano poszliśmy do miejscowej knajpy na sniadanie. Tak rozpoczela się ta relacja, która była powoli budowana. Ola zaprosila mnie na koncert ale miała tylko jeden bilet wiec ja kupiłem drugi aby nie było jej przykro isc samej z czego się ucieszyla. Nastepnego dnia zaprosila mnie na kawe a ja w ramach rekompensaty za koncert zaprosiłem ja do teatru z czego była bardzo zadowolona. Ogolnie powiedziała ze nikt przedtem czegos takiego dla niej nie zrobil. Ogilnie miała zle doświadczenia z facetami bo zazwyczaj ja wykorzystwali i zostawiali. Po prostu uprawiali z nia seks przez jedna noc a później znikali. Nie sadzila ze spotka kogos takiego jak ja, kto ma ine podejście i ze szanuje ja jako osobe itd. Nikt nigdy nie odwozl jej do domu albo przyjechal po nia. Jak bywala w knajpach to ona zazwyczaj placila. Po prostu nie miała szczęścia do mężczyzn a ja chciałem jej pokazac ze nie wszyscy tacy sa. Nasza relacja się budowala. Spotykalismy się raz w tygodniu albo dwa razy aby nie zabic zainteresowania i abyśmy za sobą tęsknili. Wszystko szlo w dobrym kierunku do czasu az przyszlo nam się spotkać dwa tygodnie temu. Mielismy się spotkać w czwartek na kawe a w piątek miałem przyjechać do niej aby spedzic mily wieczor. Ola napsiala ze kupi seksowną bieliznę wiec pewnie byłoby fajnie. Niestety wtedy w czwartek popelnilem duzy blad. Wczesniej Ola ustalila ze mna ze nie jesteśmy w związku ale jak spotykamy się ze sobą to nie rozwijamy zadnych nowych znajomości i jak sypiamy ze sobą, to tylko ze sobą i z nikim innym. Zgodzilem się na to. Jednoczesnie opowiedzieliśmy sobie o naszych dotychczasowych znajomościach. Ona miała jakiegoś tam kumpla od tanca z którym raz się przespala a ja kosmetyczke do której chodze raz w miesiącu i tez zdarzylo mi się z nia wyladowac w lozku kilka razy. Nie zamykaliśmy się te znajomsci ale postawiliśmy sprawę jasno ze jak będziemy się spotykać z tymi osobami to nic miedzy nami a tymi osobami nie będzie. W czwartek jak mielismy isc na ta kawe Ola spytala się mnie na która mam kosmetyczke w piątek czyli tego samego dnia kiedy mielsimy się spotkać. Odpowedzialem ze w piątek o 18 a Ola ze spoko bo ogarnie sobie angielski w międzyczasie. Wtedy dodałem cos czego będę zalowac do końca zycia. Ta kosmetyczka powiedziała mi ze jak przyjdę do niej w piątek na wizyte to mam się ladnie ubrać a ja powiedziałem o tym Oli. Ona się zdenerwowala bo wygladalo to tak, jakbym chciał wzbudzić w niej zazdrość. Ogolnie powiedziała ze dla iej to najdziwniejsza sytacja z kosmetyczką ever ze jest jej niedobrze itd. Do spotkania nie doszło ani w czwartek ani w piątek. Pisalem jej ze to zwykle nieporozumienie itd. Ale nie chciała sluchac. Nie odzywala się do mnie prawie wcale a jak się odzywala to ten kontakt był mega oschly. Poweidziala ze to koniec naszej znajomości. Ja nie dawałem za wygrana bo zaczelo mi na niej zalezec i chciałem jej to wytlumaczyc. Ona stawala przy swoim ze ona to przemyslala i nie mamy o czym rozmawiać. 2 grudnia miała urodziny i zalezalo jej na tym, abyśmy spędzili ten czas razem. Mielismy ubrać razem choinke, upiec piernik itd. Niestety przez tą cala sytacje nie byłem w stanie tego zrobić a ona dalej przystawala przy tym ze to koniec. Pojechalem do niej z prezentem urodzinowym i tortem. Otworzyla mi, porozmawialiśmy, zebrałem opierdziel ale jednocześnie powiedziała ze cieszy się ze przyjechałem, ze nie odpuscilem i ze nie dalem za wygraną. Ucieszylem się ale jednocześnie dodala ze potrzebuje czasu. Zapalila mi się czerwona lampka. No bo jeśli powiedziała ze potrzebuje czasu to znaczy ze jest na nie ale pomyslalem ze ok, jeśli potrzebuje czasu to ja tez dam sobie ten czas aby pewne rzeczy przemyslec i poprawić. Od 2 grudnia do 5 grudnia nie odzywałem się, dawałem jej ten czas ale jednocześnie chciałem jej pokazac ze mi zależy i ze o niej pametam. Zamówilem bukiet roz z dostawa do mieszkania. Zadzwonila do mnie ucieszona i zaskoczona. Powiedziala ze nie zasluzyla ale była zadowolona. Rozmawialismy przez 15 minut i powiedziała ze spotkamy się w przyszłym tygodniu, czyli w tym i chce teraz absymy się bardziej poznawali jak ludzie a żeby seksu było mniej bo myśli ze przez seks doszło do tej sytacjiz kosmetyczka. Przez telefon nie dalo się wyczuć zze cos jest nie tak, była bardzo zadowlona, rozmowa yla przyjemna, pożegnaliśmy się czule i tyle. Od 5 grudnia do wtorku 12 grudnia była cisza. Jak rozmawialiśmy 5 grudnia to mowila ze w weekend ma impreze firmowa a na weekend przyjezdza do niej mama wiec nie chciałem jej zawracać glowy. 12 grudnia sam napisałem bo już trochę ta cisza trwala za długo. Spytałem jak jej mija dzień, czy czuje już klimat swiat, czy ubrala choinke itd. Powiedziala ze nie, nie czuje, nie chce i ze ma chujowy okres. Powiedzialem ze niech sobie zrobi kubek gorącego kako albo hrzaniec z dodatkiem mojego towarzystwa a na pewno poczuje się lepiej. Odparla ze dziekuje ale nie. Dodala ze nie chce tego dluzej przedluzac i trzymać mnie w niepewności i ze chce zakonczyc ta znajomość. Ze nie ma teraz dobrego czasu. Ze mamy inne charatkery pomimo ze wcześniej az była zdziwiona ze tyle nas laczy z dnia na dzień coraz wievej i więcej. Ze przed wigilia należy oczyszczac atmosferę wiec to jej „sprzątanie”. Ze sobie kogos znajde itd. Odparlem ze to trcohe dziwne bo mowila ze cieszyla się ze nie odpuscilem, nie dalem za wygrana, później jak dalem jej te kwiaty, to mowila ze chciałaby abyśmy teraz się bardziej poznawali a nie uprawiali seks i miałem taki metlik w glowie. Powiedziala ze była zaskoczona tymi kwiatami jako prezentem którego nie powinna była dostać ale ze nie chce tego więcej rozkrecac. Pozniej napisala ze tego nie czuje i nie chce. Ze czula się zobowiazana przez te kwiaty ale nie będzie robic nic wbrew swojej woli i ze nie chce się teraz w nic angazowac ze nie ma na to sily ani czasu. Podziekowala za wspólnie spędzony czas, ze było bardzo milo i papa. Nie mogę się z tym pogodzić bo przez swoja glupote stracilem taka znajomsc, która zaczynala być dla mnie wazna. Nie wiem czy mogę cos jeszcze zrobić. Wydaje mi się ze nie ale może ktoś z was ma jakies pomsly. Caly czas mi na niej zależy ale wiem tez ze serce nie sluga i nie ma co się kopac z koniem. Nie mogę się z tym pogodzić ani psychicznie poradzić a meczy mnie to bardzo.
Katarzyna Ochal

Katarzyna Ochal

Przykro mi, że trudno Panu sobie pogodzić z tą sytuacją.

Pisze Pan, że jednym zdaniem Pan wszystko zaprzepaścił. Myślę, że ludzie mówią i robią różne rzeczy, które jednak w relacji są do wyjaśnienia. Pisał Pan, że Pani Ola ma negatywne doświadczenia z mężczyznami i zastanawiam się, czy to nie powoduje, że Pani Oli trudno jest wejść w bliską relację, że wycofuje się, gdy pojawi się jakiś negatywny sygnał. Trudno to jednak ocenić bez informacji od niej samej.

Napisał Pan też, że ustaliliście Państwo, że nie jesteście w związku, a jednak byliście na wyłączność. Z Pana opisu Państwa relacja wygląda na związek, ale nie jest tak nazywana, być może w celu utrzymania między Państwem jakiegoś dystansu. Pojawia mi się tu takie pytanie, czy Państwo oboje nie macie obawy przed wejściem w relację? Czy ten lęk nie utrudnia Państwu bycia blisko siebie.

Serdeczności, Katarzyna Ochal

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Mąż pisze miłosne SMS-y do koleżanki z pracy i ukrywa rozmowy nocą – jak odzyskać zaufanie w małżeństwie?
Hej. Jestem z mężem 7 lat po ślubie i mamy dwójkę dzieci 5 i 7 lat. Parę miesięcy temu odkryłam w jego telefonie wiadomości na które ugięły mi się nogi. Dodam, że to kobieta która ma prawie lub ma 50 lat i w dodatku z nim pracuje. Wypisywał, że ja ją kocha, że chciałby z nią to robić, w pracy nie może się opanować. Na dowód, że zmyślam zrobiłam sobie zdjęcia tych wiadomości moim telefon. On oczywiście nie wiedział o czym mówię, wszystkiego się wypierał, że to było tak specjalnie. Parę dni wtedy nie rozmawialiśmy aż on zaczął pierwszy się odzywać, przepraszać itd nawet się rozpłakał. No dobra i było tak fajnie przez trzy miesiące. Aż teraz nakryłam, że wysyła SMSy i rozmawia z nią przez telefon po nocach. Ja naprawdę nie wiem co mam zrobić. Nie mogę mu ufać.
Jak sobie radzić z emocjonalnym i finansowym nadużywaniem w relacjach z ex-partnerką i jej córką?
Zacznę od tego że 13 lat temu związałem się z Ania . Ania miała 2 letnią córkę Julie . Kochalem i traktowałem jak swoją córkę zresztą do dziś to robię choć od 3 lat nie mieszkamy już razem . Mam od roku nowa wspaniała osobę przy boku. Rozstałem się z Ania ponieważ w pewnym momencie przestaliśmy się dogadywać kłóciliśmy się bardzo często trwało to 5 La kłóciliśmy się o bzdury co 3 słowo partnera odbieraliśmy jako qtak w swoją stronę . O edy się wyprowadzałem od nich Ani obiecałem że pomogę finansowo przy wychowaniu Juli bo traktuje jak swoją ;) Ale zauważyłem że Ania dzwoni tylko do mnie po pieniądze oczywiście zacznie rozmowę od zapytania co u mnie potem mówi jakie są wydatki . Czuje że mnie trochę wykorzystuje i na e wiem co zrobić . Zresztą Julia zaczęła robić podobnie dzwoni o blika czasem napiszę że tęskni itd ale w większości schemat jest podobny do mamy . Nawet nie dawno miałem urodziny. To był czwartek 26. Są wakacje więc spoko jnie po 16 mogła by przyjechać choć na chwilę napisała życzenia dowiadując się że jestem bez kasy przyjechała 2 bo wiedziała że dostanę wypłatę tym bardziej że minął miesiąc od naszego spotkania równy mnie miesiąc . Przyjechała wtedy w dzień dziecka :( nie wiem jak mam się zachować co zrobić.
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał?
Jak sprawić, by były partner znów mnie pokochał? Zraniłam go bardzo, do tego stopnia, że zrezygnował z bycia ze mną w związku, uważając mnie za toksyczną. Wciąż mamy kontakt, ale nie chce rozmawiać o „nas”. Spotykamy się co jakiś czas i twierdzi, że miłość może wrócić jeśli zobaczy moją zmianę. Ale co jeśli to nie wystarczy? Co mogę zrobić, żeby do mnie wrócił? Żeby znów mnie pokochał. Jest jakaś szansa, że skoro piszemy, rozmawiamy i czasem się spotykamy, to wrócimy do siebie? Mimo że teraz nie chce o tym rozmawiać.
Jestem w 10 letnim, toksycznym związku z osobą uzależnioną od alkoholu. Czy nadszedł czas na rozstanie?

Witam wszystkich :)  Zwracam się do was po poradę, doświadczenia i pomoc.  Jestem w toksycznym związku 10 lat. Mój chłopak mnie nie szanuje, olewa, na moje potrzeby i uczucia reaguje ignorancją lub obojętnością. Nie zależy mu na mnie. To, co do mnie mówi, czy piszę, nigdy nie idzie z czynami. Najchętniej woli spędzać czas z kumplami i pić alkohol. Przyznał się w końcu po 10 latach, że jest alkoholikiem i że nie ma szacunku do kobiet. Zatkało mnie. Obecnie studiuje w innym mieście i zadaje się z nowym chłopakiem. Może dlatego chce być szczery? Naprawdę nie wiem. Dlaczego o tym pisze teraz? Bo jest coraz gorzej między nami od tego roku i nie wiem co robić? Rok temu układało się nam w miarę. Widziałam że, mu zależy na mnie i starał się, żebyśmy fajnie spędzali ze sobą na różne sposoby czas. Teraz to katastrofa. Mi oczywiście zawsze na nim zależało, ale ostatnio przestało mi na nim zależeć. Też mi na nim nie zależy i chcę go w końcu zostawić. Przed tym muszę psychicznie się przygotować, w tym momencie oddaliłam się od niego fizycznie i psychicznie, po miesiącu chcę z nim zerwać już na poważnie i jeszcze w tym starym roku zamknąć rozdział. Czy słusznie? 

Jak naprawić relację po kłótni z partnerem chorującym na CHAD?

Byłam w związku z mężczyzną, który choruje na CHAD. Ogólnie związek był super, dogadywaliśmy się, nie widać było choroby. Ostatnio nasze kłótnie były dość intensywne, krzyki z jednej i drugiej strony. Ostatnio strasznie wybuchł, bo nie chciało mi sie seksu. Powiedział mi, że jego była częściej się kochała. Dotknęła mnie ta sytuacja i w nerwach mu powiedziałam, że go nie kocham i żeby wypier...ł z domu. Wyprowadził się, a ja zrozumiałam, że go bardzo skrzywdziłam. Chciałabym, żeby wrócił. Co mogę zrobić

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.