
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Przez jeden głupi...
Przez jeden głupi błąd, straciłem znajomość, na której mi zależy. Czy mogę coś jeszcze zrobić?
niemypisarz
Katarzyna Ochal
Przykro mi, że trudno Panu sobie pogodzić z tą sytuacją.
Pisze Pan, że jednym zdaniem Pan wszystko zaprzepaścił. Myślę, że ludzie mówią i robią różne rzeczy, które jednak w relacji są do wyjaśnienia. Pisał Pan, że Pani Ola ma negatywne doświadczenia z mężczyznami i zastanawiam się, czy to nie powoduje, że Pani Oli trudno jest wejść w bliską relację, że wycofuje się, gdy pojawi się jakiś negatywny sygnał. Trudno to jednak ocenić bez informacji od niej samej.
Napisał Pan też, że ustaliliście Państwo, że nie jesteście w związku, a jednak byliście na wyłączność. Z Pana opisu Państwa relacja wygląda na związek, ale nie jest tak nazywana, być może w celu utrzymania między Państwem jakiegoś dystansu. Pojawia mi się tu takie pytanie, czy Państwo oboje nie macie obawy przed wejściem w relację? Czy ten lęk nie utrudnia Państwu bycia blisko siebie.
Serdeczności, Katarzyna Ochal

Zobacz podobne
Takie nietypowe pytanie. Mąż pracuje na kuchni, w telefonie ma kontakty kierowniczki i innych osób, które z nim pracują.
Czy to może być podejrzane, kiedy np. dzwoni kierowniczka i po rozmowie z nią usuwa połączenia? Oczywiście widzę, z kim rozmawia. Inne połączenia przychodzące, jak i wychodzące trzyma, a te zaraz usuwa. Na moje pytanie, czemu odpowiada, że nie potrzebuje akurat. Czy to normalne???
Nie ma tu podstaw do niepewności męża???
Kiedy się rozłącza, po rozmowie z kierowniczką mówi do niej pa. Hmmm znają się dość długo, pracowali kiedyś gdzie indziej. Kiedy jeżdżę po męża do pracy, widzę, jak rozmawiają, śmieją się itp. Mąż twierdzi, iż tylko rozmawia z nią o sprawach zawodowych. Co mam myśleć??
Nigdzie nie wychodzi, jest czuły, kochany dla mnie, ale to troszkę mnie zadziwia. Jak myślicie mam mieć obawy czy nie potrzeba??? Mąż za każdym razem mówi, że jestem całym jego światem oczkiem w głowie, że tylko ja żadna inna.
Witam, przyjaźnię się z przyjacielem, kilka lat ostatnio jego odpowiedzi są jedno słowo i cisza np, zapytałem, czy wszystko jest w porządku u niego, odpisał tak ze zwrotnym zapytaniem i cisza. Czuję się, jakby mnie ignorował. Tak się zachowuje od pewnego czasu, wcześniej był bardziej rozmowny. Nie wiem, co mam o tym myśleć.
Witam. Mam 38 lat mój mąż 57. problem Leży w tym, że mąż często po alkoholu zagląda w internet i dość często przegląda filmy erotyczne, nawet kilka z nich pościągał. Ma również większą ochotę na sex niż zwykle na trzeźwo. Często też zdarza się, że natarczywie oblapia mnie po alkoholu w miejsca intymne, czasem nawet mój sprzeciw i słowo ,,nie,, nie pomaga. Kiedy go odrzucam, zaczynają się wyzwiska, o których nie chce tutaj pisać, ze względu na cenzurę. Z czego to wszystko może wynikać. Rozmowy nie przynoszą efektu, bo jak sam razu równego stwierdził on już tak ma, a raczej faceci tak mają. Pomóżcie mi proszę zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, co opisałam.

