Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nawrót depresji i lęku, przeciążenie w pracy i myśli samobójcze – czy iść na zwolnienie lekarskie?

Treść wrażliwa
Dzień dobry Mam problem, nie wiem co mam już robić, jestem taka zagubiona. Znaczy niby wiem, ale się boję czy to to dobry wybór. Od początku. Na początku roku wróciła do mnie depresja, a po konsultacjach z terapeutką i psychiatrą okazało się że to bardziej depresyjno-lękowe zaburzenia. Zaczęłam brać leki i było lepiej, zapisałam się na terapię na NFZ, na którą dalej czekam w kolejce. Niestety aktualnie nie mogę sobie pozwolić na terapię prywatną, mam kredyt na mieszkanie i strasznie boję się o pieniądze. A jednocześnie czuję, że już nie daje rady. Po lekach chwilowo lepiej potem wystąpiły problemy w rodzinie a teraz w pracy. Krótko mówiąc od wiosny pracujemy ponad nasze siły, za chwilę zespół się jeszcze pomniejszy, a ja też czuję że nie ogarniam jak kiedyś. Jestem przemęczona, bo oprócz tego mam orzeczenie i powinnam pracować 7godzin - co od maja nie wychodzi a i tak mało, i tak cały czas coś. Ale najgorsze jest to takie uczucie, które cały czas mi towarzyszy - taki jakiś jakby lęk, jakby coś się miało stać, takie poczucie pustki i bezsensu. Na początku praca nawet pomagała, bo nie miałam czasu na myślenie, ale już fizycznie nie wyrabiam. Często siedzę i chciałabym coś zrobić, coś w domu ogarnąć ale nie mam siły. A ostatnio miewałam coś podobnego do ataku paniki albo lęku, na samą myśl że jutro do pracy. I już cały dzień nie mogę się ogarnać i leże myśląc że już tak dalej nie dam rady. Zapisałam się znowu do tej pani psychiatry, już ostatnio chciała mi dać zwolnienie, żebym odpoczęła. Ale wtedy powiedziałam, że jest tyle pracy, że już nie będę miała gdzie wracać. I to dalej aktualne, ale to że zostanę dalej to nie znaczy że mnie zaraz też nie zwolnią. Szukam już nowej pracy, ale póki co nic. I chciałabym teraz wziąć to zwolnienie, jeśli dostanę, ale właśnie jak wrócę to będzie gorzej. Nie wiem czy dałoby radę dostać dłuższe zwolnienie i w międzyczasie bym odpoczęła i dalej szukała innej pracy. Ale tu znowu się boję że nie tak łatwo będzie, na zwolnieniu będę miała mniej pieniędzy. I jeszcze dochodzą niepokojące mnie myśli np. nie pamiętam czy brałam tabletkę na sen, to wzięłam i tak, a pierwsze co mi przyszło do głowy to że trudno najwyżej się nie obudzę, albo na ulicy na pasach że mnie najwyżej samochód przejedzie itp. Niby sama nie planuje nic robić, ale już wcześniej miałam myśli samobójcze więc też się boję. A z drugiej strony czasami się boję że umrę albo coś mi się stanie, a tak mało w życiu zrobiłam. Tak mogłabym pisać i pisać, ale najważniejsze chyba ujęłam. Ogólnie myśl że mogę zostać bez pracy, nawet na zwolnieniu, mnie przeraża, ale myśl że zaraz koleżanki odejdą też mnie przeraża i nie wyobrażam sobie tego. Co bym nie zrobiła, to będę się bać, ale właśnie nie wiem co mam robić. Jak myślę o zwolnieniu, to też mam wrażenie że jestem słaba, że nie daję rady i wszyscy łącznie z psychiatrą stwierdzą, że chce je wymusić czy coś. Potrzebuję jakiejś wskazówki, jak mogę sobie pomóc albo gdzie jej szukać
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry Pani Karolino

 

  Objawy wskazują, że potrzebuje Pani pilnego wsparcia "na już".  Nie ma tutaj czasu na czekanie w kolejce, aż zwolni się miejsce. Proszę zgłosić się  do najbliższego Centrum Zdrowia Psychicznego (CZP), zwłaszcza do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego. Dla osób dorosłych pomoc jest bezpłatna, bez skierowania i bez wcześniejszego zapisu, w nagłym kryzysie można uzyskać pomoc od razu. Proszę powiedzieć na konsultacji to, co Pani tutaj napisała. Ma Pani myśli, które mają podłoże rezygnacyjne i wymagają uwagi i zaopiekowania. Jeżeli ma Pani blisko siebie osobę, której Pani ufa proszę jej powiedzieć o tym , co Pani czuje i jak się czuje.  Pani praca jest wyzwalaczem przeciążenia i gorszego samopoczucia. Należy zaopiekować się sobą i swoimi uczuciami. Proszę zabiegać o zwolnienie, co też pomoże się zdystansować do wszystkiego. Należy pamiętać, że wtedy nie zostaje Pani bez środków do życia gdyż finansowo świadczenie chorobowe w typowej sytuacji wynosi 80% podstawy wymiaru, za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w roku płaci pracodawca, a potem świadczenie wypłaca ZUS. Wszystkiego dobrego. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Pani Karolino,

rozumiem Pani lęk, poczucie bezradności i wyczerpanie, które towarzyszą Pani zarówno w pracy, jak i w zmaganiach z zaburzeniami depresyjno-lękowymi. Pojawiające się myśli rezygnacyjne oraz obawy przed utratą stabilności finansowej i pracy są bardzo poważnym sygnałem, że organizm i psychika osiągnęły granice wytrzymałości. W tej sytuacji najważniejsze jest Pani zdrowie i bezpieczeństwo, dlatego nie powinna Pani zostawać z tym sama ani oceniać siebie surowo za słabość. Najlepiej będzie, jeśli podczas najbliższej wizyty szczerze porozmawia Pani z lekarzem psychiatrą o swoich obawach i rozważy przyjęcie zwolnienia lekarskiego, aby zyskać przestrzeń na regenerację.

Serdecznie Panią pozdrawiam i życzę wszystkiego doobrego.

Bożena Nagórska

Marta Górecka

Marta Górecka

Dzień dobry, widzę u Pani dużą sprawczość bo poszukuje Pani rozwiązań, jest to bardzo dobra i potrzebna w życiu umiejętność. Dużo się u Pani dzieje, przede wszystkim w pracy co potęguje stres i lęk. Jeżeli czuje Pani, że lęk narasta i powoduje trudność w podejmowaniu aktywności to warto omówić temat z psychiatrą, może zaproponuje podniesienie dawki leku na jakiś czas dopóki nie odzyska Pani spokoju. Zwolnienie lekarskie może też okazać się dobrym rozwiązaniem, może potrzebuje Pani czasu na regenerację żeby przez jakiś czas odciąć się od pracy, może to być na początku zwolnienie 2,3 tygodniowe i zobaczy Pani jak będzie się czuła. Dobrze, że Pani przegląda oferty pracy bo warto być zawsze otwartym na zmianę pracy. Przed podjęciem decyzji o zmianie pracy na pewno warto wyregulować emocje żeby nie dokładać sobie kolejnych stresów. Proszę też zadbać o to żeby pracowała Pani tyle ile faktycznie powinna Pani pracować oraz proszę też pamiętać o przerwie w pracy, posiłku i nawadnianiu to wpływa na emocje i samopoczucie. Sport też pomaga wyregulować emocje, zachęcam Panią do aktywności, nie musi być duża, może to być nawet spacer 20 min, warto zacząć od małych kroków żeby się nie zdemotywować. Nawet niewielka regularna aktywność może przynieść dużo satysfakcji. Jak nabrałaby Pani kondycji to może Pani zwiększyć aktywność do treningów średniozaawansowanych. Praca jest ważna, ale najważniejsze jest zdrowie i to czego Pani nie zrobi dzisiaj to zrobi Pani jutro, proszę dać sobie też przyzwolenie na odpuszczanie w pracy i popełnianie błędów. Czasem wystarczy wprowadzić drobne zmiany w pracy takie jak np. komunikowanie swoich potrzeb menedżerowi, nie branie na siebie wszystkich zadań tylko mówienie, że na kolejne nie mam już przestrzeni, pilnowanie przerw, robienie checklisty, wyłączanie powiadomień żeby się nie rozpraszać. Proszę pamiętać, że jest Pani pracownikiem a nie niewolnikiem i ma Pani prawo mowìć nie jak coś Pani nie odpowiada. Pozdrawiam serdecznie, Marta Górecka
Artur Szal

Artur Szal

Dzień dobry Pani Karolino czytam że jest Pani bardzo ciężko. Z jednej strony jest Pani przemęczona pracą a z. drugiej strony boi się pani iść na chorobowe ponieważ ma Pani taką myśl że w związku z tym zostanie wypowiedziana umowa  oraz pogorszy się sytuacja finansowa.  W pierwszej kolejności jeśli Pani stan będzie się pogarszał proszę kontaktować na  infolinie nr  116 123 – Kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych (całodobowy, bezpłatny).

800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowy, bezpłatny, dostępny też czat i e-mail). Następnie skontaktować się z lekarzem psychiatrą która panią prowadzi proszę przedstawić całą sytuację w jakiej Pani się teraz znajduje. W celu wyciszenia stanu lękowego lub napadu paniki proszę zastosować metodę oddechu pudełkowego (box breathing) bardzo powolny wdech i wydech wówczas wyciszy się układ nerwowy. Jeśli jest coś co pani pomagało w przeszłości poczuć się dobrze ( aktywnosć fizyczna spacer, czytanie książki .... proszę spróbować do tego wrócić skupienie się na tu i teraz). Pozdrawiam 

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Utrata emocji i lęk po przeprowadzce na studia: jak sobie radzić?
Witam, zmagam się z bardzo nietypowym problemem w ostatnim czasie. Nie do końca sama wiem dlaczego tak się dzieje, ale czuję się strasznie obojętna na wszystko, tak jak bym przez większość czasu straciła emocje i czuję się niesamowicie pusta. A nawet kiedy już jakieś emocje się pojawiają to jest to silny lęk i strach, albo wybuch płaczu. Na codzień nic mnie nie cieszy, ciężko mi robić proste czynności, jestem ciągle zmęczona. Czuję się strasznie samotna po wyjeździe na studia do innego miasta, mimo że poznałam znajomych i dużo wychodziłam to nawet otoczona ludźmi nie czuję z nimi aktualnie głębszej więzi emocjonalnej. Mogę być wokół ludzi a i tak czuję się sama, ostatnio mam problem z rozmową z kimkolwiek nawet z osobami, które kiedyś lubiłam. Jednocześnie chce odizolować się od każdego, ale potem jest coraz gorzej i zaczynam się bać ludzi, nie potrafię z nimi rozmawiać. Mam też dziwne objawy fizyczne, czasami nie czuję się realnie, jestem w jakimś stanie nietrzeźwości, mam sztywną szyję, albo mi słabo bez konkretnego powodu. Mam niską samoocenę, wstydzę się tego jak wyglądam, boję, że się ośmieszę. Kiedyś byłam bardzo nieśmiałą osobą miałam zwykle 2 bliskie osoby w szkole. Jak wyjechałam na studia (aktualnie 1 rok w trakcie) to stałam się duszą towarzystwa, poznawałam mnóstwo osób byłam radosna i pozytywnie nastawiona do wszystkiego. Ludzie mnie lubili za moją energię. W dzieciństwie byłam nieśmiała, ale zawsze odczuwałam bardzo dużo emocji, byłam wrażliwa, stawiałam dobro innych ponad swoje, ekscytowałam się różnymi planami, miałam hobby - gry, sport, rysowanie. Teraz nie potrafię nawet obejrzeć serialu, filmu, bo mnie wszystko męczy. W cięższych stanach odrealnienia, nie mogłam nawet słuchać muzyki, bo irytowały mnie dźwięki tekstu śpiewnego. Zawsze miałam jakieś problemy lekko natury psychologicznej - bezsenność, silny stres, ataki paniki te problemy rozwijały się u mnie od małego, ale potrafiłam odczuwać szczęście, złość, smutek, miałam swoją osobowość, ludzi, których kochałam. Teraz boję się nawet bliskich znajomych i się od nich sama dystansuje, przez co relacje słabną i mam wrażenie że nikt mnie nie lubi. Nie mam też pociągu seksualnego, a kiedyś było zupełnie inaczej, byłam nawet w związku, ale rozpadł się po roku czasu. Próbowałam różnych metod w ostatnim czasie, momentami było odrobinę lepiej po suplementach jak depresanum, czy nervina antistres, ale działanie wraz z dłuższym stosowaniem przestało cokolwiek dawać. Nie mam celu w życiu, boję się przyszłości, rodzice mnie utrzymują, a ja nie jestem w stanie nawet zdać sesji letnich, bo przez moje samopoczucie nie potrafię się uczyć. Chciałabym bardzo być taka jak dawniej, straciłam iskrę życia. Potrafię być tak zmęczona, że jedyne co robię to leżę i patrzę w sufit w wolnym czasie, ponieważ nawet scrollowanie mediów społecznościowych jest wymagające. Nie wydarzyło się ostatnio nic takiego co by spowodowało tak nagłą zmianę w moim życiu, a trwa ona już jakoś miesiąc ponad i się ciągle pogarsza. Nie dzieje się aktualnie nic złego, dlatego też mam wyrzuty, że tak się zachowuje. Może to przeciążenie, albo przez silny stres jaki zawsze mi towarzyszył, albo niewyleczone traumy z dzieciństwa, ale dlaczego miałoby się to objawiać dopiero teraz i w postaci braku radości z życia? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Nie wychodzę z domu przez zaburzenia lękowe. Mam objawy somatyczne-poczucie parzenia w nogach.
Witam. Czy to możliwe, że na tle nerwów parzy mnie noga w jednym miejscu ? Do tego mam straszne zawroty głowy.. nie wychodzę z domu od 2 lat przez nerwice.
Witam, jak poradzić sobie ze strachem przed ludźmi.
Witam, jak poradzić sobie ze strachem przed ludźmi. Prz spotkaniu z kimś, nogi robią się jak galareta, zatyka mnie i nie mogę oddychać, trzęsę się cały i ogólnie odcina mi mózg, ogólnie mam problem z wyrażaniem uczuć od dziecka i myślę, ze mam jakiś autyzm czy ADHD,add, bo nie ogarniałem od zawsze różnych informacji, gdzie rówieśnicy wszystko ogarniali, mam ogromne problemy w zapamiętywaniu informacji od czasów szkolnych. Obecnie mam 33 lata i jak widzę zaradność wiedzę inteligencje u osób w osobnym wieku, a nawet u młodszych osobników to nie chce mi się żyć. Wszyscy już się żenią, mają dzieci, a ja po prostu odstaję od innych, czuję, że mózg zatrzymał się w wieku szkolnym i nie dorównuje niczym innym. Przepraszam za chaotyczną pisownię, ale pisząc to, mam pustkę w głowie. Pozdrawiam
Czy jetem na drodze do zaburzenia narcystycznego?
Od miesiąca zacząłem tworzyć automatycznie fałszywe wspomnienia do tego, co mówią moi znajomi i bliscy. Uważam, że mogę być potencjalnie na drodze, by stać się narcyzem (kruche ego, wyidealizowany obraz świata, brak zrozumienia emocji innych i swoich, rodzina z narcyzem, automatyczna projekcja winy - lepiej niż kiedyś). Czy to oznacza, że jestem na drodze by stać się narcyzem? Czytałem, że narcyzi (i widziałem) często tworzą własne wspomnienia. Wcześniej pisałem, że jestem jak Piotruś Pan (Zaburzenie) i generalnie zgadzam się, że to mi doskwiera. Ważne, żeby dodać, że często biorę pod uwagę tylko kawałek historii jakiegoś wydarzenia, co często rzutuje na opowiadane przeze mnie rzeczy.
Na pytanie o "zaburzenia schizotypowe"
Na pytanie o "zaburzenia schizotypowe" dostałem odpowiedź, w której zawarta była wskazówka odnośnie terapii grupowej i indywidualnej. Problem w tym, że grupowi terapeuci wyrzucają mnie za to, że nie mieszczę się w przedziale od F40 do F69 i odsyłają mnie do "środowiska", gdzie jestem pytany o "doświadczenie psychozy", którego mówię, że nie posiadam, wskutek czego znów ląduje za drzwiami. Jak mogę dostać się do jakielkowiek grupy, skoro do żadnej nie pasuje?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.