Left ArrowWstecz

Nerwoból w klatce piersiowej i ataki paniki - jaka diagnoza?

Witam. Mój problem zaczął się półtora roku temu, zaczęło mnie tak jakby "gnieść" w klatce piersiowej, poszedłem do lekarza rodzinnego, zrobił rtg klatki piersiowej, ekg, morfologie i wszystkie badania wyszły ok - diagnoza nerwoból. Wróciłem do pracy, było trochę lepiej, do grudnia zeszłego roku, wtedy wróciło z podwójną siłą, doszły problemy z oddychaniem oraz ataki paniki. Poszedłem znowu do lekarza, tak samo rtg (wyszły jakieś drobne zmiany niedodmowe nad przeponowe z prawej strony, przy czym w klatce piersiowej gniecie mnie z lewej), dał skierowanie do kardiologa(ten zrobił ekg serca, stwierdził, że ból nie ma charakteru kardiologicznego i kazał przyjść za pół roku zrobić badanie wysiłkowe), badania morfologii, moczu wszystko ok - diagnoza nerwica lękowa, przepisał sympramol i kazał brać. Po zażywaniu leku ponad miesiąc poprawiło się jedynie to, że ataki paniki zelżały i zdarzają się już sporadycznie - problemy z oddychaniem, ucisk w klatce jak był tak jest. Moje pytanie brzmi co dalej z tym robić, do jakiego lekarza się udać po dalszą diagnozę, bo tak się nie da funkcjonować, praca z jakimkolwiek narzędziem lewą ręką nie wchodzi w grę, ćwiczyć też się nie da. Dodam jeszcze, że ból czasem ustępuje w zależności od pozycji ciała (najlepiej się czuję leżąc na plecach). Pozdrawiam
User Forum

Dawid

mniej niż godzinę temu
Urszula Żachowska

Urszula Żachowska

Dzień dobry, 

 

z tego co Pan opisał zdaje się, że jest już Pan przebadany i zaopiekowany od strony somatycznej. 
W przypadku zaburzeń lękowych sama farmakoterapia może być niewystarczajaca. 
Z pewnością warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą i zaplanować leczenie farmakologiczne oraz pomyśleć o konsultacji u psychoterapeuty/ki. Psychoterapia jest bardzo pomocna zarówno w leczeniu zaburzeń lękowych, jak i objawów somatycznych. 

Może Pan poczytać o różnych podejściach terapeutycznych i sprawdzić, które Panu bardziej pasuje lub skorzystać z poleceń lekarza, bliskich osób itd. 
 

Pozdrawiam
Urszula Żachowska 
 

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Widzę, ile w tym jest wytrwałości i troski o siebie: przez półtora roku konsekwentnie szukał Pan diagnozy, robił badania, wracał do pracy mimo ucisku, a kiedy doszły ataki paniki, podjął Pan leczenie i dał Pan temu czas. I wówczas pojawiła się już zauważalna zmiana: ataki paniki zelżały i zdarzają się sporadycznie. To ważny sygnał, że w tej sytuacji zmiana jest możliwa i że organizm potrafi reagować.  

Na docenienie zasługuje też uważność na szczegóły: zauważa Pan że ból czasem ustępuje zależnie od pozycji —to pokazuje, że potrafi Pan wyłapywać momenty, kiedy jest choć trochę lżej.  

Gdyby Pan miał opowiedzieć o okresach, kiedy ucisk i oddychanie były choć odrobinę mniej dokuczliwe, to: kiedy to było, gdzie, co działo się wtedy i co było potem? A gdyby tej nocy wydarzył się „mały cud” i jutro byłoby wyraźnie łatwiej funkcjonować, po czym jako pierwsze poznałby Pan, że coś się zmieniło—w oddechu, w ucisku, w używaniu lewej ręki? 

Jest Pan na dobrej drodze by znaleźć skuteczne rozwiązanie

4 miesiące temu
Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Dawidzie, to co opisujesz faktycznie wygląda na typowo somatyczne objawy występujące w zaburzeniu lękowym, kiedyś nazywanym nerwicą. Daje ona takie objawy, że czasem naprawdę trzeba odwiedzić szereg lekarzy ( i należy - aby tak jak u Ciebie wykluczyć przyczyny organiczne ), żeby dotrzeć do sedna sprawy.

 Jesteś już zaopiekowany farmakologicznie i z tego, co piszesz, ataki paniki zelżały. 

Teraz od Ciebie zależy, czy zechcesz podjąć terapię, bo to naprawdę skuteczna metoda w pracy z lękami i właśnie objawami płynącymi z ciała. Jeśli masz na to gotowość, zachęcam Cię do spróbowania znalezienia terapeuty i pracy z lękiem, który być może tak właśnie się u Ciebie objawia. 

Wszystkiego dobrego,

Psycholog Anna Kapelska

4 miesiące temu
Maja Karcz-Szmatowicz

Maja Karcz-Szmatowicz

Dzień dobry,

ważne, że zrobił Pan badania i dostał Pan informacje, że ból nie ma podłoża somatycznego. Myślę, że w tym momencie warto by było albo iść do psychiatry albo do psychoterapeuty. Można równocześnie iść do obydwu specjalistów – łączenie psychoterapii i farmakoterapii jest często bardzo skuteczną formą leczenia zaburzeń lękowych.

U psychiatry może się Pan dowiedzieć o najskuteczniejszym leczeniu farmakologicznym. To, że ten lek nie działa na wszystkie objawy, może być sygnałem że warto zmodyfikować leczenie farmakologiczne.

Psychoterapia natomiast polega na zrozumieniu psychologicznych przyczyn Pana problemu i znalezieniu odpowiednich narzędzi, wykształceniu konkretnych umiejętności do radzenia sobie z opisanymi przez Pana problemami.

Pozdrawiam serdecznie

Maja Szmatowicz

4 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry Panie Dawidzie. Opisana przez Pana sytuacja jest bardzo charakterystyczna dla zaburzeń lękowych z silną somatyzacją. Skoro badania kardiologiczne i morfologia są w normie, a leki wyciszyły ataki paniki, ale nie usunęły ucisku, oznacza to, że Pana organizm pozostaje w stanie „zamrożenia” i utrwalonego napięcia mięśniowego. W nerwicy lękowej klatka piersiowa często staje się „pancerzem” – mięśnie międzyżebrowe i przepona są tak napięte, że powoduje to realny, fizyczny ból i wrażenie duszności.

Co może Pan zrobić dalej? Po pierwsze, sugeruję wizytę u dobrego fizjoterapeuty lub osteopaty. Jeśli ból zależy od pozycji ciała, może on wynikać z napięć powięziowych lub problemów z kręgosłupem piersiowym, które lęk jedynie potęguje. Fizjoterapeuta pomoże „rozluźnić” klatkę piersiową mechanicznie. Po drugie, same leki jedynie tłumią objawy, ale nie zmieniają przyczyny lęku. Kluczowa byłaby tutaj psychoterapia poznawczo-behawioralna. Pomoże ona Panu zrozumieć, że ten ucisk nie jest zagrożeniem dla życia, co pozwoli obniżyć napięcie mięśniowe. Pana ciało „nauczyło się” reagować bólem na stres – terapią można ten proces odwrócić i przywrócić Panu sprawność w pracy i sporcie.

Wszystkiego dobrego.

Psycholog Bożena Nagórska

4 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pana,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Dziękuję też, że podzielił się Pan swoją historią. Pisze Pano czymś co brzmi bardzo niepokojąco, ucisk w klatce, problemy z oddychaniem i lęk to naprawdę obciążające doświadczenia. Chcę, żeby Pan wiedział, że to nie Pana wina i że ciało czasem reaguje w sposób, którego trudno samemu kontrolować.Warto teraz poszukać wsparcia zarówno u psychiatry, jak i psychoterapeuty, gdyż połączenie odpowiedniego leczenia i pracy nad ciałem i oddechem może stopniowo przynieść ulgę. Nawet drobne ćwiczenia oddechowe czy techniki relaksacyjne mogą pomóc poczuć się lepiej tu i teraz.

Proszę pamiętać, że każdy ma prawo do komfortu i bezpieczeństwa we własnym ciele. Nie musi Pan przechodzić przez to sam.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

4 miesiące temu
Adrianna Szczuchniak

Adrianna Szczuchniak

Dzień dobry! 

 

Wspomina Pan o trwającym od półtora roku procesie diagnostycznym, który mimo wielu badań i konsultacji u specjalistów, nie przyniósł Panu odpowiedzi pozwalającej na odzyskanie pełnego komfortu życia. Wierzę, że ten stan może być bardzo obciążający – szczególnie w kontekście pracy zawodowej i codziennej aktywności, co z pewnością budzi duży niepokój. To cenne, że zauważył Pan pewną prawidłowość: ataki paniki osłabły po lekach, jednak somatyczne odczucie ucisku i duszności nadal trwa, zmieniając się w zależności od pozycji ciała. Często bywa tak, że nasze ciało "przechowuje" napięcia, których nie jesteśmy w stanie wyrazić słowami lub których źródło jest dla nas niejasne. Diagnoza „nerwicy lękowej”, o której Pan wspomniał, często sugeruje, że organizm znajduje się w stanie przewlekłego czuwania lub przeciążenia, na które reaguje właśnie poprzez klatkę piersiową – miejsce tak blisko związane z naszym oddechem i emocjami.

 

Warto byłoby się zastanowić, czy w Pana otoczeniu, relacjach lub szerzej – w systemie, w którym Pan funkcjonuje, wydarzyło się coś istotnego półtora roku temu, kiedy pojawiły się pierwsze objawy? Czasem nasze ciało przejmuje rolę "strażnika", reagując na sytuacje, które są dla nas trudne do udźwignięcia w sposób emocjonalny.

Z perspektywy medycznej, skoro badania kardiologiczne i morfologia są prawidłowe, a objawy zależą od pozycji ciała, być może pomocna byłaby jeszcze konsultacja u fizjoterapeuty lub osteopaty. Specjaliści ci często pracują z napięciami w obrębie przepony i klatki piersiowej, które mogą dawać objawy imitujące problemy z oddychaniem, a mają podłoże psychosomatyczne. Jednocześnie pomocna mogłaby być rozmowa z psychoterapeutą, aby wspólnie przyjrzeć się temu, przed czym ten "ścisk" być może Pana chroni lub o czym próbuje Pana poinformować. 

 

Życzę Panu dużo wytrwałości w poszukiwaniu spokoju i powrotu do pełnej sprawności. Powodzenia!

4 miesiące temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry,

Jeśli wyniki badań są prawidłowe, a odczuwany dyskomfort zmienia się w zależności od pozycji ciała, warto zwrócić uwagę na to, jak silny stres wpływa na Pana układ mięśniowo-szkieletowy. Długotrwałe napięcie często kumuluje się w klatce piersiowej, co wywołuje wrażenie ucisku i utrudnia branie pełnych oddechów, tworząc tym samym fizyczne odczucie zagrożenia. W takiej sytuacji pomocne bywa połączenie pracy nad relaksacją ciała z nauką oddechu przeponowego, co pozwala wyciszyć układ nerwowy i zmniejszyć intensywność tych doznań. Zachęcam Pana do konsultacji z fizjoterapeutą, który sprawdzi, czy ból nie wynika z napięć mięśniowych lub blokad w kręgosłupie, oraz do rozważenia wsparcia terapeutycznego, aby odzyskać zaufanie do własnego organizmu i wrócić do pełnej sprawności.


Życzę wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

4 miesiące temu

Zobacz podobne

Czy natrętne myśli o śmierci bliskiej osoby to objaw zaburzeń lękowych?
Dzień dobry, proszę o pomoc. Od kilku lat leczę się na zaburzenia lękowe, kilka dni temu, nagle, w mojej głowie pojawiła się taka jakby obca myśl, że bliska mi osoba nie przeżyje tego roku, ta myśl wywołała gigantyczny lęk. Ta myśl cały czas we mnie siedzi, zaczęłam analizować czy to jakaś natrętna myśl czy przepowiednia, wyobrażać sobie jak to będzie żyć bez tej osoby, nie umiem funkcjonować, nie potrafię skupić się na czym innym. Czy tego rodzaju myśli to tzw. myśli natrętne ?
Po poprzednim związku nauczyłam się rozliczania za wszystko, po równo. To jest straszne, jak sobie radzić?
Boję się rozliczania mnie z zachowań w związku. Chodzi mi o to, że z poprzedniego związku jestem nauczona, że partnerzy w relacji powinni robić dla siebie rzeczy w równej ilości: chłopak zaprosił mnie gdzieś, ja musiałam zrobić to samo następnym razem, on zainicjował coś, ja musiałam zrobić to samo, on kupił mi coś o jakiejś wartości, ja musiałam kupić o podobnej. Osobiście twierdzę, że nie trzeba tak bardzo pilnować takiego równego podziału na każdym kroku, ale boję się, że w przyszłości ,jak ktoś coś dla mnie zrobi to będę miała potrzebę odwdzięczenia się lub będę czuć się niekomfortowo, że ktoś coś dla mnie robi. Albo co gorsza, będę żyć w strachu, że daje od siebie za mało i zaraz ktoś mi to wypomni.
Lęk i dyskomfort przez współlokatorkę i jej chłopaka – jak reagować na łamanie zasad najmu?
Przez nową współlokatorkę obudziły się stare lęki. Wynajmuję pokój w mieszkaniu 3-pokojowym. Wprowadziła się nowa dziewczyna, niby spoko, ale... już w weekend sprowadziła chłopaka, który nocował i spędził w mieszkaniu praktycznie cały weekend. Ściana między pokojami jest bardzo cienka. Sprowadzanie kogoś na nocki jest niezgodne z umową. Do tego ten chłopak pali i smród od dymu czuć w całym mieszkaniu. Nie wiem, jak zareagować. Boję się, że jak cokolwiek powiem, to zacznie utrudniać mi życie, ale z drugiej strony nie mogę pracować, nie mogę odpoczywać, bo cały czas wszystko słyszę. To obcy mężczyzna za ścianą i czuję się z tym bardzo niekomfortowo. Nie chcę też od razu skarżyć do właściciela, ale muszę coś zrobić, bo potrzebuję odpoczynku w weekend, a obecna sytuacja jest bardzo uciążliwa :(
Mam pewne plany, ale wciąż mam wrażenie, że to się nie uda i nic z tego nie będzie i strasznie mnie to dobija.
Mam pewne plany, ale wciąż mam wrażenie, że to się nie uda i nic z tego nie będzie i strasznie mnie to dobija. Nie wiem, co mam zrobić.
Jak pokonać nawyki lękowe po stresującej pracy?

Przez ostatnie 5 lat pracowałam w bardzo stresującej pracy. 

Tak naprawdę przez 7 dni w tygodniu był nacisk ze strony szefa, również wieczorami, bo to była praca na wyższym stanowisku, pod ogromną presją. Zauważyłam, że wykreowały się u mnie nawyki lękowe. To znaczy, teraz mam inną pracę, z tamtą nie mam kontaktu - de facto nie mam wiele stresu w życiu, a codziennie rano budzę się maksymalnie zestresowana, przebudzam się już od 6 godzinę przed budzikiem i jestem w półśnie, przez co potem jestem wymęczona w ciągu dnia. Mam huśtawki nastroju, ale najczęściej wieczorem pojawia się u mnie jakiś stan niepokoju. Dodam, że na sen popalam zioło przepisane normalnie przez lekarza, które mnie uspokaja z reguły, ale czasami jak pokryje mi się to z napadem myśli stresowych, to nagle mam wysoki puls i dość źle się czuje. Pytanie, jak sobie z tym poradzić? 

Trudno mi się cieszyć z życia, gdy czuję, że mój organizm musi się cały czas bać i stresować, co jest nawykiem w pracy, którą skończyłam w wakacje 2024. 

Proszę o pomoc

nerwica hero

Nerwica – przyczyny, objawy i metody leczenia

Nerwica stanowi powszechne zaburzenie psychiczne, które potrafi znacznie zakłócić normalny rytm życia. Dowiedz się czym jest, jakie są objawy, jak można ją leczyć i wspierać siebie!