
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Nerwoból w klatce...
Nerwoból w klatce piersiowej i ataki paniki - jaka diagnoza?
Urszula Żachowska
Dzień dobry,
z tego co Pan opisał zdaje się, że jest już Pan przebadany i zaopiekowany od strony somatycznej.
W przypadku zaburzeń lękowych sama farmakoterapia może być niewystarczajaca.
Z pewnością warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą i zaplanować leczenie farmakologiczne oraz pomyśleć o konsultacji u psychoterapeuty/ki. Psychoterapia jest bardzo pomocna zarówno w leczeniu zaburzeń lękowych, jak i objawów somatycznych.
Może Pan poczytać o różnych podejściach terapeutycznych i sprawdzić, które Panu bardziej pasuje lub skorzystać z poleceń lekarza, bliskich osób itd.
Pozdrawiam
Urszula Żachowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
Karolina Rzeszowska-Świgut
Dzień dobry,
Widzę, ile w tym jest wytrwałości i troski o siebie: przez półtora roku konsekwentnie szukał Pan diagnozy, robił badania, wracał do pracy mimo ucisku, a kiedy doszły ataki paniki, podjął Pan leczenie i dał Pan temu czas. I wówczas pojawiła się już zauważalna zmiana: ataki paniki zelżały i zdarzają się sporadycznie. To ważny sygnał, że w tej sytuacji zmiana jest możliwa i że organizm potrafi reagować.
Na docenienie zasługuje też uważność na szczegóły: zauważa Pan że ból czasem ustępuje zależnie od pozycji —to pokazuje, że potrafi Pan wyłapywać momenty, kiedy jest choć trochę lżej.
Gdyby Pan miał opowiedzieć o okresach, kiedy ucisk i oddychanie były choć odrobinę mniej dokuczliwe, to: kiedy to było, gdzie, co działo się wtedy i co było potem? A gdyby tej nocy wydarzył się „mały cud” i jutro byłoby wyraźnie łatwiej funkcjonować, po czym jako pierwsze poznałby Pan, że coś się zmieniło—w oddechu, w ucisku, w używaniu lewej ręki?
Jest Pan na dobrej drodze by znaleźć skuteczne rozwiązanie
Anna Kapelska
Dzień dobry,
Dawidzie, to co opisujesz faktycznie wygląda na typowo somatyczne objawy występujące w zaburzeniu lękowym, kiedyś nazywanym nerwicą. Daje ona takie objawy, że czasem naprawdę trzeba odwiedzić szereg lekarzy ( i należy - aby tak jak u Ciebie wykluczyć przyczyny organiczne ), żeby dotrzeć do sedna sprawy.
Jesteś już zaopiekowany farmakologicznie i z tego, co piszesz, ataki paniki zelżały.
Teraz od Ciebie zależy, czy zechcesz podjąć terapię, bo to naprawdę skuteczna metoda w pracy z lękami i właśnie objawami płynącymi z ciała. Jeśli masz na to gotowość, zachęcam Cię do spróbowania znalezienia terapeuty i pracy z lękiem, który być może tak właśnie się u Ciebie objawia.
Wszystkiego dobrego,
Psycholog Anna Kapelska
Maja Karcz-Szmatowicz
Dzień dobry,
ważne, że zrobił Pan badania i dostał Pan informacje, że ból nie ma podłoża somatycznego. Myślę, że w tym momencie warto by było albo iść do psychiatry albo do psychoterapeuty. Można równocześnie iść do obydwu specjalistów – łączenie psychoterapii i farmakoterapii jest często bardzo skuteczną formą leczenia zaburzeń lękowych.
U psychiatry może się Pan dowiedzieć o najskuteczniejszym leczeniu farmakologicznym. To, że ten lek nie działa na wszystkie objawy, może być sygnałem że warto zmodyfikować leczenie farmakologiczne.
Psychoterapia natomiast polega na zrozumieniu psychologicznych przyczyn Pana problemu i znalezieniu odpowiednich narzędzi, wykształceniu konkretnych umiejętności do radzenia sobie z opisanymi przez Pana problemami.
Pozdrawiam serdecznie
Maja Szmatowicz
Bożena Nagórska
Dzień dobry Panie Dawidzie. Opisana przez Pana sytuacja jest bardzo charakterystyczna dla zaburzeń lękowych z silną somatyzacją. Skoro badania kardiologiczne i morfologia są w normie, a leki wyciszyły ataki paniki, ale nie usunęły ucisku, oznacza to, że Pana organizm pozostaje w stanie „zamrożenia” i utrwalonego napięcia mięśniowego. W nerwicy lękowej klatka piersiowa często staje się „pancerzem” – mięśnie międzyżebrowe i przepona są tak napięte, że powoduje to realny, fizyczny ból i wrażenie duszności.
Co może Pan zrobić dalej? Po pierwsze, sugeruję wizytę u dobrego fizjoterapeuty lub osteopaty. Jeśli ból zależy od pozycji ciała, może on wynikać z napięć powięziowych lub problemów z kręgosłupem piersiowym, które lęk jedynie potęguje. Fizjoterapeuta pomoże „rozluźnić” klatkę piersiową mechanicznie. Po drugie, same leki jedynie tłumią objawy, ale nie zmieniają przyczyny lęku. Kluczowa byłaby tutaj psychoterapia poznawczo-behawioralna. Pomoże ona Panu zrozumieć, że ten ucisk nie jest zagrożeniem dla życia, co pozwoli obniżyć napięcie mięśniowe. Pana ciało „nauczyło się” reagować bólem na stres – terapią można ten proces odwrócić i przywrócić Panu sprawność w pracy i sporcie.
Wszystkiego dobrego.
Psycholog Bożena Nagórska
Agnieszka Włoszycka
Witam Pana,
Dziękujemy za wiadomość.
Dziękuję też, że podzielił się Pan swoją historią. Pisze Pano czymś co brzmi bardzo niepokojąco, ucisk w klatce, problemy z oddychaniem i lęk to naprawdę obciążające doświadczenia. Chcę, żeby Pan wiedział, że to nie Pana wina i że ciało czasem reaguje w sposób, którego trudno samemu kontrolować.Warto teraz poszukać wsparcia zarówno u psychiatry, jak i psychoterapeuty, gdyż połączenie odpowiedniego leczenia i pracy nad ciałem i oddechem może stopniowo przynieść ulgę. Nawet drobne ćwiczenia oddechowe czy techniki relaksacyjne mogą pomóc poczuć się lepiej tu i teraz.
Proszę pamiętać, że każdy ma prawo do komfortu i bezpieczeństwa we własnym ciele. Nie musi Pan przechodzić przez to sam.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Adrianna Szczuchniak-Kiszkowska
Dzień dobry!
Wspomina Pan o trwającym od półtora roku procesie diagnostycznym, który mimo wielu badań i konsultacji u specjalistów, nie przyniósł Panu odpowiedzi pozwalającej na odzyskanie pełnego komfortu życia. Wierzę, że ten stan może być bardzo obciążający – szczególnie w kontekście pracy zawodowej i codziennej aktywności, co z pewnością budzi duży niepokój. To cenne, że zauważył Pan pewną prawidłowość: ataki paniki osłabły po lekach, jednak somatyczne odczucie ucisku i duszności nadal trwa, zmieniając się w zależności od pozycji ciała. Często bywa tak, że nasze ciało "przechowuje" napięcia, których nie jesteśmy w stanie wyrazić słowami lub których źródło jest dla nas niejasne. Diagnoza „nerwicy lękowej”, o której Pan wspomniał, często sugeruje, że organizm znajduje się w stanie przewlekłego czuwania lub przeciążenia, na które reaguje właśnie poprzez klatkę piersiową – miejsce tak blisko związane z naszym oddechem i emocjami.
Warto byłoby się zastanowić, czy w Pana otoczeniu, relacjach lub szerzej – w systemie, w którym Pan funkcjonuje, wydarzyło się coś istotnego półtora roku temu, kiedy pojawiły się pierwsze objawy? Czasem nasze ciało przejmuje rolę "strażnika", reagując na sytuacje, które są dla nas trudne do udźwignięcia w sposób emocjonalny.
Z perspektywy medycznej, skoro badania kardiologiczne i morfologia są prawidłowe, a objawy zależą od pozycji ciała, być może pomocna byłaby jeszcze konsultacja u fizjoterapeuty lub osteopaty. Specjaliści ci często pracują z napięciami w obrębie przepony i klatki piersiowej, które mogą dawać objawy imitujące problemy z oddychaniem, a mają podłoże psychosomatyczne. Jednocześnie pomocna mogłaby być rozmowa z psychoterapeutą, aby wspólnie przyjrzeć się temu, przed czym ten "ścisk" być może Pana chroni lub o czym próbuje Pana poinformować.
Życzę Panu dużo wytrwałości w poszukiwaniu spokoju i powrotu do pełnej sprawności. Powodzenia!
Natalia Przybylska
Dzień dobry,
Jeśli wyniki badań są prawidłowe, a odczuwany dyskomfort zmienia się w zależności od pozycji ciała, warto zwrócić uwagę na to, jak silny stres wpływa na Pana układ mięśniowo-szkieletowy. Długotrwałe napięcie często kumuluje się w klatce piersiowej, co wywołuje wrażenie ucisku i utrudnia branie pełnych oddechów, tworząc tym samym fizyczne odczucie zagrożenia. W takiej sytuacji pomocne bywa połączenie pracy nad relaksacją ciała z nauką oddechu przeponowego, co pozwala wyciszyć układ nerwowy i zmniejszyć intensywność tych doznań. Zachęcam Pana do konsultacji z fizjoterapeutą, który sprawdzi, czy ból nie wynika z napięć mięśniowych lub blokad w kręgosłupie, oraz do rozważenia wsparcia terapeutycznego, aby odzyskać zaufanie do własnego organizmu i wrócić do pełnej sprawności.
Życzę wszystkiego dobrego!
Natalia Przybylska
Materiały wspierające

Agnieszka Stojek
Nie ogarniam. Nie zwariowałem_am. Mam lęk.
Ten e-book pomoże Ci zrozumieć lęk, jego źródła i mechanizmy. Napisany prostym językiem, z nutą humoru i empatii, oferuje wiedzę i wsparcie, gdy lęk przejmuje kontrolę i podsuwa najczarniejsze scenariusze.

Zuzanna Nieradzik
Jak odróżnić myśli od faktów
„Jak odróżnić myśli od faktów” to krótki, darmowy poradnik, który pomoże Ci rozpoznawać, co jest rzeczywistością, a co tylko interpretacją. Dzięki prostym ćwiczeniom nauczysz się kwestionować myśli i odzyskiwać nad nimi kontrolę.

Dominika Wrońska
Tryb samolotowy: Interaktywny przewodnik po awiofobii
„Tryb samolotowy” to interaktywny e-book o oswajaniu lęku przed lataniem. Zawiera psychoedukację, ćwiczenia oddechowe, ekspozycje w wyobraźni, checklisty i pliki audio do lotu. Pomaga odzyskać spokój, poczucie wpływu i wrócić do podróży bez paniki.

Dominika Wrońska
Awiofobia: Poradnik dla osób towarzyszących
To przewodnik dla osób, które chcą pomóc bliskiej osobie bojącej się latać. Znajdziesz tu wskazówki, jak rozmawiać z osobą w lęku, techniki łagodzenia stresu przed i w trakcie lotu oraz sposób na bycie wsparciem, nie tylko obecnym, ale skutecznym.

TwójPsycholog
Nie jesteś sam! Jak znaleźć pomoc krok po kroku?
Praktyczny przewodnik powstał z myślą o każdym, kto zmaga się z trudnościami psychicznymi i nie wie, gdzie szukać wsparcia. Bez względu na to, czy doświadczasz lęku, depresji, wypalenia czy po prostu potrzebujesz z kimś porozmawiać – zasługujesz na pomoc.
Warto przeczytać

Kiedy martwienie staje się problemem? O zaburzeniach lękowych uogólnionych

Czym jest atak paniki i jak sobie z nim radzić?

Zaburzenie lękowe i depresyjne u dzieci i młodzieży

Introwertyzm, wycofanie czy fobia społeczna? Rozróżnienie pojęć i porady.

Uczucie niepokoju - skąd się bierze i co z nim robić?

Zobacz podobne
Dzień dobry. Nie mogę pogodzić się z przeszłością mojej partnerki, we wcześniejszym związku miała o 20 lat starszego faceta, który był bardzo bogaty, kupował jej często drogie prezenty, zapłacił za nią za bardzo drogie wakacje, jeździła z nim jego luksusowymi samochodami. Ukrywała ten związek przed rodzicami, bliskim znajomym powiedziała o tym związku. Zapytałem się mojej dziewczyny wprost czy był to układ sponsorowany, odpowiedziała, że nie, kupując jej te drogie wakacje i prezenty wyrażał uczucie do niej. Ale i tak cały czas mam niesmak, odnoście przeszłości mojej partnerki, i odczuwam lęk, że nie mogę zaakceptować jej przeszłości, pomimo że teraz ja bardzo kocham. Proszę o udzielenie jakiejś rady, czy partnerka kłamie odnośnie tego, że był to układ sponsoringowany? Jak zaakceptować jej przeszłości, sprawia mi to ból
Dzień dobry. Mam problem z rozmową z bliskimi na poważne tematy. Nie umiem prosić o pomoc, wyrażać swoje uczucia, często nie potrafię powiedzieć, dlaczego zrobiłem coś tak, a nie inaczej, zamazuje w pamięci argumenty i przykłady dotyczące tego, co mnie nurtuje, co mi przeszkadza, a boję się poruszyć i nazwać coś na bieżąco.
Często nie poruszam pewnych kwestii, ponieważ boję się, że będą odebrane jako bezsensowne, że nie przyniosą efektu, że doprowadzą do konfliktu. Nie widzę sensu w podejmowaniu działań i poddawaniu pomysłów, bo, częściowo z doświadczenia, wiem, że zostaną odrzucone.
Cały ten problem w mojej głowie przekłada się na moje relacje z bliskimi i na rażące obniżenie jakości mojego małżeństwa, które jeszcze przed zawarciem sakramentu nie było rewelacyjne.
Nie wiem co z tym zrobić, nie umiem sobie z tym poradzić. Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie konstruktywne podpowiedzi

