Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nie jestem pewna czy chcę kontynuować małżeństwo. Zakochałam się w innym, który daje mi to, czego mąż nie dawał.

Z mężem jesteśmy małżeństwem 8 lat, razem już 14. Mamy dwójkę dzieci. Wydawało się, że jesteśmy dobrani idealnie. Ceniliśmy sobie te same wartości. Nigdy nie obrażaliśmy się słowami. Ale zawsze w naszym małżeństwie zdarzały się okresy "milczenia", kilkudniowe, kilkutygodniowe, a nasz rekord to dwa miesiące. Wcześniej zwykle to ja próbowałam przerwać ten "gniew" między nami. Kończyło się po 10 min rozmowy, gdzie mąż przyznawał, że faktycznie popełnił błąd, ale potrzebuje po prostu więcej czasu na przemyślenia. Od jakiegoś czasu zrezygnowałam. Nie próbowałam zaczynać rozmowy. A jak dochodziliśmy do jakiegoś porozumienia, podkreślałam mu, że to milczenie nas zabije. Niedawno kolega wyznał mi miłość. Mimo że odpierałam tę znajomość, jak tylko mogłam, zaangażowałam się, zakochałam. On dał mi to, czego od męża nie miałam: uwagę, czułość, zainteresowanie. Myślę bardzo poważnie o rozstaniu. Ale mąż nie chcę przyjąć tego do wiadomości. Twierdzi, że mnie kocha, że się zmieni, że już nie będzie milczał. A ja powinnam myśleć o rodzinie, o dzieciach, o domu, do którego za chwilę mamy się przeprowadzić, a który kosztował nas ogromnie dużo wysiłku. Jak ja mam czelność rozbijać rodzinę, bo przecież on poświęcił dla mnie wszystko. Podkreślam mu, że go nie kocham, ale on uparcie twierdzi, że zostałam tylko "omamiona" przez kolegę, że moje uczucie wróci, tylko musimy się oboje o to postarać, pójść na terapię itp. Boję się wyznać mu prawdę, bo jak sam twierdzi, jest załamany, nie widzi sensu życia. Po prostu boję się, że może targnąć się na swoje życie. Dodam, że byliśmy już u psychologa. Terapia par na razie nie ma sensu, bo ja nie jestem pewna, czy chcę związek kontynuować.
Izabela Słoniewska

Izabela Słoniewska

Opisuje Pani bardzo trudną sytuację i dość skomplikowaną. Wydaje się, że ten związek funkcjonował w taki sposób, że milczenie stało się jakimś rodzajem rozwiąza, sposobem na przetrwanie w relacji, kiedy dochodziło do braku zgody. Ten wzór funkcjonowania został utrwalony i być może, choć wydaje się to paradoksalne, pozwalał temu związkowi małżeńskiemu trwać. W chwili obecnej wyczerpała się Pani wewnętrzna możliwość zniesienia takiego “rozegrania” problemu jakim było uciekanie w milczenie  i weszła Pani w inny związek. Także ten związek wydaje się jest rodzajem “rozwiązania” Pani trudnej sytuacji, tylko innym niż milczenie. Jeżeli nie widzi Pani możliwości terapii w parze, może mogłaby Pani skorzystać z psychoterapii w indywidualnym zakresie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

W codzienności, pracy, kłopotach można zagubić siebie. Związek trzeba pielęgnować, niestety milczenie, niezauważanie siebie jest formą przemocy psychicznej, również wobec dzieci. Warto popracować nad formą komunikacji, zrozumienia. Nie wie Pani, czy nie powieli za jakiś czas podobnego schematu w nowej relacji.

Zachęcam do przypomnienia sobie, co takiego było w mężu, że go Pani wybrała, zakochała się w nim. Co robiliście inaczej, jak wyglądały chwile radości? Pewnie oboje macie takie perełki wśród wspomnień. Co możecie wspólnie zmienić, zrobić, żeby zapewnić dzieciom rozwój w pełnej rodzinie? Może warto rozważyć psychoterapię par, oczywiście w wolności. Jakimś rozwiązaniem jest również terapia indywidualna, aby bardziej poznać siebie, sposób funkcjonowania w relacji, powtarzania schematów. Powodzenia

Katarzyna Waszak

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Czytam, że dużo między Państwem nierozwiązanych do końca spraw, nieomówionych do końca problemów..

Mimo braku Pani pewności co do chęci utrzymania małżeństwa, nadal można skorzystać z terapii par, nie musi ona służyć tylko odbudowie relacji, ale może też być pomocna w zakończeniu danej relacji (szczególnie gdy jak słyszę mają Państwo też dzieci, wobec, których również trzeba wypracować jakieś spójne, wspólne ustalenia).

Jeśli jest Pani niechętna terapii par, być może terapia indywidualna będzie pomocna w ułożeniu sobie w głowie tego czego Pani chce, a czego nie, nazwania wszystkich kłębiących się w Pani emocji.

 

Powodzenia

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo- behawioralna

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy powinnam poinformować męża o wizycie u psychologa dotyczącą naszego związku?
Witam. Umówiłam się na wizyte konsultacyjną u psychologa. Czy powinnam poinformować męża, że idę na taką wizytę? Dodam, że wizyta dotyczy naszej relacji i naszego związku. To moja pierwsza taka konsultacja niewiem jak się powinnam zachować. Pozdrawiam.
Jak przestać nadmiernie zabiegać o uwagę innych i odnaleźć własną wartość?
Przychodzę z pytaniem, jak mam przestać nadmiernie o kogoś zabiegać? Za każdym razem, kiedy mam jakiegoś nowego znajomego, albo jest to ktoś na kim mi zależy, zawsze piszę do nich bardzo długie wiadomości jak to mi na nich zależy, co robię nie za często, ale się zdarzy bo boję się, że inaczej ich stracę. Ja w życiu nie dostałam od nikogo takiego czegoś. Może raz, ale to było na urodziny, i prawdopodobnie ta osoba się ze mnie wyśmiewała, ponieważ już nie mam z nią kontaktu. To samo jest na żywo, przynoszę innym coś co lubią, zapamiętuje małe rzeczy, oni nie. Jestem jak tylko jakieś wypełnienie dla innych, nigdy nie byłam dla kogoś na tyle ważna, aby ktoś o mnie się martwił. Z każdym problemem zawszę musiałam uporać się sama, nawet jeśli ja już o tą pomoc nawet błagałam, bo był moment w moim życiu kiedy chciałam to wszystko skończyć z braku sił i mimo, że jest o wiele lepiej niż wtedy, dalej czuję pustkę. Nawet jeśli mam wielu przyjaciół, czuję jakbym ich w ogóle nie miała. Naprawdę chciałabym przestać tak martwić się o innych, bo mimo to, że widzę ze nikt nie będzie się o mnie tak troszczył, to i tak daję z siebie wszystko, aby tylko ktoś mnie nie zostawił. Ja już nie mam na to sił. Chcę, by ktoś też widział we mnie człowieka, że ja też potrzebuję wsparcia od bliskiej mi osoby, ale nie, bo każdy ma tą swoją osobę na pierwszym miejscu. Ja nigdy nie byłam na czyimś pierwszym miejscu, bo nigdy nie byłam, ani nie będę tego wart.
Zmiana zachowania partnerki w związku na odległość - jak sobie radzić?
Witam, opowiem pokrótce mój problem. Nadmiernie myślę (overthinking), w październiku wszedłem w związek z dziewczyną która wtedy była, miła, kochana, uczuciowa i szukała bliskości na każdym kroku. Jest to związek na odległość więc wiedzieliśmy że nie będzie łatwo ale po miesiącu rozłąki ona zmieniła się o 180 stopni, stała się chłodna i zdystansowana. Z początku myślałem że to chwilowe ale ciągnie się do teraz, przez co dużo się kłócimy, jestem uczuciową osoba i chciałbym od czasu do czasu przytulić się do niej ale mówi że ona tego nie potrzebuję że to są pierdoły a Ja muszę się prosić, często proszę o uwagę bo ona sama Mi jej nie okaże. Mówi że nie potrafi okazywać uczuć i sama nie potrzebuję ich dostawać, najczęściej co robi to siedzi w telefonie przez cały dzień i nie zwraca na Mnie uwagi, jedynie kiedy czegoś potrzebuje. Nie mam szczerze pojęcia co robić, czuję jakbym był tylko no tak jej jest wygodnie, kocham ją bardzo mocno, ale czasem już nie daje rady jesteśmy razem 6 miesięcy a Ja się czuje jakbyśmy byli 20 lat po ślubie.
Mam problem z gadulstwem - co zrobić, żeby się trochę powstrzymać?
Witam serdecznie. Mam problem z gadulstwem. Osobiście uważam że buzia na ozdobę nie jest i po to człowiek ma usta aby mówił a nie milczał. Generalnie zawsze każdy ma mnie za gadułę i głośna osobę ale jedni to lubią inni nie i wszystko jakby w normie ale w pracy jednak już zaczynam mieć przez to problemy bo donoszą ludzie ze za często mnie widzą na korytarzu wiecznie gadająca zatrzymująca ludzi a szef mówi że obowiązki są częściej zaniedbywane... Jest w tym racja. Ludzie mnie przepraszają ucinają rozmowy bo muszą jednak swoje obowiązki wykonać pracować i coraz więcej osób już moja osoba wkurza i to już sama wyraźnie ostatnio widzę, nawet bezpośrednio dostaje reprymendę. Ja mam problem z tym że ja mam dużą potrzebę komunikacji, integracji z ludźmi a 8h w pracy w pokoju z jedną osobą i to na dobitkę cichą to więzienie nie do zniesienia. I sama zrezygnuje z pracy w krotce bo to ponad moje moce psychiczne a z księgowej się przebranżowić na inny zawód swoją drogą.... Bardzo dobrze mi się pracowało w sklepiedzialo się byli ludzie z każdy m można było zagadać nawet po zdaniu to za tyle osób co się w ciągu dnia przewinęło to mi wystarczyło a nikt nie musiał mnie przepraszać bo go zatrzymuje bo było tyle osób że uzbierało się z każdym po zdaniu dwa (no nie dosłownie każdym 100 prcentale chodzi o uproszczenie uogolnienie....skrót myślowy ). I już sama jestem świadoma ostatnio tego że moje gadulstwo staje się nie tylko czasem uciążliwe bo to od zawsze było ale jiz problematyczne i to dość mocno i mnie sama męczy. Nawet przyjaciółka ma mnie dość mojego gadania nawet od 3 do 5h na telefonie (wyjechała na tok więc na telefon) i nie odbiera często. Jak nauczyć się milczeć na potrzeby sytuacji powstrzymywać gadanie. Nie każdy jest milczkiem a jak mówię no na to usta mamy a nie żyć w swojej głowie. Jestem zfrustrowana. Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam
Jak poradzić sobie po rozstaniu z partnerem i zabezpieczyć przyszłość dziecka?

Witam, partner zostawia mnie po 11 latach bycia razem, ja Mam 1/4 udziału w domu.. On chce ze mną iść do notariusza, abym sprzedała mu swoją część i chce napisać zapisek, że mogę mieszkać w tym domu jeszcze miesiąc, dopóki nic sobie nie znajdę nowego.. Mamy razem syna 5-letniego on w tej miejscowoci co jest dom, ma przedszkole i kolegów.. Jestem załamana, bo ja partnera kocham nadal, a on nie chce dać mi szansy, mówi, że może kiedyś do siebie wrócimy jak za mną zatęskni.. Ale ja już nie będę miała tego domu będę musiała coś wynająć a zarabiam mało.. I nie wiem, co z dzieckiem ja się nie chce zgadzać na opiekę naprzemienną, chciałabym, aby wyprowadził się gdzieś że mną..

asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.