30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Niepewność w pierwszym, długotrwałym związku - czy to wypalenie?

Mam problem dotyczący związku czuję że się wypalam i nie wiem tak naprawdę co czuję do tej osoby… Jesteśmy razem od 8 lat ponad a ja nie wiem czy chce być z nim do końca życia. Dodam że jest to mój pierwszy związek nigdy nie było innego. Czuję że jak zerwę z nim to nigdy nikogo nie znajdę już.
User Forum

Szponcicielka

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Szanowna Pani, 

to, co Pani opisuje, jest bardzo częstym dylematem w długoletnich relacjach, zwłaszcza gdy są one tymi pierwszymi i jedynymi. Poczucie wypalenia oraz wątpliwości co do wspólnej przyszłości często wynikają z faktu, że jako ludzie zmieniamy się na przestrzeni ośmiu lat, a wraz z nami zmieniają się nasze potrzeby. Lęk, że po rozstaniu i myślenie, że nikogo już Pani nie znajdzie, jest naturalnym mechanizmem obronnym, który jednak często więzi nas w relacjach nie z miłości, lecz ze strachu przed samotnością. Warto dać sobie przyzwolenie na to, by nie znać odpowiedzi natychmiast, i rozważyć wsparcie terapeutyczne, które pomoże Pani oddzielić lęk od realnych uczuć do partnera oraz odkryć własną tożsamość poza tym związkiem.

Pomyślności

Psycholog Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za wiadomość.

Według mnie, to, co Pani opisuje, jest bardzo częste w długich, pierwszych związkach. Po latach naturalne jest pojawienie się zmęczenia, wątpliwości i potrzeby zatrzymania się, by sprawdzić "co naprawdę czuję i czego dziś potrzebuję, jako osoba, która się zmieniła".

Ważne jest rozróżnienie między wypaleniem relacji a lękiem przed zmianą i samotnością. Strach, że „nikogo już nie znajdę”, często nie jest faktem, tylko przekonaniem podtrzymującym trwanie w miejscu.Zanim podejmie Pani decyzję, warto przyjrzeć się:

 czy w tej relacji jest przestrzeń na rozmowę o potrzebach i odświeżenie bliskości?

co jest przywiązaniem z lęku a co realnym uczuciem?

kim Pani jest poza tą relacją i czego Pani chce na przyszłość?

 

Takie wątpliwości nie oznaczają od razu końca związku, ale są ważnym sygnałem, że potrzebna jest refleksja, czasem indywidualna, czasem w formie terapii par.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry,

 

To, co Pani czuje, jest naturalne po 8 latach pierwszego związku. Czasem uczucia zmieniają się z intensywnych na spokojniejsze, a czasem pojawia się realne oddalenie. Lęk przed samotnością może utrzymywać przywiązanie, nawet jeśli serce nie jest już w pełni zaangażowane. Warto się zastanowić, czy przyszłość z nim daje Pani spokój, czy poczucie ciężaru, i czy radość w związku wynika z miłości, czy z przyzwyczajenia. Nie musi Pani decydować od razu, pomocna może być szczera rozmowa z nim lub wsparcie terapeuty.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

1 miesiąc temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

Sytuacja, którą Pani opisuje, jest klasycznym obrazem wypalenia się emocjonalnego w długotrwałym związku. Wyczerpanie to nie oznacza, że Pani przestała kochać - oznacza to, że Pani zasoby emocjonalne zostały całkowicie wyczerpane przez przewlekły stres i napięcie. Ambiwalencja, którą Pani doświadcza, czyli jednoczesne istnienie sprzecznych uczuć wobec partnera, jest całkowicie normalną reakcją na wyczerpanie emocjonalne. To, że Pani nie wie co czuje, niekoniecznie oznacza brak miłości - może to oznaczać, że Pani jest na tyle wyczerpana, że straciła kontakt ze swoimi własnymi uczuciami.  

Fakt, że jest to Pani pierwszy związek, ma duże znaczenie dla tego, co teraz Pani przeżywa. Brak doświadczenia z innymi relacjami może powodować, że Pani przekonania dotyczące relacji są bardzo sztywne. Strach przed samotnością, który Pani opisuje, może być związany ze stylem przywiązania - osoby, które nigdy nie miały innego partnera i doświadczają lęku separacyjnego, często pozostają w związkach mimo niezadowolenia, ponieważ boją się utraty i braku niezależności. Przekonanie "nigdy nikogo już nie znajdę" to forma katastrofizacji myślenia, typowa dla osób wyczerpanych emocjonalnie.  

Przede wszystkim powinna się Pani poddać profesjonalnej ocenie psychologicznej - nie po to, aby natychmiast podjąć decyzję o związku, ale po to, aby zrozumieć, co się z Panią dzieje. Wypalenie emocjonalne może być związane z różnymi stanami psychicznymi, które mogą również wymagać profesjonalnej pomocy. Możliwe, że problem nie jest w samym związku, ale w tym, jak Pani funkcjonuje w tym związku - czy czuje się Pani wystarczająco niezależna, czy ma Pani własne cele i marzenia, czy partner wspiera Pani wzrost osobisty. Terapeuta powinien Pani także pomóc w zrozumieniu Pani rzeczywistych potrzeb, wartości i określenie celów, niezależnie od tego, co Pani zdecyduje się robić z tym związkiem.

1 miesiąc temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani,

 

trudno cokolwiek poradzić w Pani sytuacji, która na pewno jest trudna, ponieważ 8 lat relacji to ogrom czasu. Pewne wątpliwości w relacji są normalne, czas zmienia ludzi - wartości, cele, uczucia. 

Myślę, że w takiej sytuacji najlepiej dać sobie czas na refleksje, pomyśleć o swoim życiu o tym kim Pani jest i jak chce iść dalej przez życie.  Myślę, że mogłaby Pani również porozmawiać z partnerem o swoich wątpliwościach, o uczuciach, spróbować się otworzyć i zobaczyć co jest Państwa wspólne, czy można i czy chce Pani pracować nad pewnymi rzeczami w relacji, czy jednak chce Pani podjąć trudną decyzję o rozstaniu. 

 

Życzę wszystkiego dobrego i powodzenia.

Tomasz Pisula,

Psycholog i psychoterapeuta 

 

 

1 miesiąc temu
Agnieszka Domaciuk

Agnieszka Domaciuk

Witam,

To o czym piszesz może dotknąć pary z różnym stażem relacji i na różnych jej etapach. Nie musi oznaczać to brak miłości do tej osoby a zwyczajnie naturalnym procesem jest to, że dynamika emocji będzie się zmieniać z czasem trwania związku, pod wpływem różnych zmian życiowych. Najważniejsze jest jednak, abyś potrafiła określić, co jest istotne w tej relacji - utrzymywanie się w niej ze względu na lęk przed samotnością/nie znalezieniem innej osoby, czy też różne cechy obecnego partnera, które są dla Ciebie ważne, atrakcyjne, potrzebne. Być może warto udać się do psychologa w celu omówienia dokładniej trudności w relacji, na czym ona konkretnie polega, jak długo trwa i czego dotyczą martwiące Cię myśli.

 

Pozdrawiam

Domaciuk Agnieszka

Psycholog, psychoterapeuta

1 miesiąc temu
Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,

takie wątpliwości po wielu latach relacji są bardziej powszechne, niż się wydaje, szczególnie gdy to pierwszy związek i trudno odróżnić chwilowe wypalenie od realnej potrzeby zmiany. Często nie chodzi o brak uczuć, ale o to, że relacja przestaje się rozwijać albo przestajemy świadomie o nią dbać.

Możesz spróbować najpierw przyjrzeć się temu spokojnie:

-Zastanów się, od kiedy pojawiają się te myśli, czy zbiegło się to z trudniejszym okresem w Twoim życiu lub większą ilością stresu.

- Pomyśl czego konkretnie, Ci brakuje w relacji bliskości, rozmów, zaangażowania, spontaniczności?

- Sprawdź jak często, naprawdę rozmawiacie o emocjach i potrzebach, a nie tylko o codziennych sprawach.

- Jeśli oczekujesz zmian, czy komunikujesz je partnerowi wprost, czy raczej liczysz, że się domyśli?

- Przypomnij sobie, dlaczego weszłaś w tę relację i co Was kiedyś łączyło, czasem uczucie nie znika, tylko przykrywa je rutyna.

 

Związki naturalnie przechodzą z fazy zakochania w stabilność, to nie musi oznaczać końca miłości, ale moment, w którym zaczyna się świadome dbanie o relację.

 

Pozdrawiam serdecznie. :)

Losoń Katarzyna 

Psycholog

1 miesiąc temu
Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Dzień dobry to, co Pani opisuje, bardzo często pojawia się w długoletnich relacjach. Po ośmiu latach relacja naturalnie przechodzi z fazy zakochania i namiętności w fazę stabilnego, bardziej przyjacielskiego związku. Zmianę tą można interpretować jako wypalenie, choć nie zawsze nim ona jest. 
Jeśli chodzi o miłość do partnera, może się Pani zastanowić. co wpływa na poczucie wypalenia. Czy to brak namiętności, rutyna, przewidywalność? Są to kwestie, które wspólnymi siłami można spróbować zmienić. Warto też zastanowić się na temat oczekiwań dotyczących relacji, czy obecny związek je spełnia. Czy jeśli lęk przed tym, że nikogo już Pani nie znajdzie, nie istniał, dalej chciałaby Pani pozostać w obecnej relacji? Strach przed tym, że nikogo Pani nie znajdzie, jest myślą katastroficzną, a nie faktem. Ośmioletni związek nie zamyka możliwości budowania innych relacji, natomiast pozostawanie w relacji wyłącznie z lęku często prowadzi do narastającej frustracji i oddalenia się od partnera.
Pomocna może być rozmowa z partnerem o wątpliwościach lub konsultacja z psychologiem, żeby lepiej zrozumieć, czy to kryzys rozwojowy relacji, czy sygnał, że Pani potrzeby poszły w innym kierunku.

Pozdrawiam serdecznie

Zuzanna Barełkowska-Wamberska

Psycholog

1 miesiąc temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


Poczucie które Pani towarzyszy po 8 latach w pierwszym związku jest naturalnym etapem, w którym mija fascynacja, a pojawia się rutyna i pytania o sens. Pani sytuacja jest o tyle trudna, że brak porównania z innymi relacjami potęguje lęk, czy „to już wszystko”, co może Panią w życiu spotkać.

Problemem wydaje się jednak lęk przed samotnością. Przekonanie, że po rozstaniu nikogo Pani nie znajdzie nie brzmi jak pozostanie w relacji z wyboru. Gdy zostajemy z kimś tylko dlatego, że boimy się być sami, poczucie „uwięzienia” i wypalenia będzie tylko narastać. Warto oddzielić lęk przed byciem singielką od realnej oceny relacji, tego co Pani czuje do partnera. To, że jest on Pani pierwszą miłością, nie oznacza, że musi być ostatnią.

Być może warto byłoby się skupić na tym, czy to jak obecnie wygląda Pani relacja panią satysfakcjonuje zamiast decydować teraz o „całym życiu”. Często jest tak, że to nie osoba nas męczy, ale sposób, w jaki żyjemy razem. Myślę że warto rozważyć też rozmowę z partnerem o tym jak się Pani czuje. Być może razem moglibyście zrobić burzę mózgów i wymyślić coś co tchnie życie w Państwa relacje. 

Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Wypalenie emocjonalne po 8 latach, wątpliwości co do przyszłości i strach przed samotnością to częste wyzwania, zwłaszcza w pierwszym długotrwałym związku.Proszę rozpocząć  od spokojnej, uczciwej rozmowy z partnerem bez oskarżeń i wyrażeniu swoich uczuć i posłuchania jego perspektywy. To może pomóc zrozumieć, czy oboje chcecie "zaktualizować umowę" relacji, np. wprowadzając więcej bliskości lub zmian w codzienności.

Poczucie rutyny, brak emocji czy lęk, że "nikogo nie znajdziesz", to typowe oznaki ale niekoniecznie koniec miłości, ale wyczerpanie zasobów emocjonalnych. Zmień swoje potrzeby przez lata, więc oceń, czy relacja nadal cię spełnia.

Myśl, że po rozstaniu zostaniesz sama na zawsze, to często "myśl katastroficzna" i wiele osób po długich związkach buduje nowe, zdrowsze relacje.

Proszę rozważyć terapię indywidualną lub par oraz wykonać listę plusów i minusów relacji oraz wizję życia solo i dać sobie czas na eksplorację hobby czy przyjaźnie, gdyż to zmniejszy lęk. Powodzenia,

 

 


 

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Cześć, mam męża i dzieci i ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż
Cześć, mam męża i dzieci i ostatnio dowiedziałam się, że mój mąż przesyła sobie z byłą koleżanką z pracy zdjęcia nóg z wakacji, jako pocztówki. Podobno to jest śmieszne. Dla mnie niekoniecznie, szczególnie gdy mój mąż przesyła gołe nogi z plaży albo ona gołe nogi, a w ręce trzyma kieliszek wina. Rozmawialiśmy, on twierdzi, że to nic nie znaczy, że to tylko śmieszna zabawa. Powiedziałam mu, że oczekuję, że zakończy tę znajomość . Nie zgodził się. Ustawił znikające wiadomości po 24 h z tego czatu, a po dalszych rozmowach ze mną zmienił kod pin do komórki. Proszę o radę ,jak powinnam się zachować. Co zrobić, aby nie utrzymywał z nią już więcej kontaktu, bo na tym mi zależy. Z góry dziękuję za pomoc.
Ludzie mówią, że sprawiam złe wrażenie na pierwszy rzut oka, jednocześnie spotykają mnie często przykre sytuacje.
Moje pytanie brzmi: dlaczego ludzie często mnie zaczepiają, ale w negatywnym sensie. Aby przybliżyć o co mi dokładnie chodzi przytoczę przykłady. Sytuacja 1. Wyrzucałam śmieci w deszczowy dzień i miałam założony kaptur na głowę, więc nic nie widziałam dookoła mnie. Po wyrzuceniu śmieci zamknęłam wiatę śmietnikową i zobaczyłam starszego pana, który w tym momencie powiedział do mnie: "Dziękuje pani bardzo, że mi pani zamknęła przed nosem. Właśnie tak są traktowane dziadki przez młodszych w Polsce". Ja tego pana w ogóle nie widziałam i nie zrobiłam tego celowo. Sytuacja 2. Stałam w kolejce w sklepie, za mną stały dwie osoby, które widziałam "kątem oka", kiedy przyszła moja kolej, podałam pani kasjerce kupon w totolotka do sprawdzenia i w tym momencie pan z kolejki stojący za mną powiedział do mnie "trzeba się wziąć za robotę, a nie totolotka puszczać" Dodam, że wracałam wtedy z pracy a totolotka "puszczam" sporadycznie, może raz na pół roku, więc mnie ugodziła ta uwaga. ale nic nie odpowiedziałam. Sytuacja 3. Paliłam papierosa i przeszłam na drugą stronę w nieoznakowanym miejscu i w tym samym miejscu postanowił przejść pan z drugiej strony ulicy i kiedy obok niego przechodziłam powiedział do mnie "gdzie z tym papierosem gówniaro" Dodam, że mam 30 lat, a palę sporadycznie. Tych kilka sytuacji to tylko przykład, takie sytuacje mam minimum raz w tygodniu od najmłodszych lat. Bardzo mi to przeszkadza, bo takie rzeczy psują mi zawsze nerwy i zastanawiam się zawsze wtedy czy to ze mną jest coś nie tak. Ludzie, którzy mnie otaczają mówią, że na pierwszy "rzut oka" również mnie nie polubili, ale zyskałam w dalszym poznaniu, jednak jest to przeszkadzające w codziennym życiu, bo wiadomo, że czasem o powodzeniu świadczy pierwsze wrażenie.
Problemy w związku po odkryciu oglądania pornografii przez partnerkę
Witam , Chciałbym poznać waszą opinię bo nie mam z kim o tym porozmawiać,a sprawa delikatna. Jestem z kobietą 9lat oraz mamy syna .Od początków naszych uprawialiśmy namiętny sex , później doszły zabawki wibrator dildo , aż we wrześniu postanowiliśmy pojechać do hotelu żeby pozbawiać się . Przed wyjazdem zaczęliśmy szukać nowych zabawek i znalazłem sex maszynkę .Wyjazd udany. Były plany że pojedziemy jeszcze raz , zacząłem oglądać porno gdzie na filmach było dwóch mężczyzn i jedna kobieta.Gdzie sobie pomyślałem że to będzie odzwierciedlenie sex maszynki a ja będę miał większą dominację nad kobietą podczas sexu.W grudniu kobieta zapytała czy oglądam porno a ja powiedziałem że nie ,nie kreci mnie to , przez 9lat nie oglądałem żadnej pornografii bo nie miałem potrzeby , oczywiście wstyd mi było przed nią się przyznać że zacząłem oglądać (października do grudnia).Przed Nowym Rokiem sprawdziła mi historię w telefonie , a tam oglądane porno awantura że uuj ,mi wstyd przed nią że wchodziłem na takie strony,tylko zapaść się pod ziemię.Najgorsze jest to że nie wchodziłem na typowe strony tylko znalazłem sobie 3 aktorki i wpisywałem w google . Bo jak oglądałem tylko wybrane aktorki to pewnie mnie podniecały podobały i kręciły, i jeszcze się do nich masturbowałem, a tak nie było nigdy . Mam przypisane do siebie wszystko co najgorsze gdzie przez 9lat nie dałem jej żadnego powodu o inne kobiety bo tylko ona się liczyła.Teraz mówi że nie ma zaufania do mnie , a miłość się tli , bo ją oszukuję a moja historia to bajka nie klejąca się, i mam postawione albo prawdę powiem albo dowidzenia ,ale co ja mam zrobić jak sobie w głowie tak wymyśliłem z tym pornolami?
Źle funkcjonuję od momentu agresji Rosji na Ukrainę. W jaki sposób mogę zredukować lęk, zaadaptować i uzyskać opinię dla zmiany kat. wojskowej?
Dzień dobry! Kilka lat temu, jeszcze w okresie licealnym, podczas komisji wojskowej otrzymałem kategorię A. Wtedy niezbyt przywiązywałem do tego wagę, ponieważ sytuacja bezpieczeństwa na świecie była zupełnie inna. Wydawało się, że pokój będzie trwał wiecznie. Jednak od czasu agresji Rosji na Ukrainę, a szczególnie w ostatnim czasie, widmo konfliktu zbrojnego stało się realne. Od tego momentu moja optyka zupełnie się zmieniła, a stan psychiczny pogorszył. Cały czas towarzyszy mi stres i lęk związany z tym, co się może zdarzyć w przyszłości, choć jego natężenie zmienia się w zależności od czynników, takich jak, np. to, co aktualnie podają media. Codziennie przeglądam różne wiadomości i analizy dotyczące sytuacji globalnej, żeby jakoś poukładać to sobie w głowie. Nie wyobrażam sobie tego, że miałbym uczestniczyć w jakichkolwiek działaniach przemocowych czy też wojennych. Panicznie wręcz boję się wszystkiego, co związane jest z szeroko pojętą militaryzacją. Nie mam absolutnie żadnych predyspozycji w tym kierunku, biorąc pod uwagę brak wytrzymałości psychicznej. Stąd też moje pytanie, do kogo powinienem się zgłosić. Po pierwsze, aby popracować nad redukcją stresu i nauczyć się funkcjonować w obecnej rzeczywistości, a po drugie, by uzyskać opinię, która mogłaby stanowić podstawę do zmiany kategorii wojskowej, gdyby doszło do jakiejś niebezpiecznej sytuacji. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.
Straciłam relację ze sobą, na rzecz spotykania się z innymi.
Od dłuższego czasu posiadam obsesję na punkcie znajomych, w pewnym momencie zaczęłam spotykać się z ludźmi (nawet ludźmi, którzy nie do końca dobrze na mnie wpływali) bardzo często. Jednak w tym momencie bardzo się tym zmęczyłam, jednak obsesja na punkcie spotykania się została, bo bez tego czuję się bardzo źle. Straciłam jakąkolwiek relację z samą sobą i czuję się bardzo samotna. Od ponad pół roku uczęszczam na terapię, jednak dalej nie czuję się dobrze samą ze sobą. Od czego powinnam w takiej sytuacji zacząć?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.