Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Koledzy wyśmiewają się, przez co nie radzę sobie w skupieniu i zajęciach.

Dzień Dobry, od czasu wyśmiewana się kolegów z klasy, źle radzę sobie z awanturami, przez które nie mogę się kilka godzin skupić na tym, co robię. Pozdrawiam.
Alina Borowska

Alina Borowska

Dzień dobry.

Nasze doświadczenia zostawiają w nas ślad. Bycie wyśmiewanym przez kolegów jest trudnym doświadczeniem, bywa, że traumatycznym. Możemy być potem szczególnie wyczuleni na podobne sytuacje. Z tego co Pan/ Pani pisze wyobrażam sobie, że bycie uczestnikiem lub nawet świadkiem awantur silnie aktywizuje układ nerwowy, mogą pojawiać się różne wyobrażenia, myśli,emocje, działania które to wzbudzenie długo podtrzymują.

Jeśli ta trudność utrudnia, ogranicza Pana/Pani życie, stanowi źródło cierpienia warto zacząć od omówienia jej konsultacji ze specjalistą.

Pozdrawiam serdecznie

Alina Borowska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! 

Trudno udzielić wsparcia, mając tak mało informacji. Przede wszystkim słuchanie, czy uczestniczenie w awanturach, to przemoc. W związku z tym towarzyszące emocje mogą uniemożliwiać skupienie się, prawdopodobnie jest dużo lęku. Zachęcam do skorzystania z pomocy psychologa szkolnego i zgłoszenia przemocy rówieśniczej. 

Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

zastanawia mnie w jakim zakresie potrzebna jest porada lub pomoc psychologiczna? Czy trudnością są konsekwencje wyśmiewania przez kolegów, czy może trudności ze skupieniem? Myślę, że warto doprecyzować wypowiedź tak, aby uzyskać odpowiednią pomoc :) 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry SW,

Z tego, co piszesz przydałaby Ci się pomoc w poradzeniu sobie z trudną sytuacją jaka miała miejsce w szkole. To normalne, że kiedy doświadczamy wyśmiewania, obrażania jest nam trudno i źle. Czy masz tam jakąś zaufaną osobę dorosłą, która mogłaby Cię wesprzeć? Np. nauczyciela, z którym masz dobry kontakt, wychowawcę czy pedagoga, psychologa szkolnego?
Warto z kimś o tym porozmawiać!

Powodzenia,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Drogi SW

przede wszystkim nie obawiaj się korzystać z pomocy w szkole: wychowawca, psycholog, pedagog - ktoś dorosły komu ufasz. To są osoby które to, co im powiesz muszą zostawić dla siebie, a możesz nie tylko pójść do takiego kogoś, ale np. napisać przez dziennik. Poza tym rodzice - ktoś dorosły powinien wiedzieć o tym, co się dzieje i zareagować.

To, co przeżywasz, jest naturalne - na stres możemy reagować właśnie brakiem skupienia, problemem z nauką, pamięcią. Więc jedno, że ktoś dorosły pomoże Ci rozwiązać sprawę, a dwa to Twoja nauka sposobów radzenia sobie - podejścia do wyśmiewania inaczej - skupienia na osobach w klasie, które Cię nie wyśmiewają, z którymi możesz rozmawiać, przebywać; poszukanie albo zwyczajnie mocniejsze zaangażowanie w swoje hobby, skoncentrowanie sie na tym, co dobrze Ci idzie; może poszukanie fajnego zajęcia. Jednym słowem odejście od koncentracji na: “kto i za co mnie wyśmieje”, na “mam dziś coś fajnego do zrobienia…”jak potrzebujesz to dzwoń: Agnieszka Wloka tel. 662624352.

Zobacz podobne

Mam problem z samookaleczaniem - uzależniłam się
Witam. Mam problem z samookaleczaniem, uzależniłam się i w trudnych chwilach zawsze sięgam po nóż, nie umiem sobie radzić z emocjami. Nie mogę jednak powiedzieć o tym rodzicom, ponieważ już kiedyś (w 1 klasie liceum) zauważyli rany na rękach i się zdenerwowali. Zapisali mnie do psychologa, ale psychoterapia nie była pomocna, a wiem, że koszta były dość duże i nie chciałabym, aby kolejny raz musieli je ponosić... Tnę się teraz w innych miejscach, dlatego tego nie widzą. Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie mogę o nią poprosić. Mam teraz ponad 17 lat, za ok. pół roku będę pełnoletnia. Nie wiem czy spróbować przeczekać ten okres i liczyć jeszcze na jakąkolwiek pomoc, na własną rękę, (jeśli dożyję oczywiście) czy jest inne wyjście...
Metody relaksacyjne do szkoły. Proszę o pomysły.
Jakie metody relaksacyjne stosować w szkole, aby się uspokoić. Podczas lekcji często nie mogę usiedzieć w miejscu i muszę wyjść z sali, aby się uspokoić.
Powtarzajace sie koszmary, lek przed snem i objawy ataku paniki u 14-latki - co moze sie dziac?
Witam tu znowu ja... mam 14 lat. Wcześniej pisałam o powtarzalnych koszmarach, które mnie męczą i już nie wyrabiam. Jest źle. Przyznam szczerze jest bardzo źle, myślałam że koszmary mnie już nie ruszają i że zareaguje na nie normalnie, czyli "eee było i tyle" ale nie niestety nie umiem. Wcześniej psychika moja była obolała i miałam tysiąc myśli w tym s. Może i to śmieszne dla niektórych, ale no nie daje rady, a to tylko jak to mówią rodzice "zły sen" tak zły sen, który trwa już z miesiąc. Miesiąc jestem niewyspana i ciężko mi zasypiać bo się tego po prostu boję. Te całe uziemianie po przebudzeniu nic nie daje. Mimo, że mówie sobie że jestem bezpieczna. Raz po bardzo męczącym koszmarze, miałam posprzątać swój pokój, z użyciem odkurzacza, ale coś mi się stało bo jak właczyłam odkurzacz to prawie dostałam ataku paniki, zaczęły mi drżeć ręce i zaczęłam się lekko trzęść, nie mogłam znieść hałasu odkurzacza i serce mi zaczęło szybciej bić. Nie mam pojęcia co się ze mną dzieje. Przepraszam za błędy ortograficzne, przecinki itd. Pisałam po prostu żeby to z siebie wszystko wyrzucić. PROSZĘ O NAPISANIE CO TAKIEGO MOŻE DZIAĆ SIE ZE MNĄ. Z góry bardzo dziękuję. Agata
Przemoc domowa, utrata zdrowia i szukanie pomocy dla dzieci. Jakie kroki podjąć?

Moje małżeństwo od początku było chwiejące się i z czasem przemoc ze strony męża rozwinęła się na tyle, że z powodu zaburzeń zdrowia, co jakiś czas lądowałam, a to na SOR, a to u psychiatry. Szukałam też pomocy na początku w CIK, gdzie odbyliśmy mediacje, które zaproponował terapeuta. Nic to nie dało, Wg męża byłam osobą chorą psychicznie, pastwił się nade mną i ciągle się odgrażał. Z czasem zaczęła pojawiać się policja w domu i była wdrożona Niebieska Karta. W tym wszystkim dzieci były wychowywane. Ja nie pracowałam, bo tak mąż chciał. 

On miał firmę i jest przedsiębiorcą. Obecnie córka i syn muszą leczyć się u psychiatry na nerwicę i lęki. Ja mam również zniszczone zdrowie. Co ja mam teraz zrobić? 

Córka nie wychodzi z gabinetu terapeuty, ma nerwicę natręctw i lęki  a od pewnego czasu również syn musi chodzić do Psychiatry. Mogę tylko do siebie mieć pretensje, że nie ochroniłam swoich dzieci. Chodzi mi po głowie pomysł, żeby byłego małżonka oddać w ręce Prokuratury za krzywdy wyrządzone. 

Na rozprawie rozwodowej od Sędzi dowiedziałam się, że on mnie zgłosił, że jestem sprawcą przemocy, sprawa została umorzona, a ja nawet nie wiedziałam, że takie coś miało miejsce. 

Jednak ten fakt nie ma dla mnie większego znaczenia. 

Zdrowie dzieci jest ważniejsze. Córka ma naprawdę problemy. 

Czy jest może gdzieś w Polsce inny rodzaj terapii, który byłby skuteczny? Z góry dziękuję za pomoc, będę wdzięczna za odpowiedź. Anna

Jak pomóc synowi uwolnić się od toksycznego związku z kontrolującą dziewczyną?
Witam,jestem mamą 17 latka i tu jest problem,jakiś czas temu syn poznał dziewczynę rok młodsza,początkowo byłam zadowolona z pierwszej młodzieńczej miłości, ale pojawiło się Ale.Syn opuścił się w nauce,bardzo schudł (mieszka w bursie szkolnej)kieszonkowe jak się okazało wydawał na kwiaty i zachciewajki drugiej połówki, Dostałam informację od wychowawców że chodzi przygaszony,blady i że raczej związek mu nie służy.Zawsze byłam w dobrych relacjach z synem aż nagle niewiedzialam o nim nic,któregoś dnia usłyszałam rozmowę z jego dziewczyna która stwierdziła że jestem toksyczna bo powinnam nie każąc mu się uczyć,sprzatac i wykonywać obowiązków domowych bo,,Ona tak nie ma,,(dziewczyna jest z Ośrodka wychowawczego)po kilku kłótniach mój syn się otworzył i powiedział jaka jest prawda że ona mu zabrania,wyjsc,grać na komputerze i wiele innych rzeczy do tego jak chciał zerwać powiedziała że go zniszczy.On dalej tkwi w tej chorej relacji,jak mu przetłumaczyć że tak nie wygląda milosc.Pomijajac fakt że jestem złą matka bo kazalam w weekendy ograniczyć kontakt telefoniczny i pobyt z rodziną.Przepraszam że dlugo ale to i tak kropla w morzu mych obaw.
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.