Left ArrowWstecz

Pierwsza miłość w wieku 18 lat – skąd wiedzieć, czy to prawdziwa miłość, a nie tylko zauroczenie?

Dzień dobry, Jak to jest z pierwsza miłością ? często zostaje ta ostatnią ? czy wieku 18 lat można czuć ze to ten jedyny jedyna ? kiedy jest miłość a kiedy zauroczenie ?
User Forum

Basia

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Pierwsza miłość bywa intensywna i wyjątkowa, dlatego może zostawać na długo w pamięci. Dla części osób rzeczywiście bywa tą „na całe życie”, ale nie ma tutaj reguły. Często jest to ważne doświadczenie, które uczy bliskości i budowania relacji. W wieku 18 lat jak najbardziej można czuć, że ktoś jest „tym jedynym”. Te uczucia są prawdziwe i znaczące. Jednocześnie warto pamiętać, że to etap, w którym człowiek nadal się rozwija, zmienia i poznaje siebie, dlatego z czasem również podejście do relacji może się zmieniać. Różnica między miłością a zauroczeniem najczęściej dotyczy czasu i głębokości. Zauroczenie jest szybkie, intensywne, często oparte na idealizowaniu drugiej osoby. Miłość natomiast rozwija się stopniowo, uwzględnia realność drugiej osoby (także jej wady), daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności, a nie tylko silne emocje. To, co Pani czuje, nie musi być od razu być związkiem „na zawsze”, żeby był on ważny i wartościowy. Czas natomiast najlepiej pokazuje, w którą stronę dana relacja się rozwinie.

Pozdrawiam serdecznie

Joanna Cichosz

mniej niż godzinę temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Witold Bomba

Witold Bomba

To bardzo dobre pytania, bo wokół „pierwszej miłości” jest sporo mitów.

Odpowiem w oparciu o badania i praktykę kliniczną:

1. Czy pierwsza miłość często zostaje „tą ostatnią”?

Rzadko, ale się zdarza. Badania pokazują, że tylko ok. 25% osób zostaje ze swoją pierwszą miłością na stałe. Ale bywa ona bardzo silna i zostawia ślad.

2. Czy w wieku 18 lat można czuć, że „to ten jedyny / ta jedyna”?

Tak, i to jest prawdziwe emocjonalnie. Badania pokazują, że pierwsza miłość w młodym wieku jest szczególnie intensywna biologicznie i emocjonalnie (dużo dopaminy, oksytocyny). U młodych osób przeżycia miłosne są często silniejsze niż u dorosłych. To uczucie „to na zawsze” jest autentyczne, ale nie zawsze jest trafne życiowo, bo w tym wieku dopiero uczymy się relacji.

3. Miłość czy zauroczenie? Tu pomaga klasyczny model psychologiczny (Sternberg), wg. którego miłość składa się z 3 elementów: intymność (bliskość, zrozumienie), namiętność (chemia, pożądanie), zaangażowanie (decyzja, odpowiedzialność).

Zauroczenie ma dużo namiętności, mało realnego poznania drugiej osoby i często występuje idealizacja. Bywa impulsywne i „obsesyjne”.

Miłość oprócz emocji to stabilność, poznanie i wybór. Miłość daje więcej spokoju, ale nie „uderza jak fala”

1 miesiąc temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Basiu,

 

warto zacząć od tego, że nie ma jednej reguły i pewności :) Pierwsza miłość może zostać tą ostatnią, ale wcale nie musi. Każda historia jest inna i zależy od wielu czynników: dojrzałości emocjonalnej, gotowości do budowania relacji, doświadczeń życiowych.

 

W wieku 18 lat jak najbardziej można czuć, że to „ten jedyny” czy „ta jedyna”. Te uczucia są prawdziwe i ważne. Jednocześnie warto pamiętać, że na tym etapie życia jesteśmy jeszcze w procesie poznawania siebie, swoich potrzeb i granic, a to ma ogromny wpływ na relacje.

Jeśli chodzi o różnicę między zauroczeniem a miłością: nie zawsze jest ona łatwa do uchwycenia, szczególnie „od środka”.

Zauroczenie wiąże się z bardzo silną chemią w mózgu: przede wszystkim z dopaminą i innymi hormonami. To stan intensywnego pobudzenia, ekscytacji, często idealizowania drugiej osoby. Pojawia się najczęściej na początku znajomości.

Miłość natomiast częściej można porównać do pewnego rodzaju decyzji: że chcemy z tą osobą budować przyszłość, angażować się, dawać troskę, opiekę, być obecnym także wtedy, gdy emocje nie są już tak intensywne. To etap, który przychodzi później i opiera się bardziej na więzi niż na samej chemii.

Obiektywne rozróżnienie tych stanów bywa bardzo trudne, szczególnie dla osoby, która jest w relacji. Hormony i emocje potrafią być tak silne, że utrudniają realistyczne spojrzenie na sytuację.

Dlatego odpowiedzi na te pytania najczęściej przychodzą z czasem, dopieero po czasie będziemy wiedzieć :)

 

Ciekawie opisuje te procesy Helen Fisher w książce Anatomia miłości, gdzie pokazuje biologiczne i psychologiczne mechanizmy zakochiwania się i budowania więzi.

To, co można zrobić tu i teraz, to być uważnym na siebie, swoje emocje i potrzeby i dać sobie czas.

 

 

Powodzenia,

Tomasz

1 miesiąc temu
Daria Romańska

Daria Romańska

Dzień dobry. 

 

To piękne pytanie i bardzo życiowe, zwłaszcza w wieku 18 lat.

Czy pierwsza miłość często zostaje ostatnią?

Myślę, że nie zawsze tak jest, ale oczywiście się to zdarza. Pierwsza miłość jest wyjątkowa nie dlatego, że jest "tą jedyną", ale dlatego, że jest pierwsza: wszystko jest nowe, intensywne, nieznane. Mózg dosłownie inaczej to przetwarza niż kolejne relacje. Ale to nie znaczy, że jest mniej prawdziwa. Po prostu jest pierwszą wersją czegoś, co z czasem rozumiemy głębiej. 

Masz pełne prawo czuć w wieku 18 lat, że to "ten jedyny", Twoje uczucia są prawdziwe. Nasze myśli i emocje są realne, ale nie zawsze są faktami. Możesz czuć absolutną pewność, i jednocześnie za kilka lat myśleć o tym zupełnie inaczej. Jedno nie wyklucza drugiego.

 

Zauroczenie jest intensywne, idealizuje drugą osobę, często opiera się na wyobrażeniu. Miłość jest spokojniejsza, widzi drugiego człowieka bardziej realistycznie - z jego trudnościami, nie tylko zaletami - i mimo to chce być obok.

Czas jest tu najuczciwszym weryfikatorem. Nie dlatego, że uczucia muszą słabnąć, ale dlatego, że miłość zostaje też wtedy, kiedy przestaje być ekscytującą nowością.

 

Pozdrawiam, 

Daria Romańska

1 miesiąc temu
Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,
pierwsza miłość może być bardzo ważnym i intensywnym doświadczeniem. Często zostaje w pamięci na długo, ale nie da się z góry przewidzieć, czy będzie również „tą ostatnią”. W wieku 18 lat można czuć bardzo silnie, że to „ta jedyna osoba” i warto potraktować te uczucia poważnie, bez umniejszania ich.

Jednocześnie późna adolescencja i wczesna dorosłość to czas, w którym nadal rozwijają się tożsamość, potrzeby i oczekiwania wobec bliskich relacji. Dlatego związek może być zarówno prawdziwym, ważnym uczuciem, jak i etapem poznawania siebie.

Zauroczenie częściej wiąże się z dużą intensywnością, idealizacją i silną potrzebą kontaktu. Miłość zwykle można rozpoznawać bardziej w czasie: po wzajemnym szacunku, poczuciu bezpieczeństwa, zaufaniu, trosce i gotowości do rozmowy także wtedy, gdy pojawiają się trudności.


Marta Lenarczyk

1 miesiąc temu
Zuzanna Różycka

Zuzanna Różycka

Dzień dobry, pierwsza miłość może być tą ostatnią. Zależy to od bardzo wielu zmiennych, dlatego oszacowanie czy związek przetrwa jest właściwie niemożliwe. Zależy od dopasowania partnerów, pewnej dojrzałości do tworzenia relacji, wzajemnej otwartości na siebie i tego jak w ciągu życia partnerzy będą się zmieniać. W subiektywnym odczuciu bardzo często nowy związek i nowy partner jawi się jako ten jeden, jedyny. Dzieje się tak właśnie w fazie zauroczenia, kiedy mamy tendencję do dostrzegania przede wszystkim pozytywnych stron, zalet i z dużym optymizmem podchodzimy do przezwyciężania ewentualnych przeszkód. Pytanie o to kiedy zauroczenie zmienia się w miłość ma charakter filozoficzny, są to bowiem konstrukty teoretyczne i ciężko o precyzyjną definicję, nikomu nie udało się wyznaczyć sztywnej granicy. Ważne jak my sami definiujemy miłość - czy o jej obecności świadczyć będzie dojrzałość uczuć, czas bycia razem, a może gotowość do bycia ze sobą mimo dostrzegania wad partnera czy występowania trudności w związku. 

Pojawienie się tych wszystkich pytań, o których pisze być może wskazuje, że jesteś teraz na etapie refleksji o świeżym związku, dylematów o to jak relacja rozwinie się dalej. Najlepiej po prostu być w relacji, obserwować w niej siebie, sprawdzać jak ewoluują uczucia po obu stronach, skąd się bierze pewność, a skąd wątpliwości.

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Dziękujemy za kontakt z nami.

Pierwsza miłość często jest bardzo intensywna i zostaje w pamięci na długo, ale rzadko bywa „tą ostatnią”, raczej uczy nas kochać, poznawać siebie i swoje potrzeby. W wieku 18 lat można czuć, że to „ta jedyna”, te uczucia są prawdziwe i ważne, choć z czasem mogą się zmieniać razem z nami. Zauroczenie zwykle jest szybkie, pełne emocji i wyobrażeń o drugiej osobie. Miłość natomiast dojrzewa wolniej, oprócz uczuć pojawia się akceptacja, troska, gotowość do bycia przy kimś także w trudniejszych momentach.

Sądzę, że warto dać sobie prawo do przeżywania tego etapu bez oceniania, to część drogi, która wiele wnosi na przyszłość:)

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
Dorota Lewczuk

Dorota Lewczuk

Dzień dobry, Pani Basiu, bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie, tym bardziej, że nie wiadomo ile trwa związek, jak wygląda relacja itp., a jest to istotne w określeniu sytuacji. Potrzeba więcej informacji.

1 miesiąc temu

Zobacz podobne

Jestem po rozstaniu z żoną (bez rozwodu jeszcze). Powodem była zdrada.
Dzień dobry, Jestem po rozstaniu z żoną (bez rozwodu jeszcze). Powodem była zdrada. Żona jest w ciąży z człowiekiem, z którym mnie zdradziła. Od zdrady minęło 1,5 roku. Myśli na temat tego zdarzenia oraz przyszłości, cierpienia naszych dzieci, rozbitej rodziny nie dają mi normalnie funkcjonować. Mam stany lękowe. Zaraz po obudzeniu natarczywe myśli o tej sytuacji. Koncentracja jest znikoma.
Przeszłe słowa babci zostały we mnie tak silnie, że żyję w strachu przed jej oceną. Nie daję już rady.
Witam, mam problem, mianowicie ja mieszkam z babcią i mam ogromny problem z przeszłością. Wiem, że najlepszym wyjściem byłoby się od niej wyprowadzić, ale nie mogę, nie mam gdzie, ani za co, no więc może da się to rozwiązać w inny sposób. To zdarzyło się chyba w 2017 roku, a może w 16, dokładnie nie pamiętam, a zatem około 6 lat temu, wtedy tylko dlatego, że ja, jak to młody chłopak, nie zawsze robi mądre rzeczy, glośno sztucznie bekałem, no tak lubiłem i ona w pewnym momencie zareagowała ogromną złością, krzykiem, nazwała mnie zboczeńcem i że jak taki zboczony jestem to, żebym sobie dziewczynę znalazł - tamte słowa zabolały mnie bardzo, tak że po dziś dzień boje się chodzić do łazienki, do pokoju nie zamykam drzwi, bo skoro "jestem zboczeńcem" to nie wiadomo, co ja tam robię, po prostu notorycznie mam wrażenie, że babcia mnie o coś podejrzewa i osądza, telefon też unikam głosu, bo jak w jakimś filmie czy bajce pojawią się podejrzane odgłosy no to właśnie wiadomo, że bym się bardzo bał, co ona pomyśli. Druga sytuacja zdarzyła się chyba jakoś tak samo też w tym okresie, o ile pamietam te wydarzenia odbyły się blisko siebie. Przyjechał mój brat i odebrał go jego ojciec, ja wtedy byłem w ostrym konflikcie z babcią i mój brat doniósł mi, że słyszał jak babcia jego ojcu mówi o mnie, że do niczego się nie nadaję, tylko na magazyn, to również bardzo mnie zabolało, od tamtej pory wszystko robię w tajemnicy po dziś dzień, nawet jak się uczę czy coś oglądam ukrywam się z tym ,jakby to była najbardziej strzeżona informacja świata, bo skoro "nadaje się tylko na magazyn" i mimo że te słowa były wypowiedziane około 6 lat temu, to mają wpływ na moje życie po dziś dzień. Ja jestem Katolikiem, wiem, że należy wybaczać i ja wybaczam świadomie, ale niestety jest jeszcze podświadomość, nad którą kompletnie nie panuję, nie wiem czy to trauma? Bo świadomie wybaczam, źle jej nie życzę, ale codziennie żyję w strachu, bardzo się jej boję, bardzo boję się powtórki z tamtych lat, a dodatkowo te słowa jakby zaprogramowany mnie tak, że zachowuję się tak, jak to opisałem. Tak jak mówię, codziennie marzę o tym, by się usamodzielnić, by zamieszkać samemu, modlę się o to, uczę się, ale bez efektów, stąd wiem, że mój cel - mieszkanie samemu- może nie zostać osiągnięty lub zostać, ale nie wiadomo za ile, a ja potrzebuję pomocy tu i teraz, bo jest mi bardzo ciężko wytrzymać. Z tego powodu reaguję obronnie, obrażam się na nią za byle co, cały czas tamte wydarzenia noszę w sercu i najmniejsze jej jakieś źle interpretowane przeze mnie słowo staje się u mnie powodem do potężnej złości podsycanej strachem przeszłością. Ja już tak nie chcę, wyprowadzić się raczej na razie nie mogę, jak więc dalej mam z nią żyć? Jak uwolnić sie od strachu???
Jak uratować związek?

Witam, chciałbym uratować swój związek przed rozpadem, nie wiem co robić?

Jak wspierać partnera z depresją i odbudować więź z dzieckiem?
Dzień dobry, Postanowiłam napisać, ponieważ czuje się bezradna, zmęczona sytuacją, sama już nie wiem gdzie szukać pomocy. Mój partner od roku ma ciężki nawracający epizod depresyjny. Niestety bez znaczącej poprawy. W tym czasie zmiana lekarza, leków, terapeuty. Czuje sie ciągle zmęczony, śpiący, wyczerpany, nie ma siły, nie ma energii, nic mu się nie chce. To, co kiedyś go interesowało/cieszyło teraz nie cieszy. W międzyczasie stracił pracę, nie umie się określić co dalej, w jaka stronę pójść, co ma ze sobą zrobić. Ma wobec siebie ogromny krytycyzm, niska samoocenę, perfekcjonizm i poczucie że musi być lepszy, najlepszy a nic w zyciu nie ma i nie osiągnął i pewnie już nie osiągnie. Myśli s i myśli rezygnacyjny czasem występują jednak już w mniejszym stopniu niż wcześniej. W przyszłym tygodniu idzie na diagnostykę i leczenie na oddział psychiatryczny, ze wskazań lekarza. Oprócz tego mamy 20miesieczna córkę. Po porodzie przez pierwsze 2-3 miesiące to ja miałam problem z epizodem depresyjnym po porodzie i to partner przejął opiekę i obowiązki nade mną i dzieckiem. Wyleczyłam się, czuje się dobrze, wróciłam też do pracy, ogólnie wszystko ok. Pracuje na zmiany, mam prace i w weekendy i na noce gdzie partner zostaje z córką sam. Od pewnego czasu partner mówi, że jak jest z nią sam to nie czuje więzi z córką, że przebywanie z nią go po prostu męczy, wyczerpuje energetycznie. Bardzo ją kocha jednak przebywanie z nią jest dla niego ciężkie i to widać. Najczęściej to ja go zachęcam do kontaktu z córką, do zabaw, do interakcji. Zazwyczaj trwa to jakiś czas i partner wraca do swojego pokoju. Co robić? Jak mu pomóc odbudować tą relacje i więź żeby przebywanie z dzieckiem było dla niego przyjemnością, żeby sam chciał z nią przebywać bez mojej zachęty? Jestem naprawdę przeciążona, sfrustrowana biernością i niemocą partnera i zwyczajnie mam dosyć bo sytuacja trwa już długo i jest obciążeniem dla nas wszystkich. Czasem trudno jest mi wydobyć z siebie empatię i zrozumienie, gdy widzę jak jest znowu przybity, kiedy słyszę że po raz kolejny nie ma na coś siły albo gdy widzę że po 10min zabawy z córką po prostu położył się na podłodze i leży, a córka obok bawi się sama. Co robić? Szczerze mówiąc jestem już też pesymistycznie nastawiona i obawiam się, że ten pobyt w szpitalu niewiele pomoże i niewiele zmieni tylko co wtedy pozostaje? Z góry dziękuję jeśli ktoś przeczyta całość i będzie chciał odpisać, pomóc. Serdecznie pozdrawiam.
Związek stał się dla mnie ciężarem, nie wiem jak zakończyć relację.
Ostatnio w związku nie czuję się dobrze. Zakładam po długich przemyśleniach, że pewne nasze zachowania i to, jak wygląda zaangażowanie wkładane w pielęgnowanie je. Mimo że kocham swojego partnera, czuję, że mam dosyć tego i już nic tego nie uratuje. Mam ochotę pozbyć się ciężaru, z jakim wiąże się bycie w tym związku. Lecz nie wiem jak to zrobić, co powiedzieć i w jaki sposób.
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.