- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Podejrzenie romansu...
Podejrzenie romansu męża z kierowniczką a problemy w małżeństwie
Czasem mąż skarżył się bardzo na złe traktowanie z pracy przez swoją kierowniczkę że niby stosuje mobbing ale kiedy mówiłam aby o tym porozmawiał z głównym kierownikiem stwierdził że to nic nie da. Ze swoją kierowniczką znają się kupę lat kłócą potem szybko godzą a relacje ma bardzo dobre wręcz rewelacyjne szybko dochodzą do porozumienia. Ze mną swoją żoną jak toczymy kłótnie wojna trwa i trwa po 9 godz dwa dni aż czasem rękoczynów z jego strony. Tu narzeka bardzo a po chwili jak wspomnę tylko temat jego pracy z agresją słowną w moją stronę teksty cyt ,, ty odpierdol się od mojej pracy,, dlaczego czy jakieś ukryte są powody? Czy tu na rzeczy może być ukryty romans z kierowniczką coś na rzeczy. ? Kiedy jadę widzę męża zawsze pełen energii wokół niej ona obok niego śmiechy od ucha do ucha. Mówię mężowi że źle się z tym czuję dziwnie to wygląda a on że ma ją gdzieś a to praca więc nie mam czego się przejmować ale ze mną z takim spokojem radością nie rozmawia bo??? W pracy energia a pracuje dzień w dzień bez wolnego jedynie czas wolny niedziele niehandlowe lub święta ze mną spędzać potrafi czas każdego dnia po 2 godz i jak? Sex i spać i tak dzień w dzień. Kiedy kończy pracę zawsze od razu zmęczenie oj ty boli tam strzyka. Co ja mam myśleć? Kobieta mnie widzi jak jeżdżę po męża jestem jej wrogiem atakuje mnie wrogo patrzy mężowi nawet mówi tak mąż mi przekazuje że ja ją irytuję. O co tu może chodzić???
Kasia1983
Bożena Nagórska
Pani Kasiu, sytuacja, którą Pani opisuje, budzi uzasadniony niepokój, ponieważ wskazuje na głęboki brak równowagi między życiem zawodowym a domowym Pani męża. Niezależnie od tego, czy relacja z kierowniczką ma charakter romansowy, czy jest to „tylko” bardzo toksyczna, silna więź emocjonalna, widać wyraźnie, że Pani mąż inwestuje całą swoją energię i pozytywne emocje w pracę, podczas gdy dom traktuje jako miejsce rozładowania agresji i zmęczenia.
To, że mąż reaguje agresją słowną, gdy wspomina Pani o jego pracy, sugeruje, że ta relacja z kierowniczką jest dla niego rodzajem „bezpiecznej przystani” lub źródłem silnej stymulacji, której broni za wszelką cenę. Mechanizm „kłótni i szybkich powrotów do rewelacyjnych relacji” w pracy, przy jednoczesnym prowadzeniu wielogodzinnych „wojen” z Panią, może świadczyć o tym, że mąż stosuje wobec Pani tzw. przeniesienie – agresję, którą czuje do kierowniczki lub lęk przed nią, wyładowuje na Pani, bo wie, że w domu może sobie na to pozwolić. Najbardziej niepokojący w Pani opisie jest jednak wątek rękoczynów. Proszę pamiętać, że żadna frustracja zawodowa ani zmęczenie nie dają prawa do stosowania przemocy fizycznej. Jeśli mąż traktuje dom jedynie jako miejsce na „seks i spanie”, a każda próba rozmowy kończy się atakiem, to sygnał, że Pani granice są naruszane. Wrogość kierowniczki wobec Pani może jedynie potwierdzać, że czuje ona z Panią rywalizację o wpływ na męża. W tej sytuacji kluczowe jest postawienie twardego warunku dotyczącego bezpieczeństwa i Pani komfortu, bo obecny układ niszczy Panią psychicznie, podczas gdy mąż czerpie energię z relacji poza domem.
Powodzenia.
Psycholog Bożena Nagórska
Zobacz podobne
Dzień dobry mam dziwny problem. Jestem w zwiazku prawie 1.5 roku, do roku bylo cudownie, a teraz to jest raz dobrze, raz źle. Ja jestem w niej mega zakochany, kupiłem mieszkanie i chciałem zeby się wprowadziła do mnie, ale ona nie chce, robiłem wszystko by czuła sie jak najlepiej i wybierala akcesoria do tego mieszkania. Gotuje, sprzatam, robie niespodzianki, oczywiście nie jestem idealny i tez popełniam błędy czy w emocjach powiem cos co później zaluje, ale umiem przeprosic i staram sie wiecej tak nie robic. Kiedys usłyszałem od swojej dziewczyny, ze nie musimy sie widywac codziennie (kiedys sie widywalismy kiedy tylko moglismy) zabolało mnie to, wiem ze praca i różne inne rzeczy przez co nie mozemy sie widywac codziennie ale takie slowa mnie mocno zabolaly. Jak mam normalnie myśleć zeby z ta osoba zalozyc rodzine jak ona mi takie rzeczy mowi? Wczoraj mielismy spedzic razem wieczor, a potem noc, ale musiała wrocic bo z psem wyjsc musiala bo siostra na noc do pracy, okej odwiozlem ja, myslac ze mnie zaprosi do siebie i co? I nic, nie zaprosila. Zrobilo mi sie przykro i jej napisalem, ze myslalem ze mnie zaprosisz i ze jest mi z tego powodu przykro.. odpisala zebym nie robil problemu i nie ma obowiazku ze mna spac codziennie, ale my nie spimy codziennie razem i nie robie jej o to codziennie problemu. Dla mnie takie slowa jakbym w pysk dostał. Mi zalezy na niej, chciałbym z nia zalozyc rodzine, ale mam metlik w glowie i jej napisalem co mnie boli to odpisala ze nie będzie 2 dni tlumaczyc sie z czasu spedzonego osobno, masakra
Dzień dobry. Jestem młodą mężatką, zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Nie mogę się dogadać z mężem w sprawie alkoholu. On potrzebuje co jakiś czas, według mnie większej ilości alkoholu, co mnie bardzo irytuje. Gdy mąż wypije, wpadam w furię- biję go, obrażam, chce odchodzić. Nie umiem tego powstrzymać, ponieważ z dzieciństwa mam bardzo złe wspomnienia odnośnie do alkoholu. Im bardziej kontroluję spożywanie alkoholu przez mojego męża, tym on bardziej się buntuje i mówi wprost, że robi mi na złość. Chciałabym po pierwsze- reagować mniej emocjonalnie a po drugie, chciałabym, żeby tego alkoholu nie było. Jak sobie z tym poradzić? Jak rozmawiać z mężem, aby on nie robił mi na złość? Wiem, że przydałaby mi się terapia i rozważam jej podjęcie, jednak na ten moment potrzebuję rady na tu i teraz.

